maagdaamm
08.12.09, 00:29
Witam,
Bylam tam 3 miesiace temu. Stracilam dziecko. Zostalam potraktowana jak
swinia, jak przedmiot, a nie jak roniaca kobieta. Na IP lekarz dwa razy mi
powiedzial, cytuje: "WYSKAKUJ Z MAJTEK", "kto ci powiedzial, ze jestes w
ciazy, tu nie ma zadnej ciazy", zapytal tez czy ta ciaza (ktorej rzekomo nie
bylo) to "wpadka"? Bylam wtedy tak przerazona, ze nic nawet nie zrobilam.
Jestem dorosla kobieta, ciaza nie byla zaplanowana i wyczekana, nie zycze
sobie takiego traktowania. Ale wtedy po prostu bylam sparalizowna strachem.
Dzisiaj jednak, mimo ze minelo troche czasu, chce tam wrocic i zlozyc skarge,
powiedziec temu lekarzowi co mysle, zrobic cokolwiek, bo nie umiem o tym
zapomniec. Niestety, nie mam pojecia, jak sie nazywal ten lekarz. Jak dojsc do
jego danych? Gdyby w necie byla jakas lista nazwisk ze zdjeciami (tak jest na
przyklad na stronie gliwickiego szpitala), ale ja jakos nie umiem znalezc
takiej w przypadku Zabrza?
A moze ktoras z Was miala rowniez nieprzyjemnosci w tym szpitalu i jest w
stanie pomoc w identyfikacji tego lekarza? To mlody facet, ciemne wlosy,
bardzo chamski. Tyle pamietam. Bylam wtedy w totalnym szoku.
Co mam teraz zrobic? Minely prawie 3 miesiace, wiem, ze powinnam byla dzialac
duzo wczesniej. Ale mimo uplywu czasu chcialabym, zeby lekarz poniosl
jakiekolwiek konsekwencje.
Co radzicie?