Dodaj do ulubionych

O emigracji 250 000 mlodych z Polski (po 1999 r)

IP: 207.61.17.* 04.03.02, 17:12
Link do ponizszego artykulu zostal juz zamieszczony przez Milka (dziekuje);
uwazalem, ze bedzie lepiej gdy artykul ten zostanie umieszczony w calosci.

Ucieczka w przyszłość 21:00 03-03-2002


250 tys. młodych ludzi wyjechało z Polski w ostatnich dwóch latach? -Nic o tym
nie słyszeliśmy, a przecież to emigracja o ogromnej skali - mówią zaskoczeni
socjologowie. To największa fala wyjazdów z Polski od czasu tzw. emigracji
solidarnościowej.


Dlaczego nasi rodacy wyjeżdżają, skoro w Polsce nadal można zrobić karierę
znacznie łatwiej i szybciej niż na Zachodzie? Co robią w krajach Unii
Europejskiej, gdzie wciąż niełatwo uzyskać pozwolenie na pracę? Dlaczego
wyjeżdżają, skoro niemal w tym samym czasie do kraju powróciło prawie 200 tys.
osób, które wyemigrowały w latach 80. i stwierdziły, że w III RP mają jednak
większe szanse?

Zbilansowaliśmy dane GUS, polskich placówek konsularnych, informacje resortów
spraw wewnętrznych krajów UE, USA, Kanady, Australii, RPA oraz statystyki
działających w Polsce fundacji i programów stypendialnych, a także pytaliśmy
firmy headhunterskie. Z uzyskanych danych wynika, że po 1999 r. wyjechało z
Polski i na razie nie zamierza wrócić 200-250 tys. osób. Wyjechali głównie
ludzie w wieku 20-28 lat, studenci lub niedawni absolwenci studiów. To tak,
jakby wyemigrowali absolwenci jednego rocznika wszystkich szkół wyższych!
Według raportu PricewaterhouseCoopers, aż 40 proc. Polaków, czyli 6 mln osób,
chciałoby zamieszkać za granicą i podjąć tam pracę. Z badań przeprowadzonych
przez Pentor na zlecenie "Wprost" wynika, że aż 68,8 proc. badanych w wieku 15-
29 lat chciałoby podjąć pracę na Zachodzie, a 60,2 proc. chciałoby się tam
uczyć. Jednocześnie aż 77 proc. badanych w wieku 15-29 lat uważa, że na
Zachodzie łatwiej niż w Polsce znaleźliby pracę.

Głosowanie nogami

Można zrobić proste wyliczenie. W 1997 r., gdy tempo wzrostu gospodarczego
przekroczyło 7 proc., z Polski wyjechało około 30 tys. osób. Obecnie tempo
wzrostu jest siedmiokrotnie niższe niż w 1997 r., więc rozmiary emigracji same
się tłumaczą. Takie fale migracji występowały także w krajach Unii
Europejskiej, gdy przez kilka lat spadało tam tempo wzrostu. Tak było w latach
70. w Wielkiej Brytanii za rządów laburzysty Neila Kinocka (Brytyjczycy
wyjeżdżali głównie do Niemiec, Skandynawii, Holandii). Podobne zjawisko
obserwowano w Hiszpanii czy Irlandii. Młodzi ludzie po prostu racjonalnie
oceniają stan gospodarki. Głosują nogami. Jeśli tacy jak oni nie są potrzebni,
oznacza to, że państwo jest źle zarządzane, przywalone garbem świadczeń
socjalnych, przeregulowane.
Prawie sto osób, które zadeklarowały zamiar wyjazdu z Polski, zapytaliśmy,
dlaczego chcą wyjechać akurat teraz. Około 40 proc. twierdzi, że zmusza ich do
tego sytuacja na polskim rynku pracy. W krajach, do których się wybierają,
bezrobocie jest cztero-, pięciokrotnie niższe niż w Polsce. Nie chcą tracić
czasu, mimo że zdają sobie sprawę, iż na Zachodzie nie czekają na nich dobre
oferty pracy. Chcą się nauczyć języka, nawiązać kontakty. - Nie liczę na to, że
pomoże mi rząd Leszka Millera. Nie mam złudzeń, lepiej będzie może za pięć lat.
Ale za pięć lat będę miał trzydziestkę i pracodawca zamiast mnie wybierze
młodego wilka, świeżo po studiach, głodnego sukcesów. Nie będę więc czekał. I
nie chcę się w tym czasie degradować, popadać w apatię. Za granicą będę
zmuszony do większego wysiłku, większej mobilizacji, więc nawet jeśli szybko
nie odniosę sukcesu, wyjazd się opłaci - mówi Michał Kotarski, absolwent
biologii Uniwersytetu Warszawskiego.

Niepotrzebni absolwenci

Kilka lat temu ukończenie dobrej szkoły wyższej i znajomość języka angielskiego
w zasadzie gwarantowały młodemu człowiekowi znalezienie pracy. I to nierzadko w
zachodniej firmie, z pensją, o jakiej jego rodzice mogli jedynie marzyć. Teraz
nawet ukończenie Szkoły Głównej Handlowej nie zapewnia sukcesu. Jeszcze trzy
lata temu kończący studia w SGH mieli po cztery oferty pracy, dziś większość
nie ma żadnej. Wedle danych uczelnianych biur karier, pracy nie może znaleźć
większość ubiegłorocznych absolwentów kierunków pedagogicznych i bankowości, a
także wielu inżynierów, informatyków i ekonomistów. Jeszcze cztery lata temu na
stu bezrobotnych tylko dwóch miało wyższe wykształcenie, obecnie - siedmiu. To
oznacza, że ich szanse na rynku pracy są ponadtrzykrotnie mniejsze. A będzie
jeszcze trudniej, bo na rynek pracy dopiero wejdą roczniki wyżu
demograficznego.

Czasami - paradoksalnie - łatwiej zrobić karierę, nie wyjeżdżając z Polski. Na
początku lat 90. Dariusz Kucz, ekonomista, pracownik poznańskiej Akademii
Ekonomicznej i dziennikarz "Wprost", zaczął się wspinać po szczeblach kariery w
firmie Wrigley Polska. Jego atutem było to, że znał dobrze angielski, niemiecki
i rosyjski, a także odbył staże i praktyki organizowane m.in. przez AIESEC w
firmach niemieckich. Postawił na karierę w Polsce, bo na początku lat 90. można
tu było awansować znacznie szybciej niż za granicą. Kiedy odniósł rynkowy
sukces w naszym kraju, firma zaproponowała mu stanowisko dyrektora generalnego
Wrigley w Wielkiej Brytanii, gdzie mieszka od osiemnastu miesięcy. - Gdybym
teraz zaczynał pracę, na pewno mój awans nie byłby tak szybki. Zweryfikowałbym
więc oczekiwania i robił swoje - mówi Dariusz Kucz.

Miraż państwa opiekuńczego

Z raportu PricewaterhouseCoopers oraz z naszych rozmów ze zdecydowanymi na
wyjazd wynika, że Polskę opuszczają także - choć w zdecydowanej mniejszości -
ci, którzy słabo znają wolny rynek i reguły konkurencji. Zazwyczaj nie zdają
sobie sprawy z tego, jak bardzo zachodni rynek pracy różni się od polskiego, o
ile więcej i wydajniej trzeba pracować. Liczą na to, że obejmą ich tamtejsze
programy socjalne, chociaż w większości państw Zachodu są one dla Polaków
niedostępne. Ci, którzy niedawno legalnie wyjechali do pracy, często szybko się
rozczarowują.

Socjologowie podkreślają, że wyjeżdżają z Polski głównie osoby wyjątkowo
mobilne, a więc niezwykle cenne w kraju, gdzie gotowość zmiany miejsca pracy i
zamieszkania deklaruje 0,5 proc. obywateli. - Ci ludzie najczęściej pochodzą z
niezamożnych rodzin, dlatego mają niesłychaną motywację nie tylko do zdobywania
pieniędzy, ale też do zmiany stylu życia - zauważa Krzysztof Pawłowski, rektor
Wyższej Szkoły Biznesu w Nowym Sączu. Tylko w Chicago naliczył on około
trzydziestu absolwentów WSB-NLU, którzy tam pracują, uczą się, żyją. Dotychczas
najbardziej spektakularną karierę zrobił Tomasz Kobus, pierwszy prezydent
AIESEC - Polska. Pracuje w PricewaterhouseCoopers w Waszyngtonie. Po
zakończeniu obecnie realizowanego projektu będzie pracował w centrali firmy w
Nowym Jorku.

Dorota Macieja
Współpraca: Jarosław Knap, Violetta Krasnowska
Pełny tekst "Ucieczki w przyszłość" w najnowszym, 1006 numerze
tygodnika "Wprost", w kioskach od poniedziałku 3 marca.
W najnowszym "Wprost" także: Pragnienie mdłości
Polskie żądło
Kariera pornorapera

Obserwuj wątek
    • Gość: observer Re: O emigracji 250 000 mlodych z Polski (po 1999 r) IP: *.tnt31.ewr3.da.uu.net 06.03.02, 01:14
      Bardzo dobry artykul - rzeczowo opracowany ,fakty i liczby. Sam jestem
      zaskoczony liczba az 250 tysiecy a jak wynika z relacji nastepni w kolejce juz
      stoja. "Glosowanie nogami" to najbardziej przemawiajacy do wyobrazni argument.
      No i w tym miejscu pytanie ?? - Gdzie sa ci wszyscy forumowicze co tak chetnie
      pisza o powrocie do kraju i zachwalaja dobrobyt i mozliwosci wspolczesnej
      Polski ??? Caly powyzszy artykul zostal pominiety milczeniem !! - Cisza !!!
      Woda w ustach !!!- jestem pierwszym i jedynym ktory zareagowl na to swietne
      prasowe doniesienie, reszta woli pisac dyrdymalki o sexie i wygladzie polek
      czy polakow lub inne podobnie brzmiace "baloney" !!!!!
      • Gość: Don Re: O emigracji 250 000 mlodych z Polski (po 1999 r) IP: *.uc.nombres.ttd.es 06.03.02, 01:33
        Gość portalu: observer napisał(a):

        > Bardzo dobry artykul - rzeczowo opracowany ,fakty i liczby. Sam jestem
        > zaskoczony liczba az 250 tysiecy a jak wynika z relacji nastepni w kolejce juz
        > stoja. "Glosowanie nogami" to najbardziej przemawiajacy do wyobrazni argument.
        > No i w tym miejscu pytanie ?? - Gdzie sa ci wszyscy forumowicze co tak chetnie
        > pisza o powrocie do kraju i zachwalaja dobrobyt i mozliwosci wspolczesnej
        > Polski ??? Caly powyzszy artykul zostal pominiety milczeniem !! - Cisza !!!
        > Woda w ustach !!!- jestem pierwszym i jedynym ktory zareagowl na to swietne
        > prasowe doniesienie, reszta woli pisac dyrdymalki o sexie i wygladzie polek
        > czy polakow lub inne podobnie brzmiace "baloney" !!!!!



        Co chcesz powiedziec przez "swietne prasowe doniesienie" ?
        • Gość: observer Re: O emigracji 250 000 mlodych z Polski (po 1999 r) IP: *.tnt31.ewr3.da.uu.net 06.03.02, 01:57
          Zaczerpniete z tygodnika "Wprost" - swietny sondaz na temat pogladu na
          rzeczywistosc w Polsce,i szanse dla mlodych !! Na ogol w prasie polskiej za
          wiele sie nie mowi na podobne tematy. "KWAS" i jego zaloga przy korycie nie
          stara sie tego dostrzegac, a jezeli juz to tylko polowicznie.[ mieszkania dla
          mlodych malzenstw !!!- wyborcze banialuki - hahah !!!] Wszyscy rzna glupow ze
          problem sie sam rozwiaze albo Unia wkrotce wchlonie mlodych i zdolnych
          polakow. Wniosek stad ze nie potrzeba wcale "wojny Jaruzelskiej"jak to mialo
          miejsce 20 lat temu ,zeby ponownie polski emigrant z tobolkiem na plecach
          pukal do drzwi bogatych sasiadow !!!! tych w Europie i tych za Wielka Woda .
          • Gość: Milka Re: O emigracji 250 000 mlodych z Polski (po 1999 r) IP: *.novartis.com 06.03.02, 11:14
            Wlasciwie gdzie tu widzisz problem ? Sa problemy w kraju - to sie emigruje.
            Czy na tych emigrantow ktos w Polsce czeka albo tak bardzo potrzebuje ?
            Przeciez tam sa miliony innych ludzi bez pracy.
            Wlasciwie powinnismy Panstwu dziekowac - ze takie mozolne i zacofane i
            kryzysowe. Dzieki temu wielu z nas zdecydowalo sie wychylic nosa za furtke,
            poznac kawalek innego swiata, zmienic styl zycia - slowem rozwinac sie!!
            MAMY PRO-ROZWOJOWE Panstwo i cieszmy sie z tego ze furtka nie jest juz
            zamknieta na klodke...

      • Gość: Gatsby Re: Konsumpcja IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.03.02, 01:43
        Gość portalu: observer napisał(a):

        > Bardzo dobry artykul - rzeczowo opracowany ,fakty i liczby. Sam jestem
        > zaskoczony liczba az 250 tysiecy a jak wynika z relacji nastepni w kolejce juz
        > stoja. "Glosowanie nogami" to najbardziej przemawiajacy do wyobrazni argument.
        > No i w tym miejscu pytanie ?? - Gdzie sa ci wszyscy forumowicze co tak chetnie
        > pisza o powrocie do kraju i zachwalaja dobrobyt i mozliwosci wspolczesnej
        > Polski ??? Caly powyzszy artykul zostal pominiety milczeniem !! - Cisza !!!
        > Woda w ustach !!!- jestem pierwszym i jedynym ktory zareagowl na to swietne
        > prasowe doniesienie, reszta woli pisac dyrdymalki o sexie i wygladzie polek
        > czy polakow lub inne podobnie brzmiace "baloney" !!!!!


        Byc moze milczenie jest powodowane tym, ze forumowicze nie wiedza jak zareagowac
        na doniesienia, ze po 10 latach "poprawek" w Polsce jej mlodzi, albo wielu
        mlodych, nie widzi dla siebie szans na przyszlosc. Jest to smutne gdyz ludzie ci
        sa w wiekszosci wyksztalceni i zdloni do podejmowania ryzyka, nawet jesli ryzyko
        to wymaga osiedlenia sie czy tez pracowania poza Polska.

        Jestem bardzo zaskoczony liczba opuszczajacych Polske; zauwazam takze, ze
        artykul mowi o powrocie 200 000 do Polski. Czyzby te 200 000 skladalo sie z osob
        ktore nie mogly zrobic kariery w Polsce i zadecydowaly na wyjazd za granice zeby
        na wlasnej skorze przekonac sie, ze i tam nie moga zrobic kariery.

        Boje sie, ze Polska bedzie mialy zgubiona albo zgubione generacje ludzi, ktorzy
        nie moga wystartowac i wytrwac.

        Nie wiem czy wstapienie do EU pomoze w obnizeniu poziomu bezrobocia w Polsce;
        albo jak szybko to spadek moze nastapic.

        Nic nie przyczynia sie do obnizenia bezrobocia jak konsumpcja spoleczenstwa
        (przyklad USA), ktore zarabia pieniadze i uzywa je na stworzenie sobie lepszego
        zycia. Konsumpcja jest paliwem napedzajacym silnik ekonomii. Bez konsumpcji
        silnik ten nie pracuje. Nie idzie o rynek konsumpcji skaldajacy sie tylko z
        wielkiej ilosci ludzi; idzie o rynek z wileka iloscia ludzi, ktorzy maja maja
        duzo pieniedzy na konsumpcje.
        • drapieznik Re: Konsumpcja 06.03.02, 02:38
          Bardzo ciekawy artykul. Rejonowy znalazl nam temat, bo zaczeto odgrzewac stare
          watki i np. rano skomentowalem na jakims watku sprzed roku. Biedny Zybi, to on
          juz tak od roku o tych kursach biznesmena....

          Ale o watku. Zainteresowalo mnie, ze inzynierowie nie moga znalezc pracy w
          Polsce. A moga na zachodzie, w obecnej sytacji zamrozonego zatrudnienia, gdy
          DJI dostaje steroidy srednio 2 razy na tydzien? Wedlug jednej teorii, rozsypka
          gospodarki zaczyna sie od rozsypki przemyslu (wywalanie, nie kupowanie
          materialow, ograniczanie produkcji, itp.). To sie juz tak dzieje od poltora
          roku i jezeli jazda z zapatrzeniem sie we wsteczne lusterko jest jakims
          wskaznikiem, to powinno sie to skonczyc lada minuta, jezeli nie wczesniej.

          Pochodna tej teorii jest, ze podniesienie sie z upadku gospodarczego nastepuje
          wowczas gdy przemysl sie budzi do zycia, co jako zywo jeszcze nie zostalo
          ogloszone przez czytajacych krysztalowe kule, czyli statystykow.

          A wiec, na podstawie powyzszego, najpierw uslyszymy w mediach, ze inzynierowie
          znalezli prace, a dopiero potem dolacza sie do triumfalnego pochodu
          rozwoju "nizsze" fromy gospodarki, czyli obsluga i handel.

          Tak wiec zastanawiam sie gdzie ci inzynierowie pracuja? Pisze to w celu
          otrzezwienia absolwentow nauk technicznych. Jezeli chodzi o bankowcow, to
          przemysl bankowy dopiero musi przejsc faze reorganizacji. To co bylo dotychczas
          to jeszcze za malo. Handlowcy polscy (SGH i inne) na zachodzie? Ciekawe...

          A tak przy tamacie gospodarczym, to chcialem wyrazic moje pelne uznaie dla Dona
          ktory byl w stanie otworzyc interes, utrzymac go przez wiele lat i nadal ten
          interes byc w stanie utzymywac. Z tego co zaobserwowalem (patrzac np na detale
          na zdjeciu a nie mowie tu o ladnym personelu) to jest to wyczyn niebywaly. I
          malo kto jest w stanie zaprezentowac podobny sukces. Mam kilku kolegow
          obracajacych sie w sferach restauracyjnych i przezywam razem z nimi blaski i
          cienie ich biznesow. Ale najgorsze to sa rachunki pod koniec miesiaca za sprawy
          tak prozaiczne jak prad, woda, papu, dostawcy, dzialki, itp.

          Pisze o tym w tym watku bo jest wiele metod zarabiania pieniedzy na zachodzie,
          i nie zawsze musi byc to metoda taka jak jest podana na dyplomie.
        • Gość: sharky Re: Konsumpcja IP: *.diglett.dialup.pol.co.uk 06.03.02, 02:40
          Ciagle slysze od moich kolegow w Polsce jak jest zle i ze zdziwieniem
          stwierdzam, ze w wiekszosci mowia to ludzie majacy prace, bogatych rodzicow,
          domy i samochody. Zaczynam sie zastanawiac gdzie jest prawda. Wiadomo, ze na
          zachodzie jest latwiej znalezc prace ale nie ma co sie oszukiwac: niewiele osob
          po studiach wytrwa dlugo poza krajem sprzatajac lub myjac gary. Polacy rzadko
          tam wykonuja zawod zgodny z wyksztalceniem.
          A tak na marginesie a propos artykulu: zawsze myslalem, ze najlepsza kariere za
          granica zrobil do tej pory Karol Wojtyla. Trzeba chyba uczciwie przyznac, ze
          nikt go nie przebije.
          • jot-23 Re: Konsumpcja 06.03.02, 02:58
            Gość portalu: sharky napisał(a):

            A tak na marginesie a propos artykulu: zawsze myslalem, ze najlepsza kariere za
            >
            > granica zrobil do tej pory Karol Wojtyla. Trzeba chyba uczciwie przyznac, ze
            > nikt go nie przebije.

            tak powaznie, to niewielu sie nadaje do takiej kariery... z pokora i godnoscia
            dzwigac ten ciezar ludzkiego sukinsynstwa i na koniec jeszcze powiedziec dobre
            slowo.
          • Gość: observer Re: drapieznik IP: *.tnt31.ewr3.da.uu.net 06.03.02, 03:02
            Nie mysle ze to az tak nadzwyczajny sukces utrzymac skromna knajpke choc nie
            wiem gdzie ona jest zlokalizowana. Przyjedz "drapieznik" w okolice NYC czy
            Chicago takich polskich knajpek, jak i swietnie zaopatrzonych sklepikow z
            polska zywnoscia zobaczysz dziesiatki niektore juz z tradycja drugiego
            pokolenia. Nawet w Dallas gdzie rodakow jak na lekarstwo tez podobne
            prosperuja. Oczywiscie ze to wszystko cieszy !! Ale ta ilosc chetnych na
            wyjazd to druga para kaloszy !!! A swoja droga moze z ta puma czy zbikiem na
            zdjeciu to tez by mozna jakis buissnes uruchomic ?? male zoo dla
            przedszkolakow ?? nie myslisz ??
            • jot-23 Re: drapieznik 06.03.02, 03:08
              Gość portalu: observer napisał(a):

              > Nie mysle ze to az tak nadzwyczajny sukces utrzymac skromna knajpke choc nie
              > wiem gdzie ona jest zlokalizowana. Przyjedz "drapieznik" w okolice NYC czy
              > Chicago takich polskich knajpek, jak i swietnie zaopatrzonych sklepikow z
              > polska zywnoscia zobaczysz dziesiatki niektore juz z tradycja drugiego
              > pokolenia. Nawet w Dallas gdzie rodakow jak na lekarstwo tez podobne
              > prosperuja. Oczywiscie ze to wszystko cieszy !! Ale ta ilosc chetnych na
              > wyjazd to druga para kaloszy !!! A swoja droga moze z ta puma czy zbikiem na
              > zdjeciu to tez by mozna jakis buissnes uruchomic ?? male zoo dla
              > przedszkolakow ?? nie myslisz ??

              nie wiem jak w chicago, ale w NYC i okolicach jest jedna , slownie jedna knajpa
              ktora ma mieszana klienetele, mam na mysli fakt ze NIE TYLKO utrzymuje sie z
              kieszeni polskich imigrantow.
              • Gość: observer zla ocena IP: *.tnt31.ewr3.da.uu.net 06.03.02, 03:25
                Mysle ze to zla ocena j-23 !! na samym Greenpointcie jest polskich
                restauracyjek pelno choc nie potrafie wymienic z nazwy, z drugiej strony
                Hudson river w stanie NJ tak samo pelno np. KRAKUS w Wallington, lub Cracovia
                nastepnie "Exchange" i wiele innych, [nie pamietam nazw] nie liczac calej gamy
                polskich sklepikow swietnie zaopatrzonych w polska zywnosc jak chocby Piast
                czy Golden Eagle - to tylko niektore. Poczawszy od czekolad Wedla na swietnych
                wedlinach skonczywszy mozna tam kupic wszystko zwiazane z polska kuchnia i
                smakiem. To samo w Chicago.
                • Gość: aniutek Re: zla ocena IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 06.03.02, 04:42
                  Gos´c´ portalu: observer napisa?(a):

                  > Mysle ze to zla ocena j-23 !! na samym Greenpointcie jest polskich
                  > restauracyjek pelno choc nie potrafie wymienic z nazwy, z drugiej strony
                  > Hudson river w stanie NJ tak samo pelno np. KRAKUS w Wallington, lub
                  Cracovia
                  > nastepnie "Exchange" i wiele innych, [nie pamietam nazw] nie liczac calej
                  gamy
                  > polskich sklepikow swietnie zaopatrzonych w polska zywnosc jak chocby
                  Piast
                  > czy Golden Eagle - to tylko niektore. Poczawszy od czekolad Wedla na
                  swietnych
                  > wedlinach skonczywszy mozna tam kupic wszystko zwiazane z polska
                  kuchnia i
                  > smakiem. To samo w Chicago.
                  mowa byla o NYC- czyli manhattan, knajpa nazywa sie Teresa i jest
                  praktycznie jedyna gdzie mozna spotkac nie Polaka. pare lat temu byla Papa
                  Bear na 23 st z pysznym jedzeniem i milym wnetrzem ale zniknela....
                  dlaczego?
                  Greenpoint rzadzi sie swoimi prawami- taniej znaczy lepiej, co nie kazdemu
                  pasuje- cale szczescie.
                  W NYC nie ma fajnej, eleganckiej polskiej knajpy gdzie czlowiek moglby
                  pokazac amerykanskim kolegom troszke naszej tradycji - taki Fukier na
                  przyklad........
                  • Gość: MalMal Polanka IP: *.nyc.rr.com 07.03.02, 00:28
                    ... niewiele ponad rok temu otworzona 'Polanka' na Warren/ Broadway przyciagala
                    nie tylko polska klientele ... chociaz kuchnia nie daleko ponizej 'Teresy' ...
                    • jot-23 Re: Polanka 07.03.02, 00:31
                      Gość portalu: MalMal napisał(a):

                      > ... niewiele ponad rok temu otworzona 'Polanka' na Warren/ Broadway przyciagala
                      >
                      > nie tylko polska klientele ... chociaz kuchnia nie daleko ponizej 'Teresy' ...

                      mmm mozna na lunch tam pojsc? musze sie oddzwieczyc za dim-sum ...
                    • jot-23 Re: Polanka 07.03.02, 00:35
                      mmm pamietam juz... czasami tamtedy przechodzilem....

                      "Hello everybody! If you're away visiting your family, have a good time and
                      say hello for me... but if you're still here like me, here's what's happening
                      at POLANKA this friday.
                      Since everyone liked MONA, the talented, exotic & beautiful belly dancer,
                      she's back this friday at 8 pm. Do not miss her.
                      ALSO THIS FRIDAY: * Free buffet at all times * Great music by our favorite DJ
                      Fernando and Big D * No charge at the door (Just make sure you drink like a
                      fish) Just a joke "



                      belly dancing i DJ Fernando.... tak mi sie wydawalo ze to jakas "joint
                      venture"... smile)
                    • jot-23 Re: Polanka 07.03.02, 00:37
                      Gość portalu: MalMal napisał(a):

                      > ... niewiele ponad rok temu otworzona 'Polanka' na Warren/ Broadway przyciagala
                      >
                      > nie tylko polska klientele ... chociaz kuchnia nie daleko ponizej 'Teresy' ...

                      yahoo wyrzuca coraz ciekawsze rzeczy smile))

                      "25 Warren Street
                      This is a Polish bar/resturaunt during the week, located in the Wall Street
                      district. Karalyn has been in several locations over the last 10 years, and has
                      just recently wound up here. Unfortunately the bar is not as upscale as her
                      last place in Grammercy Park, (the Silver Swan), but at least it's easier to
                      park. Karalyn holds TG parties here on Saturday nights after 11pm. She does
                      not tolerate drugs or working girls. So it's a great place to sit, chat, and
                      meet "normal" people like us. $5 cover charge."


                      where TG stands for "transgender" smile
                      • Gość: MalMal Re: Polanka IP: *.nyc.rr.com 07.03.02, 00:40
                        ... na polskie jadlo do Teresy ... na inne 'atrakcje' sa lepsze miejsca od
                        Polanki ...
                        • jot-23 Re: Polanka 07.03.02, 00:43
                          Gość portalu: MalMal napisał(a):

                          > ... na polskie jadlo do Teresy ... na inne 'atrakcje' sa lepsze miejsca od
                          > Polanki ...

                          co bys zamowila na lunch w polskiej knajpie???

                          nalesniki???

                          • Gość: MalMal Re: Polanka IP: *.nyc.rr.com 07.03.02, 00:49
                            ... czemu nie ... jak nazwiesz nalesniku po francusku, innego kolorytu
                            kulinarnego od razu nabiora ...
                            • jot-23 Re: Polanka 07.03.02, 00:52
                              Gość portalu: MalMal napisał(a):

                              > ... czemu nie ... jak nazwiesz nalesniku po francusku, innego kolorytu
                              > kulinarnego od razu nabiora ...

                              oui... la delicious crepes mit ser
            • drapieznik Observer, 06.03.02, 20:07
              Nawiewalem tak z Nowego Jorku, ze az sie kurzylo. Wydalem ostatni grosz zeby
              spieprzac 1200 mil na poludnie. Po latach, byl to najlepszy wydatek, te $250 na
              bilet. Nie chce obrazac w tens posob meiszkancow NY tylko powiedziec, ze nia na
              moje to nerwy.

              Utrzymanie jakiegokolwiek swojego interesu jest wielkim wyczynem. A utrzymanie
              restauracji przez kilka lat to graniczy z umiejetnosciami linoskoczka. Sam na
              przyklad, chcialbym miec taka restauracje, ale nie potrafie podjac decyzji
              tysiecy wyrzeczen i stressow. Dlatego tez podziwiam tych ktozy prowadza je
              dobrze. A jest szereg Polskich restauracji w moim rejeonie, ale to wszystko to
              jest po prostu zaraza zywnosciowa. Sa tez polskie sklepy, ale wlasciwie jest
              tylko jeden ktory jest prowadzony na bardzo wysokim standardzie.

              To zwierze to bobcat i przychodzi pod okno, wylegiwac sie na lawce. Trwalo dwa
              lata zanim sie przyzwyczail do trzasniecia drzwiami. Ma duze duze wasy, wiec
              pewnie Polak z pochodzenia. Nazywa sie Whiskers.

              Podejrzewam, ze petting zoo is out of question, ale go zapytam jutro. Uwielbia
              wpieprzac wiewiorki-blondynki, to nie zart!
        • ya_bolek Nie Konsumpcja tylko eksport 06.03.02, 03:30
          Zeby moc konsumowac, trzeba najpierw zarobic. W odniesieniu do tematu
          oznacza to wyeksportowac. Polska gospodarka mimo niskich zarobkow jest wyjatkowo
          niekonkurencyjna, stad nasz deficyt. Mniejsza o przyczyny.

          Gość portalu: Gatsby napisał(a):

          > Gość portalu: observer napisał(a):
          >
          > > Bardzo dobry artykul - rzeczowo opracowany ,fakty i liczby. Sam jestem
          > > zaskoczony liczba az 250 tysiecy a jak wynika z relacji nastepni w kolejce
          > juz
          > > stoja. "Glosowanie nogami" to najbardziej przemawiajacy do wyobrazni argum
          > ent.
          > > No i w tym miejscu pytanie ?? - Gdzie sa ci wszyscy forumowicze co tak che
          > tnie
          > > pisza o powrocie do kraju i zachwalaja dobrobyt i mozliwosci wspolczesnej
          > > Polski ??? Caly powyzszy artykul zostal pominiety milczeniem !! - Cisza !!
          > !
          > > Woda w ustach !!!- jestem pierwszym i jedynym ktory zareagowl na to swietn
          > e
          > > prasowe doniesienie, reszta woli pisac dyrdymalki o sexie i wygladzie pole
          > k
          > > czy polakow lub inne podobnie brzmiace "baloney" !!!!!
          >
          >
          > Byc moze milczenie jest powodowane tym, ze forumowicze nie wiedza jak zareagowa
          > c
          > na doniesienia, ze po 10 latach "poprawek" w Polsce jej mlodzi, albo wielu
          > mlodych, nie widzi dla siebie szans na przyszlosc. Jest to smutne gdyz ludzie c
          > i
          > sa w wiekszosci wyksztalceni i zdloni do podejmowania ryzyka, nawet jesli ryzyk
          > o
          > to wymaga osiedlenia sie czy tez pracowania poza Polska.
          >
          > Jestem bardzo zaskoczony liczba opuszczajacych Polske; zauwazam takze, ze
          > artykul mowi o powrocie 200 000 do Polski. Czyzby te 200 000 skladalo sie z oso
          > b
          > ktore nie mogly zrobic kariery w Polsce i zadecydowaly na wyjazd za granice zeb
          > y
          > na wlasnej skorze przekonac sie, ze i tam nie moga zrobic kariery.
          >
          > Boje sie, ze Polska bedzie mialy zgubiona albo zgubione generacje ludzi, ktorzy
          >
          > nie moga wystartowac i wytrwac.
          >
          > Nie wiem czy wstapienie do EU pomoze w obnizeniu poziomu bezrobocia w Polsce;
          > albo jak szybko to spadek moze nastapic.
          >
          > Nic nie przyczynia sie do obnizenia bezrobocia jak konsumpcja spoleczenstwa
          > (przyklad USA), ktore zarabia pieniadze i uzywa je na stworzenie sobie lepszego
          >
          > zycia. Konsumpcja jest paliwem napedzajacym silnik ekonomii. Bez konsumpcji
          > silnik ten nie pracuje. Nie idzie o rynek konsumpcji skaldajacy sie tylko z
          > wielkiej ilosci ludzi; idzie o rynek z wileka iloscia ludzi, ktorzy maja maja
          > duzo pieniedzy na konsumpcje.

    • Gość: paradise na wlasnej skorze IP: *.dhcp2.washington.edu 06.03.02, 03:15
      Moj opcje po ukonczeniu studiow byly nastepujace:

      - praca na "macierzystej" uczelni na 1/3 etatu (nawet was nie bede rozsmieszac
      za jaka "pensje"), dodam rowniez, ze zakres tejze pracy to w najlagodniejszym
      okresleniu anachronizm, nie wspominajac juz, pod jaka iloscia biurek nalezaloby
      sie przeczolgac, aby te intratna posade zdobyc (chocby dla zasady)

      - bezrobotny bez prawa do zasilku (swiezo upiecozny absolwent, dwa dyplomy z
      wyroznieniem)

      - emigracja => doktorat na renomowanej amerykanskiej uczelni plus praca w
      osrodku badawczym (w zawodzie zgodnym z wyksztalceniem)

      ...Ja bynajmniej do slepych fanow USA sie nie zaliczam, ale...proza zycia.
      pozdrawiam
      • Gość: ZJP Re: na wlasnej skorze IP: *.dialup.foxinternet.com 06.03.02, 03:20
        Observer, moglbys napisac jak dlugo jestes juz w US?
        • Gość: observer Re: na wlasnej skorze IP: *.tnt31.ewr3.da.uu.net 06.03.02, 03:33
          "troche " jestem - jakie ma to znaczenie dla ciebie ???
          • Gość: ZJP Re: na wlasnej skorze IP: *.dialup.foxinternet.com 06.03.02, 03:41
            Napisales:

            "..Ja bynajmniej do slepych fanow USA sie nie zaliczam, ale...proza zycia.
            pozdrawiam"

            Po emigracji z Kanady do USA myslalem podobnie, moze nawet bardziej
            radykalnie. Fanem USA zostalem po okolo 4-ch latach. To jest teraz moj kraj
            dla ktorego zrobie wszystko. Do Polski czuje wielki sentyment i moze nawet
            milosc, ale moja ojczyzna to USA. Wiec dlatego pytam... Nic osobistego. Jesli
            czujesz ze jestem wscibski - przepraszam.
            • Gość: A27 Re: na wlasnej skorze IP: *.proxy.aol.com 06.03.02, 03:51
              Gdy czytam ilu wyjechalo a ilu jeszcze chce wyjechac to zastanawiam sie czy
              wiedza na co sie szykuja. Bo wezmy chocby moj przyklad: dwa fakultety, perfect
              English, some Spanish, dwa lata kontraktu w firmie prawniczej w DC i co....juz
              szosty miesiac bezrobocia i zlozona aplikacja do J.C. Penney po dwustu bardzije
              sensownych. Nie wierze, ze Ci ktorzy wyjada z Polszy z podobnymi do moich
              kwalifikacjami od razu dostana prace. I pytam - jak przezyja pierwsze pol roku?
              To nie tak, ze jak ten pies ogrodnika nazarlam sie w Ameryce i drugiemu nie
              dam. Jednak zjawisko recesji dotyczy nie tylko Polski. Ktos powie, ze 19
              procent bezrobocia i 5 - to nie ma porownania. Tylko kogo stac by byc wsrod
              tych 5 procent w USA.
            • Gość: paradise Re: na wlasnej skorze IP: *.dhcp2.washington.edu 06.03.02, 04:06
              z tresci wnioskuje, ze pytanie bylo raczej do mnie (nie do observera)
              trzeci roczek w USA
              czekam wiec na ten "czwarty" -
              co do zachwytow - to jedno musze przyznac: to jest naprawde PIEKNY kraj
              (zachodnie wybrzeze)
              pozdrawiam
      • Gość: Rich Re: na wlasnej skorze IP: *.ipt.aol.com 06.03.02, 16:19
        Gość portalu: paradise napisał(a):

        > Moj opcje po ukonczeniu studiow byly nastepujace:
        >
        > - praca na "macierzystej" uczelni na 1/3 etatu (nawet was nie bede rozsmieszac
        > za jaka "pensje"), dodam rowniez, ze zakres tejze pracy to w najlagodniejszym
        > okresleniu anachronizm, nie wspominajac juz, pod jaka iloscia biurek nalezaloby
        >
        > sie przeczolgac, aby te intratna posade zdobyc (chocby dla zasady)
        >
        > - bezrobotny bez prawa do zasilku (swiezo upiecozny absolwent, dwa dyplomy z
        > wyroznieniem)
        >
        > - emigracja => doktorat na renomowanej amerykanskiej uczelni plus praca w
        > osrodku badawczym (w zawodzie zgodnym z wyksztalceniem)
        >
        > ...Ja bynajmniej do slepych fanow USA sie nie zaliczam, ale...proza zycia.
        > pozdrawiam

        Bedac w US masz jednak troche wiecej opcji, wiele zawodow, ktorych sie wyuczylismy w Polsce to tutaj duzo pracy i malo pieniedzy, ja przekwalifikowalem sie dwukrotnie z zadowoleniem i nikt mnie tez specjalnie nie pytal, w jaki sposob moje umiejetnosci i wiedze na temat zdobylem! Mieszkam w US 20 lat i w Polsce nie bylem, bo tak wlasciwie to nie mam czasu i po co ale zagladam czasami na to forum i jest mi przyjemnie poznac rozne opinie.Pozdrawiam wszystkich forumowiczow!!!
        • Gość: paradise Re: na wlasnej skorze IP: *.dhcp2.washington.edu 06.03.02, 22:13
          Rich, napisales:
          > Bedac w US masz jednak troche wiecej opcji, wiele zawodow, ktorych sie wyuczyli
          > smy w Polsce to tutaj duzo pracy i malo pieniedzy, "

          zgadzam sie., ale czasem tak sie sklada ze zawod to rowniez pasja (tak jest w
          moim przypadku). JA wiem ze w Polsce to grzech lubic swoja prace. Na szczescie tu
          jest troche inaczej. Satysfakcja z wykonywanej pracy jest dowodem dobrze
          wykonanej pracy.
          W moim przypadku - nie narzekam na razie finansowo, choc nie sa to zadne
          "kokosy", ale porownanie do Polski szokujace, choc ja juz w zasadzie nie
          porownuje. I okazalo sie rowniez, ze jest zapotrzebowanie na te moje dwa wyuczone
          w Polsce zawody, co wiecej - zwlaszcza na ich kombinacje. Ta bowiem kobinacja
          wyustepuje ponoc rzadko - a bywa uzyteczna. W przyszlosci - nie wykluczam innej
          specjalnosci (ale jako poszerzenie umiejetnosci). Czemu nie. Jak dlugo jednak
          moge wykonywac moj zawod w sprzyjajacym srodowisku (a takie mam w USA) - bede sie
          tego trzymac.
          Pozdrawiam!
      • Gość: Szprot No i Ty wybrales paradiso, si? IP: *.netcom.ca 06.03.02, 16:34
        • Gość: paradise Re: No i Ty wybrales paradiso, si? IP: *.dhcp2.washington.edu 06.03.02, 22:08
          a co TY bys wybral?
    • Gość: Toto Swietny artykul? IP: *.proxy.aol.com 06.03.02, 03:52
      A co w nim takiego swietnego? "Wprost" jest pismem "splawikiem".Pisze to co w
      danej chwili mysla ze jest modne .Nie tak dawno opisywali jakie to szczescie
      robic kariere w Polsce,teraz na abarot.Mam powazne watpliwosci co do
      ich "danych statystycznych".Szczegolnie do tych 500 000 co rzekomo wrocilo do
      Polski z zachodu.Moze na wczasy ,ale nie na stale.
    • luiza-w-ogrodzie Re: wyjezdzaja, wracaja... to wolny kraj! 06.03.02, 04:31
      Chyba jasne, ze ludzie wyjezdzaja, gdy czuja ze maja mniejsze szanse sukcesu
      pozostajac? Jak mowi artykul, nie jest to jedynie polski problem.

      Ciekawi mnie inna statystyka: az 200 tys wrocilo do Polski z emigracji w latach
      80tych?
      Znam spora grupe osob, ktore przyjechaly do Australii w tym czasie i moge
      powiedziec, ze wiekszosc z nich nie wybralo emigracji z rozmyslem, a
      skorzystali z mozliwosci. Byli na wakacjach, gdy zaczal sie stan wojenny albo
      obawiali sie aresztowan po powrocie, Austria i Niemcy otworzyly obozy dla
      azylantow... czemu nie skorzystac z takiej szansy? Pozniej okazalo sie ze wielu
      z nich nie czulo sie dobrze na emigracji, tesknili za Polska, z ktorej czuli
      sie wyrzuceni. I wracaja.

      Ale osobna historia to ci, ktorzy wrocili do Polski z emigracji kilka lat temu
      a teraz szykuja sie do powrotu do "drugiej ojczyzny" bo nie moga sie
      przystosowac do zycia w III RP. Ciekawa jestem, czy sa statystyki obejmujace
      takie wlasnie przypadki.

      Luiza-w-Ogrodzie
      • Gość: aniutek Re: wyjezdzaja, wracaja... to wolny kraj! IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 06.03.02, 04:48
        Luiza -w -ogrodzzie- jestem wlasnie ta "osobna historia"....... wrocilam do
        Pl i po 2 latach kariery /kierownicze stanowisko w firmie US/ ::smile)) za ktora
        trudno sie utrzymac jestem back...proza zycia jak ktos juz tu powiedzial.....
        a szkoda......
        • luiza-w-ogrodzie Re: wyjezdzaja, wracaja... to wolny kraj! 06.03.02, 04:58
          Ale za to pomysl, podwoilas statystyki - tych wyjezdzajacych i powracajacych!

          Cieple sydnejskie pozdrowienia od Luizy-w-Ogrodzie
          • Gość: aniutek Re: wyjezdzaja, wracaja... to wolny kraj! IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 06.03.02, 05:09
            luiza-w-ogrodzie napisa?(a):

            > Ale za to pomysl, podwoilas statystyki - tych wyjezdzajacych i
            powracajacych!
            >
            > Cieple sydnejskie pozdrowienia od Luizy-w-Ogrodzie
            hehehe dobre i to smile))
            u nas wietrzysko, mroz musialam cieply paltocik odziac brrrrrr oby do wiosny
            :smile))
            sciskam w pasie,
            pozdrowki,
            aniutek
      • komentator Re: wyjezdzaja, wracaja... to wolny kraj! 06.03.02, 08:41
        luiza-w-ogrodzie napisał(a):

        > Chyba jasne, ze ludzie wyjezdzaja, gdy czuja ze maja mniejsze szanse sukcesu
        > pozostajac? Jak mowi artykul, nie jest to jedynie polski problem.

        Oczywiscie!!! Nie wiadomo tylko po co na tym forum roni sie falszywe krokodyle
        lzy w tym temacie. Czyzby byla w tym tesknota za komunistycznym rajem w ktorym
        kazdy mial 'prace'?

        Migracja jest naturalna w ekonomii transformujacej sie ze starych struktur
        do nowych, tym bardziej jesli byla to "ekonomia" komunistyczna.

        Minimalna znajomosc niedawnej historii Europy pozwolilaby na zauwazenie ze
        bardzo duza migracje przeszly takie kraje jak: Portugalia, Hiszpania, Italia,
        Irlandia, UK, Finlandia, Grecja. Czyli praktycznie wszystkie kraje ktore
        nadrobily w jakims stopniu dystans do krajow najwyzej rozwinietych.

        Mozna by wiec powiedziec ze emigracja jest koniecznym elementem transformacji
        i przyczynia sie do jej powodzenia, odciazajac naciski na rynku pracy i system
        socjalny. Z tego punktu widzenia, oraz z doswiadczen innych krajow, wynika ze
        zakres emigracji z Polski bedzie i powinien byc o wiele wiekszy niz dotychczas
        bo z tych innych krajow wyjechalo lacznie 5-10% albo wiecej ludnosci. 0.2 mln
        osob ktore podaje artykul to liczba marginalna w porownaniu.

        Na dodatek w Polsce jest specyficzna sytuacja bo na rynek pracy wchodza bardzo
        liczne roczniki wyzu demograficznego z okresu stanu wojennego (jak sie okazalo
        godzina policyjna sprzyjala dzialalnosci utajnionej). Gospodarka polska w zadnym
        wypadku, nawet przy najszybszym rozwoju nie bylaby w stanie wytworzyc miejsc
        pracy dla tej rzeszy ludzi.

        Wejscie do Unii Europejskiej, a w perspektywie do strefy euro zmieni tez
        zasadniczo cala optyke emigracji. Juz obecnie trudno jest mowic ze ktos
        'wyemigrowal' np. ze Szczecina do Berlina, mowi sie raczej ze mieszka, przeniosl
        sie lub dojezdza do Berlina. A wiec na terenie Europy pojecie emigracji jest
        skazane na naturalne wymarcie, ludzie bedza sie swobodnie przenosic.

        > Znam spora grupe osob, ktore przyjechaly do Australii w tym czasie i moge
        > powiedziec, ze wiekszosc z nich nie wybralo emigracji z rozmyslem, a
        > skorzystali z mozliwosci. Byli na wakacjach, gdy zaczal sie stan wojenny albo
        > obawiali sie aresztowan po powrocie, Austria i Niemcy otworzyly obozy dla
        > azylantow... czemu nie skorzystac z takiej szansy? Pozniej okazalo sie ze wielu
        > z nich nie czulo sie dobrze na emigracji, tesknili za Polska, z ktorej czuli
        > sie wyrzuceni. I wracaja.

        To byly inne czasy. Obecni migranci maja na celu standard zycia w wiekszosci
        definiowany jako wieksza kasa i/lub lepsze warunki zycia.

        > Ale osobna historia to ci, ktorzy wrocili do Polski z emigracji kilka lat temu
        > a teraz szykuja sie do powrotu do "drugiej ojczyzny" bo nie moga sie
        > przystosowac do zycia w III RP. Ciekawa jestem, czy sa statystyki obejmujace
        > takie wlasnie przypadki.

        Chyba nie ma takich statystyk. Na pewno jest troche ludzi poruszajacych sie w obie
        strony ale z punktu 40 mln kraju sa to liczby minimalne. Glowna motywacja
        migracji jest bowiem kasa, ale jezeli kasa jest to ludzie preferuja ja
        miec w kraju macierzystym. Charakterystyczny jest tu przyklad Irlandii, kraj
        przez stulecia zaludnil pol swiata, a od zawsze Irlandczycy przenosili sie do UK.
        W ostatnich latach gdy kasa w Irlandii zaczela nawet przewyzszac UK rozpoczela
        sie calkiem masowa migracja powrotna.

        W koncu wiec w polskiej sytuacji ekonomiczno-spolecznej najbardziej negatywna
        bylaby biernosc ludzi wegetujacych bez sensu i czekajacych az ktos 'da' zasilek,
        prace lub jalmuzne. Z tego punktu widzenia duza chec migracji jest bardzo
        pozytywna bo swiadczy o dynamice i liczeniu na wlasne sily.
        • Gość: Funnel Re: wyjezdzaja, wracaja... to wolny kraj! IP: *.vf.shawcable.net 06.03.02, 12:51
          No prosze i RZECZNIK POLSKIEJ WLADZY wytlumaczyl nam ze tak powinno byc i
          wszystko jest O.K
          Pamietam kilkanascie miesiecy temu ,kiedy gospodarka walila sie w gruzy
          ogladalem wiadomosci w ktorych z TRYBUNY grzmial Buzek;
          -Kraj sie rozwija !
          -PKB rosnie !
          -poziom eksportu gwaltownie wzrasta !
          -do Kraju powroclo 500 tysiecy emigrantow !
          Normalnie oslupialem,Causescu ?

          Nie bede tego komentowal ,ale chyba tu lezy odpowiedz na pytanie Luizy.
          Skoro bylo 500 a zostalo 200 tysiecy ,znaczy 300 tys wrocilo z powrotem.
          To by sie zgadzalo bo na 4 znane mi rodziny ktore wrocily 3 sa z powrotem.
          I z tego co mi mowili to musialy sie one wymeldowac wyjezdzajac,A wiec
          komentator ma dane na ten temat,tylko po co to ujawniac,nie szkodzi samo
          wyszlo.
          Jedna waadza sie cieszy ze wracaja!
          Druga waadza sie cieszy ze wyjezdzaja !
          Chocholi taniec trwa dalej......

          A CO Z POLSKA ???
          • Gość: observer Re: wyjezdzaja, wracaja... to wolny kraj! IP: *.tnt17.ewr3.da.uu.net 06.03.02, 15:22
            Dobre pytanie - a co z Polska ??? mysle ze wiekszosc spoleczenstwa czeka na
            cud gospodarczy po upragnionym wejsciu do Unii. Tak jak juz walkowano ten
            temat na forum wielokrotnie. Wszyscy mysla ze fabryki w Niemczech,Francji,czy
            Holandii szeroko otworza podwoje przed polskimi inzynierami czy
            robotnikami.NIe dopuszczajac do mysli i zapominajac o tym ze juz tam siedza
            setki,tysiace nielegalnych z Albani czy bylej Jugoslawi lub Ukrainy o naszych
            rodakach nie wspominajac. Do tego dochodza cale dzielnice slumsow z
            dziesiatkami tysiecy kolorowych z bylych koloni tych panstw, jak chociazby
            przedmiescia Paryza czy Lizbony.O tym zaden z polskich liderow politycznych
            nie mowi jak i sami przecietni Polacy. Ciekawe co bedzie kiedy ta ostatnia
            deska ratunku jaka jest marzenie o Unii okaze sie zawodna ??? No coz wtedy
            bedziemy pisac na forum nie o 250.000 ,rodakow a moze o kilku milionach z
            tobolkami na plecach ,lub o nowej fali zamieszek na tle politycznym. Moze sie
            myle ??
            • Gość: YYZ Re: wyjezdzaja, wracaja - Observer IP: *.netcom.ca 06.03.02, 17:19
              Ostatnio w Kraju sie przyjelo powiedzenie, ze: "musimy do Unii wejsc, bo
              inaczej zaprzepascimy dziejowa szanse, jaka sie przed Polska otwiera" -
              koniec cytatu. Nikt tego w tym blisko 40-sto milionowym narodzie tak
              glebiej po prostu nie analizuje. Skoro Czesi, Wegrzy i Estonczycy wchodza,
              to my tez! Rownaj w szeregu!
              Polacy wracaja i ... wiekszosc z nich jeszcze szybciej wraca! Na to nie ma
              rady. Wszystko wyglada fajnie z Sydnej, Nowego Jorku czy Toronto.
              Dopiero gdy sie dobije do brzegu i trzeba sie upokarzac w urzedach,
              urzedzikach ... wiele o tym juz napisano. Wyjezdzaja, wracaja i tak juz
              zostanie!
          • Gość: Rejonowy Re: To wolny kraj! IP: 207.61.17.* 06.03.02, 15:27
            Dobre i ciekawe opinie. Zgadzam sie, ze nie tylko konsumpcja ale export sa
            potrzebne na rozkrecenie gospodarki. Nie wiem czy moge zgodzic sie, ze Polska
            nie moglaby stworzyc wystarczajacej liczby "prac".

            Komentator wydaje sie miec racje jesli idzie o tranformacyjny okres w
            gospodarce; taki okres moze i na pewno powoduje przemieszczanie sie ludzi w
            poszukiwaniu pracy/chleba. Wydaje mi sie jednak, ze budowanie silnego
            spolecznstwa/panstwa wymaga tego by nie stwarzac warunkow to tego by ludzie
            musieli emigrowac.

            Zupelnie zgadzam sie z tym, ze Polska to wolny kraj i kto chce to moze
            wyjezdzac i przyjezdzac. Problemem jest jednak to gdy te wyjazdy i przyjazdy sa
            narzucone poprzez okolicznosci. Wiele osob z tego cierpi. To ludzkie
            cierpienie, przez ktore sam nie przeszedlem, tak w kraju jak i poza krajem,
            powoduje to, ze jest mi smutno, bo wiem, ze wielu cierpi przez lata... bez
            zadnej nadzieji na poprawe. Statystyki sa nie zdolne do uzwierciedlenia tego
            cierpienia.

            Moze dla wyjasnienia dodam, ze moj nick "rejonowy" nie jest czyms z PRL.
            CHcialem poprzez ten nick zasugerowac, ze moje opinie sa bardzo "regional" tzn.
            z pewnego "regionu"/"rejonu" swiata (nie z Polski).
            • Gość: Comuh Re: To wolny kraj rejonowy IP: *.netcom.ca 06.03.02, 17:01
              Gos´c´ portalu: Rejonowy napisa?(a):

              > ... nie tylko konsumpcja ale export sa potrzebne na rozkrecenie
              > gospodarki

              Swieta prawda! Przykladem sa Stany gdzie 50% spoleczenstwa zyje na
              kreche, a deficyt w handlu zagranicznym jest tak duzy, ze nie ma
              precedensu w historii handlu miedzynarodowego!

              A propos tego artykulu we "Wprost" to nie dalej jak rok temu pisali o ponad
              750 tys. re-emigrantow, ktorzy powrocili na lono Ojczyzny i ... ogolna buzka i
              spokoj. Wiec jak to jest?

              Pytanie za 27 pkt.: co robil naczelny "Wprost" przed rewolucja?

    • Gość: Mirka Re: O emigracji 250 000 mlodych z Polski (po 1999 r) IP: *.toronto92.dialup.canada.psi.net 06.03.02, 19:50
      Swietne rozwiazanie dla rzadu polskiego, nie ma pracy dla absolwentow to niech
      wyjezdazja i martwia sie sami o siebie, obnizajac przy tym statystyki
      bezrobocia. Tylko co zrobic z emerytani, oni raczej nie wyemigruja?
      • Gość: Mineta Emeryci i rencisci IP: 199.71.64.* 06.03.02, 20:03
        Oni nie wyjada .Emeryt ma co najmniej 600 zl na miesiac .Ma to wieksza sile nabywcza jak zasilek socjalny w
        prowincji Kanady Ontario.Ogromna wiekszosc z tych czasowych emigrantow wroci do Polski poniewaz
        nie sa w stanie zalegalizowac pobytu .Bedac szczurami na zachodzie po powrocie beda to traktowac jako
        cenne doswiadczenie i odczuwac ogromna przyjemnosc zycia w swoim kraju.
        • Gość: Dr.Esik Silver Tongue is Back !!! IP: *.netcom.ca 06.03.02, 20:10
        • jot-23 Re: Emeryci i rencisci 06.03.02, 20:11
          Gość portalu: Mineta napisał(a):

          > Oni nie wyjada .Emeryt ma co najmniej 600 zl na miesiac .Ma to wieksza sile nab
          > ywcza jak zasilek socjalny w
          > prowincji Kanady Ontario.Ogromna wiekszosc z tych czasowych emigrantow wroci do
          > Polski poniewaz
          > nie sa w stanie zalegalizowac pobytu .Bedac szczurami na zachodzie po powrocie
          > beda to traktowac jako
          > cenne doswiadczenie i odczuwac ogromna przyjemnosc zycia w swoim kraju.

          ma zajebista sile nabywcza, pomysl mineta za miesieczna pensje mozna 1) oplacic
          miesieczny gaz 2) kupic levi's 501 + kilo zwyczajnej i 3 bulki 3) pojsc 4 razy do
          kosciola i rzucic na tace + abonament tv + bilet miesieczny na autobus +
          polopiryna S. zalezy jaki humor ma rencista w danym miesiacu , to wybiera sobie
          odpowiednia opcje

          • Gość: Don Re: Emeryci i rencisci IP: *.uc.nombres.ttd.es 06.03.02, 20:25

            Bard kanadyjskiej klasy robotniczej znowu na forum ! Oczekujemy na dalsze
            rewelacje wspanialego zycia na przedwczesnej emeryturze.Tylko nie ciagnij
            madrych tematow a powiedz jak poszlo z ta emerytura. Kolesie w Polsce az piwko
            odstawili z ciekawosci.
          • Gość: Mineta Re: Emeryci i rencisci IP: 199.71.64.* 06.03.02, 20:31
            Przecietny emeryt w Polsce mieszka w starym budownictwie i za mieszkanie placi grosze. Powiedzmy 80 zl,
            50 zl placi za gaz i swiatlo 50 zl kosztuje go ogrzewanie i z reguly nie mieszka sam .Wiec policzmy zakladajac
            ze obydwoje maja najnizsza emeryture po 600 zl .Daje to 1200 zl .Po odliczeniu kosztow zostaje 1000 zl
            na wyzywienie .Szmat polski emeryt nie kupuje chodzi w starych .Majac te 1000 zl na dwoje mozna skromnie
            zyc .Moja siostr ma 1100 emeryturu i jeszcze w szkole ma pol etatu i wyciaga na czysto dodatkowo 600 zl.
            Jej maz ma tez 1100 emerytury i na czarno robi projekty i wyciaga miesiecznie 3000 zl .Mieszkaja w pieknej
            murowanej blombie i maja koreanski samochod .Cotrocznie wyjezdzaja na wczasy za granice na zachod .
            Moja siostra w tym roku przylatuje do Kanady za wlasne pieniadze i razem z wizami / bo wpadniemy do Nowego
            Jorku/ kosztowac ja to bedzie 3500 zl .
            • Gość: Don Re: Emeryci i rencisci IP: *.uc.nombres.ttd.es 06.03.02, 21:06

              Dobrze,ze mieszkaja w blombie (?) W poznanskiem to ludzie
              mowia "pirdul.pirdul ja poslucham" To moj komentarz na twoj post.
              • Gość: Rejonowy Re: Emeryci i rencisci do Mineta IP: 207.61.17.* 06.03.02, 21:13
                Mineta,

                nie wiem czy twoj post daje wystarczajace podstawy do tego zeby (1) sie cieszyc
                z "jakosci zycia" emerytow w Polsce, czy (2) zeby sie smucic z twojej raczej
                niebywalej zdolnosci sprowadzania skomplikowanego i bolesnego tematu do poziomu
                czarujacej prostoty.

                Z wyrazami szacunku,

                R.

                • Gość: Mineta Szczesliwi emeryci IP: 205.189.191.* 06.03.02, 21:43
                  Niezadowolonym emerytom w Polsce proponuje walenie po ryju kazdego napotkanego bylego czlonka PZPR
                  Mizeri emerytow winna jest PRL .Oni maja pecha trafili na kiepski okres w historii .Najbiedniejsze w Polsce
                  sa rodziny wielodzietne na bezrobociu i im nalezy wspolczoc .Bedac na emeryturze mozna zadowolic sie zupka
                  na kosciach i byc szczesliwym ze mieszka sie w wolnej Polsce .
                  • Gość: Nygus Re: Szczesliwi emeryci IP: *.netcom.ca 06.03.02, 23:06
                    Gos´c´ portalu: Mineta napisa?(a):

                    > Niezadowolonym emerytom w Polsce proponuje walenie po ryju kazdego
                    > napotkanego bylego czlonka PZPR

                    Najlatwiej to zrobic mieszkajac w Stolycy, bo wiekszosc "czlonkow"
                    obecnego rzadu RP to ex-PZPRowcy ...
                • Gość: Toto Bredzisz Mineta jak rencista IP: *.proxy.aol.com 06.03.02, 21:45
                  200 zlociszy w Polsce na utrzymanie? Az sie nie chce dyskutowac,ty ta rente
                  masz za fizyczny ubytek zdrowia czy moze ,hmm emocjonalny,elegancko mowiac?
                  • Gość: Don Re: Bredzisz Mineta jak rencista IP: *.uc.nombres.ttd.es 06.03.02, 23:11
                    Gość portalu: Toto napisał(a):

                    > 200 zlociszy w Polsce na utrzymanie? Az sie nie chce dyskutowac,ty ta rente
                    > masz za fizyczny ubytek zdrowia czy moze ,hmm emocjonalny,elegancko mowiac?

                    Kolego ,on ma rente za naiwnosc-ale nie swoja.
              • luiza-w-ogrodzie Re: Ostateczne rozwiazanie kwestii emerytow 06.03.02, 23:56
                Jest rozwiazanie! Proponuje sprzedac emerytow i rencistow na czesci zamienne na
                zachod, uzywajac sprawdzonych metod zdobywania "skor" oraz innych nieznanych
                ogolowi funkcji polskiej sluzby zdrowia. Nalezy wprowadzic obowiazkowe
                ubezwlasnowolnienie wszystkich osob, ktore maja ponad 55 lat albo sa na rencie
                i swiadczenia emerytalne/rente ponizej 600 zl. Jezeli polowe pieniedzy za
                sprzedanego emeryta dostana jego krewni, powinno to wspaniale podzialac!

                Polski eksport sie zwiekszy, budzet sie wzbogaci, bo nie bedzie trzeba emerytom
                placic, zwiekszy sie ilosc pustych mieszkan (w blombach tez wink a ze wzrostem
                podazy spadnie ich cena i ogolowi Polakow bedzie latwiej kupic/wynajac wlasny
                kat. Zachod zostanie uszlachetniony polska krwia, nereczkami etc.

                Czy nie jest to idealne rozwiazanie?

                Luiza-w-Ogrodzie (ciagle ponizej 55 lat i na Zachodzie, hurra!)

                PS. Don, jako "zakamieniola poznaniora" powiedzialabym ze "takiegu blubrania
                jak tyn Mineta plaple, to od najgupszych szczunow zem nie slyszala"!

                W poznanskiem to ludzie
                mowia "pirdul.pirdul ja poslucham" To moj komentarz
                na twoj post.
                • Gość: Blizna Takie to oschle Luiza, uzywalas dzis kremu? IP: *.netcom.ca 07.03.02, 00:14
    • Gość: Toto Hej Luiza! IP: *.proxy.aol.com 07.03.02, 00:44
      Te twoje przepowiednie to sie moga spelnic.Teraz w Polsce bedzie "ozywiona"
      dyskusja tzw."open minded" vs tzw."ciemnogrod" na temat eutanazji.Z tego co
      widac co sie dzieje teraz jezeli "przyspieszacze" cudzej smierci zwycieza to
      sie mozna spodziewac ze wkrotce Polska sie wyludni.
      • luiza-w-ogrodzie Re: Hej Luiza! 07.03.02, 00:53
        Toto, jak widzisz, teraz moje rozwiazanie wcale nie brzmi tak
        nieprawdopodobnie. Emeryci i rencisci w Polsce maja tak malo praw i mozliwosci,
        ze nic latwiejszego jak uprzatnac ich kompletnie z pola widzenia.

        Luiza-w-Ogrodzie
      • Gość: observer Re: Hej Luiza! IP: *.tnt31.ewr3.da.uu.net 07.03.02, 01:11
        Nie wiedzialem Luiza ze ty poznaniora !!- a gdzie mieszkalas w Poznaniu na
        Wildzie czy Winogradach ??? [bardzo sexowna ta fotka na plazy ,czy to Adelaide
        a moze Perth ?] Z tym pomyslem o eutanazji to lekka przesada !!! Mysle ze w
        pierwszej kolejnosci nalezaloby sie zabrac za tych "wczesnych' rencistow w
        wieku 40- 48 lat na wyludzonych za pieniadze rentach zdrowotno - inwalidzkich.
        wiekszosc 90 % to zdrowi silni i dobrze wypasieni ludzie,ktorzy doskonale
        prosperuja kolektujac panstwowa rente i zajmujac sie dodatkowo drobnym
        przemytem i handlem, to oni sa zmora swiadczen socjalnych w Polsce,nie ten
        sterany i ledwo wlokacy nogi prawdziwy 65 -70 letni emeryt. Gdyby z tymi
        pseudo "rencistami' zrobiono porzadek napewno starczylo by z kasy panstwowej
        na lepsze prawdziwe emrytury dla tych 65 -70 letnich ktorzy wypluli zdrowie
        na wielkich budowach socjalizmu !!!!
        • Gość: maz Re: Hej Luiza! IP: *.arach.net.au 07.03.02, 01:18
          Moze to i tak jest z tymi pseudorencistami ,problem chyba jednak polega na
          tym ,ze w miedzy czasie ci prawdziwi rencisci dostaja po d...... i nie maja z
          czego zyc.
          • Gość: Toto Re: Hej Luiza! IP: *.proxy.aol.com 07.03.02, 02:11
            W Polsce szacunek dla starszych maleje w zaleznosci od ich
            wartosci.Jezeli "eutanasci" przepchaja swoj wniosek to ciemno widze.W wielu
            rodzinach bedzie to pokusa do pozbycia sie balastu.A jezeli historie
            ze "skorami" sa prawdziwe,to i zarobic mozna na tym.
            Byl taki film japonski gdzie starych ludzi sie wynosilo do lasu zaby sobie
            tam "dojrzeli" w Polsce bedzie sie dzwonic aby ktos ich odebral.
            • Gość: observer Re: Hej Rencisto !!! [ przedwczesny] IP: *.tnt18.ewr3.da.uu.net 07.03.02, 04:02
              Zgadzam sie z [pwyzszymi opiniami !!!] - Ale rzecza Nr 1 na dzis - jest
              zrobic porzadek z pseudo "rencistami" oni sa zakala postkomunistycznego
              systemu opieki to jedyna furtka w polskim prawodawstwie gdzie mlody 40 - letni
              czlowiek w pelnym wieku produkcyjnosci zyje na koszt panstwa i podatnikow !!!!
              w skromnych szacunkach jest ich w obecnej Polsce okolo kilka set tysiecy [ do
              miliona] - ludzi ktorzy powinni na budowie pustaki dzwigac z racji swej
              kondycji fizycznej a zyja na koszt podatnika !!!!!zajmujac sie szmuglem
              papierosow poprzez granice Niemiec , majac ukryte inne wlasne biznesy z
              ktorych swietnie prosperuja- a zwykly polski podatnik placi podatki nawet nie
              wie na kogo !!! - polskie bledne kolo !!!
        • luiza-w-ogrodzie Eugenika, eutanazja 07.03.02, 04:16
          Gość portalu: observer napisał(a):

          > Nie wiedzialem Luiza ze ty poznaniora !!- a gdzie mieszkalas w Poznaniu na
          > Wildzie czy Winogradach ???

          Na Grunwaldzie.


          bardzo sexowna ta fotka na plazy ,czy to Adelaide
          > a moze Perth ?]

          Sydney

          Z tym pomyslem o eutanazji to lekka przesada !!!

          Wcale nie...

          Mysle ze w
          > pierwszej kolejnosci nalezaloby sie zabrac za tych "wczesnych' rencistow w
          > wieku 40- 48 lat na wyludzonych za pieniadze rentach zdrowotno - inwalidzkich.
          > wiekszosc 90 % to zdrowi silni i dobrze wypasieni ludzie,ktorzy doskonale
          > prosperuja kolektujac panstwowa rente i zajmujac sie dodatkowo drobnym
          > przemytem i handlem, to oni sa zmora swiadczen socjalnych w Polsce,nie ten
          > sterany i ledwo wlokacy nogi prawdziwy 65 -70 letni emeryt. Gdyby z tymi
          > pseudo "rencistami' zrobiono porzadek napewno starczylo by z kasy panstwowej
          > na lepsze prawdziwe emrytury dla tych 65 -70 letnich ktorzy wypluli zdrowie
          > na wielkich budowach socjalizmu !!!!

          Zacznie sie robic porzadek z rencistami, potem starymi, chorymi psychicznie,
          Cyganami, Zydami... czy ktos juz tego nie przerabial? Eugenika, eutanazja...obozy
          koncentracyjne...

          A mialo byc o emigracji z Polski. Okazuje sie ze w Polce mozna zrobic duzo
          miejsca dla pozostajacych nie tylko gospodarczo zachecajac do emigracji (obecnie)
          ale i pozbywajac sie niepotrzebnych (niedaleka przyszlosc?).
          Luiza-w-Ogrodzie
          • Gość: observer Re: Eugenika, eutanazja IP: *.tnt18.ewr3.da.uu.net 07.03.02, 04:46
            Milo mi - Grunwald znam doskonale !!! - hahahaha!! niedaleko byly koszary
            wojskowe jednostki pancernej im S. Czarneckiego !1 czy sie myle ?? ale to
            niewazne poza konkursem. Co do eutanazji droga "parafianko " to sama zaczelas
            i sprowokowalas ten temat, cofnij sie o kilka postow wstecz. Wracajac do nowej
            fali emigracji wydaje sie mi ze w obecnej rzeczywistosci polskiej to rzecz
            nieunikniona - na pocieszenie mozna dodac to ze ci ludzie sa bardziej
            przygotowani do tego w dzisiejszych warunkach anizeli ci wszyscy co zaczynali
            ta sama droge 10, 15 czy 20 lat temu, chocby ze wzgledu na na znajomosc
            jezykow obcych, posiadanie w miare dobrych ,poszukiwanych na zachodzie
            zawodow. Oczywiscie zaznaczam wyraznie - NIELICZNI > reszte czeka to samo co
            nas czyli przepychanki !!!! Pozdrowienia - LUize !!!
            • luiza-w-ogrodzie Grunwald 07.03.02, 12:26
              Pozdrawiam krajana.

              Wielkie poniemieckie koszary sa miedzy Bukowska (dawna Swierczewskiego) i
              Grunwaldzka, ale nie wiem, czy to wojska pancerne - chyba nie.

              Luiza-w-Ogrodzie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka