kurka.domowa 05.07.07, 19:01 Mam na początek takie pytanie - ile zarabiają przedszkolanki w prywatnych , warszawskich przedszkolach??? Chodzi mi o widełki - "od - do". Chodzi mi wyłącznie o te placówki, które mają status przedszkoli niepublicznych. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
asi7774 Re: zarobki przedszkolanek 05.07.07, 19:48 naprawde rożnie... mamwiele koleżanek na studiach z prywatnych przedszkoli- jedne mają około 1600 a inne nawet ponad 2000 Odpowiedz Link Zgłoś
nauczycielka_przedszkola Re: zarobki przedszkolanek 05.07.07, 20:54 Od zakresu obowiązków,wykształcenia,praktyki,umiejętności dodatkowych(np nauczanie angielskiego w grupie lub gra na instrumencie),,zaangażowania w pracy,od opinii z innych miejsc pracy,od podejscia do dzieci i od decyzji dyrektora Czegos nie dodalam?To moze inni dopiszą Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
meg_2 Re: zarobki przedszkolanek 08.07.07, 16:53 Przede wsyztkim to zalezy od przedszkola w jakim sie pracuje. Ja znam troche inne przedzialy. Znam osoby ktore w przedszkolu niepublicznym zarabiaja 1000 zl a jak na razie najwyzsza pensje jaka slyszlalam: osoba z wyksztalceniem, dodatkowymi kursami, kilkuletnim doswiadczeniem zarabia 1500 zl. ZAtem gdzie te pensje powyzej 2000? Powiedzcie to postaram sie tam o prace Odpowiedz Link Zgłoś
aniask2 Re: zarobki przedszkolanek 08.07.07, 18:15 Z kwalifikacjami i bez doświadczenia: 1500-1600 na początek, z kwalifikacjami, kursami i doświadczeniem 1800-ponad 2000. Odpowiedz Link Zgłoś
triada10 Re: zarobki przedszkolanek 08.07.07, 19:14 A tak z ciekawości: to pensje brutto czy "do ręki"? Odpowiedz Link Zgłoś
meg_2 Re: zarobki przedszkolanek 08.07.07, 21:34 ja mowilam o pensjach do reki z tym ze w wielu placowkach niepublicznych stosowany jest system na umowie najnizsza krajowa a reszta poza umowa. Odpowiedz Link Zgłoś
kurka.domowa Re: zarobki przedszkolanek 10.07.07, 22:25 To ja może powiem, dlaczego pytam. Moje dziecko chodzi do przedszkola na W-skim Ursynowie. Jest ono nowe na tyle, że nie ma jeszcze skompletowanej kadry. OD września ma jednak ruszyć pełną parą. Na razie jest tylko jedna wychowawczyni i z tego, co widzę, są problemy z rekrutacją kolejnych. PRzypadkiem dowiedziałam się, że starała się tam o pracę moja znajoma znajomych (nieważne)- dziewczyna z super podejściem do dzieci, ale bardzo się zastanawia, bo zaoferowano jej 1400 zł (chyba na rękę, zgaduję). Szczerze mówiąc troche się wkurzyłam, bo takie pieniądze (a nawet większe) zarabia większość ursynowskich nianiek, zazwyczaj bez jakichś specjalnych kwalifikacji, opiekując się jednym dzieckiem. Mam wrażenie, że właścicielka nie ma zielonego pojęcia o tym rynku, albo chce po prostu zbić kasę kosztem tych dziewczyn. No i boję się, że za te pieniądze zgodzą się pracować panie wyłącznie niezbyt wykwalifikowane, a wtedy trzeba będzie szukać nowego przedszkola i kolejny kłopot się szykuje. Kurczę, wkurzam się. Odpowiedz Link Zgłoś
mariwu Re: zarobki przedszkolanek 11.07.07, 09:46 > PRzypadkiem dowiedziałam > się, że starała się tam o pracę moja znajoma znajomych (nieważne)- dziewczyna > z super podejściem do dzieci, ale bardzo się zastanawia, bo zaoferowano jej >1400 zł (chyba na rękę, zgaduję). "super podejście do dzieci" to rzecz podstawowa w pracy każdego nauczyciela. Piszesz - "dziewczyna". Czy ma skończoną pedagogikę przedszkolną? Czy ma już jakiś staż pracy? To ważne. Przeszkola niepubliczne powinny, tak jak publiczne, zatrudniać WYŁĄCZNIE nauczycieli z kierunkowym wykształceniem. Takich osób jest bardzo niewiele, bo wśród młodych osób wybierających się na pedagogikę wciąż chyba panuje przekonanie o niższym nieco prestiżu zawodu nauczyciela przedszkola w stosunku do innych specjalności. Stąd najczęściej problemy z zatrudnieniem odpowiednio wykwalifikowanej kadry (nauczycieli po pedagogice przedszkolnej). Bo "podejście" to jeszcze nie wszystko. I druga rzecz: pierwsza pensja w państwowej placówce to ok. 800 zł "na rękę". I nauczycielka płaci za posiłki w przedszkolu (jesli z nich korzysta). Taką pensję otrzymuje długo. Podwyżki dopiero po uzyskaniu kolejnych stopni awansu zawodowego i nabywania wysługi lat. Oczywiście w przeszkolu państwowym etat to nieco mniej godzin, ale zarabia się miesięcznie, początkowe lata, właśnie ok. 800 miesięcznie. A tu młoda dziewczyna, od razu, dostaje prawie dwa razy więcej. Ze strony pracodawcy płacącego na rękę 1400 zł, przy pełnym ubezpieczeniu pracownika, to wydatek prawie 2000 zł. Dwie nauczycielki na grupę to 4000 zł miesięcznie. Plus zwykle ich pełne wyżywienie. I mówimy o zarobkach nauczycielek rozpoczynających pracę. Nianie zarabiają może tyle samo. Może więcej. Ale jeśli ktoś szuka stałej pracy, która go rozwija, prowadzi przez kolejne szczeble i przynosi podwyżki, to chyba raczej wybiera jednak drogę pracy nauczyciela. Nie wiem, czy nianie są masowo ubezpieczane. Czy mają płacone składki emerytalne. Czy mają płatne urlopy. Każdy może wybierać. >Mam >wrażenie, że właścicielka nie ma zielonego pojęcia o tym rynku, albo chce po > prostu zbić kasę kosztem tych dziewczyn. Rynek to wyważenie między kosztami, które może ponieść właściciel(m.in.pensjami nauczycieli) a tym, ile za konkretne przedszkole mogą zapłacić rodzice. Nie da się "zbić kasy kosztem tych dziewczyn", bo przedszkole, w którym pracuje niezadowolona kadra szybko straci klientów Odpowiedz Link Zgłoś
www.311 Re: zarobki przedszkolanek 11.07.07, 18:57 800 zl w panstwowym ale etat 5 godzin dziennie 1400 za 8 godzin dziennie wiec chyba zadna łaska... a co do gratisowych obiadow w prywatnych przedszkolach to indywidualna sprawa pracodawcy a nie zaden pwenik u mnie w prywatnym sa platne Odpowiedz Link Zgłoś
aniolek9996 Re: zarobki przedszkolanek 11.07.07, 20:38 witajcie, mam znajomą, która pracuje w prywatnym przedszkolu i jeśli chodzi o zarobki w takich przedszkolach, to po studiach wyższych można dostać i 1000 zł a żeby mieć jakąkolowiek podwyżkę to trzeba się nieźle napracować a 1400 to mają nieraz panie magister z doświadczeniem, które są wysyłane na jakieś kolejne studia podyplomowe, które sobie opłacają same oczywiście myslę, że jak w prywatnych przedszkolach będą tak płacić dalej to kadra nie będzie się zmieniała co rok, tylko co pół, bo kto tam bedzie chciał pracować? rozumiem, że niektórzy lubią pracę z dziećmi, ale jak tak popracują i się zorientują, że za takie pieniądze nie będa w stanie normalnie tu żyć i funkcjonować, to poszukają miejsca dla siebie gdzieś indziej a nawiązując do zmian pań przedszkolanek to rotacja jest ogromna, ciekawe, czy we września mój syn bedzie miał jeszcze tą samą ciocię ?? Odpowiedz Link Zgłoś
mariwu Re: zarobki przedszkolanek 11.07.07, 22:48 > 800 zl w panstwowym ale etat 5 godzin dziennie Ale 30 dzieci. > 1400 za 8 godzin dziennie Niekoniecznie. Różny jest zakres wymagań godzinowych, bo różna jest organizacja pracy w przedszkolach niepublicznych. Zdaje sie, że nie ma się co targować. Pensje w przedszkolach państwowych (szkołach zreszta też) wołają o pomstę do nieba W placówkach niepublicznych nie ma żadnej reguły. Poczytajcie jak duże rozbieżności stawek podawane są na forum. I jak bardzo mogą się różnić zakresy obowiązków związane z określoną płacą. I ta dodatkowa informacja, że co innego na umowie, co innego do ręki... Może stąd te różnice? Odpowiedz Link Zgłoś
kurka.domowa Re: zarobki przedszkolanek 11.07.07, 19:08 JAk już wspomniałam, nie znam tej osoby bezpośrednio i wszystko co wiem, to z relacji znajomych, którzy wyrażali się z uznaniem o jej kwalifikacjach. Postaram się dowiedzieć więcej szczegółów. Jednak patrząc na sprawę ogólniej - ja rozumiem, że trzeba mieć kierunkowe wykształcenie, staż itp. Ale czasy się jednak bardzo zmieniły. Po pierwsze, nikt po studiach, w Warszawie, nie przyjdzie już pracować za 800 zł, chyba że ma kasiastych rodziców/męża, a pracę traktuje jak ekscentryczne hobby. Z jednej strony wymagamy, by nauczycielki zajmujące się naszymi dziećmi miały jak najlepsze kwalifikacje, a z drugiej nie oburza nas to, że zarabiają mniej niż sprzątaczki (dla niezorientowanych - stawka w W-wie średnio 10 zł za godzinę). Kolejna sprawa - przedszkola niepubliczne mają dofinansowanie z gminy, i to całkiem spore. Dlatego mogą sobie pozwolić na wyższe pensje, ale wolą oszczędzać. Stąd właśnie tak duża w przedszkolach niepublicznych rotacja personelu. Właściciel zazwyczaj ma w nosie dobro dzieci, dla których zmiana opiekunek to spora trauma. Poczytajcie sobie forum , sporo na temat rotacji się pisze. Odpowiedz Link Zgłoś
mariwu Re: zarobki przedszkolanek 11.07.07, 22:41 >Z jednej > strony wymagamy, by nauczycielki zajmujące się naszymi dziećmi miały jak > najlepsze kwalifikacje, a z drugiej nie oburza nas to, że zarabiają mniej niż > sprzątaczki Zdecydowanie oburza. Jestem akurat zwolenniczką dobrego opłacania nauczycieli. Za dobrą pracę. > Kolejna sprawa - przedszkola niepubliczne mają dofinansowanie z gminy, i to > całkiem spore. Tak. Mają Dofinansowanie przedszkola niepublicznego (na dziecko)wynosi ustawowo 75% (tylko 75%) tego, ile kosztuje GMINĘ (nie rodziców) utrzymanie jednego dziecka w przedszkolu publicznym (bo przeciez gmina dotuje również publiczne). > Dlatego mogą sobie pozwolić na wyższe pensje, ale wolą > oszczędzać. Stąd właśnie tak duża w przedszkolach niepublicznych rotacja > personelu. Właściciel zazwyczaj ma w nosie dobro dzieci, dla których zmiana > opiekunek to spora trauma. To jakieś wielkie nieporozumienie. Nie ma czegoś takiego jak: "niepubliczne są złe, a publiczne cacy". Są przedszkola dobre i złe. Wredne dyrektorki bywaja i tu i tam. Ale także cudowne, zaangażowane, ciepłe dyrektorki bywają i tu, i tam. Różnica jest zwykle taka, że dzięki dużej, zróżnicowanej ofercie przedszkoli niepublicznych rodzice mają szansę NAPRAWDĘ zdecydować, do którego ma chodzic ich dziecko. Wybrać świadomie klimat przedszkola, rodzaje zajęć, linię wychowawczą proponowaną przez poszczególne placówki. I zawsze mi się wydawało, że włascicielki niepublicznych przedszkoli (przynajmniej te, które znam) bardzo dbają o dobrą kadrę, bo przecież przedszkole będzie dochodowe przez wiele lat TYLKO WTEDY, jesli będzie tak prowadzone, żeby rodzice chcieli do niego zapisywać kolejne dzieci. Znam włascicielki przedszkoli niepublicznych, które opłacają swoim nauczycielkom studia podyplomowe (żeby mogły uzupełnić wymagane przepisami kwalifikacje), od początku dawały dłuższy płatny urlop niż przewiduje kodeks pracy (bo nie widzą sensu, żeby nauczycielka siedziała w pustej sali, jesli w tym czasie trwa przerwa wakacyjna w pracy przedszkola). I znam dyrektorki przedszkoli publicznych, które nie pozwalały nauczycielkom zamieniać się dyżurami, tak, aby umożliwić jednej z nich np. uczestnictwo w zajęciach odbywających się w piątkowe popołudnia, bo chciały utrudnić swoim pracownicom ukończenie studiów. Przeciez wszystko zalezy od człowieka, a nie od statusu placówki. Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka6 Re: zarobki przedszkolanek 11.07.07, 23:16 1400 zł netto 16 lat pracy, nauczyciel mianowany. Wyższe wykształcenie pedagogiczne + edukacja wczesnoszkolna + szkoła muzyczna Od września 30 dzieci w grupie, praca 5 godzin + nieodpłatnie ale obowiązkowo: pobyt na festynach w sobotę ( 2-3 razy w roku)+ dodatkowe atrakcje dla rodziców (po godzinach pracy - ok.5 razy w roku)+ codzienne wyjścia z pracy ok. pół godziny do godziny ( trzeba sobie przekazac grupę i ustalic dalszy tok pracy) + pisanie w domu planów, konspektów, scenariuszy zajęc i Bóg wie czego jeszcze. Nauczycielka z przedszkola publicznego. Odpowiedz Link Zgłoś
mariwu Re: zarobki przedszkolanek 11.07.07, 23:52 zoyka6 napisała: > 1400 zł netto > 16 lat pracy, nauczyciel mianowany. > Wyższe wykształcenie pedagogiczne + edukacja wczesnoszkolna + szkoła muzyczna > Od września 30 dzieci w grupie, praca 5 godzin + > nieodpłatnie ale obowiązkowo: pobyt na festynach w sobotę ( 2-3 razy w roku)+ > dodatkowe atrakcje dla rodziców (po godzinach pracy - ok.5 razy w roku)+ > codzienne wyjścia z pracy ok. pół godziny do godziny ( trzeba sobie przekazac > grupę i ustalic dalszy tok pracy) + pisanie w domu planów, konspektów, > scenariuszy zajęc i Bóg wie czego jeszcze. Nauczycielka z przedszkola > publicznego. Zoyka. Właśnie o tym mówię. Dlatego chylę głęboko czoło przed pracą nauczycielek, w przedszkolach publicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
meg_2 Do MAriwu 16.07.07, 22:01 >Dlatego chylę głęboko czoło przed pracą nauczycielek, w > przedszkolach publicznych. Trochę mnie to zirytowało. To znaczy, że nauczyciele w przedszkolach niepublicznych sa jacys gorsi? Nie bede sie licytowala jak dugo ja pracuje, co robie, ile konspektow, planow i rzeczy robie kosztem swojego czasu wolnego. Kocham moja prace i robie to z przyjemnoscia bo robie to dla moich dzieciakow. Ale nie uwazam zeby nasze zarobki byly jakies cudownie wieksze od nauczycieli przedszkoli publicznych i zebysmy wykonywaly inna gorsza prace. Odpowiedz Link Zgłoś
mariwu Re: Do Meg :-) 16.07.07, 23:33 > >Dlatego chylę głęboko czoło przed pracą nauczycielek, w > > przedszkolach publicznych. > Trochę mnie to zirytowało. To znaczy, że nauczyciele w przedszkolach > niepublicznych sa jacys gorsi? Przepraszam Cię Bardzo niezgrabnie mi wyszło. Oczywiście, że nauczyciele w przedszkolach niepublicznych nie są w niczym gorsi od tych w publicznych. Moja światła uwaga przekazywała tylko osobiste wyznanie, że jestem pełna podziwu dla nauczycielek przedszkoli publicznych, które za niższą pensję (niż w niepublicznych) pracują ze zdecydowanie liczniejszą grupą dzieci (niż zwykle w niepublicznych). Wszystkie nauczycielki przecież doskonale wiedzą, że to jednak różnica 15 czy 30 . I te z publicznych borykają się jednak zwykle z nieco większym oporem materii (praca papierkowa, duże imprezy itp.) Łączy nas jednak na pewno pasja, radość i oddanie pracy. Czyż jest większa frajda niż patrzeć jak dzieci rosną na naszych oczach? Odpowiedz Link Zgłoś
mariwu ps. Do Meg 16.07.07, 23:53 Meg. Dla jasności: ja jestem niepubliczna. Od 20 lat... Odpowiedz Link Zgłoś
nauczycielka_przedszkola Re: zarobki przedszkolanek 12.07.07, 09:38 Do wypowiedzi zoyka6 dodam jeszcze swoj grafik przygotowan TYLKO do Dnia Mamy i Taty i odpowiedzcie sobie na pytanie-ile godzin tygodniowo spolecznie pracuję? Nie mam lezakowania.Nie moge nawet 10 procent tych czynnosci wykonac w pracy w grupie bo mam dwoje nadpobudliwych dzieci i musze realizowac inne zajecia.Posiadam wyksztalcenie,staz i szkoly takie same jak przedmowczyni. I gwoli scislosci,nie żale sie,kocham swoją prace! Czesto podkresla sie tu na tym forum te 5 godzin pracy ale to czysta fikcja! W domu potafi zejsc drugie tyle! Wyykonanie jednego atrakcyjnego kotylionu czy swietnej,bibulkowej czapeczki na glowke zajmuje 1-2 godziny,wiec... Przygotowania do Dnia Mamy i Taty i festynu rodzinnego dnia 26 maja. Musze zrobic: *25 zaproszen (dzieci jeszcze nie umieja pisac) wiec musze wkleic tekst do wykonanych przez nich zaproszen oraz wydrukowac karteczki z zaproszeniami po- wsadzac do poleczek (bo czesc rodzicow oczywiscie musi miec potrojne info,łącznie z codzienną rozmową wtedy ono do nich dociera). *25 kolorowych kotylionow na glowe dla dzieci ( z kolorowych kwiatow).Ze dwa cale weekendy na wykonanie murowane. *50 kolorowych przywieszek na wejscie ,na szyję dla rodzicow.Przyciąc,wyciąc,przykleic elementy i wstazeczki.Kilkanascie godzin murowane. *Zrobic piękne dekoracje na stol ,kupic żywe kwiatki do wazonikow-wyjazd do rynek. *50 duzych pomponow z bibulki do tanca.Przyciąc,zawiązac...No moze uda sie zmiescic w 10 godzinach pracy. *kilkanascie kartonowych napisow,obrazkow do inscenizacji. *Zakup produktow na upominki dla rodzicow a wiec kilka wizyt w sklepie az znajde taki w ktorym bedzie ten rodzaj makaronu. ; w tym roku makaronowo- gwiazdkowe korale oraz ozdobione przez dzieci ramki ze zdjeciem.Aha,musz e pojechac po zylke do sklepu wedkarskiego jakies kilkanascie przystankow. *Musze wybrac z dysku najladniesze fotki dzieci (pewnie zejdzie ze 3-4 wieczorne godziny),wyslac a potem odebrac w punkcie najladniejsze fotki(Do ramek wykonanych przez dzieci)i poumieszczac w ramkach (nastepne kilka godzin). *Zakupic cekiny ,tiul,uszyc dwie sukieneczki baletniczek dziewczynkom do przedstawienia. *Wykonac okolo 200 medali za rozne zajecia i konkurencje sportowe.Wyciac 200 kolek,poprzycinac wstazki na szyje,powycinac elementy i przykleic (lub narysowac ale to gorzej wygląda.)Do tego wypelnic dyplomy,no moze uda sie wdrukowac tekst ale to tez kilka godzin pracy. *Potrzebne 50 patyczkow do "orkiestry" dzieciecej (wystepy),.Musze pojechac do lasu i naciac leszczynowych galązek.Moze przetrwaja ze 3 lata wtedy,podobno to dobre drewno. *Musze zapakowac 50 prezentow dla rodzicow wykonanych przez dzieci.Kazedmu przyciac papier i wstazeczke,zawiązac.Oczywiscie sam piekny ozdobny papier do mnie nie pzryjdzie wiec kolejny powrot do domu opozni sie o wizyte w hurtowni. *Wyjazd do hurtowni po zabawki dla dzieci na nagrody w konkursach.Pewnie kilka godzin chodzenia po hurtowni murowane.Przeciez nie wezme pierwszego lepszego,musze wycelowac w ich gusta.,tak to wazne. *Wyjazd do hurtowni po zabawki na Dzien Dziecka dla mojej grupy.Patrz wyzej.Przeciez nie wezme pierwszego lepszego,musze wycelowac w ich gusta.Ala lubi to a Basia tamto a Macius chcialby na pewnoo to.. a tu dla Zuzi nic nie ma,pewnie musze pojechac do innej....... (25 dzieci) *Pokaz mody dzieciecej na wesolo w czasie festynu a wiec musze przygotowac jakies stosowne dekoracje i muzyke powgrywac na plytki np ,francuską.Powycinac z czasopism zdjecia modelek,ponaklejac na duze kartony ,pozawieszac,poprzykrywac itp. *Mini Playback Show.Musze pzrygotowac 20 plytek cd z roznymi utworami,dac wczesniej potencjalnym solistom.Pewnie zejdzie ze dwa dlugie wieczory na nagrania i przegrywania.Zakupic nagrody.Zrobic dyplomy oraz przebrania dla "jurorow". *Dekoracja sali=kilkadziesiat serduszek,kwiatow,pajacyki,clowny i inne ( wizyta i zakup potrzebnych artykulow oprocz posiadanych juz przeze mnie w przedszkolu) *Dekoracja placu zabaw,wykonanie girland kwiatowych i chorągiewkowych. *Urzadzenie "stoisk" dla rodzicow,z ciasteczkami,z suvenirkami itp;wykonanie odpowiednich napisow i opisow stoisk. *Integracyjne napisy dla rodzicow Sa to tylko czynnosci przydzielone mojej osobie (nie licze czynnosci dla kolezanek) A i to jeszcze nie wszystko.... Zgadnijcie kiedy zaczynam przygotowania do 26 maja? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka6 Re: zarobki przedszkolanek 12.07.07, 13:45 Ja też się nie żalę, bo kocham pracę i uwielbiam moje dzieci. Tylko denerwuję się gdy słyszę jakie to luzy mamy za wielką gotówkę ( nie dotyczy tego wątku). A tu ani wolnego za dużo ani zarobków, ale jak pisałam wszystko wynagradzają nam nasi podopieczni ) Tylko czasem zastanawiam się jak dorobic do wypłaty żeby dla moich prywatnych dzieci starczyło i skąd wziąsc na to czas. Odpowiedz Link Zgłoś
miedzymorze Re: zarobki przedszkolanek 13.07.07, 13:29 Ała. Jak dla mnie totalny przerost formy nad treścią i brak organizacji. pozdr, mi Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: zarobki przedszkolanek 14.07.07, 00:54 troche zdziwilam sie czytajac posty powyzej, bo pensja jakby troche zawyzone,no, chyba, ze sie zupelnie nie orientuje ja skonczylam 5-letnie studia magisterskie, nastepnie 2 lata podyplomowych,mnostwo kursow i w przedszkolu niepublicznym mam 1000 zl do reki - mysle, ze bardzo malo dobrze, ze maz niezle zarabia, moge wiec pozwolic sobie na prace - hobby Odpowiedz Link Zgłoś
batutka aniask 14.07.07, 12:53 teraz i tak jestem na zwolnieniu, bo niedlugo urodze swojego berbecia ale mimo tej pensji chce wrocic do swojego przedszkola po urlopie wychowawczym, bo to naprawde super miejsce, dobrze sie pracuje, super szef - a ja jestem taka,ze boje sie zmian i pewnie mimo marnych zarobkow wroce tam...no, ale to sie zobaczy za 3 lata Odpowiedz Link Zgłoś
milutek03 Re: batutka 28.07.07, 19:43 nauczyciel kontraktowy w przedszkolu niepublicznym, praca 8-9h dziennie przez cały rok i 1300 netto a i tak nie zamieniłabym mojej pracy na inną spełniam się zawodowo ale pewnie jak każdy marzę o podwyżce, moje obowiązki są różne i nie dotyczą tylko pracy z dziećmi Odpowiedz Link Zgłoś
milutek03 Re: batutka 29.07.07, 17:02 a jesli chodzi o pisanie planów to my- nauczycielki w niepublicznych także musimy to robić, tak więc 8-9 h w pracy a potem jeszcze praca w domu dla porównania w państwowym 5h pracy w przedszkolu i praca w domu, dlatego nasze pensje tak się różnią Odpowiedz Link Zgłoś