Dodaj do ulubionych

playgroups - za i przeciw

28.09.04, 22:21
Na razie jeszcze jestem w Polsce na wakacjach, ale tak myslalam, ze jak wroce
do Londynu, to moze bym sie na jakies playgoups wybrala? Moja mala bedzie juz
miala 8 miesiecy, wiec juz chyba mialaby tam co robic. (ja tym bardziej wink )
Ale - wlasnie naczytalam sie na edziecku o rotawirusie! I jestem przerazona.
No wiem, ze nie da sie dziecka pod kloszem trzymac. Ale jak pomysle o roznych
mozliwych chorobskach, ktore dzieci od siebie na wzajem lapia, to juz sama
nie wiem. Zwlaszcza, ze zima sie zbliza, a wiec pora taka przeziebieniowa. No
i ten roatawirus jakis paskudny. Cos mamy pisza, ze w Polsce szaleje
(Warszawa, Slask). A jak tam w UKju?
Mamy kochane, poradzcie. Czy lepiej czekac do wiosny (to i mala bedzie ciut
wieksza), czy jednak sie nie przejmowac i wybrac sie z mala na jakies zajecia
pozadomowe? Jakie jest wasze doswiadczenie w tej sprawie?
Pozdrawiam,
Gosia
Obserwuj wątek
    • poleczka2 Re: playgroups - za i przeciw 28.09.04, 22:25
      Nie wiem co to jest ten wirus ale my chodzimy na grupy zawsze, religijnie kilka
      razy w tygodniu. Czy śnieży czy pada, zawsze jesteśmy. Olek jeszcze nic od
      innych dzieci nie załapał a bawi się z nimi regularnie.
      • ina16 Re: playgroups - za i przeciw 28.09.04, 22:33
        moje dzieciaki chodza do zlobka od trzeciego miesiaca zycia i bardoz malo
        choruja (odpukac). Pewnie taka ich urodasmile A jak ktos ma pecha to dizecko
        wszedzie sie czyms zarazi. Nie zamykaj sie w domu (grupy sa nie tylko dla
        dzieci ale i dla rodzicow)!
    • jagienkaa Re: playgroups - za i przeciw 28.09.04, 22:33
      Szczerze to jestem zasmile
      Dominik bardzo lubi chodzic do playgroup, są tam inne zabawki, dzieci,
      przyzwyczaja się do innego otoczenia czy interakcji z innymi dziećmi. Swietne
      przygotowanie do pre-school.
      Oczywiście że czasem jakieś choróbska się przypętają ale co ma być to będzie
      hehesmile i szczerze mówiąc to dla Dominika (play)grupa była świetną zabawą i
      uwielbiał tam chodzić i nie chciałabym mu ograniczać horyzontów tylko dlatego
      że się MOŻE (ale nie musi) przypętać jakaś choroba.
      Dużo zależy czy Ty też chcesz partycypować w takiej grupie, bo można poznać
      nowe mamy (ale jeśli masz kompleks polskości czy języka to może być Ci
      niełatwo) i wymienić się doświadczeniami.
    • mgna Re: playgroups - za i przeciw 28.09.04, 23:32
      Gosiash,

      Najwazniejsze na pocztku: Rota virus moj synek dostal trzy razy, a ja zaraz po
      nim. Nie zycze tego nikomu! Zarazil sie za kazdym razem podczas zabawy z
      kolegami w Brewsters (Fun Factory? - jesli dobrze pamietam). Dwa razy
      wyladowalismy w szpitalu. Od tej pory mam nastepujace zasady i odpokac virus
      nie lapie sie nas juz:
      1) zanim dziecko "puscisz" do zabawy, sprawdz ze w danym miejscu nie wolno
      sporzywac jedzenia. I ze pracownicy i rodzice tego przestrzegaja.
      2.) Jesli wolno sporzywac jedzenie (to ja bym nie dala sie dziecku tam bawic)
      sprawdz ze niema wsrod zabawek czy kolorowych pileczek zadnych wyplutych
      cokiereczkow, udeczek od kurczaka itp
      3.) zaproszenia na urodziny czy zabawe w tego typu "indoor" placow zabaw,
      grzecznie odmawiam (jest tylko jedno sprawdzone, KidsKlub blisko mnie, bardzo
      czyste, jedzenia ani picia - oprocz wody ktora sami podaja - nie wolno
      sporzywac. Tam tylko chodzimy.)

      Jesli myslisz coreczke zapisac na playgroups typu muzyki, gimnastyki to smialo
      mozesz. Ja chodzilam z synkiem przez poltora roku i bardzo pozytywnie reagowal
      do "grania" na cymbalkach, pianinie itp Jednak jako chlopczyk (dziewczynki maja
      wiecej koncentracji, zauwazylam) jest wiercipietka i niemogl zawsze wysiedziec
      grzecznie w koleczku (a nauczycielka byla dosc surowa pod tym wzgledem). Wiec
      przerwalam tego typu lekcje, uzadzilam w domu pokoj do zabaw i sama ucze jego
      muzyki i rytmu. Jego koledzy i kolezanki nawet czasami do nas przylaczaja.

      Jesli chcesz mala zapisac na basen, to tez polecam, wiekszosc dzieci uwielbia
      wode. Frajdy coreczka bedzie miala co nie miara. Uwazaj tylko jak to na kazdym
      basenie z grzybica. Zawsze nos klapki i nie sadzaj malenkiej na kafelkach kiedy
      sie przebierasz.

      Zycze duzo zabawy smile Marzena
      • lucasa Re: playgroups - za i przeciw 29.09.04, 09:44
        my chodzilismy na spotkania od 6tyg Karolki,
        bardzo zywo reagowala na to co sie tam dzialo, mimo, ze wtedy to tylko lezala i
        sie gapila smile, a i ja poznalam troche mam z okolicy
        z tego okresu zostalo Karolice kilka melodii kotre zapamietala (jak "row row
        the boat") i czasami jest to piosenka ktorej uzywamy np w pociagu czy samolocie
        aby ja czyms zajac)
        skonczylo sie to dobre gdy poszlam do pracy sad

        a basen tez polecam!
        A
    • kingaolsz Re: playgroups - za i przeciw 29.09.04, 11:00
      O Playgrups nic nie wiem, bo nie chodze.
      Dopisuje sie tylko w kwestii rotawirusa. Mysmy to przeszli, najpierw Mlody
      potem Ja i rzeczywiscie nieprzyjemne bardzo, ale nie jest bardzo niebezpieczne,
      pod warunkiem ze dziecko dostaje duuuzo wody ( picia). Bo wtedy z dziecka sie
      leje kazda strona i z reguly nie chce jesc. Nasz nie chcial tez pic, ale
      podsuwalam mu non-stop chociaz po jednym lyku a poilam go mocniej noca jak sie
      budzil po smoka i wszystko bylo dobrze. Oczywiscie na pomoc lekarza nie moglam
      liczyc, ale na forumowe madre i doswiadczone mamy tak wink))))))

      Pozdrawiam
      Kinga
      • sugar_mami Re: playgroups - za i przeciw 29.09.04, 14:54
        Ja jestem absolutnie ZA. Z Danielkiem zaczelam chodzic do playgroups jak mial
        jakies 10 tygodni. Zaczelo sie od breastfeeding group,bo milam z nim na
        poczatku problemy. Maly nie byla ani razu chory poki siedzial na cycku smile Nie
        licze przeziebien, bo to normalka, ze sie je lapie. Pierwsze zreszta zlapal jak
        mial tydzien zycia od tatusia, ktory przywlekl bakcyla z pracy. Ano takie jest
        zycie wink

        Amelke zabralam do mojej breastfeeding gropu jak miala...2 dni. Dzis poszlam do
        grupy z Danielkiem i Amelcia -8 dni- dzielnie nam asystowala. Nie widze powodu,
        zeby z nia siedziec w domu. Dziecko urodzone w terminie jest gotowe do zycia, a
        karmione piersia dodatkowo zabezpieczone przed lapaniem chorobsk.

        Pozdrawiam
        Sugar
        • olenka12 Sugar, 03.10.04, 08:10
          A jak ty sie przemieszczasz? Autkiem, metrem, piechota? Ja wlasciwie nigdzie z
          malym nie chodze bo mam ogromny klopot z transportem. W poblizu niewielki wybor
          a dalej to czesto za daleko.
          • sugar_mami Re: Ola 03.10.04, 09:56
            Na piechotke do jakichs 3 kilometorw smile Tuz przed narodzinami Amelki kupilam
            podwojny wozek i teraz oprocz zgrabnego tyleczka wink wyrabiam sobie i bicepsy na
            rekach. Pchac to cos to nie lada sztuka smile
            Tak poza tym to moje playgroups sa bardzo blisko mnie - dwie 5 min od domu na
            piechotke, basen - 7 minut,reszta grup jakies 30 minut i babygym najdalej bo 50
            minut pod gorke wink)
            Jesli chodzi o weekendy to jezdzimy z mezem autkiem do dalszych parkow, animal
            farms etc.

            Jesli masz daleko do grup to ja polacalabym autobus. Nie wiem jak to sie ma do
            Australii, ale tu dojazd do takich pollokalnych miejsc jest znosny. Do centrum -
            makabra. No i oczywiscie jesli masz do dyspozycji samochod to sprawa bedzie
            latwiejsza, pod warunkiem, ze bedzie gdzie parkowac i Twoj Daniel nie bedzie
            urzadzal scen na tylnim siedzeniu...he he Moj lubi sie buntowac i taka jazda
            zmienia sie czesto w koszmar-ek...

            Pozdrawiam
            Sugar
            p.s A Wasze lokalne biblioteki nie urzadzaja zajec dla dzieci? U nas prawie
            kazda, osobiscie nie chodze, ale to tez jest opcja.
            • olenka12 Re: Ola 04.10.04, 00:44
              U nas jest tak:
              Basen - 40 minut piechota. Danielkowi sie nie podobalo. Mial wtedy 5 miesiecy a
              grupa byla zroznicowana wiekowo.
              Biblioteka - 50 min.
              Luteranski playgroup jakies 20 km. Podwozila mnie znajoma. Potem Daniel
              chorowal 3 miesiace i przestalam chodzic. Nie wiem dlaczego mamy zabieraja na
              takie spotkania chore dzieci?
              Autobusy jezdza srednio co 40 minut. Tylko bezposredni dojazd jest ok.
              Teraz szukam dla malego przedszkola bo powinnam wrocic na kurs angielskiego.
              Zobaczymy jak pojdzie.
              No i mysle o prawie jazdy bo bez autka ciezko.
    • gosiash Re: playgroups - za i przeciw 29.09.04, 21:44
      Dzieki Dziewczyny, teraz to mi tylko pozostaje rozejrzec sie po okolicy. Z
      Waszych postow wynika, ze dziecka nie ma co w domu trzymac. A i sama
      postanowilam sie z Anglia zaczac zaprzyjazniac wink, bo do tej pory to tak bylam
      jedna noga tu druga tam. Na szczescie ani z jezykiem nie mam problemow, ani
      niesmialoscia nie grzesze, wiec powinno byc dobrze.
      A tak swoja droga:
      Poleczka2 - czy ty przypadkiem juz nie rodzisz? smile
      Sugar - no Ciebie to podziwiam, bo wlasnie wydawalo mi sie, ze wczesniej
      pisalas, ze gdzies tam z dziecmi wchodzisz, ale sobie pomyslalam chyba nie
      mozliwe, przeciez Amelcia taaka jeszcze malutka. Pewnie z drugim dzieckiem
      troszke latwiej, ale i tak podziwiam za odwage i organizacje smile

      Jeszcze raz za wszystkie rady (rowniez te rotawirusowo-zatruciowe)wielkie
      dzieki.
      Gosia
      • poleczka2 Re: playgroups - za i przeciw 29.09.04, 22:22
        gosiash napisała:
        > Poleczka2 - czy ty przypadkiem juz nie rodzisz? smile

        Che, che. Ja bym chciała ale moje maleństwo na tę stronę brzucha się jakoś nie
        wybiera. Może jutro zostanie wykurzone po wizycie położnej.
        Dzięki za pamięć i naprawdę uważam, że playgroups są wyśmienite.
        • sugar_mami Re: playgroups - za i przeciw 03.10.04, 09:59
          No Poleczka ty to juz lada dzien....powodzienia i napisz jak bylo. No i co to
          za niespodzianka siedzi u Ciebie w brzuszku smile

          Sugar
    • eeewa1 Re: playgroups - za i przeciw 09.11.04, 12:50
      jestem od niedawna w Londynie
      ale mamy za soba ostre incydenty rota wirusowe, ostatni wlasnie tutaj
      mysle, ze to kwestia odpornosci dziecka - ryzyko zarazenia jest wszedzie -
      nawet samolocie, czy szpitalu (tak jak to sie stalo w naszym przypadku)

      od niedawna probuje wychodzic ze swoim synkiem na spotkania z dzieciakami -
      przez te choroby i moj strach przed ponownym zarazeniem - trzymalam Go zbyt
      dlugo w domu
      jako 16-miesieczny lobuziak w towarzystwie dzieci zachowuje sie troche jak
      dzikusek
      wiec, szklany kosz nie zawsze jest rozwiazaniem wink

      pozdrawiam smile
    • basiak6 Re: playgroups - za i przeciw 09.11.04, 13:23
      Dodam ze rotawirus ma to do siebie ze mozna go dostac tylko razsmile
      Poza tym gdybym z tego powodu miala nie chodzic do playgroups, musialabym
      trzymac dziecko z dala od calosci swiata zewnetrznego.
      Codzimy od czasu kiedy Matt mial tydziensmile) Oprocz tego chodzi do childminder od
      czasu kiedy skonczyl 6 mcy.
      Bardzo rzadko choruje. Rotawirus mial raz i po dwoch dniach byl zdrowy.
      • eeewa1 Re: playgroups - za i przeciw 09.11.04, 18:14
        to nie jest prawda - rota wirus ma WRECZ tendencje do nawracania
        jesli zlapiesz go raz, najczesciej masz juz do niego sklonnosc

        moj synek przechodzil go 4-krotnie - z czego 2-krotnie bardzo ostro
        to, jak juz pisalam, kwestia odpornosci dziecka i okreslonych okolicznosci
        • basiak6 Re: playgroups - za i przeciw 09.11.04, 18:39
          A mi lekarz powiedzial ze jak raz dostal to sa bardzo male szanse ze dostanie
          jeszcze razsad(( Nie wiedzialam ze moze nawracac....sad
          • eeewa1 Re: playgroups - za i przeciw 10.11.04, 10:12
            niestety, moze sad
            ale oczywiscie nie jest to regula smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka