Dodaj do ulubionych

Carrington nie dojechal

17.06.02, 21:46
We wtorek miał się rozpocząć proces jednego z najsłynniejszych lubuskich
gangsterów - "Carringtona". Nie rozpocznie się, bo gangster spadł z roweru

Obrońca "Carringtona" mecenas Krzysztof Szymański potwierdza, że jego klient po
wypadku rowerowym jest w ciężkim stanie. - Nie można się z nim porozumieć, jest
unieruchomiony i nie będzie mógł przyjść dzisiaj do sądu - tłumaczy Szymański.
Obserwuj wątek
    • Gość: marcee Re: Carrington nie dojechal IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.02, 21:50
      pewnie to sciagawka z Ala Capone . To wręcz klasyka gangserologii światowej!!!
      • Gość: theend Re: Carrington nie dojechal IP: 213.78.125.* 18.06.02, 00:45
        Gość portalu: marcee napisał(a):

        > pewnie to sciagawka z Ala Capone . To wręcz klasyka gangserologii światowej!!!

        sery byly wazne dopoki nie wynalezli zegarkow..pozniej wazne byly banki..teraz
        wazne jest gdzie pierdnal jeden b.laik..a gdzie nie wytrzymajl kolejny..
        ciekawe ile klasyki powstanie ze zbitek klasykow..a ile klasyki przejdzie do
        histori ..czy w krakowie ktos wymysli odpowiednie nazwy dla paru rzeczy..w tym
        kultory..
    • baloo1 Re: Carrington nie dojechal - do jot-23 18.06.02, 01:00
      Ejze, jot... wyczuwam , nie wiedziec czemu, dziwne podteksty w twoim poscie,
      jakies aluzyjki ...
      Czyzbys poddawal pod watpliwosc prawdomownosc mecenasa Szymanskiego i lekarza,
      ktory badal upadlego Carringtona ? Czyzbyc chwilowo zwatpil w sprawnosc i
      rzetelnosc polskiego wymiaru sprawiedliwosci ? Ech, chlopie, zgorzkniales w
      tym NYC-u ....wez sie w garsc.

      A poza tym proces jeszcze sie nie skonczyl i obrzucanie go epitetami
      typu "gangster" jest nieladne, a wrecz karalne ...

      :oD
      • jjarm Re: Carrington nie dojechal - do jot-23 18.06.02, 11:22
        baloo1 napisał(a):
        > Ejze, jot... wyczuwam , nie wiedziec czemu, dziwne podteksty w twoim poscie,
        > jakies aluzyjki ...
        > Czyzbys poddawal pod watpliwosc prawdomownosc mecenasa Szymanskiego i lekarza,
        > ktory badal upadlego Carringtona ? Czyzbyc chwilowo zwatpil w sprawnosc i
        > rzetelnosc polskiego wymiaru sprawiedliwosci ? Ech, chlopie, zgorzkniales w
        > tym NYC-u ....wez sie w garsc.
        >
        > A poza tym proces jeszcze sie nie skonczyl i obrzucanie go epitetami
        > typu "gangster" jest nieladne, a wrecz karalne ...
        > :oD

        to typowy folklor u nas...
        kolejny przyklad, mozecie sie posmiac do woli (na szczescie Was to nie dotyczy z
        racji miejsca zamieszkania)
        ----------informacja podana z GW-----------
        Grupa młodych ludzi okradła sklep, a następnego dnia złożyła doniesienie do
        prokuratury przeciwko jego właścicielowi, który próbował bronić swojego towaru.
        Podczas obrony sklepowych półek właściciel uderzył jednego z napastników
        odważnikiem i wybił mu zęba.

        W niedzielne popołudnie grupa co najmniej ośmiu mężczyzn wtargnęła do sklepu w
        miejscowości Łączna. Złodzieje zaczęli upychać po kieszeniach towar a
        protestującego właściciela poturbowali. Ten zdążył jedynie uderzyć jednego z
        nich.

        Po kilku godzinach kieleccy policjanci zatrzymali poloneza z trójką mężczyzn,
        którzy brali udział we wspomnianym napadzie. Prokurator wszystkich wypuścił
        stosując tylko dozór. Teraz będzie musiał zdecydować czy wszcząć postępowanie
        przeciwko sklepikarzowi.
        ---------------------------------
        pozdrawiam piszac te slowa z krainy wiecznego smiechu wink

        • Gość: gaga Re: Carrington nie dojechal - do jot-23 IP: 80.116.215.* 18.06.02, 11:34
          o folklorze...
          Znajoma mieszka w czteropietrowym bloku. Na przeciwko niej zamieszkala
          wariatka. wali w kaloryfery, trzeska drzwiami, od czasu do czasu otwiera okno
          i sieje bluzgami na glowy niewinnych przechodniow. Znajoma z sasiadami udala
          sie do administracji. Panie za biurkiem glowa pokiwaly, tak..tak... zajmiemy
          sie sprawa, ale najpierw trzeba przedstawic dowody (zdjecia robic wariatce?,
          nagrywac klatwy i walenie w kaloryfer?)
          na szczescie, w miedzyczasie, wariatka zaczela latac po klatce z nozem
          kuchennym w dloni, ktos wezwal policje i pania zabralo pogotowie
          psychiatryczne. Znajoma i sasiedzi odetchneli.
        • baloo1 do jjarma 18.06.02, 11:36
          To fakt, ze czasami wiesci z GW skladaja sie niemal z samej kroniki
          kryminalnej, ale chyba nie wierzysz , ze gdzie indziej jest calkiem inaczej...
          Do spokojnego kraiku, w ktorym chwoilowo pomieszkuje, od kilkunastu lat
          regularnie naplywaja "ofiary" roznych lokalnych wojen i calkiem sprawnie
          przenosza na tutejszy grunt swoje sposoby zalatwiania konfliktow i "radzenia
          sobie w zyciu"...a tubylcza mlodziez wielce pojetna jest, niestety...
          Tyle, ze policja i tzw "wymiar" sa moze deczko sprawniejsze.

          Pozdrawiam
          • baloo1 Re: do jjarma c.d. 18.06.02, 11:40
            Natomiast Ci wazniejsi (to znaczy juz "biznesmeni") sa nieomal zupelnie
            bezkarni ... Ostatnio az sie roi do "finansistow" zza Buga (i kilku z dorzecza
            Odry i Wisly).. To tak gwoli scislosci...
            • jjarm Re: do jjarma c.d. 18.06.02, 11:52
              baloo1 napisał(a):
              > Natomiast Ci wazniejsi (to znaczy juz "biznesmeni") sa nieomal zupelnie
              > bezkarni ... Ostatnio az sie roi do "finansistow" zza Buga (i kilku z dorzecza
              > Odry i Wisly).. To tak gwoli scislosci...

              nigdzie nie jest idealnie (chyba), z ta roznica jednak jak pisales u Ciebie:
              policja i tzw "wymiar" sa moze deczko sprawniejsze.

              pozdrawiam



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka