03.04.12, 18:20
~Matka:
Chciałabym iść do pracy ,ale gdzie???A nawet jakby się coś znalazło to i tak nie pójdę ,bo mi dziecka do przedszkola nie przyjmą ,bo nie ma miejsc!!!Żałuje ,że się urodziłam w takim państwie!!!!Ale jeszcze bardziej mi żal mojego dziecka ,który będzie w tym bezdusznym państwie dojrzewał!!!Czy wreszcie ludzie się opamietają i zrobią coś z tą chorą sytuacją???


Prawie połowa Polaków jest bierna zawodowo

W Polsce mamy 56,3% ludności aktywnej zawodowo. Oznacza to, że bierni zawodowo stanowią 43,7% społeczeństwa. Jednak gdy dodamy osoby bezrobotne do biernych zawodowo, to wyraźnie widzimy, że obecnie na jedną osobę zatrudnioną, która odkłada składki do ZUS, przypada jedna niepracująca

biznes.onet.pl/prawie-polowa-polakow-jest-bierna-zawodowo,18563,5080395,1,analizy-detal
tatarychu:
A ja pamiętam czasy kiedy to z pracą nie było żadnych problemów, najmniejszychsmile. Pamiętam wyjeżdżających na tak zwane "saksy". Ktoś wie co to było? Zagraniczny wyjazd do pracy, najlepiej do Stanów. Wracał stamtąd taki jeden z drugim po dwóch albo trzech latach i chałupę budował, sobie, dzieciom jeżeli takie miał. Pamiętam takich, którzy godziny pracy spędzali u fryziera, na zakupach, zakładowych imieninach (a codziennie kto inny miał imieniny). Pamiętam. Co takiego stało się w głowach ludzkich, że zamienili to na brak pracy, niepewność jutra, głodowe pensje i emerytury?

~mmm:
Dzisiaj z ust niby premiera padło stwierdzenie, że Polacy są biedakami Europy.Chłopaczysko nie miało o tym zielonego pojęcia no i teraz przy okazji śmiercionośnych emerytur ,się dowiedziało.Jest tym zdruzgotany ,bo kraj który tak świetnie ominął slalomem kryzys.. ma tylu biedoli.Jak to wygląda w ełuropie i czy nie warto było by zamiast młodzieży, wysłać na saksy biedaków i nieudaczników i w ten sposób porawić nadszarpnięty wizerunek!
Obserwuj wątek
    • stolowkowy Re: 50/50 03.04.12, 18:38
      nigdy nie znalem nikogo kto bygdzies przyjechal na 3 lata i spedzal czas na zakupach i fryzjera.
      "A ja pamiętam czasy kiedy to z pracą nie było żadnych problemów, najmniejszychsmile. Pamiętam wyjeżdżających na tak zwane "saksy". Ktoś wie co to było? Zagraniczny wyjazd do pracy, najlepiej do Stanów. Wracał stamtąd taki jeden z drugim po dwóch albo trzech latach i chałupę budował, sobie, dzieciom jeżeli takie miał. Pamiętam takich, którzy godziny pracy spędzali u fryziera, na zakupach, zakładowych imieninach (a codziennie kto inny miał imieniny). Pamiętam. Co takiego stało się w głowach ludzkich, że zamienili to na brak pracy, niepewność jutra, głodowe pensje i emerytury? "
      • fvck_u Re: 50/50 04.04.12, 02:08
        "Wracał stamtąd taki jeden z drugim po dwóch albo trzech latach i chałupę budował, sobie, dzieciom jeżeli takie miał"
        siem skonczylo hehehehe i dlatego tak migdal lata, kiedys emigrant to byl ktos teraz jest posmiewiskiem i zerem!
        • stolowkowy Re: 50/50 04.04.12, 02:20
          siem nigdy nie zaczelo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka