Dodaj do ulubionych

Szpital na Starynkiewicza - pytania

29.07.09, 15:06
czy jest problem z dostaniem się? odsyłają? czy warto iść prywatnie do jakiegoś lekarza stamtąd na usg, żeby ułatwić sobie przyjęcie? czy to w ogóle coś da? a jeśli da to jakiego lekarza polecacie?

niestety aktualnie wyszukiwarka nie działa uncertain
Obserwuj wątek
    • kata47 Re: Szpital na Starynkiewicza - pytania 29.07.09, 16:33
      a starynkiewicza nie idzie do remontu od sierpnia ? tak słyszałam
      • magas1169 Re: Szpital na Starynkiewicza - pytania 30.07.09, 07:43
        Idzie od 15 08 do chyba 5 09,poza tym nawet mając swojego lekarza
        nigdy nie ma 100% pewności że będą miejsca.Mam tam lekarza
        prowadzącego,to daje pierwszeństwo przy przyjęciu,ale jakby co na
        podłodze nie położą.I jeśli nie daj Boże będzie rodziła jakaś
        Cichopkopodobna i zażyczą zamknięcia porodówki to też
        odeślą...Skandal...
        • grazynka81 jak to?? 30.07.09, 18:30
          zaraz zaraz... to dla Cichopek zamknęli porodówkę dla innych rodzących?? NO
          CHYBA WOLNE ŻARTY!!!
        • trzy_misie Re: Szpital na Starynkiewicza - pytania 30.07.09, 22:39
          żartujesz? naprawdę zamknęli dla nie porodówkę?
          faktycznie skandal uncertain
    • kenoj Re: Szpital na Starynkiewicza - pytania 30.07.09, 21:26
      moja lekarka do ktorej chodzilam kilka lat , rowniez w pierwszej
      ciązy, kilka miesięcy temu powiedziała , ze nie odsyłają , nie
      zdarza się to . Przyjmuja wszystkie pacjentki i mity o odsyłaniu
      robią tylko antyreklamę szpitalowi. Podobno bardzo duzo pacjentek
      odeslanych z zelaznej do nich trafia , czym byl oburzona , poniewaz
      są to pacjentki , ktore nie zaplacily za położna i salę itd smile
      Także z tego co wiem nie odsyłają , jesli sie zdarza to naprawde
      musi byc katastrofa , jak np jakies bakterie , czy naprawdę
      niesamowity pech .
    • trzy_misie Re: Szpital na Starynkiewicza - pytania 30.07.09, 22:47
      mnie mówił i lekarz i położna, że nie odsyłają.
      musiałoby być bardzo dużo zbiegów okoliczności, żeby odesłali.

      choć w przeciągu 2 lat ze 2 razy widziałam kartkę na drzwiach IP że wstrzymane
      są przyjęcia....
      moze wlasnie jakas cichopkopodobna rodziła
      • magas1169 Re: Szpital na Starynkiewicza - pytania 31.07.09, 15:54
        Cały szpital był postawiony na baczność.Nie było przyjęć,kogo się
        dało wypisano i nawet odwiedziny były nadzorowane.
        O tym szpitale nie mówią głośno bo sławy im to nieprzysparza,ale ta
        pani nie rodziła w asyście położnych tylko p.ordynatora,a i tak
        skończyło się cesarką.Dla jednej gwiazdki narażono na stres kilka
        kobiet tylko dlatego że nie są sławne.Zastanawia mnie tylko w czym
        ta pani jest lepsza odemnie czy Ciebie.Skoro my się musimy
        dostosować do regół gry szpitala dlaczego ona nie mogła?Chciała mieć
        poród prywatny trzeba było jechać do Damiana...Tyle że tu nie
        zapłaciła nawet złotówki,bo rodzinny jest darmowy.
        • genie.in.the.bottle magas1169 31.07.09, 17:09
          Pracujesz dla pudelka ? Czy moze lubisz tania sensacje ? Porodowka
          nie byla zakmnieta, ani nikogo nie wypisywali na sile.Przestan
          bzdury wypisywac.Bylas ,widzialas ? Bo ja wtedy bylam w szpitalu.
          A nie mogla rodzic w Damianie, bo ciaza byla z wyzszego ryzyka.
        • kenoj Re: Szpital na Starynkiewicza - pytania 31.07.09, 17:14
          nie mogla rodzic w damianie bo by jej nie przyjęli ze wzgledu na
          ryzyko , stad szpital Starynkiewicza . co do zamkniecia szpitala to
          nie wiem -nie byłam , ale to chyba ploty . moze po prostu patrzyli
          kogo wpuszczają , zeby sie nie wepchnął jakiś koleś z superexpresu
          np . myślę , że jej też nie jest łatwo w takiej chwili , podobnie
          jak kazdej z nas smile
          • kasienka821011 Re: Szpital na Starynkiewicza - pytania 01.08.09, 12:38
            dziewczyny prawda jest taka ze mimo wolnych miejsc dosc czesto jest
            wywieszona kartka ze nie przyjmuja z braku miejsc a miejsca sa wiem
            bo dosc długo tam lezałam.
            • katarzyna_kep Re: Szpital na Starynkiewicza - pytania 01.09.09, 09:36
              Ja rodziłam tam w 2008 roku i też niestety nie przyjmowali. Ale jak
              zapytałam lekarza to nie ze względu na brak miejsc tylko mieli
              zajęte wszystkie inkubatory a nigdy nie wiadomo co się wydaży. Były
              również pacjentki z patologii oraz matki, które rodziły po raz
              kolejny więc ich też nie odsyłali.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka