konformista
01.04.02, 11:11
Antysemicka Francja?
Minionej nocy w Marsylii we Francji spłonęła synagoga. Sprawcy są nieznani.
Środowiska żydowskie we Francji mówią o wzrastającym w kraju antysemityzmie.
Pożar wybuchł w kilku miejscach na raz. Jest to kolejny atak na obiekty
żydowskie we Francji w ciągu ostatnich kilku dni.
W sobotę wandale wjechali dwoma samochodami terenowymi do synagogi w Lyonie i
usiłowali tam wzniecić pożar. W niedzielę niezidentyfikowany sprawca ostrzelał
w Tuluzie sklep rzeźnika z koszernym mięsem. Także w niedzielę podpalono
wejście do synagogi w Strasburgu. Przywódcy francuskich środowisk żydowskich
wzywają władze do ochrony żydowskich instytucji. Twierdzą, że atmosfera
zaczyna przypominać tę, jaka poprzedzała "Kryształową noc", kiedy to w
hitlerowskich Niemczech 9 listopada 1938 roku miały miejsce liczne
antyżydowskie incydenty i pogromy. Przywódcy izraelscy, w tym premier Ariel
Szaron, twierdzą, że we Francji wzrasta tolerowany przez władze antysemityzm.
Władze francuskie są zdania, że ataki są dziełem mieszkających we Francji
muzułmanów z północy Afryki i należy je bezpośrednio wiązać z konfliktem
palestyńsko-izraelskim.
ONET