Dodaj do ulubionych

Polacy w Australii 5

IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 23.06.02, 00:15
Zapropopnowano mi zajecie sie ,,mortgage broking";

najbardziej ciekawie wygladaja mi ,,non-conforming loans" , tzn. pozyczki dla
osob ktorym Banki odmowily kredytu- a nawet insurance nie pomoglo (to mi
naturalniej wchodzi na klawiature niz ,,ubezpieczenie").

czy wedlug Waszych obserwacji bylby opopyt na cos takiego?


pozdrowienia

Pawel
Obserwuj wątek
    • starywiarus Avon, Amway, Tupperware i non-conforming loans 23.06.02, 05:51
      Gość portalu: PawelD napisał(a):

      > Zapropopnowano mi zajecie sie ,,mortgage broking";
      >
      > najbardziej ciekawie wygladaja mi ,,non-conforming loans" , tzn. pozyczki dla
      > osob ktorym Banki odmowily kredytu- a nawet insurance nie pomoglo (to mi
      > naturalniej wchodzi na klawiature niz ,,ubezpieczenie").
      >
      > czy wedlug Waszych obserwacji bylby opopyt na cos takiego?
      >
      >
      > pozdrowienia
      >
      > Pawel


      Popyt bylby i jest, tylko ze:

      (a) prowizja brokera to 0.6 do 1.2% (w najlepszym wypadku AUD 1200 OD 100 000
      dolarowej pozyczki); za te 600-1200 dolcow trzeba sie nalatac i nagadac ze ho,ho,
      ho...

      (b) boom nieruchomosci zaczyna sie w naszym pieknym australijskim kraju konczyc w
      zwiazku ze wzrastajaca stopa oprocentowania, przegrzana koniunktura na
      nieruchomosci inwestycyjne, i obnizeniem pomocy panstwowej dla kupujacych p
      [ierwszy dom;

      (c) to jest zajecie troche takie jak Amway, Avon, Tupperware, time-share
      apartments etc. - jak juz wyczerpiesz klientele sposrod znajomych i znajomych
      znajomych, a nie masz pomyslu na nowa, to interes pada. Dla firmy rekrutujacej
      brokerow biznes polega na tym, ze cigale bierze sie nowych brokerow, ktorzy
      sprzedaja pozyczki poprzez prywatny networking, a potem 96% wypada z interesu po
      12 miesiacach.

      Ci ktorzy zostaja, i z czasem dochodza do duzych pieniedzy to sa przewaznie
      fachowcy, ktorzy przedtem robiili to samo na etacie w duzych bankach, i albo sie
      sami stamtad zwolnili z przyczyn podatkowych (broker moze sobie roznosci
      odpisywac od podatkow), albo ich banki wyrzucily w ramach powszechnej w tej
      branzy redukcji personelu.

      Zwroc uwage, ze zeby zarobic na tym AUD 50 000 rocznie brutto (taka sobie
      pensja), bez urlopu, bez superannuation, bez ubezpieczen, musisz znalezc chetnych
      na pozyczenie za twoim posrednictwem okolo pieciu milionow dolarow.


      Naturalnie, to zadna przyczyna, zeby nie sprobowac, pilnuj tylko zeby ci, co ci
      proponuja, zebys u nich zostal brokerem, nie zarobili na tobie wiecej "up front"
      niz ty na nich przez nastepne trzy lata (na przyklad, czesto sie spotyka oplaty
      za wejscie do interesu, za kosztowny trening, przymusowe nabycie kosztownego
      software, platne updates, etc.)

      Pamietaj np., ze od wielu dziesiecioleci w NYC kwitnie m.in. biznes sprzedawania
      jeleniom posad kierowcy limuzyny; potem sie okazuje, ze niewiele sie na tym
      zarabia, chyba ze drogo kupisz limuzyne a potem odsprzedasz kolejnemu jeleniowi
      posade kierowcy limuzyny, oraz namowisz go, zeby od ciebie odkupil limuzyne etc.
      etc.

      • Gość: maz Re: Avon, Amway, Tupperware i non-conforming loans IP: *.arach.net.au 23.06.02, 12:10
        Nie mysle zeby to bylo zajecie z ktorego sie mozna utrzymac,nie mowiac juz o
        jakichs "kokosach".
        Tu w WA ,jakies dwa-trzy lata temu ,byl "boom" na tego rodzaju uslugi ,nawet
        reklamowali sie w radiu,ale teraz to wszystko ucichlo.
        Widzialem nawet takiego jednego agenta w akcji i .....zal mi go bylo.
        Nie chcial bym Cie zniechecac ,ale jak pisze Stary ,dobrze policz wydatki
        zwiazane z wejsciem do interesu i zapoznaj sie z ludzmi ktorzy za tym stoja.
        • Gość: PawelD Re: Avon, Amway, Tupperware i non-conforming loans IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 23.06.02, 14:45
          Panowie,
          dzieki - slusznie prawicie.

          absolutnie podzielam poglady co do ,network marketing" itp; tez mi mowiono o
          wileu osobach ktorzy wchodza w biznes a nie maja wielkiego pojecia...
          podzielam poglady - z jednym moze wyjatkiem - nie bardzo ,,ucichlo" coraz
          wiecej bankow oddaje swoj biznes niezaleznym posrednikom; jakos niezalezni
          posrednicy sa bardziej sprawni od bankowych urzednikow i caly uklad jest w
          fazie wzrostu.
          (niedawne publikacje w AFR i BRW)

          moje pytanie - ze sprobuje doprecyzowac:
          czy waszym zdaniem jest stosunkowo duzy popyt na ,,non-conforming loans" tj.
          dla ludzi ktorym banki odmawiaja pozyczek?
          (wiem, ze statystyki mowia o 25% - jak to wyglada w waszym otoczniu? w polskim
          srodowisku?

          pozdr

          Pawel
        • Gość: PawelD Re: Avon, Amway, Tupperware i non-conforming loans IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 23.06.02, 19:43
          Panowie,
          dzieki - slusznie prawicie.

          absolutnie podzielam poglady co do ,network marketing" itp; tez mi mowiono o
          wileu osobach ktorzy wchodza w biznes a nie maja wielkiego pojecia...
          podzielam poglady - z jednym moze wyjatkiem - nie bardzo ,,ucichlo" coraz
          wiecej bankow oddaje swoj biznes niezaleznym posrednikom; jakos niezalezni
          posrednicy sa bardziej sprawni od bankowych urzednikow i caly uklad jest w
          fazie wzrostu.
          (niedawne publikacje w AFR i BRW)

          moje pytanie - ze sprobuje doprecyzowac:
          czy waszym zdaniem jest stosunkowo duzy popyt na ,,non-conforming loans" tj.
          dla ludzi ktorym banki odmawiaja pozyczek?
          (wiem, ze statystyki mowia o 25% - jak to wyglada w waszym otoczniu? w polskim
          srodowisku?

          pozdr

          Pawel
          • Gość: ozpol Masz zly punkt widzenia IP: *.ncr.com 24.06.02, 03:19
            Gość portalu: PawelD napisał(a):

            > Panowie,
            > dzieki - slusznie prawicie.
            >
            > absolutnie podzielam poglady co do ,network marketing" itp; tez mi mowiono o
            > wileu osobach ktorzy wchodza w biznes a nie maja wielkiego pojecia...
            > podzielam poglady - z jednym moze wyjatkiem - nie bardzo ,,ucichlo" coraz
            > wiecej bankow oddaje swoj biznes niezaleznym posrednikom; jakos niezalezni
            > posrednicy sa bardziej sprawni od bankowych urzednikow i caly uklad jest w
            > fazie wzrostu.
            > (niedawne publikacje w AFR i BRW)
            >
            > moje pytanie - ze sprobuje doprecyzowac:
            > czy waszym zdaniem jest stosunkowo duzy popyt na ,,non-conforming loans" tj.
            > dla ludzi ktorym banki odmawiaja pozyczek?
            > (wiem, ze statystyki mowia o 25% - jak to wyglada w waszym otoczniu? w polskim
            > srodowisku?
            >
            > pozdr
            >
            > Pawel

            Przepraszam Ciebie ale patrzysz ze zlego punktu widzenia.
            Po pierwsze - np w moim srodowisku nikt nie ma problemow z dostaniem pozyczki -
            ale to jest grupa 15 i wiecej lat emigracji
            Po drugie - kto ma problemy z dostaniem pozyczki to raczej maloprawdopodobne zeby
            wogole bylo taka osobe stac na kupno czegos
            Po trzecie - i to jest najwazniejszy punkt - kto bedzie Twoim klientem - czy masz
            taka grupe ludzi czy masz na tyle "bezczelnosci" zeby takowych znalesc czy
            klienci sa dani ci poprzez "cold call" z twojej firmy.
            Jesli nie masz duzej bazy klientow i nie maz dostepu do nich to raczej nie licz
            ze zarobisz ale pobawic sie mozna bo moze czegos nowego sie nauczyc i zawsze
            dobrze wiedziec co jest grane.
            Ja kiedys bylem agentem inwestycujnym i to byla dobra lekcja dla mnie ale
            pieniedzy nie zrobilem i wrocilem do tego co znam i lubie.

            • Gość: maz Re: Masz zly punkt widzenia IP: *.arach.net.au 24.06.02, 08:20
              W mojm srodowisku tez to nie wyglada najlepiej,bo znajomi Polacy
              sa juz na etapie splaconych pozyczek na inwestycje typy dom, lub na jej
              ostatnim etapie splaty ,no i nie slyszalem zeby ktos mial problemy z
              otrzymaniem pozyczki z banku.
              A tak zupelnie na marginesie ,to nie bardzo wierze w zadne interesy oparte
              na grupach etnicznych ,inaczej mowiac, jesli masz zamiar rozwinac dzialalnosc
              w oparciu o Polonie ,to lepiej ....pomysl dwa razy.
              Nie wiem czy ten rodzaj niezaleznych agentow rozwija sie ,bo nie siedze w tej
              branzy i nie zawsze wierze w oficjalne statystyki ,logicznie nie wydaje mi sie
              zeby banki ,ktore zawsze poszukuja mozliwosci dodatkowego dochodu,oddaly
              jakikolwiek dobry interes w obce rece.
              Zycze duzo szczescia.
            • Gość: PawelD Re: Masz zly punkt widzenia IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 24.06.02, 14:09
              Gość portalu: ozpol napisał(a):


              > > Panowie,
              > > dzieki

              uswiadomilem sobie dzieki Waszym listom, ze wiekszosc z moich znajomych tez by
              sie doskonale zakwalifikowala na normalne pozyczki...




              > Przepraszam Ciebie ale patrzysz ze zlego punktu widzenia.
              > Po pierwsze - np w moim srodowisku nikt nie ma problemow z dostaniem pozyczki -
              >
              a co do ,,zly punkt widzenia" - jak pytam ,,czy" to co w tym ,,zlego"?


              > Po drugie - kto ma problemy z dostaniem pozyczki to raczej maloprawdopodobne ze
              > by
              > wogole bylo taka osobe stac na kupno czegos

              to dosc popularny poglad - wsrod bankow, ale
              nie koniecznie tak jest w rzeczywistosci.

              przyklady
              1. my sami - w 2001 nasza wlasna firma miala dopiero 20 miesiecy gdy chcielismy
              wziac pozyczke i nie mielismy ,2 years tax returns"

              2. ,Pani Malgosia" - samotna matka, praca na pol etatu. Stac by ja bylo na
              splaty, ale ,,tradycyjni" nie dadza...
              MOj ,,lender" DODA te dwa dochody i okazuje sie ze daje sie...

              3. Pan Jacek: od dwoch lat pracuje w dwoch miejscach na ,,casual"; ponownie
              tradycyjni nie dadza, a my mozemy....

              4. Panstwo Z: maja wlasna firme, calosc zyskow reinwestowali w biznes (albo nie
              wykazywali) smile
              zdrowy cash flow etc...
              Bank - nie da mpozyczki - ja prawdopodobnie bede mogl...

              5. Byly baknrut (nawet nie koniecznie ,,discharged) - nie wykluzone ze cos da sie
              zrobic... (to zalezy od wielu czynnikow, a juz NIE WYKLUCZA faceta...)

              I cos zupelnie innego:
              6. Pan Marcin - ma dobra prace, ale stracil w rozwodzie calosc majatku.

              mozemy dac nawet 110% pozyczki na dom (stalosc pracy konieczna)

              dochodza takie rzeczy jak integracja pozyczek z roznych zrodel itd....




              > ze zarobisz ale pobawic sie mozna bo moze czegos nowego sie nauczyc i zawsze
              > dobrze wiedziec co jest grane.

              dam Wam znac za pol roku jak idzie..

              > Ja kiedys bylem agentem inwestycujnym i to byla dobra lekcja dla mnie ale
              > pieniedzy nie zrobilem i wrocilem do tego co znam i lubie.


              gratuluje - ja mialem na ,casual' zajecia na uni przez piec lat i okazuje sie ze
              zupelnie nie da sie na tym budowac...

              a etniczne biznesy...
              niektore dzialaja supenie niezle: przychodnia Tuszynskiego (Dandenong), Sklep
              Roli-Poli (Sunshine), pare innych...

              pozdr

              Pawel
              • Gość: maz Re: Masz zly punkt widzenia IP: *.arach.net.au 24.06.02, 16:14
                G O O D L U C K !!!!!!!
    • staryviarus Re: Polacy w Australii 5 24.06.02, 04:30
      Pozwól,  ze sie przedstawie:
      Jestem Pawel, Pawel Dabrowski.


      Paweł Dąbrowski na KaOwca Polonii Australijskiej.
      Czy są jakieś głosy przeciw?
      • Gość: ozpol Re: Polacy w Australii 5 - a referencje masz IP: *.ncr.com 24.06.02, 08:31
        W jakich domach wczasowych bywales, ile turnusow FWP zaliczyles - bo my mamy
        wygorowane ambicje co do K...ultury i byle piwa czy gorzaly pic nie bedziemy.
        OK gdzie jestes w Ozland.
        • Gość: PawelD Re: Polacy w Australii 5 - a referencje masz IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 24.06.02, 16:11
          obawiam sie zem nie specjanie po domach wchasowych bywaly...

          a i z FWP to tak sobie...

          referencji pare jest (mozesz znalezc w www.SekretyNegocjacji.com - ), ale chyba
          nie e tym dziale...

          wiec moze tytul KO-wca zostawie Staremu - nawet jako mnarchista jest bardziej
          po linii smile))
          (a swoja szosa nie rozumiem jak inteligentny czlowiek moze byc monarchista...
          coz - sa rzeczy na niebie i ziemi...)

          a mieszkamy w Melbourne

          pozdrowko

          Pawel
          • dreptak2k Re: Odwroce pytanie 25.06.02, 00:58
            Gość portalu: PawelD napisał(a):
            > (a swoja szosa nie rozumiem jak inteligentny czlowiek moze byc monarchista...
            > coz - sa rzeczy na niebie i ziemi...)
            >

            Nie mysl, ze sie czepiam, ale chyba odwroce pytanie. Jak inteligently czlowiek
            moze NIE byc monarchista?

            Pozdrowienia z zimnego sydney.
            • Gość: maz Re: Wyprostuje pytanie ......... IP: *.arach.net.au 25.06.02, 02:47
              • Gość: maz Re: Wyprostuje pytanie ......... IP: *.arach.net.au 25.06.02, 02:53
                Przepraszam za wczesnie mi ucieklo.
                Tak na marginesie to wyprostuje to pytanie:
                Jak inteligientni ludzie moga sie klocic ,czy Australia jest monarchiczna czy
                republikanska ?????????
                Czy naprawde myslicie ze to taka wielka roznica ,oprocz nazwy oczywiscie ??????
                hihihihihihihihi
                P.S. Czy Dreptak2k to ta sama osoba co Dreptak2 ?????? (bez "k" na koncu)??????
                • dreptak2k Re: Wyprostuje pytanie ......... 25.06.02, 04:10
                  Nie, nie mam zamiaru sie klocic. Poglady polityczne kazdy ma troszeczke inne.
                  Jestem jednak zwolennikiem (amerykanskiego, zreszta) powiedzenie: "don't fix
                  it if it ain't broken".

                  Nic nie wiem o Dreptak2 (bez k). Ja uzywam tylko jednego nick'a i zawsze sie
                  loguje.
                  • Gość: maz Re: Wyprostuje pytanie ......... IP: *.arach.net.au 25.06.02, 04:16
                    Moze tylko tak mi sie zdawalo ,ze poprzednio bylo bez "K"
                    tu teraz tyle "podszywaczy" ze naprawde czesto nie wiadomo z kim sie rozmawia.
                    Pozdrowienia
                  • Gość: PawelD monarchia IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 25.06.02, 05:05
                    ja tez nie zamierzam sie klocic.

                    Zworoc prosze uwage ze szanujemy sie nawzajem i nie odmawiamy sobie wzajem
                    inteligencji z powodu roznic politycznych smile)
                    (w przeciwienstwie do takich co to rozne cosie na sobie wzajem wieszja
                    gdzieniegdzie...


                    ale...
                    oprocz zasdy ,,don't fix..."
                    jest tez zasada ,,continous improvement" nie?

                    pozdrowko

                    P.
                    • dreptak2k Re: monarchia 25.06.02, 05:31
                      Gość portalu: PawelD napisał(a):

                      > oprocz zasdy ,,don't fix..."
                      > jest tez zasada ,,continous improvement" nie?
                      >
                      > pozdrowko
                      >
                      > P.

                      No coz, jestem prawdopodobnie dwa razy starszy od ciebie i dawno juz przestalem
                      wierzyc w "continuous improvement". Gdyby jeszcze (w wypadku republiki) byla
                      gwarancja, ze prezydentem zostanie Eli McPherson. Byloby na co popatrzec (i
                      nawet wiek bym jej wybaczyl)! Albo chociaz Paulinka Hanson - ubawu byloby tyle,
                      ze czlowiek by z przyjemnoscia ogladal gazete. Najwieksze jednak szanse mialaby
                      Amanda Vanstone (czy dobrze napisalem? z victorii).

                      Albo tez wyobraz sobie Bob Hawke jako prezydenta. Juz widze naglowki w
                      gazetach: "Dzis prezydent nie plakal!"

                      Jak to ladnie mowia "get your priorities right". Dopoki nie ma gwarancji, ze
                      prezydentem(tka) bedzie skapo ubrana super-modelka, wole juz Elzunie. Ona
                      przynajmniej umie mowic po angielsku.
                      • Gość: PawelD Re: monarchia IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 25.06.02, 05:45

                        > No coz, jestem prawdopodobnie dwa razy starszy od ciebie i dawno juz przestalem
                        >
                        > wierzyc w "continuous improvement".

                        Ha! to pewnie masz cos 84 lata... piekny wiek... gratuluje!


                        A do rzeczy - mysle ze sedno jest w tym by nie niszczyc, dopuki sie nie jest
                        przekonanym ze bedziemy mieli cos lepszego; zaakceptowac niedoskonalosci by w
                        ferrworze nie kaleczyc sie na wzajem...
                        pewnie dlatego tak dobrze wygladaja kraje ktore sa monarchiami konst.;
                        choc mysle ze w przypadku Au to juz dawno przeszlo swoja ,,use by date";
                        ale: szanujac panujacy nam ustroj i starszenstwo proponuje Satarego na milosciwie
                        nam panujacego KO-wca

                        kto poprze?

                        pozdr

                        Pawel




                        Gdyby jeszcze (w wypadku republiki) byla
                        > gwarancja, ze prezydentem zostanie Eli McPherson. Byloby na co popatrzec (i
                        > nawet wiek bym jej wybaczyl)! Albo chociaz Paulinka Hanson - ubawu byloby tyle,
                        >
                        > ze czlowiek by z przyjemnoscia ogladal gazete. Najwieksze jednak szanse mialaby
                        >
                        > Amanda Vanstone (czy dobrze napisalem? z victorii).
                        >
                        > Albo tez wyobraz sobie Bob Hawke jako prezydenta. Juz widze naglowki w
                        > gazetach: "Dzis prezydent nie plakal!"
                        >
                        > Jak to ladnie mowia "get your priorities right". Dopoki nie ma gwarancji, ze
                        > prezydentem(tka) bedzie skapo ubrana super-modelka, wole juz Elzunie. Ona
                        > przynajmniej umie mowic po angielsku.

                        • Gość: PawelD Re: monarchia IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 25.06.02, 06:11
                          w "continuous improvement".
                          >
                          > Ha! to pewnie masz cos 84 lata... piekny wiek... gratuluje!

                          Ooops!
                          odmaldzam sie! zdaje sie ze juz dochodzic powinienies 90 smile))
                          P.
      • luiza-w-ogrodzie Re: Polacy w Australii 5 26.06.02, 07:10
        kolejna podrobka - staryViarus to nie to samo co staryWiarus

        az sie w oczch mieni od tych wielokrotnych osobowosci

        Luiza-w-Ogrodzie
    • don555 Re: Polacy w Australii 5 24.06.02, 14:33
      starywiarus genialnie naszkicowal ci Pawel, jak to jest z networkmarketing i
      oczywiscie ma racje. Ale:
      a. w ich kregach wszyscy splacili... Tak, ale to sa te dobre kregi a ty
      bedziesz sprzedawal idiotom i tam jest pelno klientow. Prawdopodobnie znajomi
      wiarusa nie maja dzici na studiach albo tez urodzili sie z kopalnia zlota pod
      poduszka.

      b. kupuja ci co maja pieniadze. Typowe myslenie rozsadnego czlowieka. Idioci
      kupuja bo im dano kupic, obojetne jak. Takim ty bedziesz sprzedawal.

      c. Czy mozna na tym zrobic pieniadze, kiedys? Tak, ale sa bardzo nie stale.
      Takie tez musiz miec wydatki. Jesc lepiej w odstepach czasowych. Pij duzo
      herbaty i jedz spaghetti aby sie przyuczyc do suszy.

      d. czy jeszcze? WATPIE> Przychodzisz do stolu w ostatniej chwili i jestes tym
      ostatnimktory podjada ser z pulapki. Trzask, jestes unieruchomiony i kazdy cie
      dyma. Ale tak mzna i na turnusie FWP.

      e. Czy warto ryzykowac, teraz??? Nie.

      samo to ze pytasz swiadczy ze masz rezerwe co do podjecia sie tego. Tak
      trzymaj, jestes ozdoba tego forum. Keszcze jeden taki post i zostaniesz
      profesorem tego forum.
      • Gość: czytacz Re: Polacy w Australii 5 IP: 203.40.165.* 25.06.02, 17:48
        Pawel,
        fajny jestes facet ale nie rezonuj,sluchaj Starego albo rob swoje i nie placz,
        pzdr.tez z Mbl.
    • balool Re: Polacy w Australii 5 25.06.02, 17:58
      Gość portalu: PawelD napisał(a):

      > Zapropopnowano mi zajecie sie ,,mortgage broking";
      >
      > najbardziej ciekawie wygladaja mi ,,non-conforming loans" , tzn. pozyczki dla
      > osob ktorym Banki odmowily kredytu- a nawet insurance nie pomoglo (to mi
      > naturalniej wchodzi na klawiature niz ,,ubezpieczenie").
      >
      > czy wedlug Waszych obserwacji bylby opopyt na cos takiego?
      >
      >
      > pozdrowienia
      >
      > Pawel

      Panie Pawel D. Juz w latach 80-tych i 90-tych nauczales
      polskich ekonomistow. Najlepszym sprawdzianem
      nauczyciela sa jego uczniowie. Oszczedz tych wspanialych
      wynikow Australii. Jeszcze bronia sie, dopuszczaja cie do
      szkol parafialnych, ale ty jestes uparty. Mam pomysl,
      naprzod naucz australijczykow mowic po angielsku, a potem
      nauczysz ich ekonomi.
      baloo1
      • baloo1 Re: Polacy w Australii 5 25.06.02, 18:04
        Ale najpierw kolega balool nauczy na wszystkich zdrowego poczucia humoru i
        blyskotliwosci, ktore go cechuja
        Baloo
        • balool Re: Polacy w Australii 5 25.06.02, 18:14
          baloo1 napisał(a):

          > Ale najpierw kolega balool nauczy na wszystkich zdrowego poczucia humoru i
          > blyskotliwosci, ktore go cechuja
          > Baloo

          Ty zawsze byles taki wesolek, czy tylko jak sie pod kogos
          podszywasz. Te durne brunony to pewnie tez twoja robota
          Baloo
          • baloo1 Re: Polacy w Australii 5 26.06.02, 02:45
            Nie tylko brunony, chloptysiu, nie tylko ... strasznie sie napracowalem ...
            ... ale siodmego dnia odpoczalem.

            Baloo

            PS do "Australijczykow" : za zaklocenie tego spokojnego watku przepraszam w
            imieniu chlopczyka, bo sam tego nie zrobi, ale nie moge nawet obiecac
            poprawy :o(
    • Gość: Lombat Re: non conforming loans IP: *.uws.edu.au 26.06.02, 03:17
      Chcialbym sie wypowiedziec w sprawie zapotrzebowan na kredyty dla ludzi,
      ktorym banki odmowily takowych. Otoz istnieje ono nawet duze, a zwiazane jest
      goracym rynkiem budowlanym na obszarze metropolii sydnejskiej. Ma to bezposredni
      zwiazek z pewnymi firmami inwestycyjnymi, wsrod ktorych dosyc preznie dziala
      polska: PB Invest P/L. Moge podac blizsze informacje na wyrazne zyczenie.

      Z usanowaniem
      Lombat
      • Gość: PawelD PB Invest IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 26.06.02, 04:26
        bardzo interesujace - dawaj!

        (nareszcie kto gada do rzeczy i na temat zamiast przescigac sie w wymadrzaniu
        nie na temat...)

        a' propos - ,na inner-city apartments" tez typowe instytucje z zasady nie daja
        pieniedzy - moze cos tu jest do zrobienia?

        Pawel
        • Gość: Sar Re: PB Invest IP: *.prem.tmns.net.au 26.06.02, 09:44
          Gość portalu: PawelD napisał(a):

          > a' propos - ,na inner-city apartments" tez typowe instytucje z zasady nie daja
          > pieniedzy - moze cos tu jest do zrobienia?


          I na tzw "acreages typu "farmlet" powyzej 5 ac z domem tez trudno dostac (
          traktuja to jako farmy i odsylaja po komercjalne pozyczki.

          Poza tym wszyscy na kontraktach ( a tych przeciez coraz wiecej - wiadomo zmienia
          sie struktura rynku pracy) pozyczki z banku nie dostana. A zarabiaja czesto
          dobrze ponad 100 tys. rocznie.

          Mysle jednak, ze dobrze nie pakowac w to przedsiewziecie zbyt duzych pieniedzy,
          na poczatku...

          • Gość: PawelD Re: PB Invest IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 26.06.02, 10:23
            Gość portalu: Sar napisał(a):

            > I na tzw "acreages typu "farmlet" powyzej 5 ac z domem tez trudno dostac (
            > traktuja to jako farmy i odsylaja po komercjalne pozyczki.
            ]
            dokladnie tak - ale to tez jest do zrobienia...

            >
            > Poza tym wszyscy na kontraktach ( a tych przeciez coraz wiecej - wiadomo zmieni
            > a
            > sie struktura rynku pracy) pozyczki z banku nie dostana. A zarabiaja czesto
            > dobrze ponad 100 tys. rocznie.

            no wlasnie - jeszcze jedna grupa klientow...
            ale na to jest jeszcze jeden sposob: zakladasz wlasna firme (P/L) ktora zakalda
            cie/was na etacie, a kontrakt jest na firme...

            jeszcze lepiej to wychodzi jesli oboje pracuja na kontraktach - silniesza pozycja
            do dyskusji z Tax Office; ale to dosc delikatna sprawa do rozegrania.

            My jestesmy kryci na 100% w takim ukladzie bo zatrudniamy ,,aprentice".
            Ale zawsze mozna poszukac jakichs mozliwosci...

            > Mysle jednak, ze dobrze nie pakowac w to przedsiewziecie zbyt duzych pieniedzy,
            >
            > na poczatku...

            jasnesmile probowac nalezy po kawalku; troche mnie dziwi razna cena franchisingu
            <<Mortgage Choice>> $30,000 ha!...

            pozdr

            Pawel
            >

            • Gość: Sar Re: PB Invest IP: *.prem.tmns.net.au 26.06.02, 10:28
              Gość portalu: PawelD napisał(a):

              > jasnesmile probowac nalezy po kawalku; troche mnie dziwi razna cena franchisingu
              > <<Mortgage Choice>> $30,000 ha!...
              >

              To chyba lepiej poszperac troche, zrobic jakis kurs ( jesli trzeba),
              zarejestrowac, i wydac te pieniadze na marketing, a potem samemu srzedawac
              franchisewink)
              Zreszta, nie znam sie na tym, moze to i nie duzo, jesli masz taka forse na
              zbyciu, ale gdyby przyszlo brzc kredyt.. to ja bym na to nie poszla
              • Gość: PawelD 30,000 IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 26.06.02, 10:43
                tez nie mam na zbyciu - czasem kupowanie franchizingu to po prostu glupota dla
                ludzi ktorzy nie maja wyobrazni jak cos zrobic samemu...
                (choc na McD ludzie robia pieniadze)
                zwalszcza ze moje opcje (3 firmy do wyboru) nie wymagaja ,,wkupnego"; jakies
                koszty


                Sar,
                pozdr

                P.
              • Gość: Tomek Re: aaa tu jesteściee ...! IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.02, 10:48
                ... pozdrowionko wszystkim!

                P.S. widzę że temat wreszcie jakiś ciekawy: nieruchommości, inwestycje,
                kredyty... ula,la!
                • Gość: PawelD Tomek - mam prosbe IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 26.06.02, 10:52
                  moja druga angielsko jezyczna domaen adziwnie mi sie ldauje - w centranym
                  komputrze naszej sieci laduje sie OK, na podporzedkowanych - wcale...
                  moglbys spradzic czy Ci sie laduje?
                  zajrzyj prosze: www.creativewinwin.com -

                  dzieki

                  Pawel
                  • Gość: Tomek Re: Sprawdzona + pamiątka IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.02, 10:58
                    ... łąduje się szybko i sprawnie...!

                    P.S. Pamiątka z wizyty:
                    the principal :
                    Paul J. D... bo reszte zmazałem z uwagi na ocgrone danych osobowych...!
                    • Gość: PawelD Re: Sprawdzona + pamiątka IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 26.06.02, 11:04
                      dzieki
                      ciekaw jestem czy jakis komputerowiec moze to wyjasnic?
                      a lustrzane odbicie tejs strony dobrze sie laduje....
                      Krasnoludki, kurde???

                      pozdr

                      Pawel
                      • Gość: Tomek Re: Polcy w Australii 5 IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.02, 11:20
                        ... jasne, że krasnale, bo cóż innego?

                        Pawle, przeczytałem o twoim nowym zajęciu lub dodatkowym... nie pamiętam
                        szczegułów.
                        Nie doczytałem się tylko, czy będziesz odpowiedzialny za niespłacanie tych
                        kredytów.
                        • Gość: PawelD :) IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 26.06.02, 21:33
                          oczywiscie ze nie - to tylko posrednictwo z zalatwianiu formalnosci - banki
                          likwiduja wlasne struktury i ktos musi to robic;
                          nadoba sprawe jest to odejsie od tradycyjnego modelu ,,okienka" w banku ; a
                          przyjecie innego klasycznego
                          - producent
                          - hurtownik (tacy zbieraja oferty od 20-30 instytucji finasowych i je
                          przerabiaja
                          - detalisci (ja )
                          w ten sposob moge zaoferowac - po skontaktowaniu sie ze mna wybor pozyczki na
                          najrozniejsze ludzkie sytuacje (a za to placi z zasady bank - oszczedziwszy na
                          kosztach wlasnych...)

                          pozdrowko

                          Pawel
    • starszapani Re: Who is Paul 26.06.02, 11:19

      Hihihi, ja tez szybciutko weszłam na tę stronę.
      Tylko nic z tego nie zrozumiałam, bo nie po naszemu piszą.
      Kto to Paweł ?
      • Gość: PawelD a chcesz Pani wiedziec? IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 26.06.02, 11:29
        • starszapani Re: a chcesz Pani wiedziec? 26.06.02, 11:59
          Jeżeli zechcesz powiedzieć, to chętnie posłucham, ops.,poczytam.
      • Gość: Tomek Re: Who is Paul IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.02, 11:34
        ... Paweł jest Polskim emigrantem.

        ... pozdrowionko!
        • Gość: PawelD Tomek jak IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 26.06.02, 11:46
          Ci ida przygotowania?
          P.
          • Gość: Tomek Re: Tomek jak IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.02, 12:37
            ... niestety słabo, im więcej się dowiaduję tym bardziej się nie kwalifikuję,
            pozostanie chyba tylko dalsze studiowanie w AU powiązane ze zdobywaniem
            praktyki tam na miejscu... nie wiem... ale nie poddam się i ciągle działam!

            ... pozdrowionko!

            Sorki, ale muszę popracować - potem coś jeszcze napiszę, może mogę Ci jakoś
            pomóc z tymi kredytami bo mam dużo z nimi doczynienia!

            ...Pozdrowionko dwa!!!
          • Gość: Tomek Re: Tomek jak IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.02, 13:04
            ... JEEEEEEEJJJJJJ, JEEEEJJJJJ, właśnie weszłem na twoją stronę Pawle i myślę,
            że Ci nie pomogę bo ty wszystko już wiesz.... no, no,
            • kare1ia Re: Tomek jak kangur 26.06.02, 14:51
              Gość portalu: Tomek napisał(a):

              > ... JEEEEEEEJJJJJJ, JEEEEJJJJJ, właśnie weszłem na twoją stronę Pawle i myślę,

              A le jaja!!! Weszłem i myślę!!! Filozofy tak nie pisaly!!!
              Niemniej zycze powodzenia, Karelia.
        • starszapani Re: Who is Paul 26.06.02, 12:01
          Gość portalu: Tomek napisał(a):
          > ... Paweł jest Polskim emigrantem.>



          Dziekuję Tomciu, tyle to ja też wiedziałam.



          • balool Re: Who is Paul 26.06.02, 12:18
            Polecam link

            www.SekretyNegocjacji.com/

            Ta strona wlasciwie tlumaczy wszystko. Jest strona James
            Bonda polskiego biznesu.
            "Pozwól,  ze sie przedstawie: Jestem Pawel, Pawel
            Dabrowski. "
            Przyjemnej lektury
            sciele sie dywanikiem
            Baloo
            • starszapani Re: nie mozna wyświetlic strony 26.06.02, 12:28
              balool napisał(a):
              > Polecam link
              > <a href="http://www.SekretyNegocjacji.com/"target="_blank">www.SekretyNegocjacj
              > i.com/</a>



              Może to juz nieaktualne?
              Baloo, przpomniał mi sie stary film " Kasia Balu", z rorzewnieniem
              go wspominam, bo człowiek był młody.

              • kare1ia Re: nie mozna wyświetlic strony 26.06.02, 12:42
                starszapani napisał(a):

                > Baloo, przpomniał mi sie stary film " Kasia Balu", z rorzewnieniem
                > go wspominam, bo człowiek był młody.
                >

                Wspanialy film, a ta Kasia Baloo, wypisz wymaluj nasz
                Kochany Prezesuncio.
                Cierpliwosci z ta strona Pana Pawla. Ja tam bylam,
                naprawde warto poczekac. Jest co czytac. I wszystko tak
                przystepnie napisane, po polsku.
                Pozdrawiam i znikam
                Karelia
              • Gość: vana do starszejpani... tylko...!!! IP: *.prem.tmns.net.au 26.06.02, 12:54
                starszapani napisał(a):


                > Baloo, przpomniał mi sie stary film " Kasia Balu", z rorzewnieniem
                > go wspominam, bo człowiek był młody.
                >

                Hej!!! co to za fanaberie...?!!o ile wiem to ciagle jeszcze czlowiek ( tzn.
                pani, "starszapani") mlodym JEST!!
                A jesli nawet przymiotnik mlody kojarzy sie jako symbol "agizmu" (czyli uprzedzen
                ze wzgledu na wiek- dla nie anglo..)
                to wcale nie znaczy ze z taka rezygnacja trzeba, Pani Starsza! Ja tez kasie Baloo
                pamietam, i ciagle sie b. mlodo czuje, pomimo 80-tki ( winkto tak, by zdenerwowac,
                co poniektorych. Patrz pani, jakie docinki sie zaraz zaczna, ... a moze jaednak
                nie???)

                Co to ja , panie dziejku, chcialam powiedziec??? Aha, mlodzi duchem!!! To jest
                to!!
                Pzdrawiam Pania bardzo serdecznie

                Pawel, przepraszam, ze nie na temat, my ze starszapania mamy swoje "porachunki" ;-
                ))

                Vana
                • Gość: Tomek Re: EMIGRACJA - www.emigracja.pl - IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.02, 14:05
                  ... i wszystko jasne...!
                  Moja Poczta: tomek275@poczta.gazeta.pl

                  Nie mam nic wspólnego z tą stroną poza tym, że chętnie z niej korzystam...!
                  ... zresztą nawet nie ma tam reklam!!!

                  ... Pozdrowionko dla przyszłych EMIGRANTÓW - powodzenia!!!


                  • staryviarus Re: EMIGRACJA - www.emigracja.pl - 26.06.02, 15:10
                    Gość portalu: Tomek napisał(a):

                    > ... Pozdrowionko dla przyszłych EMIGRANTÓW - powodzenia!!!

                    Witam Tomus,
                    widze, ze zyjesz. To dobrze. Bedzie ciekawiej, bo twoj
                    przyjaciel i guru troszke przynudza.
                    Widze, ze robisz wszystko, a by otworzyc firme w Polsce:
                    Emigracja do Australii, 20 lat doswiadczenie.
                    A na koniec, nie dosc, ze zajmujesz miejsce w watku "Polacy
                    w Australii" to jedyne pozdrowionko, co przeslales to j.w.
                    Myslisz, ze "Australijczycy" juz wszystko ci powiedzieli. O
                    nie. Na najciekawsze musisz poczekac... do przyjazdu do
                    AU.
                    Sorki, pozdrowko (brzmisz juz jak prawdziwy buszman)
                    staryviarus
                    • Gość: Tomek Re: EMIGRACJA - www.emigracja.pl - IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.02, 16:03
                      ... cze stary!

                      ... za szybko piszesz i nie nadążam czytać, nie zakładam żadnej firmy "Broń Cię
                      Panie Boże !!!" nie w Polsce ma się rozumieć. Przy 38% bezrobocia to tylko
                      ciuchy na wagę, Polityka lub Jubiler - niestety powyższe jest już obstawione
                      przez innych GÓRU bądź ryzykowne bądź nie w moich fachu.
                      ... a miejsce w wątku to jakieś tylko ze dwa 2 kilo, da się ponieść.

                      ... Pozdrowionko!
                      P.S.
                      nie wiem dlaczego ale kojarzysz mi się z jakimś wierszem z podstawówki... ale
                      sę przypomnę. "Stary wiarus".. czy jakoś tam..."Żołnierz i Wiarus" eee.. nie
                      wiem.
                      • Gość: PawelD uwaga podrobka IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 26.06.02, 21:23
                        Tomek, (i wszyscy)
                        uwaga: pojawil sie ,,staryViarus@
                        podajacy sie za ,,starego Wiarusa sad((
                        (jak to wczesniej zauwazyla Luiza...)

                        zawsze cenilem sobie posty starego - byly kompetentne i i taktowne (choc mysle
                        ze skojarznie ,,non-conforming loans" i MLM jest zbyyyyyyyt odlegle - to
                        zupelnie inny model biznesu. )

                        Zobacz jeden post a dwie ,,wycieczki" sad(((

                        co wiecej - post o pietnastej to cos 1-sza w nocy w Au...

                        Australijskie watki byly zwykle wolne od chamstwa i agresji - nie dajmy sie!

                        pozdr

                        Pawel
                        (i chyba tez bede musial zaczac sie logowac...)


                        • Gość: gadula Re: uwaga podrobka IP: *.sympatico.ca 27.06.02, 03:14
                          Gość portalu: PawelD napisał(a):

                          > Tomek, (i wszyscy)
                          > uwaga: pojawil sie ,,staryViarus@
                          > podajacy sie za ,,starego Wiarusa sad((
                          > (jak to wczesniej zauwazyla Luiza...)
                          >
                          > zawsze cenilem sobie posty starego - byly kompetentne i i taktowne (choc mysle
                          > ze skojarznie ,,non-conforming loans" i MLM jest zbyyyyyyyt odlegle - to
                          > zupelnie inny model biznesu. )
                          >
                          > Zobacz jeden post a dwie ,,wycieczki" sad(((
                          >
                          > co wiecej - post o pietnastej to cos 1-sza w nocy w Au...
                          >
                          > Australijskie watki byly zwykle wolne od chamstwa i agresji - nie dajmy sie!
                          >
                          > pozdr
                          >
                          > Pawel
                          > (i chyba tez bede musial zaczac sie logowac...)
                          >
                          >

                          Stawiam $1, ze nikt nie bedzie "podrabial" tego nicka.
                          Smierdzi UBecja. Najwiecej pytan na calym forum.
                        • luiza-w-ogrodzie Re: uwaga podrobka 27.06.02, 04:30
                          Pojawila sie rowniez kare1ia ("1" zamiast "L") i balool ("L" zamiast "1"),
                          brunonowie sie mnoza, tfu, ta zaraza oszla nawet do Australii.

                          Luiza-w-Ogrodzie
                        • Gość: sylwia Re: nie moge sie oprzeć !!!!!! IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 27.06.02, 07:47
                          Gość portalu: PawelD napisał(a):
                          < zawsze cenilem sobie posty starego - byly taktowne >


                          Hehehehehehehe.

    • Gość: Lombat Re: PB Invest IP: *.uws.edu.au 27.06.02, 02:13
      Drogi Pawle

      Jesli nadal Cie Interesuje cie firma PB Invest to podaje Ci numer telefonu sydnejskiego:

      (02) 9837 0077

      Pros Pawla. Rozmowisz sie po polsku i po angielsku.
      Z twoich i Sar postow widze, ze chcialbys rozwinac dobrze dzialajacy
      interes na pol pary zeby zbyt duzo nie umoczyc, a to jest wlasnie droga
      hazardzisty do umoczenia.
      Myslisz o twoim wlasnym systemie ajencyjnym. Czy myslisz, ze jestes w stanie
      stworzyc w tej dziedzinie prezna firme, ktora opanowawszy, lub jeszcze lepiej
      ktora po wykreowaniu jakiegos segmentu rynku bedzie zezwalac na dzialalnosc
      na nim swoim ajentom? Moze to bedzie dzialalo , ale nie na szczelnym rynku
      finansowym. Stworz druga polska firme " Serniczek", bo Chees Cake chyba sie
      w tej chwili lekko zwija.
      • Gość: PawelD Re: PB Invest IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 27.06.02, 06:43
        Gość portalu: Lombat napisał(a):

        > Jesli nadal Cie Interesuje cie firma PB Invest to podaje Ci numer telefonu sydn
        > ejskiego:

        Dzieki

        > Pros Pawla. Rozmowisz sie po polsku i po angielsku.
        > Z twoich i Sar postow widze, ze chcialbys rozwinac dobrze dzialajacy
        > interes na pol pary zeby zbyt duzo nie umoczyc, a to jest wlasnie droga
        > hazardzisty do umoczenia.

        dzieki raz jeszcze smile))

        ale to dosc skomplikowana materia na osobna dyskusje

        > Myslisz o twoim wlasnym systemie ajencyjnym. Czy myslisz, ze jestes w stanie
        > stworzyc w tej dziedzinie prezna firme, ktora opanowawszy, lub jeszcze lepiej
        > ktora po wykreowaniu jakiegos segmentu rynku bedzie zezwalac na dzialalnosc
        > na nim swoim ajentom? Moze to bedzie dzialalo , ale nie na szczelnym rynku
        > finansowym. Stworz druga polska firme " Serniczek",

        pierwsza zeasda - moim zdaniem - to robic cos na czym sie czlowiek zna; lub gdzie
        istnieje luka wiedzy ktora relatywnie latwo moze uzupelnic;
        a na tym sie zuuupelnie nie znam (a z pozyczkami, finasami i bankami mialem
        troche do czynienia..)


        bo Chees Cake chyba sie
        > w tej chwili lekko zwija.

        o! skad taki wrazenie? Spotkalem Roberta dwa lata temu w samolocie gdy
        lecielismy z Polski gdzie zakladal file i mialem wrazenia ze firma ,,Mamuski"
        jest w dobrych rekach... (ale nie mam zadnych nowych wiesci)

        P.



        • Gość: Stary staryviarus vs starywiarus IP: *.clover.com.au / *.clover.com.au 30.06.02, 06:27
          Oczywiscie podroba. Nie pomylic. Prawdziwy jest tylko
          starywiarus@poczta.gazeta.pl albo Stary.
      • Gość: Tomek Re: PB Invest IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.02, 14:24
        ... puk, puk, jest tu ktoś?

        ... pozdrowienka!
    • Gość: PawelD Lombat co z Cheese Cake IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 30.06.02, 10:51
      wiesz cos naprawde, czy to bylo ,,tylko tak, vist spod duzego palca"?
      P.
      • Gość: Lombat Re: Lombat co z Cheese Cake IP: *.uws.edu.au 01.07.02, 02:49
        Czesc Pawel

        To nie byla "informacja wyssana z kciuka" to byla moja mala obserwacja, po dwoch
        wyprawach po jakis sernik albo tort z okazji... . Po prostu jeden sklepik, do ktorego
        sie juz zdazylem przyzwyczaic zostal zamkniety, a drugi jakies 12 km dalej mial
        rozpaczliwie zalosny wybor. Pojechalem jeszcze dalej i kupilem u konkurencji.
        W Zach. Sydnej to tylko spedzasz czas na jezdzeniu od miejsca do miejsca.
        Wyobraz sobie. ze wyprawa ta to z z domu do Prospekt, potem do Quackers Hill
        potem do St Marys potem Plumpton (zakup) i do domu. Razem prawie 80 km, a tylko
        wyszedlem kupic torcik. Po drugie ajencj trzymaja te sklepiki niezbyt czysto, co
        przywolujac wspomnienia z poczatku istnienia 1990's kiedy byly i pachnace i czysciutkie
        daje powod do rozmyslan. Po trzecie: inna klientela, juz prawie nie slychac polakow,
        a zdarzaja sie nawet lokalni sztajmesi, co widzialem.

        Cieple czesc
        • Gość: maz Re: Lombat co z Cheese Cake IP: *.arach.net.au 01.07.02, 02:58
          Niedaleko mojego miejsca zamieszkania ,sklep Cheese Cake jest na sprzedaz.....
          juz od trzech lat
          • luiza-w-ogrodzie Re: Lombat co z Cheese Cake 01.07.02, 03:02
            ja juz od nich od dawna nie kupuje - ciasta jakos zmienily smak... zdaje sie ze
            najblizszy sklepik zamknal sie

            Luiza-w-Ogrodzie
          • Gość: PawleD Re: Lombat co z Cheese Cake IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 01.07.02, 12:18
            ha - dzieki Wam;
            bo tu natkalem sie na trzy sklepiki - wszytkie w dobrym stanie;

            pierwszy w okolicy gdzie prawie nie ma Polakow - i tak naprawde to zupelnie nie
            wiedzielismy zpoczatku o Polskich korzeniach;
            dopiero potem dopatrzylem sie >>mamuski<< ... smile))

            P.
        • Gość: agagoe Lombat co to sztajmesi? (no/txt) IP: *.gwdg.de / 10.10.163.* 01.07.02, 09:52
          • Gość: Lombat Re: Lombat co to sztajmesi? (no/txt) IP: *.uws.edu.au 02.07.02, 02:38
            Droga/-gi Agagoe
            Sztajmes to wroclawskie. Bylem przekonany , ze to z niemieckiego, ale
            po kilku latach w Niemczech zmienilem zdanie. Najblizsze znaczenie to obszczajmurek.
            Pzdr
    • Gość: Mariusz Re: Polacy w Australii 5 IP: *.comprze.com.pl / 192.168.190.* 02.07.02, 13:58
      Witam,

      Czy ktos moze sie orientuje jakie sa obecnie szanse znalezienia pracy w
      Australii (jesli tak to w jakich miastach)jako web developer z dobra
      znajomoscia PHP, JSP, Servlets, EJB, HTML, XML, IBM WebSphere, bazy danych
      PostgreSQL, Oracle, Informix (3 letnie doswiadczenie zawodowe w tej branzy)?
      Bylbym wdzieczny rowniez za info odnosnie zarobkow.

      Pozdrawiam

      Mariusz


      • Gość: PawelD Re: Polacy w Australii 5 IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 02.07.02, 14:38
        zobasz dzisiejszy list od naszego przyjaciela - Bulagara ktory robil IT razem z
        moja zona Danka (teraz od doobrych paru miesieczy ma chalturki tylko od czasu
        do czasu):
        ------
        Hi Pawel,
        How is it going? I haven't heard from you recently!
        How are the things over there?
        Recently I talked to some of my ex-IT coleagues(students from VUT) and most
        of them are looking for different jobs because IT market is very, very slow
        at the moment.
        How is Danuta? - still looking for programmers position?
        /../
        Regards,
        Spassimir

        -----
        • Gość: maz Re: Polacy w Australii 5 IP: *.arach.net.au 03.07.02, 03:14
          Poszukaj po takich stronach jak:www.ninemsn.monster.com.au czy the west.com.au
          w employment sekcjach i wtedy sie lepiej zorietujesz jakie i gdzie jest
          zapotrzebowanie.
          Powodzenia
        • Gość: Mariusz Re: Polacy w Australii 5 IP: *.comprze.com.pl / 192.168.190.* 03.07.02, 09:11

          Czyli jest w Australii az tak zle?

          Chcialem na poczatku przyszlego roku wyjechac na wize studencka na kurs jezykowy i tam pracowac na 1/2 etatu wykonujac jakies zlecenia programistyczne. Po polrocznym kursie chcialem pojsc do innej szkoly zeby miec dalej wize studencka i dalej pracowac. Czy w takiej sytuacji radzicie nie jechac?

          Z gory dziekuje za wszelkie info.

          Pozdrawiam

          Mariusz

          P.S. Co sadzicie o tym planie??? Sa jakies widoki na poprawe sytuacji na rynku IT od pocatku przyszlego roku???
      • Gość: ozpol IT w Australii to kanal w tej chwili IP: 202.95.92.* 03.07.02, 05:54
        Gość portalu: Mariusz napisał(a):

        > Witam,
        >
        > Czy ktos moze sie orientuje jakie sa obecnie szanse znalezienia pracy w
        > Australii (jesli tak to w jakich miastach)jako web developer z dobra
        > znajomoscia PHP, JSP, Servlets, EJB, HTML, XML, IBM WebSphere, bazy danych
        > PostgreSQL, Oracle, Informix (3 letnie doswiadczenie zawodowe w tej branzy)?
        > Bylbym wdzieczny rowniez za info odnosnie zarobkow.
        >
        > Pozdrawiam
        >
        > Mariusz
        >
        >

        Szanse sa jakies 1do10 % IT w Australii jest w dolku i nie wiele sie rusza. Masa
        ludzi szuka pracy a pozycji jest nie wiele. malo profesjonalni agenci od pracy
        oglaszaja prace ktorych nie maja ale zeby miec baze danych kandydatow. Sa jestem
        w IT i mam ludzi w agencjach - sytucja jest zla. Lepiej szukac w Europie czy US
        choc chyba jest podobnie.
        • Gość: maz Re: IT w Australii to kanal w tej chwili IP: *.arach.net.au 03.07.02, 06:01
          To prawda!!!!
          Caly przemysl IT, w tej chwili ,lezy na lopatkach i nie tylko w AU
          ale na calym swiecie.Sprawdz notowania NASDAQ i opinie na najblizsza przyszlosc.
          Ale tez nie mozna sie tak latwo poddawac.Czy mozecie sobie wyobrazic ,w
          dzisiejszych czasach,zycie bez komputerow i IT ??????????
          • Gość: ozpol Re: IT w Australii to kanal w tej chwili IP: 202.95.92.* 03.07.02, 06:08
            Gość portalu: maz napisał(a):

            > To prawda!!!!
            > Caly przemysl IT, w tej chwili ,lezy na lopatkach i nie tylko w AU
            > ale na calym swiecie.Sprawdz notowania NASDAQ i opinie na najblizsza przyszlosc
            > .
            > Ale tez nie mozna sie tak latwo poddawac.Czy mozecie sobie wyobrazic ,w
            > dzisiejszych czasach,zycie bez komputerow i IT ??????????

            Oczywiscie ze zyc bez pudla nie da sie ale samo IT ugotowalo sie ze nie potrzeba
            tyle ludzi aby wspomagac tych nie z IT, oprocz tego w AU nie wiele jest wlasnego
            softwaru i dlatego tyle ludzi jest na bruku, no i sieci sa coraz lepsze.
            Poprostu nie potrzeba tyle IT dla wdrozen, opieki i administracji. A najgorzy
            gwozdz to zamyka sie Dzialy IT i sprzedaje sie (outsourcing) do specjalistycznych
            firm, a oni tyle ludzi nie potrzebuja. W moim dziale z 30 osob zostalo 6 w ciagu
            2 lat. To jest skala.
            • Gość: maz Re: IT w Australii to kanal w tej chwili IP: *.arach.net.au 03.07.02, 06:23
              Pewnie ze ludzie traca prace ,ale dzieje sie tak dlatego ze po wielkim boomie
              w IT caly rozwoj tej galezi przemyslu zachamowal sie po krachu na NASDAQ.
              Taka sama sytuacja jest w USA czy Europie.Po prostu pieniadze juz nie naplywaja
              w takim tempie jak kiedys i kazda firma szuka wszystkich mozliwych sposobow na
              ograniczenie wydatkow.Jednym z nich jest zwalnianie ludzi .
              Druga sprawa to IT jest kierunkiem ,jeszcze ,rozwijajacym sie dosc szybko
              i wielu "fachowcow" normalnie siada na laurach i zwyczajnie nie nadaza za
              rozwojem.
      • dreptak2k Re: Polacy w Australii 5 03.07.02, 06:02
        Gość portalu: Mariusz napisał(a):

        > Witam,
        >
        > Czy ktos moze sie orientuje jakie sa obecnie szanse znalezienia pracy w
        > Australii

        Nawet te ogloszenia (nieliczne), ktore sie pojawiaja, oferuja place ok. polowy
        tego, co rok temu. A ogloszen tych wiele nie ma. Wiem, sprawdzam, sam zmienilbym
        prace.


        • Gość: ekler Re: Polacy w Australii 5 IP: *.zimny.com.pl 03.07.02, 08:19
          Czy mając kartę stałego pobytu łatwiej o pracę w Australii i czy z tego tytułu
          mogę liczyć na jakieś wsparcie władz australijskich? Zamierzam zatrzymać się w
          Sydney.Czy jest to dobre miejsce na znalezienie na początek jakiejkolwiek
          stałej pracy i osiedlenie.Czy mogę liczyć na jakieś dobre rady kogoś życzliwego.
          • Gość: PawelD Re: Polacy w Australii 5 IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 04.07.02, 01:41
            melbourne jest tansze (mieszkania) a rynek IT nieomal tak samo duzy;
            ale teraz wszedzie kiepsko wyglada;

            na rady mozesz liczyc - sami z nich korzystalismy/

            Dzieki moje zonie i mnie ktora jest programistka pare osob znalazlo prace; ale
            jesli rynek sie nie poprawi bedzie baaaardzo ciezko.

            ale czy ktos bedzie mogl pomoc Ci ,,zalapac sie" - to juz inna historia...

            powodzenia

            Pawel
            • Gość: maz Re: Polacy w Australii 5 IP: *.arach.net.au 04.07.02, 02:05
              Tu juz taki temat byl ,albo bardzo podobny.
              Jesli przeoczyles to napisze jeszcze raz.
              Na jakie wsparcie wladz australijskich liczysz ?????
              Jesli chodzi o szukanie pracy ,to lepiej zapomnij.
              Nie wiem czy ze stalym pobytem masz prawo do zasilku social security,bo jedynie
              taka pomoc mozesz otrzymac od wladz.
              Tu jest na forum taka z nickiem Dandee,ktora podobno pracowala lub pracuje w
              jakims osrodku dla emigrantow i bedzie Ci mogla na ten temat wiecej powiedziec.
              Sydney jest stolica australijskich interesow i jak wiesc niesie ,tam najlatwiej
              zanalezc prace.
              A na "dobre rady" od "zyczliwych" radze uwazac i oceniac je osobiscie i osobno.
              • Gość: PawelD Re: Polacy w Australii 5 IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 04.07.02, 03:03
                sa rozliczne agencje ,Job search" ale informatyk nie ma co tam wlasciwie
                szukac (nikle szanse, choc cuda sie zdarzaja;

                zasilek po dwoch latach - zmienilo sie;

                a o sydney - moze rzeczywiscie pytaj tych z Sydney

                pozdr
                Pawel
            • Gość: CW Re: Polacy w Australii 5 IP: *.sympatico.ca 04.07.02, 06:43
              Gość portalu: PawelD napisał(a):

              > Dzieki moje zonie i mnie ktora jest programistka pare osob znalazlo prace;

              A jak to jest po polsku? Jak dlugo przebywales na Wyspach
              Hula Gula? Czy rowniesz mowisz w tym dziwnym jezyku,
              czy tylko piszesz?
              Uklony.
              • Gość: PawelD Re: Polacy w Australii 5 IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 04.07.02, 15:12
                Och jak milo cie znowu spotkac CW!

                znow nie masz nic lepszego do roboty niz sie czepiac?

                uklony
                Pawel
    • Gość: Mariusz Re: Polacy w Australii 5 IP: *.comprze.com.pl / 192.168.190.* 04.07.02, 15:38
      Czyli w Australii jest az tak zle?

      Chcialem na poczatku przyszlego roku wyjechac na wize studencka na kurs jezykowy i tam pracowac na 1/2 etatu wykonujac jakies
      zlecenia programistyczne. Po polrocznym kursie chcialem pojsc do innej szkoly zeby miec dalej wize studencka i moc dalej legalnie pracowac. Czy
      w takiej sytuacji radzicie nie jechac?

      Z gory dziekuje za wszelkie info.

      Pozdrawiam

      Mariusz

      P.S. Co sadzicie o tym planie??? Sa jakies widoki na poprawe sytuacji na rynku IT od pocatku przyszlego roku???
      • Gość: PawelD Re: Polacy w Australii 5 IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 04.07.02, 20:19
        dobrze ze mowisz konkretnie.

        Lekko przeraza mnie wizja tego, ze ktos rzuca dobra prace lub dobrze
        prosperujacy biznes, a tu przez lata cale nie moze dostac pracy...

        prognozy byly takie, ze po pol roku mialo sie zmienic. Nie widac - wczora
        dzwoni do Danki (programistka) kolezanka ze studiow: u niej wlasnie zwolnili 3
        osoby...

        Ale: jak na moj gust viza studencka to MOZE BYC (ALE NIE MUSI...) dobra okazja
        moze sie ustatkuje za jakis czas???
        Ale: JESLI zakladasz ze musisz sie utrzywywac z programowania - to trudno
        okreslic jakie mialbys szanse...

        pozdr

        Pawel
        • Gość: maz Re: Polacy w Australii 5 IP: *.arach.net.au 05.07.02, 01:15
          Poprawa na rynku pracy ,w IT i nie tylko,nie zalezy wylacznie od Australi,a
          wiecej od koniuktury swiatowej.Czy sie zmieni ??????
          Na takie pytanie staraja sie odpowiedziec najlepsi specjalisci ,nie tylko od IT,
          ale rowniez od ekonomi.Mysle ze ktos ,kto znalby dobra odpowiedz ,moglby
          zarobic BARDZO DUZO.
          Czy warto w takim wypadku wyjezdzac na inny kontynent ??????
          Niestety na takie pytanie ,tez musisz odpowiedziec sam.Kazdy z nas ma inne
          wartosci i poza sama praca jest wiele innych rzeczy ktore wplywaja na taka
          decyzje.
      • ozpol Re: Polacy w Australii 5 05.07.02, 01:31
        No plan dobry - ale jak to z planami - do szuflady. Po pierwsze jesli twoja
        motywacja przyjazdu tutaj jest angielski i przy okazji cos dorobic - to
        dobrze,ale jesli przyjezdzasz aby zarobic i przy okazji uczyc sie angielskiego -
        to nie dobrze. Chyba ze jestes przygotowany na wszelaka prace to moze troche
        zmienia. Piszesz ze chcesz sie uczyc angielskiego - to jaki jest poziom
        angielskiego teraz - jesli slaby to zapomnij o programowaniu - Hindusi beda cie
        bili na lep. A co do IT - wiadomosc calkiem nowa - nastepne zwolnienia w IT tym
        razem w Accenture. Rynek jest dalej cienki. Sprawdzaj linki roznych job
        agencies to zobaczysz co jest grane.
      • Gość: Lombat Re: Praca na wizie studenckiej IP: *.uws.edu.au 05.07.02, 04:12
        Chcesz przyjechac do AU na nauke jezyka. Tak to dziala, bardzo duzo ludzi z PL
        przyjezdza tutaj na nauke, za ktora placa $ 2ooo do $ 4 ooo za semestr. Powstay
        nawet dobrze prosperujace Colleges dzialajace w tym obszarze. Taki student ma
        prawo do 20 godzin pracy w tygodniu. Muyslalem, ze jest to przepis martwy, ale
        ostatnio media podaly , ze jest to sprawdzane. A w dodatku w zeszlym roku
        pozbawiono takiej wizy ponad 7 ooo studentow i zamknieto kupe (ponad 100)
        szkol. Tylko w NSW zamknieto 33 takie szkoly.
        Czy znajdziesz prace dorywcza w sektorze IT, ktory niestety wymaga sleczenia ip
        przy nadmiarze chetnych do pracy na rynku lokalnym? Jak masz szczescie to moze
        znajdziesz prace w IT / IS. Duzo latwiej jest o prace w obszarze zwanym Hospitality
        Industry. Tam tez zahacza sie wiekszosc, troche w budownictwie, ale teraz zima.
        Wielu z PL musli o zdobyciu karty pobytu stalego. Chyba mysla o USA. Tutaj, generalnie
        dostaje sie wize pobytowa, na ludzi na przedluzonej wizie turystycznej czekaja
        specjalne sluzby. Naprawde nieliczni , glownie z duzego biznesu dostaja wizy biznesowe.

        Dywanikiem
        • Gość: Tomek Re: Praca w AU - do Mariusza i innych IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 07.07.02, 12:00
          ... cze chłopaki i PAnie.

          ... raczej się nie mieszam, ale ten Mariusz to ma łeb, zna tyle języków
          programowania i boi się o pracę, po co mu angielski perfect przecież
          programowanie jest anglojęzyczne, ja bym pojechał i wygryzł tych co jeszcze
          pracują w IT, przecież skoro są cięcia to z powodu pieniędzy a Mariusz jest
          tańszym kosztem w takiej firmie... nie? i jeszcze student!!! w zamian np. za
          praktykę lub opłacone studia + jakieś tam pieniądze na utrzymanie..!
          ... jeśli się mylę niech się wypowie jakiś nick prowadzący własną działalność
          gospodarczą bo z tej strony biurka poglądy na bezrobocie są inne!

          w recesji zwalnia się trzech stałych specjalistów (właśnie z powodu recesji - i
          ot jest powód "z przyczyn ekonomicznych firmy" czyż nie...?) ale zatrudnia się
          młodych chcących zdobyć praktykę w uznanej na rynku firmie wykonując tę samą
          pracę za mniejsze pieniądze... to samo jest w Polsce.

          ... pozdrowionko!

          P.S. Miło znowu was "czytać".


          • Gość: PawelD Re: Praca w AU - do Mariusza i innych IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 07.07.02, 19:37


            > ... cze chłopaki i PAnie.

            Tomus, witaj
            >
            > ... raczej się nie mieszam, ale ten Mariusz to ma łeb, zna tyle języków
            > programowania i boi się o pracę, po co mu angielski perfect przecież
            > programowanie jest anglojęzyczne,
            smile)))) LOL
            wyobarz sobie, ze taki programista musie najjpirw ustalic CO MA BYC OPROGRAMOWANE
            smile, a czesto jeszcze dogadywac szczegoly wspolpracy jego programu z innymi...


            ja bym pojechał i wygryzł tych co jeszcze
            > pracują w IT, przecież skoro są cięcia to z powodu pieniędzy a Mariusz jest
            > tańszym kosztem w takiej firmie... nie? i jeszcze student!!! w zamian np. za
            > praktykę lub opłacone studia + jakieś tam pieniądze na utrzymanie..!

            taki tani programista moze byc dla firmy BAARDZO kosztowny.
            zgadnij dlaczego?

            pozdr

            Pawel
            • Gość: Mariusz Re: Praca w AU - DO TOMKA I PAWLA IP: *.comprze.com.pl / 192.168.190.* 08.07.02, 08:58
              Witam

              Zeby ostudzic spekulacje na temat mojej osoby niniejszym informuje:

              Znam dobrze jezyk angielski i nie jestem juz studentem (skonczylem rok temu
              informatyke smile). A chce wyjechac do Australii na kurs jezykowy z tego wzgledu
              ze chce zdac egzamin IEOLS potrzebny do wizy emigracyjnej.

              A co do programowania to mam troche lat doswiadczenia i nie jestem tani smile.

              Myslalem o pracy jako programista poniewaz na tym znam sie najlepiej. No ale
              coz jesli nie bedzie takiej pracy wezme kazda inna, takie jest zycie.

              Pozdrowienia

              Mariusz
          • Gość: ozpol Re: Praca w AU - blad w mysleniu IP: 202.95.92.* 08.07.02, 01:31
            Gość portalu: Tomek napisał(a):

            > ... cze chłopaki i PAnie.
            >
            > ... raczej się nie mieszam, ale ten Mariusz to ma łeb, zna tyle języków
            > programowania i boi się o pracę, po co mu angielski perfect przecież
            > programowanie jest anglojęzyczne, ja bym pojechał i wygryzł tych co jeszcze
            > pracują w IT, przecież skoro są cięcia to z powodu pieniędzy a Mariusz jest
            > tańszym kosztem w takiej firmie... nie? i jeszcze student!!! w zamian np. za
            > praktykę lub opłacone studia + jakieś tam pieniądze na utrzymanie..!
            > ... jeśli się mylę niech się wypowie jakiś nick prowadzący własną działalność
            > gospodarczą bo z tej strony biurka poglądy na bezrobocie są inne!
            >
            > w recesji zwalnia się trzech stałych specjalistów (właśnie z powodu recesji - i
            >
            > ot jest powód "z przyczyn ekonomicznych firmy" czyż nie...?) ale zatrudnia się
            > młodych chcących zdobyć praktykę w uznanej na rynku firmie wykonując tę samą
            > pracę za mniejsze pieniądze... to samo jest w Polsce.
            >
            > ... pozdrowionko!
            >
            > P.S. Miło znowu was "czytać".
            >
            >

            Faktycznie myslisz "z tamtej strony" - tutaj wyrzuca sie 3 i zostawia jednego
            dobrego ktory bedzie robil prace za tamtych ale placa dalej za jednego i to jest
            ta oszczednosc. A co do tanich to Hindusi i Chinczycy sa nie do pobicia i tak
            place poszly 20 do 30 % w dol.
            Bez angielskiego nie masz co tutaj szukac w IT - bo si enie dogadasz z agentem
            • zalamana1 Re: Typowe dla Polski 08.07.02, 07:41
              Gość portalu: ozpol napisał(a):
              - tutaj wyrzuca sie 3 i zostawia jednego dobrego ktory bedzie robil prace za
              tamtych ale placa dalej za jednego i to jest ta oszczednosc. >


              Dokładnie tak odbywa sie w Polsce. Dokładnie tak!

              • Gość: Tomek Re: Typowe dla Polski - do Mariusza i innych IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.02, 13:52
                ... widzisz masz odpowiedź, łąp fale i serfuj, jak fala opadnie i recesja minie
                to ty już będziesz miał niezły staż w IT AU ... i będziesz żył długo i
                szczęśliwie
                ... z zadrością, pozdrowionka!!!

                P.S.
                ... a co do recesji to zawsze przecież możesz napisać jakiś
                program "naprawczy", hi,hi..!
        • zalamana1 Re: Hospitality Industry - przetlumacz 07.07.02, 17:16
          Gość portalu: Lombat napisał(a):
          Duzo latwiej jest o prace w obszarze zwanym Hospitality Industry. >


          A tak po polsku, to o co chodzi? Jakie to prace?




          < na ludzi na przedluzonej wizie turystycznej czekaja specjalne sluzby.>


          Jakie?
          • Gość: Lombat Re: Do Pierwszej Zalamanej IP: *.uws.edu.au 08.07.02, 02:28
            Droga
            Hospitality Industry to tak mniej wiecej obsluga turystyki. Obejmuje to wszystko;
            caly serwis hotelowy sprzatanie, recepcje, restuaracje i bary oraz informacje i
            organizowanie ruchu i imprez. Chociaz teraz zimno i maly ruch, to ciagle jest tam
            duza fluktuacja kadr.
            Pytasz tez, jakie sluzby czekala na tych, co juz bez wizy. Sluzba wlasciwie nie czeka
            ale poluje, a jej nazwa tutaj to Immigration Service.

            Czy ta odpowiedz Ciebie satysfakcjionuje ?

            Sciele sie
            • zalamana1 Re: Dziekuje Lombat za wyjasnienie 08.07.02, 07:36
              Gość portalu: Lombat napisał(a):
              Czy ta odpowiedz Ciebie satysfakcjionuje ?>


              Jak najbardziej, dzieki.
              Aczkolwiek szumniej brzmi nazwa hospitality itd., niz sprzatanie,mycie, etc.
              Nie podoba mi sie to "polowanie na ludzi". Az wierzyc mi sie nie chce,
              że wszyscy obcokrajowcy przebywaja w AU legalnie.
              Upalne pozdrowienia.



              • Gość: ozpol Nie wszyscy sa legalnie IP: 202.95.92.* 08.07.02, 07:42
                zalamana1 napisał(a):

                > Gość portalu: Lombat napisał(a):
                > Czy ta odpowiedz Ciebie satysfakcjionuje ?>
                >
                >
                > Jak najbardziej, dzieki.
                > Aczkolwiek szumniej brzmi nazwa hospitality itd., niz sprzatanie,mycie, et
                > c.
                > Nie podoba mi sie to "polowanie na ludzi". Az wierzyc mi sie nie chc
                > e,
                > że wszyscy obcokrajowcy przebywaja w AU legalnie.
                > Upalne pozdrowienia.
                >
                >
                >

                Mamy kilka tysiecy nielegalnych ale zlapanych i trzymamy icz w obozach ale jest
                bardzo grupa tzw studentow ktorzy czesto maja nie wazne wizy no i
                takich "turystow" ktorym sie nie chce wyjechac z tego raju. Ale lapanki sa od
                czasu do czasu
                • zalamana1 Re: Nie wszyscy sa legalnie 08.07.02, 08:21
                  Gość portalu: ozpol napisał(a):
                  > Mamy kilka tysiecy nielegalnych ale zlapanych i trzymamy icz w obozach >


                  Z Europy tez sa wśród nich? Pobyt w takim obozie jest na koszt
                  podatników australijskich? Co z nimi pózniej zrobią ?



                  > takich "turystow" ktorym sie nie chce wyjechac z tego raju.>

                  Jednak Ci sa na wolności, prawda? I nie wadzą nikomu?

                  • dundee_girl Re: Nie wszyscy sa legalnie 08.07.02, 10:08
                    Z Europy nikogo juz w obozach nie ma, nie te czasy.

                    Po pierwsze jest tu sporo ludzi, przewaznie mlodych plywajacych na serfingu,
                    ktorzy haruja w swoich krajach po kilkanascie godzin dziennie aby potem moc
                    utrzymac sie z tych pieniedzy tu w Oz.

                    Generalnie jak jestes nielegalnie nikt Cie nie zatrudni.
                    • zalamana1 Re: Ile jest Polaków w Australii ? 08.07.02, 10:46
                      dundee_girl napisał(a):
                      > Generalnie jak jestes nielegalnie nikt Cie nie zatrudni.>


                      Słodziutka, ale Ci "nielegalni turyści" muszą z czegos zyć, prawda ?

                      A wiesz ile ludzi liczy polonia australijska?
                      A ile jest ludzi pochodzenia hebrajskiego?



                      • dundee_girl Re: Ile jest Polaków w Australii ? 08.07.02, 10:50
                        Przewaznie nielegalni maja tu rodziny, ktore ich utrzymuja patrz Wlosi, Grecy,
                        Turcy.

                  • Gość: PawelD votum separatum... IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 08.07.02, 10:43
                    a) nilegalnych emigrantow to rzadtrzyma, a nie ,,my" - ja nie jestem do tego
                    entuzjastycznie nastawiony; chociaz rozumiem, ze jakbysmy otwarli calkime
                    granice to za dwa tygodnie mielibysmy tu
                    - 7,796,885 afganczykow
                    - 17,899,455 osob z Indonezjii
                    i 189,558,941 Chinczykow....

                    (a pozatym w obozach to tylko Azjatow trzymaja;
                    czy ktos slyszal o nielegalnym Angolu lub Amerykanie smile) (jak to zechcial ktos
                    nazwac) trzymanym ww obozie?

                    2) jest caly dosc prezny rynek nielegalny - wlasnie mnowstwo malych szwalni,
                    restauracyjek i (legalnych tu)domow publicznych bazuje na nielegalnej pracy...

                    ale warunki genralnie wtedy sa gorsze...

                    POdr

                    Pawel
                    • zalamana1 Re: votum separatum... 08.07.02, 10:51
                      Gość portalu: PawelD napisał(a):
                      a) nilegalnych emigrantow to rzadtrzyma, a nie ,,my" ->


                      A ten rząd to pieniądze skąd czerpie?
                      No chyba, że tylko z legalnych domów publicznych.

                      A tak na marginesie, Pawle, podajesz swoja stronę, ktora za nic nie
                      chce mi sie otworzyc. Dlaczego ?
                      pozdrawiam

                      • Gość: PawelD Re: votum separatum... IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 08.07.02, 11:54
                        > A ten rząd to pieniądze skąd czerpie?
                        > No chyba, że tylko z legalnych domów publicznych.
                        tez smile)

                        >
                        > A tak na marginesie, Pawle, podajesz swoja stronę, ktora za nic nie
                        >
                        > chce mi sie otworzyc. Dlaczego ?

                        troche duza jest - przy slabych laczach moze sie blokowac...
                        nie mam na razie czasu popracowac nad odchudzaniem smile))

                        - cierpliwosci - powinno sie zaladowac

                        (dzieki za informacje

                        Pozdr
                        Pawel
    • maurycy Re: Polacy w Australii 5 07.07.02, 14:05
      wyrzucam śmiecia z tej strony.
      • Gość: Tomek Re: Polacy w Australii 5 IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 07.07.02, 14:22
        ... eeee.. "zostań" z nami maurycy, hi, hi..!
        ... pozdrówko!
    • antyania Re: Polacy w Australii 5 08.07.02, 04:40
      Wysmijemy i skompromitujmy naszych wrogow!
      Autor: Gość portalu: Katolik
      Data: 08-07-2002 02:50

      adres: *.vic.bigpond.net.au


      To jest wrogow Kosciola Jedynie Prawdziwego, czyli
      Rzymsko-Katolickiego!
      Niech bedzie pochwalony Wielki Rodak Nasz,
      Ojciec Swiety Jan Pawel II - Bog Zywy wsrod nas,
      a takze Maryja Zawsze Dziewica, Krolowa Polski
      i Owoc Jej Cnoty, Pan Jezus!
      W Imieniu Jego Swiatobliwosci Ojca Swietego,
      Wielkiego Rodaka Naszego, Jana Pawla II -
      Boga zyjacego wsrod nas pochwalam i blogoslawie
      wszystkich,
      co na tym Forum polaczyli sily aby wysmiac,
      skompromitowac
      i oczernic tego wstretnego bezboznika kagana i jego
      agentow, a
      mianowicie pipinka, krakena i jemu podobnych
      renegatow!
      Postepujmy z nimi, tak jak Kosciol postapil z innym
      bezboznikiem:
      kartezjuszem!
      Wysmiejmy kagana i jego zwolennikow, oczernijmy
      ich, bo zaprawde mowie
      to wam w imieniu Jego Swiatobliwosci Ojca Swietego,
      Wielkiego Rodaka
      Naszego, Jana Pawla II - Boga zyjacego wsrod nas: w
      tym przypadku cel
      uswieca srodki!
      Amen! +
      Katolik Najprawdziwszy z Parafii Polskiej
      w Australii pod wezwaniem Niepokalanego Poczecia,
      Wszystkich Swietych i Maryi Zawsze Dziewicy,
      Krolowej Polski oraz Jego Swiatobliwosci Ojca
      Swietego,
      Wielkiego Rodaka Naszego, Jana Pawla II -
      Boga zyjacego wsrod nas!

      • Gość: Tomek Re: Polacy w Australii 5 IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.02, 14:04
        ... jakich wrogów?, mówimy o śmieciach.
        Jeśli śmieci są twoimi wrogami to przygotuj się na wojnę, uważaj mogą
        zaatakować nawet z domowego kosza, kontaktują się smrodem i atakują najpierw
        nos, potem oczy i mózg, następnie robią spustoszenie w kieszeni gdy zbyt dużo
        wydasz na nowe worki śmieciowe. Bronią na nie jest recykling, ale trudno
        dostępny (zgoda ministra - wyznaczone strefy), ale mocno opłacalny - jak każda
        wojna...!!!
        ... bez pozdrowionka!

        P.S.
        ... o co tutaj chodzi???
    • Gość: Tomek Re: Polacy w Australii 5 IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.02, 11:45
      ... cze wszystkim w ten upalny dzień!

      ...pozdrówko!
      • luiza-w-ogrodzie Re: Polacy w Australii 5 09.07.02, 11:54
        ..pozdrowienia akceptuje choc u nas zimowa noc z perspektywa porannego szronu i
        chwalenie sie cieplem i upalem nie najlepiej moze nastrajac Australijczykow do
        Ciebie...

        wink
        Luiza-w-Ogrodzie
        • Gość: Tomek Re: Polacy w Australii 5 IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.02, 15:25
          ... a ja wciąż nie mogę pojąć że w AU może być szron... ale cóż, ciepłej nocy!!!
          ... pozdrówko!
          • Gość: PawelD Australia wielka kraja byc... IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 09.07.02, 22:28
            Tomku, tereny sniezne w gorach Alpach Au. sa wieksze niz cala Szwajcaria;
            a na Tasmanii to juz w ogole...

            Australia wielka kraja byc...

            a wczoraj trafilo mi sie cos piekanego: zalatwialem wypis z ksiegi wieczystej
            fo kupna domu. (sami robimy Akt NOtariany tzw. conveyancing- mozna tutaj)

            Zgadnijcie ile to trfalo?
            5 minut! (wszystko w systemie komputerowym...)

            pozdr Pawel
            • Gość: CW Re: Australia wielka kraja byc... IP: *.sympatico.ca 09.07.02, 22:44
              Gość portalu: PawelD napisał(a):

              > Tomku, tereny sniezne w gorach Alpach Au. sa wieksze niz cala Szwajcaria;
              > a na Tasmanii to juz w ogole...
              >
              > Australia wielka kraja byc...
              >
              > a wczoraj trafilo mi sie cos piekanego: zalatwialem wypis z ksiegi wieczystej
              > fo kupna domu. (sami robimy Akt NOtariany tzw. conveyancing- mozna tutaj)
              >
              > Zgadnijcie ile to trfalo?
              > 5 minut! (wszystko w systemie komputerowym...)
              >
              > pozdr Pawel

              Czesc wuju Pahle
          • Gość: PawelD zima w Au IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 09.07.02, 23:39
            Canberra minus 5

            Mt. Buller 66 cm sniegu

            warunki narciarskie xcellent

            zapraszamy na narty smile
            P.

            • Gość: Tomek Re: akt notarialny IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 10.07.02, 10:29
              ... cosik tu kręcisz, akt notarialny przez telefon - to odbiega od wszelkich
              zasad, jak to wygląda w praktyce, potwierdzenia, oświadczenia, egzekucja -
              jeeejjeejjej.!
              ... pozdrówko!
              • luiza-w-ogrodzie Re: akt notarialny 10.07.02, 10:45
                Tomku, Pawel nie mowil o zalatwianiu przez telefon, a o uzywaniu systemu
                komputerowego.
                Idziesz do Land Title Office (tak to sie nazywa w NSW), majac adres i numer
                ewidencyjny (Strata Title etc) znajdujesz sobie wszystko na komputerze. Jak
                chcesz miec to na papierze, za drobna kilkudolarowa oplata drukuja Tobie kopie
                (ale na to trzeba chwile poczekac).

                A w Polsce jest inaczej?
                ;-D

                Luiza-w-Ogrodzie

                PS A w gorach snieg pada i pada...


              • Gość: PawelD Re: akt notarialny IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 10.07.02, 14:12
                ? nie mowilem, ze przez telefon smile

                i nawet nie mozna ...
                • Gość: Tomek Re: akt notarialny IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 10.07.02, 15:26
                  ... jasne, że nie przez telefon - miałem na myśli internet, ale co za różnica gdy
                  i tak nie widzimy swojego kontrachenta, a notariusz wirtualny to początek końca
                  świata - tak myślę. W polsce jest oczywiście inaczej i akt notarialny zaczyna się
                  od słów" Dnia 10 lipca 2002 roku w kancelarii notarialnej np. Luizy w Ogrodzie
                  stawili się PAweł D i Tomek. K" - i wieżcie mi, że nie da się inaczej. Środowisko
                  prawnicze w Polsce jest zamknięte, a w szeczgólności notariat, który jest z
                  jednej strony PAństwowy (osoba zaufania publicznego), a z drugiej strony
                  komercyjny gdyż każda transakcja musi odbyć się w jego "obecności". To powiązanie
                  tworzy niesamowite możliwości zarabiania pieniędzy takie jak np. ustawowe taksy
                  notarialne (opłaty za usługę), których nie da się negocjować. Domyślacie się że
                  podstawowe ograniczenia dotyczą progów minimalnych. W praktyce wygląda to tak, że
                  przeprowadzając u jednego notariusza np. 100 transakcji nie można wytargować się
                  ani złotówki poniżej progu, a notariusz z "przykrością" zawiadamia, iż taniej
                  zrobić nie może bo mu "prawo tego zabrania". Tak jest w Polsce. Być notariuszem i
                  umżeć. Ale być to nie znaczy być. Tak, Tak moi drodzy - ilość notariuszy jest
                  ograniczona na dany teren poprze stworzoną izbę notarialną, która to izba
                  decyduje o następcy jak jeden po prostu zemrze.

                  Jak wyobrażacie sobie w Polsce w takiej sytuacji transakcje przez internet -
                  potrzeba na to z 150 lat, jakieś trzy pokolenia żeby ograniczyć to zamknięte koło.

                  P.S.
                  ... ale przez telefon można wziąć ślub...Luizo w Ogródku - w Polsce też.
                  , ale nie rozwód.
                  • Gość: Tomek Re: akt notarialny IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 10.07.02, 15:34
                    ... przeprasz za błąd ortograficzny "umżeć" ma byż przez rz, dlatego bo umarł ale
                    nie dlatego że umarł tylko dlatego że tak się odmienia.

                    ...pozdrówko!
                  • Gość: PawelD Re: akt notarialny IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 10.07.02, 21:17
                    tomek, kurcze czytaj uwaznie!
                    zobacz:
                    ----
                    Tomku, Pawel nie mowil o zalatwianiu przez telefon, a o uzywaniu systemu
                    komputerowego. Idziesz do Land Title Office (tak to sie nazywa w NSW), majac
                    adres i numer ewidencyjny (Strata Title etc) znajdujesz sobie wszystko na
                    komputerze.

                    Idziesz
                    Idziesz
                    Idziesz !

                    (przez internet tez nie mozna! uff!


                    > Jak chcesz miec to na papierze, za drobna kilkudolarowa oplata drukuja Tobie
                    kopie (ale na to trzeba chwile poczekac).

                    i to trwa pare minut smile)

                    ---
                    A w Polsce jest inaczej?
                    ;-D

                    a jest - jak zatrudnic musisz do tego ,,wysoko kwalifikowanego specjaliste"
                    Noteriusza to musi to drogo kosztowac..

                    a nie $A11.40

                    pozdr

                    Pawel
                    • Gość: Tomek Re: akt notarialny IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 11.07.02, 10:16
                      ... jasne,że kapuję. Chodzi tylko o numer nieruchomości (tzw. Księgę Wieczystą -
                      w Polsce tak się to nazywa), ale ja zrozumiałem twoje słowa które cytuję "(sami
                      robimy Akt NOtariany tzw. conveyancing- mozna tutaj)" - rozumiesz?. Po prostu
                      myślałęm, że idziecie do komputera i sami robicie akt notarialny sprzedaży -
                      uuuff jakie to wszystko zawiłe, no ale chyba dogadalimy się i opłata za
                      Notariusza Cię nie ominie.

                      ... pozdrowionko!

                      P.S.
                      W polsce też mamy komputer w Sądzie (tam są Księgi Wieczyste)- powinno się to
                      teraz nazywać "Bajty Wieczyste" nie?, hi,hi...!

                      • Gość: PawelD Re: akt notarialny IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 11.07.02, 14:22
                        aha - masz racje.

                        Powino byc wypis z ksiegi wieczystej;

                        I jeszcze jedno - wlasnie doczytalem sie materialow...

                        mozna przejrzec Ksiegi Wieczyste przez internet...

                        pozdr

                        Pawel

                        PS: czy wiesz ile kosztuje Wypis w Polsce?
                        czy trzeba zatrudniac prawnika do tego?


                  • Gość: kicius Re: akt notarialny IP: *.speed.planet.nl 11.07.02, 10:25
                    a ja mam kolejny argument na korzysc Australii-jestem wlasnie w Holandii,w
                    tarkcie spozywania piwa i musze sie niezle gimnastykowac,zeby mnie sasiedzi przez
                    te wielkie niezasloniete okna nie zobaczyli-bo u nas dopiero 10,wiec jeszcze
                    dlugo do happy hour...a w Australli-pozniej!
                    • Gość: narval kandydaci na wyjazd do Au. IP: *.abo.wanadoo.fr 11.07.02, 18:28
                      znalazlam ten tekst na forze 'Studia', a poniewaz w duzej mierze jest on
                      zwiazany z Australia, dlatego podaje link w tymze topikusmile

                      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=245&w=311894
                      Czyzby ten wyjazd na ten odlegly kontynent okazal sie taka 'cierniowa droga' dla
                      studentow?

                      A moze po roku sytuacja sie zmienila?
                      • Gość: PawelD Re: kandydaci na wyjazd do Au. IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 11.07.02, 21:54
                        o lie wiem co nieco sie zmienilo;

                        poiewaz eksport edukacji (zwlasza do Azji) to spory przemyslto sporo ludzi
                        rzucilo sie na to...

                        sporo niekompetentnych i sporocwaniaczkow.
                        Na poczatku tego roku zamknieto kilkanascie takich szkol...

                        oczywiscie - watpie czy wszystkie.

                        mamy swoich oszustow i morderstwa tez (w Melbourne nie dalej jak pare dni
                        temu)...

                        Australia wielka kraj byc i cuda-cudenka tyz siem trafiaja...

                        A paietacie przepiknego typa - Mr.Skase? tego na wozku inwalidzkim, z maska
                        tlenowa? taki cwaniaczek z Sydney....

                        (a propos - serdecnze podrowienia dla Sydneyczykow - bawcie sie dobrze na party
                        21st...)

                        Pawel
                        • Gość: Tomek Re: kandydaci na wyjazd do Au. IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.02, 12:19
                          .. puk, puk, jest tu ktoś?

                          ...pozdrówko!
                          • obserwator7 Re: cos mi sie widzi, ze jestes 16.07.02, 13:38
                            Gość portalu: Tomek napisał(a):
                            > .. puk, puk, jest tu ktoś?>

                            ==============================

                            babą albo pedziem. Na chlopa to wcale mi nie wygladasz.
                            Fe, takie kluski.


                            • Gość: PawelD Re: cos mi sie widzi, ze - Zagadka w konteksci IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 22.07.02, 22:18
                              jesli chodzi o meskosc:

                              jakie psy sa brdziej ,,meskie"?
                              stateczne bernardyny, madre wilczury czy... ratlerki?

                              a ktore robia najwiecej halasu?

                              pozdrowienia dla tych co rozumieja smile))
                              P.
                          • Gość: PawelD nie ma nikogo IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 16.07.02, 20:18
                            sezon ogorkowy?

                            a Sydnejczyy szykuja sie do imprezy...

                            Tomus - jak ci ida przygotowania?

                            Pozdr

                            P.
                            • obserwator7 Re: i Ty też 100% facetem nie jesteś 17.07.02, 08:03
                              Gość portalu: PawelD napisał(a):
                              > Tomus - jak ci ida przygotowania?>

                              ===================

                              Fuj, nastepny pedzio.
                              • Gość: Tomek Re: i Ty też 100% facetem nie jesteś IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.02, 16:35
                                ... za to ty chyba tylko obserwujesz, jak cię to rusza to obsrewuj dalej...
                                tylko nie zachlap ekranu bo nie zejdzie...!!!

                                bez pozdrówka!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka