Dodaj do ulubionych

Jak sie mieszka w Houston w Texasie?

IP: 216.143.112.* 14.02.02, 16:51
Mieszkam od kilkunastu lat w okolicach Waszyngtonu, zdazylam sie przyzwyczaic,
polubic - juz nawet tak bardzo nie tesknie za Polska. A teraz masz babo placek,
moja firma proponuje mi przeniesienie sie do Texasu do Houston. Czy ktos ma
jakies doswiadczenia z mieszkaniem w Houston? Wszyscy mi mowia ze upal i wilgoc
nie do wytrzymania. Co robic?
Obserwuj wątek
    • jot-23 Re: Jak sie mieszka w Houston w Texasie? 14.02.02, 17:08
      Gość portalu: Ania43 napisał(a):

      > Mieszkam od kilkunastu lat w okolicach Waszyngtonu, zdazylam sie przyzwyczaic,
      > polubic - juz nawet tak bardzo nie tesknie za Polska. A teraz masz babo placek,
      >
      > moja firma proponuje mi przeniesienie sie do Texasu do Houston. Czy ktos ma
      > jakies doswiadczenia z mieszkaniem w Houston? Wszyscy mi mowia ze upal i wilgoc
      >
      > nie do wytrzymania. Co robic?


      od tego upalu i slonca siem tam wszystkim red-necki robiom
      • Gość: Ania43 Re: Jak sie mieszka w Houston w Texasie? IP: 216.143.112.* 14.02.02, 17:26
        Bardzo kontkretna informacja!
      • Gość: --Michal Re: Jak sie mieszka w Houston w Texasie? IP: *.tiaa-cref.org 14.02.02, 17:44
        jot-23 napisał(a):

        > od tego upalu i slonca siem tam wszystkim red-necki robiom

        No jak pracujesz w to tak, ale to chyba raczej dotyczy GA czy AL.

    • Gość: --Michal ... napisze co wiem albo mi sie wydaje IP: *.tiaa-cref.org 14.02.02, 17:54
      Cze,
      Postaram sie napisac co zaslyszalem (Mieszkalem kiedys w Austin,TX). Poczekaj
      jedank troche bo bywa tu na forum osoba, ktora tam mieszka, niejaka Mag. Lub
      przeszukaj forum bo chyba juz temet Houston byl poruszany. Zeczywisce pogoda w
      lecie jest nieciekawa, ale nie az tak bardzo gorzej od wilgotnosci wschodniego
      wybrzeza. Pozatym to wydaj mi sie ze:

      - bedziesz miala lepsze i tansze poloaczenia lotnicze, co ma znaczenie jezli
      duzo latasz, najlepsza po Miami baza wypadowa do zwiedzania Ameryki Poludniowej
      i Srodkowej.

      - to jest chyba wieksze miasto niz aktualnie mieszkasz wiec bedziesz miala
      wszystkie przyjemnosci i klopty z tego wynikajace

      - tansze real estate.
      - TX nie ma podatku dochodowego
      - caly rok mozez chodzic w klapach i t-shirts smile.
      - plaze zatoka Mx sa mimo wszystko gorsze niz atlantyk
      - ale za to maj lepsze miejsca do np. nurkowania (SCUBA)
      - tanie bilety do CO na narty w zimie, i krotki lot
      - zapoznasz sie z kultura TX-MX smile.


      Napisze jak mi cos wiecej przyjdzie do glowy.
      Powodzenia - ...

      • jot-23 Re: ... napisze co wiem albo mi sie wydaje 14.02.02, 17:57
        Gość portalu: --Michal napisał(a):

        > Cze,
        > Postaram sie napisac co zaslyszalem (Mieszkalem kiedys w Austin,TX). Poczekaj
        > jedank troche bo bywa tu na forum osoba, ktora tam mieszka, niejaka Mag. Lub
        > przeszukaj forum bo chyba juz temet Houston byl poruszany. Zeczywisce pogoda w
        > lecie jest nieciekawa, ale nie az tak bardzo gorzej od wilgotnosci wschodniego
        > wybrzeza. Pozatym to wydaj mi sie ze:
        >
        > - bedziesz miala lepsze i tansze poloaczenia lotnicze, co ma znaczenie jezli
        > duzo latasz, najlepsza po Miami baza wypadowa do zwiedzania Ameryki Poludniowej
        >
        > i Srodkowej.
        >
        > - to jest chyba wieksze miasto niz aktualnie mieszkasz wiec bedziesz miala
        > wszystkie przyjemnosci i klopty z tego wynikajace
        >
        > - tansze real estate.
        > - TX nie ma podatku dochodowego
        > - caly rok mozez chodzic w klapach i t-shirts smile.
        > - plaze zatoka Mx sa mimo wszystko gorsze niz atlantyk
        > - ale za to maj lepsze miejsca do np. nurkowania (SCUBA)
        > - tanie bilety do CO na narty w zimie, i krotki lot
        > - zapoznasz sie z kultura TX-MX smile.
        >
        >
        > Napisze jak mi cos wiecej przyjdzie do glowy.
        > Powodzenia - ...
        >

        O texasie mozna sie duzo dowiedziec z serialu "king of the hill" smile) to tak pol
        powaznie pol serio!
      • Gość: Ania43 Re: ... napisze co wiem albo mi sie wydaje IP: 216.143.112.* 14.02.02, 18:10
        Dzieki Michal.

        Ania
      • Gość: Mag Re: ... napisze co wiem albo mi sie wydaje IP: *.duke-energy.com 18.02.02, 22:28
        Dopiero teraz znalazlam czas, aby wejsc na forum i znalazlam Twoje pytanie.
        Michal ma we wszystkim racje. Dodam rowniez, ze trzeba byc uwaznym w kupnie
        domu, bo Houston to rozlegle miasto i dojazdy sa koszmarne. Jesli lubisz zycie
        kulturalne, to mamy tutaj opere, balet, filharmonie, niezle muzea, szereg
        teatrow, kluby jazzowe. Jesli lubisz chodzic do restauracji, to jedzenie jest
        swietne. Polonia jest niezbyt duza, ale jest teatr mlodziezowy, polski
        kosciol, szkola przy kosciele, polski sklep. Poza tym pewien lekarz polskiego
        pochodzenia organizuje co roku festiwal filmow polskich. Jutro dopisze jeszcze
        troche, teraz musze juz zniknac.
        • Gość: Mag Re: cd... IP: *.duke-energy.com 19.02.02, 19:46
          Przeczytalam reszte postow i przyznam, ze niektore mnie szczerze rozbawily. Z
          ta bronia to przesada; znam wiele ludzi, ktorzy nie maja broni (standardowe
          pytanie, gdy zaprasza sie dzieci, czy jest bron w domu, a jesli tak, czy jest
          zamknieta). Policja nie zatrzymuje za byle co, wrecz przeciwnie, ograniczenie
          przedkosci jest rzecza umowna. Rece na kierownicy jak w kazdym innym stanie.
          Chodniki - downtown, uptown (wiele firm energetycznych ma tam siedzibe),
          Bellaire, West University (kolo Rice University) maja chodniki. Nowe
          subdivisions tez. W nowych domach musi byc jedno pomieszczenie z cegly, nie na
          bron, tylko przeciwko tornadom, ktorych tutaj nie ma, bo to nie "tornado
          alley". Deszcze tropikalne. Temperatury w lecie nizsze niz w Dallas, choc
          jest wilgotniej - w ubieglym roku nie bylo ani jednego dnia powyzej 100, a w
          zimie wyzsze niz w Dallas. Obrzydliwie plasko - tez tesknie za gorami. Plaze
          w Galveston podle, trzeba pojechac az za Chorpus Christi, aby zobaczyc porzadna
          plaze. Loty do Europy tanie, zwlaszcza do Paryza, bo miejscowy bogaty ludek
          uwaza to za rozrywke weekendowa. Wogole, co French, to szykowne. Ludzie
          bardzo mili, choc obsluga wolna (zwlaszcza kiedy sie mieszkalo na polnocy).
          Znakomite centrum medyczne (ponoc najwieksze na swiecie). Zgadzam sie z Xiv co
          do polskiego kosciola, ale ten polski ksiadz niestety jest glownym problemem.
          Co do systemu edukacji publicznej, to mam zastrzezenia, ale jest on na tyle
          fleksybilny, ze mozna wyciagnac z systemu bardzo duzo, jak sie chce. Trzeba
          uwazac, w ktorym okregu szkolnym kupuje sie dom; tylko czesc z nich ma
          tzw. "Gifted & Talented" program, ktory ksztaci dzieci na wyzszym poziomie.
          Edukacja dla dzieci specjalnych marna; trzeba polegac na prywatnej. Duzo
          przedszkoli Montessori i sa one tansze niz gdzie indziej. Popros w swojej
          firmie o sprowadzenie magazynu "Houston" dla ludzi, ktorzy chca sie tutaj
          przeprowadzic. Jesli chcesz kupic dom, to wejdz na HAR.COM (strona Houston
          Association of Realtors) - sa tam wylistowane wszystkie domy w Houston, ktore
          sprzedaja sie przez jakiegokolwiek agenta. Powodzenia smile
    • Gość: Egon06 Re: Jak sie mieszka w Houston w Texasie? IP: *.oak.jps.net 14.02.02, 18:18
      Houston, we have a big fat problem

      By Nanci Hellmich, USA TODAY

      Oh, no, not again. Houston has been named the fattest city in the USA for the
      second year in a row by Men's Fitness magazine. Other top-blubber towns in the
      annual analysis: Chicago, Detroit, Philadelphia and Dallas. In contrast, the
      fittest cities in the country are Colorado Springs, Denver, San Diego (No. 1
      last year), Seattle and San Francisco. The rankings appear in the February
      issue, on stands Monday.
      ....
      Houston. It gets clobbered by high TV viewership and low exercise and sports
      participation. "There's not much that individuals can do about the poor air
      quality and even less about problematic geography, but they can turn off the
      tube and get out to their parks..."

      Also:

      U.S. metropolitan areas
      with best/worst ozone
      air pollution record
      Best
      1 Bellingham, WA
      2 Cedar Rapids, IA
      3 Colorado Springs, CO
      4 Des Moines, IA
      5 Duluth, MN
      6 Fargo-Moorhead, ND
      7 Flagstaff, AZ
      8 Honolulu, HI
      9 Laredo, TX
      10 Lincoln, NE

      Worst
      1 Los Angeles-Riverside-Orange County, CA
      2 Bakersfield, CA
      3 Fresno, CA
      4 Visalia-Tulare-Porterville, CA
      5 Houston-Galveston-Brazoria, TX
      6 San Diego-Imperial County, CA
      7 Washington, DC/Baltimore, MD
      8 Charlotte-Gastonia-Rock Hill, NC
      9 Atlanta, GA
      10 Merced, CA

      Source: American Lung Association

      Click here for more details
      www.lungusa.org/air2000/sota_text.html
      • Gość: Ania43 Re: Jak sie mieszka w Houston w Texasie? IP: 216.143.112.* 14.02.02, 22:14
        Dzieki za wiadomosc o tym ze Houston ma big fat problem. Bylam raz w Texasie i
        rzeczywiscie dieta tam nienajzdrowsza - duuuuzo miesa. Czekam na dalsze
        wrazenia z Houston.

        Ania
        • Gość: bogdan Re: Jak sie mieszka w Houston w Texasie? IP: *.proxy.aol.com 15.02.02, 08:34
          polonia z Houston ma swoja web page wiec tam zadaj te pytanie i przy okazji
          moze zawrzesz internetowe znajomosci z polakami tam mieszkajacymi.


          www.forum-polonia-houston.com/

          Bedziemy sasiadami -pozdrowienia z slonecznego Texasu
          • Gość: Ania 43 Re: Jak sie mieszka w Houston w Texasie? IP: 216.143.112.* 15.02.02, 15:19
            Dziekuje Bogdan. Widzialam juz ta strone wczesniej, trafilam tam z
            www.polonia.org
            Nie bardzo jednak moge znalezc miejsce na tej stronie gdzie moglabym zapytac.
            Bylam tylko raz w Texasie - i wtedy pomyslalam sobie ze nigdy nie moglabym tam
            mieszkac - ta plaskosc terenu, ludzie tak bardzo inni niz moje biurokratyczne
            srodowisko w Waszyngtonie, Texas wydal mi sie jakis taki malo "intelektualny"
            Im wiecej jednak o tym mysle -tym bardziej dochodzew do wniosku, ze po prostu
            przyzwyczilam sie do niegodnosci Waszyngtonskich tzn. do dlugich korkow,
            dlugiego pospiechu, zapomnialam jak straszne sa tutaj lata, gdy wilgoc dochodzi
            do 90%. Ale z kolei w Montgomery County mamy calkiem dobre publiczne szkoly,
            duzo ciekawych edukacyjnych inicjatyw ...itd. No i co tu robic?

            Ania
      • Gość: --Michal I jeszcze chcialem napisac ... IP: *.tiaa-cref.org 15.02.02, 15:20
        Gość portalu: Egon06 napisał(a):
        [...]
        > In contrast, the
        > fittest cities in the country are Colorado Springs, Denver, San Diego (No. 1
        > last year), Seattle and San Francisco. The rankings appear in the February
        > issue, on stands Monday.
        [...]

        CO RULEZ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: Ania43 Re: I jeszcze chcialem napisac ... IP: 216.143.112.* 15.02.02, 15:31
          Of course Colorado rules.
          Gdybym miala sie przeprowadzic do Colorado nie wahalabym sie ani chwili!

          Ania
    • Gość: Xiv Re: Jak sie mieszka w Houston w Texasie? IP: *.blueyonder.co.uk 15.02.02, 17:50

      Ave,

      Od razu zaznacze, ze moja wypowiedz bedzie malo miarodajna, bo Houston bylo
      moim jedynym miejscem w SZAPie gdzie mieszkalem, a ponadto mieszkalem tam tylko
      pol roku.

      1. o t-shirt i klapkach przez caly rok to jest jednak bujda, jest cieplo, ale
      nie az tak - w zimie (jesli mozna nazwac to zima) temperatura spada do zera i
      ciut ponizej

      2. glownym problemem sa deszcze - z reguly bywaja typu nawalnicowego; pol biedy
      kiedy padaja przez dzien albo krocej - gorzej gdy pada przez kilka dni, wtedy
      sa piekne powodzie (jak ostatniego czerwca); generalnie stojaca woda nikogo nie
      zaskakuje

      3. ludzie - sa swietni, przyjazni, otwarci, ale... kosciol Polski (ktory btw
      ciezko znalezc!) jest miejscem raczej malo sympatycznym, przynajmniej takie
      mialem odczucia - prorownuje to z parafiami w UK (Londyn, Manchester)

      4. jedzenie - Tex-Mex rulez; na samym poczatku zupelnie mi nie smakowalo, a
      pozniej meksykanskie jedzenie (w wydaniu Teksanskim albo Californijskim -
      roznia sie rodzajem plackow - tajitas) zostalo moim ulubionym; knajpy sa tanie
      i z reguly przyjemne... co do ilosci miesa, ja nie przepadam za ich wielka
      iloscia, wiec na prawdziwym steku bylem dwa razy i dwa razy zalowalem...
      unikac smile

      5. mieszkanie - nie sa chyba najdrozsze, na obrzezach downtown pokoj plus
      sypialnia to okolo 1100 dolarow za miesiac - basen, pralnia, pokoj wypoczynkowy
      (do wypozyczenia za friko), kryty garaz (tu dygresja - mycie samochodu jest
      czesta przyjemnoscia - kurz)

      6. ekonomia - moze byc troche gorzej niz jest... Enron, caly rynek enrgetyczny
      zaczyna kulec, a jednak byl to podstawowy biznes ostatnio w tym miescie

      7. miasto - jako samo miasto - nieciekawe; downtown po zmierzchu nieciekawe; z
      drugiej strony fajne muzea w rejonie muzeow; parady (w tym slynne rodeo) i w
      koncu Memorial Park, gdzie kazdy ma sznase pobiegac w zieleni, albo pograc w
      siatke, pojezdzic na rolkach - jedynie zapach meksykanskich grilow niszczy
      czasme przyjemnosc przebywania w takich miejscach...

      8. loty - nie sa takie tanie, do Colorado na weekend okolo 200-300 zielonych;
      do Toronto taniej bylo leciec do New Orleans i stamtad lapac kolejny samolot;
      takze loty nie sa zbyt czeste (np. brak polaczenia do Salt Lake City)

      9. okolice - super: Brazos Bend Park, lasy na polnoc od Houston, Galvastone
      (delfiny oceniczne, windsurfing, nurkowanie) - San Antonio, Austin...

      10. dalsze okolice - Lousiana (Atchfalaya swamps), New Orleans (jazz fest), Big
      Bend National Park (super na wiosne!), parki narodowe w Nowym Meksyku


      no i widoczki:

      teksanskiewidoczki.republika.pl/

      Xiv
      (jesli co wiecej: xiv@blueyonder.co.uk)

      PS. W jakiej firmie pracujesz?


      • Gość: --Michal Re: Jak sie mieszka w Houston w Texasie? IP: *.tiaa-cref.org 15.02.02, 18:19
        Z wiekszoscia twoich stwierdzen sie zgadzam, JEDNAK zarzucasz mi bujanie, tu
        jest moja odpowiedz:

        Gość portalu: Xiv napisał(a):

        > 1. o t-shirt i klapkach przez caly rok to jest jednak bujda, jest cieplo, ale
        > nie az tak - w zimie (jesli mozna nazwac to zima) temperatura spada do zera i
        > ciut ponizej

        Jak bujda? wszedzie sie zdarzaj zimniejsze dni,
        Ile dni w roku masz ta zime czyli ponizej 5 stopni C? wiec jeszcze raz klapki i t-
        shirts - sztandarowym strojem poludniowego teksasu, byc moze nie dokladnie
        przez 365 dni w roku, ale jego wieksza czesc.


        > 4. jedzenie - Tex-Mex rulez; na samym poczatku zupelnie mi nie smakowalo, a
        > pozniej meksykanskie jedzenie (w wydaniu Teksanskim albo Californijskim -
        > roznia sie rodzajem plackow - tajitas) zostalo moim ulubionym; knajpy sa tanie
        > i z reguly przyjemne... co do ilosci miesa, ja nie przepadam za ich wielka
        > iloscia, wiec na prawdziwym steku bylem dwa razy i dwa razy zalowalem...
        > unikac smile

        Szkoda ze jeszcze nie rozpoznales roskoszy jedzenie stekow,
        mam nadzieje ze swoich opinii nie opierasz na miejscach typu:
        U'R Cooks czy cos z tej skali? STEAK RULEZ!


        > 8. loty - nie sa takie tanie, do Colorado na weekend okolo 200-300 zielonych;
        > do Toronto taniej bylo leciec do New Orleans i stamtad lapac kolejny samolot;
        > takze loty nie sa zbyt czeste (np. brak polaczenia do Salt Lake City)

        Raczej $100 - 200 w tym tygodni mogles do nas przyleciec na weekend za $134
        Frontier. Do Salt Lake tez prze Denver Frontier, albo podjedzi do Dallas/Austin,
        troche dlugo (chyba blizej) ale cena biletu moze to zrekompensowac.
        Za to masz super - ceny do Ameryki srodkowej/poludniowej, wyjazd na np.
        Cozumel, na weekend za 300 (super zeglowanie, super SCUBA). Lot trwa godzine!

        > 9. okolice - super: Brazos Bend Park, lasy na polnoc od Houston, Galvastone
        > (delfiny oceniczne, windsurfing, nurkowanie) - San Antonio, Austin...
        >
        > 10. dalsze okolice - Lousiana (Atchfalaya swamps), New Orleans (jazz fest), Big
        >
        > Bend National Park (super na wiosne!), parki narodowe w Nowym Meksyku


        [...]
        Problem/Zaleta TX to jest jego rozmiar np. do Big Bend jedzie sie 8 godzin
        z Austin. Pozatym jezli masz wybor to proponuje Austin albo San Antonio,
        IMHO: w USA ustepuja tylko SF, Denver, SD.

        Pozdrawiam. See y'all later wink!
        • Gość: bogdan Re: Jak sie mieszka w Houston w Texasie? IP: *.proxy.aol.com 16.02.02, 02:17
          powyzsze wypowiedzi osob ktore ilesc tam dni ,miesiecy czy lat spedzily w TX
          nie sa nawet tak krytyczne jakby nalezalo sie tego spodziewac.
          kazdy swoje chwali.Ja mieszkam tu prawie 20 lat i chociaz zdaje sobie sprawe z
          tego ze Texas nie jest dla intelektualistow wcale mi to nie przeszkadza -po
          prostu dostosowalem sie do tego poziomu.A teraz z perspektywy czasu zupelnie
          innaczej patrze na te intelektualne problemy z ktorymi boryka sie reszta swiata.
          Tutaj zyje sie na luzie i powoli .Wielki na to ma wplyw klimat ktory w moim
          wypadku jest troche lepszy niz w Houston,duzo czasu spedzam w backyard smazac
          BBQ,kapiac sie ,rozmawiajac z dziecmi i ich petami itd.Nie przyszlo to latwo
          ale po 20 latach znalazlem swoje miejsce w zyciu a ze jest ono w Texasie to
          trudno.Trzeba gdzies zapuscic korzenie nie moglem byc zyciowym emigrantem bo
          jak to mowia w Polsce
          przeprowadzka to jak pozar duzo sie traci
          a ja w swoim czasie duzo sie przeprowadzalem.
          Wiele osob z polnocnych stanow przeprowadza sie tu na emeryture
          i potem chca zyc na luzie ale i oni tego nie umia i ciagle gonia za czyms
          zdobywaja cos ciagle zalatani
          a dzien za dniem ucieka ucieka,ucie....
          • Gość: --Michal TX dla intelektualistow IP: *.client.attbi.com 16.02.02, 04:10
            Gość portalu: bogdan napisał(a):
            [...]
            > kazdy swoje chwali.Ja mieszkam tu prawie 20 lat i chociaz zdaje sobie sprawe z
            > tego ze Texas nie jest dla intelektualistow
            [...]

            A to dlaczego nie? Np. Austin i UT/ czy College Station, TA&M (wlasnie zaczeli
            klonowac tam pets smile), na UT jest nawet katedra j. polskiego i jest to chyba
            najwiekszy universytete w USA (wiem wiem, nie jest Ivy League), ale bardzo dobry
            stosunke ceny do jakosci. IMHO: jeden z lepszych satnow do zycia w USA, nie
            moglem tam jednak zniesc pogody, w czasie lata.
            • Gość: observer Re: TX dla wszystkich IP: *.tnt31.ewr3.da.uu.net 16.02.02, 06:12
              Texas tylko Texas w szczegolnosci Dallas ,nowoczesne budownictwo ,uprzejmi
              ludzie, duzo przestrzeni ,szokujace pozytywnie rozwiazania architektoniczne
              jakie nie znajdziesz w zadnej innej czesci Ameryki, Tani real estate,zycie na
              poziomie,eleganckie apartamenty na kazda kieszen, zadne bajsmenty jak w NYC
              czy NJ,prawdziwa Ameryka, suchy klimat,a ze latem duzo slonca !!, od tego sa
              duze cowbojskie kapelusze, i spluwa przy boku kupiona za okazaniem texaskiego
              prawa jazdy.Dodam jeszcze - duzo pieknych mexykanskich kobiet. A z emigrantow -
              sporo Niemcow doskonale prosperujacych w buissnesie.
              • drapieznik Re: TX dla wszystkich 16.02.02, 06:27
                Nie przesadzaj o tej uprzejmosci: kupa chamow do n-tej potegi. Jakies waly
                zaporowe na drogach w Dallas i jak w pore nie zdazysz to wylecisz na peirwsza
                orbite. Straszliwe wiatry i francowaty pyl chyba z rzeki czerwonej. Jak trafisz
                geograficznie to piwa sie nie napijesz.

                A real estate jest tania nie bez powodu: rynek sie zalamal 10 lat temu i nigdy
                nie podniosl. Przy sprzedawaniu to bedzie zabawa.

                Chcialbym powiedziec jedna pozytywna rzecz o Texasie, o, juz mam: tak
                wspanialych fajitas jak tam to nigdzie nie robia. Szczegolnie z kury.
                • Gość: bogdan Re: TX dla wszystkich IP: *.proxy.aol.com 16.02.02, 07:27
                  drapieznik napisał(a):

                  > Nie przesadzaj o tej uprzejmosci: kupa chamow do n-tej potegi.
                  Masz racje ale dawno w POLSCE nie byles bo o ile tu chamy to co tam sie
                  dzieje? acha tamci to rodacy?po prostu jeszcze jeden plus moglbys czuc sie jak w
                  domu

                  > zaporowe na drogach w Dallas -dziesiatki tysiecy ludzi rocznie przeprowadza
                  sie w te strony co powoduje ze drogi sa w nieustajacej rozbudowie-nigdy wiec nie
                  bedzie tu tak romantycznie jak w tych 18 wiecznych miasteczkach wpakowanych do 21
                  wieku z jego wszystkimi problemami transportowymi


                  . Straszliwe wiatry i francowaty pyl chyba z rzeki czerwonej.

                  Dobrze ze nie kalifornijskie pozary,blota,trzesienia ziemi itd.prawda?



                  > piwa sie nie napijesz. DRY COUNTY?-DEMOPKRACJA W PELNYM ROZKWICIE

                  > A real estate jest tania nie bez powodu: rynek sie zalamal 10 lat temu i nigdy
                  > nie podniosl. Przy sprzedawaniu to bedzie zabawa.-Chyba 10 lat tu nie byles.
                  Dziesiatki tysiecy ludzi przeprowadza sie rocznie tutaj z tego powodu.
                  Tanie-zalezy co chcesz kupic -oczywiscie mozesz kupic za 120 a mozesz kupic za
                  wiecej ZNACZNIE WIECEJ.
                  Sa i po 30 000 000$ szkoda ze tylko niewielu na to stac z naszej emigracji.
                  Wiesz w sumie ja lubie ta tanioche bo zyje znacznie lepiej za mniejszy szmal
                  a sprzedawac nie zamierzam




                  > Chcialbym powiedziec jedna pozytywna rzecz o Texasie, o, juz mam: tak
                  > wspanialych fajitas jak tam to nigdzie nie robia. Szczegolnie z kury.
                  Dobrze ze lubisz meksykanskie jedzenie za ktorym ja nie przepadam.
                  Lubie steki takie texaskie -80 uncji jeden no i wiesz popijam je diet cola.

                  Z emigracyjnym pozdrowieniem -Bogdan
                  • drapieznik Bogdan, 17.02.02, 16:48
                    Racja, 10+ lat nie bylem tam, Lubie tez slawne zeberka wolowe. Zeby bylo
                    smieszniej tak sobie fantazjuje o przeprowadzce do Austin.

                    A ze chamy sa, to prawda. Sam wiesz, ze praktycznie kazda studnia jes nie do
                    picia z niej. A pojedynki w czasach dzikiego Zachodu> To sie bralo z tego ze
                    jest jakis mineral w glebie (to chyba nie o radon chodzilo, ktorego tez pelno)
                    ktory wywoluje agresje. Bylem raz z kolega w barze, zaczal glupia dyskusje i
                    ledwie stamtad zwialismy. Gliny sa straszliwie ciete. No ale wiekszosc
                    normalnych ludzi nie ma z nimi stycznosci. Wiesz ze World Com (Mississippi) i
                    Williams Companies (Tulsa are next to falla part after Enron? Cos mi sie
                    wydaje, ze Paine Webber (umoczony z Williams) bedzie wkrotce tez slawny..
                    Pozdrawiam!!!
    • Gość: Wolny Re: Jak sie mieszka w Houston w Texasie? IP: *.53.138.125.nwrk.grid.net 16.02.02, 10:36
      >>>>Mieszkam od kilkunastu lat w okolicach Waszyngtonu, zdazylam sie
      przyzwyczaic,
      polubic - juz nawet tak bardzo nie tesknie za Polska. A teraz masz babo placek,
      moja firma proponuje mi przeniesienie sie do Texasu do Houston. Czy ktos ma
      jakies doswiadczenia z mieszkaniem w Houston? Wszyscy mi mowia ze upal i wilgoc
      nie do wytrzymania. Co robic?<<<<


      Klaniam sie!
      Przeczytalem tu rozne odpowiedzi z ktorych nie wiele wynika.J-23 przesadzil z
      tymi red neck, wiecej ich na Florydzie w Dallas i Houston biali wygladaja jak
      papier. Observer i Drapieznik maja duzo racji chociaz napisali kontrowersyjnie.
      Z tym piwem to tak jest jak sie mieszka w prochibicji, ale mozna podjechac i
      zaopatrzyc sie na miesiac.
      Postaram sie rosszezyc wyobraznie.
      Mieszkalem tam 5 lat. Jak sie nie zna tego klimatu to pierwszy rok jest
      najgorszy. Szczegolnie lato daje sie we znaki. Juz 1-ego kwietnia zar z nieba.
      Pamietam jak rano przed 8.00 wypadlem na autostrade i widzialem ruchy
      unoszacego sie powietrza - "no to sie zaczyna" - tak trwa do konca pazdziernika
      powiedzmy. Druga polowa roku to bajka. Zima moze byc zimno poczatki stycznia.
      Pamietam jednen raz nawet spadl snieg, kilka inches - to sparalizowalo miasto
      na tyle, ze nikt nie przyjechal do pracy. Na miejscu zastalem samych Polakow w
      zakladzie. Poloniia jednak tam nieliczna, moze sie okazac po latach dosyc
      samotnie jak sie ma specjalny pociag do Rodakow. Za to teksanczycy sa z natury
      bardzo przyjazni - nawet czasem uczynni. Nie znosza hamstwa i nie lubia
      nowojorczykow.

      Latem czeka sie na deszcz ze zbawieniem, a wilgoc to fakt slonce czesto jak
      gdyby za mgla. Jechalem kiedys autostrada z Fort Worth do Dallas, na poczatku
      horyzont powoli ciemnial (chmura jak smola), kiedzy zaczelo lac to nie
      widzialem swiatel na kilka na dwa trzy jardy samochodu przede mna co zmusilo
      mnie uchylic boczne okno aby odszukac pas drogi i zjechac na pobocze. Po dwuch
      godzinach zapomnialem, ze padal deszcz, nie ma sladu. Pozniej czeka sie czasem
      kilka tygodni na nastepny deszcz.. Raz spadl taki grad (raz tylko) widzialem
      kilka samochodow jakby ktos przelecial z cekaemu (z nieba lecialy kulki
      pinongowe). Zdazaja sie traby powietrzne ale zadko, wiecej w Oklachomie.

      Jesli mieszkalas(es) w Washington to latem tez jest tak goraco i duszno nie do
      wytrzymania, chociaz powiem w texasie nie ma tyle smrodu spalin. Jak juz
      wspomnialem upaly trwaja 6mo. a reszta to bajka , bo w polowie lutego juz tylko
      z w koszuli z dlugim rekawem. W okolicach dallas jest o tyle ciekawiej bo duzo
      jezior, kiedy zapada noc mozna byle gdzie nawet na dziko biwakowac. Wieczory
      tam sa fajne chlodno i przyjemnie. Uwazac na czarne weze. Houston mysle jest
      troche cieplejsze. Przedewszystkim wszedzie prawie plaski teren. Warto wybrac
      sie na wyspe Galveston, albo dalej nad zatoke do Corpus Christi. -Pieknie.
      Troche dluzszy wypad do Arkansas na polnocy park narodowy wspaniale gory ( tam
      zdarlem chamulce az dym lecial z pod kol) -specjalna atrakcja na splawie
      indjanskim czulnem. W druga strone przez El Passo, Nowy Meksyk, Arizona -dalej
      ale za to pelno atrakcji, ja lubialem jeszdzic, lubie przyrode, ale jak ktos
      nie lubi zwiedzac to Houston mu wystarczy, bardzo duze miasto.

      Najwazniejsze aby praca byla w zamknietym z klimatyzacja pomieszczeniu -
      innaczej mozna zdechnac - tylko dla wytrwalych, choc do wszystkiego mozna sie
      przyzwyczaic. Trzeba tylko troche pomieszkac. Warto sie dobrze zapoznac z
      terenem zanim kupi sie dom. O mieszkanie bardzo latwo -apartament jedno-
      dwusypialniowy - ceny zalezy od miejsca i komfortu. Zawsze lepiej troche
      zaplacic wiecej i mieszkac w spokojniejszym bezpieczniejszym miejscu. W
      apartamencie to lepiej nie trzymac zlota i forsy na wirzchu. Nie ma np.
      problemu wynajac, z wyborem czesto sie reklamuja, np. "first mo. free" lub
      maly "down"-zadatek czasem nawet smieszny ten zastaw np. $50 (zwracaja) umowe
      podpisuje sie na 6mo. lub rok, do wyboru, mozna czasem wkalkulowac ten pierwszy
      miesiac w cene za kazdy miesiac bedzie mniej- wiekszosc nie umeblowana, ale za
      to wyposazona nawet w maszyne do mycia garow. Kazdy kompleks apartamentow
      wyposazony w lokalna pralnie 24/24godz - wstep wolny i jesli dobrze pamietam
      bezplatny (bez monet, ale proszek swoj). Niemal zawsze wprowadzajacy sie
      dostaje swieze lokum jesli ostatni lokator sie wyprowadzil i zbrudzil carpet
      lub sciany to maluja i wymieniaja na nowy. Jedno co to trzeba pilnowac, zadnych
      okrochow i pozostalosci w kuchni z jedzenia - plaga brazowych uskrzydlonych
      robaczkow. Nawet jak sie jest czysta osoba to i tak przyjda w odwiedziny od
      sasiada. Raz w miesiacu pryskaja" to nazywalem "odszcurzaniem" - zwykle kartka
      byla na drzwiach, trzeba wszystko pochowac, po powrocie z pracy wietrzyc by sie
      samemu nie otruc.(no moze troche przesadzam-ale warto wiedziec).
      Zostawialem samochod nie zamkniety na odslonietym parkingu, a po pracy
      uruchamialem wkladajac kluczyk przez okno i czekalem az sie schlodzi.
      Miasta sa bardzo pieknie zabudowane, nowoczesne , poza Down Town reszta niska
      zabudowa, wiecznie podlewane trawniki, bez chodnikow. Bez samochodu to
      kalectwo. Niemal na kazdym wiekszym skrzyzowaniu mnustwo sklepow, wszedzie
      latwo dojechac - glowne ulice trzy pasmowe. Radze uwazac na policje, nawet
      nieznaczne potkniecie lapia, rece na kierownice bo zastrzela. (przesadzam?-
      radze jednak nie robic dziwnych ruchow). Jak masz splowe to odrazu
      powiedziec: "oficer mam gana w bagazniku". No, moze znowu zbytnio zartuje, ale
      moze sie zdarzyc, kto wie?

      Jesli troche przestraszylem to prosze sie nie obawiac, powiem, ogolnie jest
      duzo lepiej niz w Washington- zycze powodzenia w nowym miejscu.
      • luizaeliza Re: Jak sie mieszka w Houston w Texasie? 16.02.02, 13:33
        No masz , a my tu spokojnie zyjemy w polskiej Warszawie. Bez zbytniego upalu,
        zinma , deszczu... Oj jak to dobrze, ze nikt nie zstrzela jak siegam potorebke
        by pokazac prawo jazdy i jak to dobrze ze tam polski dobrobyt mi wystawczy - ja
        naprawde mam szczescie...
        Jak ktos tak jak ja czuje sie dobrze tam gdzie jest to niech napisze :
        luizaeliza@poczta.gazeta.pl
      • Gość: Xiv Re: Jak sie mieszka w Houston w Texasie? IP: *.blueyonder.co.uk 16.02.02, 14:04
        Gość portalu: Wolny napisał(a):

        > Jak sie nie zna tego klimatu to pierwszy rok jest
        > najgorszy. Szczegolnie lato daje sie we znaki.
        > Juz 1-ego kwietnia zar z nieba.

        swiete slowa... zupelnie zapomnialem - klima, klima i jeszce raz klima... w
        Houston nie buduje sie domow z twarza (oknami) na zachod - rachunek za klime
        latem bylby dobijajcy; podobal mi sie sposob zapalania samochodu - skad ja to
        znam smile... na zachod teksasu San Antonio i dalej, klimat jest suchy, ale w
        Houston jest troche inaczej - jest okropnie parno (generalnie); potrafi byc tak,
        ze powietrze sie skrapla na korytarzach domow albo na chodnikach; niektorzy
        kumple z pracy w jednej koszuli przychodzili, a druga mieli w torbie na zmiane -
        przejscie stu metrow moglo sie skonczyc totlanym zapoceniem (to latem)...

        co do BBQ - jak ja tego nienawidzilem w Houston... potrafia postawic grila
        wszedzie i wszystko zasmrodzic, brrr...

        Xiv

        • Gość: l.eszcz Re: Jak sie mieszka w Houston w Texasie? IP: *.netcom.ca 16.02.02, 14:20
          Czy ktos tu na Forum orientuje sie w ilosci zadluzenia USA? Slyszy sie
          dosc zawrotne sumy. Szczegolnie dotyczy to handlu zagranicznego z
          Chinami, Korea Pld., Japonia, Niemcami. Nie dziwi mnie to bardzo, bo
          wiekszosc produktow w tutejszych sklepach jest z importu, a jedyne co
          Stany eksportuja to bron i nienawisc na caly swiat!
          • Gość: Dicky Re: Jak sie mieszka w Houston w Texasie? IP: *.netcom.ca 16.02.02, 15:07
            Kultura, teatry, kina, wot co! To narod kulturnyj! Chcesz mieszkac w NY -
            plac za ***j wie co. Tutaj mamy przestrzen, wyobrazniem i ***j wie co
            jeszcze. Wlasnie co?
            • Gość: Wolare Wolowiny, wolowiny !!! IP: *.netcom.ca 17.02.02, 16:56
    • Gość: Karelija Karelija likes it from zakrystia !!! IP: *.netcom.ca 16.02.02, 15:10
      Da vero!!!
    • Gość: baker Re: Jak sie mieszka w Houston w Texasie? IP: *.tnt3.portland.or.da.uu.net 16.02.02, 18:54
      Ja bym sie nie zastanawial. Ale to dlatego, ze ja lubie ciepelko, chociaz fakt
      latem to tam troche przypieka, ale ogolnie Houston jest ok. Osobiscie bardziej
      mi sie podoba Austin, ale Houston tez ma swoje plusy.
      • Gość: Wolny Re: Jak sie mieszka w Houston w Texasie? IP: *.53.139.253.nwrk.grid.net 16.02.02, 20:48
        Xiv , pisze

        …a druga mieli w torbie na zmiane -
        przejscie stu metrow moglo sie skonczyc totlanym zapoceniem (to latem)...

        ODP: Co ty, tam nie ma chodnikow. Pisalem bez samochodu to kalectwo. Pamietam,
        jednak i ja chodzilem to co jakis czas wpadalem do maszyny po lodowata cole,
        co oczywiscie schladza organizm i gotujesz sie.
        Pieszy na drodze to sensacja, pamietam w ciagu dnia nie zobaczysz meszczyzny,
        samochodami jada same kobitki - alez mowie co druga do ladniejsza. Nie moglem
        pojac po jakieo grzyba trabia na mnie i machaja raczka, mily usmieszek - znamy
        sie czy co? - mysle. Wcale znowu nie jestem taki przystojniaczek.

        Xiv, pozdrawiam.
      • Gość: Milene Re: Jak sie mieszka w Texasie ? / Do Volnego IP: *.w.club-internet.fr 16.02.02, 20:50
        Hello Volny !

        Ale nas tu wszystkich zacheciles do mieszkania w Texasie smile))))))))))
        Bogu dziekuje, ze nie musze tam mieszkac. Ale mam szczescie.
        • Gość: Wolny Re: Jak sie mieszka w Texasie ? / Do Volnego IP: *.53.139.253.nwrk.grid.net 16.02.02, 20:57
          Xiv !

          Sluchaj radia Q102 Texas best roooock!!!! Samo zycie.

          Milene, co ty wiesz - radze jednak sie wybrac i zobaczyc na wlasne oczy - recze
          zmienisz zdanie.
          A jak nie lubisz ciepla to proponuje Alaske. (Tam tez jest pieknie, calkiem
          powaznie). Ameryka jest piekna, mowie Wam, ruszcie swe zasiedziale czesci na
          Greenpoit ect.

          Pozdrowko
          • Gość: feran Re: Jak sie mieszka w Texasie ? / Do Volnego IP: *.txucom.net 16.02.02, 23:07
            Mieszkam 100 mil na polnoc."Suchy"powiat.Houston to najbardziej typowe miasto
            samochodowe.Wszedzie latwo sie dostac.
            Z tym trzymaniem rak na kierownicy,jak policja zatrzyma,to szczera prawda.Nie
            wolno sie odwracac i grzebac w teczce(co mi sie zdarzylo),policjant jest wtedy
            smiertelnie przestraszony.Kazdy posiada bron.Ludzie z klasy sredniej maja
            minimum 5-10 karabinow.Specjalnosc domow w TX tzw gun room;jedyna czesc domu
            wykonana z cegly.

            Latwo kupic dom.Nie ma podatku stanowego od zarobkow ale jest za to wyzszy od
            nieruchomosci.

            Bradzo dobry Rice University taki zachodni Harvard ale przyjmuja tylko wybitnych
            • Gość: observer Raz jeszcze Texas - Only !!!! IP: *.tnt18.ewr3.da.uu.net 17.02.02, 08:42
              Volnny - dobrze piszesz widac znasz sie i mieszkasz w Texas A ja powtarzam raz
              jeszcze tylko Texas to jest prawdziwa Ameryka !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              budownictwo nowoczesne zadne stare trupy po 100 czy 200 lat !!! do
              remontu ,prawdziwi amerykanie z ich charekterystyczna texanska wymowa
              zadnych porto rickow !! i innego dziadowstwa oprocz mexykow ,przestrzen
              olbrzymia,i wspanialy klimat. Inny swiat .
              • Gość: bogdan Re: Raz jeszcze Texas - Only !!!! IP: *.proxy.aol.com 17.02.02, 09:36
                frean-gun room jedyna czesc budynku wybudowana z cegly? Nie przesadzasz?
                Odstawilem piwo i wyszedlem na zewnatrz spojrzalem na moj dom i rzeczywiscie
                nie zobaczylem zadnej cegly- tylko kamien ciosany.
                Przegladajac powyzsze posty pomyslalem ze w Texasie mieszka sie DOBRZE bo nawet
                ilosc negatywnych postow(1) do pozytywnych lub obojetnych(30) o tym
                swiadczy.Wezmy tez pod uwage ze posty pisane sa przez Polakow narod tak skory
                do narzekania.Wczoraj przejechalem przez ten Texas ok.300 mil i Bogu
                dziekowalem po raz ktorys ze dal mi poznac poludniowy styl zycia.
                Co do tego BBQ i dymu z grilla o ktorym pisza poprzednicy ze im przeszkadzal to
                przypomina mi to narzekania mojego ojca ktory tego nie znosil.Natomiast
                pierwsza rzecza ktora zrobil po powrocie do Polski to zbudowal sobie tam takie
                BBQ ze nawet mnie mieszkanca Texasu zaskoczyl.Matka moja natomiast zawsze
                teskni do teksaskiego bezchmurnego nieba i goracego slonca .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka