Dodaj do ulubionych

problm z przedszkolami i przedszkolankami

12.01.09, 09:43
napisalem to na wychowaniu..ale skasowali.

otoz mam nastepujacy problem. Zyby dzeicko dobrze si erozwijalo musi miec
ustalony ttryb dnia i musi od najmlodszych lat uczyc sie bycia i istneinia w
grupie.

Moj maly ma 2.5 miesiacy, ale musze go juz teraz zarejestrwac w przedszkolu.
czeka si ena meisce ponad rok.

Problem w tym, ze wiekszosc przedszkoli, ktore odwiedzilem ma co pradw jakis
tam przebieg dnia..ale jak dzeicko nie chce czegos robic to nie musi.

np..polduniowa drzemka. Dziecko ktore nie chce nie musi spac..za to potem jak
sie zmeczy to moze isc i sie polozyc.

malowanie. jak dziecko nie chce moze nie malowac. moze robic cos innego. tym
czasme malowanie swietnei wyrabia motoryke dzeicka i uczy koncentracji.

sport. zajecia grupowe..jak dzeicko nie chce moze sie pobawic. ???? ale ja
chce zeby moje dzeicko bralo udzial w zajeciach czy chce czy nie chce. W
szkole bedzie musialo chodzic na lekcje..niezeleznie od tego czy ma ochote czy
nie.

najgorsze jest podejscie przedszkolane. w 3 przedszkolach usilowaly mi wmowic,
ze male dzieci maja wlasna osobowosc i ich zdanie nalezy brac pod uwage.
Jasne, ale male dziecie nie zawsze wiedza co dla nich jest dobre.

Jak to u was jest z przedszkolami?
Obserwuj wątek
    • dorotamakota1 Re: problm z przedszkolami i przedszkolankami 12.01.09, 10:14
      Wiem, że zapewne posypią się za chwilę gromy ale ja jestem podobnego zdania.
      Myślę, że dziecko powinno być przyzwyczajane do pewnej obowiązkowości co później
      przydaje się w szkole i pracy...
      Najłatwiej jest nie sprzeciwiać się dziecku i pozwalać na wszystko ale czy na
      dłuższą metę to jest naprawdę takie zdrowe dla jego rozwoju?
      Oczywiście w tym narzucaniu nie można przesadzać aby dzieciaka nie zrazić. I
      przede wszystkim obserwować i rozwijać jego talenty.

      U mnie w przedszkolu dzieci są zdyscyplinowane. Nie ma zasady nie chce to nie musi.
    • jotka_k Re: problm z przedszkolami i przedszkolankami 12.01.09, 11:46
      zaryzykuję stwierdzenie, że takie informacje uzyskałaś w placówkach
      prywatnych ? przedszkole państwowe ma ustalony "ramowy rozkład dnia"
      i dzieci uczą się tego, ze w danej chwili są zajęcia a potem czas na
      zabawę
      • camel_3d Re: problm z przedszkolami i przedszkolankami 12.01.09, 11:56
        jotka_k napisała:

        > zaryzykuję stwierdzenie, że takie informacje uzyskałaś w placówkach
        > prywatnych ? przedszkole państwowe ma ustalony "ramowy rozkład dnia"
        > i dzieci uczą się tego, ze w danej chwili są zajęcia a potem czas na
        > zabawę

        niestety nie..meiszkam w Niemczech i takie informacje dostalem w przedszkolach
        panstwowych. sad

        Tylko jedno ma ustalony program i dzeici musza sie go trzymac.. Tam zapisalem na
        razie mojego malucha do zlobka. Przedszkole jest na przeciwko ministerstwa Prawa
        i blisko ministertwa Spraw Zagr. Rodzice odprowadzajacy tam dzeici wymagali zeby
        ich pociechy miale konkretny przebieg dnia, a nie robily co chcialy.

        Co do przedszkoly prywatnych. Od roku zameldowalem malucha do przedszkola
        muzycznego, gdzie kazdego dnia maja 2 godziny nauki gry na instrumentach,
        wyjscia do teatru, opery itd. No i obowiazkowa nauka nut plus obowiazkowe
        lezakowaniesmile
      • fogito Re: problm z przedszkolami i przedszkolankami 12.01.09, 11:56
        smile a ja właśnie po to posłałam dziecko do montessori, żeby było
        indywidualnie traktowane. Owszem jest ustalony plan dnia i konkretne
        godziny przeznaczone sa na naukę, posiłki, wyjście na plac zabaw,
        ale w ramach trzygodzinnego bloku nauki dziecko samo wybiera co chce
        robić z dostępnych pomocy montessoriańskich.
        Przedszkole jest prywatne wink
        Bezwzględne robienie tego co cała grupa kojarzy mi się z obozami
        pionierów radzieckich.
        • camel_3d Re: problm z przedszkolami i przedszkolankami 12.01.09, 12:00
          > Bezwzględne robienie tego co cała grupa kojarzy mi się z obozami
          > pionierów radzieckich.

          uwazam, ze zle ci sie kojarzy.
          rozumiem, ze pojdzie tez do szkoly, gdzie moze robic co chce?
          Fajne jest kiedy dzeick moze rozwijac swoje zainteresowania, ale wazne jest tez
          zyb od najmlodszych lat wiedzialo, ze sa obowiazku ktore po prostu nas dopadaja
          czy chcemy czy nie.
          • dorotamakota1 Re: problm z przedszkolami i przedszkolankami 12.01.09, 12:17
            > Fajne jest kiedy dzeick moze rozwijac swoje zainteresowania, ale wazne jest tez
            > zyb od najmlodszych lat wiedzialo, ze sa obowiazku ktore po prostu nas dopadaja
            > czy chcemy czy nie.


            Popieram, popieram, popieram!!! big_grinbig_grinbig_grin
          • fogito Re: problm z przedszkolami i przedszkolankami 12.01.09, 12:40
            wink poczytaj o metodzie montessori, to będziesz wiedział, że dzieci,
            które robią co chcą robią więcej niż te, które robia co muszą. W
            metodzie chodzi o pozwolenie dziecku na rozwój w jego własnym
            rytmie. W takich przedszkolach nie ma zabawek, więc od razu
            rozpoczyna się nauka matematyki, fizyki, biologii i oczywiście
            języka. A to wszystko przez tzw. zabawę i opcję - każde dziecko robi
            w danym momencie to co go interesuje. Taki blok naukowy trwa 3
            godziny. Potem dopiero są posiłki, zajęcia ruchowe i wyjście na plac
            zabaw etc.
            A do szkoły też idzie montessori smile I jeśli będzie liceum to też.
            Mieszkasz za granicą, więc na pewno masz więcej przedszkoli i szkół
            montessori - pomyśl o tym. Poza tym powinieneś się cieszyć, że tak
            trudno w Niemczech o przedszkola pracujące starym kolektywnym
            systemem. Reżim jeszcze nikomu nie wyszedł na dobre. Ja wspominam
            podstawówkę i liceum jako koszmar, bo wszystko robione było na
            gwizdek. Odetchnęłam dopiero na studiach, gdzie podchodzi się do
            studenta indywidualnie. Teraz dzieciaki maja więcej możliwości niz
            ich rodzice i chyba nie ma sensu na siłę szukać przedszkola, które
            tkwi jedna noga w przeszłości.
            I nie martw się, na pewno nauczy się tego co będzie jej potrzebne.
            Dzieci uczą się bardzo chętnie jeśli oczywiście kierat szkolny ich
            do tej nauki nie zniechęci. ;/
            • jaktosik Re: problm z przedszkolami i przedszkolankami 12.01.09, 12:48
              Twoje dziecko ma 2,5 miesiąca, więc jeśli za ok. rok pójdzie do
              tego, co nazywasz przedszkolem to u nas - w Polsce - byłby to
              żłobek. W przedszkolach państwowych (od 3. r.ż.) są obowiązkowe
              zajęcia (oczywiście nie cały czas), w żłobkach dla rocznego dziecka
              to bym się w obowiązkowe nie bawiła i nie zmuszała. Jeśli natomiast
              opiekunki mają właściwe podejście to i tak prawie wszyscy i zawsze w
              zajęciach uczestniczą, bo dzieci są naśladowcami i jeśli 20 dzieci
              rysuje to dwudzieste pierwsze też będzie to robiło prawdopodobnie
              • camel_3d Re: problm z przedszkolami i przedszkolankami 12.01.09, 13:00
                jaktosik napisała:

                > Twoje dziecko ma 2,5 miesiąca, więc jeśli za ok. rok pójdzie do
                > tego, co nazywasz przedszkolem to u nas - w Polsce - byłby to
                > żłobek.

                tu jest w budynku polaczony zlobek i przedszkole.

                >w żłobkach dla rocznego dziecka
                > to bym się w obowiązkowe nie bawiła i nie zmuszała.

                mnie sie np. podoba to, ze dzieci o 12 maja obowiazkowe lezakowanie.

                >Jeśli natomiast
                > opiekunki mają właściwe podejście to i tak prawie wszyscy i zawsze w
                > zajęciach uczestniczą, bo dzieci są naśladowcami i jeśli 20 dzieci
                > rysuje to dwudzieste pierwsze też będzie to robiło prawdopodobnie

                chodzi o to, ze jezeli 21 nie chce rysowac to zadaniem opiekunki ma byc
                przekonanie go do tego.
            • camel_3d Re: problm z przedszkolami i przedszkolankami 12.01.09, 12:58
              fogito napisała:

              > wink poczytaj o metodzie montessori, to będziesz wiedział, że dzieci,
              > które robią co chcą robią więcej niż te, które robia co muszą. W
              > metodzie chodzi o pozwolenie dziecku na rozwój w jego własnym
              > rytmie. W takich przedszkolach nie ma zabawek, więc od razu
              > rozpoczyna się nauka matematyki, fizyki, biologii i oczywiście
              > języka. A to wszystko przez tzw. zabawę i opcję


              musze ci ebardzo zmartwic. ta metoda moze w Polsce jest nowoczesna, ale tu ( w
              Niemczech) juz przeszla na nia moda, bo okazalo sie, ze nauka przez zabawe wclae
              nie jest taka skuteczna. O ile te dziec w przedszkolach rzeczywiscie maily
              frajde, to po przejsciu do szkol mialy duze problemy z koncentracja i nadazaniem
              za grupa bo nie byly nauczone struktur. Nie chcialy sie uczyc tego co w danym
              momencie musialy a tego co je interesowalo. Aktualnie wiekszosc przedszkolo, a
              w szczegolnosci te prywatne wracjaa do dosc tradycyjnej metody "narzuconego"
              rozkladu dnia. Plus dodtakowo zajecia indywidualne.


              > Mieszkasz za granicą, więc na pewno masz więcej przedszkoli i szkół
              > montessori - pomyśl o tym.

              Przyjedz do Niemiec i zobacz jaki jest poziom szkol (tak ogolnie). Dziecki
              medodzie nauka przez zabawe rozpoczetej w przedszkolach poziom szkol obnizyl sie
              drastycznie. A co najciekawsze zmienily sie proporcje w zachowaniu dzeici. O ile
              20 lat temu w klasie na 25 ossob - 2-3 mialy problemy z koncentracja i nauka..to
              teraz na 25 osob..3 nie maja tych problemow.
              Dlatego coraz wiecej przedszkoli wprowadza stare (i sprawdzone) metody.


              >Reżim jeszcze nikomu nie wyszedł na dobre. Ja wspominam
              > podstawówkę i liceum jako koszmar, bo wszystko robione było na
              > gwizdek.

              a ja nie..faktycznie..wspominam podstawowka jako niezly wycis, o szkole sredniej
              technicznej nie wspominam bo to byla nauka od rana do wieczora. Ale dzieki temu
              studia to byla pestka. Nauczona "rygoru" i samodyscypilina nie oblalem ani
              jednego egzaminu.


              >Odetchnęłam dopiero na studiach, gdzie podchodzi się do
              > studenta indywidualnie. Teraz dzieciaki maja więcej możliwości niz
              > ich rodzice i chyba nie ma sensu na siłę szukać przedszkola, które
              > tkwi jedna noga w przeszłości.

              niestety Polska dopiero testuje wiele motod. I niestety wiele metod, ktore w
              innych krajach sie nie sprawdzily trafia do Polski, bo Polacy znuzeni "rygorem"
              chca wolnosci i zabawy. To normoalne. Ale zobacz jak wygladaja obecne szkoly i
              jak zachowuja sie uczniowe. I porownaj do czasow kiedy ty bylas w szkole i
              mialas "rygor".

              > I nie martw się, na pewno nauczy się tego co będzie jej potrzebne.

              do zycia jest potrzebna tabliczka mnozenie i umiejetnosc czytania...ale czy to
              wystarczy???

              > Dzieci uczą się bardzo chętnie jeśli oczywiście kierat szkolny ich
              > do tej nauki nie zniechęci. ;/

              Zyb sie uczyc trzeba umiec sie skoncentrowac i miec ustalony tryb nauki. Jezeli
              nagle okazuje sie ze dziecko przestaje sie uczyc czegos bo go to nie bawi to si
              erobi problem.

              Dlatego szukalem przedszkola, ktore idzie tradycyjna metoda. I co ciekawe
              okazalo sie ze do tego przedszkola nie chodza dzieci "nowoczesnych"
              rodzicow..ale rodzicow z dosc wysokich stanowisk.
              • fogito Re: problm z przedszkolami i przedszkolankami 12.01.09, 13:18
                Nie jestem zmartwiona ani trochę wink Wiem, że to stara metoda i
                dlatego sprawdzona. NIe rozumiem też problemu z koncentracja, bo
                dzieciaki w montessori bez przerwy się koncentrują podczas
                wykonywania poszczególnych zadań. W takich przedszkolach jest
                wyjątkowo cicho, bo owe zadania wymagaja skupienia. Mój syn już od
                wieku 2,5 był w stanie skoncetrować się na godzinę bez przerwy. Tym
                bardziej teraz nie ma problemu.
                Ja spotkałam się ta metodą w Stanach, gdzie jest bardzo popularna.
                Do Niemiec się nie wybiorę, bo to nie jest kraj, który chciałabym w
                najblizszej przyszłości odwiedzić wink

                Ja też nigdy nie oblałam żadnego egzaminu a jedyna dwóję dostałam w
                swojej karierze szkolnej za brak zeszytu do muzyki. Ale to nie
                zmienia faktu, ze taka szkoła doprowadziła mnie do nerwicy, lęków i
                na pewno nie przygotowała do życia w prawdziwym świecie. Byłam zbyt
                nieśmiała, zahukana wręcz i nigdy nie odezwałam się pierwsza.
                Dopiero na studiach odżyłam i zaczęłam myśleć samodzielnie i robić
                to co ja chcę a nie to czego inni ode mnie oczekuja. Chciałabym,
                żeby mój syn w szkole przede wszystkim nabrał pewności siebie i żeby
                nie bał się świata i ludzi tak jak ja. No i żeby nie bał się
                nauczycieli. Bo niestety w tym zawodzie jest pełno niewyżytych
                frustratów.

                Poza tym nie zwalaj złego zachowania młodziezy wyłącznie na szkołę,
                bo główną winę ponoszą rodzice, który maja coraz mniej czasu na
                wychowywanie dzieci i obarczają tym obowiązkiem nianie, babcie,
                żłobki a sami wolą siedzieć w biurach. A efekty później jak widać
                wokół są marne.
                • marta19.11 Re: problm z przedszkolami i przedszkolankami 12.01.09, 13:40
                  Oj, przez takie zmuszanie do obowiązkowych zajęć, zabaw, leżakowanie
                  do dziś wspominam przedszkole jako traumę. Dobrze jest dziecko
                  zachęcać, proponować, pokazać plusy tych zajęć, ale nie zmuszać, "bo
                  później też będą obowiązki" - to jakiś koszmar. U nas dziecko nie
                  musi leżakować, moja córcia od ponad roku nie śpi w dzień i żadna
                  siła jej nie zmusi. W tym czasie ma zajęcia wyciszające, "ciocia"
                  czyta bajeczkę, słucha spokojnej muzyki, są różne spokojne zabawy.
                  Ale nikt jej nie zmusza do leżenia - co to za jakieś absurdalne
                  metody. A w szkole są już starsze dzieci i więcej rozumieją. Niech
                  dzieci też mają coś z dzieciństwa a nie tylko obowiązki i nakazy -
                  nie przesadzajmy w żadną stronę smile
                  • barakudaa Re: a czemu na polskim forum chcesz walczyc z 12.01.09, 15:20
                    trybem dnia w niemieckich placowkach>Bo nie chodzilo Ci chyba o
                    wynurzenia polskich mam co to one chcą zeby ich dziecko robilo?
                    • camel_3d Re: a czemu na polskim forum chcesz walczyc z 12.01.09, 18:20
                      > trybem dnia w niemieckich placowkach>Bo nie chodzilo Ci chyba o
                      > wynurzenia polskich mam co to one chcą zeby ich dziecko robilo?

                      bo widac, ze to co tu nie sprawdzilo sie kopmpletnie, wlasnie pojawia sie w Polsce.
                  • camel_3d Re: problm z przedszkolami i przedszkolankami 12.01.09, 18:19
                    > A w szkole są już starsze dzieci i więcej rozumieją.

                    dobre dobresmile


                    >Niech
                    > dzieci też mają coś z dzieciństwa a nie tylko obowiązki i nakazy -
                    > nie przesadzajmy w żadną stronę smile

                    wiesz, ze w Belrinei 60% meiszkancow mieszka sama. A w wiekszosci nie byli w
                    stanie zalozyc rodzin czy utrzymac rodzin. A wiesz czemu. Bo to sie tu naywa
                    "spoleczenistw zabawowe" nastawione wylacznei na rozrywke a nie na obowiazki.
                    Dziecko z dziecinstwa musi wyniesc jedn i drugie. Ale przede wszytskim musi
                    wyniesc umiejetnosc funkcjonowania w spoleczenstwie, a zaczyna sie to od
                    przedszkola, przez szkole itd. Kazde dzeicko musie widziec ze jest czas na
                    zabawe i czas na nauke i obowiazki.
                    I wedlug mnie nastwainie sie na "szczesliwe" dzeicinstwo bez obowiazkow, lub i
                    bardzo malutka iloscia to krzywdzenie dziecka.
                    • fogito Re: problm z przedszkolami i przedszkolankami 12.01.09, 19:01
                      a nie przychodzi ci do głowy, ze po prostu nie wynieśli właściwych
                      wzorców z rodzinnych domów, bo 'wychowywała' ich głównie szkoła...

                      Poza tym, chyba te niemieckie metody nauczania nie sa takie złe
                      skoro Niemcy do Polski na roboty nie przyjeżdżają a w drugą stronę
                      jak najbardziej wink

                      I jeśli więcej bys poczytał o metodzie montessori to dowiedziałbyś
                      się, że podstawa metody jest samodzielność, dyscyplina i
                      odpowiedzialność przy jednoczesnym zachowaniu indywidualizmu.

                      A jeśli 'stare-nowe' metody ci nie odpowiadają, to zawsze możesz
                      oddac dziecko do szkoły przyklasztornej albo do internatu w Wielkiej
                      Brytani - na jedno wyjdzie big_grin
      • sarna73 Re: problm z przedszkolami i przedszkolankami 12.01.09, 19:06
        > zaryzykuję stwierdzenie, że takie informacje uzyskałaś w placówkach
        > prywatnych ? przedszkole państwowe ma ustalony "ramowy rozkład dnia"
        > i dzieci uczą się tego, ze w danej chwili są zajęcia a potem czas na
        > zabawę

        moj syn chodzi do przedszkola prywatnego w ktorym jest jak najbardziej ustalony
        "ramowy rozkłąd dnia" gdzie jest czas na zabawe i zajecia
    • lilka69 Re: ha ha camel 13.01.09, 15:07
      to mysle jak ty!

      mam syna w prywatnym przedszkolu ale z gory zaznaczylam, ze placac wymagam
      aby... syn nie mogl kaprysic i dostosowywac sie do ogolu. ewentualnie z drobnymi
      wyjatkami.

      nalezy uczyc sie wspolzyc w grupie i dostosowywac od przedszkola. moi rodzice
      tego mnie nie uczyli i ...dzis wszedzie mi źle bo mam zawsze inne zdanie i
      priorytety co nie zawsze jest dobre.
      • ally1307 Re: ha ha camel 13.01.09, 15:40
        Myslę, że popadanie ze skrajnosci w skrajność jest najgorsza.
        Najlepiej poprostu podążać za dzieckiem - co lubi, co sprawia mu
        przyjemność. Jeśli nie bardzo lubi leżakować, ale potem jest
        kaprysne i zmęczone to jak najbardziej trzeba je namwiać do spania
        (różnymi sposobami - napewno znanymi przez świetnych nauczycieli).
        Ale dawajmy tez dziecku wybór - np. co chce zjeść (kanapkę z wedliną
        czy z serem?) w co chce sie bawic.
        Ja znalazlam świetne miejsce dla mojego maleństwa -
        Przedszkole Echa Leśne w Warszawie
        - Panie doskonale wiedzą, kiedy dziecko może samo zadecydować, a
        kiedy decyzja należy do dorosłego.
        Na pewno przykaz- dziecko ma sie dostosować do ogółu nie jest dobrym
        rozwiązaniem i nie zaprocentuje w przyszłości.
        • lilka69 Re: w zasadzie masz racje ally 13.01.09, 16:53
          rozwinelas to , co i ja mysle
    • bri Re: problm z przedszkolami i przedszkolankami 13.01.09, 16:35
      Rany, robiąc z zabawy, rysowania, jedzenia czy spania OBOWIĄZEK
      można dziecku radość życia zabrać.
      • fogito Re: problm z przedszkolami i przedszkolankami 13.01.09, 18:18
        ważne, żeby się słuchało - według camela oczywiście - a jak nie, to
        są sposoby znane od średniowiecza, żeby zmusić delikwenta do
        posłuszeństwa surprised
        • scher Re: problm z przedszkolami i przedszkolankami 13.01.09, 19:58
          fogito napisała:
          Cytat są sposoby znane od średniowiecza, żeby zmusić delikwenta do posłuszeństwa surprised
          Nie bądź demagogiczna! wink
    • pocholita Re: problm z przedszkolami i przedszkolankami 18.01.09, 23:48
      WOW, ja myślałam, że to jakaś pomyłka z tym dwa i pół miesiąca a tu
      naprawdę chodzi o tak małe dziecko.

      Moim osobistym zdaniem, albo będziesz despotycznym rodzicem albo
      życie zweryfikuje twoje poglądy.

      Otóż małe dzieci mają własną osobowośc, tyle że trudno ją zauważyc w
      wieku dwóch i pół miesiąca, kiedy większośc z nich boryka się
      jeszcze z kolkami.

      Ja mam dwoje dzieci w wieku 3 lata i półtora roku i mają zupełnie
      odmienne charaktery.

      Córa poszła do przedszkola państwowego, które jest właśnie takim
      rygorystycznym przedszkolem. Wszystkie dzieci leżakują o określonej
      porze, mają stały harmonogram zajęc itp.
      Nie bałam się o nią, bo jest bardzo odważnym i ruchliwym dzieckiem i
      wiedziałam, że bez problemu zaklimatyzuje się w takim przedszkolu.
      Tak samo jak nie miałam problemu z zostawieniem jej z nianią, nawet
      jeśli nie znała jej wcześniej (typ cygana, co to pójdzie z każdym).
      Natomiast z tym leżakowaniem to problem mam ja, bo ona nie spała w
      dzień od 2 roku życia a teraz jak śpi w przedszkolu to chodzi mi w
      domu spac między 23 a 24.

      Syn ma półtora roku i jest typem indywidualisty. Choc w domu
      świetnie się czuje w towarzystwie naszym i siostry to boi się
      obcych. Jeszcze do niedawna nawet babciom nie pozwalał się wziąśc na
      ręce. Na widok babci trzymał mnie kurczowo za nogę. Bardzo wolno się
      przyzwyczaja. Poza tym wrzaskiem wymusza określone zabawy.
      Jeśli o niego chodzi to na samą myśl o przedszkolu przechodzą mnie
      dreszcze. To dziecko nie ma problemów z koncentracją, ale nie lubi
      się dostosowywac.

      Poza tym są też dzieci, które są ciche i spokojne i generalnie nie
      lubią zabaw z rówieśnikami, gdyż z dorosłymi czują się bezpieczniej.
      Takie dzieci robią wszystko, co się im karze, ale wyrastają z nich
      szare myszki.

      Dlatego na twoim miejscu, jeśli masz taką możliwośc, wybrałabym
      przedszkole odpowiednie do charakteru twojego dziecka, a jakie ono
      będzie to się dopiero okaże. Byc może przedszkole, które wybrałeś
      będzie strzałem w dziesiątkę, a byc może twoje dziecko codziennie
      rano będzie robiło histerie, że nie chce iśc do przedszkola.

      Niestety w Polsce nie mamy takiego wyboru, bo przedszkoli jest po
      prostu za mało i jeśli chcemy pracowac musimy się dostosowac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka