Gość: Kagan IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 18.02.05, 13:00 ... jak diabel swieconej wody to: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=20516963&a=20516963 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
debunker Wątek, ktorego unika dupa rzeszowska ... 18.02.05, 13:01 Gość portalu: Kagan napisał(a): > ... jak diabel swieconej wody to: > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=20516963&a=20516963 Gość portalu: Kagan napisał(a): >A jesli chodzi o moj "Visiting Professorship" w > Polsce to zobacz sam: Zobaczylem: www.staff.amu.edu.pl/~techedu/ftp/PrograMaE2004.doc "prof. dr Lech Krawczyk-Keller, Akademia Ekonomiczna w Krakowie, Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie: Krytyka Internetu przez humanistów na przykładzie Stanisława Lema; Critique of the Internet by a Humanist on Example of Stanisław Lem" To jak, w Rzeszowie podobno nigdy nie byłeś? Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania, znaczy sprywatyzowane b. dwuletnie Studium Nauczycielskie, czy b.Technikum Ekonomiczne? No, a w Krakowie z kolei, to tam gdzie inni mają plecy, ty masz jedynie doopę; po prostu byłeś w AE najtańszą opcją, jaką mogli znależć do zapchania dziury w programie zajęć. Ale też tylko do czasu. Opowiedz nam kiedyś przy okazji, dlaczego AE w Krakowie nie chce mieć nic z tobą wspólnego od czasu, kiedy zacząleś się skromnie przedstawiać na konferencjach jako "prof.dr Lech Krawczyk-Keller, Akademia Ekonomiczna w Krakowie" co sugerowało innym uczestnikom, że niechybnie posiadasz tam własną katedrę, podczas gdy w istocie byleś kontraktowym wykładowcą na krótkoterminowej umowie-zleceniu. W hierarchii prestiżu członków ciala profesorskiego AE, twoja pozycja na uczelni tylko nieznacznie przewyższała stanowisko pluskwy w kanapie stojącej w gabinecie rektora. Nic dziwnego więc, że rektor AE się poważnie wkurzył, i miał rację. Rada w radę, stanęło na tym, że kontraktu na AE już więcej nie dostaniesz, a swoje plecy możesz wypinać gdzie indziej, ale już raczej nie w Krakowie, bo to małe miasto, news travels fast. W Krakowie możesz teraz robić najwyżej za Smoka Wawelskiego, posługując się doświadczeniem nabytym na tym Forum: siedzieć w jamie, od czasu do czasu ziać inwektywami, i oczekiwać barana. Tak się zresztą w ogóle jakoś składa, że w sferach akademickich na współpracę z tobą idą te uczelnie, które cię poprzednio nie znały osobiście. I tylko raz. Zwróciłeś uwagę, że nikt jeszcze nie zaprosił cię powtórnie? Ale my tu gadu, gadu, a czas ucieka. Opublikuj coś jeszcze, podpisując się jako aktualny pracownik naukowy Monash Uni, którym nie jesteś od prawie roku. Może uniwersytet straci w końcu cierpliwość i pozwie cię o bezpodstawne podszywanie się pod jego reputację. Wtedy krzycz głośno, że Żydzi biją inwalidę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Nie dosc ze wiarus to cham, ale i spamer (nt) IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 18.02.05, 13:08 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monash Re: Watek, ktory wiarus unika... IP: *.monlib.vic.gov.au 19.02.05, 03:49 No coz, wiarus wyglupil sie na calego probujac negowac istnienie Australian Declaratory Visa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: VIC Kagan o ADV IP: *.slv.vic.gov.au / *.slv.vic.gov.au 19.02.05, 06:54 See for yourself: www.cyberexpres.com/display.asp?id=1432 Australian Declaratory Visa (lech.keller@arts.monash.edu.au ) 21/8/2003 Nie jestem pewien, czy autorzy listu do Prezydenta RP wiedza, iz kazdy obywatel australijski, jesli posiada tez paszport Polski, moze bardzo latwo otrzymac w Department of Immigration (www.immi.gov.au/) tzw. Australian Declaratory Visa (odnosi sie to tez do obywateli Wegier). Takowa wiza jest wazna 5 lat, kosztuje okolo 180 dolarow autralijskich i umozliwia podroz z i do Australii na podstawie polskiego paszportu, ktory niedlugo bedzie tez paszportem unijnym. Problem tylko w tym, ze praktycznie nikt w australijskich urzedach nie wie o tym, podobnie nic o tym chyba nie wiedza w polskich placowkach na terenie Australii (ambasada, konsulaty itp.). Niemniej, kazdy posiadacz polskiego paszportu, ktory ma tez australijskie obywatelstwo, ma nieograniczone prawo do takiej wizy, ktora upowaznia do nieograniczonej ilosci wyjazdow i wjazdow na obszar Zwiazku Australijskiego (Commonwealth of Australia) i pozwala tez uniknac tzw. pulapki paszportowej w Polsce oraz starania sie o wizy niektorych panstw europejskich i poslugiwania sie dwoma paszportami, co obecnie, w epoce wzmozonego terroryzmu i zaostrzenia przepisow imigracyjnych moze wydac sie podejrzane. Tak wiec jesli czujemy sie na prawde Polakami, powinnismy podrozowac do Europy na podstawie polskiego paszportu i wspomnianej Australian Declaratory Visa, zamiast narzekac na rzekome utrudnienia ze strony polskich wladz. Lech Keller School of Languages, Cultures and Linguistics, Monash University target="_blank">www.arts.monash.edu.au/gsandss/slavic/bios/keller.html Patrz tez: 1. Formularz www.immi.gov.au/allforms/pdf/931.pdf 2. Opis www.immi.gov.au/annual_report/annrep00/perf13.htm Resident return visas and Australian declaratory visas Description: Resident return visas (RRVs) allow non-citizen permanent residents to leave and re-enter Australia without losing their resident status. Australian declaratory visas are an administrative device to provide evidence of Australian citizenship. Odpowiedz Link Zgłoś