Dodaj do ulubionych

Britney-mania

IP: *.proxy.aol.com 18.03.02, 17:25
Wiem, ze przedzial wiekowy tego forum nie bardzo interesuje sie szumem wokol
Britney Spears, ale gdybyscie chcieli powiedziec co mylicie na temat zjawiska
Britney-manie. Britney jest wszedzie, nawet w mojej lodowce (Pepsi cola)
Jakbyscie chcieli poczytac krytyke jej osoby to zapraszam do
nonpolitan.com na czytanie naszego nowego tekstu w 'about pop culture".
Najbardziej interesuja mnie komentarze matek nastoletnik corek.

Faster Britney, faster. KIll!!! Kill!!!
Obserwuj wątek
    • jot-23 Re: Britney-mania 18.03.02, 17:27
      Gość portalu: A27 napisał(a):

      > Wiem, ze przedzial wiekowy tego forum nie bardzo interesuje sie szumem wokol
      > Britney Spears, ale gdybyscie chcieli powiedziec co mylicie na temat zjawiska
      > Britney-manie. Britney jest wszedzie, nawet w mojej lodowce (Pepsi cola)
      > Jakbyscie chcieli poczytac krytyke jej osoby to zapraszam do
      > <a href="http://nonpolitan.com"target="_blank">nonpolitan.com</a> na czytanie n
      > aszego nowego tekstu w 'about pop culture".
      > Najbardziej interesuja mnie komentarze matek nastoletnik corek.
      >
      > Faster Britney, faster. KIll!!! Kill!!!

      britney ma talent! no i ample gazengas, co wydaje mi sie trafia do starszej
      bardziej wyrafinowanej publiki
    • Gość: Kliken Re: Britney-mania IP: 192.139.187.* 18.03.02, 17:32
      To znaczy ze ja jako ojciec nastoletniej corki nie moge zabrac glosu? To jest
      jawna dyskryminacja...Co na to Ben?
      • Gość: Doki Re: Britney-mania IP: *.turboline.skynet.be 18.03.02, 19:17
        COLUMBUS, OH--Pop singer Britney Spears' breasts are at
        the center of an unprecedented event in the world of
        live performance: mass head explosion.
        During a recent concert at the Polaris Amphitheater,
        Spears lifted her right arm quickly, forcing her
        bra-less breasts to burst out of her excessively tight
        shirt. Although the succulent bosom was exposed for
        only a couple of seconds, the indescribable lust felt
        by 2,342 males gazing upon the breasts resulted in the
        simultaneous exploding of all their heads.

        "It was the most horrible thing I've ever seen," said
        Melissa Bundy, a 14-year-old fan. "I didn't see her
        boobs because there were all these people in front of
        me, but I did hear this sharp ringing noise for a
        second, then a huge bang. There was blood and gray
        matter everywhere."

        Scientists have suggested that looking directly at
        Spears' breasts is like looking directly at the sun in
        that one may want to do it, but the effects can be
        detrimental.

        "It's quite simple, actually," said Ethan Getty, a
        psychologist at
        Northwestern University. "Britney Spears' breasts
        constitute the most beautifully formed work of art in
        human history. To stare at them is to stare at
        perfection itself, and, as imperfect beings, we cannot
        handle this--so heads blow up."

        Many have questioned why only males were killed in the
        incident, dubbed the Tit Offensive in mainstream media.
        The answer, according to Getty and his colleagues, is
        that females are more capable of understanding and
        interpreting artistic masterpieces, while men,
        generally less capable of abstract thought, are simply
        "blown away." Not surprisingly, many of the 5,891
        females at the
        concert did report severe headaches during and
        immediately following the exposure.

        "Yeah, my ears got all hot and the back of my head was
        really
        pressured," said Angela Haywood, a 16-year-old fan.
        "But it was worth it. I never knew such beauty could
        exist. Gaping at Britney's sweater puppies, I realized
        that there was a beautiful, loving force behind things,
        and I knew everything would be
        all right in my life."

        Precautionary measures are being taken so that this
        never happens
        again. Spears will be forced to wear a bra,
        undershirt, and shirt whenever in public. Also, the
        bottom of her outer shirt must never be more than one
        inch above her navel.

        "I told her that her shirt was too tight," said Allen
        Remans, Spears' costume designer. "But she said it
        would be fine. I had a feeling something bad would
        happen."

        A vigil in memory of the deceased will be held at the
        Ampitheater
        Saturday night.

        "It is sad," said Rick Passo, whose brother, Bryan
        Passo, died in the crowd. "But, man, what a way to go.
        You know, I've always said I wanted to die doing what
        I love, and Bryan did just that."

        • Gość: narval do filologa ang.-------->Doki IP: *.abo.wanadoo.fr 18.03.02, 20:17
          Doki, jak juz tyle nagryzmoliles po angielsku, to z racji tego, ze moj
          preterit jeszcze nie obtrzaskany, a Ty siedzisz w Belgii, a tam po Fr. nadaja,
          chetnie skorzystalabym z tejze wersji! (nawet subjonctif nie musi byc
          perfekcyjny, jakos zrozumie)

          No, ale najchetniej to zeby to bylo po polsku!
          Po kiego licha, udawadniac ludziom, ze sie jest taaakim poliglota?!
          • Gość: Doki Re: do filologa ang.-------->Doki IP: *.turboline.skynet.be 18.03.02, 20:44
            Przepraszam, ale zupelnie bezczelnie zrobilem copy and paste, bo teks wydal mi
            sie zabawny. A po francusku kalecze okropnie. I nieprawda, ze w Belgii wszyscy
            nadaja po wrancusku.
          • paw_dady do narvala 18.03.02, 23:21
            > preterit jeszcze nie obtrzaskany, a Ty siedzisz w Belgii, a tam po Fr. nadaja,
            ? czasem tez po flamandzku i niemiecku (jez. oficjalne) a i po arabsku (niedlugo
            tez oficjalny) sie tez dogadasz.


            > No, ale najchetniej to zeby to bylo po polsku!
            > Po kiego licha, udawadniac ludziom, ze sie jest taaakim poliglota?!

            he he zeby zgnebic francuzow, co sie jezykow nie ucza
      • Gość: A27 Re: Britney-mania IP: *.proxy.aol.com 19.03.02, 01:21
        Gość portalu: Kliken napisał(a):

        > To znaczy ze ja jako ojciec nastoletniej corki nie moge zabrac glosu? To jest
        > jawna dyskryminacja...Co na to Ben?

        Kliken nie podejrzewalam Cie o nastoletnia corke, bo wygladasz bardzo
        mlodzienczo. Niemniej jednak przepraszam wszystkich ojcow. Oczywiscie maja
        prawo sie wypowiedziec.
        Co na to Ben A.? On raz sie spotkal z Britney i wiecej nie chcial.

        • jot-23 Re: Britney-mania 19.03.02, 01:26
          Gość portalu: A27 napisał(a):

          > Gość portalu: Kliken napisał(a):
          >
          > > To znaczy ze ja jako ojciec nastoletniej corki nie moge zabrac glosu? To j
          > est
          > > jawna dyskryminacja...Co na to Ben?
          >
          > Kliken nie podejrzewalam Cie o nastoletnia corke, bo wygladasz bardzo
          > mlodzienczo. Niemniej jednak przepraszam wszystkich ojcow. Oczywiscie maja
          > prawo sie wypowiedziec.
          > Co na to Ben A.? On raz sie spotkal z Britney i wiecej nie chcial.
          >

          A...skad takie tematy? zbulwersowal cie jakis artykol w "People" ? :>>
          • Gość: A27 do J-23 IP: *.proxy.aol.com 19.03.02, 06:01
            Nie czytam "People". Okolicznosci zmusily mnie by napisac dziewiciostronicowy
            tekst o "role models" jeszcze w styczniu. Po dlugim namysle uznalam, ze w
            popularnej kulturze nie ma dobrych wzorcow osobowych dla dziewczynek i
            nastolatek. Jak dziewczynka jest mala, to Barbie jest jej wzorem, a jak
            wieksza to Britney i.t.d. No wiec raczka mi sie rozbujala i dziewc stron
            wyszlo. Tekst mi sie spodobal i sie opublikowalam na nonpolitan, jako
            wspolpraca, chociaz tak naprawde wspolpraca oznacza cos wiecej.

            Jakie okolicznosci mogly mnie zmusic do pisartstwa- to sam sie domysl. Latwo
            bedzie sie domyslic, bo pewnie chodziles do szkoly.
    • roseanne Re: Britney-mania 18.03.02, 19:37
      Anno
      jak wiesz, moja corcia nie jest nastolatka (i dobrze)a juz jej kolezanki sie na
      Britney zapatruja i choralnie wyja "ups I did it again" - 7 letnie
      dziewczynki!!!
      Jestem zniesmaczona, bo uwazam, ze panna Spirs nie reprezentuje soba zbyt wiele
      z calym szacunkiem

      roseanne
      niestety, nonpolotan dzis sie u mnie nie otwiera, buuu
      • roseanne Re: Britney-mania 18.03.02, 20:49
        roseanne napisał(a):

        > Anno
        > roseanne
        > niestety, nonpolotan dzis sie u mnie nie otwiera, buuu

        oczywiscie NONPOLITAN, przepraszam
    • Gość: HOkusai Re: Britney-mania IP: *.o.s.bonet.se 18.03.02, 21:00
      Nie mam nastoletniej corki ,tylko nastoletniego syna, ktory kocha tylko swoj
      komputer, Britney ma w glebokiej pogardzie. Czego ja nie rozumiem, bo to
      utalentowana panna, tylko jak na gust pani w pewnym wieku zbyt ocieka seksem
      (ale moze mowi przeze mnie babska zazdroscsmile))?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka