elene 10.04.05, 18:51 A co sądzicie o szpitalu na Inflanckiej? słyszałam że jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
malkowa Re: inflancka 11.04.05, 09:51 Jak dla mnie - "ciezkiego przypadku" - super. Lezalam tam 2 tyg przed porodem z powodu cholestazy. Zaczelam rodzic 2 dni przed terminem, 5 godzin probowalam sn, niestety dostalam krwotoku i skonczylo sie na cc. Mialam znieczulenie ogolne, ale z relacji mojej mamy, ktora mogla byc przy operacji wiem, ze poszlo gladko i szybko, dziecko mialo 10 pkt. Ja jednak po raz kolejny mialam pecha - niedlugo po operacji dostalam kolejnego krwotoku, tym razem z powlok brzusznych i musialam wrocic na stol. Teraz jestem juz z cora w domu. Wszystko jak widac skonczylo sie dobrze, mysle ze za to naleza sie wielkie podziekowania lekarzom, ktorzy w kazdej z tych naglych sytuacji potrafili blyskawicznie zareagowac i zrobic co potrzeba. Opieka ze strony pielegniarek rowniez zasluguje na plus. W zasadzie jedynym minusem (ale nieduzym) jest menu, a w szczegolnosci rozwodniony kisiel podawany do obiadu zamiast kompotu do picia (bleeee...) Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: inflancka 14.04.05, 13:48 Inflancka Super, rodzialm tam dosyć długo bo 20,5 godz i naprawdę miałam dosyć polozne super podtrzymywaly mnie na duchu nawet sie razem poplakalysmy kiedy mialam chwile zwatpienia, lekarze mili szybko reagujacy i udzielajacy kompetentnch wyjasnien w trakcie a po porodzie - tylko dzieki Pani Malgosi pelegniarki laktacyjnej do roku karmilam malą na poczatku maial powazne problemy z piersiami a ona siadala ze mną i z mala i nie dawala za wygrana. Polecam goraco tylko tak jak powyzej uwazac trzeba na menu potrafili podac na obiad zupe z brukselka, potem polowa oddzialu ta najmlodsza plakala z powodu kolki, Jeszcze napisze o zdejmowaniu szwow bo nie ominelo mnie nacinanie to wszystko bylo delikatnie z pelnym wyjasnieniem i nie bolalo a to wszystko na INFLANCKIEJ Jezeli bede jeszcze raz rodzic to tylko tam. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
julem09 Re: inflancka 22.12.15, 10:58 Ja niestety nie miałam takiego szczęścia.... Szpital omijam z daleka, jeśli oczywiście po tym porodzie zdecyduję się jeszcze kiedykolwiek na dziecko A minęło już sporo czasu, a ja wciąż nie mogę się przełamać i zapomnieć co tam przeszłam. Jedna rada - idźcie tam, gdzie macie prowadzące Waszą ciążę dr, albo tam, gdzie Wam poleci, żeby rodzić. Moja akurat była na urlopie i poszłam tam, gdzie poleciła mi szwagierka. Dla mnie to był duży błąd, który do tej pory mnie prześladuje. Jak komu będzie się rodzić w tym czy innym szpitalu to nie zależy od tych tu opinii, bo każdy rodzi inaczej i czego innego oczekuje. O czym zresztą świadczą pozytywne jak i negatywne opinie. Odpowiedz Link Zgłoś