Dodaj do ulubionych

"Wylegitymowanie sie" :)

03.09.07, 15:20
Nie wiem jak to napisac, ale chodzi mi o to czy w waszych
przedszkolach może odebrać dziecko kazdy czy np tylko mama i osoba
zgloszona do tego przez rodziców. Odbieralam dziś z przedszkola
synka i nikt mnie nawet nie zapytal kim jestem - rownie dobrze
moglabym byc obca osoba. Troche mnie to wytracilo z rownowagi i
teraz mam paranoje ze mi ktos dziecko ukradnie z przedszkola...
Byłam przekonana ze dowod osobisty bede musiala pokazac a tu taki
luz... Jak jest u was?
Obserwuj wątek
    • dronka3 Re: "Wylegitymowanie sie" :) 03.09.07, 15:34
      u nas są upoważnienia, ale może Ciebie po prostu pani zapamiętała z rana.
      • bosshek Re: "Wylegitymowanie sie" :) 03.09.07, 19:17
        Qrcze , Ja też miałam wrażenie ,że wejść i odebrać dziecko może
        każdy sad. Powiedziałam tylko imię dziecka i zabrałam je do domu, nie
        sądzę ,żeby mnie ktoś zapamiętał. Zmartwiłam się tym. Czy są w tym
        względzie jakieś przepisy???
        • kasia0802 Re: "Wylegitymowanie sie" :) 03.09.07, 21:05
          mnie to też wkurzyło, bo nikt nic nie sprawdzasad dziś dzwonię po
          dziecko, a tu pani mówi ze już synka ktoś odebrał...myślałam ze
          skonam na miejscu, a ona na to ze nie wiedziała który moj synek i
          poprostu jej sie pomyliło.Jak tak można.O mało się nie zapłakałam.
          • hanna26 Re: "Wylegitymowanie sie" :) 03.09.07, 23:37
            O rety, chyba bym umarła!
            U nas (niewielkie, prywatne przedszkole) jest to akurat rygorystycznie przestrzegane. Żeby odebrać dziecko, trzeba najpierw być przedstawionym siostrom-wychowawczniom. One zapisują sobie numer dowodu osobistego, telefon danej osoby, rozmawiają przez pewien czas, żeby, jak mówią, dobrze zapamiętać danego opiekuna. Obcej osobie, nawet jeżeli miałaby pisemne upoważnienie od rodziców, nie wydaliby dziecka.
            • justi54 Re: "Wylegitymowanie sie" :) 04.09.07, 08:24
              U nas rodzice odbierają dziecko na początku na dowód, potem jak juz
              się wryją w pamięć personelowi to bez niczego. Obca osoba tylko za
              pisemnym upoważnieniem, ale wcześniej musi je dostarczyć osobiście
              któryś z rodziców (niemozliwe jest aby z tym upowaznieniem przyszła
              obca osoba). Upoważnienia są stałe na dany rok szkolny lub czasowe z
              wpisanymi datami.
          • ma.ma.vi.ki Re: "Wylegitymowanie sie" :) 04.09.07, 10:25
            U nas też nikt nie sprawdza, z rana nie mogły mnie zapamiętać, bo inna Pani
            odbierała małą ode mnie, a inna mi ją przyprowadziła.Przez domofon mówi się
            tylko "przyszłam po "X" i PAni od razu mi ją przyprowadziła i wróciła na
            salę.Jestem zbulwersowana i na pewno to poruszę na zebraniu.Po co w takim razie
            było wypełnianie ankiet i upoważnianie dziadków? ZObaczę jak będzie dzisiaj...
    • makbyt Re: "Wylegitymowanie sie" :) 04.09.07, 10:17
      a ja mam inne nazwisko niż moje dziecko i legitymowanie się w tym
      przypadku nie ma żadnego sensu.
      • justi54 Re: makbyt 04.09.07, 10:30
        U nas też są inne nazwiska np. inne ma matka (bo swoje panieńskie),
        inne ojczym (bo własne) a jeszcze inne dziecko (bo po tatusiu
        biologicznym). Po to jest lista z numerami dowodów osobistych
        rodziców aby nie było problemów. Zresztą jak panie bezbłędnie
        rozpoznawają rodziców nowych przedszkolaków to już problem
        legitymowania się znika.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka