Gość: Asia66
IP: 195.114.177.*
04.03.10, 11:35
przyjechała do mnie kuzynka z Krakowa. Ponieważ ja nie mogłam po nią pojechać
poleciłam jej wziąć taksówkę spod dworca PKP w Katowicach. Po 10 minutach była
u mnie na Nikiszowcu. Taksówkarz skasował ją na 57.- złotych. Dodam jeszcze że
była u mnie przed 21.00. Na paragonie który dał mi taksiarz widniała godzina
22.04-22.14 co niestety zauważyłam po fakcie. Bezczelny taksiarz oszukał nas
bez skrupułów. Uważajcie na niego!! nr boczny taksówki to 241 czarny, chyba
Volkswagen. Nadmieniam jeszcze że przy uczciwej opłacie wyniosło by to do 30
złotych. I jeszcze jedno - kuzynka była u mnie po raz pierwszy, taksiarz to
usłyszawszy nastraszył ją że na Nikiszu od razu ją napadną i jak się ona nie
boi tu przyjeżdżać. Jeżeli takie opinie rozsiewają jakieś gnojki taryfiarze to
nie dziwota że nikt tu nie traktuje ludzi z szacunkiem. Zachowałam paragon na
wszelki wypadek oraz mam świadków godziny jej przyjazdu.
To nie do pomyślenia żeby z Krakowa za przyjazd zapłacić 12.- złoty za wygodny
Bus, a za 7 km. zapłacić prawie 60 złotych bo jakiś (...) chce się szybko
wzbogacić.