Gość: Kagan
IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au
13.03.05, 03:54
Niewiele... W kapitalizmie wolnorynkowym, panujacym
w krajach naszej emigracji i zaprowadzanym w Polsce,
czlowiek jest tyle "wart", ile zysku wypracuje
dla swego wlasciciela czyli kapitalisty - dokladniej
tyle wart, ile warta jest jego sila robocza, ktora owemu
kapitaliscie jest zmuszony sprzedawac, bowiem, jak ponad
90% ludzi, nie ma on(a) kapitalu, abys sie zatrudnic samemu
lub, jeszcze lepiej, zatrudnic innych, aby na niego (nia)
pracowali... A to sprowadza ludzi do roli robotow. A Norbert
Wiener dawno juz temu napisal, ze jak czlowiek bedzie konkurowac
na rynku pracy z robotami, to bedzie traktowany jak robot,
czyli jako maszyna, a nie czlowiek. I o to mi chodzilo.
Kapitalizm robi z ludzi maszyny, i taka jest prawda, niezaleznie
czy ci sie to nam podoba, czy tez nie.
A kapitalista nie jest zly z natury, to kapitalizm robi z niego
takiego potwora jakim on(a) jest...