obiad-dokładki

15.05.08, 09:59
W przedszkolu mojego syna dzieci, które nie zjedzą całej zupy nie dostają
dokładki drugiego dania. Czy uważacie,że to jest właściwe zachowanie?
Tym sposobem moje dziecko zjadło wczoraj w przedszkolu pół talerza zupy i dwa
pierogi. Szansy na dokładkę pierogów nie było, bo nie zjadł całej zupy. Faktem
jest że moje dziecko nie lubi większości zupsad Zjada tylko rosół i żurek.

Zastanawiam się czy tak jest też w innych przedszkolach?
    • hanna26 Re: obiad-dokładki 15.05.08, 10:56
      W naszym przedszkolu dzieci zawsze mogą otrzymać dokładkę potrawy, która najbardziej smakuje. Są dzieci, które np. wcale nie jedzą zup, bo ich nie lubią. Nikt ich nie zmusza do jedzenia, otrzymują większe porcje drugiego dania.
      • justi54 Re: obiad-dokładki 15.05.08, 15:18
        W przedszkolu syna zupełnie jak u Hanny26.
        • ewa9923 Re: obiad-dokładki 15.05.08, 15:23
          Czyli jednak coś tu nie w porządku...

          A mogę wiedzieć ile płacicie za obiad?
          • heca7 Re: obiad-dokładki 15.05.08, 15:59
            Ja to bym się cieszyła jakby Ala zjadła pół talerza zupy i 2
            pierogismile A ak poważnie to u niej w przedszkolu nie ma problemu z
            dokładkami.
          • justi54 Re: obiad-dokładki 16.05.08, 08:45
            4,50 za trzy posiłki dziennie. Przedszkole państwowe.
    • aluc Re: obiad-dokładki 15.05.08, 20:56
      jest wręcz odwrotnie - dzieci jedzą tyle, ile chcą
      • hanna26 Re: obiad-dokładki 16.05.08, 00:03
        Stawka żywieniowa to 7 zł dziennie. W sumie czesne wynosi 500 zł. Prywatne przedszkole katolickie.
    • anita2006 Re: obiad-dokładki 16.05.08, 08:51
      Co to za porcja dwa pierogi?
      U nas w przedszkolu (miejskie) stawka żywieniowa wynosi 4,00 i dzieci mogą jeść
      ile chcą. A kiedy są pierogi na talerzu to na pewno to nie są dwie sztuki. Ile
      Twój syn ma lat?
      • ewa9923 Re: obiad-dokładki 16.05.08, 09:33
        Syn ma 6lat. W domu zjada co najmniej 6 pierogów smile

        Ja za obiad płacę 4zł.

        • m.nikla Re: obiad-dokładki 16.05.08, 09:47
          Wiecie co?? ja sie kiedys załamałam..to było co prawda w złobku dzieci
          dwuletnie- i ja byłam tam synem zeby sie zaakilamtatyzował...i był
          podwieczorek- na spodku takim od herbaty- dwie łyzki zmiksowaych owoców, moje
          dziecko zjadło, zasmakowało mu i mówi do mnie ,ze juz nie ma , chciał
          jeszcze...nie dostał....ostatni to był nasz dzien w tym żłobku...nie powinno
          tak być absolutnie...
          • divinka Re: obiad-dokładki 16.05.08, 11:41
            U nas z tego co wiem to dzieci dostają więcej tego dania które mają
            szansę zjeść. Zastanawia mnie coś innego ,podane przez was stawki
            żywieniowe. Czy to są kwoty za dzień czy tylko za obiad? Bo my
            płacimy 8 zł za dzień. I zaczynam sie zastanawiać czy ja przypadkiem
            nie powinnam poprosić w przedszkolu o rozpisanie tych wydatków.
            • hanna26 Re: obiad-dokładki 16.05.08, 12:47
              7 zł, jest to cena za cały dzień. Cztery posiłki. Tak jak napisałam, dzieci mogą jeść ile chcą i co chcą.
              • divinka Re: obiad-dokładki 16.05.08, 13:04
                Między 7 a 8 zł. to jeszcze różnicy nie ma. Ale już porównując do
                innych przedszkoli różnica jest spora. Może stąd właśnie bierze się
                wydzielanie jedzenia dzieciom itd. My jesteśmy zadowolone bo on
                zawsze najedzony wychodzi z przedszkola, mają ok, 5 posiłków dziennie
                (śniadanie, drugie śniadanie, obiad, podwieczorek i kanapki po 16
                dla dzieci które zostają dłużej - przedszkole otwarte do 17:30,
                ostatnie dziecko wychodzi do 17 zazwyczaj).

    • przeciwcialo Re: obiad-dokładki 16.05.08, 13:49
      U syna jedzenia pod dostatkiem maja. Dokładki bez ograniczeń. Jesli
      dziecko nie chce zupy je drugie.
      • anita2006 Re: obiad-dokładki 16.05.08, 15:24
        u nas 4 zł za cały dzień. I starcza. są owoce lub sok na drugie śniadanie,
        orzeszki, mięso, dobra wędlina, dania jarskie bogate w warzywa. Są dokładki, na
        sali cały dzień dzbanek z czymś do picia itp.
        Porcje są spore, a dla chętnych dokładki.
    • blamblam Re: obiad-dokładki 16.05.08, 21:40
      u nas stawka zywieniowa za cały dzień to 7 zl. dokładki są bezproblemowo. Panie
      staraja sie negocjowac z dziećmi np jak nie chcą zupy to zeby zjadly jarzynkę
      albo surowkę. Ale przymusu i zakazow nie ma.
    • volta2 Re: obiad-dokładki 16.05.08, 23:30
      to u nas jeszcze inaczej, bo nie ma problemu z dokładką zupy, ale
      już przy drugim daniu jest problem, czyli dziecko dostanie dodatkową
      porcję ziemniaków czy kaszy/makaronu, ale kotlecika drugiego, czy
      kurczaczka to mowy nie ma, przynajmniej mam takie wieści od synka,
      bo czasem ma dokładki tych jakże cennych drugich dańsmile
      • grzalka Re: obiad-dokładki 18.05.08, 13:50
        dostają dokładki o ile jest co dokładać, bez dodatkowych warunków
        • mamaroksany Re: obiad-dokładki 18.05.08, 16:49
          u nas bezproblemowo, koszt posiłku 5,90zł, przedszkole państwowe
          przygotowujące się do prywatyzacji (opłaty mają nie wzrosnąć).
          Jednak czasem jest problem z dodatkami, tzn jeśli na podwieczorek
          jest owoc lub batonik i jeśli dziecko nie weźmie w momencie
          rozdawania nie ma szansy na powtórkę bo panie zabierają to co
          zostaje crying
    • ejmammamija Re: obiad-dokładki 19.05.08, 20:25
      uważam,że dokładki powinny byc limitowane.wiem jak to jest z moim
      dzieckiem -najchętniej jadło by makarony,ziemniaki, kasze (w duużych
      ilościach), a zupy niestety nie ruszy. gdyby panie dawały mu
      dokładki drugiego dania -zupy,by nawet nie sprobowal!polityka
      dawania dokladki,jesli dziecko zjadło chociaz polowę zupy, ma dla
      mnie sens.Zupa jest ważnym elementem jadłospisu. A co do ilości
      dokładek- niestety u nas w przedszkolu są limity- z tego co
      słysze.... z przyczyn technicznychuncertain
      ale jest jeden plus- nie zauważylam dzieci otyłych smiległodnych tez
      nie smile
      • joanna1982 Re: obiad-dokładki 19.05.08, 21:44
        Moja córka na sniadanko może jeść ile chce, zupki tak samo. Z drugim danie troszke gorzej bo drugiej porcji mięska nie ma, chyba ze ktos nie chce albo kogos nie ma a porcja mieska jest to wtedy jak najbardziej dokladkę dostanie. A co do ciasteczek czy batoników na podwieczorek, to jak ktores dziecko nie chce to pani podpisuje i zostawia dziecku na półeczce w szatni zeby zabrac do domku.
        • anita2006 Re: obiad-dokładki 20.05.08, 09:00
          Jeżeli już tak szczegółowo piszemy czego są dokładki a czego nie, to u nas
          oczywiście jeżeli jest npp kotlecik, to dokładki nie ma. Trudno przecież żeby
          przygotowywano 10 kotletów więcej. Są za to sporych rozmiarów. Jeżeli jednak
          jest np gulasz, zapiekanka, spaghetti, pierogi itp, to zawsze można liczyć na
          dokładkę. Podstawową sprawą jest jednak to co dziecko dostaje na talerz. To tu,
          jeżeli macie wątpliwości powinnyście się zapytać jak dużą porcję dziecko dostaje
          na talerz i wg jakiej normy. Jaką ilość kalorii dostaje w przedszkolu na talerz.
          Ile gram ziemniaczków, ile mięsa, ile surówki. Są przecież jakieś normy.
    • kosia1-0 Re: obiad-dokładki 26.05.08, 14:07
      Dorób mu pierogów w domu i problem z głowy!!!
      • anita2006 Re: obiad-dokładki 26.05.08, 21:31
        Nie o to chodzi czy ktoś dorobi w domu pierogi czy nie, chodzi o to,
        aby dzieci po obiedzie nie były głodne i aby dostały na talerz to co
        powinny. A chyba to dziwne że w jednym przedszkolu dostają dwa
        pierogi a w innym więcej. I nie tylko o pierogi tu chodzi ale po
        prostu o każde jedzenie.
        • batutka Re: obiad-dokładki 26.05.08, 22:16
          powiem jedno - idiotyzm!
          i porozmawialym o tym z kims kompetentnym - wkurzylabym sie jakby moje dziecko
          nie dostalo dokladki i bylo glodne, przeciez nie kazdy lubi zupy (ja np.do
          takich osob naleze)
          i tak sobie mysle, choc moze to zbyt daleko idace przypuszczenia:ale moze zbyt
          duza ilosc dokladek dla dzieci nie pozwolilaby co niektorym najesc sie do syta,
          badz wyniesc do domu pare dan ekstra!
          • kosia1-0 Re: obiad-dokładki 27.05.08, 13:40
            To pora nauczyc dziecko jesc zupki!!!!!Jak cos lubie to jem 30 sztuk
            jak nie to nie jem nic!!!!Chore.A troskliwa mamunia martwi się że
            nic nie je.Dziecko powinno jeśc wszystko.A 20 pieróg to chyba nie
            głód tylko pazernośc.Powodzenia w takim mysleniu!!!
            • kosia1-0 Re: obiad-dokładki 27.05.08, 13:42
              Ps.Zamiast marnowac tu czas odpisując lep pierogi!!!
              • batutka Re: obiad-dokładki 27.05.08, 15:29
                kosia1-0 napisała:

                > Ps.Zamiast marnowac tu czas odpisując lep pierogi!!!

                z przyjemnoscia - bardzo fajne zajecie smile
                a jesli chodzi o czs, to nie marnuje go zagladajac na to forum - jedynie
                zmarnowalam odpisujac ci, wiec juz szybko koncze zeby ie zmarnowac go wiecej
            • batutka Re: obiad-dokładki 27.05.08, 15:27
              kosia1-0 napisała:

              > To pora nauczyc dziecko jesc zupki!!!!!Jak cos lubie to jem 30 sztuk
              > jak nie to nie jem nic!!!!Chore.A troskliwa mamunia martwi się że
              > nic nie je.Dziecko powinno jeśc wszystko.A 20 pieróg to chyba nie
              > głód tylko pazernośc.Powodzenia w takim mysleniu!!!

              rozumujesz bardzo madrze - "nie chce jesc zupek? to nie bedzie jadl nic, a co!"
              i smieszna jestes piszac, ze dziecko ma sie nauczys jesc tego czego nie lubi,
              zenujace - a Ty jesz to, czego nie lubisz?
              wspolczuje twojemu dziecku jesli je masz - nie zazdroszcze mamusi
              i nie chodzi o 20 pierogow, ale dwa to stanowczo za malo
              no, ale nic - nie bede sie nad tym rozwodzic - nie przekonam Cie do sowich
              racji, bo zupelnie nie masz pojecia o czym mowie
              ja sama pracuje w przedszkolu jako nauczyciel - wychowawca i nigdy bym nie
              pozwolila kucharkom na takie traktowanie dzieci - jak nie zjesz zupy, nie bedzie
              dokladki drugiego dania !!!
              • kosia1-0 Re: obiad-dokładki 27.05.08, 19:19
                Z głodu nikt jeszcze nie umarł.Pojecia nie masz ty.Jestem ciekaw
                skąd bierzesz dokladkę.Odstępujesz swoje...Wątpię.Zabierasz
                innym...super rozwiazanie.Co do dziecka.Chowam je madrze a nie jak
                toksyczni rodzice i nic ci do tego.Od małego próbuje wszystko
                • batutka Re: obiad-dokładki 27.05.08, 21:29
                  kosia1-0 napisała:

                  > Z głodu nikt jeszcze nie umarł.Pojecia nie masz ty.Jestem ciekaw
                  > skąd bierzesz dokladkę.Odstępujesz swoje...Wątpię.Zabierasz
                  > innym...super rozwiazanie.Co do dziecka.Chowam je madrze a nie jak
                  > toksyczni rodzice i nic ci do tego.Od małego próbuje wszystko

                  ty piszac o dokladkach mocno przesadziles - zalozycielka postu mowila o kilku
                  pierogach, a nie o 20 (jak to ty napisales)
                  nie mozna zmusic nikogo do zjedzenia czegos czego nie lubi i jeszcze go tym
                  szantazowac (ze ja nie zje, to nie dostanie dokladki drugiego dania) - i to nie
                  ma nic wspolnego z toksycznym wychowywaniem dzieci
                  sama nie jestem zwolenniczka takiego wychowywania (pod kloszem), ale naprawde
                  dokladka nie ma nic z tym wspolnego
                  szkoda, ze tego nie rozumiesz
                  w przedszkolu jest zawsze pod dostatkiem jedzenia i na pewno jak dziecko
                  dostanie 2, 3 pierogi wiecej nic sie nie stanie
                  ja juz widzialam przypadki zmuszania dzieci do zjedzenia czegos czego nie lubia
                  i na pewno nie jest to pedagogiczne podejscie do dziecka
                  jeszcze raz powiem - zmus sie do zjedzenia czegos, czego nie lubisz
                  no, a jak nie zjesz tego, to nie dostaniesz kolacji - hm...
                  • triada10 Re: obiad-dokładki 28.05.08, 19:57
                    w przedszkolu jest zawsze pod dostatkiem jedzenia i na pewno jak dziecko
                    > dostanie 2, 3 pierogi wiecej nic sie nie stanie
                    A pomyślałaś, że w przedszkolu jedzenie jest porcjowane? że może być tylko
                    wykorzystana porcja dziecka nieobecnego? A skąd ma się wziąć te dodatkowe 2-3
                    pierogi dla KAŻDEGO dziecka, któremu bardzo smakują, a jest głodne, bo nie
                    lubiło zupy? Mają wysłać do pobliskiego baru i dokupić???
                    • batutka Re: obiad-dokładki 28.05.08, 23:31
                      triada10 napisała:

                      > w przedszkolu jest zawsze pod dostatkiem jedzenia i na pewno jak dziecko
                      > > dostanie 2, 3 pierogi wiecej nic sie nie stanie
                      > A pomyślałaś, że w przedszkolu jedzenie jest porcjowane? że może być tylko
                      > wykorzystana porcja dziecka nieobecnego? A skąd ma się wziąć te dodatkowe 2-3
                      > pierogi dla KAŻDEGO dziecka, któremu bardzo smakują, a jest głodne, bo nie
                      > lubiło zupy? Mają wysłać do pobliskiego baru i dokupić???

                      ale zalozycielka watku napisala, ze dziecko dostalo 2 pierogi - to jakie to
                      drugie danie????sklada sie z dwoch pierogow??????????
                      no, ale moze ja sie nie znam na obyczajach panujacych w panstwowych przedszkolach...
    • magdalenkaaa78 U nas stawka 3,2 za dzień :) 28.05.08, 20:08

      U nas stawka za jedzenie to 3,20 zł za trzy posiłki. Na sniadanie
      albo kanapki ( wędlina, ser, pomidor/ ogórek ) bądż płatki na mleku
      i herbata. Obiad zawsze dwudaniowy - zupa, mięso + ziemniaki +
      surówka bądź ryba, gulasz. Róźnie. Synek nie przepada za zupkami,
      ale panie są wytrwałe, zachęcają go do zjedzenia chociaż kilku
      łyżeczek. Jak widzą, że zupy absolutnie za nic nie tknie, starają
      się, żeby więcej zjadł na drugie danie. Nie ma problemu z dokładką
      czy dwiema dokładkami. Na podwieczorek są albo kanapki ( w ilości
      dowolnej ) albo np. banan z jogurtem i niestety często czekolada.
      Uważam, że jedzenie jes urozmaicone i w dużych ilościach i
      zastanawiam się, dlaczego tak mało za nie płacę...
Pełna wersja