Dodaj do ulubionych

Czarni - biali

IP: 193.212.132.* 02.03.04, 10:43
Pewnie wiekszosc z Was siedzacych na forum jest na bialo w swoich "nowych"
krajach. Jak odnosicie sie do tych, ktorzy sa na czarno? Trzymacie sie od
nich z daleka, czy pomagacie im jak tylko jest to mozliwe w niektorych
sparawach? Mam na mysili znajdowanie i wynajem mieszkan, zalatwianie
telefonow itp.
Obserwuj wątek
    • artur666 Nigdy wiecej! 02.03.04, 12:17
      Opiedolone mieszkanie i rozpierodlona rodzina. Oto efekt pomagania.

      I dziwnym sposobem, od kiedy nie pomagam, mam spokojne zycie.

      • lolo27l Arturku 02.03.04, 14:37
        rozumiem to ze ci mieszkani op..li ale co to znaczy ze rodzine masz rozp..a
        przez tych na czarno?

        Nowy lolo
        • artur666 Re: Arturku 02.03.04, 14:42
          Ciekawosc pierwszym stopniem do piekla.

          Mam grype, daj spokoj bo moge osmarkac.


          lolo27l napisał:

          > rozumiem to ze ci mieszkani op..li ale co to znaczy ze rodzine masz rozp..a
          > przez tych na czarno?
          >
          > Nowy lolo
          • lolo27l Re: Arturku jestes niegrzeczny... ja cie tez 03.03.04, 02:50
            lubie. Zycze ci zdrowego smarkania... co do zony to wiem... wydymal cie ten
            gosc... moja sie dyma i bez gosci ale juz niedlugo mamy rozwod... nie moge sie
            doczekac...
            • Gość: tato Re: Arturku jestes niegrzeczny... ja cie tez IP: 81.208.36.* 03.03.04, 02:53
              ...Jak to sie dyma bez gosci?!
              ......Z kobieta?.......ze tak dyskretnie zapytam............
              • lolo27l Re: Arturku jestes niegrzeczny... ja cie tez 03.03.04, 04:32
                acha, jak nie zaprosisz gacha do domu w gosci to sie nie bedzie dymala... tak
                ale moja sobie znajduje na boku i do domu nic nie przyprwadza zebym sobie
                postrzelal...dyskretnie, oczywiscie...a potem sru pod pomodory...
                • artur666 Re: Arturku jestes niegrzeczny... ja cie tez 03.03.04, 09:23
                  No to nic dziwnego, ze wolisz juz Forum.


            • artur666 Re: Arturku jestes niegrzeczny... ja cie tez 03.03.04, 09:21
              Ja zony nie mam.
              I jakos do tego super zycia w malzenstwie nie spiesze sie.





              lolo27l napisał:

              > lubie. Zycze ci zdrowego smarkania... co do zony to wiem... wydymal cie ten
              > gosc... moja sie dyma i bez gosci ale juz niedlugo mamy rozwod... nie moge
              sie
              > doczekac...
    • Gość: VIP-1 Re: Czarni - biali IP: *.mt.sfl.net 02.03.04, 13:45
      Gość portalu: Waldemar Pawlak napisał(a):

      > krajach. Jak odnosicie sie do tych, ktorzy sa na czarno? Trzymacie sie od
      nijak sie nie odnosze bo takowych nie znam, a jak ulica ide
      to tez na czole nikt nie ma napisane czy jest na czarno czy nie

      > nich z daleka, czy pomagacie im jak tylko jest to mozliwe w niektorych
      > sparawach? Mam na mysili znajdowanie i wynajem mieszkan, zalatwianie
      > telefonow itp.
      ani ich nie unikam, ani ich nie szukam
      i niby dlaczego mialbym jakims OBCYM ryjom pomagac i w czym?
      skad sie taki tutaj wzial? do kogos chyba przyjechal, prawda?
      no i jak sobie w podstawowych sprawach poradzic nie potrafi
      to niech lepiej wyp..rdala stad jak najszybciej
      • yagnieszka Re: Czarni - biali 02.03.04, 14:33
        VIP w dobroci, lagodnosci i skromnosci swojej nie ujawnil jak bardzo pomaga
        tym "na czarno" gdy idzie do knajpy (jaki "legalny" zmywa gary?), gdy kupuje
        rozne ubrania szyte Bog wie gdzie i nawet Bog nie wie przez kogo, gdy cieszy
        sie domem zbudowanym przez brygady construction workers, z ktorych wiekszosc to
        byli/sa "turysci" lub "studenci" z krajow, w ktorych angielski nie jest ani
        pierwszym, ani dwudziestym pierwszym jezykiem, rowniez gdy cieszy swe VIPie oko
        swiezo posadzonymi kwiatami, podlana trawa, gdy patrzy z czuloscia na dzieci
        prowadzane do parku przez panie w kazdym mozliwym wieku ale za to bez
        odpowiednich papierow... Ach, VIP - pomagasz, pomagasz nieustajaco - nie wstydz
        sie przyznac do swojej dobroci serduszka ;o)
        • Gość: mb Re: Czarni - biali IP: *.proxy.aol.com 02.03.04, 14:39
          zatrudniam wiec pomagam
        • Gość: VIP-1 Re: Czarni - biali IP: *.mt.sfl.net 02.03.04, 15:26
          jesli to sie zalicza do pomocy
          to i owszem, pomagam
          nic mi tu oni nie przeszkadzaja
          nie lubie tylko jak niektorzy
          zbyt wygorowane ambicje maja
          i przez to glupoty gadaja
          takie lajzy to bym od razu stad wykopal
    • pluskwa_jestem Re: Czarni - biali 02.03.04, 16:43
      Truskawki wcinam, wiec pomagam ale niestety nie krajanom. I z tego powodu serce
      mi sie kroi.
    • Gość: bigos_nazi My tez murzyni tylko biali IP: *.port.shore.net 02.03.04, 17:49
      jak mawial Mrozek
      • Gość: Kan_z_oz Re: My tez murzyni tylko biali IP: *.mega.tmns.net.au 03.03.04, 01:42
        Czuje sie dziwnie piszac te slowa, ale nie znam i nie slyszalam o zadnych
        Polakach na 'czarno' w okolicy.
        Pzd z Sydney
        • Gość: tato Re: My tez murzyni tylko biali IP: 81.208.36.* 03.03.04, 02:04
          ...Zatrudniam ale to kiepscy pracownicy,chlaja piwo i wino,ciagle
          zkacowani.......
          Wszyscy glosuja na leppera i spia w namiotach.......
          Kazdy ma poglad na swiat w stylu:"za komuny bylo lepiej"........
          Jeden pierdykna na zawal z przepicia to urzadzili stype trzy dni pijac wodke
          non-stop.........Przykladni obywatele w RP..........hehehehehe.......
          Opisal bym wiecej ale gowno mnie obchodza,wystarczy ze pracuja.....
    • luiza-w-ogrodzie Nie znam zadnych nielegalnych w Sydney 03.03.04, 02:17
      Na pewno gdzies sa, szczegolnie Azjaci (szyja ciuchy, sprzataja, buduja etc),
      ale sama nie znam nikogo pracujacego na czarno.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      "have your fun and keep lafing" ©joanna

      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
      • Gość: Aborygen Re:nielegali w Sydney-poznaj swoje srodowisko IP: *.bos.east.verizon.net 03.03.04, 04:24
        Za bardzo sie izolujesz w swoim malym zakurzonym swiatku. Czas wyjsc ze swojej
        malej stabilizacji i rozprezyc kosci na swiezym powietrzu, porozgladac sie
        dookola i pogadac z ludzmi. Gnusniejesz tam.

        Murzyn
    • Gość: Waldemar Pawlak Re: Czarni - biali IP: 193.212.132.* 03.03.04, 10:39
      Jest jeszcze jedna kwestia do ktorej chcialem nawiazac. Na pewno jest ktos kto
      ma jakichs znajomych lepszych lub gorszych albo nawet kogos z rodziny na
      czarno. I dajmy na to ktos na czarno kogo lubisz prosi cie zebys kupil(a) dla
      niego (niej) na siebie samochod za przyzeczeniem ze on7ona pokryje oczywiscie
      wszystkie wydatki.

      Albo chocby mniejsze rzeczy w stylu straznik graniczny dzwoni do ciebie po
      potwierdzenie, ze oczekujesz jakiegos ”turyste” ktory wlasnie czeka na
      odprawnie.

      W USA byc moze to nie jest problem i kazdy moze sobie kupic bryke ale w krajach
      europejskich to nie jest mozliwe bedac na czarno. Podobnie jest z wynajmem,
      telefonami, itp. To jest tylko przyklad. Sytuacji moze byc pewnie mnostwo.

      Zastanawiam sie gdzie jest Wasza granica.
      • artur666 Pawlaku! ano to jest tak... 03.03.04, 11:01
        Nie ma zadnej kwetsji co do krajow europejskich.
        Zaden straznik z granicy nie zadzwoni z potwierdzeniem.
        Pawlak! czlowieku w jakich czasas ty zyjesz....i gdzie...chyba w USA (bez
        obrazy) ale wy zyjecie jeszcze nadal,
        ciagle i niestety za Zelazna Kurtyna!!!! ktora chyba sami sobie stawiacie.
        Jesli Ci chyba wiadomo Polacy z Polski poruszaja sie po Europie bez wizy i nie
        ma juz zaproszen, potwierdzen wizy itp.
        Pozdrawiam.


        Gość portalu: Waldemar Pawlak napisał(a):

        > Jest jeszcze jedna kwestia do ktorej chcialem nawiazac. Na pewno jest ktos
        kto
        > ma jakichs znajomych lepszych lub gorszych albo nawet kogos z rodziny na
        > czarno. I dajmy na to ktos na czarno kogo lubisz prosi cie zebys kupil(a) dla
        > niego (niej) na siebie samochod za przyzeczeniem ze on7ona pokryje oczywiscie
        > wszystkie wydatki.
        >
        > Albo chocby mniejsze rzeczy w stylu straznik graniczny dzwoni do ciebie po
        > potwierdzenie, ze oczekujesz jakiegos ”turyste” ktory wlasnie czeka
        > na
        > odprawnie.
        >
        > W USA byc moze to nie jest problem i kazdy moze sobie kupic bryke ale w
        krajach
        >
        > europejskich to nie jest mozliwe bedac na czarno. Podobnie jest z wynajmem,
        > telefonami, itp. To jest tylko przyklad. Sytuacji moze byc pewnie mnostwo.
        >
        > Zastanawiam sie gdzie jest Wasza granica.
        • Gość: Waldemar Pawlak Re: Pawlaku! ano to jest tak... IP: 193.212.132.* 03.03.04, 12:52
          Zdziwilbys sie. Pomijajac kwestie Wilkeij Brytanii, do ktorej zeby wjechac to
          trzeba sie niezle napocic i natlumaczyc jezeli wjezdzasz jako turysta, to do
          skandynawii, w ktorej obecnie mieszkam i ktora jest w Schengen tez nie zawsze
          jest latwo wjechac. Kontrola wyjezdzajacych z promow jest calkiem skrupulatna.

          Jezeli sie jedzie przez Nimcy albo poludnie to rzeczywiscie moze jest o wiele
          prosciej. Ale tak swoja droga przekraczanie granicy to byl tylko przyklad.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka