edyta1235
15.01.07, 17:08
Rodziłam tu 5 miesiecy temu przez c.c i jest prawie tak jak opisane wyzej.
Pani na noworodkach potraktowały mnie jak zlo konieczne, gdy poprosiłam o
pokazanie jak sie przewija i ubiera dziecko. W ogóle nie dostałam pomocy przy
karmieniu piersią a na moje pytania i prosby usłyszałam, że " jak chciałam
żeby moje dziecko nie płakało to mogłam sobie kupić lalkę ze smoczkiem". I
kazda matka umie karmić i nie trzeba sie tego uczyć. Efekt jest taki, że
musiałam 3 tyg. dziecko dokarmiać i bez pomocy rodziny nie udałoby mi się
podtrzymać i tak małej laktacji. Nie jestem odosobnionym przypadkiem, znam
przynajmniej 2 osoby, które nie karmią piersią właśnie dlatego, że nie
zostały dopilnowane w szpitalu.
Generalnie opieka jest bardzo miła i uczynna z wyjątkiem jednej pani na
oddziale nowordków.