Dodaj do ulubionych

KTO TY JESTEŚ - POLAK MAŁY

IP: *.clover.com.au 04.04.02, 15:44
KTO TY JESTEŚ - POLAK MAŁY
sztuka w jednym akcie

Wystepuja:

- Bolko Jerzy Skowron, obywatel USA;

- Dwoch muskularnych, krotko ostrzyzonych panow, nienagannie odzianych w
jednakowe szare garnitury z kamizelka, jednakowe biale koszule i jednakowe
krawaty: Al, troche starszy, i Bill, troche mlodszy.


===================

Pokoj biurowy, biurko, przy biurku dwoch muskularnych, krotko ostrzyzonych
panow, przed biurkiem krzeslo dla petenta. Na biurku dwie duze sterty
tekturowych teczek z aktami i komputer. Z boku kosz na smieci. Na scianie
portret prezydenta George W. Busha. W kacie flaga amerykanska obrebiona zlotymi
fredzlami. Al popija od czasu do czasu kawe ze stojacego na biurku kubka, Bill
zuje gume.


Al (oglada paszport Skowrona, oddaje paszport, wertuje teczke): "Panie Skowron,
czy oprocz panskiego paszportu amerykanskiego posiada pan jakiekolwiek
dokumenty osobiste wydane przez wladze panstw obcych?"

Bolko Jerzy: "Tak, posiadam Karte Polaka"

Al: "Ma pan ta karte ze soba?

Bolko Jerzy: "Nie, zreszta samych kart jako takich jeszcze nie zrobili, mam
tylko list z Konsulatu. Karta Polaka to jest takie cokolwiek metaforyczne
wyroznienie"

Al: " Aha, metaforyczne. A do czego pana ta metaforyczna karta upowaznia?"

Bolko Jerzy: "Karta Polaka daje mi pewne przywileje w podrózach do Polski i
podczas pobytu w Polsce"

Bill (przestaje zuc gume): "Gdzie?"

Bolko Jerzy: "W Polsce."

Al (lagodnie): "To jest w Europie Wschodniej, nieprawdaz?"

Bolko Jerzy: "Istotnie. Wlasciwie w Srodkowej, a dokladniej to miedzy Niemcami
a Rosja. Od jakiegos czasu Polska jest czlonkiem NATO. Prezydent Bush byl tam
niedawno z wizyta"

Al: "Srodkowa, Wschodnia, jeden diabel. W kazdym razie niedaleko Rosji. Pewnie
pan czytal niedawno w gazetach o sprawie Hanssena, tego goscia od nas, co to
pracowal dla Rosjan od 1985 roku. Szokujace. Moj ojciec, zanim poszedl na
emeryture, pracowal w tym samym wydziale co tamten, nawet go czasami widywal.
Nigdy bym nie pomyslal ze to mozliwe, zeby facet na takim wysokim stanowisku
zdradzil, no ale w koncu Ames z CIA zrobil to samo. Ames dostal dozywocie, mam
nadzieje, ze Hanssen dostanie czap?, ostatnio s?dy sie nie patyczkuja, i bardzo
dobrze."

Bolko Jerzy: "Wyrazy wspólczucia"

Al: "Dziekuje. Ale my tu gadu, gadu, a czas ucieka. Wracajmy do tematu. Czy ta
panska Karta Polaka jest dostepna wszystkim obywatelom amerykanskim?"

Bolko Jerzy: "Nie, ta karte przyznaje rzad polski wedle swego uznania"

Bill: "A co pan musi zrobic dla rzadu polskiego w zamian za te przywileje?"

Al: (kopie Billa w kostke)

Bolko Jerzy: "Nic nie musze zrobic."

Al (lekko zirytowany): "Bill, poczekaj, nie wyrywaj sie. Pan Skowron zapewne
nie zrozumial pytania. Panie Skowron, przepraszam za zapalczywosc kolegi. Bill
pracuje u nas od niedawna, na uniwersytecie byl futbolista i jeszcze sie nie
przestawil, lubi znienacka dokopac. Szkoda, ze go pan nie widzial na boisku dwa
lata temu, powiadam panu, co za talent!"

Bolko Jerzy: "Nie szkodzi, ja sie nie gniewam."

Al: "No dobrze, do rzeczy. Przypominam, ze pan zeznaje pod przysiega. Powtarzam
pytanie (powtarza dobitnie, wolniej i glosniej): co pan musi zrobic dla rzadu
polskiego w zamian za te przywileje?"

Bolko Jerzy: "Nic nie musze robic. Rzad polski, ktory przyznal mi Karte Polaka,
daje w ten sposob wyraz swojemu uznaniu dla roli, jaka odgrywaja w swiecie
emigranci z Polski, ale w zamian niczego ode mnie nie wymaga ani nie oczekuje."

Al (cierpliwie): "Rozumiem. (notuje) Niczego nie wymaga. Byc moze, ale po tych
niedawnych aferach szpiegowskich rzad USA nie moze sobie pozwolic na ryzyko, ze
kiedys w przyszlosci polski rzad zacznie od pana wymagac albo oczekiwac. Do
czasu wyjasnienia, do czego sluzy ta dziwna karta, zostaje pan zawieszony w
dostepie do materialow objetych tajemnica panstwowa. Panski login?

Bolko Jerzy: "skowr80". (literuje) S-K-O-W-R-osiem-zero. To na pamiatke
Sierpnia 1980.

Al: "Panskie haslo?"

Bolko Jerzy: "Przeciez hasla nie wolno mi nikomu podawac."

Al: "Bardzo dobrze, prawidlowa odpowiedz, ale ja to i tak zaraz sprawdze (stuka
w klawiature). O, juz mam - "stocznia". To cos znaczy?"

Bolko Jerzy: "Tak, to jest miejsce, gdzie sie w sierpniu 80 zaczelo."

Al (wystukuje cos na klawiaturze komputera i energicznie naciska klawisz
ENTER): "Tak, tak, slyszalem: Walesa i ten drugi, jak mu tam, Kisz, Kish… chyba
Kiszczak? Pan, znaczy, romantyk? Strasznie to wszystko dawno bylo, ale ostatnio
ogladalem cos na ten temat w telewizji, chyba jakas rocznica? Sierpien
sierpniem, a login do projektu tez pan ma na razie zawieszony. Poza tym login
powinien miec minimum osiem znakow, a panski mial tylko siedem, prosze o tym
pamietac na przyszlosc. Niech sie pan nie denerwuje, przeprowadzimy dochodzenie
i wszystko sie wyjasni. Powinno nam to zajac jakies dwana?cie do osiemnastu
miesiecy, ale pan rozumie, mamy kupe roboty i duzo zaleglosci, a pana trzeba
bedzie sprawdzac takze poza terytorium Stanow".

Bolko Jerzy (zdenerwowany): "Alez panowie, ja jestem szefem zespolu istotnego
dla calosci projektu! Na moim stanowisku nie mozna wykonywac obowiazkow
sluzbowych bez dostepu do materialow tajnych. Jak nie bede mogl pracowac, to
firma mnie przeciez zwolni! Nikt mi nie bedzie placil za nic przez 18 miesiecy,
az panowie ukoncza dochodzenie!"

Al (cierpliwie): "Przykro nam, ale firma jest prywatna. To tylko kontrakt, przy
ktorym pan do wczoraj pracowal, jest rzadowy. Natomiast rzad Stanow
Zjednoczonych podejmuje zupelnie zwyczajne, rutynowe srodki ostroznosci dla
zabezpieczenia poufnych informacji. Jako lojalny obywatel amerykanski, pan to
na pewno rozumie, robimy to rowniez i w panskim interesie. A do panskiego
zatrudnienia my nic nie mamy, to prywatna sprawa pomiedzy panem i panskim
pracodawca. Dziekujemy panu, ze zechcial sie pan do nas pofatygowac"

(robi jakas notatke w teczce, starannie ja zamyka i odklada na duza sterte z
lewej strony biurka)

Bill: (wstaje, wychodzi zza biurka, otwiera drzwi wyjscowe przed Bolkiem,
zaglada do poczekalni) "Nastepny!"

(wyjmuje paczke gumy do zucia, wybiera jedna, odwija, wsadza do ust, wracajac
do biurka papierek starannie wrzuca do kosza, siada na swoim miejscu, bierze
teczke z duzej sterty po prawej stronie biurka, otwiera i podaje Alowi)

Swiatla gasna, w ciemnosci narasta chór:

Chór (po polsku):

"Radosnym krokiem idziemy w sloneczny swiat, wznoszac o gory i czolo, i piesc;
w boj nas powioda zwyciestwo i mlodosc; przez rewolucje, o wolnosc wszystkich
ziem (bis)".

Chór (ta sam melodia, tekst przechodzi w rosyjski oryginal):

"Nam piesnia druzyt' i zyt' pomagajet Ona kak drug, i zawiot, i wiediot I tot,
kto s piesniej po zizni szagajet Tot nigdie i nikogda nie propadiot (bis)"

KURTYNA
Obserwuj wątek
    • drapieznik Stary, 04.04.02, 16:20
      ze tez musiales mi zepsuc humor a oprocz tego zaczalem sie nadmiernie pocic.

    • don2 Re: KTO TY JESTEŚ - POLAK MAŁY 04.04.02, 16:20

      Stary ,ja to wszystko rozumie,ale o co w tym chodzi ? ty w australii a
      sztuka z serii:Jak Iwan widzi amerykanca,Wyjasnij please
      • Gość: Stary Re: KTO TY JESTEŚ - POLAK MAŁY IP: *.clover.com.au 06.04.02, 12:44
        don2 napisał(a):

        >
        > Stary ,ja to wszystko rozumie,ale o co w tym chodzi ? ty w australii a
        > sztuka z serii:Jak Iwan widzi amerykanca,Wyjasnij please


        Historycznie rzecz biorac, knajpiarze byli mecenasami, a nie konsumentami
        literatury, ktora tworcy moga pisac taka, jaka chca. Nie musisz rozumiec,
        wystarczy, zeby ci sie podobalo albo nie.

        Czy dla ciebie ornitolog musi fruwac?
    • drapieznik Karta Polaka 04.04.02, 17:22
      "W mysl obowiazujacego prawa Rzeczypospolitej, stanowionego przez ta sama trupe
      cyrkowa, ktora nas teraz rozwesela Karta Polaka, osoba, ktora miala co najmniej
      jednego z rodziców albo dziadków z obywatelstwem polskim automatycznie posiada
      obywatelstwo polskie, chyba ze:
      a) sama sie zrzekla;

      b) drugi rodzic mial wylacznie obywatelstwo obce i formalnie zarejestrowano w
      ambasadzie polskiej zastrzezenie, ze oboje rodzice zgodnie wybieraja dla
      dziecka obywatelstwo obce, a polskiego sobie nie zycza, w nieprzekraczalnym
      terminie 3 miesiecy od daty urodzenia;

      c) obywatelstwo polskie zostalo takiej osobie odebrane przez wladze polskie w
      czasach, kiedy bylo to prawnie mozliwe.

      Zgodnie z polskim prawem administracyjnym, dla rozstrzygniecia kto jest, a kto
      nie jest obywatelem polskim, to nie petent ma przeprowadzic dowod negatywny, ze
      sie nigdy obywatelstwa nie zrzekal, i nigdy mu obywatelstwa nie odebrano, tylko
      panstwo ma ewentualnie przedstawic dowody, ze petent NIE JEST obywatelem
      polskim."


      No, ustawiac sie w kolejce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka