Dodaj do ulubionych

skąd pewność?

01.06.08, 22:00
dziewczyny, wielokrotnie piszecie "rodzę w XXXX szpitalu...". skąd macie
pewność? mieszkając w warszawie od miesiąca popadam w stresy na myśl, że będę
krążyć jak złoty pieniądz od szpitala do szpitala, a ostatecznie i tak urodzę
gdzieś daleko od domu...
skąd pewność? jaka jest faktycznie szansa i jak to zrobić? ostatnio
usłyszałam, że w bielańskim nawet pacjentki ordynatora bywają odsyłane!
jeśli są jakieś sposoby (poza zwykłą łapówką) to proszę o rady. dziękuję z górysmile
Obserwuj wątek
    • batutka Re: skąd pewność? 03.06.08, 10:41
      ja powiem Ci, ze jak chodzilam w ciazy z corcia (urodzilam w pazdzierniku 2007)
      tez mowilam "urodze w szpitalu Orlowskiego) - tymczasem w czasie trwania ciazy
      tyle czytalam o tym, ze odsylaja pacjentki z roznych szpitali, ze nie ma miejsc,
      ze trzeba jezdzic do innych miast, albo rodzic na "parapecie w szpitalu, bo w
      porodowce miejsc nie ma" (cytat)
      nie mialam lekarza z zadnego szpitala, nie mialam zadnej znajomej i oplaconej
      poloznej
      i co? w dniu terminu porodu poczulam lekkie skurcze, nie wiedzialam co to jest,
      czy juz porod, czy nie - na wszelki wypadek pojechalam do szpitala Orlowskiego
      (jak wczsniej planowalam) i nie dosc, ze mnie przyjeli, to jeszcze wspaniale sie
      mna zajeli
      zadnego stresu zwiazanego z odsylaniem, nawet nikomu to do glowy nie przyszlo
      a to byla moja pierwsza wizyta w tym szpitalu
      nie ma sie co stresowaci myslec juz,ze nie przyjma - nie jest taz zle smile
      • batutka Re: skąd pewność? 03.06.08, 10:43
        dodam, ze nie dawalam zadnych pieniedzy w tym szpitalu (nie wim jak jest gdzie
        indziej, ale tu przyjeli mnie bez zadnego ale)
        a oplacanie poloznej, lekarza uwazam za totalna glupote i wyrzucanie pieniedzy w
        bloto - bo w czasie porodu i tam masz opieke poloznej i lekarza i nikt Ci laski
        nie robi, ze sie Toba zajmuje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka