Dodaj do ulubionych

Singiel na wczasach? Niech płaci frycowe

IP: *.rdns.sun-net.pl 09.09.11, 01:00
ale o co chodzi?
To chyba normalne,, że w przeliczeniu na osobę pokój w którym śpią dwie osoby jest tańszy, niż pokój w którym śpi jedna osoba. Czy ktoś wie o co chodzi?
Obserwuj wątek
    • Gość: jasiu Re: Singiel na wczasach? Niech płaci frycowe IP: *.dynamic.chello.pl 09.09.11, 06:26
      Ty to wiesz, ja to wiem, wszyscy to wiedzą. Tylko autor artykułu widzi w tym jakąś tajemną zmowę hotelarzy i włascicieli biur podróży.
      • jazmig Jedynki zawsze były najdroższe 09.09.11, 07:25
        ale nikt nie zabrania zamieszkania w pokojach wieloosobowych, po prostu będzie się miało jakichś nieznanych towarzyszy.
        • amoremio Re: Jedynki zawsze były najdroższe 09.09.11, 20:32
          Dokladnie, mozna tez na opak: w dwójke w jednolózkowym, bedzie szczególnie tanio - i milo. :)
          Cos za cos. Dyc logiczne, Wy Single, no nie ?
    • Gość: Zibi Re: Singiel na wczasach? Niech płaci frycowe IP: *.3s.pl 09.09.11, 07:27
      Nie tak do końca. Byłem w Wiedniu na wpół pustym hotelu. Hotelarz dał mi dwójkę jako jedynkę, a Biuro podróży i tak ściągnęło ze mnie dodatkową opłatę.
      • Gość: hanys Re: Singiel na wczasach? Niech płaci frycowe IP: 91.220.17.* 09.09.11, 07:36
        Przeraszam ale to już Twój problem i nieuczciwego hotelarze/biura. Po prostu trzeba piętnować takie zachowania i zgłaszać odpowiednim organom. Co do artykułu - czy autor ma jakieś kompleksy? Zaczynam się zastanawiać czy na tym portalu zaczyna się promować bycie singlem? W ciągu tygodnia drugi artykuł o podobnej tematyce.
        • Gość: emeryt68 Re: Singiel na wczasach? Niech płaci frycowe IP: *.dynamic.chello.pl 09.09.11, 08:16
          Nie wiedziałem,że przy tej formie zamieszkania w hotelu dochodzi do nieuczciwości, Nieraz zdarza się, gdy jestem w hotelu, że dostaję pokój dwuosobowy jako jednoosobowy i płacę jak za jedną osobę. Niekiedy gdy jestem z drugą osobą otrzymuję pokój studio a płacę za pokój dwuosobowy. To jest forma przy niewykorzystaniu zasobów hotelu o zadbaniu by gość hotelu był zadowolony i wrócił do niego. Gorzej jest z biurami podróży, którym nie chce się załatwiać indywidualnych potrzeb "indywidualnie". To wymaga trochę zachodu by osobiście dograć sprawę biletów w samolocie, pokoju itd. Wolą korzystać z pakietów, bo to proste i bez wysiłku, a klient to przecież nie nasz "pan".
          • Gość: hanys Re: Singiel na wczasach? Niech płaci frycowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.11, 16:18
            Przeczytaj jeszcze raz mój komentarz i komentarz przeze mnie komentowany. Postaraj się przeczytać ze zrozumieniem.
        • Gość: gosia Re: Singiel na wczasach? Niech płaci frycowe IP: *.dynamic.chello.pl 09.09.11, 09:13
          czasem bycie singlem nie jest sprawą wyboru - tak się w życiu złożyło. Czy w związku z tym singiel nie ma prawa do urlopu nie płacą 60% haraczu? Życzę Ci by nigdy Cię to nie spotkało:D
    • polsz Singiel na wczasach? Niech płaci frycowe 09.09.11, 07:48
      cena łóżka w pokoju jednoosobowym była zawsze wyższa niż w wieloosobowym. Im większy pokój tym cena łózka relatywnie niższa. Po co to promowanie samotnych?
      Singiel jest nieudacznikiem. Skoro nie potrzebuje do szczęścia innych ludzi(tak sami mówią) to po co chodzi na imprezy? Zamiast koncertu płyta. Zamiast partnera w łóżku dmuchana lalka lub vibrator...
      No ale single chcą zjeść ciastko i mieć ciastko. A tak się nie da
      • Gość: kuklok Re: Singiel na wczasach? Niech płaci frycowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.11, 09:04
        Singiel, jeśli chce być sam niech placi. Tylko dlaczego mają płacić więcej samotni?
        • Gość: Albin Siwak Re: Singiel na wczasach? Niech płaci frycowe IP: 62.29.174.* 09.09.11, 10:00
          Bo utrzymanie w hotelu pokoju jednoosobowego kosztuje tyle co dwuoosobowego więc hotel zarabia mniej. Bo obsługa w biurze podróży zajmuje tyle samo czasu i wysiłku dla singla i rodziny więc biuro zarabia mniej. Tu nie ma żadnej magii, zwykła kalkulacja kosztów i równowaga podaż - popyt.
      • Gość: Milena Re: Singiel na wczasach? Niech płaci frycowe IP: 93.175.66.* 09.09.11, 10:18
        Bijecie pianę.Nie wszyscy są singlami z wyboru to po pierwsze,a po drugie sprawdzcie oferty biur podróży .Nawet matki samotnie wychowujace dzieci są gorzej traktowane.Nie dotyczą ich żadne ulgi ,które przysługują pełnej rodzinie.Za wczasy z dzieckiem płacą więcej niż za wczasy z dzieckiem i dwójką dorosłych.I nie chodzi tu o ilość łóżek w pokoju.To samo z singlami.Ale stara prawda - ci co nie znają problemu zabierają głos.Jak to dziadkowie mówili : syty głodnego nie zrozumie
      • Gość: Kaz Re: Singiel na wczasach? Niech płaci frycowe IP: *.com.pl 09.09.11, 15:40
        Durniejszego komentarza dawno nie czytałem. Jakie PROMOWANIE samotnych? Skąd pogląd, że singiel nie potrzebuje do szczęścia innych? Czyli każdy singiel jest singlem z wyboru, tak? Skąd wniosek, że single nie chodzą na towarzyskie imprezy, koncert etc.? Że skoro singiel to wiedzie życie pustelnika, nie ma w ogóle znajomych, przyjaciół, tak? Ludzie go przerażają i odstraszają? Skąd pogląd, że singiel jest nieudacznikiem? Na tej zasadzie, żonaci i zamężne to wszyscy ludzie niewiarygodnego sukcesu? Ręce opadają...
        Zgadzam się tylko z jednym: cena 1 osobowego pokoju była, jest i będzie zawsze wyższa od ceny dwójki czy trójki.
    • Gość: artearte Singiel na wczasach? Niech płaci frycowe IP: *.182.46.133.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 09.09.11, 07:57
      Też nie rozumiem tych dopłat, zwłaszcza w opcjach All inclusive. Tak naprawdę koszt pobytu w pokoju jest najmniejszą składową ceny. Chyba najdroższy jest bilet samolotowy. Więc jak się ma do tego dopłata, zazwyczaj sięgająca 80%? Przecież nie zajmuję dwóch miejsc w samolocie, nie jestem w stanie zjeść tyle ile dwie osoby itd. Poza tym, ktoś napisał, że taki artykuł to promowanie singli... po pierwsze i ostanie: co kogo obchodzi dlaczego chcę jechać sam/sama na wakacje?!
      • polsz Re: Singiel na wczasach? Niech płaci frycowe 09.09.11, 08:46
        a co kogo obchodzi ile za te swoją "samotność" zapłacisz?
    • Gość: mapo Singiel na wczasach? Niech płaci frycowe IP: 147.67.18.* 09.09.11, 09:19
      Proponuję pani redaktor zdemaskowanie również dyskryminacyjnej polityki wszystkich hoteli świata. Co do jakiegoś zaglądam to cena "jedynki" jest zawsze wyższa niż cena "za łóżko" w pokoju dwuosobowym. Pora wreszcie o tym powiedzieć głośno i coś z tym zrobić.
      PS. skąd oni biorą pomysły na takie brednie?
    • Gość: Orbis Jeśli w lokalu (mieszkalnym) zamieszkuje para IP: *.dynamic.chello.pl 09.09.11, 09:52
      dwojga zarobkujących osób, to KOSZTA UTRZYMANIA tegoż LOCUM - W PRZELICZENIU NA GŁOWĘ - będą niższe, aniżeli w przypadku, gdy w tym samym lokalu zamieszkałaby pojedyncza osoba. Nie mówię, że dwukrotnie niższe, gdyż na przykład opłata za wywóz śmieci liczona jest zwykle od liczby lokatorów, ale jednak zdecydowanie niższe. Nikt rozsądny nie będzie się przecież domagał jakichkolwiek ulg w opłatach dla tych mieszkańców, którzy są singlami. Życie w pojedynkę prawie zawsze okazuje się - znów w przeliczeniu na głowę - droższe.

      Ja nie mówię, że biurom podróży nie wolno stosować różnych tricków marketingowych dla zwabienia określonej kategorii klientów. Ale niech mi nikt nie wmawia, że moralnym obowiązkiem touroperatorów jest premiowanie samotnych wojażerów i troska o zadowolenie singli. Za każdy chwyt reklamowy w stylu na przykład "pokój dwuosobowy za cenę jednoosobowego" ktoś zapłaci: albo pozostali podróżujący (nie-single), albo właściciel hotelu...

      PS Tego roku w Portugalii recepcja hotelu coś namieszała przy rezerwacjach. By nie zostawić małżonki oraz mnie na lodzie - udostępniono nam trzykondygnacyjny apartament (pomieszczenie gościnne z aneksem kuchennym; dwie sypialnie, dwie łazienki, trzy telewizory, balkon, oczywiście wszystko z klimą), choć takowego wcale nie zamawialiśmy. Nie musieliśmy nic dopłacać. Hotel teoretycznie tracił, ale - skoro nabroił - niech cierpi.
      • Gość: eksp. Re: Jeśli w lokalu (mieszkalnym) zamieszkuje para IP: *.dynamic.chello.pl 09.09.11, 11:17
        Ciekawe jeśli w lokalu zamieszkują dwie osoby, w tym tylko jedna pracująca, to koszt maleje?
        Przykład mieszkania nie ma się nijak do hotelu.
        • Gość: Orbis Re: Jeśli w lokalu (mieszkalnym) zamieszkuje para IP: *.dynamic.chello.pl 09.09.11, 12:30
          "jeśli w lokalu zamieszkują dwie osoby, w tym tylko jedna pracująca, to koszt maleje?"
          Oczywiście, że koszt - w przeliczeniu na jedną osobę - maleje! Czy będziesz teraz wchodzić w nieskończoną liczbę przypadków szczegółowych (np. druga osoba w gospodarstwie domowym co prawda zarobkująca, ale z bardzo niską płacą, albo tylko jedna osoba pracująca, lecz z zarobkami dużo powyżej średniej...)?
          Liczy się tylko suma wszystkich dochodów owych lokatorów oraz liczba lokatorów. Jeśli na przykład studentka z tzw. prowincji zamieszka w stolicy i dobierze sobie koleżankę na kwaterę - to jej osobiste wydatki mieszkaniowe natychmiast ulegną podziałowi przez dwa.

          "Przykład mieszkania nie ma się nijak do hotelu."
          A niby dlaczego nie? W jednym i drugim przypadku są pewne koszty stałe (utrzymanie samego lokalu, ogrzewanie) oraz pewne koszty zależne od liczby osób (wyżywienie).
      • tuhanka Re: Jeśli w lokalu (mieszkalnym) zamieszkuje para 09.09.11, 11:31
        Ależ nikt nie ma pretensji, że singiel - płacąc za jedynkę, płaci więcej niż w przeliczeniu "na głowę" w pokoju dwuosobowym. Chodzi o proporcje. Jak już ktoś z forumowiczów pisał, singiel nie powinien ponosić dodatkowych kosztów przelotu (zwłaszcza, że czartery spokojnie mogą sprzedać bilety tylko na przelot), dodatkowych kosztów posiłku (jedna osoba nie zje tyle co dwie). Gdyby rzeczywiście dopłata obejmowała zwiększony koszt hotelu, ale posiłki i transport nie były zbójecko doliczane w suplemencie, to nikt by się prawdopodobnie z tego powodu nie burzył.
        • Gość: Orbis Tutaj pełna zgoda. IP: *.dynamic.chello.pl 09.09.11, 12:32
          "Ależ nikt nie ma pretensji, że singiel - płacąc za jedynkę, płaci więcej niż w przeliczeniu "na głowę" w pokoju dwuosobowym. Chodzi o proporcje. Jak już ktoś z forumowiczów pisał, singiel nie powinien ponosić dodatkowych kosztów przelotu (zwłaszcza, że czartery spokojnie mogą sprzedać bilety tylko na przelot), dodatkowych kosztów posiłku (jedna osoba nie zje tyle co dwie). Gdyby rzeczywiście dopłata obejmowała zwiększony koszt hotelu, ale posiłki i transport nie były zbójecko doliczane w suplemencie, to nikt by się prawdopodobnie z tego powodu nie burzył."
          Nic dodać, nic ująć. Naturalnie, nie zawsze masz wgląd w pełen rachunek kosztów stosowany przez biuro podróży...
    • Gość: lolek Stara d..a a nie singiel. IP: *.doplaty.gov.pl 09.09.11, 14:22
      Sobie ubzdurali że lepiej brzmi ale w dalszym ciągu znaczy to samo. Powinni wprowadzić bykowe bo na takiego moje dzieci nie powinny pracować.
      • i_am_weasel Re: Stara d..a a nie singiel. 09.09.11, 14:36
        Życzę Ci aby Twoje dziecko straciło męża/żonę zaraz po ślubie. Nie każdy kto jest sam, jest sam z wyboru...
      • andrzej500 Skąd takie informacje 09.09.11, 15:36
        nie wiem do jakiego biura dzwonił dziennikarz i skąd wy macie takie wiadomości poniżej zestawienie które zrobiłem na niektóre imprezy, te które się nam najlepiej sprzedają,
        imprezy 7 noclegów pierwsza cena to cena dla singla a druga cena za 1 osobę w przypadku rezerwacji dla 2 osób, różnice 200 do 600 zł oczywiście ten sam hotel i ten sam termin
        Kreta 2412 //1812 Turcja 2597 // 1897
        Zakynthos 2810 //1910 Grecja Riwiera 2688 //2088
        Egipt Taba 2439//1939 Egipt Hurgada 2419//1969 Egipt Sharm //1999
        Maroko pobyt 2499 //2294 Objazdówka Maroko 2899//2299
        Rejs po Nilu 2449//2099,
        jak się pisze jakiś artykuł albo komentarz do nie go dobrze jest rzetelnie podejść do sprawy, a nie narzekać , ale to już nasza narodowa cecha :(
        • andrzej500 Re: Skąd takie informacje 09.09.11, 15:45
          zapomniałem dodać, ze jeszcze nigdy nie spotkałem się żeby singiel dopłacał za 2 bilet w samolocie, za posiłki tej wirtualnej osoby, to już totalne wymysły, inaczej sprawa się ma w przypadku gdy 1 rodzic wybiera się na wczasy z dzieckiem, tu rzeczywiście przeważnie nie stosuje się zniżki na dziecko występują one tylko wtedy gdy płacimy za 2 osoby dorosłe, ale jest już kilka jaskółek przez ostanie 2 sezony pojawiły się w kilku biurach oferty "mama + dziecko" tzw 1+1 oczywiście może z nich skorzystać również tata +1 babcia+ 1 itd i pewno pojawią się u kolejnych touroperatorów, powtórzę dobrze jest się rzetelnie przygotować do pisania artykułu...
      • mrb62 Re: Stara d..a a nie singiel. 09.09.11, 15:49
        Bykowe to był podatek, który płacili nieżonaci mężczyźni. Jestem samotną matką i od kilku lat, odkąd mój już prawie pełnoletni syn odmówił wyjazdów na wczasy z mamusią, ja także nie wyjeżdżam, bo zwyczajnie nie stać mnie na opłacenie naprawdę znacznie wyższych ofert dla jednej osoby. No ale cóż to w ogóle za fanaberie: samotna matka i wczasy! Powinnam się cieszyć, że mi na czynsz starcza...
        • Gość: misza Re: Stara d..a a nie singiel. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.11, 16:35
          Ja wprawdzie sama nie jestem ani tym bardziej samotna ale z wyboru męża jeździłam ostatnio na wczasy z koleżanką i parę razy towarzyszył mi nie całkiem pełnoletni syn, który z mamusią jeździć lubi najbardziej. Polecam takie wyjazdy, może masz kogoś w otoczeniu kto też nie ma z kim jechać na wakacje? Ja teraz jestem w trakcie namawiania na tygodniowy wyjazd dwóch moich znajomych, które bez męża nigdy nigdzie nie jeździły. Niech spróbują, a co!
        • nazikomunista_back Re: Stara d..a a nie singiel. 09.09.11, 18:18
          Równouprawnienie mamy? Mamy, nawet uregulowane kwotami. Więc jeśli bykowe, to i z tej i z tamtej strony.
        • Gość: Orbis Czy ja dobrze rozumiem? IP: *.dynamic.chello.pl 09.09.11, 19:54
          "odkąd mój już prawie pełnoletni syn odmówił wyjazdów na wczasy z mamusią, ja także nie wyjeżdżam, bo zwyczajnie nie stać mnie na opłacenie naprawdę znacznie wyższych ofert dla jednej osoby."
          Czyli sparafrazujmy: "zapłaciłabym 4800 PLN za siebie plus syna ale nie stać mnie aby zapłacić 3000 PLN za siebie samą?" Chmmm...
          • tuhanka Re: Czy ja dobrze rozumiem? 09.09.11, 21:04
            A może raczej musi synowi oddzielnie finansować wyjazd, co więcej kosztuje i w efekcie nie starcza jej już na własne wakacje.
            • Gość: Orbis Być może IP: *.dynamic.chello.pl 09.09.11, 21:13
              Skoro syn jest "prawie dorosły" - to nie zaszkodziłoby zażądać odeń samodzielnego zarobienia na chociażby część wakacji. Albo niech sobie młody choć sam wynajdzie jakąś ekstra okazję (syn koleżanki z pracy zakupił bilet lotniczy do Rio de Janeiro za 1€ = jedno euro; opłacał wylot z Frankfurtu z rocznym wyprzedzeniem).
              Oczekiwanie na jakieś rabaty & ulgi kierowane do samotnych rodziców prawie usamodzielnionych dzieci - nie rokuje...
            • mrb62 Re: Czy ja dobrze rozumiem? 11.09.11, 12:59
              Dokładnie tak! Widać, że jednak kobiety mają więcej empatii i lepiej rozumieją sytuację w rodzinie...
    • Gość: iwo Re: Singiel na wczasach? Niech płaci frycowe IP: *.dynamic.chello.pl 09.09.11, 19:28
      Jet to w pewnym sensie nie normalne jeżeli biorąc pod uwagę to ,że osoba jadąca sama zgłasza w biurze że chętnie może być z kimś w pokoju żeby kogoś chętnego po prostu dokwaterowali - pani z biurze od razu odpowiada że nie jest to możliwe!!!! A przecież takich osób jest całe mnóstwo!!!
      Ja natomiast mam co roku inny problem : od kilku lat jeżdżę sama z dzieckiem i muszę za nie płacić za każdym razem 100% ponieważ zniżka na dziecko przysługuje jeżeli są dwie dorosłe osoby!!!! Proszę powiedzieć czy to jest normalne??? Chyba wiadomo że matka wychowująca sama dziecko nie ma zbyt wielkich dochodów w obecnych czasach!!! Tak źle tak nie dobrze - gdzie tu sprawiedliwość???
    • amoremio Singiel na wczasach? Niech płaci frycowe 09.09.11, 20:24
      A moze chce jeschac trójke ? A moze chce spac w czwórke ?
      A moze urlopowac z jamnikiem i zabrac akwarium ?

      O czym jest ten artykul ?

      Jak singel kogos ma na urlop, to nie jest singlem.
      Jak nikogo nie ma - to jest sam.

      Jak nie chce byc samotny - to niech sobue (na urlopie) kogos szuka.


      A ze placi "na lebka" wiecej ?
      Przeciez male konserwy tez sa drozsze "na lebka" !
      Niech kupuje wieksz i decyduje sie, co zrobic z tym fantem.
      Albo niech BULI. Kaj problym ?

      Jakby innych problemów nie bylo na tym (slaskim) swiecie !

      Widze raczej inny mechanizm: wiekszosc singlów/singli sa - i wolno im, nie zabraniam - jak male dzieci. I w wieku np. 30 lat chca "od zycia" wszystko, chocby zeby uciec przed samym soba, wypelnic pustke, cos tam przed soba i innymi udawac, odwrócic wlasna uwage od "sedna" i przezyc "ile jeszcze wlezie....".:)

      Nic wiec dziwnego, ze spora czesc z nich jest gotów wydac ("zainwestowac") spora czesc swoich srodków na konsum, m.in. urlop, - tak ze w segmencie np. urlopów "przygodowych", niekonwencjonalnych i ekskluzywnych sa oni mocno ("nad")reprezentowani.

      I to myli. Tzn. nie myli, ale prowadzi w niektórych glówkach do blednej interpretacji.

      Ergo: jak masz lepsze auto, to reperatura, lakierowanie, a nawet mycie wiecej kosztuje.



    • amoremio Singiel na wczasach? Niech płaci frycowe 09.09.11, 20:29
      Tu raczej bardziej chodzi o PROFIL syngla:

      Niektórzy, nawet calkiem swiadomie, planuja normalnie i niesensacyjnie.
      Tak jak tez wiecej np. rozwodników chodzi calkiem normalnie po ziemi (bo juz swoje przyzyla,
      a przynajmniej dobrze wie, ze nie o kolorowe drinki idzie, a o "piekno wewnetrzne". Nawet nie o miejsce, a o okolicznosci.)

      Mysle, ze ta sprawa jest raczej naciagana i przeinterpretowywana.
      Mój póldorosly syn tez, jak wychodzi w sobote, na miasto, to nieraz wydaje wiecej
      niz ja z zona tygodniowo albo nawet miesiecznie.
      To prawo, logika i reguly mlodowsci i z (takiego) zycia radosci.
      Ale nie koniecznosc. Tez napewno nie gra á la longue (long-term way of life).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka