Dodaj do ulubionych

mamy z Kanady

23.01.04, 06:25
Czy zagladaja tu mamy z Montrealu lub innych okolic Kanady?
Z mila checia poznamsmile

pozdrawaim,
buziaki dla Wszystkich!

Lena
Obserwuj wątek
    • gusia29 Re: mamy z Kanady 23.01.04, 06:31
      Czesc mieszkam w Toronto i zagladam tu od czasu do czasu.
      Agnieszka
      • ma.pi Re: mamy z Kanady 23.01.04, 14:56
        Ja tez z Toronto, a w Montrealu to bywam jak moj szef chce sobie przypomniec
        jak wygladam.

        Pozdr.
    • aga_rn Re: mamy z Kanady 23.01.04, 15:04
      Czesc,
      Ja rowniez mam na imie Agnieszka i mieszkam w Ontario, ok. 80 km. na polnocny
      zachod od Toronto (niedaleko Alliston). Dzicz tu straszliwa, poza tym to tzw.
      snow belt wiec ciagle sypie sad Ale jakos sie trzymamy, byle do wiosny ...
      Pozdrowienia,
      AgaRN
      • tora99 Re: mamy z Kanady 26.01.04, 05:40
        kasia - toronto, ale jeszcze nie mama wink) - przeterminowane ciezarowka..
        termin uplynal w piatek sad

        pozdrowiam
      • tora99 Re: aga_rn 26.01.04, 05:50
        czesc, dzieki bardzo za odpowiedz na moje info jakis czas temu, odpowiedzialam
        ci, duuuzo pozniej bo b. rzadko tu sie pojawiam (musze czesciej) i pewnie juz
        nie zagladalas do tej wiadomosci.
        moja mama dostala jednak wize z odwolania i przylatuje w srode, z czego
        baaardzo sie ciesze smile))))
        za to ze mna znow nie najlepiej wink przeszedl moj termin w piatek i chodze tak
        naladowana hormonami ze sama siebie nie poznaje wink rycze, wsciekam sie i
        zloszcze. mam nadzieje ze juz za chwile urodze wreszcie i mi minie.. smile

        pozdrawiam

        kasia (jeszcze) nie mama
        • edziap zimna Kanada 26.01.04, 18:39
          Czesc dziewczyny z Kanady, mam na imie Edyta i mieszkam w London, jestem mam 4-
          miesiecznego synka i czekam na wasze znaki, moge zawsze porozmawiac lub
          popisac maile, jestem juz troche doswiadczona w wychowaniu baby, wiec moge
          sluzyc rada :-}}}} napiszcie,pozdrawiam Edyta.
        • aga_rn Re: aga_rn-do tora-99 27.01.04, 23:03
          Czesc Kasiu, ciesze sie ze bedziesz z mama, zazdroszcze, bo wiem co to znaczy
          byc sama w okresie "pologowym". Widocznie odmowili wizy przez jakas pomylke ...
          Dzisiaj jest wtorek, ciekawe czy dzidzius jeszcze jest w brzuszku, czy moze juz
          wygladnal na swiat smile
          Daj znac jak tocza sie sprawy. A w ogole to w ktorym szpitalu rodzisz (lub
          urodzilas) no i czekam na wrazenia.
          Trzymam kciuki i pozdrowienia,
          AgaRN
    • rpg-1 Re: mamy z Kanady 27.01.04, 22:39
      Czesc
      Mam na imie Renata i mieszkam w okolicach Toronto z mezem i 11 miesieczna
      corcia. Tora 99 napisala ze zlosci sie na brzuszek , moja rada pogadaj z
      potomkiem.Kiedy bylam w ciazy bardzo zalezalo mi na szybkim , terminowym
      porodzie bo maz wyjezdzal za granice i chcialam zeby byl z nami jak
      najdluzej . Wszystko bylo ok , rozwoj prawidlowy a tu nic , wzielam sie do
      rzeczy czyli : herbata z lisci malin podobno super skuteczna -nic ,
      sprzatanie , wieszanie firanek-nic , marsze po okolo 6 km ( z mezem -
      biedaczek )- nic , sex 2,3 razy dziennie ( biedaczek naprawde bo przytylam
      22kg wiec sex z wielorybem to wyzwanie ) wchodzenie po schodach na 11pietro -
      nic , badania i dwukrotny masaz szyjki macicy - nic.Dopiero kiedy popukalam w
      brzych z prosba o litosc corka mnie nie zawiodla , rozmowa byla o 22 a o 3
      rano juz rodzilam . Uwaga nie cackaj sie , konkretnie przedstaw swoje zdanie ,
      to tez cwiczenie przed pozniejszym wychowaniem. smile
      • tora99 Re: mamy z Kanady 30.01.04, 19:23
        na moja dzidzie nic nie dziala sad(( juz jestem tydzien po terminie i nic,
        coraz bardzej nerwowa tylko sie staje.
        w srode bylismy u poloznej i mowila ze niby wszystko jest ok, pozycja maluszka
        idealna, tylko rodzic.. ale jak tu rodzic jak nie ma najmniejszego skorczu?

        rodzic chcielibysmy w domku. wszystko mamy juz przygotowane do tego, polozna
        ustawiona, ma byc z nami tez studentka. zeby bylo sprawiedliwie, moja mama jak
        zaczne rodzic w taxi i do mamy meza.. (nie chcialam tesciowej przy porodzie wink)

        ale jeszcze 2 dni i caly plan pojdzie sie pasc.. bede musiala isc do szpitala
        na prawdziwe wywolywanie. to juz bedzie za dlugo na to zeby rodzic w domu.
        szkoda by bylo.

        jak tylko cos sie zmieni - dam znac wam, a na razie to jest mi do kitu.. sad((

        przeterminowana kasia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka