Dodaj do ulubionych

dr Wielgoś - gabinet

12.06.08, 17:52
Baaaardzo proszę, wręcz błagam o namiar (numer telefonu i adres)
gabinetu, w którym przyjmuje dr Mirosław Wielgoś. A dokładniej prof
Wieloś pracujący "państwowo" w warszawskim szpitalu na
Starynkiewicza!!!!!!!!!111
Obserwuj wątek
    • ela82 Re: dr Wielgoś - gabinet 12.06.08, 20:14
      www.multimed.pl
      • misia0000 Re: dr Wielgoś - gabinet 12.06.08, 20:47
        Dziękuję...
    • m-iva25 Re: dr Wielgoś - gabinet 21.10.08, 09:53
      Chciałabym ostrzec przed panem Wielgosiem. Przez jego niekompetencję- zapomniał
      o bardzo ważnym badaniu na paciorkowce - zaraziłam tą bakterią synka przy
      porodzie. Spędziliśmy 12 dni w szpitalu, synek brał dwa silne antybiotyki
      dożylnie 3x dziennie bo bakteria zaatakowała układ moczowy.Teraz synek ma
      miesiąc i nadal jest na antybiotyku do momentu wykonania wszystkich
      specjalistycznych badań - m.in. cystografii - takiemu maluchowi cewnikiem
      wpuszcza się kontrast do układu moczowego i robi 4 zdjęcia RTG czy nie ma
      refluksu. Jest to badanie inwazyjne. Do tego musimy zrobić badanie słuchu
      ponieważ jeden z antybiotyków podawanych w szpitalu może, na szczęście rzadko,
      uszkodzić słuch. Powinien je mieć wykonane w 2-3 miesiącu życia, ale terminy są
      takie że będzie je miał jak skończy 5 miesięcy.
      Mój synek od urodzenia jest na antybiotykach, w szpitalu kłuto go prawie
      codziennie bo trzeba było sprawdzać morfologię, poziom CRP, cewnikowany, przez
      10 dni nosił wenflon, aż mu rączka spuchła....A tego wszystkiego dało się łatwo
      uniknąć. Gdyby lekarz zrobił badanie na paciorkowce to przy porodzie podano by
      mi antybiotyk i synek byłby zdrowy. Wielgoś bierze teraz 180zł za wizytę a nawet
      nie potrafi dopilnować tak ważnych badań i dobrze poprowadzić ciąży. Radzę
      dobrze się zastanowić zanim do niego traficie, a na pewno dowiedzieć się jakie
      badania są potrzebne i ich pilnować!!
      • oola72 Re: dr Wielgoś - gabinet 21.10.08, 14:07
        Wiesz , ja chodzę do niego jestem na półmetku ciąży i mam zupełnie inne odczucia
        niż Twoje. Wg mnie przegina z ilośćią wykonywanych badań, jest na maxa
        zapobiebliwy , non stop się kłuję,sikam,badam , namówił mnie nawet na Pappa choć
        broniłam się rękoma i nogami.
        No ale to tylko człowiek nie robot , jemu też widać zdarza się jakaś wpadka,
        szkoda że trafiło na Ciebie i Twój synek musi tak cierpieć. Przykre to.....
        Natomiast to że jest świetnym lekarzem szczególnie w trudnych przypadkach to
        fakt niezaprzeczalny.
        Trzymaj się.
        • ma-rta78 Re: dr Wielgoś - gabinet 06.11.08, 12:49
          Zgadzam sie z Oola72. Moj synek byl takim "trudnym przypadkiem" i tylko dzieki
          prof Wielgosiowi jest dzis z nami i ma sie bardzo dobrze. Od poczatku ciazy byly
          duze komplikacje i do samego konca nie wiadomo bylo jak sie skonczy. A spokoj i
          kompetencja prof. pozwolily mi przetrwac te 9 miesiecy i nie zwariowac. Teraz
          patrze na Maciusia raczkujacego obok i spokojnie moge powiedziec- jak w ciazy to
          tylko do prof. Wielgosiasmile
          • patysiak Re: dr Wielgoś - gabinet 10.11.08, 23:27
            mysle sobie ze nie ma ludzi nieomylnych. przykre ze trafilo na ciebie.

            prof. wielgos prowdzil 2 moje ciaze. w pelni mu zaufalam. dzis polecam go
            wszystkim bliskim mi osobom.

            trzymaj sie.

            ps.moj maly tez byl po porodzie na antybiotyku. dzis ma 2.5 roku i jest zdrowym
            fajnym urwisem. poza alergiami nic mu nie dolega smile
            • m-iva25 Re: dr Wielgoś - gabinet 28.12.08, 00:02
              Rzeczywiście nieszczęśliwie trafiło na mnie i dlatego napisałam tą opinię by
              żaden maluszek nie musiał przechodzić tego co mój synek i żeby żadna matka nie
              musiała przechodzić tego co ja. O Wielgosiu słyszałam wiele dobrego i poszłam do
              niego z polecenia bo ktoś z mojej rodziny chodził do niego ale faktem jest że
              nie dopilnował tak ważnego badania przez co mój synek zachorował [szczęście w
              nieszczęściu że bakteria zaatakowała układ moczowy a mogło się to skończyć
              posocznicą/SEPSĄ!!!] Napisałam swoją opinię by kobiety które do niego chodzą [i
              do innych lekarzy też] albo będą chodzić pamiętały o tym badaniu bo może dzięki
              mojej opinii pomogę choć jednemu maluszkowi i jego mamie. Pozdrawiam wszystkich
              i życzę zdrówka bo ono jest najważniejsze

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka