Dodaj do ulubionych

Jestem z Australii - marze o zamieszkaniu w USA

02.06.02, 10:12
Bardzo prosze o informacje czy trudno o taki pobyt.

1. Mam obywatelstwo Australijskie

Mieszkam tutaj od 15 lat
znam jezyk dobrze
mam studia humanistyczne


2. Czy moze latwiej o staly pobyt bedac Polka z POlski?

Bede wdzieczna za informacje



Obserwuj wątek
    • Gość: Sar Re: Jestem z Australii - marze o zamieszkaniu w USA IP: *.prem.tmns.net.au 02.06.02, 11:46
      elunka napisał(a):

      > Bardzo prosze o informacje czy trudno o taki pobyt.
      >
      > 1. Mam obywatelstwo Australijskie
      >
      > Mieszkam tutaj od 15 lat
      > znam jezyk dobrze
      > mam studia humanistyczne
      >
      >
      > 2. Czy moze latwiej o staly pobyt bedac Polka z POlski?
      >
      > Bede wdzieczna za informacje
      >


      Jesli mieszkasz tu od lat 15, i zadajesz takie pytania, to nie sadze, by
      jakiekolwiek odpowiedzi byly adekwatne ( z przeroznych wzgledow za duzo, by
      wymieniac) Zacznij myslec, to nie bedziesz musiala sie glupio pytac!!!

      • elunka Do Sar 02.06.02, 14:10
        Nie bardzo rozumiem Twojego obrazliwego tonu. I po co bylo wogole zabierac
        glos na watku? Czy komus to cos dalo? Tyle tylko ze zostawilo we mnie poczucie
        rozczarowania. A w Tobie co? Satysfakcje ze urazilas???

        Ja nadal prosze zyczliwe osoby o rade. Moze dostane odpowiedz, moze nie, a
        sprobowac moge.

    • Gość: tato Re: Jestem z Australii - marze o zamieszkaniu w USA IP: *.fastres.net 02.06.02, 14:33
      elunka napisał(a):

      > Bardzo prosze o informacje czy trudno o taki pobyt.
      >
      > 1. Mam obywatelstwo Australijskie
      >
      > Mieszkam tutaj od 15 lat
      > znam jezyk dobrze
      > mam studia humanistyczne
      >
      >
      > 2. Czy moze latwiej o staly pobyt bedac Polka z POlski?
      >
      > Bede wdzieczna za informacje
      >
      >
      > Niestety nie.
      >Dlaczego?,powod prosty,jestes za madra na warunki USA.
      >Gdybys byla z Konga,Kanady,Albani,Wietnamu,to moze.
      >Proponuje Polske,Wroclaw naprzyklad.
      >Klimat podobny a warunki ekon.lepsze.

    • Gość: Mister Re: Jestem z Australii - marze o zamieszkaniu w USA IP: PROXY* / 145.4.198.* 02.06.02, 14:38
      po cholere ci USA ? Przenies sie do UE...
      • Gość: Mirko Re: Jestem z Australii - marze o zamieszkaniu w USA IP: *.union01.nj.comcast.net 02.06.02, 15:00
        1.Dlaczego marzysz o zamieszkaniu w USA?

        2.Zamieszkaniu gdzie konkretnie w USA?
        Popatrz na mapę. USA to spory kawałek lądu. Mieszkanie w Utah różni się od
        mieszkania w NYC, mimo że w obu miejscach benzynę wlewa się do baku w galonach.
        Zamieszkaniu w sensie uprawiania ogródka, jeżdżenia na plażę i zakupy czy
        zamieszkaniu, pracy, prowadzenia biznesu w handlu wysokojakościowym
        wyposażeniem kuchennym, które jest trudnodostępne/niepopularne w Australii?

        3.Jeśli marzysz, to dlaczego zrobisz sobie naukowo-badawczych wakacji, nie
        wsiądziesz w samolot i nie rozejrzysz się sama?

        4.A może chodzi Ci tylko o sprowokowanie wątku tutaj?
        Jako AU nie potrzebujesz nawet wizy (w odróżnieniu od PL).
    • majka14 Re: A jak bedzie koniec swiata .... 02.06.02, 15:06

      ... to pozostanie Australia, Nowa Zelandia i ........... Polska.

      Wybor nalezy do Ciebie, hehehehe.

      A tak na marginesie, jakie by to miasto wybrac w tej Californii ??
      pzdr.
      • Gość: Mister Re: A jak bedzie koniec swiata .... IP: PROXY* / 145.4.198.* 02.06.02, 15:26
        najlepiej to te cale USA olac i zamieszkac w jakims porzadnym,europejskim
        kraju (oczywiscie poza Skandynawia,bo to tez syf)
    • Gość: Stary Re: Jestem z Australii - marze o zamieszkaniu w USA IP: *.clover.com.au / *.clover.com.au 03.06.02, 11:40
      elunka napisał(a):

      > Bardzo prosze o informacje czy trudno o taki pobyt.
      >
      > 1. Mam obywatelstwo Australijskie
      >
      > Mieszkam tutaj od 15 lat
      > znam jezyk dobrze
      > mam studia humanistyczne
      >
      >
      > 2. Czy moze latwiej o staly pobyt bedac Polka z POlski?
      >
      > Bede wdzieczna za informacje
      >
      >

      To ty, bidactwo, po 15 latach w Australii masz trudnosci ze znalezieniem numeru
      konsulatu amerykanskiego w ksiazce telefonicznej? Zadzwon i zapytaj.

      A jeszcze lepiej, wybierz sie do Stanow na wakacje (wizy do USA, jako obywatel
      AU, nie potrzebujesz), zobacz, gdzie bys chciala mieszkac, a przy okazji jak juz
      tam bedziesz, to wybierz sie do miejscowego biura INS i zapytaj.
      • Gość: johnny ELUNKA IP: *.client.attbi.com 03.06.02, 18:12
        Najlepiej wyjsc za maz.Kosztuje to okolo US$20 000
      • Gość: BURAK Re: Jestem z Australii - marze o zamieszkaniu w USA IP: *.proxy.aol.com 06.06.02, 10:46
        Gość portalu: Stary napisał(a):

        > wybierz sie do Stanow na wakacje (wizy do USA, jako obywatel
        > AU, nie potrzebujesz), zobacz, gdzie bys chciala mieszkac, a przy okazji jak ju
        > z
        > tam bedziesz, to wybierz sie do miejscowego biura INS i zapytaj.

        Oj Stary jak cie lubie i szanuje ale nie wiesz co mowisz
        nie idzie pojsc do INS i czegos sie dowiedziec
        Polskie paszporty to nic w porownaniu z INS
        Uwierz mi bo wiem o czym mowie
        pracuje kilka mil od regionalnego INS ,bylem tam,przejezdzam tam czesto
        widze tysiace zagubionych emigrantow.
        W biurze INS ZATRUDNIA SIE MNIEJSZOSCI NARODOWE a nie osoby kompetentne
        ktore moglyby udzielic ci jakich kolwiek informacji
        Stary twoj temat polskiego obywatelstwa to pestka w porownaniu
        do tematu INS.
        Toz to przeciez jest instytucja ktora przeslala wizy w 6 miesiecy po 9-11
        dla 2 terorystow-czy to Ci nic nie mowi o ludziach pracujacych w INS????
        Busha to o malo szlag nie trafil gdy sie o tym dowiedzial z porannej gazety
    • cracovian Re: Forum zostalo skazone bezczelnoscia 03.06.02, 18:57
      Elunka - jak ty moglas pisac o swietej krowie tego forum w taki sposob??? Czy
      ty nie wiesz, ze Australia to ziemia obiecana, a USA to brod, smrod i ubostwo
      wedlug tamtejszej Polonii? Nie przyjezdzaj tutaj, bo jeszcze sie okaze, ze jest
      lepiej i masz wiecej mozliwosci na zycie i co wtedy? Forum cale bedziemy
      musieli zamknac sad
      • kawal Re: Forum zostalo skazone bezczelnoscia 04.06.02, 09:54
        cracovian napisał(a):

        > Elunka - jak ty moglas pisac o swietej krowie tego forum w taki sposob??? Czy
        > ty nie wiesz, ze Australia to ziemia obiecana, a USA to brod, smrod i ubostwo
        > wedlug tamtejszej Polonii? Nie przyjezdzaj tutaj, bo jeszcze sie okaze, ze jest
        >
        > lepiej i masz wiecej mozliwosci na zycie i co wtedy? Forum cale bedziemy
        > musieli zamknac sad


        Dokladnie tak samo mysle jak Ty cracovian smile)))) Gratuluje wnikliwosci!
        elunka, nie na darmo sie mowi o beznadziejnym poziomie Polonii w Australii sad(((
    • Gość: Waldi Re: Do Elunki z Australii. IP: *.proxy.aol.com 04.06.02, 06:18
      elunka napisał(a):

      > Bardzo prosze o informacje czy trudno o taki pobyt.
      >
      > 1. Mam obywatelstwo Australijskie
      >
      > Mieszkam tutaj od 15 lat
      > znam jezyk dobrze
      > mam studia humanistyczne
      >
      >
      > 2. Czy moze latwiej o staly pobyt bedac Polka z POlski?
      >
      > Bede wdzieczna za informacje
      >
      >
      > Nie tylko Ty myslisz przeniesc sie z Australii do USA.Na Florydzie w Saint Lucie
      > County jest cale osiedle Australiczykow.Twierdza,ze maja taka sama pogode, zyja
      > na duzo wyzszym poziomie niz zyli w Australii i nie mysla o powrocie.Podaj mnie
      > swoj email adres a postaram sie skontaktowac Ciebie z kilkoma ludzmi z Klubu
      > Australijczyka i dowiesz sie bezposrednio od nich w jaki sposob wyemigrowali z
      > Australii.Czesc z nich pracuje w firmie REMCOR (podobno australijskiej).
      > Jako obywatelka polska bedziesz miala male szanse na legalna emigracje do USA.
    • elunka Dziekuje :)))) 04.06.02, 07:10
      To dziekuje jest skierowane do tych paru zyczyliwych osob z forum.

      Waldi, moj mail jest elunka@poczta.gazeta.pl - dziekuje z gory za Twoja
      oferte przeslania mi maila.smile)))

      A te wrecz wrogie posty, domyslam sie czym byly podyktowane. I nie mam zamiaru
      sie znizac do ich poziomu.


      • Gość: Waldi Re: Info dla elunki:)))) IP: *.proxy.aol.com 05.06.02, 06:26
        elunka napisał(a):

        > To dziekuje jest skierowane do tych paru zyczyliwych osob z forum.
        >
        > Waldi, moj mail jest elunka@poczta.gazeta.pl - dziekuje z gory za Twoja
        > oferte przeslania mi maila.smile)))
        >
        > A te wrecz wrogie posty, domyslam sie czym byly podyktowane. I nie mam zamiaru
        > sie znizac do ich poziomu.
        >
        >

        > W sobote bede w Klubie Australijczyka i porozmawiam z kilkoma ludzmi,ktorzy beda
        > mogli podzielic sie swoimi doswiadczeniami zwiazanymi z emigracja do USA.
        > Bedziesz mogla dowiedziec sie dlaczego zdecydowali sie na wyjazd do USA i jak im
        > wiedzie sie w nowym kraju.Niektorzy z tych ludzi mieszkaja tu od ponad 20-tu
        > lat.Ci nowi,ktorzy dolaczaja do nich to sa przewaznie czlonkowie rodzin lub
        > bliscy znajomi.Nie slyszalem i nie wiem,czy ktos z nich wrocil do Australii lub
        > mysli o powrocie.W firmie w ktorej pracuje jest dwoch Australijczykow a szwagier
        > jednego z nich pracuje dla golfisty G.Normana (tez Australijczyka) w jego
        > Osrodku Sportowym "Medalist".A to czy lepiej jest w Australii czy w USA to jest
        > pytanie mocno dyskusyjne.Jedno jest pewne,ze dobry specjalista i to w kazdej
        > dziedzinie zarabia duzo wiecej w USA niz w Australii i nie ma sie co oszukiwac,
        > stac go na duzo wiecej.Zaznaczam,ze to nie jest moja opinia tylko tych
        > moich znajomych Australijczykow.Po niedzieli podam Ci kilka adresow na, ktore
        > bedziesz mogla pisac i otrzymac odpowiedzi na zadawane pytania.
        Good luck,
        Waldi.
    • pawel_z_melb a tak powaznie... 04.06.02, 11:59
      zgadzam sie z sz. przedmowca ze
      > ze Australia to ziemia obiecana, a USA to brod, smrod i
      ubostwo tamtejszej Polonii
      ----
      podzielam tea oburzenie moich kochnych wspolkangurow nakogos, kto chece oposcic
      nasz Raj...
      a tak powaznie - wydaje mi sie, ze duzo latwiej byc zaakceptownym przyjezdzajac
      z Au niz z PL;
      zawszec to z jakiegos ,,porzadnego anglosaskiego kraju" smile))

      nasz znajomy - polski inzynier z Au - znalazl sobie prace w USA i bez problemow
      sie przeniosl... (choc troche to trwalo...)
      on jest zadowolony - jego zona nie...

      znam tez profesora marketingu na Melbourne Uni z USA;
      jest tu od 15 lat i ani mysli o powrocie...

      Tak czy siak - tylko ty wiesz gdzie Tobie bedzie lepiej...

      moze jednak tylko warto zasugerowa zebys dokladnie sie zorientowala w sprawach
      ktore moga sie wydawac oczywiste; np. studia dzieci w US sa bardzo drogie, w
      AU w znacznej czesci za darmo...

      pozdrowko

      Pawel



      • elunka Re: a tak powaznie...do Pawla 05.06.02, 06:19
        Dziekuje Pawel, jak zwykle jestes kulturalny w swoich wypowiedziach
        smile
        • Gość: PawelD Re: a tak powaznie...do Pawla IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 05.06.02, 09:57
          dzieki smile)

          powiedz, dlaczego/po co chcesz jechac do US?
          P.
    • siusiu Jestem Wiewiorka - marze o zamieszkaniu w norze 05.06.02, 04:58
      Czy ktos mi moze poradzic? Jestem taka zabiegana i mam tyle problemow.
    • fact Re: Jestem z Australii - marze o zamieszkaniu w USA 05.06.02, 12:43
      No ja tez marze i wiele z moich znajomych w Au.


      - blizej Polski/Europy

      - i oczywiscie tez wtedy taniej

      - "Amerykanski" jezyk angielski ma prestiz, sprobujcie powiedziec ze
      macie "australijski" angielski

      - Grubo wyzsze place

      - $us = 2 x $au !!!!
      ile mozna w Polsce za to dostac zlotoweczek!

      Wogole to jest tak oczywiste ze Stany bija na glowe mizerna Australie, ze az
      smieszne jest dyskutowac na ten temat. Ludzie! nie macie nic lepszego do
      roboty?
      • galilleo Re: Jestem z Australii - marze o zamieszkaniu w USA 06.06.02, 06:14
        fact napisał(a):

        > No ja tez marze i wiele z moich znajomych w Au.
        >
        >
        > - blizej Polski/Europy
        >
        > - i oczywiscie tez wtedy taniej
        >
        > - "Amerykanski" jezyk angielski ma prestiz, sprobujcie powiedziec ze
        > macie "australijski" angielski
        >
        > - Grubo wyzsze place
        >
        > - $us = 2 x $au !!!!
        > ile mozna w Polsce za to dostac zlotoweczek!
        >
        > Wogole to jest tak oczywiste ze Stany bija na glowe mizerna Australie, ze az
        > smieszne jest dyskutowac na ten temat. Ludzie! nie macie nic lepszego do
        > roboty?


        To prawda jezyk angielski-australijski jest pospolicie wykpiewany bo ma naprawde
        idiotyczny taki wsiowy dzwiek. Pamietam podczas pobytu w Australii australijczycy
        nabijali sie z nowozelandczykow jak to oni paskodny akcent maja.

        Ale tak wogole dlaczego ludzie z Australii chca jechac do USA, rozumie z Kanady
        bo zimno i blisko?

        • Gość: Miroslaw Re: Jestem z Australii - marze o zamieszkaniu w USA IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.06.02, 06:34

          > Ale tak wogole dlaczego ludzie z Australii chca jechac do USA, rozumie z Kanady
          >
          > bo zimno i blisko?
          >
          Ty,Galileo..mieszkam w Canadzie 13 lat i ani mysle przprowadzac sie do US..Jezdze sobie do nich jak Polacy do
          dawnego DDR..Co tam szukac..?? Kos kiedys powiedzial,ze lozko i fabryka to jest Ameryka i ja potwierdzam to w
          calej rozciaglosci.W Ontario mam klimat mniej wiecej jak w Pl i nie zmienie tego na zadne Florydy,Kalifornie czy inne
          Teksasy.Co z tego ze amerykanski $ stoi drozej niz moj.Liczy sie co moge kupic za miesieczna pensje ..a tu juz
          roznic specjalnych nie widze..
          A teraz do Elunki..te twoje studia humanistyczne beda ci potrzrebne w US jak dziwce majtki..Zagonisz sie do
          zmywania garow w kuchni albo do innej fabryki na 60 godzin w tygodniu i zaplaczesz za swoja AU.
          Twoj amerykanski maz bedzie sobie kupowal 24 piwa na weekend a po robocie bedzie sie walil na lozko jak niezywy.
          Kupicie sobie dom za 200 tys i nie bedziecie mieli czasu w nim mieszkac.
          Apropo angielskiego..to akcentow w US jest tyle ile mieszkancow,tylko ze nikt sie tym nie przejmuje.
          W ktorejs wypowiedzi poczytalem rade najlepsza chyba,jedz sobie najpierw i zobacz jak tam jest i jak sie zyje a potem
          podejmij decyzje. Zadaj sobie pytanie jak czesto do Polski bedziesz jezdzila ,wyjdzie ci pewnie przecietna raz na 3
          lata ,to co za roznica ze pare godzin wiecej przesiedzisz w samolocie...??
          i to by bylo na tyle,z powazaniem MIROSLAW

          .

          • galilleo Re: Jestem z Australii - marze o zamieszkaniu w USA 06.06.02, 08:16
            "Ty,Galileo..mieszkam w Canadzie 13 lat i ani mysle przprowadzac sie do US"
            Panie Miroslawie:
            Jezelei masz pan odpowiedniej szerokosci szufle do odsniezania plus walonki,
            proponuje pozostanie w Ontario na nastepne 25 lat i USA nie myslec.
            Proponuje nawet dokupienie jeszcze jednej pary kaleson i wyjazd na Labrador
            jezeli ciagnie pana do zimna.

            Straszenie miejscami ktorych sie nie zna jest bez wiekszego sensu bo wprowadza
            zainteresowanych ludzi w blad.
            Co myslisz pan ze w Australi zyje sie za darmo a domki sa bez pozyczek?
            Jest tak samo jak w Kanadzie, tyrka, tyrka i do wyrka,a pieniedzy nic nie
            zostaje.

            --------------USA GORA---------------------------

            Kto pracuje ten zyje
            • Gość: Miroslaw Re: Jestem z Australii - marze o zamieszkaniu w USA IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.06.02, 23:01
              No fakt panie Galileo..wszedzie jest jednoczesnie pieknie i do D****....
              Ja tam wiem jedno..mieszkalem / MIESZKALEM ..nie jako jakis tam turysta / w 4 krajach ,znam 4 jezyki i
              wam powiem,ze SWIAT caly taki sam jest..ot co
              pozdrawiam sserdecznie,dziekuje za riposte
              MIROSLAW
        • elunka Dziekuje Miroslawowi, Gallileo i Realiscie:)))) 08.06.02, 09:47
    • fact acha - i jeszcze porownajcie zarobki!!! 05.06.02, 12:48
    • cracovian Re: Mit o szkolach w USA 05.06.02, 17:07
      Moj sz. przedmowca wspomnial o roznicy kosztow szkol w USA vs. AU. Zdajcie
      sobie sprawe sz. panstwo, ze jak sie mlodziez dobrze w high school uczy (B albo
      wyzej) to w wiekszosci stanow gdzie mieszkaja nauka bedzie pokryta calkowice i
      to lokalnie nie tylko federalnie (Pell Grants, itd.)

      Jesli sie ucza wybitnie to moga zdecydowanie liczyc na scholarship z
      pozastanowych i bardzo dobrych szkol. Nie jest zle - trzeba po prostu ich
      zagonic do nauki, a w USA jest to zrobic najlatwiej.
      • Gość: koli Re: Mit o szkolach w USA IP: 213.25.22.* 06.06.02, 03:08
        Dobrze , ze nie wiecie jakie sa zarobki w Polsce , bo wtedy nawet ta Australia
        wydalaby Wam sie "Super Rajem".
        Pozdrawiam!!!!!!!!!!!
        • fact do Koli 06.06.02, 10:27
          a ty bracie skad sie urwales??
          Cos nie jestes w temacie.

          P.S. a najlepiej to niech ktos jeszcze wspomni zarobki w Indiach
    • galilleo HB1 visa jedyne rozsadne wyjscie. 07.06.02, 18:09
      Elunka jestes w nieco lepszej sytuacji niz kazdy Polak zamieszkaly w Polsce, tzn
      z latwoscia otrzymasz wize do USA (wrzucasz paszport do skrzynki konsulatu USA
      i po dwuch godzinach wracasz po paszport z wiza). Australijczycy potrzebuja
      wizy turystyczne do USA jako ze Australia wymaga wiz turystycznych od obywateli
      USA. Notabene nowozelandczycy nie potrzebuja wiz do USA.
      Wiec jeden problem ci juz odpada. Proponuje przyjechac do USA i znalezc sobie
      employera ktory by cie sponsorowal na wize HB1 ktora otrzymasz na 3 lata z
      mozliwoscia przedluzenia o nastepne 3 lata plus mozliwosc ubiegania sie o GC
      (green card) w ciagu tego czasu. Wyzsze wyksztalcenie wymagane jest jednak do
      tego. Z humanistycznym moze byc trudniej znalezc prace w szcegolnosci z tym z
      Polski. Generalnie USA to nie Canada i praca jest w kazdym zawodzie. W Kanadzie
      jest bardzo ciezko o prace nawet ze studiami z.... Kanady.
      W USA sa duzo wieksze mozliwosci, generalnie zecz biorac duzo wieksze niz w
      jakims kolwiek kraju na swiecie z Australia wlacznie.
      Jedyna zaleta Polakow w Candzie w odruznieniu od tych co sa w Australi jest to
      ze dzieki NAFTA latwiej jest pracowac legalnie w USA bez HB1 wizy.

      Jednak w sytuacji braku sukcesow w wyjezdzie do USA zapewniam cie jestes w
      znacznie lepszej sytuacji niz kazdy jeden Polak zamieszkaly w Kanadzie po
      prostu w Australii jest latwiej zyc niz w Kanadzie (klimat, mozliwosci,
      zarobki).

      To na pocieszenie.

      Galilleo
    • Gość: Realista Re: Jestem z Australii - marze o zamieszkaniu w USA IP: *.muma.stlu.chcgil24.dsl.att.net 07.06.02, 18:28
      Przyjedz, rozejrzyj sie, pogadaj z takimi co juz "przeskoczyli" przez Wielka
      Wode, zbieraj kase, sprzedaj co mozesz (zostaw niezbedne minimum).

      Przyjedz na dluzej i zacznij sie czuc jak bys juz tu byla, czyli: rano wstajesz
      i idziesz do pracy, a jesli jej nie masz- idziesz szukac.

      Skoro tu nie bylas, kto wie, moze sie rozczarujesz i wrocisz do swojego
      socjalistycznego grajdolka...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka