_student_
26.06.02, 15:52
Cholera by to wziela! Ja po pracy przy hamburgerach do domu pozno wczoraj
wrocilem, a tu Aniutek pol naga drzwi mi otwiera. Jak zdajecie sobie juz
sprawe, Ona jest taka piekna i pachnaca, wiec jak moglem sie Jej oprzec??? Bez
slowa zabralismy sie do roboty w glownym pokoju (to sie nazywa living room po
tutejszemu) i bylo calkiem calkiem, bo kobieta ma przeciez doswiadczenie i to
swiatowe. 15 minut pozniej lezymy sobie z papieroskiem na dywanie, jakis tam
szol leci na tym ich big screen TV (takich jeszcze w Polsce nie ma, ale sobie
sprowadze takie cudo z Niemiec jak sprzedam malucha), a tu nagle zgrzytanie
klucza w drzwiach do apartamentu. Nie moglem uwiezyc, ze ten Jej niemrawy i
przemeczony maz (ale ogolnie fajny do tego momentu by z niego gosc) z nocki
przyszedl tak wczesnie! O szczegolach nie bede pisal, ale z tego wszystkiego
poharatalem mu twarz w somoobronie.
Wyrzucili mnie juz na ulice, a ja to wszystko pisze z internet cafe na
Manhatanie siedzac w zapoconym ubraniu z Wendy's. Czy ktos mi pomoze? Juz mi
sie tu w tej Ameryce powoli nie podoba... ale musze przyznac, ze tutejsze
kobiety (szczegolnie te starsze) to panienki z klasa. Luiza, pomocy!