Dodaj do ulubionych

Sfustrowana Australijska POlonia

22.07.04, 08:30
Ze wszystkich forow GW, najwiecej klotni i bijatyk jest na Forum POlonia.
W 99% to Polacy z Australii. I NIE kobiety ale ta brzydka (bardzo brzydka!)
plec. Przeciez Polacy w POlsce tacy nie sa. Jezeli Australia tyle zla w Was
wyzwala to nie siedzcie na tylkach tutaj, tylko hajda do ojczyzny.
Obserwuj wątek
    • salceson.kujawski Re: Sfustrowana Australijska POlonia 22.07.04, 08:33
      po co do Polszu ????,na co ?? Chicago !!! tylko Chicago !!! zadna tam
      Australyja !! tam duze bezrobocie i niesamowita drozyzna !!!!! -najlepi jest
      tylko w naszu kochanu Americzku !!,reszta to propoganda o egzotyce i syf !!
    • starypierdola Chyba sie pomylilas ... 22.07.04, 08:35
      ... z tym:

      >>W 99% to Polacy z Australii.<<

      Pewno chcialas napisac 9%??

      SP
      • ona_au Re: Chyba sie pomylilas ... 22.07.04, 08:37
        Salceson - naprawde chcesz tam zaprosic bande frustratow?

        Star...a - 99% ludzi klocacych sie na Forum POlonia to Polacy z Australii
      • Gość: Antypod a dokladnie 9.9% IP: *.nsw.bigpond.net.au 22.07.04, 12:53
        SP, dawno cie tu nie bylo. W Kalgoorlie zapotrzebowanie na cyjanek rosnie, wiec
        chyba nie jest tam zle z ta ekonomia?..
        • starypierdola Wszystko zalezy ... 27.07.04, 06:05
          ... od ceny zlota. A ta sie trzyma!

          Zima, chlodno, so siedze w diurze i czekam na lato! smile))

          SP
    • Gość: Kagan Re: Sfustrowana Australijska POlonia IP: *.lib.unimelb.edu.au 22.07.04, 08:39
      Widzisz, Australia to ziemia przekleta dla bialych przez aborygenskich
      czarownikow, w okresie, kiedy anglicy, szkoci itp. talatajstwo ze slumsow wysp
      brytyjskich opanowywalo Australie, mordujac przy okazji aborygenow. Aborygenski
      Holocaust byl o wiele gorszy niz zydowski, bo zydzi starcili tylko najgorszy,
      najbiedniejszy i najglupszy element, a aborygeni utacili WSZYSTKO: ziemie,
      kulture, jezyki, srodki utrzymania, godnosc itp. Stad Polacy sie tak zle czuja
      na antypodach, bo sa bardziej wrazliwi niz anglosasi, i czuja, ze tu cos jest
      nie tak... No coz, nikt nam prawdy o Australii nie mowil, wydajac nam wizy
      imigracyjne... A teraz mamy tu domy, rodziny, i nie latwo sie nam tak z dnia na
      dzien wyprowadzic... Ale bedziemy musieli, bo w Australii zaczyna juz brakowac
      wody, ceny zywnosci ida ostro w gore, i ogolnie sie tu pogarsza z dnia na
      dzien, tyle ze spadamy powoli z dosc wysokiego poziomu. Ale 20 lat temu bylo tu
      conajmniej 10 razy lepiej niz w Polsce, dzis roznica jest najwyzej okolo 50%...
      Pozdr.
      Kagan z Melbourne
      • ona_au Re: Sfustrowana Australijska POlonia 22.07.04, 08:44
        Ale powiem szczerze ze tyle wrogosci w jednym to w zyciu nie widzialam.
        Przeciez nawet Ci co maja dzieci moga sie przeniesc gdzie indziej.
        • salceson.kujawski Re: Sfustrowana Australijska POlonia 22.07.04, 08:49
          juz wam pisolem ,tylko Americzka ,tylko i jedynie Americzka nic pozatym ,po
          jaki hooj zesta tam sie pchali ???czeba bylo myslec przedtem ,bo kazde dziecko
          wie ze jezd tylko jeden najbogatszy kraj na swiecie to jezd USA ,a wy zesta tam
          gdzies z dupom powlekli na koniec swiata bo wam sie snily motyle,palmy i
          egzotyka to teraz wpierdalajta piasek na plazy !!
          • Gość: Kagan Re: Sfustrowana Australijska POlonia IP: *.lib.unimelb.edu.au 22.07.04, 09:34
            Uwazaj, bo Indianie zaczynaja powoli ale skutecznie odbierac wam bialym ziemie,
            ktora im skradliscie w XIX wieku...
          • Gość: kaszanka padlinom zajezdzasz, salceson IP: *.nsw.bigpond.net.au 22.07.04, 13:04
            trzymiesz piniondze na pekao, jak stary cap, a w lapach mlot i cep... ciebie
            juz dawno nie powinno byc
        • Gość: Kagan Re: Sfustrowana Australijska POlonia IP: *.lib.unimelb.edu.au 22.07.04, 09:32
          Jaka wrogosc? Zwykle stwierdzenie faktow. Nie polonia tu winna, a anglosascy
          najezdzcy...
          • ona_au Re: Sfustrowana Australijska POlonia 22.07.04, 09:52
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > Jaka wrogosc? Zwykle stwierdzenie faktow. Nie polonia tu winna, a anglosascy
            > najezdzcy...

            chodzi mi o wrogosc POlakow do siebie
        • Gość: Kagan Re: Sfustrowana Australijska POlonia IP: *.lib.unimelb.edu.au 22.07.04, 09:40
          A jak dzieci sie pozenily z ozami?
          • ona_au Re: Sfustrowana Australijska POlonia 22.07.04, 09:54
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > A jak dzieci sie pozenily z ozami?

            No to tym bardziej! Sa dorosle i rodzice moga sie wyniesc z tej "przekletej
            ziemi"
        • Gość: Kagan Re: Sfustrowana Australijska POlonia IP: *.lib.unimelb.edu.au 26.07.04, 08:51
          Czyli potwierdzasz ma teze, ze z Australii Polacy powinni wyjechac?
      • maxxim Re: Sfustrowana Australijska POlonia 22.07.04, 09:12
        Gość portalu: Kagan napisał(a):

        > Widzisz, Australia to ziemia przekleta dla bialych przez aborygenskich
        > czarownikow, w okresie, kiedy anglicy, szkoci itp. talatajstwo ze slumsow wysp
        > brytyjskich opanowywalo Australie, mordujac przy okazji aborygenow. Aborygenski
        >
        > Holocaust byl o wiele gorszy niz zydowski, bo zydzi starcili tylko najgorszy,
        > najbiedniejszy i najglupszy element, a aborygeni utacili WSZYSTKO: ziemie,
        > kulture, jezyki, srodki utrzymania, godnosc itp. Stad Polacy sie tak zle czuja
        > na antypodach, bo sa bardziej wrazliwi niz anglosasi, i czuja, ze tu cos jest
        > nie tak... No coz, nikt nam prawdy o Australii nie mowil, wydajac nam wizy
        > imigracyjne... A teraz mamy tu domy, rodziny, i nie latwo sie nam tak z dnia na
        >
        > dzien wyprowadzic... Ale bedziemy musieli, bo w Australii zaczyna juz brakowac
        > wody, ceny zywnosci ida ostro w gore, i ogolnie sie tu pogarsza z dnia na
        > dzien, tyle ze spadamy powoli z dosc wysokiego poziomu. Ale 20 lat temu bylo tu
        >
        > conajmniej 10 razy lepiej niz w Polsce, dzis roznica jest najwyzej okolo 50%...
        > Pozdr.
        > Kagan z Melbourne

        A ONZ dal 3 miejsce. Moze stad flustracja bo codzennosc jest odwrotna niz
        statystyki. Mieszkalem w Kanadzie ktora byla przez 7 lat okrzyczana na 1-wsze
        miejsce. Ale w dalekich Niemczech czy Szwajcarii zylem 10 razy lepiej.

        STATYSTYKI DO AFRYKI!!!!!!!
        • Gość: Kagan Re: Sfustrowana Australijska POlonia IP: *.lib.unimelb.edu.au 22.07.04, 09:40
          maxxim napisał: A ONZ dal 3 miejsce. Moze stad flustracja bo codzennosc jest
          odwrotna niz statystyki. Mieszkalem w Kanadzie ktora byla przez 7 lat
          okrzyczana na 1-wsze miejsce. Ale w dalekich Niemczech czy Szwajcarii zylem 10
          razy lepiej.
          STATYSTYKI DO AFRYKI!!!!!!!
          K: Masz racje! W Polsce sie obecnie zyje przecietnemu Polakowi lepiej niz w OZ
          (biorac pod uwage caloksztalt jakosci zycia, nie tylko jego finasowa strone).
          Bylem ostanio w Berlinie, i przy nim Melbourne czy Sydney to parszywe dziury. A
          w statystykach i rankingach bija Berlin na glowe. Sek w tym, ze owe rankingi sa
          arbitralne a statystyki sa nagminnie falszowane...
          Gość portalu: Kagan napisał(a):
          Widzisz, Australia to ziemia przekleta dla bialych przez aborygenskich
          czarownikow, w okresie, kiedy anglicy, szkoci itp. talatajstwo ze slumsow
          wysp brytyjskich opanowywalo Australie, mordujac przy okazji aborygenow.
          Aborygenski Holocaust byl o wiele gorszy niz zydowski, bo zydzi stracili tylko
          najgorszy, najbiedniejszy i najglupszy element, a aborygeni utacili WSZYSTKO:
          ziemie, kulture, jezyki, srodki utrzymania, godnosc itp. Stad Polacy sie tak
          zle czuja na antypodach, bo sa bardziej wrazliwi niz anglosasi, i czuja, ze tu
          cos jest nie tak... No coz, nikt nam prawdy o Australii nie mowil, wydajac nam
          wizy imigracyjne... A teraz mamy tu domy, rodziny, i nie latwo sie nam tak z
          dnia na dzien wyprowadzic... Ale bedziemy musieli, bo w Australii zaczyna juz
          brakowac wody, ceny zywnosci ida ostro w gore, i ogolnie sie tu pogarsza z dnia
          na dzien, tyle ze spadamy powoli z dosc wysokiego poziomu. Ale 20 lat temu bylo
          tu conajmniej 10 razy lepiej niz w Polsce, dzis roznica jest najwyzej okolo
          50%...
          Pozdr.
          Kagan z Melbourne
    • larson Re: Sfustrowana Australijska POlonia 22.07.04, 09:09
      ona_au napisała:

      > Ze wszystkich forow GW, najwiecej klotni i bijatyk jest na Forum POlonia.
      > W 99% to Polacy z Australii.

      99%?? tajemnicza matematyka. Moge doliczyc sie trzech maksymalnie czterech
      nickow z Australii co sie lubia przepychac, glownie chodzi o paszporty i wizy,
      wiec latwo te nudziarstwa odfiltrowac. Szambo plynie raczej z innych kierunkow
      swiata.
      • Gość: Kagan Re: Sfustrowana Australijska POlonia IP: *.lib.unimelb.edu.au 22.07.04, 09:34
        Zgoda, najwiecej szamba plynie tu z USA... sad
        • kan_z_oz Re: Sfustrowana Australijska POlonia 23.07.04, 05:27
          Frustracja i narzekanie to cechy charakterystyczne osob, ktore sa niezadowolone
          z wlasnego zycia. Nie jest to cecha zarezerwowana dla Oz, Polakow czy innych
          nacji.
          Bedac osoba w miare zrealizowana nigdy wiele nie narzekalam; ani w Polsce ani w
          Australii. Mieszkam tutaj bo mi sie ten kraj podoba.
          Sydney - to dziura; Moze byc dla tych, ktorzy nie pracuja.
          Pzd z Sydney
          • Gość: Kagan Re: Sfustrowana Australijska POlonia IP: *.vic.gov.au 24.07.04, 06:42
            Pracowalem 2 lata w Sydney: rok w Parramata (biura Woolworths/Safeway) i rok w
            city (St. George Bank). I twierdze, z to straszna dziura: CBD (dzielnica biur)
            wyglada niezle, ale zamiera po 5PM (17:00). Reszta to slumsy, baraczki z dykty
            pomalowane kolorowo i z neonami, ale prawdziwego miasta to nie zastapi... Poza
            kilkoma glownymi ulicami kable wisza prowizorycznie na slupach, ulice sa
            permamnentnie zakorkowane, transport publiczny do doopy a za to strasznie
            kosztowny: pociagi i stacje brudne a niebezpieczne (grafitti, narkomani,
            strzylwki, AIDS etc.), autobusy nie maja rozkladu jazdy, taksowkarze
            oszczedzaja w samo lato na klimatyzacji i nie znaja angielskiego, itp. itd.
            Przy metropoliach eropejskich Sydney to dziura gdzie psy doopami szczekaja... sad
    • Gość: on_juesej "Przeciez Polacy w POlsce tacy nie są" IP: *.dyn.optonline.net 23.07.04, 11:06
      ona_au napisała:
      "hajda do ojczyzny"
      __________________

      A jacy oni są wg Szanownej ona_au?
      Może są chrystusem narodów?
      A może Czarnecki z Pastusiakiem są przyjaźnie nastawieni do Polonii?
      A może Redliński nie napisał "Szczuropolaków"?
      • filipek.us Re: "Przeciez Polacy w POlsce tacy nie są" 23.07.04, 23:32

        polecam wąteczek do poczytania
        • Gość: hajda do Łojczyzny Re: "Przeciez Polacy w POlsce tacy nie są" IP: *.dyn.optonline.net 24.07.04, 11:08
          Polecam świeżutki wąteczek w temacie he he he
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=14381316
          • Gość: jałowiec Re: "Przecież Polacy w POlsce tacy nie są" IP: *.dyn.optonline.net 24.07.04, 19:10
            Kręgosłup polskiego charakteru narodowego<a href="forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
            f=44&w=11067621&a=11067621">Kręgosłup polskiego charakteru narodowego</a>
    • Gość: Gość Re: Sfustrowana Australijska POlonia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 11:31
      Weź poprawkę na to, że jeżeli twój szef ma angielsko brzmiące nazwisko, ze
      sporym prawdopodobienstwem jego praprzodek był złodziejem, mordercą lub
      chcociaż drobnym gwałcicielem. Pewnie na tych kursach dla imigrantów kangury
      skrzętnie pomijają drobny fakt, że biały rdzeń kraju tworzą potomkowie
      przestępców zesłanych za karę ze Zjednoczonego Królestwa.
      Mając takiego szefa, można czuć się sfrustrowanym, nie?
      • prawdziwystarywiarus Ja, frustrat 23.07.04, 17:13
        Gość portalu: Gość napisał(a):

        > Weź poprawkę na to, że jeżeli twój szef ma angielsko brzmiące nazwisko, ze
        > sporym prawdopodobienstwem jego praprzodek był złodziejem, mordercą lub
        > chcociaż drobnym gwałcicielem.

        Hmmm... a ch... z tego właściwie, kto był w póżnym XVIII albo wczesnym XIX
        wieku zesłańcem, a kto klawiszem? W Australii istotnie można dostać za szefa
        pra-prawnuka dawno zmarlego irlandzkiego kieszonkowca sprzez 170 lat. Natomiast
        w Polsce można dostać za szefa jak najbardziej żywego esbeka sprzed lat
        piętnastu, albo zupełmie współczesną wojskową kurwę batalionową.

        Wedle twojej teorii powinienem zapewne oświadczyć swojemu australijskiemu
        szefowi o angielskim nazwisku, że co prawda on jest nade mną górą w hierarchii
        firmy, ale moralnie to ja jestem jego szefem, ponieważ jego pradziadek był
        kieszonkowcem, a mój zaledwie koniokradem?

        Zapoznaj się z hhistorią własnej stolicy na przykład. Powstanie takich
        miejscowości jak Marki, Radzymin, Zambrów i wiele innych, Polska ma do
        zawdzieczenia polityce penitencjarnej caratu, który od połowy XIX wieku
        zakazywał drobnym rzezimieszkom po zakończeniu odsiadki osiedlania się na
        zachod od Wisły, a w poważniejszych wypadkach zarządzał przymusowe osiedlenie
        pod nadzorem policyjnym w konkretnej miejscowości. Cała różnica miedzy carską
        Rosją a imperialną Wielklą Brytanią jest taka, że Brytyjczycy osiedlali swoich
        rzezimieszków na koncu świata, a Rosjanie u wrót stolicy kolinialnej prowincji
        Przywiślański Kraj.

        Pewnie na tych kursach dla imigrantów kangury
        > skrzętnie pomijają drobny fakt, że biały rdzeń kraju tworzą potomkowie
        > przestępców zesłanych za karę ze Zjednoczonego Królestwa.

        No i jeszcze potomkowie klawiszy, potomkowie garnizonu wojskowego, oraz
        potomkowie hulaszczych synow arystokracji brytyjskiej wysyłanych na koniec
        świata, żeby nie przepieprzyli familijnej fortuny w Anglii. Plus potomkowie
        kupców i przemysłowców, który najpierw zjechali tu by obsługiwać kolonię karną,
        a potem porobili nieprzytomne majątki na produkcji wełny i wydobyciu złota.
        Dlakazdego cos milego sie znajdzie.

        > Mając takiego szefa, można czuć się sfrustrowanym, nie?

        No pewnie, frustracja jak cholera!

        Dlatego tęsknie za Ojczyzną, bo prawdziwie swobodnie oddycha się tylko w
        Polsce, mając w zarządzie firmy trzech emerytowanych pułkowników z dawniejszego
        Departamentu IV MSW PRL, szwagra wojewódzkiego komendanta policji, byłego
        aktywistę ZMS po studiach w Moskwie, oraz 22-letnią kurwę batalionową, której
        kwalifikacje do manadżmętu polegają na tym, że nikt inny w firmie tak prezesowi
        loda zrobić nie potrafi.

        Twoja pensja wynosi 820 złotych miesięcznie plus 10% premii, ale masz obiecaną
        podwyżkę do 1150 złotych, jeśli nauczysz się prezesowi robić loda lepiej niż
        panna Wisia z zarządu.

        Dopiero w takich warunkach czujesz się naprawdę wolny.
        • szakal25 Re: Ja, frustrat 23.07.04, 18:40
          dokladnie tak jest jak piszesz,stary wiarus,ale czy to dotrze do tych glupich
          tepych lbow znad Wisly ???,to sa ludzie z tzw. odrzutu w kolejkach na
          Pieknej w Warszawie,co po raz kolejny dostali odmowe wizy wjazdowej ,wiec tu
          na forum wyladowuja swoja frustracje
          • maxxim WIARUS ... EMIGRACYJNA 24.07.04, 00:15
            Po ch.j taki tepak wyemigrowal z Polski aby caly czas zyc problemami Polski z
            odleglosci 20 tys km.
            Im dluzej siedzi na dup.e swiata tym wiekszego swira dostaje.
            Przejedz sie tepy Wiarusie do Polski chociaz w odwiedziny bo zyjesz starymi
            czasami a nowych nie panimajesz robaku emigracyjny.

            Nie wiem, wyjechalem tez z Polski i nie rozumie takich burakow. A moze to
            poprostu choroba psychiczna Starego Wiarusa. Stuknieci przeciez nie wiedza ze sa
            stuknieci.
            • lekarz_psychiatra Re: WIARUS ... EMIGRACYJNA 24.07.04, 00:43
              > Nie wiem, wyjechalem tez z Polski i nie rozumie takich burakow. A moze to
              > poprostu choroba psychiczna Starego Wiarusa. Stuknieci przeciez nie wiedza ze s
              > a stuknieci.

              Ameryki tym stwierdzeniem nie odkryles. Wiarus jest chory. Zaden normalny
              emigrant nie spedza tyle czasu ile on wyczytujac wszystko na temat Polski po to
              zeby znalezc i dostawac orgazmu gdy cos sie pierdoli albo jest nie tak jak powinno.
              Facet jest psychiczny. Nieszczesliwy czlowieczek.
              • Gość: Kagan Re: WIARUS ... EMIGRACYJNA IP: *.lib.unimelb.edu.au 26.07.04, 08:54
                A wiec pzowolcie "wiarusowi" sie wyladowywac na tym forum. Ja mu wrecz podsuwam
                tematy, aby mogl mnie atakowac wirtualnie, bo inaczej zwyczajem australijskim
                zabarykadowalby sie w realu z zakaladnikami, a pozniej zastrzelil... sad
            • Gość: Дедовщина Biedny analfabeto - jeśli nie rozumiesz, to się ni IP: *.dyn.optonline.net 24.07.04, 00:56
              Biedny analfabeto - jeśli nie rozumiesz, to się nie wysilaj, bo dostaniesz
              zadyszki. Zdradza cię ortografia na poziomie szeregowca Wojsk Łączności z
              Polonią. Podobają mi się jednakowoż twe wtręty w rodzimym języku tj. "nie
              panimajesz robaku". Добро пожаловать на форум.

              Если ты такой умный, то скажи че нибудь. Мы ж не виноваты что некоторые
              личности игнорируют существование этого а если не нравится что мы пишем, так не
              читай! Не для тебя и твоего склада ума...

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=14372324&a=14377733
              • polgebek Re: Biedny analfabeto - jeśli nie rozumiesz, to s 24.07.04, 02:56
                Gość portalu: Дедовщина napisał(a):

                A Ty russkij pacziemu zdies? ?????????
                • Gość: Дедовщина Re: Biedny analfabeto - jeśli nie rozumiesz, to s IP: *.dyn.optonline.net 24.07.04, 09:03
                  А почему в Польше понятие общественной справедливости вызывает смех?
          • Gość: Kagan Re: Ja, frustrat IP: *.lib.unimelb.edu.au 26.07.04, 08:52
            Jako formalnie obywatel australijski, nie potrzebuje wizy, aby pojechac do US
            of A jako turysta... Zazdroscisz?
        • stary_ormowiec Co slychac ze skrinszotem? 24.07.04, 00:39
          Dlaczego Bruxel was olal sikiem lobowym wiarus?
          • lulu13 coraz gorzej w kraju Aborygenow !! 24.07.04, 08:43
            podobno juz ustawiaja sie kolejki w Sydney pod ambasada USA,podobnie jak na
            Pieknej w Warszawie !!,czekajac na przyznanie vis na wyjazd do USA, - ostatnia
            nadzieja w dostaniu pracy to USA.
            • Gość: Antypod Re: coraz gorzej w kraju Aborygenow !! IP: *.nsw.bigpond.net.au 24.07.04, 09:45
              sluchaj looloo, nawet ci z Woolloomoolloo nie chca tam jechac!!-((
        • Gość: Kagan Re: Ja, frustrat IP: *.lib.unimelb.edu.au 26.07.04, 08:50
          Panie Rygielski vel Wiarus! A ladnie to tak szkalowac Ojczyzne i Rodakow, bedac
          szefem tutejszej Polonii?
          • prawdziwystarywiarus Re: Ja, frustrat 26.07.04, 15:04
            Dobry Panie Boże, dzięki ci za dwa oceany, jakie mnie dzielą od nieudaczników,
            zawsze gotowych wszystkim wytłumaczyć, że tak mi tu źle na antypodach, że już
            wytrzymać nie mogę, choć mnie samemu nic o tym nie wiadomo.

            Dzięki Ci również, o dobry Panie, za akt olśnienia, czyli iluminacji, jaki
            zesłałeś na mnie przeszło dwadzieścia lat temu, gdy dane mi było zrozumieć, że
            przypadek polskiego charakteru narodowego jest beznadziejny.

            W następstwie natchnienia, jakie mi zesłałeś, o dobry Panie, zdecydowałem
            umieścić między sobą a większością reprezentantów tego charakteru wspomniane
            już wcześniej dwa oceany. Niedługo minie ćwierć wieku od pamiętnej chwili
            olśnienia, a nigdy jeszcze nie przyszło mi żałować. Przeciwnie, ani dzień mi
            nie mija, bym ci nie podziękował gorąco za Twoją nadprzyrodzoną madrość, o
            mądry i dobry Panie.

            Dlatego tylko za dwa oceany się udałem, ze dalej jechać już nie można było,
            gdyż kontynuując swoją podróż zacząłbym się znowu zbliżać do siedliska
            umysłowej zarazy z drugiej strony.

            Dzięki ci także, o Panie, żeś natchnął kolejnych prezydentów Stanów
            Zjednoczonych, premierów Kanady i premierów Australii wolą polityczną
            utrzymywania restrykcyjnych systemów wizowych - koniecznych, z punktu widzenia
            epidemiologii psychiatrycznej oraz interesu publicznego, dla zapobieżenia
            szerszemu rozpełzaniu się miałkości, małosci, zawiści i ogólnego plugastwa
            umysłowego niektórych rodaków moich poza granice Rzeczypospolitej Polskiej.

            Amen.
            • tlenricana Re: Ja, frustrat 29.07.04, 22:58
              Hej,tam za dwoma oceanami.Czy tylko tyle,co tu,czyta się o Polsce.Zapraszam na
              fora www.zdrowie.med.pl ,yu poznać można co nas boli.A 'Ja,Frustrat - pasuje do
              prawdziwystarywiarus jak ulał.Ino Kędy Un siE,Taki ulungł.Bo w Polsce chyba
              nie.A po tej iluminacji,pewnie świecisz,jak Robaczek świętojański.Warto
              sprawdzić po ćmoku,żeby zarazy nie rozprzestrzeniać.Bo jak czyta się,to to nie
              do wyleczenia.Chyba że moczyć w dwóch oceanach - ino na roz.I kłopot.Antypody.
              • Gość: Mikołaj Bronnikow Naucz się wpierw stukać w klawiaturę lub w główkę IP: *.dyn.optonline.net 29.07.04, 23:10
                Re: Zachowanie zdrowia - ĆWICZENIA wyobrażeniowe:
                Autor: tlenricana
                Data: 28.07.2004 09:51
                -----------------------
                Witam Ada.Piszę coś więcej.To zbiór ćwiczeń wg.Greralda Epstein /psychiatria-
                Nowy Jork,Centrum Medyczne Mt.Sinai/,wg.Mikołaja Bronnikowa /psychologia -
                Kijów,Instytut Rozwoju Umysłu /.TO ćwiczenia "klinicznie"dopuszczone do
                leczenia,czyli sprawdzone w leczeniu medycznym i stosowane.Wyobrażenia,czy inne
                określenia,to system pozytywnych przekonań,który pozwala człowiekowi wybrać
                życie.Jeśli dano nam taką możliwość zdrowienia,dlaczego nie skorzystać z
                niej.Oczywiście,że "dobrodziejów","uzdrowicieli"na świecie na "pęczki".TU
                wybór.Bezpiecznie jest spojrzeć w siebie.Trzeba być realistą.Jednocześnie
                rozróżniać funkcje mózgu - myśli,od manipulacji dla zarobku a niej daj Boże
                dla"usidlenia"-dla pozyskania robota.Tyle.Energii,radości i właściwych wyborów.
          • Gość: lolek Re: Ja, frustrat IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 27.07.04, 08:17
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > Panie Rygielski vel Wiarus! A ladnie to tak szkalowac Ojczyzne i Rodakow, bedac
            >
            > szefem tutejszej Polonii?

            czesto to sie zdarza zydom ex obywatelom Polski. Znaja nasz jezyk wiec moga nas
            opluwac po Polsku wcielajac sie w polskie szaty.
            Stary Wirus jest tego przykladem.
          • Gość: Kagan Re: Ja, frustrat IP: *.lib.unimelb.edu.au 30.07.04, 09:42
            No i co Rygielski & Jaworski?
    • Gość: Antypod Australijska POLonia to najlepsza polONIa swiata IP: *.nsw.bigpond.net.au 24.07.04, 09:37
      najlepiej wyksztalcona i jednoczesnie nie dajaca soba poniewierac.. widac to na
      tym forum GW... mamy konieczny potencjal, zeby w kazdej chwili wymienic
      michcika i acidowskiego, a to z merytorycznego punktu widzenia jest wrecz
      wskazane!!
      • Gość: Диаспора Polska dwóch Polsk IP: *.dyn.optonline.net 24.07.04, 10:21
        uczestnicy publicznych debat jedynie udają, że chcą się do czegoś nawzajem przekonać.

        Co zatem polski dyskurs ma w ogóle wspólnego z wymianą opinii? Niewiele więcej
        ponad sztuczną, lecz wygodną dla większości publicznych aktorów fasadę.
        Charakterystyczne jest to, że dotyczy to również środowisk ideowo sobie
        nieodległych – wystarczyć wspomnieć ostatnie spory publicystów Gazety Wyborczej
        i Znaku wokół wydania Polskiego kształtu dialogu Tischnera, czy zupełne
        pomijanie się milczeniem przez ludzi związanych z Res Publicą nową i Gazetą
        Wyborczą od czasu wyjątkowo bojowej wymiany myśli miedzy Markiem Beylinem a
        Marcinem Królem i Pawłem Śpiewakiem (grudzień 2000), kiedy to znani i
        utytułowani autorzy zarzucali sobie awantury w maglu, odmawiali sobie miana
        polemisty, a nawet grozili karą prywatną i stosowną za przypisywanie drugiej
        stronie antysemickich wypowiedzi. Niezgoda ma w Polsce charakter programowy i
        aprioryczny. Mało tego, jest wręcz najistotniejszym budulcem dla wielu
        środowisk, intelektualnych i politycznych. Manifestowanie fundamentalnej
        niezgody z czerwonym lub czarnym stało się znakiem rozpoznawczym wielu
        ugrupowań. Bywało nawet, że rozprawiano o Polsce dwóch Polsk.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka