witam,
ostatnio zaczelam sie rozgladac za pezdszkolem dla synka.w listopadzie
podzwonilam do kilku przedszkoli i wtedy mowiono mi ,ze syn (ktory obecnie ma
1,5 roku)bez problemu bedzie przyjety do najmlodszej grupu od wrzesnia.
dzwonilam pod koniec stycznia do tych samych przedszkoli(po karty
zgloszeniowe) i okazalo sie ,ze soryy ale weszla ustawa ,ze do przedszkola
moga chodzic maluszki od 2,5 roku.wiec moj syn niestety ale nie zostanie
przyjety od wrzesnia

mam pytanie :jaka jest roznica czy dziecko idzie do
przedszkola w wieku 2 lat czy w wieku 6 miesiecy do zlobka ,czy chodzi o
gotowosc emocjonalna?????dla mnie nie ma roznicy, i w jednym i drugim
przypadku dziecko rozstaje sie z mama na kilka godzin.wiec o co chodzi z
calym tym ograniczeniem w przyjmowaniu do przedszkoli???nie wiem czy jest
sens w takiej sytuacji jak moja :posylac dziecko do zlobka(gdzie beda rowniez
maluchy kilku miesieczne a moj syn mozliwe ze jednym ze starszych)czy dac
sobie spokoj,oszczedzic przykrych kilku dni-tygodni adaptacji(po to zeby od
nast wrzesnia od nowa w innym przedszkolu to przechodzil?)i posiedziec z nim
jeszcze rok w domu???????????????????????????????????????czy ktoras mama wie
moze cos wiecej na ten temat??????????????????????