Dodaj do ulubionych

Co jest z nami Polakami??!!

IP: *.ncl0102.ncl.iprimus.net.au 18.03.02, 05:33
Musze sie z Wami czym spodzielic, siedze wlasnie w pracy i mam takie oto
spostrzezenie: pracuje w Immigration Centre, dzwoni tutaj i przychodza ludzie z
calego globu, ale takich burakow jak Polacy to doslownie nie ma! Brak kultury i
wychowania az czuc na odleglosc!!! Juz nawet tutaj chodza zarty za jak dzwoni
gosc, nie przedstawi sie, krzyczy i na koniec rzuca sluchawka to musi byc Polak.

Dobra, troche mi ulzylo wracam do pracy smile)
Obserwuj wątek
    • Gość: boss Re: Co jest z nami Polakami??!! IP: *.tnt17.ewr3.da.uu.net 18.03.02, 05:42
      A gdzie w Emigration pracujesz ???????? W Australii ???????????????
      • Gość: DundeeGi Re: Co jest z nami Polakami??!! IP: *.ncl0102.ncl.iprimus.net.au 18.03.02, 05:45
        aha
        • Gość: boss Re: Co jest z nami Polakami??!! IP: *.tnt17.ewr3.da.uu.net 18.03.02, 05:51
          To mi zalatw wjazd do Sydney !!
          • Gość: DundeeGi Re: Co jest z nami Polakami??!! IP: *.ncl0102.ncl.iprimus.net.au 18.03.02, 05:54
            O widzisz, to jest to o czym mowie! "Zalatw mi"!

            Pozdrawiam
            • Gość: aniutek Re: Co jest z nami Polakami??!! IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 18.03.02, 08:10
              ooooo i jak Ci tam?
              to chyba musi byc straszna praca..... sorry ale po ostatnich wybrykach
              amerykanskiego INS /imigration/ chce byc jak najdalej od tego urzedu.
              Slyszalas na pewno o przyznanych po smiertnie wizach dla terrorystow z
              WTC ? Co u Ciebie w pracy mowia na ten temat?
              bez urazy, mam nadzieje smile
              • Gość: DundeeGi Re: Co jest z nami Polakami??!! IP: 144.138.131.* 18.03.02, 10:58
                U mnie generalnie strasznie zaostrzyli warunki przyznawania wiz. Roznica jednak
                miedzy USA a Australia podejrzewam w zakresie "legalnosci" pobytu jest ogromna.
                Duzo osob jest odsylanych do domu. Generalnie niezly "kociol"kulturowy i
                narodowosciowy!
                Pozdrawiam
                • Gość: Muzykant grzeczne malutkie pytanie... IP: *.chello.pl 18.03.02, 11:39
                  Gość portalu: DundeeGi napisał(a):
                  > U mnie generalnie strasznie zaostrzyli warunki przyznawania wiz.
                  > Roznica jednak miedzy USA a Australia podejrzewam w zakresie
                  > "legalnosci" pobytu jest ogromna.
                  > Duzo osob jest odsylanych do domu. Generalnie niezly "kociol"kulturowy i
                  > narodowosciowy!

                  Prosze, napisz cos wiecej! Nie mowie "zalatw mi", ale prosze o informacje, takze w imieniu wielu potencjalnych emigrantow, gdyz z racji Twojej pracy to co mozesz objawic jest chyba najbardziej solidne.
                  I tak, na przyklad, jestem sobie takim mgr inzynierkiem infomatykiem po trzydziestce i od prawie 2 lat przymierzam sie do wielkiego skoku kulturowo-geograficznego (bo juz jestem generalnie wyjatkowo zmeczony polskim chaosem, nonsensem i "PRL-em bis"), a Australia zawsze (juz od dziecinstwa) byla na czele mojej listy cudownego wybawienia i wlasciwie "rebirthing-u". (Pisze tak, ale prosze sie nie dac zwiesc: staram sie postepowac odpowiedzialnie, lecz jestem pewien, ze marzenia sa bardzo potrzebne, zeby pozostac soba.)

                  Otoz, prosze o aktualne informacje: jak teraz wygladaja szanse "IT professionals" (bo przeciez wszyscy wiemy, ze coraz gorzej)?
                  Wlasciwie to do uiszczenia tego zapytania sklonil mnie ten artykul:
                  australianit.news.com.au/articles/0,7204,3973075%5E15306%5E%5Enbv%5E,00.html

                  Czy rzeczywiscie jest az tak beznadziejnie?

                  Janek Muzykant
            • Gość: PawelJD Re: Co jest z nami Polakami??!! IP: *.eburwd2.vic.optusnet.com.au 28.03.02, 10:47
              Gość portalu: DundeeGi napisał(a):

              > O widzisz, to jest to o czym mowie! "Zalatw mi"!
              >
              > Pozdrawiam

              smile
              no wlasnie...
              u nas - w krainie Kangurow zalatwia sie wszystko prosto i legalnie..
              idziesz do Ambasady w Warszawie, birzesz formularze, wypelniasz,
              badanka lekarskie, egzamin z jezyka i... jeedziesz.. (albo nie crying(

              Pawel z Melb
              Dundee Girl - skad jestes?
              napisz ,,na priva"

              pawel@SekretyNegocjacji.com

              wysle Ci ,,Hungry wolves, lost sheep and frustrated shepherds:
              practical considerations for doing business in Poland"
              powinno Cie zaciekawic..

              Pawel

          • Gość: vr Re: Co jest z nami Polakami??!! IP: 168.143.113.* 19.03.02, 18:55
            Gość portalu: boss napisał(a):

            > To mi zalatw wjazd do Sydney !!

            ...i co jeszcze, geba sie otwiera do darmochy?
            Zalatw sie sam a ten papier na rolce to nie jest giant
            serpentine, naucz sie uzywac glabie.
    • Gość: tuptus Re: Co jest z nami Polakami??!! IP: *.27-151.libero.it 18.03.02, 11:20
      Tak sie sklada, ze mieszkam we Wloszech i jesli chodzi o telefon, to zachowanie
      Wlochow jest szokujace. Tutaj rzadko kto sie przedstawia, a sa na tyle
      beszczelni, ze dzwoniac do ciebie pytaja z kim maja przyjemnosc.
      Moi polscy przyjaciele zawsze sie przedstawiaja.
      Pozdr.
      • Gość: M Re: Co jest z nami Polakami??!! IP: 213.30.57.* 18.03.02, 12:46
        Gość portalu: tuptus napisał(a):

        > Tak sie sklada, ze mieszkam we Wloszech i jesli chodzi o telefon, to zachowanie
        >
        > Wlochow jest szokujace. Tutaj rzadko kto sie przedstawia, a sa na tyle
        > beszczelni, ze dzwoniac do ciebie pytaja z kim maja przyjemnosc.
        > Moi polscy przyjaciele zawsze sie przedstawiaja.
        > Pozdr.

        Drogi tuptusiu! To nie kwestia bezczelnosci tylko kultury i miejscowych
        zwyczajow. Mieszkam w innym kraju srodziemnomorskim i tutaj tez jak dzwonia do
        mnie to od razu zaczynaja od "Halo! Z kim rozmawiam?". I nie swiadczy to o braku
        wychowania tylko o innych obyczajach. Dla twoich wlochow na pewno szczytem
        chamstwa byloby gdybys wszedl do nich do domu i sciagnal buty przy drzwiach, bo
        tez nie wiedzieliby ze w polsce taki zwyczaj i jest to normalne. Najpierw trzeba
        poznac inna kulture, a potem ja krytykowac.

        • Gość: tuptus Re: Co jest z nami Polakami??!! IP: *.27-151.libero.it 19.03.02, 09:30
          Nie krytykuje kultury wloskiej. Tyle tylko, ze dla kogos wychowanego w Polsce
          brak prezentacji po podniesieniu sluchawki moze byc irytujacy i zaskakujacy. Ja
          juz sie przyzwyczailam, choc nie zawsze pochwalam. Podalam ten przyklad à
          propos Polakow w Australii, ktorzy nigdy sie nie przedstawiaja, tak na
          zasadzie "przyganial kociol garnkowi".
          Pozdr.
    • luiza-w-ogrodzie Re: Co jest z nami Polakami??!! 18.03.02, 12:16
      Gość portalu: DundeeGi napisał(a):

      > Musze sie z Wami czym spodzielic, siedze wlasnie w pracy i mam takie oto
      > spostrzezenie: pracuje w Immigration Centre, dzwoni tutaj i przychodza ludzie z
      >
      > calego globu, ale takich burakow jak Polacy to doslownie nie ma! Brak kultury i
      >
      > wychowania az czuc na odleglosc!!! Juz nawet tutaj chodza zarty za jak dzwoni
      > gosc, nie przedstawi sie, krzyczy i na koniec rzuca sluchawka to musi byc Polak
      > .
      >
      > Dobra, troche mi ulzylo wracam do pracy smile)


      Dundee, a Hindusi? Tez potrafia sie tak zachowac.
      Ale wspolczuje, bo pewnie jest Tobie przykro ze w pracy musisz sie rumienic za
      wspolrodakow.

      Gdzie siedzisz - w Chatswood?

      Luiza-w-Ogrodzie
      • Gość: Senin Re: Dundee to chyba... IP: *.prem.tmns.net.au 18.03.02, 12:28
        ...Dundee Beach. Northern Territory. To chyba w Darwin pracujesz??? A czy bylas
        W Dundee Beach???

        Chyba ze ten nick to taki raczej filmowy..??

        Senin
        • Gość: DundeeGi Re: Janko Muzykant... IP: *.ncl0102.ncl.iprimus.net.au 18.03.02, 23:01
          Jesli mialby byc plazowy to chyba Barubi Girlsmile) Ja jestem w Hunter Valley,
          i stukam z Newcastle.
          A do Queensland jade na wakacje!
          Janku Muzykancie: jak mam byc szczera to w swoim fachu nie powinnienes miec
          problemow ze znalezieniem tu pracy, jednak najlepiej jak udasz sie to ambasady
          i wyemigrujesz na zasadzie "Skill Immigration". Sprawdz sobie strone
          www.dima.gov.au. Zanim zaczelam tu pracowac, powiedziano mi ze kilku Polskich
          informatykow ubiegalo sie o taka wize i dosyc latwo ja dostali.

          Pozdrawiam
          • Gość: sharky DundeeGirl IP: *.in-addr.btopenworld.com 19.03.02, 14:56
            Hehe teraz nie odgonisz tlumow ktorzy beda chcieli zebys im zalatwila wize etc.
            • drapieznik Re: DundeeGirl 19.03.02, 16:49
              Nie wierze, ze tam tak latwo (teraz) sie dostac z Polski.
              • Gość: dodo jeszcze o polakach IP: 209.226.65.* 19.03.02, 17:05
                juz wam kiedys mowilam, ze jestem kadrowa (po tutejszemu: head of human
                resources dep.)i moje zycie polega glownie na czytaniu resumes, spotykaniu sie
                z potencjalnymi do zatrudnienia i zwalnianiu tych, co im nie wyszlo.
                a polacy lubia klamac. bezczelnie klamia na resumes. i w czasie interview tez.
                kazdy lekko koloryzuje swoje zaslugi - to normalne, ze kazdy tailors resume
                zeby przypasowalo danej firmie - o to sie nie wsciekam.
                wsciekam sie o wmawianie ewentualnemu pracodawcy, ze ma sie tytul bachelor po 2
                letniej szkole pomaturalnej w pacholkowie gornym albo, ze sie ma 10 lat
                doswiadczenia w pracy, gdy sie ma ledwie 25 lat zycia, przyjechalo sie do
                kanady 3 lata temu a wczesniej sie studiowalo 2 kierunki - cudow nie ma.
                polacy nie robia research na temat firmy, w ktorej chcieliby pracowac - my
                jestesmy bardzo duzym pracodawca, mozna nas znalezc i w internecie,
                i w gazetach, czesto wystarczy popytac i ludzie wiedza a mnie tu przychodza
                tacy zielinscy czy malinowscy (tylko przyklad, nie zaden konkret zeby nie bylo
                watpliwoscismile) i na pytanie czemu chca u nas pracowac jedyne, co potrafia
                wydukac to to, ze jestesmy duzi i ze slyszeli o nas jeszcze w szkole. no
                rozpacz, po prostu!
                polacy rowniez nie dziekuja za interview (chocby e-mailem, choc ja tego akurat
                nie lubie), nie dzwonia zeby sie dowiedziec jak im poszlo, nie prosza
                o feedback, ktory moglby im sie przydac przy nastepnym podejsciu.
                ale zeby nie bylo tak calkiem zlosliwie o nas samych, to moge kiedys
                poplotkowac o ulomnosciach innych nacjismile
                nikt nie jest swiety!
                • _szwedka Re: jeszcze o polakach do Dodo 19.03.02, 17:55
                  Czy u Was jest jakas pomoc dla cudzoziemcow gdzie ucza jak szukac pracy?
                  Pamietam sama jak mialam szukac pierwsza prace i kazali napisac CV. Napisalam
                  im zyciorys polskim wzorem. Cale szczescie ze mialam opiekuna w biurze pracy
                  ktoremu dalam to poczytac. Skrecal sie ze smiechu. No i pomogl mi przejsc przez
                  te cale historie, doradzil jak pisac i co zrobic.
                  Dzisiaj sa specjalne kursy, centra dla bezrobotnych ze specjalistami od sztuki
                  szukania pracy.
                  Pozdrawiam
                • roseanne Re: jeszcze o polakach 19.03.02, 18:51
                  jestem zadziwiona.
                  Mialam troszke "lekcji" dotyczacych szukania pracy, pisania tych wszystkich
                  papierow itd- w czasie kursu angielskiego, ale nikt, absolutnie nikt nas nie
                  informowal, ze mozna pytac "dlaczego nie?".
                  Nikt nie proponowal dziekowania za interview - a te kursy byly tu, w Kanadzie.

                  "zwracam" pozdrowienia
                  roseanne
                  • Gość: dodo Re: jeszcze o polakach IP: *.sympatico.ca 19.03.02, 21:34
                    kursy sa i bardzo duzo kilkugodzinnych workshops, najczesciej resumes sa napisane prawidlowo jesli
                    chodzi o layout itd. - dla mnie problemem sa ewidentne klamstwa, na ktore wielu polakow sobie
                    pozwala liczac na to, ze nikt nic nie wie.
                    co za naiwnosc w ontario, gdzie zyje ponad 100 tysiecy polakow smile
                    roseanne - podziekowac nalezy koniecznie a nawet jak sie dostanie list, w ktorym pisza, ze ktos inny
                    dostal pozycje, warto zadzwonic i grzecznie wypytac o kryteria. the key word jest "grzecznie" i bez
                    wyrzutow - nie dzwonisz po to zeby komus zrobic afere dlaczego smial cie nie przyjac do pracy tylko
                    zeby sie dowiedziec co poprawic w sprzedawaniu siebie na przyszlosc.
                    ja oczywiscie mowie o duzych firmach majacych komorki human resource a nie o rodzinnych biznesach,
                    w ktorych pracuja mama, tata i dorabia kuzynka z burlington. mam tez na mysli pozycje powyzej
                    sekretarki, sprzataczki, call centre itd.
                    zapewniam cie, ze ja wszystkie resumes przechowuje przez co najmniej 6 miesiecy i zdarza mi sie wracac
                    do kogos, kto juz mial interview, potem zachowal sie jak nalezy, zostawilam sobie notatke i moge mu dac
                    szanse jeszcze raz.
                    szukanie pracy jest sztuka ale zapewniam was wszystkich, ze znalezienie odpowiedniego pracownika jest
                    sztuka jeszcze wiekszasmile
                    roseanne, mam nadzieje, ze sie cieszysz pogoda - slonce specjalnie dla wszystkich ogrodnikow!
                    ale w nocy ma spasc snieg, hi hi hi smile
                    • roseanne o szukaniu pracy 19.03.02, 22:08
                      zachowam informacje, moze kieeeeeeeedys sie przyda. Jak na razie nie planuje.
                      Co do pogody, to zdecydowanie za zimno. Sniegiem nie strasz, prosze.

                      Ktora winiarenke lubisz najbardziej?
                      roseanne
                      • Gość: DundeeGi Re: o szukaniu pracy IP: *.ncl0102.ncl.iprimus.net.au 19.03.02, 23:41
                        Z tym szukaniem pracy to wcale nie tak latwo, jak ja przyjechalam do Australii,
                        tez musialam zmienic moje Resume i co najwazniejsze "przestawic" sie na inny
                        sposob prowadzenia interview. I masz racje Dodo, tutaj stosuje sie takze
                        podziekowanie za interview czy zapytanie co bylo nie tak. Mysle ze dla nas
                        Polakow jest to cos w stylu "jak nie dostalem/ am pracy to nie!" jestesmy zbyt
                        dumni i naburmuszeni jesli zostalismy odrzuceni.
                • e.n.o.l.a Re: jeszcze o polakach 28.03.02, 19:57
                  Gość portalu: dodo napisał(a):

                  > a mnie tu przychodza
                  > tacy zielinscy czy malinowscy (tylko przyklad, nie zaden konkret zeby nie bylo
                  > watpliwoscismile) i na pytanie czemu chca u nas pracowac

                  Dodo, tak z czystej ciekawosci, rozmawiasz z Polakami w pracy po polsku czy po
                  tamtejszemu? Tzn. jesli przychodza szukac u Ciebie pracy...
                  • liloom Re: jeszcze o polakach 28.03.02, 20:10
                    chcialabym troche popolemizowac z dodo, dlatego ze jak ktos juz w tym albo
                    innym watku zauwazyl w kazdym kraju jest i inna mentalnosc i inna specyfika nie
                    tylko pracy ale wogole funkcjonowania i o tego sie chyba trzeba dostosowac.
                    moim zdaniem ci co tego nie umieja - odpadaja. jedni robia to intuicyjnie a
                    inni swiadomie. ciesze sie dodo ze uswiadamiasz nam pewne rzeczy, ale wkurza
                    mnie, bo nie we wszystkich krajach sa "kursy przygotowawcze do szukania pracy".
                    ja jestem w austrii. i nie zauwazylam takich kursow. oglaszaja sie wprawdzie
                    jakies firmy, ale kosztuje to straszne pieniadze i poniewaz nie jest to
                    popolarne, szczerze mowiac nie znam nikogo kto by z tego korzystal. ani polakow
                    ani austriakow. wiec polacy to wielka improwizacja. no i albo "ma sie te oglade
                    albo nie". zalezy skad kto jest, jakie ma wyksztalcenie, jakiej pracy szuka i
                    czy ma moze sile przebicia. wiec uwazam post dodo za troche niesprawiedliwy.
                • Gość: ISKA Re: jeszcze o polakach IP: *.dnvr.uswest.net 30.03.02, 06:04


                  JEZELI PRACUJESZ JAKO HEAD OF HUMAN RESOUCE I CZYTASZ TYLKO RESUMES, TO TO COS
                  NAPISALA PASUJE DO CIEBE. PRACA W HR POLEGA NA DUZO INNYCH SPRAWACH A NIE TYLKO
                  CZYTANIU RESUMES.
    • Gość: Jasiu Re: Co jest z nami Polakami??!! IP: *.bankofamerica.com 19.03.02, 22:08
      Wies jest wszedzie...

      A swoja droga to czemu tak kazdy sie rzuca jak "zalatwic" komus cos trzeba?
      Przeciez korona z glowy nie spadnie, a pomoc jakiejs osobie (szczegolnie z
      Polski) to przeciez cala przyjemnosc. Czy ja po prostu inaczej mysle; jak
      normalny czlowiek? Lapowki sie spodziewasz? W czym tu jest problem?
      • Gość: baker Re: Co jest z nami Polakami??!! IP: *.mentorg.com 19.03.02, 22:23
        Gość portalu: Jasiu napisał(a):

        > Wies jest wszedzie...
        >
        > A swoja droga to czemu tak kazdy sie rzuca jak "zalatwic" komus cos trzeba?
        > Przeciez korona z glowy nie spadnie, a pomoc jakiejs osobie (szczegolnie z
        > Polski) to przeciez cala przyjemnosc. Czy ja po prostu inaczej mysle; jak
        > normalny czlowiek? Lapowki sie spodziewasz? W czym tu jest problem?

        Na tym forum jest tylko pare osob, ktore wykazuja sie jakimkakolwiek checia
        pomocy komukolwiek poza soamym soba... Rozmawialem kiedys z Ruskim taxowkarzem.
        Ci to sobie pomagaja bez zmruzenia oka...
        • Gość: Funnel Re: Co jest z nami Polakami??!! IP: *.vf.shawcable.net 19.03.02, 23:15
          Gość portalu: baker napisał(a):

          > Gość portalu: Jasiu napisał(a):

          >
          Rozmawialem kiedys z Ruskim taxowkarzem.
          >
          > Ci to sobie pomagaja bez zmruzenia oka...

          *****..bo jak nie ,to kula w leb ( bez zmruzenia oka) !

          • don2 Re: Co jest z nami Polakami??!! 29.03.02, 20:48
            Gość portalu: Funnel napisał(a):

            > Gość portalu: baker napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Jasiu napisał(a):
            >
            > >
            > Rozmawialem kiedys z Ruskim taxowkarzem.
            > >
            > > Ci to sobie pomagaja bez zmruzenia oka...
            >
            > *****..bo jak nie ,to kula w leb ( bez zmruzenia oka) !
            >

            Dupczysz glupoty piekarzyku marny-ruscy ruskim pomagaja sie pozbyc ostatniego
            grosza-o tym wiedza wszyscy ,ktorzy z ruskimi maja cokolwiek do czynienia.a ten
            taxowkarz ,to co ci mial powiedziec alleluja? Naiwnosc buraka az wylazi.
      • Gość: Bogdan Re: Co jest z nami Polakami??!! IP: 207.245.124.* 29.03.02, 19:40

        > A swoja droga to czemu tak kazdy sie rzuca jak "zalatwic" komus cos trzeba?

        Naiwny jestes, czy jak?
        Przeciez to nie chodzi o zwyczajna pomoc, temu gosciowi chodzilo o obejscie
        normalnej drogi zalatwiania...
        Bo pewnie za trudno jest mu samemu wyslac aplikacje, albo po prostu sie nie
        kwalifikuje...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka