blachara 22.09.04, 08:01 po porodzie naturalnym przeciętnie spędza mama w szpitalu? czy różnice są tak duże, że nie można uogólniać? ile czasu Wy spędziłyście na oddziale po pierwszym porodzie? a po cc? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
agga1976 Re: ile czasu 22.09.04, 08:03 Witaj po porodzie naturalnym- zwykle 3 dni, po cesarce roznie- ale chyba z 5-6 dni. pozdrawiam Agga + 37tyg Malenstwo Odpowiedz Link Zgłoś
klubiale1 Re: ile czasu 22.09.04, 12:36 Po naturalnym 3 dni. Po cesarce 6-7 aż do zdjęcia szwów, ale zdarza się że wypisują wcześniej i każą się zgłosić na zdjącie szwów. Ja miałam pecha, mały dostał żółtaczki fizjologicznej i trzymali nas tydzień. Odpowiedz Link Zgłoś
ajap.1 Re: ile czasu 23.09.04, 21:36 Cześć po porodzie naturalnym spędziłam w szpitalu 3 dni.Przy okazji czy zdecydowałaś się już na szpital i kiedy masz termin?Trzymaj się! Odpowiedz Link Zgłoś
blachara Re: ile czasu 24.09.04, 15:04 OM 11 grudnia, ale jak wiadomo statystyka sobie, życie sobie jak mi sie cos nie odmieni to w Miedzylesiu ostatnio, na poczatku wrzesnia, rodzila w Miedzylesiu siostra cioteczna meza, jeszcze nie gadalismy, sprobuje sie dowiedziec jakie ona ma wrazenia pozdrowka Odpowiedz Link Zgłoś
ajap.1 Re: ile czasu 24.09.04, 20:06 Cześć ciekawa jestem akie wrażenia ma siostra twojego męża (jak coć będziesz wiedzała to napisz).Z terminem porodu rzeczywiście różnie bywa - mnie najbliższy termin prawdziwego porodu obliczyło USG (przy pierwszym dziecku USG pomyliło się tylko o 2 dni a wyliczony z przez lekarza aż o tydzień.)Jeśli zdecydujesz się na Międzylesie to polecam położną p.Grygo.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
blachara Re: ile czasu 26.09.04, 08:31 widzieliśmy się z teściami, więc info jest jakby z innej strony, raczej emocjonalnej niż rzeczowej )) wiem tylko, że najistotniejsza część porodu trwała 2h (pierwsze dziecko 22-letniej kuzynki), nie miała negatywnych odczuć co do opieki podczas porodu i już po (ale jej mama ma tam znajomą-położną, nazwiska teściowie nie pamiętają), a w szpitalu odwiedzała ją rodzina, w tym 4- letnia córka brata (nie wiem czy ona wychodziła czy oni wchodzili , niestety żadnych szczegółów, ale może mój wyjątkowo rodzinny małżonek zdecyduje się na wizytę u kuzynki pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ajap.1 Re: ile czasu 26.09.04, 21:25 Witaj,życzę Ci aby Twój małżonek odwiedził jednak kuzynkę i dowiedział się szczegółów z innej strony.Ciekawa jestem nazwiska położnej.A tak na marginesie to muszę Ci powiedzieć ,że bardzo podoba mi się Twój styl wypowiedzi ,jest dowcipny konkretny nie wiem czy ktoś ci o tym mówił ale masz zdolności językowe.Mogłabyś pisać w czasopismach dla kobiet(ciężarnych,matek,w depresji poporodowej)jakieś fajne teksty.Myślę że nie dopadnie Cię depresja poporodowa czego ci szczególnie życzę(ja miałąm ciężką depresję-bałam się dziecka i całymi dniami płakałam,uciekałam z pokoju dziecka...)Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
blachara Re: ile czasu 27.09.04, 18:18 ojej, dziękuję, aż się cała zarumieniłam powiem Ci w sekrecie, że samo nie przyszło to jest moja trzecia ciąża, wcześnejsze skończyły się przedwcześnie, po pierwszej około roku nie mogłam do siebie dojść, miałam różne fazy, od złości, gniewu i pretensji do wycofania się, wymyśliłam w tym czasie (baaaardzo odkrywcze, hehe), że niektóre sprawy, żebym nawet stanęła na rzęsach, potoczą się po swojemu, żołądkowanie się może tylko mi zaszkodzić, a jeżeli na coś jednak mam wpływ, choćby mizerny, trzeba działać a nie narzekać, samo się nie zrobi będę musiała go przypilnować no właśnie, sporo dziewczyn boi się porodu, ja jakoś nie (na razie?), wiem, że będzie położna, lekarz, mąż, więc będzie miał kto pomagać wiem, że to ból, którego nie sposób opisać, ale kurcze, kobiety rodziły, rodzą i mam nadzieję będą rodziły (czasem nawet więcej niż jedno dziecko więc da się przeżyć ale potem????? w życiu nie trzymałam na rękach niemowlęcia, a co dopiero mówić o noworodku? oglądałam ubranka na 56cm, maciupeńkie, jak na lalkę, wszyscy się ze mnie śmieją, jak mówię, że na pewno powyrywam dziecku rączki przy ubieraniu, a główka odpadnie w kąpieli )) a jak pomyślę o wychowywaniu.... brr... ciarki mnie przechodzą od bezmiaru odpowiedzialności chociaż ostatnio dochodzę do wniosku, że za dużo myślę, że niejedna pijana pijaczka przebierała dziecko, więc może i mi się uda )) pozdrawiam ciepło aga i 29 tyg. motylia Odpowiedz Link Zgłoś
ajap.1 Re: ile czasu 28.09.04, 21:27 Cześć, jesteś bardzo dzielna że to wszystko przetrwałaś...Ja choć nie miałam takich doświadczeń ,urodziłam zdrowe dziecko nie mogłam dojść do siebie dość długo.Powody:brak snu on całymi nocami się budził i darł się,byłam niedojrzała do macierzyństwa(choć planowane a ja miałam 26lat),moja przewlekła choroba zaostrzyła się... Masz rację ja też do tego doszłam , że są sytuacje ,których nie przeskoczycz i tak się potoczą jak mają się potoczyć.Na to na co się nie ma wpływu trzeba patrzeć z dystansnem żeby nie stracić zdrowia bo i tak nic się nie zmieni.Ja bałam się dotknąć swojego noworodka że go złamię itp ,bałam się wszystkiego co tyczył się jego.Ale potem to przeszło i wszystkiego sę spokojnie nauczyłam- najpierw płakałam codziennie przez miesiąc z bezradności.Ale myślę że skoro Ty prztrwałaś takie ragedie to asz sobie lepiej radę - chyba jesteś odpornirjsza...czego Ci życzę( w razie czego to pisz a służę poradą-mam dwoje dzieci syna i córkę)Życzę Ci szybkiego porodu z panią Grygo w Międzylesiu,zdrowego tłuściutkiego bobaska ,którego uśmiech zmieni Twój świat...Pozdrawiam trzymaj się.Hej Odpowiedz Link Zgłoś
blachara Re: ile czasu 29.09.04, 08:04 tylko pamiętaj, że proponowałaś pomoc, hihi, bo mogę być namolna )) a tak na serio, pytań na pewno będzie mnóstwo i chętnie skorzystam z rady doświadczonej Mamy dużo ciepła i uśmiechów Odpowiedz Link Zgłoś
ajap.1 Re: ile czasu 29.09.04, 19:07 Pamiętam!Chętnie podzielę się doświadczeniami(choć teraz zdobywam doświadczenia w podstawówce kl.II -niezły czad!a córka rzadko chodzi do przedszkola -choruje.) Pozdrawiam WAS... Odpowiedz Link Zgłoś
blachara Re: ile czasu 30.09.04, 17:30 ho ho!!! to już dorosłe dzieci o rany! zaraz trzeba będzie pomagać w chemii albo fizyce? brr... może jak teraz się wychoruje, w przyszłości żadna grypa jej nie dopadnie? jeszcze parę lat, a mąż będzie musiał kupić strzelbę... na adoratorów, hihi mój już się przejął... )) trzymajcie się zdrowo Odpowiedz Link Zgłoś
ajap.1 Re: ile czasu 01.10.04, 20:42 No właśnie!Pamiętam jak jechałam do porodu w nocy przestraszona a teraz chodzę do szkoły na zebrania... niesamowicie szybko minął mi ten czas....Zobaczysz że niedługo Ty będziesz prowadzać dziecko do szkoły.Na szczęście mogłam być w domu (nie pracowałam)i cieszyć się dziećmi(one tak szybko rosną...)Co do córki to trafiłaś w sedno ,mąż jest już teraz zazdrosny będę musiał go trochę powstrzymywać by córka widziała świat również poza tatusiem!Pozdrawiam Was. Odpowiedz Link Zgłoś
blachara Re: ile czasu 03.10.04, 08:58 no właśnie, słyszałam, że tatusie głupieją na punkcie córek zobaczymy czas zasuwa, niedawno dowiedziałam się że jestem w ciąży, ani się obejrzałam, a już 30 tydz., zreszta niedawno sama chodziłam do podstawówki ))) a to już 30 lat stuknęło pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
ajap.1 Re: ile czasu 04.10.04, 22:06 Hej,głupieją i to bardzo...A czy Ty wiesz kogo masz w brzuszku?Ja nie chciałam wiedzieć - mówię Ci jaka to fajna niespodzianka gdy dowiadujesz kogo urodziłaś i połzna pokazuje ci dziecko!Cześć (mnie stuknęło 34 )Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
blachara Re: ile czasu 06.10.04, 10:55 bylismy z mezem na usg polowkowym i maz chcial wiedziec ma byc dziewczynka pozyjemy zobaczymy ciekawie bedzie bedzie jak sie urodzi chlopiec bo podobno z dziewczynkami z usg czasem tak bywa a ja od kwietnia 30...... Odpowiedz Link Zgłoś
ajap.1 Re: ile czasu 09.10.04, 23:45 No właśnie,lepiej się nie nastawiać bo są pomyłki.Znam kilka takich przypadków pomyłek.Radość jest inna z chłopca i dziewczynki ale na tym samym poziomie intensywności radości.(nie da się tego wytłumaczyć słowami to trzeba przeżyć)A macie już imiona?Hej ,pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
blachara Re: ile czasu 11.10.04, 17:46 mamy - kazdy swoje moze w koncu dojdziemy do porozumienia ))) wczoraj w smyku wystalysmy z kolezanka usg i wyszlo ze nadal dziewczynka - hurrra Odpowiedz Link Zgłoś
ajap.1 Re: ile czasu 16.10.04, 20:46 Napewno!Z dziewczynkami jest łatwiej z chłopcami nie możesz narzekać na brak urozmaiceń...(przynajmniej tak jest u mnie).Dzięki za informacje o weekendzie w Smyku(w innym poście).Podziwiam że to wszystko zniosłś.Ja nie mam ju z takiej kondycji... Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: ile czasu 23.09.04, 22:41 po pierwszym - tydzień, Gruby I miał nasiloną żółtaczkę i był poddawany fototerapii teraz, jeśli nic niepokojącego nie będzie, zamierzam wyjść po 48 godzinach Odpowiedz Link Zgłoś
blachara Re: ile czasu 24.09.04, 14:56 nie wiesz, czy trzymają te 3 dni z powodów medycznych (obserwacja?) czy jak mi ktoś kiedyś powiedział, standardowo w państwowym szpitalu jest się 3 dni, bo za tyle dopiero szpital dostaje kasę? Odpowiedz Link Zgłoś
aronka1 Re: ile czasu 23.09.04, 23:30 Urodziłam w piątek rano, a za dwa dni, w niedzielę byłam już w domu. Poród był długi i ciężki, córka urodziła się z niedotlenieniem, dostała tylko 5 punktów. Ale później wszystko było w porządku. Poza tym w tej akurat klinice (prywatnej) jest tylko kilka łóżek i kolejka oczekujących. Trzeba się szybko wynosić. Przecież liczy się kasa... ( Odpowiedz Link Zgłoś
malaika7 Re: ile czasu 24.09.04, 07:43 To chyba zależy od szpitala czy 2 czy 3 doby. W tym, w którym ja będę rodzić - 48 godz.Ale to faktycznie zależy od kolejki. Mnie z patologii ciąży "wyrzucili" w piątek, a mieli trzymać do wtorku. Nie było miejsc dla innych... Odpowiedz Link Zgłoś
_diabolique_ Re: ile czasu 27.09.04, 19:37 Polozna powiedziala mi, ze w moim szpitalu po porodzie naturalnym matka odpoczywa w szpitalu 5 dob. Dla dobra jej i dziecka. Troche mnie tym zaskoczyla powiem szczerze bo, co nawet widac na forum, w wiekszosci szpitali zostaje sie 2-3 dni. Odpowiedz Link Zgłoś
elgosia Re: ile czasu 30.09.04, 21:14 Ja też myślałam, że max 3 doby i jak lekarz powiedział, że z powodu pęknietego krocza będą 4 to się popłakałam. Potem wykryto u synka jakąś bakterię i musiał brać antybiotyk. Dobrze, że żółtaczka mu sie nie nasiliła, bo wtedy leżelibyśmy dłużej, a tak wyszło tego 6 dób. Zostałam sama w pokoju, wszystkie panie, które przy mnie przywozili z porodówki poszły do domu, a mnie przenieśli do innej sali. Byłam załamana. Tym bardziej, że w szpitalu nie mogłam spać (godz, dwie na dobę) i nie miałam pokarmu. Lepiej więc chyba nastawić się na dłużej i być pozytywnie rozczarowanym, niż odwrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś