Dodaj do ulubionych

Żelazna - ocena w skali Apgar

10.06.04, 17:33
Witajcie
Chciałabym rodzić na Żelaznej - słyszałam, że oceny noworodka w skali Apgar
bezpośrednio po porodzie dokonuje tam położna przymująca poród, a lekarz
widzi dziecko dopiero po ok. godzinie. Czy waszym zdaniem to bezpieczne?
Obserwuj wątek
    • ankanka Re: Żelazna - ocena w skali Apgar 11.06.04, 09:48
      Test jak test (choć oczywiście ocenia on najważniejsze rzecz smile),ale aż
      nieprawdopodobnie brzmi to,że lekarz nie widzi dziecka od razu.Może jednak tak
      nie jest?

      Pozdrawiam
    • nat78 Re: Żelazna - ocena w skali Apgar 12.06.04, 12:52
      Gdy nie dzieje się nic niepokojącego to przecież połozna wystarczy. Rodziłam na
      Żelaznej 2 razy. Starsza córcia to był okaz zdrowia, poród bez komplikacji,
      wszystko OK. Lekarza zobaczyłyśmy godzinkę po porodzie, a do tego czasu
      doglądała nas położna. Drugi mój poród był porodem bliźniaczym i chociaż USG
      wskazywało, że dzieci są duże i zdrowe, a poród tez przebiegał w miarę
      normalnie, asystę miałam gigantyczną. 2 położne, lekarz ginekolog oraz 6 osób z
      oddziału noworodków, w tym 2 lekarki. Dzieci trafiły na badania od razu po
      urodzeniu, a ja dostałam je dopiero na sali, chociaż wszystko było w porządku i
      nic powaznego im nie dolegało.
      A Żelazną polecam gorąco!
      • bourgeonek Re: Żelazna - ocena w skali Apgar 13.06.04, 18:54
        Moj synek byl leciutko niedotleniony i natychmiast spod ziemi wyrosla pani
        neonatolog. To ona ocenila stan Kajtusia i o wszystkim mnie poinformowala, po
        czym kazala mezowi isc za nia na noworodki, gdzie moj synek pzelazal pierwsza
        noc.
        Jestem b.zadowolona z Zelaznej i za moment rodze tam drugiego synka.
    • beri75 Re: Żelazna - ocena w skali Apgar 14.06.04, 16:52
      POtwierdzam, że tak jest, ale tylko w sytuacji, kiedy poród przebiegał bez
      zakłóceń, a stan dziecka nie budzi wątpliwości. Chodzi o to żeby nic nie
      zakłóciło tych pierwszych chwil dziecka z matką i ojcem. Dziecko leży Ci na
      brzuchu, pierwszy raz ssie pierś... trochę się rozmarzyłam i zatęskniłam.
      • ankanka Re: Żelazna - ocena w skali Apgar 14.06.04, 22:27
        Mimo wszystko jest to dla mnie niepokojące,gdyż wynika z tego,że położna
        przybiera rolę pediatry i ocenia dziecko we wszystkich kategoriach.
        Przecież skala Apgar służy do oceny stanu dziecka w pierwszych minutach.
        Czy położna nie będąc lekarzem jest w stanie ocenić,że stan nie budzi
        wątpliwości?Wziąć za to odpowiedzialność?
        Dziwne-przyznam,dla mnie.Ale może jest to ok....
        • mycha40 Re: Żelazna - ocena w skali Apgar- czy naprawdę po 14.06.04, 23:19
          Ja też prawdopodobnie zdecyduję się na Żelazną, choć Wasze posty bardzo mnie
          zdziwiły.
          Dla mnie równiez jest to bardzo dziwne,że w większości przypadków lekarz
          pediatra oglada dziecko po godzinie. Może skala Apgar nie jest najważniejsza,
          ale bardzo ważny jest ogólny stan dziecka i nie moge sobie wyobrazić jak może
          nie być pediatry przy porodzie. Rodziłam 2 razy w Praskim i zawsze lakarz
          pediatra był obecny. Pamiętam,ze czekałam jak na zbawienie aby usłyszeć od
          lekarza,ze dziecko jest O.K. Nie wydajemi się, ze położna potrafi to
          ocenic.Przecież zdarza się,że dziecko wymaga natychmaistowej pomocy.

          Dziewczyny, które tam rodziłyście - proszę napiszcie jak było w waszym przypadku

          Pozdrawiam Serdecznie
          Mycha
    • aluc Re: Żelazna - ocena w skali Apgar 15.06.04, 11:21
      jest bezpieczne
      położne odbierające samodzielnie porody po pierwsze są odpowiednio
      wykwalifikowane, po drugie bardzo doświadczone i jeśli dzieje się coś
      niedobrego z dzieckiem albo z matką, to cała ekipa razem z aparaturą wyrasta
      jak spod ziemi w ciągu sekund (wiem, sama doświadczyłam)
      przy niepowikłanym porodzie i zdrowym dziecku lekarz nie jest do niczego
      potrzebny, chyba, żeby dzień dobry powiedzieć smile)
      • aniaop Re: Żelazna - ocena w skali Apgar 15.06.04, 12:45
        Aluc, skad wiesz?! Ja wlasnie pania doktor ginekolog widzialam podczas mojego
        porodu przez 2s. Wsadzila przez drzwi glowe, zeby powiedziec Dzien Dobry i
        zapytala Wszystko w porzadku?, uslyszala, ze tak i zniknela.
        Zuzie pediatra obejrzal dopiero, gdy zostala zabrana na wazenie i mierzenie- w
        ramionach dumnego tatysmile. Wczesniej wrzeszczala lezac u mnie na brzuchu i
        czekala az Gosia skonczy swoja robote i zalozy 2 malutkie szwy.
        • bourgeonek Re: Żelazna - ocena w skali Apgar 15.06.04, 15:14
          Przede wszystkim nie przecanialabym tak bardzo skali Apgar. Znam wiele dzici,
          ktore mialy ocene 10,10,10 i potem mialy rozne mniejsze, lub wieksze problemy.
          Moj synek mial 7,9,9 - nie najgorzej, ale tez nie na dyche i jest cudownym,
          zdrowym jak ryba (pediatra w zasadzie sluzy do wazenia i mierzenia oraz
          szczepienia) prawie dwulatkiem.
          Apgar, to ogolna ocena tuz po samym porodzie. Wazne jest jak potem dziecko
          ssie, jakie ma odruchy, etc.

          Jesli zas chodzi o obecnosc lekarza przy porodzie bez komplikacji - to po co on
          mial by tam byc? Ani nie pomoze, robi tylko tlok. U mnie tez w momencie, kiedy
          polozna zaczela sie troche niepokoic, natychmiast przylecialo 2 poloznikow,
          anestezjolog i neonatolog.

          Pozdrawiam,

          Bourgeonek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka