Dodaj do ulubionych

Czy w Australii nadal wody brakuje?

03.01.11, 12:42
Ktoś wie?

Słyszałem, że tam w ogóle zbiorników retencyjnych i wałów nie budowali.
Prawda to ?
Obserwuj wątek
    • kan_z_oz Re: Czy w Australii nadal wody brakuje? 04.01.11, 11:41
      ratpoles_tamer napisał:

      > Ktoś wie?
      >
      > Słyszałem, że tam w ogóle zbiorników retencyjnych i wałów nie budowali.
      > Prawda to ?

      Bzdury slyszales odnosnie walow. Przejechalam ww tereny w ciagu ostaniego roku. Sredni poziom wody w rzekach byl 2-3 metry. Obecny przekracza w niektorych 9m!!!
      Zbiorniki retencyjne byly budowane w poblizu sztucznych zbiornikow wodnych.
      W Qld leje niemalze przez przerw juz od roku!!! Obecny obszar zalany jest w terenach w glab ladu, czyli normalnie cierpiacych raczej na susze. Obszar zalany jest powierzchnia wiekszy od Francji i Niemiech razem w kupe wzietych... zalalo wiec wszystko...retencyjne tez...i nie - w Australii od poczatku 2010 wody nie brakuje nigdzie, oprocz malych kawalkow WA (w tej chwili juz tez nie).

      Gdyby taka ilosc wody spadla na Europe lub inne czesci globu nieco bardziej zaludnione, straty w ludziach bylyby w setkach tysiecy...

      Generalnie to wiekszosc domow bedac zbudowana na palach przetrwa bez zniszczen wiekszych...lub ze zniszczeniami minimalnymi. Ofiary w ludziach sa minimalne (10osob).

      Klimat sie zmienil i tutaj widac to wyrazniej niz w gdzie indziej, bo jest tutaj min interwencja ludzka w srodowisko naturalne.
      Mnie obecny klimat sydnejski odpowiada - srednio temperatura pomiedzy 20-26C. Tego lata byly dwa dni wysokie 30C,czyli brak calkowity klasycznego goracego pustynnego lata. Zachmurzenie czesciowe lub calkowite i pada...co drugi dzien.

      W zamian wszystko rosnie jak glupie - bo pustynia nagle zaminila sie w kraine woda obficie zraszana...a ziemia jest tutaj bardzo urodzajana.

      Wole to od klasyczne zamrazania mi doopy w wykonaniu innym. Wole tez od pozarow...chociaz te sa czescia krajobrazu.

      Kan
      • mlody747 Re: Czy w Australii nadal wody brakuje? 06.01.11, 00:46
        AU ma się dobrze a Europa nie tylko ma srogie zimy(już od 4 lat-i będzie miała je dalej-w średniowieczu trwało to 50lat), ale będzie musiał płacić wysokie podatki za globalne ocieplanie, bo rzekomo oni są jemu winni temu.
        republicbroadcasting.org/?p=12839
        Jak udało się te podatki zatwierdzić w Niemczech, to uda się to w całym EU. Czyli tam pomimo oszustwa z "globalnym ocieplaniu", CO2 faszyści wygrali. Europa jest skończona. Niema tam żadnej opozycji w temacie, a politycy maja prywatne sukcesy w głowie a nie chwilowo dobrze opłacanych propagandystów, jakim jest np Ratpoles-tamer. Dzieku, którym udaje się im okrywać prawdziwe ich(prawdziwych władców absolutnych EU) oblicze i okropne(drożyzna-dzięki której są niewolnikami) warunki życia w Europie.


        • kan_z_oz Re: Czy w Australii nadal wody brakuje? 06.01.11, 14:47
          Mlody - nie wiedzialam, ze deszcze w tym roku spowoduje takie emocje miedzynarodowe. Stalo sie to dzieki jednemu pomyslowemu dziennikarzowi miejscowemu, ktory nudny juz do znudzenia temat powodzi w qld wskrzesil slowem 'biblijna powodz'...i sie zaczelo natychmiastowo i w momencie wypowiedzenia tego magicznego slowa.
          Swiat gazetowy i medialny dostal krecka.
          Ludzie...fakty...Rockhampoton mialo powodz w 2008, woda 7.5m. W 2009 w maju, w 2010 w marcu...oraz dziesiatki innych poprzednio.
          No tak, ale nikt nie uzyl 'sekretnego' wyrazu.

          Kan
          • mlody747 Re: Czy w Australii nadal wody brakuje? 06.01.11, 16:31
            Te powodzie w AU pokrywają się z srogimi zimami w Europie Północnej Ameryce i Azji. Co jest dowodem na globalne o ziembianie, które ma być spowodowane niska aktywnością słońca. Co wcale nie jest takie popularne(nawet powodzie w AU nie są) w amerykańskich media, bo jak wiesz, Ameryka jak zarazie wypiela się na tych z globalnego ocieplania, a oni chcą jeszcze wskrzesić ten pomysł i oczywiście obciążyć nas surowymi podatkami, bo jak wiesz, ludzkość ma być temu winna. Potrzebują te pieniądze aby zadowolić bankierów. Społeczeństwo ma być tez winne za ich pomyłki finansowe.
      • ratpoles_tamer Re: Czy w Australii nadal wody brakuje? 11.01.11, 21:37
        kan_z_oz napisała:

        > ... w Australii od poczatku 2010 wody nie brakuje nigdzie, oprocz malych kawalkow WA (w tej chwili juz tez nie).





        Hm... to po co ten nowy resort ?

        www.rp.pl/artykul/456426.html
        • mlody747 Re: Czy w Australii nadal wody brakuje? 11.01.11, 21:58
          Jak miało z ciągać podatki Globalne Ocieplanie w Ameryce już wiemy(EU ma to w praktyce, bo płaci obecnie za GO wyższe podatki). Brak Wody Pitnej, jest tych samych ludzi, drugim takim pomysłem, który miał funkcjonować na tej samej zasadzie (wywołać zagrożenie, z ciągać podatki za wodę, tylko my uratujemy świat itd). Ucz się. Będziecie to z cala pewnością przerabiać i płacić w Europie. Ulica wrzeszczy, ale nie myśli. Powinnyście to wiedzieć po "sukcesach" Solidarności, a co macie teraz, gdzie czekano na liderów, ze coś naprawia, a same społeczeństwo nie wiedziało o co chodzi i objawiało się to tylko chęcią podwyżek za prace (ukarania złodziejki-aktorzy się tylko umocnili, korzystając z waszej niewiedzy).
          • ratpoles_tamer Re: Czy w Australii nadal wody brakuje? 11.01.11, 22:16
            Tia..., a te dwie kamienice w NYC to zburzyli dynamitem Żydzi, natomiast samolot w Smoleńsku osobiście zestrzelił sam Putin.
            Znam więcej takich opowieści, fajnie się je czyta dzieciom na dobranoc, he,he

            P.S.
            Po sukcesach Solidarity nigdy nie miałem w życiu lepiej, jak teraz.

            finanse.wp.pl/kat,104128,title,Do-Polski-po-tania-zywnosc,wid,13021021,wiadomosc.html
            www.pb.pl/2/a/2011/01/11/Niemcy_za_slabo_placa
            gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,8933543,Irlandia_Prawie_9_tys__Polakow_zarejestrowalo_sie.html
    • ontarian nie wiem jak z wodom w kangurowie 04.01.11, 13:32
      ale wiem, ze tobie rozumku to na pewno brakuje
      • kan_z_oz Re: nie wiem jak z wodom w kangurowie 05.01.11, 01:44
        ontarian napisał:

        > ale wiem, ze tobie rozumku to na pewno brakuje
        Wole moj 'brak' od twojego phd latami wpisanego na tym forum o kozie...sorry, ale aby dalej kontynuowac musisz znalesc kogos kto operuje na podobnych obrotach...to niestety nie ja bede...hihihi malo tez innych chetnych widze ostatnio.

        Kan
        • rat_canals Re: nie wiem jak z wodom w kangurowie 05.01.11, 06:33
          hehehe
          Kan a co z wezami i krokodylami?
          • kan_z_oz Re: nie wiem jak z wodom w kangurowie 05.01.11, 08:17
            Krokodyle stoja w kolejce w Cairns aby zalapac sie na autobus do Rockhampton i dojechac na twoje zyczenie na miejsce powodzi...weze? te plywac potrafia, wiec niedlugo chyba dotra do Sydney.
            Oczywiscie beda razem z krokodylami chodzily glowna ulica city i straszyly urzedasow...

            A na powaznie; dzisiaj z najwiekszego zalanego miasta Rockampton, czyli ludnosc okolo 76tys.
            The Fitzroy had risen to 9.2 metres, leaving 122 people in evacuation centres, 500 homes evacuated, and 100 businesses and 200 homes inundated...
            "Miasto" haha Jerycho, ludnosc 200 - juz sprzata. Sprzata tez juz Emerald.

            Gazety robia smrod, bo kopalnie wegla zalalo...ojoj, co to bedzie...
            Powodz trafila jakos w 10-tke, wyglada na to, ze sie ktos na gorze wkurzyl i walnal punktowo w kopalnie oraz transport wegla - kolej az do Gladstone...to musieli byc ruscy, inaczej nie widze czyli spisek jakis.

            Kan
            • ta.zega Australia Kaputt! 05.01.11, 09:41
              Pobudowali domy i kopalnie w kortach rzek i sie dziwia ze maja powodzie. Pobudowali domy w latwopalnym buszu i sie dziwia, ze im one prawie co rok plona. Sprowadzaja masowo imigrantow, glownie z III swiata, mimo iz nie maja dla nich pracy, a poza tym, to jak slonko przygrzeje to wylaczaja prad (za duze obciazenie sieci klimatyzatorami) a internet pada prawie co minuta...
              • kan_z_oz Re: Australia Kaputt! 05.01.11, 10:32
                Hahaha - w korycie to chyba swinkom w zagrodzie daja jesc...boze, co za lopatologia...Google Earth sugeruje zainstalowac i sprawdzic co pobudowano w 'korycie'... a co pobudowano w 'dorzeczu' - Gumisiu bez pojecia bladego.

                Wegiel kopie sie tam gdzie wystepuje - no chyba, ze sugerujesz iz nalezoloby najpierw zwiesc i dopiero pozniej w ekploatowac???

                Kan
                • ta.zega Re: Australia Kaputt! 06.01.11, 07:26
                  W QLD od lat budowano domy w korytach rzek, liczac, na susze. A kopalnie mozna przed powodziami zabezpieczyc, tyle, ze to kosztuje, a w Australii, wiadomo bida i co drugi shop to jest op-shop albo inna Armia Zbawienia...
                  • kan_z_oz Re: Australia Kaputt! 06.01.11, 14:50
                    ta.zega napisała:

                    > W QLD od lat budowano domy w korytach rzek, liczac, na susze. A kopalnie mozna
                    > przed powodziami zabezpieczyc, tyle, ze to kosztuje, a w Australii, wiadomo bid
                    > a i co drugi shop to jest op-shop albo inna Armia Zbawienia...

                    Hot-dog to ty???
                    • ta.zega Re: Australia Kaputt! 07.01.11, 09:22
                      Nie tylko jestem hot dogiem ale takze wiarusem i zimnym lechem!
            • ratpoles_tamer Re: nie wiem jak z wodom w kangurowie 05.01.11, 14:36
              kan_z_oz napisała:

              > Gazety robia smrod, bo kopalnie wegla zalalo...ojoj, co to bedzie...



              Jakie gazety?
              • kan_z_oz Re: nie wiem jak z wodom w kangurowie 05.01.11, 23:43
                lokalne czyli australijskie oczywiscie,

                Kan
                • ratpoles_tamer Re: nie wiem jak z wodom w kangurowie 06.01.11, 18:08
                  kan_z_oz napisała:

                  > lokalne czyli australijskie oczywiscie,
                  >
                  > Kan


                  A to Ci niebywałe !
                  Stary Wirus i reszta Polonusów za nim zawsze twierdzili odwrotnie.
                  Prasa australijska rzetelna, a wszystkie polskie media piszą prawdę o kraju i kłamią na temat sytuacji na świecie.
                  I komu tu teraz wierzyć ?
                  Że polskie media sieją histerię to wiem już od dawna, ale że australijskie?
                  No niebywałe, niesamowite.
                  • kan_z_oz Re: nie wiem jak z wodom w kangurowie 07.01.11, 03:17
                    ratpoles_tamer napisał:

                    E tam - prasa wszedzie podobna - zyje na sensacji. Sensacja tutaj glowna jest, ze przez ostanie pol roku rzad stanowy qld zdolal upchnac ochoczo kupujacym inwestorom akcje koleji QR. Transport wlasnie z kopalni wegla.
                    Nie mam pojecia jakim cudem miedzy tymi regularnymi powodziami w regionie juz od dwoch lat, im sie udalo tych inwestorow omamic...
                    Obecnie na pol gwizdka ciagna wszystkie...zazalenia inwestorzy moga skladac do Pana Boga, bo powodz jest 'act of God'.
                    Mnie sie w tym kraju podoba - rzad roocha biznes - wole taki uklad od normalnego biznes roocha rzad.
                    Zyczylabym sobie tez aby moj stan mial tez taki rzad jak qld...bedzie spory 'remont' terenow aby QR i kopalnie na swoje wyszly, i chyba z kieszeni takowych...haha

                    Tak, tak do rytmu...takie niespodziewane opady.
                    Ludzi w tym szkoda bo powodz zabrala czesci domy ale generalnie woda w Rockhampton to problem stary. Generalnie to mam nadzieje, ze po tych opadach w koncu znajda sie jakis lepsze i stale rozwiazania, dla ludzi tam mieszkajacych.

                    www.qrnational.com.au/Pages/home.aspx
                    Kan
            • ratpoles_tamer No więć kiepsko jest z wodą w kangurowie 06.01.11, 17:48
              kan_z_oz napisała:

              > Krokodyle stoja w kolejce w Cairns aby zalapac sie na autobus do Rockhampton...

              >.weze? te plywac potrafia, wiec niedlugo chyba dotra do Sydney.

              > A na powaznie; dzisiaj z najwiekszego zalanego miasta Rockampton, czyli ludnosc
              > okolo 76tys. The Fitzroy had risen to 9.2 metres, leaving 122 people in evacuation centres,
              > 500 homes evacuated, and 100 businesses and 200 homes inundated...
              > "Miasto" haha Jerycho, ludnosc 200 - juz sprzata. Sprzata tez juz Emerald.

              > Gazety robia smrod, bo kopalnie wegla zalalo...ojoj, co to bedzie...


              No rzeczywiście smród to tam musi być potężny.
              Z donosów siejących panikę dziennikarzy wynika, że ludzie tam nie potrzebnie już za sprzątanie się wzięli, bo chyba znów prysznic dostaną.

              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,8911372,_Biblijna_powodz___znow_ulewy__Ma_padac_az_przez_trzy.html
              "Zniszczone przez powódź tereny północno-wschodniej Australii nawiedziły kolejne ulewy. Meteorolodzy przewidują, że deszcz będzie padał przez trzy dni. "

              Myślę, że kolejną tego roku marketingową atrakcją turystyczną Australii będą te słynne pożary.
              Oczywiście gazety będą to niepotrzebnie nagłaśniać, bo przecież co roku są, tak jak co 4 lata wybory, o których do znudzenia rozpisują się redaktory.

        • ontarian posluchaj magisterku od fikolkuf 06.01.11, 13:49
          nie do ciebie byl moj wpis
          wienc nie wtykaj swej kichalki tam gdzie nie powinnas
          widze, ze nastarosc kurza slepota cie dopadla, hehe
          a teraz mozesz Pana Ontariana w lewy poldupek pocalowac
          i delikatnie mowionc sie od niego odpitolic
          • kan_z_oz Re: posluchaj magisterku od fikolkuf 06.01.11, 14:38
            Lewy poldupek zostawie dla twojej kobitki, a ciebie moge 'smoknac' w czolko w zamian.
            Rozluznij sie poza tym, bo aktywne istnienie na forum polonia jest juz oficjalnie zakwalifikowane jako hobby bardziej szkodliwe niz zalewanie i zadymianie robaka, wiec wdech-wydech aby zylka nie pekla.

            Od ponad roku jestem oficjalnie bizness-woman, lub biurwa...haha
            Fikolki to juz przeszlosc i tylko dla przyjemnosci...a, i obiecuje tez, ze kiedys zaczne nosic okulary...leza obok.

            Kan
            • ontarian Re: posluchaj magisterku od fikolkuf 06.01.11, 14:47
              okularki zacznij juz teraz nosic
              zebys widziala, ktory wpis jest do ciebie
              a ktory do tego bezmozgowca co ten watek zalozyl.
              skoro lewy poldupek ci nie pasi to moze w prawy?

              p.s. moje aktywne istnienie na forumie
              spowodowane jest tym, ze mi sie po prostu nudzi w tej strozowce
    • starypierdola Hi Kan; wyglada ze dalas sie 'wypuscic w krzaki' 07.01.11, 08:53
      Zrelaksuj sie, napij jakiegos shiraza z Hunter Valley (bo niedlugo go moze zabraknac) i ciesz sie latem, jakie by nie bylo.

      Ja osobiscie widze ta katastrofe jako wielkie blogoslawienstwo dlla AU. Od lat slucham gledzenia o zasoleniu, splyceniu i umieraniu Darling River Basin i bankrupcy calej Snowy River Water Scheme.

      I co? Nagle caly ten basen zostanie wyczyszczony i zasilony woda w ilosci ktora pozwoli odzyc rolnictwu Australijskiemu. Podobnie jak ta slawna 'dziura ozonowa' czy inne strachy na lachy.

      Twoj wielbiciel z Kal
      SP

      Wiec glowa do gory i moze skonsultuj z
      • kan_z_oz Re: Hi Kan; wyglada ze dalas sie 'wypuscic w krza 07.01.11, 15:13
        SP, jestem zrelaksowna na maksa. Mam niekonczance sie wakacje. Wlasnie wrocilam z jednych trwajacych przez calosc listopada na nastepne w grudniu. Od polowy tego miesiaca/ poczatek nastpenego mam male turne po Australii calej. Pozniej narty z w Japonii...

        Zakupilam tez bardzo dobrego shiraza z Barossa...pyszny i tani - jedyne $25 za butelke!!!

        Moj jedyny stres to forum - czy moge???

        Pogoda w mojej czesci Sydney jest zajebista - cale lata to 26C...hahaha
        I z calym szacunkiem dla rolnictwa.
        W 2010 w Australii wyzucono zarcie - glownie supermarkety wartosci ponad 7 miliardow. Nie zepsutego, tylko takiego gdzie data sie konczyla. Ta ilosc i kwota stanowi, ze cala Australia moze byc zalana i tak bedzie zarcie dla wszystkich przez pare lat...hahaha

        I na jaki chooj w takim ukladzie ma odzywac rolnictwo w regionach zalanaych? Czy widzisz cos zlego w produkucji rolniczej na potrzeby Australii tylko?
        Bo Ja nie...
        oraz co zlego w zalaniu kopalni wegla - niech sie chinczyk martwi, ten kraj stac na zamkniecie ich wszystkich na raz i przejscie na produkcje alternatywne.

        Powodz punktowa jest wiec tylko powaznym kopem we wlasciwym kierunku.

        Taki sam otrzymala Pilbara - obecny rok to 11 cyklonow w regionie z 7 srednio rocznie otrzymywanych.

        Ten kontynent jest wiec ok, bardzo ok. Urodzajna gleba, im wiecej wody tym lepsze plony, surowce wszystkie, mineraly i przestrzen.

        Nie martwie sie wiec o Australie, martwie sie raczej o reszte...Australijczyk to najbardziej odporna i wkomponowana w srodowisko naturalne znana mi ludzka bestia...slowo, zyja tam gdzie przecietny czlowiek kona.

        Zmiany tutaj oznaczaja tez ogromne zmiany w Europie, Ameryce, Azji itp...czy tam sa ludzie gotowi na te zmiany? czy tez zmiecie ich??? rozmiar???na podobienstwo tsu-nami z 2004?
        To mnie martwi.

        Kan
        • ratpoles_tamer Re: Hi Kan; wyglada ze dalas sie 'wypuscic w krza 07.01.11, 15:57
          kan_z_oz napisała:

          > co zlego w zalaniu kopalni wegla - niech sie chinczyk martwi, ten kraj stac na zamkniecie ich wszystkich na raz i przejscie na produkcje alternatywne.


          Ciekawe na jakie, he, he, he

          Chyba chodzi o bumerangi.
          • rat_canals Re: Hi Kan; wyglada ze dalas sie 'wypuscic w krza 07.01.11, 17:34
            zapomniales o deszczowce
            • ratpoles_tamer Re: Hi Kan; wyglada ze dalas sie 'wypuscic w krza 07.01.11, 21:37
              rat_canals napisał:

              > zapomniales o deszczowce


              Fak !
              Pfu, znaczy fakt !
              Luizka zarobi na swoich zbiornikach. Dobrą lokatą okazały się te jej zbiorniki.
              Ale Chińczyki tej wody raczej nie kupią, bo rocznie to chyba sami dużo więcej jeszcze jej mają.
    • mcov A co Cie to szmato? 10.01.11, 06:46

      • ratpoles_tamer No wiesz, to jest ważne dla mnie ! 11.01.11, 22:17
        www.fakt.pl/Polska-zarobi-miliony-na-nieszczesciu-Czyim-,artykuly,92096,1.html
    • al-kochol-8 od kiedy Kagan opuscil nasza wyspe 10.01.11, 23:44
      sytuacja zmienila sie diametralnie - wody mamy teraz pod dostatkiem i to wszedzie.
      Alen w Kanadzie rowniez zmiany. Naukowcy od greenhouse effect potracili rzadowe granty na rzecz specjalistow od nowej epoki lodowcowej.
      • kan_z_oz Re: od kiedy Kagan opuscil nasza wyspe 11.01.11, 01:32
        Ok, przez nastepne miasto sporej wielkosci przeszlo 'tsunami wody'. Oficjalnie jestesmy wiec chyba 'fakt'.

        www.smh.com.au/environment/weather/queensland-flood-death-toll-to-rise-dramatically-20110111-19ldz.html
        Kan
      • mlody747 Re: od kiedy Kagan opuscil nasza wyspe 11.01.11, 21:42
        Jest całkiem możliwe, ze będzie trochę łagodniejszy klimat w AU przez następne 200lat a w Polsce zaczną budować iglo(bez zaciągania kredytów) i grac w hokeja (tylko latem). Hahaha.
        republicbroadcasting.org/?p=12914
    • ratpoles_tamer Dzięki Ci Kan ! Uspokoiłaś mnie. 11.01.11, 08:49
      Teraz dopiero widać jak media się niepotrzebnie nakręcają, bo przecież to jest powódź jakich wiele co roku i nikt się tym wcale nie przejmuje.
      Zwierzęta też się tym nie podniecają i siedzą grzecznie w swoich norach.
      A kopalnie i transport węgla sprytnie zostały sprzedane prywatnym inwestorom, więc kompletnie nie ma się czym przejmować. smile

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,8929385,Australia__fala_powodziowa_zbliza_sie_do_Brisbane_.html
      "Tysiące ludzi zostało dziś wezwanych do opuszczenia domów na przedmieściach trzeciego największego miasta Australii, Brisbane, po tym jak przesuwająca się na wschód fala powodziowa doprowadziła w nocy do śmierci ośmiu osób.
      W nocy woda płynąca ulicami miasta Toowoomba, na zachód od Brisbane, porywała pieszych i samochody. Według policji z dachów domów ewakuowano śmigłowcami ponad 40 osób, jednak do wczesnego przedpołudnia we wtorek czasu miejscowego za zaginione uznawano 66 osób.

      Masywna ściana wody przechodzi przez dolinę

      Australijska telewizja pokazywała w poniedziałek zdjęcia z Toowoomba, gdzie ulicami płynęła brązowa woda z wszelkiego rodzaju odpadkami a ludzie wchodzili na dachy domów, budek telefonicznych a nawet samochodów, by uniknąć porwania przez nurt. Poziom wody podnosi się nawet o półtora metra w ciągu godziny.

      - Ze wstępnych raportów wynika, że to co się stało w Toowoomba można opisać jako śródlądowe tsunami, z masywną ścianą wody, która przeszła przez dolinę Lockyer Valley - uważa miejscowy komisarz policji Bob Atkinson.

      Policja ostrzegła mieszkańców około 32 nisko położonych przedmieść Brisbane, stolicy stanu Queensland, by przenieśli się na wyżej położone tereny, gdyż kolejny dzień ulewnych deszczy może spowodować, że poziom rzeki Brisbane River podniesie się do 19 metrów.

      W zoo związano krokodyle

      Część przedmieść już zostało ewakuowanych, a w pobliskim zoo Sunshine Coast postanowiono związać krokodyle na wypadek, gdyby próbowały wykorzystać powódź i wydostać się na wolność.

      W śródmieściu Brisbane na drogach utworzyły się korki, gdyż mieszkańcy próbowali samochodami uciec z miasta, w którym już zaczyna rosnąć poziom wody. Burmistrz Campbell Newman szacuje, że do czwartku zalanych będzie 6,5 tys. domostw i firm.

      - Sytuacja oczywiście w widoczny sposób się pogorszyła - powiedział na konferencji prasowej Newman. - Dziś jest bardzo poważna, jutro będzie zła, a w czwartek będzie niszczycielska.

      Dodał, że główny zbiornik retencyjny w Brisbane, który dotychczas chronił miasto przed powodzią, jest przepełniony i władze muszą spuścić z niego wodę, co może przyspieszyć zalanie miasta. Władze obawiają się, że powódź może mieć gorsze skutki niż ta z 1974 roku, kiedy wody Brisbane River zalały tysiące domów i spowodowały śmierć 14 ludzi.

      Woda zalała teren równy obszarowi Niemiec i Francji

      Najgorsza od 50 lat powódź w stanie Queensland na wschodzie Australii przez pewien czas obejmowała obszar wielkości Francji i Niemiec razem wziętych. Dotychczas zginęło ogółem co najmniej 13 osób. Straty spowodowane przez powódź, która rozpoczęła się po ulewnych deszczach tuż przed Bożym Narodzeniem mogą osiągnąć 6 mld dolarów. Zniszczone są domy, mosty, linie kolejowe. Poważnie ucierpiał też eksport węgla, którego wydobycie jest jednym z kluczowych sektorów gospodarki w tym stanie."
      • kan_z_oz Re: Dzięki Ci Kan ! Uspokoiłaś mnie. 11.01.11, 09:12
        Co sie pienisz??? Miedzy Rockhampton i Toowoomba/Brisbane jest odleglosc 500km. Nie musialo wiec dojsc.
        Powaznie zaczyna sie gdy woda dociera do miasta wielkosci Brisbane.
        Ma dojsc do nich w czwartek...
        Ewakuacje juz zaczeto; cbd i 80 dzielnic.

        Kan
        • ratpoles_tamer Re: Dzięki Ci Kan ! Uspokoiłaś mnie. 11.01.11, 10:07
          kan_z_oz napisała:

          > Powaznie zaczyna sie gdy woda dociera do miasta wielkosci Brisbane.


          W takim razie myślę, że prasa powinna podawać, że powódź jest na terenie o gęstości zaludnienia zbliżonym do Łotwy i Estonii, a nie o powierzchni zbliżonej do Francji i Niemiec.
          smile
          • warcholski Re: Dzięki Ci Kan ! Uspokoiłaś mnie. 11.01.11, 10:33
            "woda ma to dosiebie ze sie zbiera i splywa .." nie wiedziales Bronek?
            • ratpoles_tamer Re: Dzięki Ci Kan ! Uspokoiłaś mnie. 11.01.11, 10:45
              warcholski napisał:

              > "woda ma to dosiebie ze sie zbiera i splywa .." nie wiedziales Bronek?


              No wiedziałem, praw fizyki pan nie zmienisz, ale myślałem, że tylko w Polsce, bo tu nie budują wałów, zbiorników, a ludzie zasiedlają naturalne tereny zalewowe.
              Ale żeby w cywilizowanym kraju pierwszego świata?
              • kan_z_oz Re: Dzięki Ci Kan ! Uspokoiłaś mnie. 11.01.11, 12:10
                I co sie pienisz znowu?
                Toowoomba zostala zalana przez 'flash flooding'z wody w ciagu ostatnich 24 godzin. Deszczowka spynela z calego obszaru gor wodzialowych przelewajac sie prze nie do jednej malej rzeczki, ktora wezbrala w ciagu paru godzin i przeleciala przez miasto srodkiem.
                Miasto nigdy nie mialo takiej powodzi, bo ostrzezenia byly o 'flah flooding' ale nie takiego.

                Ta rzeczka ocbecnie leci w dol do Ipswich i wiekszej juz rzeki, ktore ma miec glowna fale powodziowa najwieksza od 1893 roku jutro, pozniej w przeciagu paru godzin dotrze prawem fizyki w dol do Brisbane, wraz z innymi dorzeczami oraz ta padajaca z gory.
                Brisbane ma nie tylko waly przeciwpowodziowe ale i tame. Tama juz sie napelnila i waly juz w kilku miejscach zaczynaja pekac. Dodaj sobie do tego jeszcze tez na czwartek przewidywany 'king tide' czyli niespotykany poziom wody pchajacy od oceanu i okazuje sie, ze woda nie ma juz gdzie sie wlac...
                Brisbane ma zamkniete juz lotnisko i jutro musza odlaczyc prad.

                Osrodek nizu zasuwa w dol. Najprawdopodobniej w kierunku Victorii i SA. Ale nasi nie maja jeszcze takich specy jak wasi aby powiedzec dokladniej niz 24 godziny przed...
                Moze wiec doopnac w pustynie NSW, moze w tereny inne.
                Jesli w pustynie to Broken Hill dostanie roczne opady w czwartek i tam krowy beda plywac.

                Kan

                Kan
                • ratpoles_tamer No teraz z kolei mnie wystraszyłaś. 11.01.11, 20:40
                  Spoko, Kan !
                  Co Ty tu wypisujesz o jakimś roku 1893 ! Biblijna powódź była chyba jednak trochę wcześniej.
                  Przecież to jedna z powodzi jakich tam wiele co roku, nic takiego, redaktory z nudów rozdmuchują temat. Straty minimalne, nikt nie ucierpi bo domy są na palach, krokodyle uwiązane, a węże nie pływają na duże dystanse. Wszyscy są szczęśliwi i tylko dla marketingu te niecierpliwe pismaki wymyśliły jakieś nawiązanie do Bibli, bo z atrakcyjnymi pożarami latoś coś nie wychodzi.

                  Wyluzuj i ponownie myśl pozytywnie:


                  "Generalnie to większość domów będąc zbudowana na palach przetrwa bez zniszczeń większych...lub ze zniszczeniami minimalnymi. "

                  "W zamian wszystko rośnie jak głupie - bo pustynia nagle zamienił się w krainę wodą obficie zraszaną...a ziemia jest tutaj bardzo urodzajna."

                  "Lepsze to od klasycznego zamrażania doopy w wykonaniu innym. Lepsze też od pożarów...chociaż te są częścią krajobrazu."

                  "Dziwne, że deszcze w tym roku spowodują takie emocje międzynarodowe. Stało się to dzięki jednemu pomysłowemu dziennikarzowi miejscowemu, który nudny już do znudzenia temat powodzi w QLD wskrzesił słowem 'biblijna powódź'...i się zaczęło natychmiastowo i w momencie wypowiedzenia tego magicznego słowa.
                  Świat gazetowy i medialny dostał kręćka.
                  Ludzie...fakty...Rockhampoton miało powódź w 2008, woda 7.5m. W 2009 w maju, w 2010 w marcu...oraz dziesiątki innych poprzednio."

                  Ja tam teraz wolę klasyczne zamrażanie doopy smile

                • c_rat Re: Dzięki Ci Kan ! Uspokoiłaś mnie. 11.01.11, 20:46
                  czyta sie ciebie lepiej niz fachowcow z cnn tyle ze tamci to szczerza zeby za darmo.
                  • gajowybronek Re: Dzięki Ci Kan ! Uspokoiłaś mnie. 11.01.11, 21:07
                    Czasem cos fajnego napiszesz Kan ...ale tym razem dalas doopy jak stara Kubacka.
                • pryszczaty.edek Re: Dzięki Ci Kan ! Uspokoiłaś mnie. 11.01.11, 22:18
                  jest coraz gorzej i juz nie tak optymistynicznie, wielka tragedia
                  • ratpoles_tamer Re: Dzięki Ci Kan ! Uspokoiłaś mnie. 11.01.11, 22:31
                    pryszczaty.edek napisał:

                    > jest coraz gorzej i juz nie tak optymistynicznie, wielka tragedia


                    Nie, no. Uległeś panice sianej przez lokalne media.
                    Kan wie chyba lepiej, oni tam co roku tak mają.
                    Był czas przywyknąć.
    • ratpoles_tamer Masz rację Kan. Przestałem się już martwić ! 11.01.11, 21:15
      W końcu nie ma złego co by na dobre nie wyszło, jak to mówią.
      smile

      www.fakt.pl/Polska-zarobi-miliony-na-nieszczesciu-Czyim-,artykuly,92096,1.html
    • ratpoles_tamer Fajne widoczki 11.01.11, 22:29
      Widać po twarzach mieszkańców, że twardziele i przyzwyczajone, bo w końcu co roku się tak pluskają.
      Niepotrzebnie tylko te redaktory panikę i defetyzm na cały świat sieją.

      www.brisbanetimes.com.au/photogallery/environment/weather/brisbane-in-flood/20110110-19ke7.html?selectedImage=8
      • najlepszytato11 Re: Fajne widoczki 12.01.11, 02:58
        ratpoles_tamer napisał:

        > Widać po twarzach mieszkańców, że twardziele i przyzwyczajone, bo w końcu co ro
        > ku się tak pluskają.
        > Niepotrzebnie tylko te redaktory panikę i defetyzm na cały świat sieją.
        >
        > www.brisbanetimes.com.au/photogallery/environment/weather/brisbane-in-flood/20110110-19ke7.html?selectedImage=8
        ........................ciebie chyba na syberii robili..............przyglupie...............
      • kan_z_oz Re: Fajne widoczki 12.01.11, 03:25
        Facet - cierpisz chyba na jakies trwale uszkodzenie mozgu...rozmowa z ameba bylaby rownie fascynujaca. Do tego wpisujesz sie w sposob 'agro'...lecz sobie te kompelksy lub wybuchy niepohamowanej zlosci moze na wlasnym terenie???
        Toowoomba - Ispwich - Brisbane to nowa powodz.

        Nie widze jak mozesz sie dowartosciowac przy okazji powodzi w Australii?? Ze co, ze u Was sie nie zdarza? czy, ze jak dobrze ze tamtym w Australii krowa zdechla, bo to potwierdza moje wlasne, ze nigdzie nie jest tak dobrze jak w kraju w ktorym JA zyje???

        Maso? czy Sado? a moze psycho???

        Z punktu widzenia australijczyka, to naprawde zle z powodza jest teraz. Jest unieruchomiona 2 milionowa aglomeracja - Brisbane oraz druga w stanie co do wielkosci Ispwich.

        Plany ewakuacyjne sa na miejscu. Nie uchroni to i tak miasta od czesciowego zalania. Stopniowo wylaczany jest prad w miare wzrasania poziomu wody w rzece. Centrum jest unieruchomione bo brak prad odcina swiatla na skrzyzowania oraz czesc serwisow. Ludzie maja dzisiaj zostac w domy. Dzielnice zagrozone - ludzie maja ewakuowac sie do rodzin/znajomych/krewnych w wyzszych partiach miasta, zabierajac ze soba tylko niezbedne rzeczy i dokumenty. Dzisiaj sie to wlasnie odbywa, bo najwyzszy poziom ma byc w czwartek o 4 rano.
        Sa zorganizowane 2 duze centra ewakuacyjne dla tych, ktorzy nie maja rodzin oraz powstaje szereg przy kosciolach. Tam jest spanie, jedzenie oraz pomoc finansowa.
        Do tej pory zginej w drugie fali znowu 10 osob - najwiecej po tsunami z ladu w dolinie Lockley w okolicahch Toowoomy. Trawaja poszukiwania...
        Jest oficjalnie zgloszonych 90 osob zaginionych z calego obszaru. Druga fala powodzi zalala rowniez wiekszosc terenow juz poprzednio zalanych w powodzi przed Nowym Rokiem.
        Jest dziesiatki malych spolecznosci, ktore sa odciete od transporu a dostawy prowadzi wojsko z powetrza. Pol QLD jest w stanie kleski zywiolowej w stanie obecnym i nie chce mi sie sprawdzac dla czyjes przyjemnosci ile to Francji stanowi...

        Generalnie jesli wszystko pojdzie sprawnie, to nie powinno byc juz wiecej ofiar w ludziach - czego mozna tylko zyczyc pracownikom i ochotnikom prawadzacym wszystkie akcje...

        Na pogode wplywu niestety nie mamy i nie Brisbane do tej pory nie bylo w strefie tropkalnej...nie byla w niej tez polnoc NSW.

        Kan
        • kan_z_oz Optymizm 12.01.11, 04:51
          Zaba jedzie na wezu.

          news.ninemsn.com.au/article.aspx?&id=8195243&mch=snlink&cmp=art_8195243&mch=snlink&cmp=art_8195243
          To jest tatusiu optymizm i szczyt zaufania!!!

          Kan
          • rat_canals Re: Optymizm 12.01.11, 06:42
            ja bym zabie nie zaufal
        • ratpoles_tamer Niebawem będą jeszcze lepsze widoczki 12.01.11, 08:52
          kan_z_oz napisała:

          > Facet - cierpisz chyba na jakies trwale uszkodzenie mozgu...rozmowa z ameba byl
          > aby rownie fascynujaca. Do tego wpisujesz sie w sposob 'agro'...lecz sobie te k
          > ompelksy lub wybuchy niepohamowanej zlosci moze na wlasnym terenie???
          > Toowoomba - Ispwich - Brisbane to nowa powodz.
          >
          > Nie widze jak mozesz sie dowartosciowac przy okazji powodzi w Australii?? Ze co
          > , ze u Was sie nie zdarza? czy, ze jak dobrze ze tamtym w Australii krowa zdec
          > hla, bo to potwierdza moje wlasne, ze nigdzie nie jest tak dobrze jak w kraju w
          > ktorym JA zyje???
          >
          > Maso? czy Sado? a moze psycho???


          Hm....
          To nie tak. Widzisz Kan ja na początku bardzo się przejąłem, bo wiem co to powódź, widziałem ją we Wrocławiu i chciałem Ci serdecznie współczuć klęski "w kraju w którym żyjesz", ale Ty mnie wręcz wyśmiałaś, że dałem się nabrać na sianie defetyzmu przez znudzonego żurnalistę.

          Sądziłem, że ta zabawa znudzonych redaktorów lokalnych mediów trwa nadal

          Teraz widzę, że to już nie żarty skoro nawet żaby pływają na wężach. (Ty lepiej tego nie próbuj).


          A siłę do mojej empatii wobec tej tragedii czerpię przede wszystkim z tego forum:

          forum.gazeta.pl/forum/w,44,112411407,112412940,Re_Jeden_po_drugim_.html
          forum.gazeta.pl/forum/w,44,112566618,112566618,Sytuacja_powodziowa_w_Polsce.html
          forum.gazeta.pl/forum/w,44,112586088,112586088,W_Nocy_Zapory_Znowu_Puscily_.html
          forum.gazeta.pl/forum/w,44,112001462,112002233,Powodz_wykonczy_gospodarke.html
          forum.gazeta.pl/forum/w,44,112060561,112060561,bakteryjne_wakacje_nad_Baltykiem.html
          forum.gazeta.pl/forum/w,44,111705480,111705480,jak_zarobic_na_powodzi_.html
          forum.gazeta.pl/forum/w,44,97305785,97305785,Stracili_wszystko_co_mieli_.html


          • kan_z_oz Re: Niebawem będą jeszcze lepsze widoczki 12.01.11, 11:09
            O, teraz gadasz ludzkim glosem. Pierwsza powodzia ja sie znowu az tak bardzo nie przejelam.
            Jak sie przejelam to dalam znac - czyli druga...smiechu nigdzie nie bylo. Ani z powodzi pierwszej ani z Ciebie. Bardziej byl to nerwowy chichot i z niepokojem - tfu,tfu aby nie zapeszyc.

            Wyrazy empatii sa oznaka normalnego funkcjonowania, wiec mozesz sam sobie pogratulowac, ze masz.

            Czekamy na Brisbane, bo powodz w 'high-rise' i 'big density' to inna para kaloszy do okielznania niz w terenach rolnyczych. Nic nie ujmujac tragedii ludzkiej w tych ostatnich. Poprostu wali sie na glowe inna ilosc cegly...oraz inna ilosc kabli i tyle.

            Ofiar obecnie jest 12. Zaginione zostaly zredukowane do 51 osob - good news.
            Zniszczenia Brisbane sa juz katasrofalne, beda wieksze. Obejarzalam wlasnie znajoma restauracje "oxleys' jak zostala wciagnieta pod most i wyrzucona jako sterta zlomu..tfuj.

            Znajomy South Bank zalany w pizdu...a blaszane sracze plawaja kolo Frazer Island. To jest wkoorwiajce - dla mnie na ten przyklad - dziewicze parki narodowe zasrane w ciagu 48 godzin.

            Tak wiec, daruj sobie ale pouczanie o formie wypowiedzi i w tym momencie...

            Jutro my sami sie spotykamy z czescia biznesu, ktora miala w poniedzialek przyleciec do Sydney z Brisbane - pewnie beda odwolani. Odwolujemy tez chyba wizyte w Brisbane pod koniec tego miesiaca z robota. Probojac przerzucic gdzie? do Melbourne?
            Zrobilam dzisiaj zakupy na wyrost i koorwa juz przeplacilam slono, chociaz efekty powodzi w QLD jeszcze tutaj nie dotarly.

            A oprocz tego - mam dzisiaj urodziny - happy, chcialoby sie powiedziec. Restauracje odwolalismy bo nastroje kijowe ogolnie.

            A oprocz tego, to ja tez mam rodzine w Polsce. Czesc w Nowym Saczu. Jedni sa w stanie pogotowia ciaglego na Dunajcem w niskiej czesci miasta. Drudzy nad Kamienica w innej a pozostali regularnie traca czesc dochodu z niemoznosci dojazdu do Krynicy Gorskiej.

            Klimat sie zmienil i leje ludzi po doopie. Zaden polityk nawet nie smie tutaj twierdzic inaczej. Ale obecnie, nie ma nawet polityki, jest koncentrowanie sie na rzeczach istotnych - ludzkie zycie oraz minimalizacja strat...pozniej byc moze beda dochodzenia, chociaz nie widze jakie. Brisbane ma zajebista tame oraz waly z ktorych spadajac w dol rzeki przy normalnym poziomie mozna sie polamac...

            Tak wiec - zaba na wezu to dobry znak...haha

            Kan
            • ratpoles_tamer WoW! Wszystkiego najlepszego zatem ! 12.01.11, 11:35
              Zdrowia i kasy życzę. Reszta wtedy przyjdzie sama.

              i2.pinger.pl/pgr30/e75f29390004c4e54b957dfe
              No szkoda, że nie celebrujesz tego święta w knajpie.
              Pociesz się, że Ci też na pizzę nie mogą już wyskoczyć, choć patrząc na ich tyłki to im chyba akurat na dobre wyjdzie:

              img.interia.pl/wiadomosci/nimg/g/e/Bilans_ofiar_wzrosnie_4905119.jpg
              Ponoć fala jest jednak mniejsza niż w 1974, więc miałaś rację, że to nie powódź biblijna.


              P.S.
              A empatycznie tak, to wolałbym, żeby to jezioro Ontario tak wylało. smile
              • kan_z_oz Re: WoW! Wszystkiego najlepszego zatem ! 12.01.11, 12:53
                Fala mniejsz czy rowna z 1974 roku - bez znaczenia. Tama i waly mialy chronic miasto przed wydarzeniem takim jak 74.
                Od tego czasu tez miasto sie zabudowalo i zagescilo. Wszystko jedno czy bedzie 5.45m ponad stan powodziwy czy przewidywane 5.2m.

                Teraz wiec masz powodz 'biblijna' bo wczesniej to byla tylko przygrywka, ktora mialam nadziej sie nie odbedzie.


                Nie, nie i nie. Jezioro Ontario nalezy do najpiekniejszych zjawisk przyrodniczych mi widzianych. Do tych samych nalezy Kanada. Zle wiec myslenie, Miniu...
                Nie sadze aby takowe wylalo. Nie sadze aby inne kataklizmy typu pozary czy powodzie tam sie ludzion daly we znaki.
                Ewentualnie to jest tylko mozliwosc 'zasrania' ww w stopniu niepokojacym, co nie odbije sie niczym w postaci wstrzasow - raczej wolnego konania. Wciaz moze - nie musi.

                Kanada jest wiec bardzo ok...

                I jakbys glowa nie walil w mur...jest to bardzo dobrze poskladany kraj. Ma swoje specyficzne zagrozenia. Ale zupelnie inne od innych...

                Kan

    • ratpoles_tamer Australijska Katrina uderza w tamtejszą gospodarkę 12.01.11, 20:41
      biznes.onet.pl/australijska-katrina-uderza-w-tamtejsza-gospodarke,18494,4104634,1,news-detal
      "Powódź, z którą walczy australijski stan Queensland, niszczy także jedną z niewielu historii ekonomicznego sukcesu, jakimi pochwalić się mogły państwa rozwinięte od czasu ostatniej recesji.

      - To rozmiar zniszczeń znacznie poważniejszy dla Australii, niż ten, który spowodował (huragan) Katrina w Stanach Zjednoczonych – powiedział Warwick McKibben, dyrektor ds. badań gospodarczych na Australijskim Uniwersytecie Narodowym (Australian National University) oraz ekspert z Brookings Institution. – Pod wodą znalazł się rejon wielkości Niemiec i Francji razem wziętych.

      Huragan Katrina, jeden z najsilniejszych sztormów atlantyckich, jakie dotychczas odnotowano, uderzył w Stany Zjednoczone w sierpniu 2005 roku i spowodował ogromne zniszczenia w Nowym Orleanie i okolicy.

      Jeden z ekonomistów przewiduje, że australijska gospodarka najprawdopodobniej skurczy się w pierwszym kwartale tego roku, gdyż sytuacja związana z powodzią, która nawiedziła północno-wschodni stan Australii, znacznie pogorszyła się w ostatnich dniach. Teraz w niebezpieczeństwie jest także około 20 tysięcy domów w Brisbane, trzecim pod względem wielkości mieście w Australii.

      - Przewidywaliśmy na ten kwartał wzrost w wysokości 0,7 procent, ale teraz bardzo prawdopodobny wydaje się fakt, że sytuacja gospodarcza pogorszy się w związku z powodziami – potwierdza Katie Dean, starszy analityk z firmy ANZ. Dean dodaje, że powodzie zaszkodziły też rodzimej turystyce w tym rejonie, co można było odczuć już podczas Świąt Bożego Narodzenia i w okresie letnich wakacji.

      Merrill Lynch przewiduje, że powodzie pozbawią Australię 0,3 procent ogólnej produkcji gospodarczej w tym roku kalendarzowym, zmieniając swoją prognozę wzrostu dla tego kraju do 3 procent. Opierając jednak swoje analizy na australijskim roku fiskalnym (od lipca do czerwca), skutek powodzi może być jeszcze bardziej odczuwalny: Merrill Lynch szacuje, że wzrost gospodarczy wyniesie tylko 2,4 procent, czyli mniej niż wcześniej zakładane 2,8 procent.

      - Ostatnia połowa roku była najbardziej mokra w historii, a teraz mamy powodzie – mówi John Rothfield, ekonomista z Merrill Lynch, zajmujący się Australią.

      Wstępnie koszty fizyczne i ekonomiczne powodzi szacowane są na 13 miliardów dolarów, ale analitycy ostrzegają, że prawdziwe skutki obecnej sytuacji będą znane dopiero za jakiś czas.

      Na razie synoptycy zapowiadają, że woda, która przelewa się przez ulice Brisbane, nie powinna podnosić się przynajmniej do czwartku, ale prognozy na najbliższych kilka miesięcy nie są najlepsze, ponieważ wszystko wskazuje na to, że w Australii opady deszczu wciąż będą większe od przeciętnych.

      Największe znaczenie dla australijskiej gospodarki ma kwitnący przemysł węglowy, który – podobnie z innymi rodzimymi towarami – pomagał narodowej gospodarce podczas recesji. Wzrost gospodarczy w Australii skurczył się nieco w tym czasie, ale sama gospodarka zdołała uciec przed dręczącym cały świat kryzysem.

      - Byliśmy tak mocno związani z popytem z Chin i Indii, które wciąż rosły, że zdołaliśmy nie odczuć skutków Wielkiej Recesji – powiedział Rothfield.

      Australia jest największym światowym dostawcą węgla koksowego, ważnego dla produkcji stali, oraz drugim dostawcą węgla wykorzystywanego w elektrowniach. Powodzie w Australii spowodowały już w tym tygodniu znaczny wzrost światowych cen węgla.

      Zalany wodą rejon jest także ważnym eksporterem cukru, bawełny i pszenicy.

      Choć powódź zaszkodzi australijskiej gospodarce, ekonomiści nie przewidują, by cała gospodarka Australii znalazła się pod wodą. Będzie ona wciąż rosła, choć w wolniejszym tempie. Odbudowa, kiedy już woda opadnie, przyczyni się także do wzrostu gospodarczego.

      Wciąż jednak faktem jest to, że utracona produkcja węgla i zbóż nie zostanie już w żaden sposób zastąpiona.

      - Jeśli w ciągu dwóch miesięcy stracisz połowę swojej produkcji węgla, nie będziesz w stanie tak naprawdę zwiększyć jej później podwójnie, aby to nadrobić – zauważa Rothfield. – Te kopalnie już wcześniej pracowały w pełni swoich możliwości.

      Niektórzy farmerzy już odczuwają skutki powodzi. John Curry, który uprawia ananasy w środkowej części stanu Queensland, musiał zostawić całe swoje zbiory w polu, ponieważ jedyna droga prowadząca z okolicy została zalana. Powodzie wystąpiły w najgorszym czasie dla australijskich górników – podczas letnich zbiorów.

      - Nie jestem w stanie policzyć dokładnie strat i próbuję się tym nie zamartwiać, bo to już przepadło – powiedział Curry w rozmowie z CNN. – Nie ma sensu się teraz martwić tym, co straciliśmy. Trzeba iść do przodu. "
      • kan_z_oz Re: Australijska Katrina uderza w tamtejszą gospo 13.01.11, 14:49
        Z artykulem sie w zasadzie zgadzam ale;

        Australia jest od chyba juz 18 lat na etapie corocznego wzrostu gospodarki. Globalny kryzys jej nawet nie zatrzymal tylko zwolnil. W glownej mierze odbywalo sie to dzieki wlasnie wydobywaniu surowcow naturalnych. Przedewszystkim wzrostowi cen na takowe i popytowi.

        Praktycznie wzrost gospodarki dla przecietnego Australijczyka oznacza; stale rosnace ceny, ktorych wzrost jest zawsze wyzszy od wzrostu wynagrodzen.
        Wzrost oprocentowania kilka razy w roku, bo wskazniki mowia iz nalezy obnizyc inflacje...

        Jesli wezmiesz pod uwage te dwa, to zycie w kraju zachodnim, gdzie masz rosnaca gospodarke w taki sposob raczej frustruje niz cieszy. Wskazniki wiec sa tylko do napedzania gieldy.
        Osobiscie to zaczelam juz odczuwac zmeczenie 'materialu' tym wzrostem i ekscytacji wskaznikami pare lat temu. Australia jest obecnie koorewsko droga. Nie tylko droga dla Europy Wschodniej ale wzgledem wszystkich innych krajow. Gdzies wiec guzik stopu musial byc nacisniety.
        Przeszkadza mi, ze metoda zalania kopalni. Ale jesli sobie uzmyslowisz fakt, ze mozna tutaj wykopac wiekszosc bogact naturalnych, to chetnych ktorzy to robia oraz doszli do absolutnie niebotycznej fortuny jest sporo. Jak okrutnie to moze brzmiec - reszta pracujaca w sektorach nie zwiazanych bezposrednio z gornictwem zaczela odstawac w sposob wyrazny. Ja sie wiec ciesze ze zwolnienia, chociaz wolalabym osobiscie aby odbylo sie to zwolnieniem popytu na surowce droga inna...

        Tak wiec powodzie powodujace niesamowite straty i tym samym zwolnienie gospodarki moga byc dlugoterminowo duzo zdrowsze od wypalenia sie takiego jakiego doswiadczyla np; Japonia lat temu chyba ze 30-sci. Tam tez guzio rosnie obecnie...lub sie czasem podrywa. Za to jest jedno pewne...zyje sie bardzo spokojnie.

        Kan
        • ajent.007 Australijska Katrina uderza w tamtejszą gospodarke 15.01.11, 07:04
          Odroznij Kan wieksze liczby i rosnace krzywe w rocznikach statystycznych od rozwoju gospodarki. Gospodarka Australii sie tak naprawde zwija, a nie rozwija. W Australii rozwija sie dzis tylko wydobycie surowcow, a wiec Australia to taka rodzinka, ktora po odziedziczeniu majatku po dziadku, wyprzedaje go po kawalku, cieszac sie, ze majatek ow jest na tyle duzy, ze starczy go jeszcze na conajmniej kilkanascie lat...
          A co POzniej? LEM pisal kiedys o Planecie Walesow, ktora zostala przez owych Walesow spzredana do ostatniego kamyka, a sami Walesowie sie od czasu rozmienienia swej planety na drobne, walesaja po calej galaktyce...
          Patrz: Twenty-eight Voyage of Ijon Tichy (finished in January 1966) where Tichy has plenty of time to tell us his family history, including one about a visit by captain Wszechświt (Cosimo) Tichy on the planet of Wałęsas (transl. by Kandel in 1976 as „Gallivants‟ - see „entry 116,307‟wink;
          • kan_z_oz Re: Australijska Katrina uderza w tamtejszą gospo 15.01.11, 15:22
            W perspektywie powodzi jaka obecnie panuje w Australii, to co napisales jest chyba zywcem z Lema wziete.
            Dziesiatki tysiecy ludzi potrzebuja obecnie tutaj w wiekszosci stanow ubrania, jedzenia, zakwaterowania...pracuja tez jako ochotnicy - na dzien dzisiejszy 55,000 tysiecy. My jestesmy w stanie gospodarki po sporej wojnie.
            W sumie to sama sie dziwie dlaczego dolar stoi tak wysko, skoro tutaj nastapilo takowe zniszczenie???
            I o dziwo, gielda spekuluje, ze jedni zyskuja inni traca ale ogolnie konsumpcja, produkcja i zapotrzebowanie beda tutaj jak nigdy oraz chyba mniej niz gdzie indziej.
            Mamy wiec gosporadke kraju po niemalze ogolnej katastrofie z dolarem w stanie niemalze 'patrity' z US oraz bardzo wysokoj do innych.
            Z Nami wiadomo jest bryndza. Co z innymi takiego dobrego, ze nawet totalne zalanie Australii nie ustawia ich lepiej???
            Czy nie wydaje Ci sie to dziwne? Mnie bardzo. Wiec chyba te wskazniki od dnia dzisiejszego moza o kant d...rozbic.

            Dodam tylko, ze niestety front przesunal sie w dol ale na tereny zaludnione i zalalo VIC ( w tym niektore dzielnice Melbourne), Tasmanii, NSW czesc oraz SA.


            Kan
            • ajent.007 Re: Australijska Katrina 15.01.11, 23:42
              Nie sadzisz, ze gospodarka Australii to nic wiecej niz sztucznie nadmuchany balonik, tyle ze rynkom finansowym, jak na razie, zalezy na utrzymywaniu tej fikcji. A wewnetrznie jest tak, ze opozycji wygodne sa rzady (niezbyt pieknej) Julii, gdyz dobrze wiedza oni (t.j. glownie liberalowie), w jak marnym stanie zostawil Howard Australie, a szczegolnie jej ekonomie, a wiec w mediach panuje tu urzedowy optymizm.
              Szalom!
              Izrael Jedwab, St. Kilda East, Vic - Firma Chrzescijanska
              • tatoten ...........kan.......ty kobieto lekkich obyczajow. 16.01.11, 00:20
                ...................idzie na dno ta twoja szmata................ty antyploka..................
    • ratpoles_tamer Kan rzeczywiście miałą rację. Potwierdzam! 23.01.11, 19:43
      i honor zwracam, bo to powódź jakich od lat co roku jest wiele, zwierzaki trzymają się swoich terenów, a i gospodarka nie ucierpi.
      Żadna tam biblijna, tylko dziennikarska, narodzona w głowach znudzonych redaktoró lokalnych gazet.

      www.tvn24.pl/-1,1690391,0,1,rekiny-w-miesnym-i-mcdonalds,wiadomosc.html


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka