Dodaj do ulubionych

SZYSZKA dziękuje!

IP: *.atol.com.pl 22.03.02, 12:05
No cóż, chyba czas skończyć ten wątek, bo zaczyna się przeradzać w potyczki
słowne. Chciałam uzyskać pare informacji i jakichś doswiadczeń i dostałam, i
za nie bardzo dziękuję. Przykro mi tylko z powodu tych przesłuchań,
złośliwości i komentarzy. Były naprawdę zupełnie niepotrzebne. Nie prosiłam
nikogo o komentarz do mojego życia, tylko o informacje, co należy zrobić jeśli
się chce wyjechac za granicę.
Nie wiem jaką decyzję podejmę, muszę to teraz wszystko przemyśleć, popytać
gdzie trzeba, ale jakakolwiek ona będzie, będzie moja i nie zamierzam się bić
w piersi.
Jeszcze raz bardzo dziekuję za odpowiedzi i pozdrawiam(złośliwych także).

Szyszka
Obserwuj wątek
    • Gość: izabelsk Re: SZYSZKA dziękuje! IP: *.uk.fid-intl.com 22.03.02, 12:13
      Chciałam uzyskać pare informacji i jakichś doswiadczeń i dostałam, i
      > za nie bardzo dziękuję. Przykro mi tylko z powodu tych przesłuchań,
      > złośliwości i komentarzy. Były naprawdę zupełnie niepotrzebne. Nie prosiłam
      > nikogo o komentarz do mojego życia, tylko o informacje, co należy zrobić jeśli
      > się chce wyjechac za granicę.

      Czytalam z uwaga poprzedni watek i zgadzam sie z toba, ze niektorzy ludzie myla
      pojecia.
      Ty prosisz o jedno a im sie wydaje, ze chcesz cos innego.
      To chyba nasza narodowa cecha zwiazana z "Ja i tak wiem lepiej" cecha, ktorej
      nazwy zapomnialam jesli takowa istnieje.
      Nie przejmuj sie tymi osobami, bo oni i tak nie wiedza, ze robia ludzim krzywde
      swoimi nie na miejscu komentarzami.

      Trzymaj sie

      izabelski
      • Gość: Pola Re: SZYSZKA dziękuje! IP: *.extern.kun.nl 22.03.02, 16:49
        Hej Szyszka,

        Ja nie doradzalam Ci, sama podejmiesz decyzje i
        jakakolwiek ona bedzie - zycze powodzenia smile
        Trzymaj sie!
        Pola
        • Gość: narval Re: SZYSZKA dziękuje! IP: *.abo.wanadoo.fr 22.03.02, 20:10
          Witaj Szyszka, moj wklad w tamten temat byl zaden, ale sledzilam dorady,
          ostrzezenia, docinki itd. Poniewaz juz ta mrzonka wyjazdu, zaczela Ci chodzic
          po glowie, ciezko bedzie nie myslec o tym. Jedna rzecz, ktora mnie szokuje,
          to, iz na slepo z malymi dzieciakami chcecie podjac sie tulaczki. Jesli juz
          chcecie posmakowac "zachodu", a nie macie mozliwosci legalnej emigracji,
          sugerowalabym najpierw wyjazd jednego z Was. Zapoznanie sie z miejscem (nie
          wiem, gdzie chcielibyscie sie osiedlic), zapoznac ze srodowiskiem, praca,
          ludzmi. Mam tez dzieciaki i naprawde nie potrafilabym wplatac ich w
          te "wielka" niewiadoma rodzicow.
          Coz nie tylko Wy chcecie zakosztowac innego zycia, z pewnoscia slyszalas o
          statku z 1000 Kurdow oczekujacych na Morzu Srodziemnym; prawda jest taka, ze
          we Fr. pomoc bedzie dla nich, a nie dla ludzi z Europy Centralnej; takze na
          pomoc ze strony panstwa zach. nie bedziecie mogli liczyc!
          Ciezka masz decyzje, gdyz ja sama nie znalazlam odpowiedzi na pytanie, co
          zrobilabym w Twojej sytuacji! Jedno pewne, dzieciakow nie skazalabym na
          niepewnosc!
          • aniutek Re: SZYSZKA dzie˛kuje! 23.03.02, 00:59
            szyszko, zycze Ci powodzenia i zaluje bardzo, ze nie chcesz przyjac mojej
            wyciagnietej do Ciebie reki, czasem tak jest, ze zupelnie obcy ludzie chca
            pomoc nie oczekujac NIC w zamian.
            pozdrawiam,
            aniutek
            • Gość: szyszka Re: Do Aniutka!!!! IP: *.atol.com.pl 23.03.02, 01:10
              Aniutek, przepraszam, ale muszę sobie założyć nowe konto. Jutro postaram się
              to zrobić i zaraz napiszę. Troche zdenerwowały mnie te "rozmowy" i nie miałam
              ochoty wogóle już pisać.Powinnam wcześniej Ci to napisać. Faktycznie wyszło,
              ze Cię ignoruję. Jeszcze raz przepraszam, dziekuję za chęć pomocy i obiecuję,
              że się odezwę.

              Pozdrawiam
              • Gość: Mirka a ja zachecam... IP: *.oc.oc.cox.net 23.03.02, 06:24
                Tez czytalam , nie biorac udzialu w doradzaniu i mialam tzw.mieszane uczucia.
                Teraz pozwol, ze podziele sie z Toba pewna osobista impresja.

                Jestem od paru ladnych lat w Kaliforni.
                Przygladam sie ludziom wokol z dosc wygodnego miejsca.Nie musze walczyc o
                byt.
                Ale nie zawsze tak bylo - mysle o moim zyciu w Polsce. Nie przymieralam glodem,
                co prawda, ale zycie moje bylo malo atrakcyjne.

                Dzisiaj, patrzac wstecz, czesto zaluje, ze nie zdecydowalam sie na przyjazd
                tutaj pare lat wczesniej. Stracilam szanse, ktorej ze wzgledu na mijajacy czas
                juz nie mozna wykorzystac.
                Teraz moje dzieci sa prawie dorosle. Czesto sobie mysle, ze moj brak
                zdecydowania zawazyl negatywnie na ich losie. Tutaj mialyby nieporownanie
                lepszy start i mozliwosci, w porownaniu do tego, co otrzymaly w Polsce. Balam
                sie nieznanego, ryzyko wydawalo mi sie zbyt duze.

                Coz, jesli moglabym dzis cofnac czas, nie wahalabym sie.

                Moim zdaniem, wlasnie dlatego,ze masz dzieci,powinnas sie zdecydowac.
                Obserwuje biednych Latynosow,takich, co to swiezo przekroczyli granice, ktorzy
                za kilkaset $$ kupuja starego pick-up'a i zaczynaja sprzatac ogrody. Za pare
                tygodni maja juz swoich pracownikow!

                Ich dzieci(jak i wszystkie inne) ponizej 18 roku zycia maja darmowa /i
                obowiazkowa/ szkole, bez wzgledu na legalnosc pobytu. Podobnie z ochrona
                zdrowia. Takie jest prawo w tym stanie.
                Podobnie z nauka jezyka dla doroslych. Jest ZA DARMO i mozna sie uczyc od
                rana do nocy, wg uznania, mozliwosci i ochoty! Tez nikt nie zwaza na waznosc
                wizy czy paszportu.

                Z czasem wszystko sie reguluje, normuje, praca,poczatkowo dosc licha z czasem
                zmienia sie na lepsza, dzieci sie na ogol swietnie adaptuja, bo swiat jest im
                przyjazny.Bywa, ze koncza dobre studia, robia swoje kariery.

                Nie odwazylabym sie doradzac Ci wyjazdu, bo byc moze nie znam ciemnej strony
                emigracyjnego losu. Pisze o tym, co widze i z czym sie czesto stykam.

                A tak na marginesie, nie przypuszczam, zeby dwoje dobrze wyedukowanych
                Europejczykow z dwojgiem podrosnietych dzieci mialo wieksze problemy
                adaptacyjne anizeli (czesto) polanalfabeci z peruwianskich wiosek.

                Wez pod uwage, ze wiekszosc uczestnikow tego forum, zaczynala od zera.(Troche
                nie rozumiem jednak, dlaczego sa tak malo zyczliwi...)
                Odwagi!
                • Gość: Senin Re: a ja zachecam... IP: *.prem.tmns.net.au 23.03.02, 09:03
                  Mirka napisala:
                  >Wez pod uwage, ze wiekszosc uczestnikow tego forum, zaczynala od zera.(Troche
                  nie rozumiem jednak, dlaczego sa tak malo
                  zyczliwi...)


                  Ja rozumiem, dlaczego. Spojrz tylko na te aroganckie komentarze, tokowanie,
                  pawie piorka i inne typu " hej , ja panisko jestem a ty z Jackowa...". Sporo tu
                  tego.
                  Nikt sie tu nie chce obnazac, bo niektorzy moze po prostu sie boja, ze zostana
                  wysmiani, potraktowani protekcjonalnie, ponizeni. Anonimowosc nie jest wcale
                  tarcza na takie zwyczajne ludzkie odczucia.
                  Ja znam takich, ktorym sie udalo. Od poczatku. Po dwoch latach praca w swoim
                  zawodzie na dobrym stanowisku, szybki awans. A przyjechali przeciez
                  sponsorowani przez najblizsza rodzine, bez kontraktow, zapewnien o pracy itd.
                  No ale cos, za cos. Te 50 tys. z marszu zaczelo oznaczac, ze nie bardzo juz
                  chca sie przyznawac do sponsorujacej ich rodziny:... "...,bo wiesz ona
                  (siostra) jest biedna" i "... ja nigdy nie kupawalam "home Brand" nawet na
                  zapomodze" I inne tego typu glupoty.
                  Przyznawac sie do trudnych chwil jest glupio. W kompetytywnym czesto
                  srodowisku Polonii poddaje to bowiem w watpliwosc nasza "wartosc", psuje
                  nasz "image", gdyz sukces na emigracji ma swoje stereotypy. To musi byc
                  albo "swietny fahowiec" albo "przedsiebiorczy.. ,cos tam, biznesmen"
                  albo "dobrze ustawiony tubylec za meza". Cala reszta do jednego wora :
                  sprzataczki, slusarze, sklepowe, ciecie...
                  Jak wiadomo, okreslenia te wypowiadane sa w trybie obrazliwym.
                  Swoja droga ciekawe, ze gdy czytam po polsku: "azjata" "sprzataczka" "gotuj
                  obiadki" to zwykle maja one peioratywna, gleboko obrazliwa konotacje.
                  Wiekszosc wiec na tym forum dodaje sobie troche tego, troche tamtego. ale...
                  bedac z gruntu ludzmi uczciwymi, i chyba(zyczliwymi) nie moga napisac jak jest
                  naprawde w poczatkach emigracji. Wola Cie wiec ochlodzic. A zatem jesli masz,
                  to co tu nazywaja "guts", to emigruj. Zycze Ci, by poszlo jak najlepiej, ale
                  nie licz na to za bardzo. Ja tez, z dyplomem itd zaczynalam od szycia ciuchow.
                  Moje szczescie, ze rozwinelo sie to w niezly biznes, ale wole nie pamietac
                  chwil zwatpienia.

                  To takich pare refleksji.
                  Wszystko jednak zalezy od Ciebie. Nie licz na "latwo", bo to szansa jedna na
                  sto.

                  Pozdrawiam, Zycze duzo szczescia,
                  Senin
                  • Gość: Lenin Nie na krzywy ryj ... a co? IP: *.netcom.ca 23.03.02, 15:08
                    Senin, czemu od razu Jackowo? To jest naprawde polska dzielnica i tak sie
                    nalezy do niej odnosic, z naleznym jej szacunkiem i czcia. Polackom o takiej
                    mentalnosci jak Ty, po prostu brakuje dialektyki. Wszystko musi byc albo
                    biale, albo czarne. A moze cos jest szare, na ten przyklad? Ja tam bym
                    doradzil tej Szyszce sprawdzic pasek jej meza. Zeby miec trzy i pol kawalka
                    brutto, a przynosic "na reke" tylko 1,200 to jest troche dziwne, nie Senin? No
                    ale w Opolu tez maja wiele agencji i chlop w tej rozpaczy tez chyba zaczal
                    szukac ukojenia. Od razu przypomina misie taka Beatka z Coloseum na
                    Ochocie, super bylo! Nawet jak teraz pomysle, ze ktos inny ja "kole" to az
                    mnie strzyka w "kregoslupie". No ale do rzeczy: wszyscy tylko Szyszka zrob to
                    kochana, nie rob tego, po co Ci to? Az mnie dziw bierze, ze nikt jej nie
                    doradzi, zeby sobie tez jakiejs "rozrywki" poszukala! Ale tacy sa Polacy.
                    Ciekaw jestem, czy odda panstwu pieniadze za studia?
                  • Gość: A27 Re: chlodnym okiem IP: *.proxy.aol.com 23.03.02, 16:31
                    Droga szyszko,
                    Olej posty nieprzyjemne, ale wobec tych optymistycznych tez zachowaj
                    trzezowosc. W tej chwili nie radzilabym Ci emigrowac, bo recesja nie ulatwia
                    zycia za granica. Poczekaj na lepsza sytacje ekonomiczna na rynku swiatwym.

                    Troche mi sie tez nie chce wierzyc by w opolskim nie potrzeba bylo polonistek.
                    Ja pochodze z Malopolski i wiem, ze tam nadal zatrudniaja nauczycieli od
                    polskiego, angielskiego, informatyki. Mowisz o laczeniu kilku przedmiotow.
                    Czy Ty naprzyklad nie moglabys jednoczesnie polonistka i
                    psychologiem/pedagogiem szkolnym? Poza tym, na pewno wiele dzieciakow w
                    opolskim potrzebuje korkow z angielskiego, polskiego i innych przedmiotow. Im
                    blizesz matury tym lepsza szansa by zrobic. (Hint Hint!!!)

                    Do tego wszystkiego masz talent artystyczny, ktory mozesz zamienic w
                    pieniazki. Moze znajdz kogos za granica, kto chcialby sprzedawac Twoje wyroby.

                    Ja ABSOLUTNIE nie mowie Ci zeby NIE Emigrowac. Mowie tylko, zeby w TERAZ NIE
                    JEST NAjlepszy moment na wyjazd. Owszem im sie jest mlodszym tym latwiej, ale
                    zapewniam Cie, ze w Stanch nikt nie pyta o Twoj wiek i innych zachodnich
                    krajach gdy chcesz podjac prace, tylko o Twoje kwalifikacje. Dzieci natomiast
                    jezeli znac beda jezyk kraju, do ktorego sie przeniesiecie dadza sobie w szkole
                    rade. Moj kumpel wyjecal do USA po trzeciej liceum. Skonczyl high school w
                    USA, dostal sie do wspanialego college'u i ze szkoly zwerbowali go do super
                    pracy. Ja mysle, ze sukces dzieci nie jest determinowany tym gdzie beda
                    chodzic do szkoly podstawowej. Dopiero koniec szkola srednia jest takim
                    momentem, ktory determinuje przyszly sukces edukacyjny czy zawodowy.
                    • Gość: Kartofel Pol zartem, pol serio ... IP: *.netcom.ca 23.03.02, 17:06
                      Wielu nauczycieli naprawde potrzebuja na calym swiecie. Niedawno
                      potrzebowali nauczycielki w Kazachstanie (obok autobanu A-27). Jest tam
                      wielu Polakow, ktorzy nawet zapominaja jak sie modlic po polsku i panuje
                      tam ogolnie prawdziwa desperka.
                      Z drugiej strony wielu ludzi z Opola to potomkowie foldzdojczy lecz czasem
                      o tym sami nic nie wiedza. Tak jak ten 63-letni listonosz nie wiedzial, ze
                      jego ojciec umarl w Stanach (swiec Panie nad jego dusza!). Konsulat
                      BRD we Wroclawiu zna nie takie przypadki, wystarczy tylko wejsc na ich
                      strone. No ale do tego trzeba miec czas i komputer. Troche zdrowego
                      rozsadku tez nie zawadzi!
                    • pajacyk2 Re: chlodnym okiem 23.03.02, 17:50
                      Niestety A27 bredzisz, od poczatku do konca Twoja wypowiedz jest bez sensu i
                      nieprawdziwa. Wytlumaczylbym Ci to w kilku zdaniach ale mi sie nie chce.
                      Wroc do watku kulinarnego, a najlepiej do szkoly.

                      z wyrazami sacunku
                      pan pajacyk
                      • Gość: A27 Re: chlodnym okiem-do pajacyka IP: *.proxy.aol.com 23.03.02, 21:15
                        Wiesz co, Tobie szkola bardziej potrzebna niz mnie.
                        Nie bredze - przedstawilam tylko moj punkt widzenia. Z tego co wiem na tym
                        forum nie ma prawd OBIEKTYWNYCH tylko subiektywne opinie.
                        A Ty pajacyku kim u diabla jestes, zes taki madry?
    • optymistka Re: a ja zachęcam..............Mirka 23.03.02, 17:07

      Ślicznie, pozytywnie napisałaś, ale Ty chyba wyjechałaś legalnie ?!
      Pozdr.
    • Gość: born2die Re: SZYSZKA dziękuje! IP: *.dip.t-dialin.net 24.03.02, 08:31
      jak widzisz Polonia to najczesciej chamstwo,
      nie licz na nikogo i nie oczekuj pomocy,
      tylko ci noge podstawia jak beda mogli.
      ale co ja mowie, jestes psychologiem...
    • jjarm Re: SZYSZKA dziękuje! 24.03.02, 13:40
      Gość portalu: szyszka napisał(a):
      > No cóż, chyba czas skończyć ten wątek,

      Witaj,
      Przyznam ze przeczytalem uwaznie wszystkie posty zwiazane z Twoim/Waszym ew.
      wyjazdem....przykro mi bardzo ze pojawily sie te wypowiedzi RODAKOW tak obrazliwe
      i bezczelne, jednoczesnie dziekuje Wszystkim Tym ktorzy wniesli konstruktywne
      uwagi i rady w temacie.

      Szyszko, jestemy na podobnym etapie, tzn. nie wdajac sie w szczegoly - juz
      podjelismy decyzje.
      Zycze powodzenia
    • emme SZYSZKA ..... 24.03.02, 17:48
      szyszko napisz do mnie, prosze, mamy podobny problem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka