Dodaj do ulubionych

Walka o przedszkole

04.04.09, 12:10
Do czego jeszcze mogą się posunąć rodzice pragnący zapisać swoje dziecko do publicznego przedszkola?niektórzy są nasyceni taką wrogością i jadem do drugiego rodzica, że wręcz zrobiliby wszystko żeby podstawić mu za wszelką cenę nogę.to jest istna walka o miejsce w przedszkolu.do czego to jeszcze doprowadzi?!możeby się tak coniektórzy opanowali smile
Obserwuj wątek
    • joanna29 Re: Walka o przedszkole 04.04.09, 16:09
      Rodzice, którzy umieszczę dziecko w przedszkolu mogą oboje pracować.
      Nie musze zatrudniac niani za duże pieniądze ani płacic wysokiego
      czesnego za prywatne przedszkole. Mają niemałe oszczędności. Dziecko
      w przedszkolu lepiej rozwija się nie tylko społecznie.
      Mysle, że już to powoduje przekroczenie pewnych granic przez
      rodziców.
      • joanna669 Re: Walka o przedszkole 05.04.09, 08:50
        Owszem jest dużo plusów, sama zapisuję dzieci, ale to nie znaczy że mam "iść po trupach" i pisać posty typu wyeliminować wszystkich.Zarejestrowałam dzieci, zaniosłam podanie i czekam, nie udaje samotnej matki choć nią byłam jeszcze w styczniu. Cieszę się że nie jestem już, a gdybym się kierowała takimi zasadami byłabym "dla przedszkola", bez sensu. Ale ten temat był poruszany w innym poście...
      • maminka-2 Re: Walka o przedszkole 07.04.09, 08:55
        joanna29 napisała:

        Dziecko
        > w przedszkolu lepiej rozwija się nie tylko społecznie.

        a kto ci takiuch bzdur do głowy nakładł? posyłanie dzieci to przedszkola to
        smutna konieczność, i tylko tyle. nie dorabiaj sobie głupiej ideologii...
        • dzbanuszek ????? 07.04.09, 11:31
          > a kto ci takiuch bzdur do głowy nakładł? posyłanie dzieci to przedszkola to
          > smutna konieczność

          a kto z kolei Tobie maminka-2 takie rzeczy naopowiadal?
          wszystko zalezy od przedszkola
          ja z mojego jestem CHOLERNIE zadowolona
          wiec nie wrzucaj prosze wszystkich do jednego worka

          dla mnie NIE BYLA to koniecznosc!!!
        • joanna29 Re: Walka o przedszkole 07.04.09, 11:43
          Wystarczy spojrzeć na dziecko, które ma kontakt z rówieśnikami od
          czasu do czasu a na takie które chodzi do przedszkola. Widac różncę
          nawet w szkole miedzy dziećmi które uczęszczały do przedszkola a
          tymi które siedziały w domu z rodzicami czy dziadkami. Oczywiście są
          bardzo rzadkie wyjatki.
          • faustine Re: Joanna 07.04.09, 16:30
            Nie denerwuj mnie.
            Moja córka nie chodzi do przedszkola .
            Gdy porównuję ją z jej rówieśnikiem , który socjalizował się z w
            żłobku a teraz w przedszkolu , jestem zdumiona inteligencją mojego
            dziecka. Jest kreatywna , wysportowana , wygadana i po prostu mądra.
            W przeciwieństwie do milczącego , wręcz ociężałego fizycznie i
            umysłowo przedszkolaka. Jakoś jego to przedszkole nie uspołeczniło
            i nie rozwinęło intelektualnie.
            Więc takie uogólnianie jest kompletnie bez sensu.


            • joanna29 Re: Joanna 07.04.09, 17:54
              > Więc takie uogólnianie jest kompletnie bez sensu.
              >
              Szkoda, że nie doczytałaś mojego postu do końca było tam napisane,
              że są wyjątki.

              > Nie denerwuj mnie.
              Weź coś na uspokojenie, bo szkoda sie denerwować przy zwykłym poście.

              • faustine Re: Joanna 07.04.09, 22:26
                Dlaczego traktujesz moja córkę jako wyjątek ? Jakie masz
                doświadczenie z dziećmi uczęszczającymi bądź nie do przedszkola?
                Proszę pisac konkretnie , a nie klepac bez sensu w klawiaturę.

                Bezmyślnośc zawsze mnie denerwuje , nic na to nie poradzę.
        • mmala6 Re: Walka o przedszkole 07.04.09, 12:16
          'posyłanie dzieci to przedszkola to
          smutna konieczność, i tylko tyle. nie dorabiaj sobie głupiej
          ideologii... '

          o coś nowego? a do szkoły?
          Dla mnie pójście do pracy to też smutna konieczność, wolałabym
          skakać po łące albo spacerować brzegiem morza...A tu uległam jakiejś
          głupiej ideologii i codziennie rano wstaję i idę do pracy.
          • jufox Re: Walka o przedszkole 08.04.09, 09:17
            Z całym szacunkiem faustine, ale wydaje mi się, że bezmyślność jest po Twojej
            stronie. Moje dziecko chodzi do żłobka i teraz (mam nadzieję) pójdzie do
            przedszkola. Też jest mądre, zabawne, twórcze, samodzielne i sprawne fizycznie.
            Pierwszy raz się spotykam z opinią, że obcowanie z rówieśnikami w tym wieku
            jest źródłem dysfunkcji. Za to na zajęciach na które chodzę z córką w weekendy
            spotykam dzieci hodowane w domach, które kompletnie nie potrafią się bawić same,
            są rozwydrzone leją matki gdy te nie chcą robić tego co one sobie wymyślą, są
            zwyczajnie niegrzeczne. To tak a propos Twojego przykładu - tego nieszczęsnego
            zamkniętego w sobie przedszkolaka.
            • faustine Re: Walka o przedszkole 08.04.09, 09:42
              Jufox - czytaj ze zrozumieniem - nigdzie nie napisałam że obcowanie
              z rówieśnikami jest źródłem dysfunkcji.
              Mnożyc przykłady można w nieskończonośc. W jedna i w drugą stronę.
              A na nieudolnośc wychowawczą rodziców nawet przedszkole nie pomoże.
        • nasenna Re: Walka o przedszkole 08.04.09, 17:11
          maminka-2 napisała:

          > joanna29 napisała:
          >
          > Dziecko
          > > w przedszkolu lepiej rozwija się nie tylko społecznie.
          >
          > a kto ci takiuch bzdur do głowy nakładł? posyłanie dzieci to
          przedszkola to
          > smutna konieczność, i tylko tyle. nie dorabiaj sobie głupiej
          ideologii...


          Na przykład taka dziedzina nauki, jaką jest psychologia rozwoju
          człowieka...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka