Dodaj do ulubionych

gdzie NIE nacinają?

16.09.08, 18:19
bo to mnie przeraża najbardziej, niech boli ten poród trudno ale na nacinanie sie nie zgadzam. i chcialabym rodzic w wygodnej dla MNIE pozycji... jest w Warszawie taki szpital?
Obserwuj wątek
    • franula Re: gdzie NIE nacinają? 16.09.08, 19:16
      na Solcu się starają
      • kasialip5 Re: gdzie NIE nacinają? 16.09.08, 22:12
        Ja urodziłam na Inflanckiej z ochroną krocza. Miałam tylko jedno pęknięcie I st.
        Położna bardzo mi pomogła.
        • 987ania Re: gdzie NIE nacinają? 16.09.08, 23:29
          Na Żelaznej nie nacinają rutynowo.
    • szlemka Re: gdzie NIE nacinają? 17.09.08, 08:20
      Na Żelaznej- rodziłam dokładnie tydzień temu, pierwszy poród i cudowna położna
      poprowadziła go tak, że ani nie musiała mnie naciąć, ani nie pękłam. A dziecko
      3300gr, więc nie takie małe. Czyli da się, a na Źelaznej chce im się bawić w
      ochronę krocza.
      • pstrabiedronka Re: gdzie NIE nacinają? 17.09.08, 08:23

        jeśli wynajmiesz sobie indywidualna opieke połoznej to w każdym szpitalu smile
        • nikola82 Re: gdzie NIE nacinają? 17.09.08, 10:24
          Teraz w większości szpitali nie nacina się rutynowo tylko jeśli jest taka
          potrzeba...
          Musisz brać pod uwagę jeszcze jedną rzecz,że nie zawsze da się każde krocze
          ochronić i nie w każdej sytuacji(chodzi mi o np. złe tętno u dziecka wtedy nikt
          nie będzie się bawił w ochronę krocza-tak tłumaczyła mi zaprzyjaźniona położna)A
          po za tym troszkę my same musimy pomóc tzn. ćwicząc mięśnie dna miednicy aby w
          czasie porodu tkanki same się rozciągały-ja ćwiczę bo liczę,że da się ochronić i
          moje kroczę.
          Pozdrawiamsmile
    • pas_ya Re: gdzie NIE nacinają? 17.09.08, 16:18
      W Miedzylesiusmile
      Stosuja ochrone krocza i nawet im to wychodzismile
      • ksad Re: pyt. do Szlemki? 18.09.08, 12:24
        Szlemka o mozesz podac nazwisko tej poloznej z Żelaznej? i czy
        mialas oplacona indywidualna "usluge", czy z dyzuru- tak dobrze
        trafilas? dzieki
        • szlemka Re: pyt. do Szlemki? 19.09.08, 11:04
          Położna ma na imię Łucja, nazwiska nie pamiętam (zaczyna się na T)- ale tam jest
          tylko jedna Łucja, więc o pomyłkę trudno.
          Miałam podpisaną umowę na indywidualną opiekę z inną położną, która noc przed
          moim porodem miała dyżur, dlatego zaproponowała mi zastępstwo Łucji
          czystym sumieniem ją polecam. Po porodzie leżałam na sali z dziewczyną, która
          też z nią rodziła i była równie zadowolona jak ja.
          • dominika2521 Re: drugie pyt. do Szlemki? 20.09.08, 01:04
            A jak sie nazywa polozna z która mialas podpisana umowe ? ja za tydzien
            podpisuje z Agnieszka Juszczak- wiesz cos o niej?



            szlemka napisała:

            > Położna ma na imię Łucja, nazwiska nie pamiętam (zaczyna się na T)- ale tam jes
            > t
            > tylko jedna Łucja, więc o pomyłkę trudno.
            > Miałam podpisaną umowę na indywidualną opiekę z inną położną, która noc przed
            > moim porodem miała dyżur, dlatego zaproponowała mi zastępstwo Łucji
            > czystym sumieniem ją polecam. Po porodzie leżałam na sali z dziewczyną, która
            > też z nią rodziła i była równie zadowolona jak ja.
            • szlemka Re: drugie pyt. do Szlemki? 20.09.08, 11:04
              Miałam umowę z Anią Kalinowską. O Agnieszce Juszczak nic nie wiem, ale wydaje mi
              się, że w Zofii wszystkie położne są ok. Po porodzie leżałam na sali z 3
              dziewczynami i wszystkie były zadowolone ze swoich położnych.
    • cotelle24 Re: gdzie NIE nacinają? 18.09.08, 13:45
      Rodziłam 2 razy na inflanckiej.
      Za pierwszym razem ( poród 3 tygodnie przed terminem zaskoczenie calkowite) położna powiedziała że musi naciąć bo inaczej pęknę sama i będzie gorzej to wyglądać. BYła to pani Beata Szol super położna.

      Za drugim razem nie pamiętam z jaką położną nie miałam nacinanego kroczka. Położna super się mną zajęła.

      To czy bedziesz nacinana czy nie zalezy od tego jak wyćwiczysz mięsnie. Czasami jednak lepiej naciąć niż abyś sama pękła. Jedna dziewczyna leżąca obok mnie po porodzie miałam naście szwów bo niezgodziła sie na cięcie i fatalnie popękala.
    • maleassina Diagnoza: Plexus parese. 21.09.08, 23:08
      No to ja ci opowiem swoja historie. Urodzilam 3 dni temu corke, 4700g.
      Poprzednie dzieci tez rodzilam duze, ale z nacinaniem. 4800, 4600, 4000. Tym
      razem mnie nie nacieto. Corka mi zostala wyszarpnieta. Uszkodzono jej splot
      ramienny. Plexus parese. Poczytaj w internecie. Pomysl i zastanow sie, czy
      warto. Nacinanie boli, ale tylko przez kilka tygodni. Zdrowie i zycie dziecka
      jest wazniejsze. Siedze teraz przed komputerem i szukam wiadomosci, czy sa
      przypadki wyzdrowienia. Powiesz, ze rodzilam w podrzednym szpitalu gdzies na
      uboczu? Nie, rodzilam w Charite w Berlinie.
      • ameliaand Re: Diagnoza: Plexus parese. 22.09.08, 10:22
        Rodziłam na Inflanckiej - nie nacięła mnie położna. Tylko że ja przy pierwszym
        porodzie też nie byłam nacinana. No ale starają się ochronić krocze.
        • skinnycow Re: Diagnoza: Plexus parese. 30.09.08, 20:05
          Ja rodziłam na Madalińskiego z opłaconą położną i nie nacięła mnie
          ani mi nic nie pękło. Przed porodem ćwiczyłam z balonikiem epi-no i
          myślę, że mi to bardzo pmogło wyjść z porodu cało. Teraz przed
          drugim porodem również zamierzam ćwiczyć z epi-no.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka