Gość: pyza
IP: 57.66.12.*
27.02.02, 11:04
Tlumaczenie z francuskiego pisma 'Rohtas'.
"Polska - Oto znajdujemy sie w Swiecie absurdu.
Kraj, w którym co piaty mieszkaniec stracil zycie w czasie drugiej wojny
swiatowej, którego 1/5 narodu zyje poza granicami kraju i w którym co 3
mieszkaniec
ma 20 lat.
Kraj - brutalnie oderwany od wiekowych tradycji, który odbudowal swoja
stolice wg obrazów Canaletta, a stare miasto odtworzyl jako nowe.
Kraj, który ma dwa razy wiecej studentów niz Francja,
a inzynier zarabia tu mniej niz przecietny robotnik.
Kraj, gdzie czlowiek wydaje dwa razy wiecej niz zarabia, gdzie
przecietna pensja nie przekracza ceny ( ! ) trzech par
dobrych butów, gdzie jednoczesnie nie ma biedy a obcy kapital pcha
sie drzwiami i oknami.
Kraj, w którym koncesjami rzadza monopolisci:
Kraj, ze stolica, w której centrum stoja nowoczesne biurowce, oferujace
pomieszczenia po 10-35 USD za metr.
Kraj, w którym cena samochodu równa sie trzyletnim zarobkom, a mimo to
trudno znalezc miejsce na parkingu.
Panstwo, w którym mozna sobie kupic chodniki, postawic
parkomaty i placic panstwu tylko 10% podatku od zysku.
Kraj, w którym rzadza byli socjalisci, w którym swieta
koscielne sa dniami wolnymi od pracy (!!!),
Kraj, gdzie otrzymanie paszportu do niedawna stanowilo problem, a mimo tego
ponad 3,5 mln obywateli rocznie wyjezdza na wczasy za granice.
Jedyny kraj bylego bloku socjalistycznego, w którym obywatelowi wolno
posiadac dolary, choc nie wolno mu ich kupic, ani sprzedac poza bankami i
kantorami.
Cudzoziemiec musi zrezygnowac tu z jakiejkolwiek logiki, jesli nie chce
stracic gruntu pod nogami.
Dziwny kraj, w którym z kelnerem mozna porozmawiac
po angielsku, z kucharzem po francusku, a ministrem lub jakimkolwiek
urzednikiem, panstwowym tylko za posrednictwem tlumacza.
Polacy! Jak wy to robicie?"