tomsmom 05.06.05, 22:25 Chetnie nawiaze kontakt z mamami w Dublinie lub z polnocnych przedmiesc, czy sa takie na forum? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
megina Re: Mamy z Dublina? 06.06.05, 22:14 czesc Tomsmom ja mieszkam na pln od dublina , w dunboyne , do dublina mam ok 30 minut , jakos niezaduzo tu mam zz irlandii niestety pozdrawiam megi Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Re: Mamy z Dublina? 08.06.05, 20:34 Czesc!!! Ja wkrotce (najpozniej za rok) bede mieszkac w Dublinie a docelowo w Skerries. Nikogo tam nie znam poza rodzina meza i chcialabym miec jakichs swoich znajomych, polskich najlepiej... Powiedz, jak Ci sie mieszka? Dlugo juz tam jestes? Pogoda Cie nie dobija? A Twoja dzidzia, w jakim jest wieku? Moj ma 8 miesiecy, bedzie juz cos kumal jak tam pojedziemy. Mieszkasz w Irlandii na stale? Moze masz ochote popisac i nawiazac znajomosc Hania Odpowiedz Link Zgłoś
megina Re: Mamy z Dublina? 10.06.05, 14:19 czesc hania napisalam do ciebie na tomsmom@gazeta.pl magda Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Re: Mamy z Dublina? 19.06.05, 20:10 Magda, nie dostalam tego maila!! Czekam! Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Re: Mamy z Dublina? 19.06.05, 20:07 Czy sa jeszcze jakies mamy w Dublinie lub okolicach, ktore chcialyby nawiazac kontakt ze soba nawzajem? Wyglada na to, ze jednak - jak plotka niesie - Polacy nie lubia sie bratac poza granicami kraju... a szkoda. Pozdrowienia! Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Mamy z Dublina? 19.06.05, 23:08 wprawdzie mamą jeszcze nie jestem ale z kontaktem nie ma problemu, mieszkam w swords Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Re: Mamy z Dublina? 20.06.05, 12:06 czesc Monika! A ja czasem jezdze do swords do pavillions na zakupy! W przyszlym roku wyladuje w Dublinie ale docelowo w Skerries (tam jest prawie cala rodzina meza) wiec to niedaleko. Jak sie zyje w Swords? Moze zalozymy maly klubik mam (i moze przyszlych mam) z okolic Dublina? PS. UK tez milo widziane, w koncu to niedaleko! Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Mamy z Dublina? 20.06.05, 20:40 jasne że możemy, czemu by nie. a co do swords to bardzo dużo się tutaj zmieniło na lepsze oczywiście. jak przyjechaliśmy tutaj 5 lat temu to była tylko główna ulica i niewiele osiedli a teraz to tylko porządnego basenu i kina brakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Re: Mamy z Dublina? 20.06.05, 22:38 Monika, ja Swords znam wlsciwie tylko przez pryzmat Pavillions... Tesciowa mi opowiadala, ze kiedy nie bylo obwodnicy to tkwila godzinami w korkach probujac sie dostac do Dublina. To wszystko co wiem o Swords. A jak sie dostalas do Irlandii, jesli to nie tajemnica? Zakladam, ze pracujesz? Ja chyba na poczatku bede sie jeszcze bawic w mame i przyzwyczajac do nowej rzeczywistosci. Tyle razy juz bylam w Irlandii, ale jakos nie potrafie sobie wyobrazic zycia tam. Cos sie zdziwilo? Cos Cie tam drazni? Bardzo jestem ciekawa. Pozdrowienia - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Mamy z Dublina? 21.06.05, 00:09 Dziewczyny kino juz bedzie niedlugo, kolo Pavilions. Jesli chodzi o korki to niestety zostaly, no moze nie takie starszne jak kiedys. Ja jestem tu od roku, wiec nie dlugo w sumie. Musze powiedziec, ze dobrze mi sie tu zyje, chociaz jest pare malutkich rzeczy, ktore chcialabym zeby byly inne, ale nie sa az tak istotne.. Na przyklad chleb jest straszny - przestalam go jesc, a gdzie nie jest tak naprawde oprocz Polski. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulka45 Re: Mamy z Dublina? 26.08.05, 15:39 czesc, jestem w ciazy, mieszkam w Killiney blisko Dublina,mam 30 lat, mieszkamy tu z mezem 2 lata,chetnie sie spotkam, to moja pierwsza ciaza, 10 tydzien.pozdrawiam,Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
axia05 Re: Mamy z Dublina? 06.10.05, 16:06 Witaj Kasiula. Gratuluje !!! Tez mam 30 lat, mieszkam z mezem od roku 40 km od Dublina, niestety jescze nie jestem w ciazy ale planujemy w najblizszym czasie postarac sie o malenstwo. Moze masz ochote popisac z kims kogo interesuje ten sam temat? Odpowiedz Link Zgłoś
elisea Re: Mamy z Dublina? 06.03.06, 21:44 czesc. Jestem mloda mama od grudnia 2005 i chetnie nawiaze kontakt z innymi kobietkami-Polkami. Mieszkam w Swords. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: elisea 06.03.06, 21:54 wejdz na nasze forum forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=37505 Odpowiedz Link Zgłoś
ewunia_uk Re: Mamy z Dublina? 19.06.05, 22:40 Ja co prawda obecnie w UK, ale mam ogromny sentyment to polnocnego Dublina, kiedys bedac beztroska studentka mieszkalam tam (pogranicze Drumcondra i Marino), i byly to swietne czasy! Odpowiedz Link Zgłoś
kissa1 Re: Mamy z Dublina? 20.06.05, 23:15 Bardzo mozliwe ze ja z rodzinka (maz i 11,5 mczna Zuzienka) tez niebawem przeprowadzimy sie do Dublina. Maz jest w trakcie procesu rekrutacyjnego (dzis mial 2-gie interview i znowu 2 tyg czekania) wiec ciagle na dwoje babka... ale myslami jestesmy juz tam. Ciekawa jestem jak sie mieszka w stolicy Irlandii, jak znosicie pogode, czy faktycznie ciagle mzy??? Obecnie mieszkamy od czterech lat w Niemczech. Zycie jest tu latwe i przyjemne, tylko ten jezyk (( Jesli wszystko sie dobrze ulozy chetnie spotkam sie z innymi mamami (lub tez przyszlymi mamami )) na pogaduszki. Pozdrawiam serdecznie, Maria Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Mamy z Dublina? 20.06.05, 23:52 Czesc Haniu, Ja rowniez tak jak Monika mieszkam w Swords. Zreszta jestemy sasiadkami z Monika. Ja juz jestem mama. Majka ma 9 miesiecy juz, czas leci. Jak na razie nie pracuje i raczej na razie sie nie zapowiada. Zreszta chyba sobie nie wyobrazam zostawic ja z kims innym zanim nie skonczy przynajmniej roku. Sama sie dziwie jak to pisze, ale taka jest prawda.. Rzeczywiscie bedziesz mieszkala bardzo blisko nas. Chetnie sie spotkamy pozdrawiam Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
kissa1 Re: Mamy z Dublina? 21.06.05, 17:44 Czesc Gosiu, ja podczas ciazy planowalam wrocic do pracy na pelny etat po roku wychowawczego. Teraz Zuzia ma prawie roczek a mnie sie nigdzie nie spieszy. Jestesmy ze soba tak zwiazane ze nie wyobrazam sobie zostawic ja z kims obcym, a rodzina daleko... No i co tu ukrywac podoba mi sie rola mamy ) Niestety wzgledy finansowe sa czasem nie do przeskoczenia, dlatego licze na przeprowadzke do Irlandii bo to opozniloby troche moj powrot do pracy. A a'propos pracy. Nie wiesz jak wyglada w Dublinie mozliwosc zatrudnienia na pol etatu? No i przy okazji drugie pytanko... Czy sensowne jest zabieranie ze soba samochodu? Mamy niezbyt nowy ale w dobrym stanie no i lubimy go tylko nie wiem jak by sie jezdzilo lewa strona z kierownica tez po lewej... Pozdrawiam, Maria Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Mamy z Dublina? 21.06.05, 22:07 czesc Marysiu, Tak jak juz Ci odpisala Monika, zabieraj auto ze soba. Z tego co sie orientuje przez przynajmniej rok nie musisz placic podatkow, ale to jeszcze sprawdz. To sie bardzo oplaca, nawet jakbys miala sie gimnastykowac na parkingu. Pol etatu to dobry pomysl, tylko jak masz z kims zostawic malenstwo. Jak nie to za bardzo finansowo sie nie oplaca. Zalezy ile bedziesz zarabiac oczywiscie. pozdr i zycze powodzenia G Odpowiedz Link Zgłoś
kissa1 Re: Mamy z Dublina? 22.06.05, 23:05 Dziewczyny, dzieki za odpowiedzi. Samochod chyba wezmiemy, chociaz na miejscu pasazera z przodu siedzi moje malenstwo wiec na pomoc na parkingach raczej nie mam co liczyc Chyba bedziemy musieli przeprowadzic ja na tyl... Co do pracy to ciekawa jestem jak wy sobie radzicie. Ja chyba pierwsze miesiace spedze na przystosowaniu sie i aklimatyzacji no i badaniu rynku. Jesli ma mi nic nie zostac z pensji po oplaceniu opieki dla Zuzi to wole z nia jeszcze posiedziec w domu. Ona jest z kazdym dniem coraz fajniejsza. Nawiaze jeszcze do watku chlebowego. Musze sie z wami niezdgodzic ze najlepszy chleb jest w Polsce... W Niemczech jest jeszcze lepszy! Przyznaje to z wielka przykroscia... Takiego wyboru jak tu w Polsce nie widzialam od lat, a ostatnio zawsze kiedy odwiedzamy ojczyzne jest coraz gorzej. Tego mi chyba bedzie brakowalo najbardziej. No i wedliny polskiej! Bo tu w polskich sklepach kupujemy tez wysmienita polska wedline. Orientujecie sie moze czy w Aldim mozna kupic gotowe mieszanki maczne do pieczenia chleba? Tu mozna wiec moze i w Irlandii... Jesli tak to zapraszam na pyszny chlebek bo dysponujemy maszyna do pieczenia chleba. Wychodzi naprawde niezly! Pozdrawiam serdecznie, Maria Ps. Za dwa tygodnie moja polowka leci do Dublina na trzecia i ostatnia ture inetrwiev, no i potem sie okaze czy sie przeprowadzamy. Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Mamy z Dublina? 22.06.05, 23:35 trzymamy kciuki żeby się powiodło Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Mamy z Dublina? 21.06.05, 19:28 Dziewczyny do wszystkiego można się przyzwyczaić. Wiadomo, że nigdzie nie ma tak dobrze jak w domu ale jak tylko masz ze sobą rodzinę i do tego jeszcze odpowiednich znajomych to naprawdę jest super. Hania do irlandii trafiłam jeszcze jako studentka na praktykę a jak się obraniłam to wysłałam swoje cv do tej samej firmy i mnie przyjęli, z czego się bardzo cieszę. Jedno co mnie zdziwiło na samym początku (zresztą rozmawiałyśmy o tym z Gosią) to to że nawet jak tutaj jest zimno i mamy chodzą w kurtkach puchowych to dzieciaczki są bez skarpetek, bez czapek zupełnie nie do pomyślenia w polsce. Co do drażnienia to teraz już chyba nic mnie nie drażni, na początku denerwowało mnie, że irlandczycy podchodzą do wszystkiego na luzie, im się nie spieszy, a jak wybije godzina zero i jest koniec pracy to wszystkie swoje narzędzia, przyrządy zostawiają dokładnie tam gdzie właśnie stoją i wychodzą. Ale do tego też idzie się przyzwyczaić. Acha Gosia ma rację - chleb jest okropny, jak gąbka i trochę brakuje tutaj polskiego. Marysiu zapraszamy do nas. Co do samochodu to napewno się przyda zwłaszcza jak przyjedziecie z dziecinką, problem tylko w tym, że prawie zawsze jadąc do sklepu musi być pasażer z kierowcą bo niestety wszystkie przyciski na parkingi są po prawej stronie. Co do pogody to nie jest aż tak strasznie. W ostatni weekend było takie słońce, że mi teraz skóra schodzi) Pracę powinnać znaleźć, zwłaszcza jak studenci wyjadą z powrotem do polski to bedzie dużo miejsc. Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Re: Mamy z Dublina? 21.06.05, 22:22 Dziewczyny!!! Ale sie ciesze, taki mily odzew na moje wolanie na pustyni Juz sie balam, ze jak wtopie w ten Dublin (tudziez Skerries) to oczy sobie wyplacze za rodzina... a tak jak bedzie mozliwosc pogadania po polsku (moj Chris troche gada, ale to nie do konca to samo) to na pewno bedzie razniej! A wiecie, te dziwne mamy hartujace dzieci (ale o dziwo nie siebie!) to mnie tez szokuja. Widzialam juz mamy w lutym w dlugich spodniach i botkach (wiatr taki - wiadomo jak to od morza) a dzieci w skarpeteczkach i sandalkach! Mowia, ze dzieci sa zahartowane, tylko skad one potem taki brzydki kaszel maja to ja nie wiem... no ale moze sie czepiam, w koncu jestem matka Polka. A czy Maja nosi czapeczke, czy jest wychowywana po irlandzku ? Chleb to generalnie problem Zachodu - w Polsce jest najlepszy. Chociaz mi dosc smakuje ten ich brown bread, taki maly, prostokatny, jesli lubi sie razowy to ten jest dosc blisko. Chris wlasnie zerknal mi przez ramie i skomentowal: "ballocks, ten twardy, polski chleb!" - im wlasnie taka gabka najbardziej smakuje, coz co kraj to obyczaj! A w ogole to slyszalam, ze opieka medyczna jest taka sobie... wiecie cos na przyklad na temat rodzenia dzieci w Irlandii? Mnie zapewne przypadnie ta przyjemnosc, bo chcemy miec wiecej niz jedno. Tu mialam super lekarza i w ogole doskonala opieke wiec porod wspominam milo, naprawde, ale boje sie jak to moze wygladac w obcym kraju. Kobiety w rodzinie tam, mowia, ze jest bardzo dobrze, ale dla Polki to ich dobrze moze miec inny wymiar... Angielski znam dobrze, ale to jednak obcy jezyk... Ale sie rozpisalam!! Mam nadzieje, ze bedziemy w kontakcie. Pozdrowcie ode mnie irlandzki wiatr (jutro wylatujemy na pare dni do Londynu, ale teraz tam goraczki). Pa - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Mamy z Dublina? 21.06.05, 22:38 ja też pytałam wczesniej jak wygląda poród w irlandii, wpisz w wyszukiwarkę a dowiesz się wszystkiego bo dziewczyny wszystko mi wyjaśniły i się uspokoiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Mamy z Dublina? 22.06.05, 21:43 dokladnie, ja juz pisalam o porodzie troche, ale jesli chcesz cos wiecej wiedziec to pytaj. Majka jest wychowywana mam nadzieje, pol na pol. Bo ani nie podoba mi sie hartowanie przez irlandzie mamy ani taka nadgorliwosc matek polek, wiec staram sie wyposrodkowac. Mam nadzieje, ze mi sie uda... Zobaczymy.. Powodzenia w Londynie! pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Upalny Londyn 27.06.05, 21:41 Alez tam bylo goraco!!! Ale w Polsce tez ponoc nie bylo lepiej Wygrzalam sie za wszystkie czasy, za to w niedziele jak wracalismy juz bylo zimno - jak to w Anglii... Jestem na etapie rozpakowywania i prania dzikich ilosci brudow - moj maly ostatnio bardzo ulewa... wiec mam sie z pyszna: wszystko jest brudne w mig! Ale jak juz sobie z tym wszystkim poradze to poczytam o porodzie w Irlandii, moze potem bede miala jakies pytania. A co sadzicie o tym, ze 4-latki musza juz chodzic w Irlandii do szkoly? Nie wiem dokladnie jak ta szkola dla czterolatka wyglada, ale ponoc to szkola a nie przedszkole, troche brzmi sadystycznie... Hania Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Upalny Londyn 27.06.05, 21:48 witamy z powrotem zgadzam się z tobą, przecież czteroletnie dziecko to jeszcze maleństwo dla mnie to też bzdura,dziecko w tym wieku powinno sie bawić Odpowiedz Link Zgłoś
kissa1 Re: Upalny Londyn 28.06.05, 00:43 Czesc dziewczyny, u nas caly czas upaly, dla wielu nie do zniesienia, ale ja tam jestem cieplolubna ) Haniu, jak sie malemu podobalo w Anglii? Co do ulewania to Zuzia tez miala takie okresy, dosyc dlugie zreszta, wiec zeby jej ciagle nie przebierac chodzila w sliniakach. Na kazde wyjscie mialam kilka zapasowych Potem przyszedl okres slinienia wiez znowu sliniaki Moze nie jest to najbardziej eleganckie ale za to praktyczne, polecam! Na pocieszenie dodam ze to naprawde przechodzi, teraz uzywamy sliniakow wylacznie przy jedzeniu ) Czy z ta szkola dla czterolatkow to pewne??? Czy to by znaczylo ze Zuzia za trzy lata bedzie juz uczennica?????? Ja nie chce!!!! Jurek 5 lipca jedzie na ostatnia ture rozmow wiec nasza przeprowadzka staje sie coraz bardziej realna. Sporo ostatnio czytamy na temat zycia w Irlandii i troche niepokoja nas pewne aspekty zycia tam. Mozecie mi powiedziec jak to jest z ta opieka zdrowotna? Czy placi sie za KAZDA wizyte u lekarza? Nawet jak sie idzie do pediatry? Zuzia miala takie okresy chorob ze bywalam u lekarza nawet trzy razy w tygodniu... Czy znacie moze lub slyszalyscie o polskim pediatrze w Dublinie? Zgadzam sie z Hania, nie ma to jak jezyk ojczysty, zwlaszcza u lekarza... I jeszcze jedno pytanko. Czy to prawda ze tamtejsza aura ma zbawienny wplyw na cere?? Prosze, powiedzcie ze tak ) Chyba czas na dzemke zanim mala zazyczy sobie cycusia Pozdrawiam goraco, Maria Odpowiedz Link Zgłoś
coffee76 Re: Upalny Londyn 28.06.05, 07:47 czesc dziewczyny koniec lipca chyba wyjzedzam z mezem do Irlandii bedxiemy kolo Belfastu chcemy popracowac i ewentualnie zdecydowac sie na byc moze pozostanie tam troche sie denerwuje nigdy tam nie bylam do tegozostawiamy tu 2 letniego synka z babcia na 3 miesiace... jakimi liniami latacie . jak to wychodzi finansowo??? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ifa11 lekarze w irlandnii 28.06.05, 14:22 Czesc wam kobitki, ja mieszkalam 4 lata w Irlandii 2000-2004 owszem za wizyte u lekarze placi sie 45-50 euro za kazdym razem mozna isc ewentualnie na konsultacje do pielegniarki za jakies 20 euro czyli polowa ceny rezerwowac wizyte trzeba z wyprzedzeniem dzien lub dwa nie ma medical centres wygladajacych ja na kontynencie. Lekarze GP maja gabinety w domach,przewaznie przerobione dolny pokoj na gabinet i poczekalnie ja najczesniej chodzilam do Mercer Royal Medical Centre kolo Grafton Street,StStephen Shopping centre,ktore tylko z nazwy bylo medical centre,ale tak naprawde to bylo tam kilku lekarzy GP - general practice z kazdym problemem idzie sie do ogolnego lekarza,nawet na badanie ginegologiczne,pobranie na cytologie czy wymaz.Jesli masz brzydka wysypke na szyji nie mozesz isc do dermatologa bez skierowania od GP co oznacza ze najpierw placisz 45 euro za GP a potem z letterem idziesz do dermatologa/na pewno pierwsza wolna wizyta za 5 tygodni,wiec wysypke juz zejdzie Ja mialam powazne problemy z pecherzem moczowym i w najdrozszej klinice po Blackrock clinic,nie pamietam nazwy tej kliniki,ale bylo to kolo Portobello w Rathmines czekalam miesiac na wizyte konsultanta,placac oczywiscie 100 euro za konsultacje.U ginekologa,prawdziwego gin placi sie miedzy 150-200 za wizyte ale to i tak nic moj kolega czekal 5 miesiecy na przeswietlenie nerki - public bo prywatnie/100 euro/ mozna miec usg w miesiac, ja tyle czekalam na usg pecherza nie wiem moze teraz sie to troche zmienilo ale teraz sa takie tanie przeloty ze mozna jechac leczyc sie do polski mysle ze tak ludzie robia w czasach kiedy ja tam bylam to byl koszmar,bo mozna bylo lecic do ojczyzny tylko BA albo SAS za koszmarne pieniadze... znajomi mi tez pisali ze w Rathmines otworzyli pierwszy polski sklep i mozna tam kupic polski chlebek, tak chleb to byla moja zmora takze i bolaczka powodzonka wszystkim Ifa Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: lekarze w irlandii 28.06.05, 19:29 ifa dalej tak jest nic sie nie zmieniło, no może tylko ceny podskoczyły. my mieszkamy tu z mężem już ponad 5 lat a u lekarza byłam dokładnie raz, zdecydowanie wolę się leczyć w polsce. Zresztą sami irlandczycy narzekają na swoją służbę zdrowia, bo zanim zrobią ci odpowiednie badania to zdążysz się przekręcić 5 razy. Mąż był też raz u GP bo był przeziębiony, zwykła grypa i jakie lekarstwo dostał?...oczywiście penicylinkę. Oni tu przeważnie antybiotyki przepisują na wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Ojejej!!! 28.06.05, 22:06 Juz sie boje tego zycia w ojczyznie meza mego!! Slyszalam narzekania na sluzbe zdrowia, ale ze az tak??? To straszne. A ja bywam chorowita... Nie dziwie sie, ze moj maz nigdy nie wzial chorobowego, przy takiej sluzbie zdrowia lepiej jest wmowic sobie, ze sie jest zdrowym, nie? Ale fakt, z tych znajomych meza, ktorzy tu pracowali (Irlandczycy) wszyscy doslownie wszyscy przylatuja do Polski sie leczyc!!! Szczegolnie do dentysty i twierdza, ze sie to bardzo oplaca! My z mezem latamy LOTem bo mamy przeloty darmowe (umowa z pracy mezusia) ale wiem, ze RyanAir lata juz do Wroclawia, sa tez tanie loty do Londynu (na przyklad Wizzair) a stamtad tanio mozna do Dublina. Z ta szkola w wieku 4 lat to naprawde koszmarek, moj maz do tej pory wspomina jak plakal przez pierwsze dni... no bo taki czterolatek to naprawde malenstwo a tu mu kaza siedziec w lawce i skupic sie... Z tym ulewaniem u nojego Tomka to wiekszy klopot - metode sliniaczkow mam obcykana, ale to juz zaczyna tez byc malo... Wyglada na to, ze moze byc na cos mocno uczulony, ale dopiero w tym tygodniu zrobimy porzadne komleksowe badania i moze raz w koncu bedzie wiadomo o co chodzi! Boje sie troszke tych rezultatow... A jak tam ma sie Maja? Raczkuje juz? Moj pelza do tylu i bardzo go to zlosci za to rwie sie do stania. A w Anglii bardzo mu sie podobalo choc bylo zbyt goraco jak na gust malego Irlandczyko-Polaka, hehehe. Ma tam dwoch malych kuzynow (5 i 3 latka) i wybawil sie z nimi za wszystkie czasy. Pozdrowka - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
ifa11 Re: Ojejej!!! 29.06.05, 01:42 Tomsmom nie ma co sie zle nastawiac bo wtedy lekarz bedzie na pewno potrzebny... zawsze sie zastanawialam jak to jest ze w Irladnii z taka sluzba zdrowia wszysycy sa jednak zdrowi i pelni sil, ale po tylu latach zycia z irishami doszlam do wniosku ze to wlasnie ich stosunek do zycia czyni ich zdrowym, weekendy spedzone na imprezach,nie przemeczanie sie w pracy i ogolnie bardzo luzny stosunek do zycia na zasadzie: jakos to bedzie (do pracy do 3 dni mozna nie przyjsc jak sie jest chorym bez zaswiadczenia do lekarza) mysle ze to jest zdrowe podejscie skoro daje takie rezultaty poza tym irishe ufaja swoim lekarzom i jak lekarz powie prosze wziasc te tabletki i na pewno panu przejdzie to sa swiecie przekonani ze to prawda i im rzeczywiscie przechodzi a moja mama jak idzie do lekarza w polsce to lekarz jej powie jedno a ona i tak wie swoje.I tak jest z wieloma kolezankami mojej mamy i ciotkami apteczka moich przyjaciol irish to panadol na kaca i to wszystko,moja apteczka domowa to klasyczna apteczka polska - leki na wszystko od przeziebienia do jakis na zapalenie,10 syropow itp.znajomi sie smiali ze jak w szpitalu no ale tak nas wychowano Generalnie konluzja jest taka ze poki czlowiek nie choruje albo ma tylko klasyczne grypki jest ok,ale jesli cos powazniejszego no to rzeczywiscie lepiej do polski na pocieszenie powiem ze wszystkie moje kolezanki ktore rodzily dzieci byly zadowolone najsmieszniejsze bylo jak polozna przyszla do kolezanki po urodzeniu i zobaczyla gruszke do czyszczenia noska dziecku (kolezanka przywiozla to z polski)to polozna byla zachwycona jaki to wspanialy wynalazek...))))) i ze musi powiedziec wszystkim kolezankom ))) nie ma sie co martwic teraz wszystko jest w zasiegu reki,jak nie w dublinie to 2 godzinki i juz jest sie w polsce z ciekawostek na biegunke dziecku lekarze w irladnii polecaja gotowanego Sprita tak tak Sprite/kilka osob tak mialo no i nawet podzialalo podobno ) zwolenienia na dzieci nie ma jak dziecko jest chore,wiec matki oddaja chore dzieci do przedszkola,kiedys zaszlam po dziecko z kolezanka i widzialam jak kilkoro dzieci lezalo na podlodze rozpalone z goraczka,polowa strasznia kaszlala ale z czasem chyba to ich hartuje,bo irishe raczej nie sa chorowitym narodem poza tym wszystkim irladnia jest cudownym miejscem do mieszkania,poza pogoda,sluzba zdrowia i niska jakoscia uslug Ludzie sa swietni,atmosfera jedyna w swoim rodzaju.Gdyby nie moje problemy ze zdrowiem to kto wie moze jeszcze bysmy tam wciaz mieszkali... Irladnia jest w moim sercu bardzo gleboko i tak juz zostanie no to zdrowia zycze i usciski dla wszystkich maluszkow Ifa Odpowiedz Link Zgłoś
coffee76 Re: Ojejej!!! 29.06.05, 09:15 bardzo dziekuje jestescie mi bardzo pomocne nawet nie wiedzialam, ze jest tu taki Polonijny watek... bo na razie-dotad bylam na forum mam polonijnych ale w bebemani... www.bebemania.com/index.php?sid=1efddaf9186e747132bc9e1e688c5330 troche sie przestraszylam sluzby zdrowia bo maz rzeczywiscie tez czesto choruje...no ale chyba w koncu jakas sluzba tam jest? Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom No tak 29.06.05, 21:46 Nastawienie to rzeczywiscie polowa sukcesu, zreszta zdrowie - podobnie jak chorobe - mozna sobie ponoc skutecznie wmowic. A w Polsce zapewne predzej czy pozniej tez bedzie podobnie, jeszcze pare takich genialnych reform sluzby zdrowia jak ta ostatnia i nic tylko leczyc sie w... Afryce u szamana? No ale skonczmy juz z tymi chorobami, bo sie jeszcze pochorujemy od nadmiaru tej tematyki. Z innej beczki: jak to jest z nawiazywaniem kontaktow z Irishami? Czy jest tak lodowato jak w Anglii? Czy pseudo-goscinnie jak w Polsce? Czy pseudo- przyjacielsko jak w Stanach? Slyszalam od meza, ze jedyne miejsce gdzie wszyscy sa dla siebie przyjaciolmi to pub po pracy, ale ci sami ludzie, ktorzy pija i gawedza razem nie chca sie wcale socjalizowac poza pubem. Z drugiej strony jak martwilam sie, ze tu zostawie przyjaciol a tam bede sama jak palec to pewna Irlandka powiedziala mi: alez u nas jest masa klubow i stowarzyszen, np dla mam toddlerow... tylko ze ja nie lubie za bardzo sie stowarzyszac.... No to jak, latwo tam sie Wam nawiazuje kontakty? Macie irlandzkich przyjaciol? Wlasnie dzisiaj nagotowalam malemu zupki z golabka (dziadkowie przywiezli i golabki i warzywka mlode) i zapach rozchodzi sie po calym domu! Tego tez mi bedzie brakowalo w Irlandii: dziczyzny zabitej przez mojego ojca-mysliwego, pomidorow wyhodowanych przez moja mame... Pozdrowka - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
kissa1 Re: No tak 29.06.05, 23:21 Hej dziewczyny, Ifa, troche mnie pocieszylas swoim ostatnim postem Chyba faktycznie najwazniejsze jest nastawienie, choc nie zawsze pomaga... Sama piszesz ze gdyby nie Twoj stan zdrowia moze dalej bys tam mieszkala A moj maz, jak maz coffee, tez jest troche chorowity, nie wspominajac o Zuzi. Rozbawil mnie tez Twoj opis apteczki Polaka i Irlandczyka )) Ja jestem oczywiscie typowa Polka, tylko zawsze jak czegos potrzebuje to sie okazuje ze juz przeterminowane Ale z drugiej strony nie samymi chorobami zyje czlowiek. Juz nie moge sie troche doczekac spotkania z Irlanczykami. Znam kilku i mysle ze jestesmy troche do siebie podobni. Walki o niepodleglosc, sklonnosci do zabawy i picia ) Przylaczam sie tez do pytania Hani, jak to jest z nawiazywaniem kontaktow? Ja mysle ze teraz ludzie sa bardziej leniwi i latwiej im spotykac sie w pubie bo to jest mniej zobowiazujace. Obserwuje to samo tu w Niemczech. Oni zadko spotykaja sie w domach. Natomiast nie martwilabym sie brakiem znajomych czy przyjaciol. Jesli ktos szuka to zawsze znajdzie bratnia dusze. Mam przynajmniej taka nadzieje Nam sie to tu w Niemczech udalo i jedna z najtrudniejszych rzeczy bedzie rozstanie z nimi i zaczynanie wszystkiego od nowa... Pozdrawiam goraco, Maria Ps. Haniu, golabek, dziczyzna, mamine pomidory... po prostu slinka mi cieknie )) Odpowiedz Link Zgłoś
coffee76 Re: No tak 30.06.05, 00:37 a bywacie czasem na bebemani?forum dla mam z Poloni?jest tam tez Wlk.Brytania ale cos stale malo nas: www.bebemania.com/index.php?sid=1efddaf9186e747132bc9e1e688c5330 dziewczyny ja na razie mysle o wyjezdzie na 3 miesiace potem musimy sie opowiedziec ze albo wracamy do dotychczasowego zycia albo wracamy po naszego synka, ktory przez ten czas bedzie tu z babcia no i najgorsze dla mnie to ze moje malenstwo tu bedzie a ja tam jak ja to przezyje? kiedy moj synek przez sen wzdycha i mowi Mamusia kocham...kiedy tak mnie stale przytula jakby sie mna nacieszyc nie mogl..jakby cos czul coraz gorzej mi podjac decyzje Boze jak ciezko Odpowiedz Link Zgłoś
kissa1 Re: No tak 01.07.05, 00:22 Hej coffee76, ja pozostane chyba przy tym forum. Nie mam za duzo czasu na internet wiec wole sie nie rozdrabniac. Po za tym lubie to forum Nie zazdroszcze ci decyzji o pozostawieniu synka, wiem jakie to musi byc ciezkie. Zycie jest czasem okrutne! A nie mysleliscie zeby na poczatek pojechal maz i sie zorientowal w sytuacji? Moze skoro tak bardzo to przezywasz przemyslcie jeszcze raz wasza decyzje... Po za tym czasem po trzech miesiacach trudno jeszcze powiedziec na pewno - podoba mi sie tu lub nie, chce zostac lub nie. Aklimatyzacja trwa czesto o wieeele dluzej. Jedyne co mi pozostaje to zyczyc wam podjecia slusznej decyzji. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Biedny maluszek... 01.07.05, 11:34 Na pewno cos czuje, bo dzieci tak maja, ze czuja jak sie rodzice gdzies wybieraja!! Bardzo wspolczuje koniecznosci podjecia takiej decyzji... Z drugiej strony zazdroszcze, ze macie ten komfort mozliwosci podjecia decyzji, jakkolwiek trudna by ona nie byla. Mnie maz postawil przed faktem dokonanym... zreszta powiedzial mi to jeszcze przed slubem, ze pewnego dnia bedzie musial wrocic, no i ten dzien niestety zbliza sie teraz nieublagalnie. Maz tam ma rodzine, bedzie mial prace i znajomych, a ja tu zostawiam rodzine (juz nie wspominam o tych specjalach...mmmm... paszteciki "dzikie" mojej mamy...), przyjaciol, prace... Ach, juz nie narzekam, to i tak nic nie da. Ale czekam na odpowiedz naszych "Irlandek", jak tam z tymi przyjazniami z Irlandczykami? I czy Wy tez macie takie wrazenie, ze duzo nas laczy z nimi? Bo mnie sie wydaje, ze tak mysla ludzie tu w Polsce, a tam jak sie jest to to troche inaczej wyglada... ale coz ja wiem. A, pochwale sie Wam, moje dziecko trafilo dzisiaj do Gazety Wyborczej: serwisy.gazeta.pl/fotografie/1814824,39485,1106918.html Nie byl to wprawdzie moj biret, tylko zrobiony specjalnie dla niego z kartonu, ale przeklamania to specjalnosc dziennikarzy. Usciski - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Gratulacje 01.07.05, 21:54 Czesc Hania! Gratulacje przede wszystkim! Pani doktor! A jaka dziedzina jesli mozna zapytac? Podziwiam ludzi, ktorzy sie doktoruja i wogole, ja ledwo magistra zrobilam.. Praca, wyjazdy, oj nie chcialo sie juz uczyc, oj nie.. Ja chyba nie bede sie wypowiadac na temat zawierania znajomosci w irlandii, bo jestem tu rok, wiec chyba nie za dlugo. Co do przyjaciol to przyciele mojego meza sa moimi, wiec nie nazekam. Oczywiscie chcialabym miec swoich, bo to zawsze lepiej miec.. ale niby gdzie ich mialam spotkac, w szpitalu - rodzilam we wrzesniu ubieglego roku, w domu, w sklepie. Mysle jednak, ze co sie odwlecze to nie uciecze. Teraz bedzie latwiej, bo spacerki, kupki, zupki itd. Zawsze wspolny temat zbliza hehehe. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick do ifa 01.07.05, 21:57 Czesc Ifa, super wiesci!!! a gdzie ten sklep polski mniej wiecej na tej Rathmines? Albo numer poda jesli znasz. Co tam ciekawego jeszcze jest? Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Mamy z Dublina? 01.07.05, 20:27 Cześć dziewczyny, co do tych przyjaźni z irlandczykami to jest róznie, bo z jednej strony oni są otwarci i bardzo chętnie rozmawiają z innymi, bardzo szybko nawiązują kontakty. To jest bardzo wesoły naród. Ale z drugiej strony to teraz już można odczuć różnicę w ich zachowaniu do innych narodów, nie mówię tutaj broń boże o rasiźmie tylko raczej o takiej rezerwie do innych, zresztą trudno im się dziwić irlandia to przecież mały kraj a już teraz jest tylu przyjezdnych do pracy że szkoda mówić. Takie jest moje odczucie, dla mnie przynajmniej w przeciągu tych pięciu lat troche się zmieniło. Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Mamy z Dublina? 01.07.05, 20:28 zapomniałam dodać Haniu fajne zdjecie małego. Odpowiedz Link Zgłoś
kissa1 Zuzia skonczyla dzis roczek! 01.07.05, 23:09 A u nas bylo dzis wielkie swieto bo nasze sloneczko skonczylo roczek ))) Nie mamy juz w domu niemowlaka Nasze malenstwo, ktore tak naprawde nie jest juz takie male , swietowalo dzis na calego i szalalo rozrzucajac zabawki po calym pokoju, jakby sie szaleju najadla . Tak sobie wspominalismy dzis jak to bylo rok temu... To byl pierwszy dzien naszego nowego, radosniejszego zycia. Czasem sie smiejemy ze gdybysmy wczesniej uwierzyli ze dzieci to takie szczescie i radosc to pewnie nie czekalibysmy tak dlugo, no ale to trzeba po prostu przezyc Haniu, maly wyglada naprawde rewelacyjnie. Gratulacje! Dziadkowie beda na pewno bardzo tesknic. Pozdrawiam, Maria Odpowiedz Link Zgłoś
ifa11 Re: Zuzia skonczyla dzis roczek! 02.07.05, 14:52 No to duza buzka dla Zuzi i gratulacje dla mamy Tomcia...jak te zdjecie trafilo do GW? jesli chodzi o przyjaznie z irishami to niestety Monika ma racje,tym bardziej ze teraz to na pewno jest jeszcze inaczej niz w czasie kiedy ja tam bylam wyjechalam tuz tuz przed ta wielka fala naplywu z polski znajomi polacy z dublina przyslali mi zdjecie zrobione przed agnecja pracy na Pembroke Road,gdzie jest plakat z napisem Looking for Perfect Job? a drugi obok rownie wielkizukasz idealnej pracy? ...oczywiscie po polsku ))) Monika ma tez racje,przyjaznie z irish sa glownie i przewaze wylaczenie w pubach,plus czasami jakies BBQ na ogrodku albo house party,tak poza tym to glebiej oni raczej obcuja ze swoimi i weekendy spedzaja z rodzina, moj maz polak czesto chodzil z kolegami irish ogladac mecze w pubie jak rowniez mecz na Landsdown,stadionie i na tej plaszczyznie owszem byli bardzo zwiazani ze soba i powiem wam ze w pubie nie ma granic ani barier,bawi sie z nimi cudownie.Ale jak kilka razy spotkalismy sie z zaprzyjazniona para irish na lunch u nich w domu to juz tak gadka sie nie kleila ))))) ja znalam prywatnie blisko sporo irishow przez moje kolezanki polki ktorych mezowie i boyfriends byli irish a znam takich par 5. Zadnej bliskiej kolezanki ani przyjaciolki irish nie mialam.One raczej nie przyjaznia sie z nie-irish girls/czasami sa przyjaznie irish-british girls. Nawet w pracy przy lunchu grupa immigrants z roznych krajow siedziala razem a irlandki razem.Owszem porozmawialy czasami ale zadnej jakies wiezi,one wyraznie trzymaly sie razem. Kiedy przychodzi do awansu w pracy to tez dostaje "swoj" nawet jesli jest gorszy i nie ma kwalifikacji. Irishe sa bardzo dumni ze sa Irish i wydaje im sie ze kazdy na swiecie chce byc irish i ze wszyscy ich kochaja.Naprawde tutaj nie przesadzam.czesto slyszy sie "everybody loves irish accent and irish people" i oni sa swiecie o tym przekonani. mam nadzieje ze nie urazni nic co pisze Mamy Tomka,ktora ma meza i rodzine irish Na pewno z mamami jest inaczej bo mozna latwiej zawrzec wiezi na spacerku z jakas inna mama.Wiec mamy tutaj pewnie nie maja sie co martwic.Mamuski bez wzgledu na nacje i pochodznie maja wspolne tematy i lubia sie nimi dzielic. A Tomsmom tym bardziej nie ma sie co martwic bo przeciez wiele poznasz przez rodzine meza. Ja stworzylam sobie taki perfekcyjny kompromis,mialam serdeczne od serce przyjaciolki polki a sporo znajomych irish z ktorymi spotykalismy sie od czasu do czasu na imprezach i innych events. Ale bottom line is: cokolwiek by nie mowic i nie pisac jest cos takiego w irish people czego nie ma chyba w zadnej nacji.Zachwyca ich stosunek do wlasnego kraju,mocna wiez miedzy rodakami i niestresowy styl zycia.Oraz bardzo przyjazne i serdeczne te wlasnie powierzchowne kontakty ktore zawiera sie bardzo latwo.Nawet jesli nie koncza sie one dlugotrwalymi zwiazkami. Oni nawet jak opowiadaja kawaly o sobie i swoim kraju albo robia jakies krytyczne komentarze o sobie to i tak kochaja i to mocno swoj kraj i swoich rodakow. To generalnie taktowni i usmiechnieci ludzie.Zachowuja pozory i nigdy nie daja po sobie poznac ze kogos nie lubia.NIe umieja otwarcie odmawiac aby kogos nie urazic i nidgy nie sa szczerzy do konca.Jest to taka kultura podwojnego dna. jejku ja to chyba z kolei doktorat bym mogla zrobic na temat "obcowanie z irish people i ireland z perspektywy polki w latach 2000-2004 )))) ale jako socjoliga mnie to wszystko fascynuje. pozdrawiam ifa Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Zuzia skonczyla dzis roczek! 02.07.05, 18:20 ifa11 napisała: > Irishe sa bardzo dumni ze sa Irish i wydaje im sie ze kazdy na swiecie chce > byc irish i ze wszyscy ich kochaja.Naprawde tutaj nie przesadzam.czesto slyszy > sie "everybody loves irish accent and irish people" i oni sa swiecie o tym > przekonani. > Swieta prawda! oraz to ze tej narodowosci nie da sie nie lubic, oni maja cos w sobie, moze to luzne podejscie do zycia i usmiech na twarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Re: Zuzia skonczyla dzis roczek! 02.07.05, 21:02 Gratulacje dla Zuzi!!! Jejku, juz za pare miesiecy (4.10) Tomek bedzie roczniakiem, trudno uwierzyc jak ten czas leci. Doktorat zrobilam z psycholingwistyki (a po naszemu: jezyk angielski od strony psychologii: o barierach psychologiczno-spolecznych w uczeniu sie jezyka obcego) ale otwarcie przyznaje, ze gdyby nie maz i Tomek to nigdy bym tego nie skonczyla: maz bo mnie dusil i sprawdzal jezykowo a Tomek bo jak sie juz znalazl to trzeba bylo szybko sie sprezyc, zeby zdazyc przed jego przyjsciem na swiat. Teraz trudno mi uwierzyc, ze mam to za soba... Ludze sie, ze jak kiedys bede szukac pracy w Irlandii to mi sie toto przyda... Pocieszylyscie mnie tym co napisalyscie o Irishach. I OK, pewnie nie bedzie latwo znalezc wsrod nich przyjaciela od serca, ale w koncu takich mam i chodzi tylko o dobre kontakty. I NIE - nie obraze sie nigdy o krytyke tej nacji, bo w sumie ja jestem Polka i taka czuc sie bede zawsze, a moj maz i jego rodzina... hmmm... to ich sprawa, a poza tym oni sa straszna mieszanka: Chris urodzil sie w Kanadzie, a wychowal w Irlandii, mama jest Angielka a ojciec Szkotem, no wiec czy ja wiem jacy z nich Irishe? Za to oczywiscie maja mase znajomych, no i czesc dzieci sie zairishowala (powychodzila za maz lub pozenila), ale to juz w ogole inna historia. Ja mam paru znajomych ktorzy tutaj byli lub sa i pracowali z Chrisem (ich zony z reguly byly "ladies of leisure" - pare z nich nawet uczylam polskiego swego czasu) ale tak jak mowicie, byly to kontakty takie no, mile: nawet i lunchowe, ale nic wiecej. Gosia, to Ty nie pracujesz, tak? Jestes z Maja w domu? A chcesz pracowac? W ogole to powiedzcie szczerze, czy dla nas Polek, tak jak w Anglii, zarezerwowane sa glownie te tzw "immigrant jobs" (no bo skoro oni jednak awansuja glownie swoich...) czy tez jest szansa na cos bardziej normalnego? Chodzi mi tu glownie o kobiete z dziecmi, bo ze faceci tudziez babki bez przychowku moga sobie cos fajnego czasem znalezc to juz slyszalam (choc ponoc trudno). Alez dzisiaj bylo upalnie w Poznaniu!!! Tomek zdaje sie przez ten upal nie bardzo chcial jesc, mam nadzieje, ze to tylko to. Pozdrowka - H Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Gazeta 03.07.05, 10:48 Acha, a do Gazety maly trafil zupelnie przypadkiem: po prsotu bylismy tam wczesniej i gdy robilismy sobie zdjecia przyplatal sie fotoreporter, ktoremu najwyrazniej spodobal sie biret malego. Ot i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Zuzia skonczyla dzis roczek! 03.07.05, 20:02 ano nie pracuje zawodowo. Jestem caly czas z Majka w domu; obiadki, zupki, pieluszki i takie tam... Na razie jest ok i mam nadzieje, ze sie sprawdzam. Chcialabym oderwac sie na jeden dzien/ moze dwa i cos innego porobic. Mamy pomysl z Colm-em ale z realizacja zobaczymy cos bedzie. Mysle, ze z praca nie mialabym problemu, bo programuje troche, a moze powinnam powiedziec; programowalam. Nie wiem czy chcialabym wrocic do tego, bylaby to troche degredacja, bo w Polsce juz cos wiecej osiagnelam.. Zobaczymy, na razie jestem szczesliwa BARDZO!! Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Zuzia skonczyla dzis roczek! 03.07.05, 20:03 Wszystkiego naj dla Zuzi!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Maja 03.07.05, 22:41 A czy Maja juz cos rozumie jak sie do niej mowi? Moj maly robi madre miny ale co rozumie to kto wie? Za to bardzo lubi nursery rhymes, w ktore bawi sie z tata, te typu "this little piggy...", fajnie bedzie obserwowac jak sobie rosna takie dwujezyczne dzieciaczki, nie? Podobno w wieku 2 lat przecudnie mieszaja jezyki. A po jakiemu Wy Gosiu rozmawiacie w domu? Tata Mai gada cos po polsku? Ja bede nalegac, zeby jezykiem domowym jak juz bedziemy w Irlandii, byl polski, ale co mi z tego wyjdzie (narazie Chris jest dosc plynny) to zobaczymy... Hania Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Maja 04.07.05, 10:51 Czesc Haniu, Wydaje mi sie, ze cos tam juz rozumie, ale raczej po polsku. Wyrazenia typu; hlapu hlapu, koci koci lapci, pa pa.. Ostatnio w wannie palcem wskazujacym pokazala mi w ksiazeczce, jak sie jej spytalam gdzie jest sloneczko. Oczywiscie ja jej pokazywalam najpierw, wiec pewnie powtarzala moje ruchy. Jest taka smieszna, miala taki okres ze kiwala glowa. Ucze ja odglosy zwierzat. Ostatnio spytalam jak robi kotek i powiedzialam miau, a ona spojrzala na ogrod, gdzie czasami przychodzi kot sasiadow. Mysle, ze juz powoli zaczyna rozumiec znaczenia prostych slow, polskich raczej. Colm jest z nia praktycznie w weekendy, wiec zdecydowanie czesciej slyszy polski niz angielski. Niestety Colm nie mowi po polsku, uczy sie teraz od Mai; smakowalo, chodz, zobacz..Ja swego czasu kupilam mu kasety i ksiazki, ale spokojnie sobie leza na polce.. Mysle, ze jak mieszkasz w kraju to jest latwiej sie czegos nauczyc i masz wieksza determinacje. Angielski musi nam wystrczyc. Pozostaje mi tylko nadzieja, ze Majka bedzie cos tam rozumiec i mowic po polsku. Musze powiedziec, ze masz ambitne plany z tym polskim. Zycze powodzenia oczywiscie! Zawsze mozecie spobowac, skoro Chris mowi juz po polsku to musi uzywaz jezyka, bo zapomni. A jak dlugo Chris jest w Polsce juz? Czytalam, ze takie dzieci dwujezyczne pozniej zaczynaja mowic, bo nie wiedza jak maja mowic. Ale jak juz zaczna to wlasnie jest taka smieszna mieszanka. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Serce mi sie kroi 04.07.05, 20:20 Bo wlasnie Chris usypia malego... Dotad bylo tak, ze on kapal i bawil sie i karmil przed snem, ale ja dawalam cyca na dobranoc, potem ten "cyc" czyli przytulanie juz tak zostalo, ale teraz czas chyba zeby mogl i tata synka uspic. Klopot w tym, ze do taty sie teskni jak tata z pracy wraca i potem kapie ale do przytulania chce sie mamy wiec jest teraz wielki placz... a mnie sie serce kroi. Ale wiem, ze Chris krzywdy mu nie zrobi wiec moze jeszcze troszke wytrzymam... Faktycznie dzieci dwujezyczne pozniej zaczynaja mowic, tak okolo 2 lat na dobre juz inne mowia, a te jeszcze wyrazami, ale jak juz zalapia to mieszanka jest iscie wybuchowa. Z tym, ze to nie trwa dlugo bo szybko potem tez lapia co, kiedy do kogo i po jakiemu. Znam pare rodzin takich, zreszta troche sie na ten temat uczylam tez. Bardzo fascynujace. Chris w Polsce jest od 97, znamy sie od 99, a zaczelismy sie spotykac na koncu 2000. Ojej, chyba nie dam juz rady, ide bo maly sie zaplacze na smierc! Hania Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Serce mi sie kroi 04.07.05, 22:12 oj rozumiem Cie.. Trudno jest tak siedziec jak malenstwo placze.. Ja tez probowalam, dlugo nie wytrzymalam. Ale jestes dzielna! Cyca wieczorem jeszcze! Ja podziwiam dziewczyny co karmia piersia dlugo, ja nie potrafilam. 6 miesiecy i koniec, tyle ile jest zalecane. Haniu, moze mi polecic jakas dobra ksiazke na temat dzieci dwujezycznych? Chcialabym wiedziec troche wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Zaraz poszukam 05.07.05, 12:44 cos ciekawego o dwujezycznych, napisze Ci wieczorem. A cyca dawalam tylko do 7 miesiaca (teraz tylko "przytulanki" pozostaly wieczorne ) przestalam bo: zaczal gryzc i w koncu sam mial dosc bo w butelce bylo wiecej i szybciej sie najadal. Teraz troche zaluje, bo to bylo takie wygodne!! Ale wiem co zrobic na przyszlosc, zeby tak szybko sie nie poddac... no i na pewno za malo jadlam, a przez to szybciej pokarm stracilam, kurcze, tylko teraz jakos apetyt mi dopisuje jak tak bede sobie folgowac to sie roztyje i kropka Wiesz, moja irlandzka rodzinka niespecjalnie jest za karmieniem naturalnym, byli zdziwieni wszyscy, ze ja chcialam i ze "tak dlugo" (hehehe, moja siostra core 3,5 roku karmila!!!). Czy takie wlasnie jest w Irlandii podejscie do breastfeeding? A tutaj spotykam sie z komentarzami np: "no, choruje? nic dziwnego skoro juz nie karmisz". Kurka, a tam w Skerries wszystkie dzieci na butelce chowane, na boso po betonie lataja i bez czapek na wietrze i jeszcze zadne nie bylo chore! No nic, spadam troche mieszkanie ogarnac bo maly spi. Powiedz jeszcze Gosiu, macie dom czy wynajmujecie cos? Wlasnie chcemy cos z mezem kupic w Skerries i jestesmy porazeni cenami - taniej jest kupic dom pod Londynem!!!! Hania PS. A co z reszta naszych kolezanek? Gdzie jestescie??? Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: Czesc 05.07.05, 14:50 Dziewczyny znalazlam dwie strony moga sie przydac,jesli ich nie znacie jeszcze forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=591&w=26055173 Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: Czesc 05.07.05, 15:01 No a wogole to czesc.Ja mieszkam w Roscommon,ale czytam sobie czasem.Co do szkoly to moja mala od roku chodzi.Zaczela jak miala 4,5roku.Na poczatku sie balam,ale ona sobie swietnie radzi i bardzo jej sie podoba.To jest taki odpowiednik naszego przedszkola bardziej,owszem sa prace domowe ale wiekszosc to kolorowanki.Mysle ze to byl dobry pomysl,przedtem byla 2lata w Playschool ale,szkola bardziej jej sie podoba no i ja mam wiecej czasu dla malego.Pozdrawiam Ksenia. Odpowiedz Link Zgłoś
kissa1 Re: Czesc 12.07.05, 23:30 Czesc Kseniu, fajne linki. Polski Dublin co prawda znalam, ale o gazecie nie mialam pojecia. Dzieki! Mozesz napisac cos wiecej o Playschool? Czy to jest obowiazkowe? Pozdrawiam, Maria Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Zaraz poszukam 05.07.05, 23:11 Mamy dom. Niestety ceny sa kosmiczne tutaj. Ale zawsze lepiej jest cos kupic i placic raty niz komus za wynajecie. Nawet sie nie zastanawiajcie. Tyle ze trzeba miec na podatki, oplaty i 10% wartosci, wiec nie malo jak sie to zsumuje. Chris napewno wie o tym wszystkim. Brestfeeding; niestety prawda jest taka, ze tu nie ma zadnej tradycji w tym temacie, nie to co europa. Tutaj wiekszosc idzie na latwizne. A szkoda, bo warto sie troche pomeczyc. Duzo sie mowi teraz o naturlanym karmieniu i jest kampania, wiec coraz wiecej dziewczyn to robi, ale nadal to nie jest tak duzo jak w naszej ojczyznie na przyklad. Chodzialm na brestfeeding support group do kliniki, raz w tygodniu zeby sie spotkac z innym mamami (przy okazji Majka byla wazona i ogladana, sprawdzana). Dowiedzialam sie, ze mlode matki zaczynaja karmic a jak jakis problem sie pojawia to winia za to wlasnie to karmienie. Do tego jeszcze te mlode matki nie maja wparcia od swoich mam, ktore nawet czasami namawiaja zeby przestac.. Mysle Haniu, ze 7 miesiecy jest ok. Ja zawsze myslalam sobie, zeby nie przesadzac w zadna strone. Kazdy jednak wybiera to co jest najlepsze dla niego i to jest najbardziej najzdrowsze podejscie. Dzisiaj szukalam skarpetek dla Majki antyposlizgowych no i to nie jest towar gdzie wszedzie sie znajdzie a o wyborze juz nie wspomna. No tak, przeciez dzieci chodza tu na bosaka... dobranoc i kolorowych snow Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Bilingualism itd 06.07.05, 21:18 Hehehe, a u nas skarpetek od wyboru do koloru i to wlasnie zaczely sie wyprzedaze! Niesamowite, kiedys jezdzilam do Berlina, bo u nas jakos nic nie przeceniali, a teraz kolezanka z Berlina do mnie przyjezdza, bo nasze cany -70% to cos u nich nieosiagalnego (na te same towary, bo tu w Poznaniu super sklepow nie brakuje). Nawet Dunnestores i Pennies nie maja sie co rownac... (za tydzien przyjezdza do nas siostra Chrisa ze Skerries na zakupy). Przegladnelam swoje notatki (pasjonuje mnie dwujezycznosc) i znalazlam pare pozycji, ktore a'propos wciaz sa dostepne w amazon.co.uk: 1. Raising Multilingual Children: Foreign Language Acquisition and Children ~Tracey Tokuhama-Espinosa, Greenwood Press 2000 2. A Parents' and Teachers' Guide to Bilingualism (Parents' & Teachers' Guides) ~Colin Baker, Multilingual Matters 2000 3. Language Strategies for Bilingual Families: The One-Parent - One-Language Approach (Parents' & Teachers' Guides) ~Suzanne Barron-Hauwaert, Multilingual Matters 2004 Szczegolnie te pierwsza dosc fajnie sie czytalo. O cenach domow wiemy... byl taki nawet jeden w Skerries, ktory bardzo nam sie podobal, ale go wycofano ze sprzedazy. Za te cene moglibysmy palac z ogrodem w Polsce kupic, no ale coz... A widzialas Gosiu ten post dziewczyny z UK o klasach spolecznych? Czy w Irlandii tez tak bardzo daje sie odczuc podzial na biednych i bogatych?? Dzisiaj mam dobry dzien: dostalam wyniki Tomka i wyglada na to, ze nie jest zadnym alregikiem i ma przewod pokarmowy w porzadku. Czyli albo jego problemy z ulewaniem to sprawa przejsciowa, albo... mamy jeszcze pare badan ale wole myslec pozytywnie. Buziaki - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Bilingualism itd 06.07.05, 22:37 dzieki Haniu bardzo za te tytuly. No prosze jaka madra dziewczynka z Ciebie. Sprawdzimy na amazonie. Mam nadzieje, ze znajde troche czasu, zeby to poczytac. Czasopisma polskie od Moniki leza i kwicza. Z tymi skarpetkami to prawda, ale za to wybor ciuszkow dla dzieci to tu jest lepszy. Mowie to z pelnym przekonaniem. Jeszcze bym zaryzykowala mowiac, ze jest tu taniej niz w Polsce, jak sa przeceny. Takie ja mam wrazenie. O! Czyli nie jest tak zle tutaj, tylko po skarpetki musze pojechac do Polszy). Swoja droga te 70% to rzeczywiscie jakis kosmos. A ceny domow w Skierries to sa wyoskie, no ale jak sie chce mieszkac w eksluzywnym miejscu to trzeba zaplacic niestety hehehe. Postow od dziewczyn z UK jest od lich i ciut ciut. Ktory konkretnie mam przeczytac? Jesli chodzi tu o klasy to raczej tego tu nie ma. Wiadomo sa bogaci, sredniacy i biedni. Tak jak wszedzie. SUPER, ze z Tomkiem wszystko ok! Na bank bedzie dobrze i mu przejdzie niedlugo pewnie. ALe sie wyszalalam na stepie... Za to Majka dala Colmowi w kosc.. hm... Odpowiedz Link Zgłoś
kissa1 Re: Zuzia skonczyla dzis roczek! 10.07.05, 00:43 Hej dziewczyny, dzieki za wszystkie gratulacje . Troche sie nie odzywalam ale mielismy troche urwania glowy z przyjeciem urodzinowym a dodatkowo jest u nas moja chrzesnica z Polski i staram sie urozmaicic jej pobyt tutaj. Efekt jest taki ze w ciagu dnia nie mam czasu na prywate a wieczorem jestem wykonczona. Ale to juz tylko do poniedzialku, niestety. Dziewczyny bardzo sie lubia i nawet nie wiedzialam ze mam taka fajna chrzesnice Ifa, Twoja analiza irishow jest po prostu doskonala. Na poczatku pomyslalam sobie jak to bedzie sie tam zaaklimatyzowac, ale tak z drugiej strony to polaka tez ciagnie do swego. Przykladem jest to forum. My tu mamy wielu znajomych, ale tak naprawde to od serca moge sobie pogadac tylko z polka. Poza tym jak slusznie zauwazylas mamuski na calym swiecie zawsze znajda wspolny temat , wiec teraz mysle sobie ze jakos to bedzie. Pozdrawiam, Maria Odpowiedz Link Zgłoś
kissa1 playgroups w Dublinie 10.07.05, 01:09 Dziewczyny,mam nadzieje ze nie zamecze was moimi pytaniami, ale mam kolejne Czy w Dublinie istnieja playgroups dla dzieciaczkow? Czy sa jakies zorganizowane grupy dla dzieci, ktore nie chodza do zlobka, aby mialy mozliwosc sie wyszalec i pobawic z innymi? Gosiu, jak Ci sie zyje w Dublinie? Zaaklimatyzowalas sie juz? Czytalam watek sprzed roku i mialas troche watpliwosci. Jak radzisz sobie z opieka medyczna dla Mai? Czy faktycznie placi sie za kazda wizyte? Przepraszam za tyle pytan, ale w ciagu 2-3 dni musimy podjac ostateczna decyzje o wyjezdzie a mamy ciagle wiele watpliwosci. Szczerze mowiac to chetnie bym porozmawiala z jakas mama mieszkajaca w Irlandii. Jesli ktoras mialaby ochote na rozmowe po polsku z ciekawska mamusia to dajcie znac, najlepiej na moj prywatny email mariak@genion.de Pozdrawiam serdecznie, Maria Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: playgroups w Dublinie 10.07.05, 15:29 Czesc Maria, Spoko kto pyta nie bladzi, wiec pytaj, postaram sie odpowiedziec na wszystkie Twoje pytania. Co do zaklimatyzowania to mozna powiedziec, ze to juz za mna. Jako zona wpanialego irlandzczyka chyba bylo mi latwiej. Do tej pory jednak ciagne mnie do swoich, inaczej chyba by mnie tu nie bylo. Kazdy ma jakies obawy i watpliwosci przed nowym, ale to zrozumiale. Ja jeszcze do tego pierwsza ciaza i porod w obcym kraju.. Nie taki diabel starszny. Jestem generalnie zadowolona ze sluzby zdrowia. Niestey trzeba placic za kazda wizyte, oprocz szczepionek i paru obowiazkowych wizyt, gdzie sprawdzaja ogolny rozwoj dziecka. Wszystko poza tym platne. Mozna sie ubezpieczyc i wtedy ewentualnie mozna odzyskac troche kaski. Za ubezpieczenie trzeba tez zaplacic oczywiscie. My jestesmy ubezpieczeni w vhi www.vhi.ie/. Jestem mloda mama i jak na razie nie mam zadnych doswiadczen jesli chodzi o przedszkola, szkoly itd. Wysle Ci moje namiary, jakbys chciala jednak zadzwonic i pogadac to sluze. Acha, o playgroupach nie slyszalam. pozdrawiam i daj znac jaka decyzja Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Upaly o przeceny 10.07.05, 21:27 Ale nam znowu pogoda plata figle!! Niedawno rano bylo 14 stopni, a teraz wieczorem 27!!! W ciagu dnia rozpuscic sie mozna... I w tym momencie moj dowcipny maz mowi: "no widzisz kochanie, w Irlandii tak nie bedzie, swiezy wiaterek od morza " W piatek przyjezdza do nas najmlodsza siostra Chrisa ze swoja 3-letnia coreczka. Ma zamiar poszalec na przecenach, a te teraz juz sie na dobre zaczely. Jak przyjedzie to zweryfikujemy ceny i zobaczymy na 100% gdzie jest taniej. Oj, Tomek cos nie chce tatusiowi zasnac. Musze leciec, papa. Hania Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Upaly o przeceny 10.07.05, 23:05 no nie wiem, nie wiem z tym wiaterkiem to moze prawda, ale u nas dzisiaj bylo 27 stopni tez, wiec baaaaaaardzo duzo jak na Irlandie! Ale dobrze, ja tam lubie upaly. Jestem ciekawa tej weryfikacji. A ksiazki juz zamowione w amazonie, wiec wielkie dzieki jeszcze raz Haniu!! Hm.. moze podziekuje jak przeczytam hehehhe dobranoc! Odpowiedz Link Zgłoś
ania.freszel Re: Upaly o przeceny 11.07.05, 07:52 Jeszcze o tym nie wiecie ale czytam Wasz watek wiernie od kilku dni. Moj maz jest w Irlandii, wyslali Go tam z pracy. Ja jestem w Polsce z moim maluszkiem, tu pracuje. Moj Kris jak tam sie juz dobrze zorientuje chce zebysmy z malym do niego przyjechali. Boje sie tego jak licho. Boje sie ze moj angielski jest nie dosc dobry, ze bede tam zupelnie sama, bez rodziny. No i najbardziej boje sie wywracania zycia do gory nogami.... A i boje sie jeszcze tej zmiennej irlandzkiej pogody. Powiedzcie mi ze niejest tam tak zle....No wlasnie podobno w Dublinie sa upaly? Tak mi wczoraj napisal w smsie. Pozdrawiam Aneczka Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Upaly o przeceny 11.07.05, 19:21 Ania pewnie ze nie jest tak zle, a co do upalów to ja sie ciesze ale musze przyznac ze pogoda w irlandii zwariowala. Odpowiedz Link Zgłoś
kissa1 Re: Upaly o przeceny 11.07.05, 23:37 Pogoda chyba wszedzie wariuje, wiec moze niedlugo do Irlandii beda walic tlumy turystow zeby sie poopalac ) Tak sobie marze, bo bardzo lubie ciepelko, a wszystko wskazuje na to ze od listopada Dublin stanie sie naszym domem. Aneczko, nie jestes sama ze swoimi obawami. My tez sie troche stresujemy, zwlaszcza ze tu sie juz zaaklimatyzowalismy, ale z drugiej strony ciagnie nas cos nowego. Dziewczyny, zamecze Was pytaniami, ale czy pamietacie jeszcze jak to bylo przyzwyczaic sie do ruchu lewostronnego? Bralyscie jakies lekcje na poczatku czy po prostu wsiadlyscie do samochodu i pojechalyscie? Pozdrawiam, Maria Odpowiedz Link Zgłoś
ania.freszel Re: Upaly o przeceny 12.07.05, 22:17 Pochwale sie swoim facetem: wsiadl i pojechal w dodatku samochod ma z kierownica po tzw. "normalnej, no wiesz....po polskiej stronie" jak to pieknie okreslil. Na poczatku troche sie bal a teraz mowi ze jezdzi sie super. Ale on siewtnie jezdzi a ja jestem cienias....Pozdrawiam cieplutko AF Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: ruch lewostronny 12.07.05, 00:03 ja musialam niestety zdawac egzamin tutaj jeszcze raz, mimo ze mialam polskie prawo jazdy juz pare lat. Moja firma nie mogla mnie wpisac na swoje ubezbieczenie, potrzebowali irlandzkiego prawka. Natomiast teraz po 5 latach to Ci sie przyznam ze lepiej mi sie prowadzi po lewej stronie. Moze dlatego ze caly czas tutaj jezdze a w polsce tylko jak przyjezdzamy na wakacje. Musze sie za to pilnowac w PL bo juz pare razy zdazylo mi sie ze wjechalam na zly pas ruchu i widzialam na przeciwko siebie autobus, dobrze ze mama jechala ze mna bo pewnie bym nie zjechala. Jak prowadze auto po innej stronie jezdni po jakiejs dluzszej przerwie to zawsze mysle tylko o tym ze kierowca zawsze siedzi od srodka jezdni )) Naprawde nic strasznego. Odpowiedz Link Zgłoś
kissa1 Re: ruch lewostronny 12.07.05, 00:54 Kierowca od srodka jezdni. Musze zapamietac! Najbardziej sie boje skrzyzowan i rond, zeby trafic na wlasciwa jezdnie. No i skrzynia biegow po lewej... zwlaszcza ze tu mam automat... Ale pomijajac prawo jazdy czy pamietasz jeszcze jak to bylo siasc po raz pierwszy po prawej stronie? Czy to przychodzi jakos naturalnie bo jedziesz tak jak wszyscy? M Odpowiedz Link Zgłoś
jagienkaa Re: ruch lewostronny 12.07.05, 09:11 sorki że wam się wcinam w wątek, podczytuję go bo strasznie lubię Irlandię (mieszkałam w Cork ponad miesiąc i dużo zwiedzaliśmy), i chciałam wam napisać o tym jeżdżeniu po lewej stronie. Rok temu kupiliśmy dla mnie samochód, i dziewczyny z forum mi podpowiedziały żeby się trzymac zawsze środkowej linii (na początku faktycznie jeździłam bardzo blisko krawężnika ku przerażeniu mojego męża). I w sumie po miesiącu już się całkiem przyzwyczaiłam i teraz już nie ma kłopotu. Ale ostatnio wróciłam z Włoch gdzie wynajmowaliśmy auto i w drugi dzień po przyjeździe do UK przyjechała do mnie kuzynka z chłopakiem polskim autem. No i wzięłam ich na przejażdżkę, drogą której nie znałam, i oczywiście wjechałam na prawą stronę. Przejechałam tak z dobre 500m zanim się zorientowaliśmy! Jednak stare nazwyki gdzieś zostająw Polsce raz też kogoś ominęłam na parkingu z lewej strony pozdrawiam was wszystkie na waszej zielonej wyspie! (w nocy śnił mi się Bono!) Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: ruch lewostronny 12.07.05, 17:50 Moja siostra od niedawna jezdzi i na poczatku troche sie bala,raz jej sie zdazylo jechac pod prad a teraz juz ok. Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: ruch lewostronny 12.07.05, 20:49 tutaj praktycznie nie ma skrzyzowan, sa same ronda a one sa najprostsze, no chyba ze bedziesz jezdzic po centrum dublina to musisz sie pilnowac bo czasami mozna trafic na narwanego ale to tak jak wszedzie. co do skrzyni biegów to owszem lewarek jest po lewej stronie i bedziesz musiala troche sie przyzwyczaic ale uklad biegów jest dokladnie ten sam co w polsce, zobaczysz ze po tygodniu bedziesz jezdzic po lewej stronie tak jakbys przez caly czas tak jezdzila. jak jade na wakacje do polski i mam prowadzic auto zaraz po przyjezdzie to czasami zeby zmienic bieg lapie za klamke ale to mija po jednym dniu )))) jest jeszcze jedna malenka róznica miedzy polska a irl, a mianowicie w polsce ucza zeby trzymac sie srodka jezdni, natomiast tutaj ucza zeby trzymac sie kraweznika. zobaczysz przyzwyczaisz sie raz dwa. Odpowiedz Link Zgłoś
kissa1 Re: ruch lewostronny 12.07.05, 23:22 No to mnie troche pocieszylyscie. Moze tylko na poczatku pocwicze bez malej, szkoda dziecka A swoja droga, to czy nie lepiej byloby ujednolicic przepisy... W poniedzialek widzialam na autostradzie angielski samochod, wygladalo jakby jechal sam pasazer Co do skrzyni biegow, to czy automaty sa popularne w Irlandii? To jednak wieeelka wygoda. Moja mala chyba znowu zabkuje, bo znowu placze przez sen ( Biedne malenstwo. Ide spac bo przewiduje ciezka noc. Dobranoc wszystkim, M. Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: ruch lewostronny 13.07.05, 10:12 Witam, Nie odzywalam sie przez 2 dni, bo wykorzystywalam ta piekna pogode tutaj. Jak jest trzeba sie nia cieszyc. Bylysmy z Majka na plazy po raz pierwszy, bylo super. Maja zanuzyla nozki w morzu, bardzo jej sie podobalo! Wracajac jednak do tematu. To ja chcialabym sie pochwalic, ze po przyjezdzie w ciagu kilku dni juz wsiadlam za kierownice i w jeden dzien wszystko pojelam. Jest lawto sie nauczyc, naprawde. Juz kiedys to pisalam, najgorsze dla mnie byly lusterka, tzn to w aucie. Caly czas patrzylam w prawo. Ciezko tez mi bylo sie przyzwyczaic jak cofalam, chcialam sie odwracac patrzac za prawe ramie. To wszystko, reszta jest do calkiem prosta, nawet ronda nie sa straszne. Kissa zobaczysz w jeden dzien bedziesz jezdzila jak rajdowiec. Z prawem jazdy niestety musisz zamienic na tutejsze, ale bez zadnych jaz i testow, skladasz wniosek, wysylasz im polskie prawo jazdy i wciagu tygodnia dostajesz nowe. Proste jak barsz. Oj biedna Zuzia! Mam nadzieje, ze nie bylo tak zle. Zabki jeszcze przedemna tzn raczej przed Maja. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
kissa1 Re: ruch lewostronny 13.07.05, 15:25 Ja chyba nie bede miala kilku dni na aklimatyzacje, tylko bede musiala wsiasc do samochodu najpozniej drugiego dnia, no bo tyle bedzie spraw do zalatwiania, a niestety jestem jedynym kierowca w rodzinie. Uprzedze Was przed moimi pierwszymi probami zebyscie ostrzegli wzsystkich przed szalencem za kierownica w Dublinie )) Co do prawa jazdy to przypominam ze ja przenosze sie z Niemiec, nie z Polski, wiec byc moze nie bede musiala wymieniac prawa jazdy tylko bede jezdzic na niemieckim. No ale to tez bedzie do sprawdzenia. Poza tym wszystkie ceny tez porownuje do Niemieckich, wiec nie jest to dla mnie takie straszne. Np ceny ubezpieczenia samochodu ktore podala mi Gosia wyszly taniej niz tu, chociaz podatek drogowy tu jest wyzszy. Generalnie z tego co sie do tej pory zorientowalam to jednak ceny mieszkan/domow i sluzba zdrowia beda najwiekszym bolem. U nas ciagle slonecznie i cieplo ) Zuzia spi wiec musze troche posprzatac. Pa, Maria Odpowiedz Link Zgłoś
kissa1 Re: ruch lewostronny 13.07.05, 15:32 Co do zabkow to zpomnialam dodac ze pozniej mala spala juz bez problemow, ale wczesniej dalam jej paracetamol. Przy pierwszych zebach czekalam ze przejdzie, albo smarowalam zelami ale to nic nie pomagalo. Zuzia nie mogla spac i bardzo cierpiala. wiec teraz jak widze ze placze bardzo przez sen i nie da sie uspokoic to od razu daje paracetamol. Jesli nie przechodzi to po dwoch dniach ide do pediatry na kontrole, czy to moze jednak cos innego. Chociaz zwykle po 1-2 nocach wszystko wraca do normy. Gosiu, pociesze Cie ze niktore dzieci nawet nie zauwazaja zabkowania, wiec moze z Maja tez tak bedzie. Trzymam za to kciuki! M Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: ruch lewostronny 13.07.05, 23:33 oby, oby. Dzisiaj poszlam na step no i dala w kosc Colmowi. Oj juz chyba nie pojde.. a tak mi sie podobaja te zajecia.. uuuuuuu... Kissa, co do jazdy to pierwszego dnia bedziesz jezdzic jak zawodowiec, na bank. Pierwsza godzina bedzie troche stresujaca ale potem juz bedzie ok. Jakby co to sluze pomoca. Co do prawa jazdy, to wydaje mi sie ze to samo dotyczy Niemiec, chociaz glowy sobie nie dam uciac. Mozesz jezdzic przez rok na innym prawie jazdy niz irlandzkim, potem juz trzeba wymienic. Chyba, ze masz miedzynarodowe. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Mala przerwa w gosciach 14.07.05, 21:35 Wlasnie pojechala druga z dwoch kolezanek, ktore mnie odwiedzily (dobra psiapsiola z pracy, ale z ta pierwsza - dawna roommateka - nie widzialysmy sie ponad 10 lat i bylo suuuuuper znow sobie pogadac!!), jutro przyjezdza siostra Chrisa z mala Caitlin (3 latka) wiec znowu bede pewnie miala malo czasu na pisanie, choc postaram sie jednak tu zagladac bo coraz milej sie robi - witamy wszystkie nasze nowe sympatyczki!!! Wiecie co? Ja tez sie bardzo boje jezdzenia po lewej stronie, juz nawet zaczelam marudzic Chrisowi, ze chce mnie na wies wywiezc a ja taka biedna nie bede umiala jezdzic... ale te Irlandki, ktore tutaj sa z mezami i jezdza twierdza, ze to naprawde nie taki wielki problem i tak jak juz dziewczyny stwierdzaly powyzej "trzeba pamietac, ze kierowca siedzi od srodka jezdni". Chris znowu wypatrzyl dom do kupienia i znowu numer 13..... cholera, czy Wy macie cos przeciw mieszkaniu pod 13?? Oto dom: www3.myhome.ie/search/property.asp?id=241989&p=1&rt=search&searchlist= Jeszcze go sami nie obejrzelismy, ale rodzina twierdzi, ze jest OK... i ze w ladnej okolicy. Wczesniej byl na sprzedaz piekny bungalow na Ardgillan View 13, ale go wycofali ze sprzedazy, a szkoda, bo po ogladnieciu go juz sie w nim prawie widzialam (i tak na poczatku bedziemy mieszkac w mieszkaniu Chrisa w Dublinie cobym sie mogla do miasta i kraju wsrod ludzi a nie traw przyzwyczajac...). Gosia nie badz taka miekka!!! To co z tego ze Maja daje wycisk Colmowi - niech wie ze ma dziecko bo faceci czasem prawie tego nie wiedza!! Ja wprawdzie mam szczescie, bo maly w ogole do ludzi bardzo ciagnie, obcych mi w sklepach zaczepia (panny podrywa), a z ojcem sporo w sumie czasu spedza (codzienna zabawa, kapiel, butla na dobranoc) i tylko wciaz mnie wola do zasypiania - juz sie nauczyl "mama"!! Ale i tak mysle, ze jakbym mogla na takie zajecia chodzic (co na pewno mojemu tylkowi by sie bardzo przydalo, hehehe) to chodzilabym i juz, w koncu dzieciaczkowi krzywda sie z tata nie stanie, nie? A co do zabkow, to moj maly pierwsze mial jak mial 7 miesiecy (teraz ma skonczone 9) i to tak niezauwazalnie, ze az sie zdziwilam jak mnie ciachnal w cycusia. Teraz natomiast wychodza mu gorne jedynki i tu juz czasem nawet paracetamol nie pomaga, bardzo sie meczy. Ale zabki juz widac wiec moze wkrotce bedzie lepiej (o ile nastepne nie zaczna wylazic...) No to milego smazenia sie na plazach irlandzkich (pierwszy raz jak bylam lalo oczywiscie a moj owczesny narzeczony przekonywal mnie, ze to taki tropik: "patrz kochanie, palmy u nas rosna jak w Californii!!" ) Pozdrowka - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Mala przerwa w gosciach 14.07.05, 21:47 Hania piekny jest ten dom. Bardzo mi sie podoba. I nawet nie wiesz jak bardzo mi sie marzy wlasny domek, bo niestety my dalej wynajmujemy. Moze wygram te 80 milionów euro w Eurolotto (kumulacja) w piatek i tez nam kupie. A 13-ka napewno bedzie szczesliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
kissa1 Re: Mala przerwa w gosciach 14.07.05, 22:50 Kurcze, Monika, domek to i mi sie marzy... Tez gramy w lotto, ale poki co musimy liczyc tylko na siebie W kazdym razie trzymym za Ciebie kciuki w sobote! Moze przynajmniej jednej z nas sie uda ) Milo bedzie znac milionera Co do jezdzenia lewa strona to zdecydowanie mnie pocieszylyscie i juz sie prawie nie boje. Kierowca od srodka jezdni, kierowca od srodka jezdni, kierowca... W razie co to Gosiu, trzymam za slowo! A przy okazji, Gosiu, popieram to co napisala Hania, nie daj sie ze stepem! Ja chodze raz w tygodniu na squasha i tez jest marudzenie, ze mala teskni, placze. Ale ja w koncu tez mam prawo do 1,5 godziny tygodniowo dla siebie, a faceci sa po prostu wygodni. Jak sie poddasz to przepadlas. Jesli moge cos poradzic, to ja swojego wysylam na spacer, wtedy Zuzia sie mniej nudzi i czas szybciej plynie. A przy okazji zobyczyl ze takie spacery to nie jest relaks. Raz Jurek wzial ze soba ksiazke zeby poczytac )) No coz, to juz nie niemowlaczek ktory spi na spacerze... Haniu, jak sie wyrzna te zabki na gorze (pewnie od razu 4?) to potem na jakis czas powinien byc spokoj. Przynajmniej u nas tak bylo. Teraz wychodza nastepne, tylko na razie jeszcze nie zlokalizowalam ktore. Co do gryzienia cycusia to Zuzia tep robowala na poczatku, ale potem przestala i teraz jest OK. Bo ja ciagle karmie. Co prawda 3 dni temu zrezygnwalam z wieczornego karmienia, ale ranne ciagle utrzymuje. Dodam ze z lenistwa. Nie chce mi sie wstawac o 7 rano i przygotowywac mleko. No ale pewnie w koncu to nastapi... U nas dzisiaj znowu upal. Caly dzien spedzilysmy w parku i bylo cudnie. Nawet moglam chwile poczytac jak mala usnela, bo w domu to zawsze cos do zrobienia. No wlasnie, musze spadac bo prasowanie czeka. Pozdrawiam, Maria Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Mala przerwa w gosciach 14.07.05, 22:53 Marysiu jak tylko wygramy w sobote to uwierz mi ze kupie domek i dla Ciebie )) Odpowiedz Link Zgłoś
kissa1 Re: Mala przerwa w gosciach 15.07.05, 13:30 Super!!! Tym bardziej wiec trzymam kciuki!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re:Prawo jazdy 15.07.05, 21:34 Moze sie niedoczytalam ale prawko mozna wymienic odrazu na irlandzkie nic nie kosztuje. Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Mala przerwa w gosciach 16.07.05, 15:09 Mietka nie jestem genralnie, ale jak dziecko placze to nawet twrdziel nie wytrzyma. Problem nie jest w tym, ze mala nie chce zostac z tata, zostaje i nie ma problemu, ale jak juz wieczor sie zbliza to woli mnie. Zreszta jak kazde dziecko. Colm kapie i daje butelke - z tym tez nie ma problemu. Jak sie budzi po 0,5 godz na przyklad i nie ma mnie w poblizu to dopiero zaczyna sie problem. Uspokoic i sprawic, zeby zasnela ponownie to potrafie tylko ja. Budzi sie, bo chce jej sie odbic. Nie odbije jej sie bo placze, no i jest bledne kolo. Plakala ostatnio az 40 min i za nic nie chciala sie uspokoic Colmowi. Dopiero jak ja przyszlam ze stepu to zasnela. Moja wina w tym jest, bo zaypia w moich ramionach.. Taka slodziutka jest ze nie moge sie powstrzymac... Jesli chce jeszcze gdzies wychodzic musze ja nauczyc zeby sama zasypiala. Ostatnio wyszlam z dziewczynami na winko i troche nawet potanczylysmy. Maja spala jak susel, tylko jak wrocilam to sie obudziala... ona chyba musi czuc moj zapach. Moze juz nie bedzie sie budzic jak mnie nie bedzie w domu, to by bylo super! W kazdym badz razie plan jest taki, ze pojde na step w ta srode, Majke troche przetrzymamy ze spaniem i tyle. Haniu, dom jest bardzo ladny, ladna tez jest cena!! Ma za to duzy ogrod. Co do tej 13-tki, to ja jestem troche przesadna, ale w koncu jest to 13a, a nie tylko 13). pozdr weekendowo Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Przytulanie przed snem 16.07.05, 20:58 No wlasnie... ja tez sie nie moge powstrzymac, a do tego to wieczorne przytulanie to pozostalosc po cycusiu, bo mimo, ze Chris daje butle to do cycka mamy trzeba sie przed snem przytulic i jest cacy. A jak go zabraknie to jest placz... czasem wielki czasem mniejszy ale dzidzia jest zawsze nieszczesliwa. I tez planuje, ze wkrotce zaczne go usypiac w lozeczku, zebym mogla czasem jednak wyjsc bez poczucia winy, ale narazie.... A 13 chyba jakos przezyje... Cena ladna, przydalyby sie te miliony w Eurolotto - zaciagniemy kredyt na najblizesz 20 lat... no ale inaczej nie ma szans na swoje. Jeszcze zobaczymy co powiedza tescie po kolejnych ogledzinach. Alez dzisiaj bylo w Pyrlandii parno!! Goscie (siostra Chrisa z 3-letnia coreczka) nie moga spac bo im za goraco! Spadam, coby nie byc niegoscinna. papa - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick No wlasnie 17.07.05, 19:48 czyli nie tylko ja jestem taka miekka)). Oj to goscie sie nie wyspia u Was, ale chyba ochlodzenie przyszlo do Polski, wiec moze nie bedzie tak zle. Jak my bylismy pod koniec maja w Polsce, co takie upaly starszne byly 30 stopni, tez nie moglismy spac. Daj znac jak zakupy sie udaly. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom GORACO.... 18.07.05, 19:29 I faktycznie goscie maja problemy ze spaniem. Mala placze, ze nie moze oczu zamknac, mama nie moze spac bo mala placze, hehehe, los matki. A zakupy, super, tyle sie ostatnio centrow handlowych pootwieralo w Poznaniu ze hej. Okazuje sie, ze jednak Dublin jest bardzo, bardzo drogi. Siostra Chrisa choc wcale az tak duzo nie zarabia uwaza, ze tutaj to mozna poszalec. Codziennie wracamy z pelnymi siatkami, no bo -70% w zlotowkach nijak sie ma do tego samego w euro. A sklepy na dodatek inne, wiec tez jakas atrakcja jest (tak jak dla nas tutaj, sklepy w Dublinie wydaja sie ciekawsze, nie?). Ale, ale slyszalam, ze Dublin tez goracy, wciaz jest tak cieplo? Hania Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: GORACO.... 18.07.05, 21:05 Jak na Dublin to bardzo cieplo! Ponad 20 stopni i ma byc jeszcze cieplej pod koniec tygodnia, wiec super! No to wspoczuje gosciom, no ale wszystkiego nie mozna miec. Przynajmniej zrekompensowaly sobie pakupkami! Tylko to biedne dzieco.. Odpowiedz Link Zgłoś
kissa1 Pozegnanie 20.07.05, 23:17 Hej dziewczyny, zdecydowalismy jednak ze nie przenosimy sie do Irlandii w najblizszym czasie ( Pomimo wielkiej ochoty obliczenia wykazaly ze z oferowanych pieniedzy zyloby sie nam gorzej niz tu, ale co najwazniejsze nie moglibysmy zapewnic naszej malej takiej opieki zdrowotnej jaka ma tu w Niemczech. A ona niestety jest chorowita ( a podejrzewamy ze w tamtejszym klimacie byloby jeszcze gorzej) i z nasza pania doktor to sie przez ten rok bardzo zaprzyjaznilismy, wiec jest to dla nas sprawa bardzo wazna. Wielkie dzieki za wszystkie informacje! Przez moment poczulam sie jakbym juz tam byla. No coz, byla to niestety tylko chwila... Chyba zaczne uczyc sie w koncu niemieckiego bo wyglada na to ze jednak tu zostaniemy jeszcze czas jakis... Zycze duuuuzo slonca i pozdrawiam serdecznie!!! Maria Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Malo nas... 21.07.05, 11:13 Watek zaczyna podupadac, a tu jeszcze ja wyjezdzam na urlop do Niemiec i nie bedzie mnie przez jakies 10 dni... Mam nadzieje, jednak ze sie spotkamy tutaj jak wroce? A mam pytania do Was dziewczyny: macie jakies ulubione miejsca do ktorych chodzicie w wolnym czasie? Mam na mysli: puby, restauracje, kina, kluby fitness, fryzjera, kosmetyczke, itp itd. Wiem, ze szczegolnie uslugi w Irlandii sa koszmarnie drogie (Teresa, siostra Chrisa, zrobila sobie tutaj tipsy i wysiedziala sie w najlepszym salonie urody - wlosy, pedicure itp i zaplacila 1/3 tego co zaplacilaby w Dublinie!!) wiec bardzo mi zalezy zeby wiedziec gdzie warto pojsc... Dzieki z gory i zycze przyjemnych nastepnych dni, odezwe sie po powrocie z Germanii Hania Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Malo nas... 21.07.05, 18:36 Hania, zycze przyjemnych wakacji, ja mam jeszcze 2 miesiace do swoich i juz sie nie moge doczekac. Nie obawiaj sie watek napewno nie zginie. A co do spotkania to pogadamy o tym jak wrócisz bo przeciez Swords i Skerries nie sa tak daleko od siebie. A co do ulubionych miejsc to niestety ja ich nie mam. Ide po prostu tam gdzie jest najblizej. Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Malo nas... 22.07.05, 21:55 Witaj Haniu, Pewnie juz na wakacjach, a w zasadzie po jak to czytasz). Co do ulubionych miejsc typu pub, restauracje to jest pare do polecenia w swords. Jest super knajpa z wloskich zarciem; mniam mniam z polska obsluga z krzeselkami dla dzieciakow; wiec czego mozna chciec wiecej. Co do pubu to tez sa dwa trzy miejsca w sowrds gdzie lubie chodzic. Ostatnio bylysmy z Monika z local pubie; pub jak pub nic specjalnego, ale miejsce jest niewazne jak sie jest w dobrym towarzystwie. Co do kosmetyczek i fryzjerek to niestety nie mam dobrych doswiadczen. Jak do tej pory nie znalazlam miesca z ktorego jestem zadowolona. Manicure robia na odwal sie i bez zadnej fantazji. W Polsce to zawsze jakis wzorem zaproponuja i jest to zrobiona pozadnie. Moze jeszcze nie trafilam na dobre miejsce. Fryzjer to samo tragedia. Ja niedlugo musze isc, nie wytrzymam do wrzesnia. Moze sprawdze jakies inne miejsce. Podsumowujac 2xd; drogo i do dxxx )). Mialam o tyle dobrze, ze jezdzilismy dosc czesto do Polski, wiec robilam sie tam od stop do glow. Ale teraz juz tak nie bedziemy jezdzic, wiec musze sie zadowolic tym co jest i szukac dalej. Mam nadzieje, ze jakas dobra manicurzystka z Polski przyjedzie do Dublina.. Juz nawet mojej proponowalam. Bylam niedawno i robilam manicure. Okazalo sie ze bedzie mi robic polka, ucieszylam sie strasznie. Ale jak zobaczylam co mi zrobila to juz mina mi zrzedla. Nie jestem bardzo wymagajaca naprawde, ale ja juz bym lepiej zrobila sobie. takze tyle z mojej strony, nie za bardzo optymistycznie. Wszystkie te doswiadczenia sa z swords, wiec moze jest inaczej w centrum dublina. To co jest inne to ceny, a jakos to nie mam zielonego pojecia. pozdr i ide pocwiczyc troche Gosi Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Pozegnanie 21.07.05, 18:31 kissa napewno podjeliscie sluszna dla was decyzje,. wcale nie musisz sie z nami zegnac, przeciez zawsze mozesz do nas zagladnac. Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Pozegnanie 22.07.05, 20:57 Hey Maria, Tak jak pisalam juz w mailu, szkodaaaaaa. Moze jeszcze kiedys... nigdy nic nie wiadomo.. Powodzenia w nauce germanskiego i wszystkiego dobrego!! Odpowiedz Link Zgłoś
kissa1 Re: Pozegnanie 25.07.05, 00:38 Tez bardzo zaluje, ale jak sie ma dziecko to jednak czlowiek inaczej inaczej kalkuluje. Ale masz racje, kto wie co nas jeszcze czeka...Juz wlasciwie przebolelismy i cieszymy sie kazdym slonecznym dniem ) A najblizsze dni zapowiadaja sie iscie irlandzkie, ciagle deszcze... Na pewno bede to do Was zagladac, bo sie jakos juz przyzwyczailam Pa, Maria Odpowiedz Link Zgłoś
lenaj Re: Mamy z Dublina? 24.07.05, 16:13 cześć dziewczyny!! Będę mieszkać od września w Wedgewood Sandyford nie wiem czy poprawnie napisałam. Może jest ktoś z okolic żeby można było się spotkać i pogadać. Jedziemy z córeczką 6 m-cy do męża. Wszystko mnie przeraża jak pomyśle o tym wyjeżdzie. Czy wy też miałyście tyle obaw? Może to życie tam jakoś się nam ułoży pozytywnie. Kurcze tylko że ja nie znam języka i wogóle koszmar. Napiszcie jak sobie radziłyście na początku. pozdrawiam Lena i Oliwka. pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
kissa1 Re: Mamy z Dublina? 25.07.05, 00:41 Lena, zycze powodzenia! Gdybysmy sie przeprowadzali to bylybysmy sasiadkami, no ale spasowalismy wiec nic z tego... Pozdrawiam, M Odpowiedz Link Zgłoś
megina Re: Mamy z Dublina? 25.07.05, 21:03 witajcie wrocilam z wakacji bylo cudownie, w niedziele lece do polski na jedzonko wiec znowu mnie niebedzie miesiac, watek sie pieknie rozwija, Hania gratuluje zostania PaniáDoktor Lenaj nie ma sie czego obawiac, napewno sobie poradzisz , jak bedziesz chciala sie spotkac to niema sprawy, co prawda niemieszkam w sandyford ale zawsze moge ci cos doradzic itp, pozdrawiam was mamy meg Odpowiedz Link Zgłoś
saburzyca Re: Mamy z Dublina? Wciagające czytanie... 26.07.05, 11:26 Witam Mamusie-Kobietki! Wchłonełam...po prostu...te Wasze posty w jednej chwili. Ja choć jestem mamą 5 latki przypominam sobie tutaj moje zmartwienia z ulewaniem, z cycem do 7 m-ca, itp.. Teraz czuję się bliżej Was, bo we wrześniu, pomimo moich OGROMNYCH wątpliowści, pod koniec września wylatuje do całkiem obcego kraju. Nie będe sama, ale początki są trudne. Mam do Was pytanie-orientujecie się juz pewnie-kiedy wjedziemy do tego kraju jako obywatele Unii, czy moja Córeczka ma obowiązek w niedługim czasie iść tam do szkoły??? Jeśli nie, to jak nauczy się języka? Wiem, że dzieci łapią szybko- ale nie chciałabym aby ucierpiała na edukacji-( ponoć w Irlandii szkolnictwo ma niski poziom) Moja Mała właśnie przyszła i chce rogala słodkiego--z ogórkiem kiszonym?!? ) Zmykam... Pozdrawiam i post pociagnie jeszce nie jedną wypowiedz... A zatem MIŁO MI! Sabka Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl juz sie nie moge doczekac 26.07.05, 12:01 ja juz nie moge sie doczekac moich wakacji. lecimy do polski dopiero 24 wrzesnia, prawie za dwa miesiace, straszne. no i tylko na dwa tygodnie ale zawsze cos. pozdrawiam i zycze pysznego polskiego obzarstwa ) Odpowiedz Link Zgłoś
g35 Re: Mamy z Dublina? 26.07.05, 14:47 witajcie jestem mama 3 tygodniowej Fiony mieszkam juz w irlandii rok i nie moge zaskoczyc tego wszystkiego tu taj,dziewczyny powiedzcie czy dopajalyscie swoje pociechy jak byly takie male jak moja ,i jakie mleko jest najlepsze dla dzidzi ktora jest glodomorem?pozdrawiam mieszkam w wexford moze jest tu jakas mama? Odpowiedz Link Zgłoś
megina Re: Mamy z Dublina? 27.07.05, 11:53 g35 gratuluje coreczki , Wexford jest fajnym miastem, moja tesciowa tam mieszka, plaza jest super, moze jak tam bede to sie spotkamy na spacerek z maluchami po plazy, co do karmienia to niewiem ktore mleko jest najlepsze ale wydaje mi sie ze wlasne ja karmie i mimo ze oliver byl glodomorem to niczym go niedokarmialam , jest zdrowy, silny i duzy bez dokarmiania , ma teraz 9 miesiecy , jak masz jakies pytania w sprawie zycia tutaj lub dzidzi to jest tu 1000000 mam ktore z checia odpowiedzá pozdrawiam meg Odpowiedz Link Zgłoś
saburzyca Re: Mamy z Dublina? Mniam!!!!! 26.07.05, 12:56 Poloskie jedzonko-mniam! jak już będziemy w Irlandi, to zapraszam na Kluski Śląskie, które znakomicie przyrzadza mój Tomasz! Pozdrawiam i jak możecie powiedzcie mi cosik o tej edukacji dla kilkulatki. Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Mamy z Dublina? Mniam!!!!! 26.07.05, 21:29 Czesc Sabka, Tutaj do szkoly dzieci ida od 4 roku zycia, chlopcy przewaznie od 5. To zalezy od tego jak dziecko jest rozwiniete. Wiec Twoja coreczka dolaczy do grupy. Od 7 lat zaczynaja sie starszaki o ile sie dobrze oreintuje. Jeszcze nie jestem dobrze zorientowana, bo moja mala jutro dopiero konczy 10 miesiecy. Szczerze nie rozumiem pytania, czy 'musisz poslac dziecko do szkoly'. Co masz na mysli, nie chcesz wyslac dziecka do szkoly bo bedziesz tu tymczasowo? pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
saburzyca Re: Mamy z Dublina? Mniam!!!!! 27.07.05, 12:14 __@__ Dziekuje ślicznie za podpowiedzi. Mała Majeczka widać ma cudny błysk w oku- i pewnie jest mała spryciulą, co? Ja już marze o drugim bobasku--bo nie chciałabym Wikulki zostawić samej, ale...jak się chce, to nie ma A propos czy musze posłac malą do tej szkoły, to: przyjeżdzamy na dłużej-min. 2/3 lata- i nie mam pojecia czy ta szkoła jest obowiażkowa dla tak małych dzieci, dziecka bez pochodzenia irish??? Miło jest pogadac z bratnimi duszyczkami...dzieciatymi na dodatek. Ile miałyście lat jak noisłyście te maleństwa w brzuszkach? Ja czułam się juz wtedy dziwnie-bo miałam 23 lata.... Buziale dla WAS! Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Mamy z Dublina? Mniam!!!!! 27.07.05, 22:03 Sabka, Dziekuje bardzo za piekne slowa o Majce! Dzisiaj wlasnie skoczyla 10 miesiecy! Jesli chodzi o szkole to niestety nie mam pojecia. Moze cos w internecie znajdziesz? Ciaza - fajna rzecz przez pierwsze 3-4 miesiace, potem to juz chcesz zeby sie skonczyla jak najszybciej i zeby miec malenstwo w swoich ramionach. Baaaaaardzo sie dluzy ostatni miesiac. Dzidzius tak, ale bez ciazy - to by bylo to! Juz nie wspominam o kilogramach, ktore staram sie wypocic na silowni... pfff.. milego wieczorowania Odpowiedz Link Zgłoś
belusia02 Mamy zDublina i nie tylko... 27.07.05, 20:21 Witajcie, ja od roku mieszkam w Cork a od 3 miesięcy jestem mamą. Urodziłam w Cork i nie było tak strasznie, wlaściwie chyba bez róznicy czy Polsce czy tutaj. Ciesze się, że się odzywacie, mi tu samej troche smutno... Pozdrawiam Iza Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Mamy zDublina i nie tylko... 27.07.05, 21:08 Iza gratulacje i wszystkiego naj dla Ciebie i maleństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Gratulacje Iza!!! 27.07.05, 21:56 Super! Czyli juz 3 najciezsze miesiace za Toba. Nie wiem jak Ty, ale ja pierwsze 3 miesiace wspominam jako ciezka prace. Naprawde bylam bardzo zmeczona. Potem juz bylo z gorki i moim zdaniem jest coraz lepiej. Glowa do gory! Niech nie bedzie Ci smutno, masz teraz takiego skarba! Czy rzeczywiscie jestes tam sama? Na pewno ktos tu jest z Cork, napisz na forum moze sie ktos znajdzie. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Gratulacje Iza!!! 27.07.05, 22:05 o no prosze i sa mamy z Cork: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=591&w=24888459 Odpowiedz Link Zgłoś
saburzyca Re: Gratulacje IZIE i NAM TEŻ!!! 28.07.05, 11:17 Fakt! Trzy miesiące po narodzinach pamietam doskonale-nie dość, że chciałam być nienaganną mamcią, to jeszcze przykładną żoną. Czyli byłam 20 h na obrotach--i pewnie każda z Was tak ma, lub miała. Ale przemiło jest powspominać... Pamiętam jeszce, że jak tylko doszłam do siebie po narkozie, przez 10 dni w szpitalu beczałam, i beczałam, A dlaczego? Ze szcęscia, że mam zdrowe, śliczne dziecko..... Pozdrawiam miło! sabcia Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom WAKACJE OVER 31.07.05, 20:21 Czesc wszystkim!!!!! I SERDECZNIE witam nowe "twarze" tu u nas!! Bardzo sie ciesze, ze watek nie zginal gdy bylam na wakacjach i mam nadzieje, ze nadal bedziemy sie tutaj spotykac. Zapraszam wszystkich: te ktore juz sa w Irlandii, te ktore byly lub mialy byc i te ktore beda (czyli takie jak ja ). Nie wiem od czego zaczac, bo sie tu sporo pojawilo ciekawych postow: ach, ja tez z rozewnieniem wspominam czasy gdy Tomus byl malenki i jak patrze na dziewczyny z brzuszkami to zaczynam marzyc o kolejnym maluszku. Zaczniemy nad tym pracowac po nowym roku dopiero, ale juz sie na to ciesze, jezeli bedzie tak jak z Tomkiem to super, bo ciaza dla mnie to byl naprawde stan blogoslawiony, super sie czulam i gdyby nie fakt, ze szyjka mi sie troche skrocila i musialam miec szew (a tym samym troche mnie ograniczono ruchowo) to w ogole bylaby sielanka, nawet niezbyt duzo przytylam. A po porodzie tez chcialam zeby wszystko bylo najlepiej zrobione, na szczescie moj Chris jest super-mezem i wzial miesiac urlopu wiec mialam duzo pomocy. A teraz troszke o wakacjach: pojezdzilismy sobie troche po Germanii: samolotem z Poznania do Frankfurtu, tam wynajelismy samochod (Renault Megane kombi, bardzo pojemny) i pojechalismy do znajomych w Kolonii na dwa dni. Potem do znajomych w Munster a potem kolejne pare dni spedzilismy w Koblenz (dolina Renu to cudowne, malownicze miejsce!). Maly nasz podroznik zachowywal sie wrecz wzorowo. Dzielnie zjadal sloiczki Hipp (pomimo, ze w domu zajada miesko z golabkow hodowlanych i z kroliczkow od dziadka) i prawie w ogole nie marudzil. Pogoda dopisywala wiec moglismy zwiedzac do woli. Bylo naprawde fantastycznie. Rodzina przekonana byla, ze wrocimy wykonczeni a tymczasem to byly jedne z naszych najfajniejszych wakacji, wlasnie miedzy innymi dlatego ze bylismy tam razem, jako rodzinka. Teraz posiedzimy troszke w domu, bo maly strasznie zatesknil do swoich zabawek i do swojego lozeczka. Ale, prawda jest, ze podroze ksztalca: wlasnie w hotelu w Koblenz zaczal raczkowac!!! Teraz juz nic w mieszkaniu nie jest bezpieczne ;- ) Dzieki temu, ze tyle sie rusza jest spokojniejszy i szybciej zasypia bo jest zupelnie wykonczony. Kawal juz z niego chlopa: 4go skonczy 10 miesiecy, ach jak ten czas leci. A, a z kupna domu nici, cena tak podskoczyla, ze nam sie odechcialo... Coz, poczekamy na cos innego... No to chyba skoncze narazie. Usciski dla wszystkich!!! Hania z Tomkiem Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: WAKACJE OVER 02.08.05, 20:56 A witamy witamy wczasowiczke, Super, ze sie udalo wszystko i ze jestescie zadowoleni. Tutaj w Dublinie byla slaba pogada, nawet 10stopni brrr - zima idzie czy co? Teraz jest juz troche lepiej. No to bedziesz miala teraz. Safety kit mam nadzieje, ze juz kupiony. Rogi stolu, kontakty, drzwi, schody pozabezpieczane? Oj to masz dobrze z tym spaniem. Nasza cos ostatnio bardzo zle sypia, budzi sie w nocy dwa trzy razy. Juz sama nie wiem czy to zabkowanie czy nie.. Jesli tak to jest to bardzo dlugi proces..... pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Wykrakalam... 03.08.05, 11:16 Tak sie cieszylam, ze maly tak dobrze spi, a tu klops!! Co sie z nim dzieje nie wiem, ale do zasypiania MUSI byc TYLKO mama i to w odpowiedniej pozycji (zasypia na kolanach przytulony do cycka, hehehe) a w nocy budzi sie z trzy razy, w super nastroju gotowy do zabawy... jasny gwint, co jest? Ja juz sie snuje nie chodze bo oczy nie chca mi sie otworzyc... A jeszcze wczoraj Chrisowi zachcialo sie rozmowy na temat powiekszenia rodziny - mozecie sobie wyobrazic, ze nie bylam do tego entuzjastycznie nastawiona! Jak mozna przezyc z dwojka niesypiajacych dzieci??? A pogoda w Pyrlandii przepiekna, moze czasami az za bardzo, bo maly marudzi na spacerku, ze mu za goraco (a i tak wychodzimy dopiero po 16). Usciski - Hania z Tomkiem Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Hej mamy z Dublina gdzie jestescie?? 03.08.05, 19:47 Zrobilo sie tu jakos pustawo... Szkoda. Dzisiaj bylam na spacerku i zobaczylam swoja kolezanke ze studiow... Wyglada jak nieprzymierzajac 17-latka (no, juz jakis czas temu nam 30 stuknelo...) a ja ta matka-Polka z wozeczkiem. OK, OK, ona martwi sie o siebie i o meza, ale jednak tak mi sie jakos przykro zrobilo, ze nie mam czasu zeby troche wiecej o siebie zadbac (moje wlosy wolaja o pomste do nieba... ale pojde do fryzjera w koncu). Boje sie jak to bedzie jak bede miala jeszcze jedno, lub dwoje i w obcym kraju wtopie w wiejskie klimaty.... Znowu przysmecam... W piatek pokazuje Poznan parze, ktora (tzn maz) przyjedzie na miejsce Chrisa do pracy w przyszlym roku... Troche dziwne to, ale postaram sie im umilic czas, i pokazac to co najlepsze, mam nadzieje, ze bedzie im sie tu dobrze mieszkalo (a jeszcze bardziej mam nadzieje, ze nam sie bedzie dobrze tam mieszkalo, pomimo, ze nikt tam nam nic pokazywac nie bedzie bo przeciez "wracamy do siebie"...). Milego wieczorku - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Wykrakalam... 03.08.05, 21:26 No to witaj w klubie. Mam nadzieje, ze to minie, bedzie dobrze . Majka ma, odpukac w niemalowane, dwie nocy przespane bez pobudki. Tez miala takie noce, ze tylko chciala sie bawic. Mam nadzieje, ze to juz historia.. Przedwczoraj przetrzymalam ja caly dzien tylko na jednej 2-godzinnej drzemce. Bylo ciezko, szczegolnie po 5 wieczorem, ale warto. Spala cala noc. Teraz nie pozwalam jej spac dluzej niz 2 godz w ciagu dnia. Ile spi Tomek w dzien? Smiac mi sie chcialo jak czytalam o Chrisie i powiekszeniu rodziny. Tak jakbym Colma slyszala. Teraz to juz troche go spolszczylam hehehe i mowi; 'kiedy Ty kochanie bedziesz gotowa' )))). Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Irlandczycy i dzieci 03.08.05, 21:39 Oni wciaz jeszcze lubia wielodzietne rodziny, nie? Jedno dziecko to nieporozumienie a dwoje to za malo! Nawet sie z tym zgadzam, ale juz sie boje... Tomek spi ok 2-3 godzin w ciagu dnia... Moze masz racje, moze mu zaczac dozowac te drzemki? Czasem potrafi sobie dlugo pokimac, a to na pewno ma wplyw na spanie noca. Dzisiaj tata usypial i nawet sie udalo. Maly wyl przez 15 minut az w koncu ulegl wierszykom tatusia i zasnal (nie zeby takie nudne byly, ale... hehehe, jak ja spiewam to zasypia dopiero na koniec) A czy Maja juz probuje chodzic? Kuzynka Tomka o 6 tygodni od niego starsza zasuwa juz ze hej! On narazie probuje stawac tylko w wannie i w kojcu, a tak to glownie na czterech. Ale chce mi sie spac! Wymiekam jak stara babcia o 22... Dobranocka - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Irlandczycy i dzieci 03.08.05, 22:54 Ja tez kiedys chcialam miec duza rodzine ale mi sie zmienilo. Dwojka jest ok. Wiec jeszcze jedno i koniec (przynajmniej na dluuuugi czas). Tez planujemy w przyszlym roku zaczac sie starac. Ja mam super kontakt z moja mama i chcialabym miec taki sam kontakt z moimi dziecmi. Jesli bedziemy mieli wiecej to juz tak nie bedzie pewnie, bo fizycznie nie bedzie czasu na taka uwage. Nie mowie ze Colm nie ma dobrego kontakt ze swoja rodzina, ale to nie jest to... Nie wiem czy mnie rozumiesz.. Acha, Colm ma 5-cioro rodzenstwa, czyli byla ich szostka. Maja jest jedna z 12-stu wnuczat.. Maja zaczela raczkowac jak miala 8 miesiecy, wiec dosc szybko. Teraz bardzo czesto sie podnosi i powoli zaczyna sie przesuwac trzymajac sie mebli. Ciekawe czy tez zrobi pierwszy krok majac 10 miesiecy tak jak jej mama. Dopiero co zaczela 10, wiec ma jeszcze szanse. Kolorowych, tez juz zmykam Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Re: Irlandczycy i dzieci 04.08.05, 11:18 Nam dzisiaj 10 stuknie o 15:11, jeju nie moge uwierzyc, ze za 2 miesiace Tomek juz bedzie roczniakiem!! Chris ma 4-ro rodzenstwa a Tomek jest 6 wnuczkiem (jedynym dziedzicem nazwiska a na dodatek tesc tez jest Tom, i jeszcze najdalej ze wszystkich mieszka, przynajmniej narazie) i tez narazie najmlodszym. Ja tez mysle o 2, ewentualnie 3, ale to juz naprawde max. Chcemy zeby bylo 2 lata roznicy wiec nawet fizycznie 3 to bylby max bo wolalabym skonczyc te robote przed 40, a w tym roku juz mi Chrystusowy wiek stuknie... Ojej, pada od samego rana i maly taki marudny, ze az strach, chyba pojdziemy zaraz na spacer, moze mu sie polepszy... Moj maz dzisiaj idac do pracy z pewnym takim rozzewnieniem powiedzial: "ach jaki piekny irlandzki dzien za oknem", bleeeee... Buziaki - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Sto lat dla Tomka! 04.08.05, 21:29 Wszystkiego naj z okazji 10 miesiecy! Ojej Haniu, to rzeczywiscie musicie sie streszczac z ta trojka. Dla chcacego nic trudnego. A jak tam solenizant sypia? Juz lepiej? Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Znowu goraco 05.08.05, 10:55 Wiec problemy nocne zwalam na karb dusznosci... ale to tak coby sie troche pocieszyc. Niby spi, ale zyczy sobie niezmiennie spania z nami w lozku, pojecia nie mam jak go od niego odzwyczaic. Nie wiem jak to robili w Irlandii, ale z tego co zaobserwowalam u rodziny Chrisa to juz takie polroczne spia w swoim pokoiku i przesypiaja noce... Moze oni cos do mleka dodaja, wiesz, no, w pewnych kregach nadal sie szmate z woda pakuje do buzki (zartuje oczywiscie!!!! ale jak to jest, ze wszystkie maluchy w ich rodzinie spaly same a moj nie i koniec?) A jak tam Maja drepcze juz troche? Ja zaczynalam pozno, ale Chris mial 9 jak juz maszerowal ciekawe wiec czy Tomek pojdzie w moje slady. Milego dnia - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Znowu goraco 05.08.05, 12:41 Zawsze na cos trzeba zwalic wine. Duszno i goraco to dobry powod. Nasza Majka pozegnala sie z naszym pokojem po skoczeniu 3 miesiecy, do swojego wyra i koniec. Nie bylo zadnego problemu. Teraz czasami to chcialabym sie z nia polozyc w naszym lozku jak nie moge ja uspac, a ona za chiny nie chce usnac. Mysli, ze bedziemy sie bawic, bo zawsze baraszkowalysmy wieczorem na tym ogromnym lozku. A spi tylko w swoim. Suma sumarum to dobrze. WLasnie ucina sobie drzemke.. Dzisiaj po raz kolejny robie chleb. Tym razem na zakwasie, cos mi nie bardzo wychodzi ten zakwas, ale nie poddaje sie. Siedzi teraz w piekarniku na 35 stopni i sie kisi. Dam znac co z tego wyjdzie. Majka zaczela sie przesuwac po meblach. Czasami pomyli ktora stope pierwsza i laduje na tylku, ale sie nie zniecheca. Dumna jestem z niej. Robi tez 'samolociki' - nie mam pojecia gdzie sie tego nauczyla. Milego dnia i wieczoru tez. Nasz bedzie mily mam nadzieje, idziemy na urodziny. Ja ide do kanjpy cos zjesc potem sie wymieniamy z Colmem on idzie do pubu ze wszystkimi. Ja musze rano wstac, bo mamy gosci w sobote. Monika z mezem przychodzi do nas wieczorem. Za pare miesiecy moze grono sie powiekszy o Hanie i Chrisa. A no wlasnie kiedy planujecie tu sie zjawic? Przyszly rok chyba, nie? To moze bedziesz juz w ciazy! Wow! Masz zdjecie malego? To pochwal sie. Ponizej nowe zdjecia Majki. Nie miala jeszcze 10 miesiecy wtedy 9,5 no ale nie bedziemy bawic sie w szczegoly. Odpowiedz Link Zgłoś
desad Re: Mamy zDublina i nie tylko... 07.09.05, 14:03 Czesc Iza, nie jestes sama. Mieszkam tu od 8 miesiecy, a w lipcu dolaczyly moje kochane dziewczyny. Moja ziona, Malgosia , przesiaduje w domu z naszym malym ciukrem Amelka. Strasznie sie nudzi i chetnie nawiaze z Toba kontakt. Jesli mialabys ochote to dzwon 086 330 6482 albo gg 3917700. Darek. P.S. Amelka ma roczek Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Mamy z Dublina? 05.08.05, 19:47 Witam Mamy z Dublina. Slyszalyscie w radio o 3 letniej dziewczynce która trafila do szpitala 2 dni temu z ciezkim urazem glowy? Wlasnie uslyszalam ze zmarla a rodzice to....... Polacy. Garda wszczela dochodzenie. Az mnie ciarki przeszly jak uslyszalam, Jak mozna skrzywdzic takie male dziecko? Co ona mogla takiego zrobic zeby doprowadzic ja do takiego stanu? Okropne! Wlasnie Tomsmom, dobre pytanie zadala Gosia kiedy do nas dolaczysz? Odpowiedz Link Zgłoś
saburzyca Re: Mamy z Dublina? 06.08.05, 16:29 Mamuśki! Wrócilismy z nad polskiego morza....BYŁO CYDNIE! Trudno uwierzyć, bo choć jestem z Tomaszem 5 lat, mamy przedszkolaka w domu lat 5, a to nasz dopiero pierwszy urlop!!! UDANY! I nie ucieszył mnie dziś widok naszej miejscowości stełej POSTANOWIŁAM, ze na wczasach NICZEGo nie bedziemy sobie żałować! Obżeralismy się do woli! Na co dzień mam zachowanie skandynawskie-raz w tygodniu ( piatek) chrupki-feee! I w sobote słodycze. Może to niektórych smieszy, ale...konsekwencja, odpwoeidzialnośc, cierpliowsc--wszyscy troche się uczymy. Boże-WODA MI SIĘ PALI...zmykam, ale wróce! Sabka Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Konsekwencja... 06.08.05, 20:27 Wlasnie tego mi brakuje!!! Pewnie gdybym byla bardziej konsekwentna to Tomek juz od 7 miesiecy tez spalby w swoim lozeczku... a tak to chyba wszyscy sie meczymy... kurcze, musze cos z tym zrobic, tylko nie bardzo wiem jak. Sabka, gratuluje udanego urlopu!! Lepiej pozno niz wcale, nie? I konsekwencji tez gratuluje, lepiej tak, niz stolowac dziecko w McBiedzie. A tak, na pewno bede w ciazy jak przyjade na Wyspe (no chyba, ze cos nie wyjdzie, odpukac). A kiedy dokladnie przyjedziemy? To wciaz wielka niewiadoma zalezna od, jak to Chris mowi "grubych rybow w Dublinie". Mozliwy jest nawet styczen, ale najbardziej prawdopodobny maj lub czerwiec czyli wiosna i to najbardziej by mi odpowiadalo bo od padziernika wracam do pracy i glupio byloby tak zostawic studentow w srodku roku... ale jak bedzie trzeba to nie bedzie innego wyjscia... Na pewno bedziecie pierwsze, ktorym dam znac o terminie jak tylko sie sama dowiem Maja jest PRZESLODKA!!! Musicie sie zabrac za kolejne malenstwo, ludzie, ktorzy robia takie piekne dzieci nie moga miec tylko jednego!!! ) A ja chetnie pokazalabym Tomka, ale - wstyd przyznac - nie umiem tutaj zamieszczac zdjec... moje sa za duze... A jak tam pogoda na Zielonej Wyspie? U nas dzisiaj bylo bardzo po irlandzku. Acha, a wczoraj pokazywalam Poznan tej parze, z ktorej facet ma prawdopodobnie zajac miejsce Chrisa - bardzo im sie podobalo. Typowi Irlandczycy: "pokaz nam puby dobre jakies i zjedzmy cos pod parasolem" - ciagle by tylko na dworze siedzieli, i kaczki w parku karmili, hahaha! No nic, spadam zaraz bedzie film w sky (mamy "kradziony", rejestrowany na tesciow w Skerries, hehehe) a Chris juz uspil malego - sobotni wieczor we dwoje... Buziaki - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
saburzyca Re: Konsekwencja... 06.08.05, 20:52 Majeczka-hmmmm-cudeńko! Ja chce takiego szkraba-JUŻ! Może morze i jod dał świerzy oddech plemnikom mojego T Haniu! Walczę jak lwica o swoje ze swoim uparciuchem w miarę rozsądnie. Upór trza miec straszny i serce jednoczesnie. Spanko ze starymi było, ale sie skończyło. Wiadomo początki...ale łatwo sie nasza Wikula przyzwyczaiła. Przez 3 noce TRAGEIA! Płacz, wrzask, ale nie ustapiłam. Efekt był zaskakujacy, a my spokojniutko do rana. Wiadomo, że kiedy płakała, to magiczne głaskanie po pleckach w jej pólsnie pomagało. A jak już się tak chwalę, to ze smoczkiem po roku mamlania było podobnie-wyrzuciłam przez okno i sio! Pies porwał! I nie miałam zapsaowego--! Daliśmy radę! Przyzam, że może matką polką nie jestem, ale wkładam w wychowanie wiele pracy i widzę efekty. I widać je w przedszkolu, w sklepie, i...już się Kobitki nie chwalę, bo wszytsko przed Wami-ja to juz starsza stażem na tym forum. ------------------ Haniu-teraz jA SPRAWDZĘ, CZY UMIĘWKLEIĆ JAKIEŚ ZDJECIE... 1. Kulka Wikulka wczesnym latem 2005 www.saburzyca.iap.pl/img/users/8000080/saburzyca/images/mar_2.jpg 2. Kulka jesienia 2004 www.saburzyca.iap.pl/img/users/8000080/saburzyca/images/WICIA_JESIEN.jpg Sabka Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Konsekwencja... 07.08.05, 13:46 Sabka, Oj bedziesz odganiac chlopakow od Wici, bardzo mi sie podoba to zdjecie z kwiatuszkiem we wlosach, bardzo romantyczne. Zdjecia wklejasz po mistrzosku i jakie rameczki kolorowe, prosze prosze . Super, ze urlop sie udal. Oby takich jak najwiecej. Co do 'jodu i morza' to trzymam kciuki!. Gratuluje konsekwencji rowniez. Ja myslalam, ze jestem bardzej twarda. Im Majka starsza tym ja robie sie bardziej mietka, hm... na starosc czy jak? Smoka sama sobie bierze jesli jest w zasiegu jej reki. Najchetniej mialaby go caly dzien. Jesli jej zabiore to nie protestuje w sumie. Moze powinnam juz jej zabrac.. Chociaz nie wiem jak bedzie wygladac usypianie. Haniu, Badz czlowiekiem, daj odpoczac! Majka jak na razie mi wystarczy. Pelno jest jej wszedzie, coraz szybciej zauwa na kolanach. Mysle sobie tez, ze bedzie mi jej zal jak przyjdzie na swiat nowe. Co do zdjec to bardzo proste. Sa dwa sposoby. Najprostszy to zaznaczasz zdjecia, ktore chcesz nam pokazac lewy klawisz myszki i 'send to' -> 'mail recipient' i pojawia Ci sie wiadomosc czy chcesz zmniejszyc zdjecia czy zachowac orginalny size, wybierasz 'make all pictures smaller' wybierasz ok i juz je masz jako zalaczniki do maila, potem je zachowujesz na dysku i pozniej juz wklejasz na forum 'zobaczcie'. Trzeba poczekac czasmi dzien lub pare godz zamin sie pojawi zdjecie na forum. Albo kazde zdjecie zmniejszac; kursor na zdjeciu, lewy klawisz i 'edit' otwiera Ci sie program MO Picture Manager i tam jest opcja resize zapisujesz pod nowa nazwa i juz! No to teraz juz nie masz wymowek hehehe. Czekamy na zdjecia. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
saburzyca Re: czas jednak powrócić do realnego życia 07.08.05, 15:08 Tak, tak--nie jest to miłe zbyt, po takim sielankowym odpoczynku, ale... Teraz naszym głównym zadaniem jest sie skupić na wyjezdzie w okolicach pazdziernika. Jesteśmy pewnie jedną z tysiąca par, które chciałyby zacząc new life in Irland...I myslę o tym z takim spokojem...Póki co przygotujemy się finansowo, potłumaczymy akty urodzeń i świdectw szkoły, a potem bede się bać za nas wszytskich. Mojej Małej jeszce nic nie wspomniałam, ale powoli trzeba będzie. Póki co zamieszczam głoszenia o wynajmie domu od pazdziernika w Dublinie, lub okolicach dla 3 dorosłych i dziecka..może trafii sie coś uczciwego. Kobitki-Mamuśki.. Stara nie jestem, ale mam już coś w srodku takiego, co nazywa się--starzenie i tęskonota za spokojem ( jeszcz chyba zewnetrznie nie widać ) Chciałabym cięzko popracować, poświęcić się i za pare lat wrócić tu i kupic dom z ogródkkiem. Wiem, ze w Polsce nie damy rady, czy damy na obczyznie-spróbujemy? Ja ze swoim średnim czuje sie jak po zawodówie, ba nawat gorzej, bo jestem bez zawodu. Nie ukończyłam socjologi...tak się to skończyło. Mój T. plastyk-troszkę tarszy ode mnie i najukochańszy partner...jest w stanie malować choćby ściany, oby tylko praca była ( niestet on języka mało zna). Mamy marzenia, mamy cel--dotąd człowiek żył w pogoni za nietrwałym groszem, nie zorganizowany...w nie zdrowym klimacie w domu... ---------------- KONIEC UŻALANIA! ---------------- Z tego co zrozumiałam, to Wy macie sobie za mezów Irlandczyków, tak? Ja Was tu zanudzam, a Wy macie na głowie kolki, raczkowanie itp Waszych pociech U mnie na całej klatce W I E L K I płacz! Moja Wilula ze swoja koleżanka Arlettą zdezryły się poczas zabawy! Zmykam i do cdn Sabka Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: czas jednak powrócić do realnego życia 08.08.05, 12:02 ojej to rzeczywiscie masz nie za wesolo. Pewnie juz sie naczytalas tego sporo, ale mimo wszystko jeszcze raz powtorze: Musze chyba troche Cie ostrzec i wylac wiadro zimnej wody na glowe. Po pierwsze jest coraz ciezej o prace dla cudzoziemcow bez jezyka. Ja bym na Waszym miejscu nie wyjezdzala dopoki nie mialabym pewnej pracy zalatwionej, chociaz jedno z Was. Po drugie o odlozeniu pieniedzy to chyba tez nie bardzo mozesz myslec, bo tutaj jest wszystko baaardzo drogie, a jak bedziesz z dzieckiem to nie mozesz za bardzo oszczedzac. Po trzecie jesli Ty chcesz pracowac to kto bedzie z dzieckiem siedzial? Wiele kobiet nie pracuje tutaj bo im sie nie bardzo oplaca, polowe pensji musialby wydac na opieke, plus dojazdy, choroby dziecka jesli jest w grupie. To na tyle z mojej strony ku przestrodze. Odpowiedz Link Zgłoś
7malina Re: czas jednak powrócić do realnego życia 08.08.05, 13:24 Czesc dziewczyny!!! Mój mąż od lutego jest w Irlandii.Mamy 18 m-cznego brzdąca Radzia.Ja mam 24 lata, moj maz Sławek 30. Bylismy z malym u taty na przełomie kwietnia i maja na dwa i poł tygodnia. Sławek był od poczatku lipca na dwu tygodniowym urlopie...czyli widzimy sie raz na dwa miesiace. Za około m-c jedziemy z Radkiem do taty, ze tak powiem na stałe.Jak bedzie to sie okaze. Sławek mieszka w dzielnicy Tallaght i tam tez pracuje w fabryce farmaceutycznej. Załatwia tam prace tez dla mnie,takze jak pojedziemy to małego oddamy do przedszkola (nie wiem jak to sie tam nazywa). Bedzie ciezko tym bardziej ze ja tu nie pracuje i spedzam z nim tu 24h/dobe. Mam nadzieje ze bedzie dobrze bo jest w miare otwartym i kontaktowym dzieckiem.Jesli byłaby mozeliwosc na pewno chciałabym sie spotkac z wami tam na miejscu...na razie bedziemy mieszkac tu gdzie on wynajmuje a pozniej pomyslimy o czyms innym, bo tu nie ma zbyt dobrych warunków jak dla dziecka (wogle to sobie własciciele (za przeproszeniem) olewaja, jak cos sie zepsuje to moze nie dzialac miesiac i dla nich jest ok)...teraz Sławek płaci ok 200 euro za pokoj jest z kims w pokoju, a pozniej musimy sie liczyc z oplatami ok 500.ale jestesmy w dobrej syt.poniewaz jest tam takze moj brat z bratowa (nie wiem jak to bedzie bo nigdy nie mialysmy wspolnego jezyka) ale własnie z nimi mamy wynajac jakies mieszkanie...sorry ze pisze tak chaotycznie,ale sie troszke spiesze bo mały sie budzi,daje mu obiadem i idziemy na basen z sasiadami. Aha a tak wogle to jestem ze Szczecina na penwo bede pisac Pozdrawiam Goska Odpowiedz Link Zgłoś
mo-nika27 Re: Jestem z wami... 08.08.05, 17:20 ...od jakiegoś czasu.Czytam bardzo uważnie wszystkie posty mam z rlandii i tych,które zamierzają tam wyjechać.Ja należę do tej drugiej grupy.Mój partner już tam jest,czyli jak w wielu podobnych"przypadkach",mieszka w Dundalk.Ciekawe czy któraś z Was mieszka w okolicy?Ja jestem jeszcze w Polsce i zastanawiam się co mam dalej robić.Jestem w 28tc i pierwszym naszym planem był poród w Polsce,termin mam na koniec października,a bedzie cc więc tata przyjedzie na czas,taką mam nadzieję.Ale teraz zaczęliśmy zastanawiać się nad moim wcześniejszym wyjazdem i rozwiązaniem w Irl.Sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć????Może jako bardziej doświadczone mamy i przede wszystkim mieszkanki Irlandii coś byście mi poradziły?Będę wdzięczna za każdą podpowiedź.Wiem,że i tak nikt za mnie nie zadecyduje,ale może Wasze opinie choć trochę rozjaśnią mój umysł.Miałam jeszcze wiele pytań,ale nagle wszystkie uleciały,więc pożdrawiam Was bardzo serdecznie i napewno będę tu zaglądać.Za każdą podpowiedź lub opinię z góry dziękuję. Pozdrowienia Monika Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Czesc nowe mamy!!! 08.08.05, 21:06 Ja tez sie boje wyjazdu, ale ja mam ten, ze tak powiem "komfort" czyli meza Irlandczyka, ktory do siebie wraca a na dodatek ma stala prace, to ostatnie to bardzo wazna sprawa w tak drogim kraju jak Irlandia. Gosia, na Twoim miejscu sprobowalabym gdzies juz teraz Radzia zostawic samego na jakis czas: u sasiadki, kolezanki, czy gdzies? Bo taki maluszek juz cos tam kuma i moze to dla niego byc szok, ze nie dosc bez mamy, to jeszcze dziwnie do niego gadaja... Monika, ja bym sie nie odwazyla! Pytanie jeszcze jak dobrze znasz jezyk? Ja ponoc znam biegle (w koncu to moj zawod) i raczej na pewno bede kogos rodzic w Irlandii, ale juz sie boje. Swoj lekarz, to swoj lekarz, a tam nie dosc, ze obcy, to jeszcze "po ichniemu" gadaja. Poza tym tutaj prawdopodobnie masz jakies kolezanki, rodzine? Tam raczej tylko faceta, tak?? To moze byc bardzo stresujace po porodzie... Pomysl o tym wszystkim, moze lepiej pojechac tam z dzidzia, niz... chociaz co ja wiem? To tylko moje odczucia... Sabka!! Twoja mala jest naprawde piekna! (powinnas jej kupic taka koszulke jaka ma coreczka mojej kolezanki: "If you think I'm pretty you should see my mom"). A tak powaznie, niech Najlepszy-z-Mezow wezmie sie ostro za jezyk, sciany nie sciany musi umiec sie odezwac i w razie czego wyklocic o kase chociazby. Zgadzam sie z Gosia-zapytajnick, nie jest kolorowo i czy na dom z ogrodkiem uda Wam sie tam zaharowac to wielki znak zapytania. Z drugiej strony bedac tutaj i widzac co sie dzieje z praca rozumiem logike wyjazdu. Ale tak jak Gosia radzi: postarajcie sie, chociaz jedno z Was, powazna prace tam juz teraz znalezc (jest duzo ofert z Irlandii, chocby w poniedzialkowej Wyborczej, tylko uwazajcie na naciagaczy!!). A my tutaj, wlasnie celebrujemy wybicie sie 6-tego zebiska! Gryziemy wszystko co nam w lapki wpadnie i raczkujemy jak perszing. Bylam dzisiaj w paru sklepach, m.in. w ksiegarni i nagle zdalam sobie sprawe, ze musze sie zaopatrzyc w "Reksie", "Bolki i Lolki" i podobne cuda, bo pomimo, ze Chris obiecal mi przynajmniej TV Polonia, to sprawa spalila na panewce, bo na tym wspanialym osiedlu na ktorym bedziemy na poczatku mieszkac nie mozna miec satelit... no to musze sie obkupic w polskie bajki, toz niepodobna zeby Tomek Rumcajsa nie znal, nie? A Wam tam nie brakuje polskiej TV??? OK, OK, nie ma sie czasu na ogladanie, ale czasem? Dzisiaj druga noc przyzwyczajania Tomka do lozeczka... Wczoraj oboje ryczelismy przez 15 minut o 4 rano (biedni sasiedzi) a potem spalismy do 6:30. Ciekawe co bedzie dzisiaj... Buziaki - Hania PS. Acha, i jeszcze dzisiaj popracuje nad zdjeciami. Odpowiedz Link Zgłoś
7malina Re: Czesc nowe mamy!!! 08.08.05, 22:41 Dziekujemy za milutkie i serdeczne przywitanie Mam taki plan zeby oddac Radka do prywatnego przedszkola tzn. na osiedlu jest taki"zaczarowany domek" ze mozna tam oddac pod opieke dziecko na ile sie godzin chce. Na poczatek godzina, dwie...zobacze jak to bedzie znosił.Bo czasami zostaje np. u babci albo mojej cioci, ale te osoby zna i nie wiem - chce zobaczyc-jak bedzie z obcymi. Goska i Radziu Odpowiedz Link Zgłoś
saburzyca Re: :)) 09.08.05, 09:43 Dzieńdobry w ten nowy, ładniejszy poranek ----------------------- Gosieńko I Haneczko! Moja Córeczka, jak widać oprócz urody (która jeszcze może się zmienić) jest wielka indywidualistką, która ma swoje zalety i wady. Przerabiałam w związku z tym wiele chorób, jak ADHD, czy nadbopudliwosc, itp...to jest po prostu charakter-mawiają. My-rodzice do pięknych wizualnie nie należymy ale da się żyć ---------------------- Szkole mojego Tomka z angielskiego, narazie ze skutkiem takim sobie. Przegladam eures i zawsze jest i...co napisać, zeby zauważyli mojego Tomka z tym marnym angielskim. Że uczył w szkole, ze jest swietnym przedstawicielem, zna się na grafice komputerowej??? Pisać to, aby mógł dostać pracę na magazynie ( tu zapewne niezbedny jest kurs na wózek widłowy), czy na zmywaku. Ja wiem, że może to zabrzmi kiepsko, ale tak bardzo chcemy się wyzbyć nie zdrwoych klimatów, ze możemy zmywać gary. Droga Irlandia? A jaki kraj jest realnym, aby móc coś odłożyć? A propos opieki nad dzieckiem. Sysytem zmianowy, i jeszce jedna koleżanka z nami do pomocy, która miała by wyjechac z nami. --------------------------------------------------- Kobitki! Jak widziecie jest nas mnóstwo! Mnóstwo z nadziejami, obawami... --------------------------------------------------- Sabina Odpowiedz Link Zgłoś
saburzyca Re: :)) ząbk, lózeczko i bolki lolki 09.08.05, 09:52 Przemiło przy Was powspominać swoje i córki starcia z poczatków żywota... Wyjątkowo zęby wykłuwały się mało boleśnie. Niektóre z nich były wielkim zaskoczeniem, bo juz były wyklute, bezobjawowo. Haniu-jak po nocy? Tez myślałam o sasiadach, ale każdy wie jak to z dziećmi. Mały Tomcio pewnie już się domyslił, że przegrał spanie z rodzicami... W łożeczku choc samemu, tez przyjemnie.... My jesteśy maniakami ksiązkowymi! Czytaliśmy od zawsze Wikuli i widac tego efekty. Kończę, bo mój chłopek chce robic jakiś projekt. Sabka Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Saba 09.08.05, 14:47 Saba jesli tylko Twój maz ma szanse w PL zrobic kurs na wózek widlowy to niech jak najbardziej robi i przetlumaczy certyfikat, bedzie mial duuuzo wieksza szanse na prace. Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Do Mo-niki27 09.08.05, 09:49 Monika, Ja rodzilam tutaj w irlandii i nie bylo strasznie. Z jezykiem u mnie jest niezle, w pracy jeszcze w Polsce byl niezbedny i czesto uzywany, do tego maz anglojezyczny. Slownictwo jednak ginekologiczne bylo dla mnie jak chinszczyzna, ale czlowiek szybko sie uczy jak chce. Jesli mialabym sie wypowiedziec na Twoj temat to chyba tak jak mowi Hania, ja bym nie ryzykowala. Tym bardziej, ze tata bedzie przy porodzie w Polsce. Pisalas, ze bedzie cesarka. Jedno przemawia za rodzeniem tu, tata moze byc przy cesarce z Toba. Mnie Colm trzymal za reke i razem uslyszelismy krzyk Majki - niesamowite. Z tego co wiem to w wiekszosci polskich szpitali nie pozwalaja byc tacie przy takim porodzie. Jeszcze dodam, ze podczas porodu dobrze zeby ktos byl przy Tobie i w razie czego interweniowal i najlepiej w ichnieszym jezyku. Nie wiem na ile Twoj partner zna angielski i pojecia ginekologiczne. To tyle z mojej strony Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Do Mo-niki27 09.08.05, 11:24 Monika, Ja rodzilam tutaj w irlandii i nie bylo strasznie. Z jezykiem u mnie jest niezle, w pracy jeszcze w Polsce byl niezbedny i czesto uzywany, do tego maz anglojezyczny. Slownictwo jednak ginekologiczne bylo dla mnie jak chinszczyzna, ale czlowiek szybko sie uczy jak chce. Jesli mialabym sie wypowiedziec na Twoj temat to chyba tak jak mowi Hania, ja bym nie ryzykowala. Tym bardziej, ze tata bedzie przy porodzie w Polsce. Pisalas, ze bedzie cesarka. Jedno przemawia za rodzeniem tu, tata moze byc przy cesarce z Toba. Mnie Colm trzymal za reke i razem uslyszelismy krzyk Majki - niesamowite. Z tego co wiem to w wiekszosci polskich szpitali nie pozwalaja byc tacie przy takim porodzie. Jeszcze dodam, ze podczas porodu dobrze zeby ktos byl przy Tobie i w razie czego interweniowal i najlepiej w ichnieszym jezyku. Nie wiem na ile Twoj partner zna angielski i pojecia ginekologiczne. To tyle z mojej strony Odpowiedz Link Zgłoś
mo-nika27 Re: Do Mo-niki27 09.08.05, 18:50 Dzięki dziewczyny za szybką odpowiedź.Sama nie wiem czy się zdecyduję na poród w Irlandii.Macie rację z tym językiem,który w moim przypadku jest raczej kiepski,biegle mówię po niemiecku,ale tam raczej mi się to nie przyda.Przerażające jest również to,że faktycznie byłabym tam sama z partnerem,który musiałby chodzić do pracy,a po cesarce będę potrzebowała pomocy.Mamy tam również znajomych,ale to nie to samo co pomoc mamy,czy siostry.Prawie wszystko przemawia za porodem w ojczystym kraju,więc chyba nie ma co dalej roztrząsać.Jeszcze tylko jedno pytanie do Was,drogie koleżanki.Czy rodząc tam nie zapewniłabym mojemu dziecku lepszych warunków socjalnych? Słyszałam,że w Irlandii jest to obojętne czy tam urodzę,czy dojadę do taty z niemowlakiem.Może wiecie coś na ten temat?Mój facet pracuje tam legalnie,płaci podatki,ma ubezpieczenie.Przed jego wyjazdem zrobiliśmy uznanie dziecka w USC,mały będzie nosił jego nazwisko,jednak żyjemy w nieformalnym związku.W Polsce jest to problem w dalszym ciągu,a jak jest w Irlandii?Słyszałam,że nie ma to najmniejszego znaczenia.Jak dojadę do niego,to mały będzie ubezpieczony? Proszę pomóżcie mi i podzielcie się swoim doświadczeniem.Mamy tam co prawda znajomych,ale to w większości faceci,też Polacy,których nie interesują te sprawy.A mój facet jest tak w gorącej wodzie kąpany,że chciałby mieć nas już przy sobie.Dowiaduje się wielu rzeczy,ale ja wolę to wszystko sprawdzić u źródła.Nie to żebym mu nie ufała,ale nie ma to jak między nami kobietami. Pozdrawiam bardzo serdecznie. Słyszałam,że macie teraz ładną pogodę w Irl.przynajmniej w Dundalk jest ciepło i słonecznie.A w Polsce iście po irlandzku. Monika i Synuś w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Do Mo-niki27 09.08.05, 19:16 mysle ze dobrze robisz rodzac w polsce. Ja sie wlasnie tego boje ze bede tutaj bez mamy, ale bardzo sie ciesze ze jest niedaleko mnie Gosia (zapytajnick) która juz to przeszla i wie jak to wyglada. A co do lekarzy to w dalszym ciagu mam wieksze zaufanie do polskich niz tutejszych. natomiast co do opieki socjalnej to niestety jeszcze nic nie wiem dopiero bede szukac. Spróbuj sprawdzic te adresy: www.oasis.gov.ie/ www.welfare.ie/ Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Re: Do Mo-niki27 09.08.05, 20:07 Dolaczam sie do powyzszych wypowiedzi raz jeszcze: tez gdybym mogla wybierac, wybralabym porod w Polsce. Jesli chodzi o ubezpieczenia to nic tez nie wiem, ale na przyklad pracodawca mojego Chrisa (duza, irlandzka firma) uznaje tutaj zwiazki nieformalne do tego stopnia, ze nie tylko dzieci ale nawet panie panow ktorzy zony w Irlandii zostawili, o ile sa razem dluzej niz rok, maja tu i ubezpieczenie zdrowotne i nawet przeloty do Irlandii z nimi za darmo (no, mniej niz zony, ale zawsze). Podjrzewam wiec, tak optymistycznie ten watek konczac, ze te sprawy lepiej wygladac beda w Irlandii niz w Polsce, choc jak juz dziewczyny wczesniej wspominaly w tym watku - opieka zdrowotna w Irlandii jest ponoc taka sobie... A u nas coraz lepiej: faktycznie Tomek przekonal sie ze spanie samemu w lozeczku nie boli. Jeszcze sobie czasem pokwili jak sie przebudzi w nocy ale nie jest juz to wycie, wiec jest swiatelko w tunelu, ze zacznie spac jak czlowiek Zamiescilam zdjecia na "zobaczcie" pod tytulem "Tomek syn Hani" ale jeszcze ich nie ma. Zobaczymy czy w ogole sie pojawia. Oczywiscie nie wyszlo mi zmniejszanie zdjec... nie mam takich opcji o jakich wspominalas Gosiu... albo tez jak twierdzi moja siostra - doktorat tak mi mozg zlasowal, ze juz nic nie potrafie zrobic normalnego... hehehe. Tak czy siak administratorka mi pomogla. Ale czy dobrze dalej zrobilam to sie okaze Spadam bo mam jeszcze pare rzeczy dzisiaj do zrobienia (miedzy innymi podloga do wyszorowania, mmmmm). Usciski - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Polska w Irlandii 10.08.05, 10:21 A tak mnie dzisiaj naszlo, sluchajcie tak z ciekawosci zapytam: czy macie jakis kontakt z przedstawicielstwem polskim w Dublinie (no zdaje sie ambasada toto sie nazywa ) Dlaczego pytam: bo na przyklad moj maz, ktory wcale obywatelstwa irlandzkiego nie ma (to w ogole skomplikowane w jego przypadku) ale za Irlandczyka tutaj uchodzi, jest zapraszany na imprezy sw. Patryka, i inne historie ktore urzadza ambasada w Warszawce lub konsulat w Poznaniu. On ze swojej strony takiego kontaktu nie nawiazal, "oni" go namierzyli. Oczywiscie, z Polakami w Irlandii to w ogole inna historia, zreszta nas tyle milionow jest, ale ciekawa jestem czy wiecie cos o jakims zyciu kulturalnym-polskim w Dublinie? (Nie zebym jakas taka spolcznica byla, ot, ciekawa jestem jak to wyglada, a propos, glosowac na prezydenta bedziecie? ). I ponawiam pytanie o media: macie dostep do czegos polskiego czy wtopilyscie juz na dobre w angielskie? Buzka i milego dnia - Hania PS. Zdjec na zobaczcie nadal nie ma, ale za to mamy dzisiaj dobry nastroj z Tomkiem: oboje przespalismy cala noc w swoich lozkach Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Polska w Irlandii 10.08.05, 19:19 Czesc Hania gratuluje sukcesu z Tomkiem, jednak co stanowczosc to stanowczosc. Nie slyszalam zeby tutaj polska ambasada cokolwiek organizowala, moze do mnie to tylko nie dotarlo, ale jest Dom Polski w Dublinie, który urzadza np koncerty z Polskimi znakomitosciami jak np Penderecki. Zreszta az tak bardzo mnie to nie interesuje, bo tutaj jest tylu polaków ze juz nawet zakupy "po polsku" zrobisz, a nawet reklamy na szybach sklepowych sa po polsku. Co do Polskiej telewizji to zawsze mozesz sobie przywiesc Cyfre+ juz pare talerzy widzialam na domach. Wiem ze Gosia oglada Polonie przez internet ale to jest chyba jedyna stacja która tak mozesz ogladac oczywiscie wykupujac abonament. Czekam na zdjecia bo juz tylko Twojego dzieciaczka nie widzialysmy. pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Polska w Irlandii 11.08.05, 00:33 Monika ma racje, ambasada nic nie organizuje, a przynjamniej ja nic nie wiem na ten temat. Jak przyjechalam tutaj to szuklam z wielkim zacieciem czegos, jakis spotkan czy cos, ale nic nie znalazlam. Tzn odbywaja sie spotkania w soboty okolo 16 w tym Domu, co Monika pisala. Ale wybrali sobie czas, tak czy siak mi sie nie udao ani razu tam byc. Zreszta slyszalam, ze nie sa za bardzo fajne, pojawiaja sie tam ludzi, ktorzy szukaja pracy.. Moje informacje sa dosc stare, wiec moze sie cos zmienilo od tamtej pory.. Z telewizja to tez tak jak pisala Monika. Ja mialam polonie przez miesiac, ale zrezygnowalam, bo w czasie wakacji wszystko powtarzaja, a telexpress i panorame mozna i tak ogladac za friko na necie. Nie wiem czy jeszcze bede jeszcze placic za 'pozeracza czasu'. Zobaczymy.. Jutro idziemy na wesele, paznkocie juz zrobione. A wlasnie; dziewczyna w salonie humor mi popsula. Myslalam, ze wszystkie polskie manicurzystki czy pediciurzystki sa bardzo dobre, ale sie pomylilam... Wiecej sie tam nie pokaze, bo znow mi ja przydziela a nie chce robic przykrosci rodakowi i odmowic jej. Juz raz mialam przez nia robione paznokcie i niestety nie bylam zadowolona, myslalam, ze juz wiecej mnie ta przyjemnosc nie spotka. Jestem troche zla na siebie, bo z reguly jestem asertywna. W Polsce bym odmowila i powiedziala, ze chce kogos innego, ale tu nie chcialam robic jej nieprzyjemnosci.. Rozumiecie. Z drugiej strony 75 euro droga nie chodzi.. do 'zobaczenia' w piatek, jesli bede w stanie hehehe. Bedziemy miec wieczor, noc i ranek dla siebie, mamy wykupione B&B)). Majka zostaje w domu z tesciami. Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Sa zdjecia malego 11.08.05, 10:57 No to mozecie sobie popatrzec na mojego Tomcia, wybralam zdjecia z ostatnich 3 miesiecy: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=27521322&a=27521322 A tak poza tym to kijowo: pogoda irlandzka iscie: leje i wieje nie ma sie nawet jak ruszyc z domu. Maly marudny bo lubi chodzic na spacerki, chyba dzisiaj bedziemy miec ciezki dzien... No to szkoda, ze Polacy tacy niezorganizowani, nie? A jeszcze pytanko: tak sobie myslalam, co ja moglabym w tym Irlandowie robic i wymyslilam (roboty na jakims uniwerku poszukam jak dzieci dorosna a to cale wieki....) ze moze moglabym byc tam przysieglym... tylko czy myslicie, ze jest szansa, czy potrzeba tam kogos takiego czy tez jest juz conajmniej 4 tys polskich tlumaczy? (tutaj sie na to nie zdecydowalam bo trzeba najpierw za egzamin 800zl wywalic, nawet nie o to chodzi, ale nie chce mi sie do warszawki jechac, a zreszta i tak musialabym ponad pol roku na pieczec czekac a do tego czasu juz pewnie wyladuje w Dublinie...) Szkoda, ze tyle zachodu z TV Polonia... ja zreszta bede mieszkac na osiedlu na ktorym satelit nie wolno miec, wiec kicha. Moze nie bede miala czasu o tym myslec, bo lubie sobie wiadomosci po naszemu ogladac... Buziaki i milego dnia - Hania PS. Gosia - milych szalenstw!! Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom DO MO_NIKI 27 11.08.05, 11:03 Nie wiem czy jeszcze jestes z nami ale jesli tak to podpowiedz dla Ciebie i Twojego faceta: Mama mojego meza pracuje w tzw "citizen information center", jest to miejsce gdzie ochotnicy udzielaja bezplatnych informacji na temat praktycznie wszystkiego i tam na pewno dokladnie Was poinformuja co i jak z tym ubezpieczeniem itd, wystarczy znalezc w yellow pages numer telefonu najblizszego takiego centrum i sie tam pofatygowac (najpierw telefonicznie sie umowic). Sa bardzo rozne ubezpieczenia zdrowotne a wszystko zalezy od pensji, i to od tego tez zalezy na ile bedzie ubezpieczone malenstwo, ew. Ty do kiedy nie bedziesz pracowala. Ale warto sie wszystkiego dowiedziec bo czasami za naprawde nieduze pieniadze mozna sobie wykupic polise zdrowotna, ktora pokryje wszystkie najwazniejsze sprawy. Po co sie miotac jesli mozna uzyskac fachowa pomoc, nie? No to powodzenia!! Hania Odpowiedz Link Zgłoś
saburzyca Re: Mamuśki! 11.08.05, 12:05 Witajcie w ten chłodny poranek! Brrrrrrrr Haneczko! Już widać, że Twój mały obciążony genetycznie Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Saba 11.08.05, 18:21 a sprawdzalas strone www.grafton.ie albo www.irishjobs.ie tam czasami sa fajne oferty. Twoja dziewczynusia tez mi sie bardzo podoba, a to zdjecie z przekrecona glówka jest ekstra. pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
mo-nika27 Re: DO MO_NIKI 27 11.08.05, 18:42 Haniu! Jestem z Wami,jestem.Może ciut nieregularnie,ale wiernie.Bardzo Ci dziękuję za info,napewno się przyda i jak mój chłopek znajdzie chwilkę czasu,to umówi się z panią z tego biura.Mam nadzieję,że wiadomości będą dla nas pomyślne. Synusia masz przecudnego.Złamie nie jedno niewinne,damskie serce.Ach te oczy...Ha,ha z mamą też nieźle sobie daje radę(Twoje wcześniejsze posty),ale tak to już jest.Czasami chciałybyśmy być konsekwentne wobec naszych dzieci,ale jakoś to nie wychodzi.Gratuluję,że udało Ci się rozwiązać problem "łóżkowy" Twojego malucha.Syn mojej koleżanki ma w tej chwili 15m-cy i nadal z nią śpi.Ona jest samodzielną mamą,ale osobiście nie pochwalam jej postępowania.Znajdzie kiedyś partnera i co zrobi wtedy z synkiem?Wyrzuci go z łóżka?To trochę śmieszne,ale niestety prawdziwe.Taki szok nie będzie dla niego dobry.Nie dość,że pojawi się obcy facet,to jeszcze zajmie jego łóżko.Ale to jej problem nie mój.Haniu,Twojej konsekwencji jeszcze raz gratuluję.Teraz każdy ma swoje łóżko i tak powinno być. Powoli będę kończyła,bo nie czuję się dzisiaj najlepiej.To chyba ta przygnębiająca pogoda. Jutro będzie lepszy dzień. Jeszcze raz dziękuję ci Haniu. Pozdrawiam wszystkie mamy i życzę trochę słońca. Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Sa zdjecia malego 11.08.05, 18:16 Hania ale masz super chlopaka, baaardzo mi sie podoba i ma tak samo ciemne oczeta jak Majeczka Gosi. Przystojniacha)) A co do tego przysieglego to ja jestem bardzo za, bo jak narazie wszystko musza mi z PL przysylac a tak to przynajmniej bedziesz blisko)) Gosia udanej zabawy, no i moze nareszcie sie wytanczysz)) Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Tomek dziekuje za komplementy ;-) 12.08.05, 10:12 No, tez mysle, ze bedzie wyhaczal babki w tej Irlandii na te ciemne oczyska, i na ten swoj pieprzyk (ma taki malutki przy dolnej wardze), hehehe. Zeby tylko urosl wyzszy od ojca... bo 174 dla faceta to troche cienko... (dobrze, ze Chris nie widzi co napisalam bo ma maly kompleks na tym punkcie, pewnie za czesto mu to powtarzam, hehehe) A tymczasem boje sie zapeszyc, ale wyszlo sloneczko i jakos nam sie troche nastroj poprawil po wczorajszym marudnym dniu. Mam nadzieje, ze bedzie mozna sobie na spacerek pojsc. Gosia a Ty gdzie z mala chodzisz na spacerki? Masz tam w Swords jakis park? Bo od morza to kawalek, nie? Ja juz mape Dublina przejrzalam i cienko troche... No niby pare parkow jest w okolicy... ale tutaj to mam piekny park krajobrazowy i jesioro Malta ze swoimi wszystkimi atrakcjami tez o rzut beretem. No a potem w Skerries to czeka mnie, jak to Chris mowi, "lagodny breeze od morza" bleeee, nie cierpie tego mokrego wiatru w pochmurne dni! Ojej, znowu narzekam, a przeciez mialo byc slonecznie. Znajomi wlasnie przyslali smsa, ze w Irlandii niebo niebieskie, to fajnie, u nas moze dzisiaj tez bedzie. No to milego dnia babeczki! Hania Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Milego weekendu!! 13.08.05, 19:51 Oj cos sie nam tu pusto ostatnio zrobilo? Gosia, mam nadzieje, ze balety byly udane? A co z reszta? Bawicie sie czy po prostu siedzicie przed telewizorem? Tak czy siak milego weekendu, ja go spedzam w towarzystwie siostry i siostrzenicy, ktorych dawno nie widzialam, wiec bawie sie swietnie. Dzisiaj bylysmy w kinie, a Tomek siedzial w domciu z tata - mieli "meski" dzien i wyglada na to, ze niezle sie bawili. Papa - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
saburzyca Re:weekend sie dłuży... 14.08.05, 11:00 Dzieńdobry Kochane! Ja po naleśniczkach z żurawinowym dżemem.... Ostatno zajadam się specyfikami z żurawiną, bo na mój słabiutki układ moczowy to ukojenie. ( Zabija bakterie--na śmierć! Chyba?) Smutna jestem, bo jod na plemniczki nie podziałał i dzis mnie krew zalała Może by życie nie płynęło tak normalnie, ja jestem stworzona do działań! A tu ani dzidziusia, ani pracy w IE, póki co. --------------- mnonika_irl dziękuje za kolejne namiary -------------- Gosia, pamietaj o dobrociach stołecznych dla mnie -------------- Haniu! Mój Tomcio, kiedy zostaje z Wiki, zapomina o mnie i świecie. Mogłabym sama wyjechać do Irlandii na początek, bez obawy o nich. Był czas, ze ja tylko pracowałam, a tu w domku pranko, gotowanko, opieka na najwyższym poziomie. Mamuśka ma konkurencję i czesto niestety przegrywam, bo tatus jest bardziej dla córeczki uległy. -------------- Zmykam! No i pozdrawiam ciepło! Sabka--Żabka Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Gdzie na spacer - polnocny Dublin 14.08.05, 11:37 Witam mamuski, Ja juz po szalenstwach. Bylo super, moze nie wytanczylam sie na maxa, ale i tak jak na irlandzie wesele bylo niezle. Jedzenie bylo mniam, wino troche takie sobie, no ale nie mozna chyba miec wszystkiego. Majka balowala do 12 w nocy z dziadkami, tez miala imprezke niezla. Nastepnego dnia drzemki byly dluzsze, co bylo zbawienne dla nas. Ale do rzeczy; Ja najbardziej lubie Malahide Park, jest w sumie dosc blisko mnie, jest fajny plac zabaw, jest jeszcze tam muzeum kolejnictwa i dla dzieci, ale jeszcze tam nie bylam, nie mowiac juz o zamku. Jak Majka bedzie troche wieksza to bedziemy ogladac muzea, zamki, farmy.. No wlasnie farma jest w nastepnym parku, do ktorego tez jezdze; Newbridge. To na tyle, oczywiscie jest jeszcze bardzo blisko mnie Valley Park. Dostac tam tez bez samochodu raczej ciezko od mojej strony, baaaaaardzo strome zejscie. Jak juz pakuje sie w samochod to juz wole pojechac do ladniejszych miesc troszke dalej. Ostatnio tez bylam w parku sw Anny ze znajomymi. Bardzo ladny ogrod roz maja tam i pieknie pachnie. Polecam strone: www.fingalcoco.ie/LeisureandTourism/ParksHeritageProperties/ Wczoraj bylismy na zakupach w Pavilions i spotkalam jedna z mam, ktora chodzila ze mna na breast supporting group. Zaproponowala mi zajecia dla dzieci, na ktore ona chodzi. Mam zamiar isc w ten piatek, opowiem jak juz bede po. Oto ich strona: www.sillybillylearning.com To na tyle z nowosci u mnie. Paznokcie juz musialam sama sobie poprawic wczoraj. Juz chyba nie pojde tu na zaden manicure a tym bardziej na pedicure. Tragedia! Poczekam do 19 wrzesnia. Apropo; 25 wrzesnia bede w Polsce, wiec chyba zaglosuje na prezydenta. Szukalam z ciekawosci gdzie mozna zrobic to tutaj, ale jakos nie udalo mi sie. Trzymajcie sie dziewczyny! Idziemy dzisiaj na pierwsze urodziny siostrzenicy meza. Kolejny kilogram do przodu ciao! Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Wesela 15.08.05, 20:25 Podobno w Irlandii trwaja krocej i para mloda zmywa sie po jakims czasie a goscie dalej sie bawia - jak to zreszta czesto sie dzieje w krajach anglosaskich (my mielismy slub tutaj, w miescinie Walcz, z ktorej pochodze i bawilismy sie razem z goscmi do rana) no i oczywiscie malo sie tanczy, bo Anglosasi (na szczescie z wyjatkiem mojego meza) generalnie nie za bardzo lubia tanczyc. Potwierdzacie? Bo ja to glownie ze slyszenia, bo jeszcze na irlandzkim weselu nie bylam (bylam za to na amerykanskim i tak dokladnie bylo). Malahide park znam, zamek tez, do kolejek tez nie dotarlam, choc mam nadzieje, ze jak Tomek podrosnie to pewnie i to zalicze. Faktycznie ladnie tam. W Skerries jest Ardgillan Park (tam ostatnio wielki koncert byl, tylko juz nie pamietam kogo, ale tescie mieli droge zablokowana przed domem takie tlumy tam walily) no i to nieszczesne morze wszedzie, ktore bardzo lubie, tylko szkoda, ze takim chlodem od niego zawsze wieje... A slyszalas Gosiu o szkole Montessori?? W rodzinie Chrisa to wielka rzecz: wszystkie dzieci do niej chodza. Ponoc takie male baby (ale to chyba od roczku czy dwoch?) uczy sie porzadku, dobrych manier etc.. Te zajecia na ktore chcesz isc brzmia bardzo ciekawie. Ja zaluje, ze tutaj w Poznaniu brakuje takich inicjatyw, glownie to przedszkola i jakies lekcje angielskiego jesli juz, a to akurat malemu potrzebne nie jest. Czekamy na raport z zajec!!!! A co to bylo breast supporting group? Powiedz cos? No to pozdrowka, wracam do siostry i chrzesniaczki (wyjezdzaja jutro). Buziaki - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Wesela 15.08.05, 23:24 Pewnie jest tak jak piszesz z tymi weselami. Ja bylam na weselach, bylo ich juz troche, na ktorych nie bylo tak jak zwyczaj nakazuje. Chyba znajomi po naszym weselu w Polsce wzieli sie za siebie i robia bardziej po europejsku. Nie ma zyczen po kosciele i dlugiej kolejki do pary mlodej, nie ma kwiatow tylko zazwyczaj koperty z kartkami i wkladka. Zazwyczaj jest slub w kosciele kolo poludnia i goscie pozniej nie wiedza co z soba zrobic do tej 17 czy 18, zazwyczaj ida do pubu. Pamietajac ostatnie wesele jak to sie strasznie strulam (chyba cos niesiwezego podali hehehhe) to po kosciele do domu na obiadek, zreszta z Majka bylismy w kosciele. Potem jest kolacja, nie ma zadnych powitan sola i chlebem, zadnych tradycji, a szkoda. Z tego co slynie irlandzki slub to speache czyli dlugie wywody publiczne najpierw ojca panny mlodej, potem pana mlodego, pozniej swiadka - to taki standarcik. Czasami sa smieszne czasami nie. W sumie to bardzo stresujacy taki wystep. Nastepnie kelnerzy zsuwaja stoly a dj czy kapela sie rozklada. Otwiera sie bar, gdzie mozesz sobie kupic (niestety) co chcesz i zabawa sie zaczyna. Jak sie rozkreci tak okolo 12-1 w nocy to kapela zwija manatki, a bar dziekuje wszystkim... Te wesela na ktorych bylam, bo bylo ich 3 z tego co pamietam, to jedno konczylo sie wlasnie okolo 12, drugie (na ktorym bylam ostatnio) nawet do 2, a trzecie hm... nie pamietam, ale bardzo dlugo hehehe do 4 na bank. O Montessori slyszalam, dobry pomysl i ma sie kilka chwil dla siebie. Czytalam tez, ze w Polsce sa one tez. Wydaje mi sie ze od 2 lat, siostrzenica Colma zaczela wlasnie chodzic a ma 2 latka. Niestety sillybilly maja przerwe wakacyjna, wiec dopiero raport z zajec dam we wrzesniu. Co do tych grup karmiacych matek - co tydzien na 2-3 godz, siadalo sie w koleczku i gadalo o pieluchach. Pielegniarka pojedynczo prosila do gabinetu, wazyla, ogladala bobasa i pytala co i jak. Jak mialam jakies watpliwosci to zawsze moglam zapytac, nie musialam latac ze wszystkim do GP. Bardzo fajna sprawa i za friko. na mnie tez juz najwyzszy czas, Majka zaczela zabkowac, wiec poprzednia noc mialam z glowy, ciekawe jak bedzie tej. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Karmienie itd 17.08.05, 20:59 Pozdrowka z Pyrlandii!! Fajnie masz Gosia, ze bedziesz chodzila na zajecia z Maja... jedyne co udalo mi sie znalezc dla Tomka tutaj to basen, na ktory zreszta juz pol roku chodzil i bedzie chodzil od wrzesnia (pasjami uwielbia wode), ale jakas toddler-support group by sie tutaj bardzo przydala! Siostra Chrisa mieszka pod Londynem i oni tam maja tony takich rzeczy i to wlasnie na tym zadupiu, nawet samochodem nie musi nigdzie dojezdzac bo ma wszystko pod nosem, a u nas jedyna taka grupa jest w Warszawie, troche jednak za daleko! Bylam dzisiaj w centrum handlowym z kuzynka szukac prezentu dla Chrisa urodzinowego (to wprawdzie dopiero w pazdzierniku, ale mnie zawsze to zabiera mase czasu) i oczywiscie nic nie wymyslilam! Kurcze, kupowanie dla facetow to zawsze taki problem, no chyba ze nie chce byc oryginalna i dam jakis kosmetyk albo ciuch... W kazdym razie, nie o tym chcialam: widzialam pare mam na laweczkach karmiacych swoje malenstwa i przypomnialo mi sie jak to gdy bylam u tesciow w zimie i karmilam Tomasza, to wszyscy wychodzili z pokoju!! Czy w ogole w Irlandii, nie mozna sobie usiasc w parku i wyjac cyca? To uwazane jest za jakies niesmaczne czy jak? Spotkalas sie Gosiu z czyms podobnym? Jutro jade na noc do Walcza, odwiedzic rodzicow, na pewno wroce z walowa owocow i warzyw (a moze jaka dziczyzna sie trafi? mniam, mniam). Usciski - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Karmienie itd 18.08.05, 22:15 Czesc Pyrlandio! Niestety co do prezentu to Ci nie pomoge. Tez mam ten sam klopot zawsze, ale mam spokoj do nastepnego roku. Co do karmienia to juz chyba kiedys pisalam na tym forum, niestety nie ma tradycji tutaj karmienia piersia, ale powoli sie to zmienia. Wyjac cyca mozesz zawsze i wszedzie nikt Ci uwagi nie zwroci, no chyba ze nie bedziesz karmic tylko tak sobie wyjmiesz hehehe. Glupie zarty mi sie trzymaja dzisiaj.. Sorki. Tylko tata Colma wychodzil na poczatku jak karmilam, ale pozniej juz sobie odpuscil. Dzisiaj wlasnie dzwonili z tych zajec i jestem juz na bank umowiona na 2 wrzesnia, wiec moze nawet tego samego dani napisze jak bylo. Tak apropo jedzenia. Jestem ciekawa jak tam Haniu karmisz swoje dziecko i o jakich porach. ide troche pogadac z mezem sobie.. Odpowiedz Link Zgłoś
ania.freszel Re: Mamy z Dublina? 18.08.05, 16:02 Pisalam juz wczesniej, czytam ten watek regularnie. Dzis lece do meza, na razie sama, zorientuje sie przy okazji co i jak. Nigdy nie bylam w Dublinie byc moze rozejrze sie tam za praca bo u mnie sie wszystko posypalo.... Moi i meza rodzice nie zgadzaja sie zebysmy wyjezdzali z Polski na dluzej, ale z drugiej strony jakos nie widze tu przed soba przyszlosci. Obydwoje mamy wyzsze wyksztalcenie a w Polsce z praca jest jak jest, szkoda gadac. Dziewczyny powiedzcie mi szczerze, czy damy sobie tam rade sami z mezem i z 4 letnim dzieckiem, nie majac nikogo? Nierealne zebysmy obydwoje pracowali, bo co z dzieckiem? Za pzrdszkole sie nie wyplace. Mam mnostwo obaw, nie wiem czy chce. W dodatku moj maz mieszka w Sandyford, strasznie daleko od mista. Co ja mam zrobic??Juz mam taki metlik w glowie ze sama nie wiem. Pozdrawiam Aneczka Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Mamy z Dublina? 18.08.05, 22:21 Aniu, Tak trudno doradzic komus. Musisz sama podjac ta decyzje. Wiesz mniej wiecej co i jak, jesli czytasz forum. Jakie ceny i za co sie placi tutaj. Zalezy ile zarabia Twoj maz i czy Wam to wystrczy. Na to pytanie sama musisz sobie odpowiedziec. Nie za bardzo jestem pomocna, ale sama sobie zdajesz sprawe, ze nikt Ci nie powie co masz zrobic. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Goraco!! 20.08.05, 13:49 Uffff, jak goraco! Tomek spi wlasnie snem sprawiedliwego, Chris kuje do swoich ACCA exams, a ja siedze sobie tutaj w polnocnej czesci mieszkania, gdzie slonce jeszcze nie dotarlo i ciesze sie, ze mam troche czasu dla siebie... Ostatnio odkad maly raczkuje jak szalony trudno o chwile spokoju! Gosiu, otoz co i kiedy jada Tomek: 5 rano (!!! dopiero od niedawna chce jesc w srodku nocy!!) - butla 8 lub 9 - butla (zalezy o ktorej sie obudzi) 10 - chlebek, czasem zoltko na miekko, lub ciasto drozdzowe (moja siostra robi pyyyszne), lub biszkopciki z musem owocowym (np banan z jablkiem firmy Bobovita) 12 lub 13 (zalezy kiedy drzemie) - obiadek: najczesciej zupka lub danko z golabka (dziadek specjalnie dla niego hoduje golabki) lub z kroliczka i warzywek lub rosolek z kluseczkami lanymi 16 - warzywka, np ziemniaczki z marchewka, lub z dynia (bleee, wstretne ale on to lubi) 19 - kaszka manna lub ryzowa na mleku z owocami 20 (koniecznie po kapieli) butla na dobranoc i wtedy zasypia, spiac (z przerwami na podanie smoczka - zasypia z nim potem wypluwa a jak sie przebudza w nocy to go znowu chce wrrrrrr) az do 8 lub 9 (to karmienie o 5 jest praktycznie na spiku) Do picia daje mu soczki i herbatki Bobovity lub Hippa (zdaje sie ze zadnej z tych firm nie ma w Irlandii) a do pogryzania chrupaczki-herbatniczki Bobovita lub chrupki kukurydziane ktore pasjami lubi. Moja kuzynka ma coreczke starsza od Tomka o 6 tygodni i daje jej szynke, zolty ser, parowki itd. Ja troche sie naczytalam o konserwantach, ktore jednak musza sie znalezc w tych produktach i troche sie narazie boje mu to dawac. Jak mial 3 miesiace to wystapila u niego alergia na mleko (jak sie potem po testach okazalo to nie zadna alergia tylko chwilowa nietolerancja) ale od tego momentu jestem bardzo ostrozna. Poza tym do tej pory zdarza mu sie ulewac po jedzeniu (szczegolnie po plynach) wiec tymbardziej moze jestem przewrazliwiona... W kazdym razie, na poczatku dawalam mu duzo sloiczkow, ale teraz jak juz mu sama gotuje to jak juz mu je daje (na przyklad na wyjezdzie) to je z wielkim bolem. A jak to jest u Ciebie? Co mala je? Nie moge sie nadziwic, ze to juz niedlugo bedzie roczek!! Czy Maja zaczela juz chodzic? Tomek dobrze stoi i probuje sie przesuwac po meblach, ale jednak najlepiej wychodzi mu raczkowanie. No nic, zaraz pora obiadku. Spadam wiec, milego weekendu! Hania Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Marki sloiczkow 21.08.05, 20:12 A wlasnie, Gosia, czy uzywasz jeszcze sloiczkow dla Mai, a jesli tak to jakich? Ja jak jestem w Irlandii to dostaje oczoplasu i zupelnie nie wiem co jest co (tu juz jestem oblatana)! Wydaje mi sie, ze Irlandia jest troche do przodu z obiadkami, bo proponuja spagetti, bodaj od 4 miesiaca... Nigdy tez nie wiem co powiedziec tesciowej, bo ona sie pyta co kupic jak jedziemy a ja najchetniej zabralabym wszystko stad, tyle, ze to nie ma sensu. Hania Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Marki sloiczkow 21.08.05, 22:27 Oj jakos mialam burzliwy weekendzik i nie bardzo mialam czasu odpowiedziec, ale juz sie poprawiam. Majka jeszcze nie chodzi sama, ale przy meblach juz niezle zasuwa. Co do jedzenia, ojej to sporo jej dajesz. Ja juz sie martwilam, ze za duzo Majka je. Czasami jestem troche zagubiona, bo tutaj na przyklad nie podaje sie vit. D w kropelkach wogole. Dlaczego? Nie mam pojecia. Ja zdecydowalam, ze jednak bede dawac Majce po jeden kropelce dziennie. Nie zaszkodzi. Na tzw tea time pielegniarka kazala mi nie podawac warzyw malej, tylko taki drugi obiad; makaron, ser zolty, tunczyk.. a i groszek!!! - tutaj naprawde chyba nie wiedza co jest warzywem a co nie. Ach!! Troche bylam zla na ta pielegniarke, bo co ona mi tutaj bedzie mowila co mam podawac Majce, nie?! Jadlospis Majki; 7 rano - butla 9 rano - ReadyBreak - blyskawiczne platki owsiane zmieszane z jogurtem. 12-13 - obiadek; warzywa gotowane z ziemniakami i jakims mieskiem; kurczak lub jagniecina, co drugi dzien warzywa + cale jajko na twardo na deser serek okolo 15 daje jej albo herbatnika, albo serek do raczki, albo kawalek bulki. 17 - najbardziej sie rozni, roznie zalezy co mamy na obiad, w weekendy to siedzi z nami i je gotowane brokuly, kalafior, ostatnio dalam jej kawalek pieczeni bez soli oczywiscie tylko w ziolach pieczonej, makarony z roznymi sosami; tunczyk z porem, uwielbia pesto, losos itd.. Czasami owoce z ryzem, czy banana, ale ostatnio cos nie bardzo chce jesc banany. No wlasnie od niedawna podaje jej co jakis czas ta slynna kaszke polska, przywiozlam sobie jedna z jablkami i jej podaje od czasu do czasu. Tutaj nie ma zwyczaju podawani takich kaszek. 19 - butlka i to na tyle. Do picia podaje jej tylko wode. Probowalam rozne herbatki, soczki w sloiczkach i nie za bardzo. Wode pije bardzo chetnie wiec ja sie ciesze. Sloiczkow mozna powiedziec, ze nie uzywam prawie. Staram sie wychodzic po godz 13. Jesli gdzies jedziemy to tak, ale nie bardzo przepada za tutejszymi sloikami. Ja mysle, ze w Polsce jest wiekszy wybor. Bardzo lubi to danko z krolika. Tutaj jest problem, ale ostatnio znalazlam w bootsie, ktore sa tolerowane przez Majke. Uzywam od 7 miesiecy teraz. To prawda, ze tutaj zaleca sie podawanie wczesniej wszystich rzeczy niz w Polsce. Chyba lepiej. Mleko uht mozna tu podawac dzieciom po skonczeniu roku, w Polsce po 2 latach. Nie mam pojecia z czego to wynika. ide spac, bo jestem padnieta.. dobranoc Paniom Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Polska ostroznosc 22.08.05, 11:08 To nie tylko na sloiczkach widac, na zabawkach tez: na przyklad zabawki Fisher Price, na ktorych napisano po angielsku, ze sa od 6 m-cy, po polsku maja atest na przyklad od roku lub 2. Ciekawe, tez nie wiem, czy jestesmy ostrozniejsi, czy co? Kropelki to w Polsce standard, tez nie wiem dlaczego na zachodzie sie ich nie uzywa. Tych roznic jest w ogole wiecej: na przyklad kolezanka z Niemiec powiedziala mi, ze tam nie szczepia przeciw gruzlicy bo "to choroba Trzeciego Swiata". No fajnie, tylko ten "Trzeci Swiat" mieszka na przedmiesciach duzych miast na calym swiecie i wystarczy, ze porzadnie kaszlnie w autobusie! Faktycznie duzo roznorodnosci dajesz juz Mai, ja tez coraz wiecej eksperymentuje, pewnie bylabym jeszcze odwazniejsza, gdyby nie wczesniejsze podejrzenia o alergie, ale juz i tak coraz czesciej Tomek "wyjada" nam z talerza podczas obiadu. No to spadam, dzisiaj Chris nie poszedl do pracy bo jutro jedziemy do Gdanska, mamy wiec mily dlugi weekend! Pozdrowienia - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Urlop w Trojmiescie 22.08.05, 20:29 No to jedziemy jutro do Gdanska na nasz ostatni tegoroczny urlop. Wracamy w sobote przez Bydgoszcz, gdzie odwiedzimy znajomych, ktorzy wlasnie wrocili z Irlandii (przez miesiac podrozowali gdzie sie da). Zazdroszcze, bo ja dotad w Irlandii widzialam glownie Skerries, troche Dublin, Malahide i pare innych okolic. Chcialabym zobaczyc Zachod... Moze kiedys. Jakie sa najlepsze zakatki w Irlandii do zobaczenia na maly wypad?? (taki ten kraj olbrzymi, ze na szczescie duzo sie czasu nie traci na podroz z jednego miejsca do drugiego ) Do przeczytania w sobote - mam nadzieje, ze watek na samo dno nie spadnie ) ale nawet jesli to i tak go znajde! Pa - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Urlop w Trojmiescie 23.08.05, 11:22 Milego wypoczywania zycze! Jak bedziecie w tej Bydgoszczy to pozdrowcie ja odemnie. Spedzilam tam prawie 2 lata... Mam sentyment do tego miasta, choc najpiekniejsze ono nie jest. Co do podrozowania po Irlandii to jestem Haniu zaskoczona, ze Chris nie pokazal Ci zachodniej Irlandii!! No wiesz co!! Naprawde warto, musicie tam pojechac. Zachwycilo mnie miasteczko Galway, nie mowie juz o 'Spanish Point'. Wyanjelismy tez barke i plywalismy po kanalach, oj co to byly za czasy.....kominek na barce.. hmmmmm... Tak nam sie podobalo, ze przedluzylismy wynajecie tej barki. Mieslimy mniej czasu na zachodnie wybrzeze, ale co tam! Bawcie sie dobrze! Ciao Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Pytanie o mieszanke 25.08.05, 13:08 hej dziewczyny tak sobie Was czasem poczytuje,czasem sie wtracam i wlasnie mam pytanko.Karmie malego piersia(5mcy)i chcialam podac mu mleko kupilam kartonik zoltego SMA i chyba jest uczulony bo dostal wysypke na podbrodku.Czy wiecie jakie mozna podac mleko zastepcze,z tego co czytam to w Polsce zalecaja Nutramigen i tak sie zastanawialam czy jest tutaj cos podobnego.I wogole jakie mleko najlepiej podawac.Nie wiem ktore wybrac,a chce powoli juz go odstawiac.dzieki Ksenia. Odpowiedz Link Zgłoś
saburzyca Re: :)) 25.08.05, 22:45 Witajcie Kobitki! Nie było mnie trochę...Znajomi poprosili mnie, abym pomogła im w slepiku za rogiem, wiec zawsze to odpowczywam poza domem. Rano grafika-potem czas dla Wikulki-od 14 praca w butiku i o 23 jestem w łóziu-padam. Mój Tomcio jest teraz gosposią od 14 Sledze Wasze pisanko, ale często brak mi sił odpisać wieczorem...Rano projekty i tak w koło Macieju! Pamietam o Was MARYŚKI i o Waszych ŚŁoneczkach! Buziale! Sabka Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Pytanie o mieszanke 25.08.05, 23:30 Czesc Xseniu, Ja troche tego probowalam. Co prawda Maja nie miala zadnego uczulenia, ale nie bardzo chciala pic te mleczka. Probowalam chyba wszystkiego az w koncu zaskoczylo; Omeno Comfort, pije do tej pory. Jesli nie to, to moze sprobuj mleka oparte na kozim mleku w aptece widzialam. Sporo jest tam rzeczy dla dzieci z alergia. Pewna jestes ze to od mleka ta wysypka? Sprobuj za jakis czas. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: Pytanie o mieszanke 30.08.05, 10:25 Dzieki Ci bardzo za odpowiedz.Niestety to napewno jest skaza bialkowa.Wczoraj po kilkudniowej przerwie dalam mu mleczko wypil troche i wysypalo go na mordce.Musze wyprobowac to kozie albo sojowe.Do tego na jablko tez uczulony.A ty od jakich zaczynalas papek.Aha i te Ready break od kiedy podajesz.jezu sorry ze tu wam wpieprzam,ale wiekszosc mam jest z Londynu(na forum) a tam nie wszystko to samo co tutaj. Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Pytanie o mieszanke 30.08.05, 12:07 Xsenna jak mozesz mówic ze sie wpieprzasz? No cos Ty. Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: Pytanie o mieszanke 30.08.05, 19:00 No dzieki Monika zrobilo mi sie bardzo milo.I OGROMNE GRATULACJE DLA ZAPYTAJNICK,WYCHODZI NA TO ZE PIERWSZA WYLAPALAM.CIESZYSZ SIE?Czy moze za szybko,bedzie super,ja zaluje ze tak pozno sie zdecydowalam na drugie,ale co tam wazne ze jest.Ja tez robie zakupy w Sahsa i Vero Moda a dzieciaki to w Tesco i Dunnes Stores i czasami w Adams(na sale)Wkoncu kupujemy swoj dom i mam pytanko jak to jest z ksiega wieczysta i czy moze wiecie ile kosztuje wpis. Pozdrawiam Ksenia Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Pytanie o mieszanke 30.08.05, 19:58 Hey Xenna, dzieki za gratulacje, troszke moze za wczesnie, ale co tam. Pewnie, ze sie cieszymy. Bedzie szybciej z glowy. Sorki, ale nie zauwazylam Twojego postu, bo nie jest na koncu. Co do papek to zaczelam od ryzu; organic i tez gaw&gate podane tylko z woda. Polecam ksiazke Gina Ford ' The Contented Little Baby Book of Weaining'. Do 7 miesiecy mi bardzo pomagala. Teraz juz nie bardzo, ale na poczatke super! O Ksiegach wieczystych niewiele wiem. Sa papiery nalezace do danego domu, czy mieszkania. Tutaj wszystko jest zalatwiane przez prawnikow. Wydaje mi sie, ze musisz zatrudnic jesli kupujesz dom. Wszyscy tu to robia, wiec chyba to prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulka45 Re: Mamy z Dublina? 26.08.05, 15:32 jestem w ciazy,mieszkam w Killiney kolo Dublina, chetnie nawiaze z Toba kontakt, moj email:kasiapiw@o2.pl Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Mamy z Dublina? 26.08.05, 18:21 Czesc Mamuski i nie tylko, tez sie dlugo nie odzywalam ale na biezaco Was czytam. Chcialam Wam zyczyc udanego weekendu. Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Urlop i po urlopie! 27.08.05, 17:33 Czesc Dziewczyny!!!!!!! BARDZO sie ciesze, ze watek nadal utrzymuje sie w czolowce - tak trzymac, hehehe!! Przywiozlam dla Was pozdrowienia z Bydgoszczy - to specjalnie dla Gosi - i dla wszystkich znad polskiego Baltyku (brudnego ale przynajmniej bylo slonecznie ) Bawilismy sie wysmienicie! Hotel Krolewski w Gdansku ma wspanialy widok na Starowke. Duzo chodzilismy, bylismy tez jednego dnia w Sopocie na molo i chwilke na plazy. Tomek po raz pierwszy bawil sie w piasku i bardzo mu sie podobalo. A jak wyczail, ze to szumiace, niebieskie to wielka wanna, to takiego nabral speeda, ze ledwo zdazylismy lapac tuz zanim mialy go zalac fale! No i oczywiscie, swoim zwyczajem poderwal panny: siedzialy sobie takie ladne laski na kocyku, a on do nich! Co to bedzie za podrywus z niego... No... nie widzialam zachodniej Irlandii, znajomi z Bydgoszczy narobili smaku pieknymi zdjeciami. Jakos nigdy nie bylo okazji... Ja dostalam kiedys stypendium roczne do Galway, ale... zanim wyjechalam ODWOLALI JE!!! Bardzo przezylam. A potem po latach poznalam Chrisa, hehehe i nadal nie wiem jak wyglada Galway. Ale mam nadzieje, ze kiedys uda nam sie tam pojechac. Narazie zjezdzilismy Europe, bo Chris twierdzi, ze na Irlandie zawsze bedzie czas. Dotad najwiekszym zaskoczeniem byla dla mnie Estonia: nigdy nie sadzilam, ze Talin jest tak piekny i ze o 22 w lecie swieci tam mocne slonce! No nic, nie gledze. Witam nowa mame i zapraszam! Buziaki dla wszystkich - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick A my do Wexford jutro 27.08.05, 20:16 Bardzo sie ciesze na ten wyjazd bo to zawsze dobrze zmienic miejsce. Jedziemy na zlot rodzinny, zorganizowany (nie chwalac)) szczegolnie dla mnie. Zebym poznala rodzenswto cioteczne Colma. Zjedzie sporo rodzinki. Zostajemy tam na noc w hotelu i wracamy w poniedzialek wieczorkiem. Haniu, Ciesze sie, ze wyjazd sie udal i wielkie dzieki za pozdr z Bydzi. milego wieczoru drogie Panie. Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Re: A my do Wexford jutro 28.08.05, 18:53 Gosia - good for you! To fajnie, ze rodzina tak Cie przyjmuje milo! BAW SIE DOBRZE!!! Czekamy na wrazenia! Hania Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Jak tam pogoda w Irlandii?? 28.08.05, 18:51 Czesc mamy i nie-mamy! Alez tu w Pyrlandii znow goraco! Czasami jak tak prazy to mysle sobie, ze moze nie bedzie tak zle w tej Irlandii (bo ja ekstremow nie lubie a tam ponoc pogoda caly rok podobna: 15 stopni, hehehe). Sluchajcie, tak z ciekawosci i zeby troche potem miec rozeznanie: powiedzcie jakie sa Wasze ulubione sklepy (i marki): 1. z ciuchami 2. z kosmetykami (moze tez macie jakies ulubione kosmetyki w mozliwej cenie? ja tutaj na przyklad uzywam glownie Nivea i Eris...) 3. z butami 4. z jedzeniem (moze jakies ulubione marki, na przyklad ja tutaj uwielbiam mrozonki Hortexu - uwazam, ze sa najlepsze, a poza tym Winiary i Kotlin, ale tam nie mialabym pojecia taki jest wybor) O gustach sie nie dyskutuje, wiec oczywiscie nasze wybory na pewno beda rozne, ale ja nie wiem jak Wy, ja wole polegac na produktach sprawdzonych przez znajomych a nie na reklamach. Dzieki z gory za podzielenie sie "tajemnicami". Buziaki - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Jak tam pogoda w Irlandii?? 28.08.05, 21:55 Czesc Hania, u nas pogoda taka sobie tzn irlandzka ), raz deszcz raz slonce i to tak pare razy w ciagu dnia, no i ostatnio zaczelo troche mocniej dmuchac. Lato napewno sie skonczylo w IRL) A co do Twoich pytan to: 1. bardzo lubie Dorothy Perkins i jak narazie to jest dla mnie najlepszy sklep, czasem kupie cos w Dunnes Stores, czasem w Peenise, a czasem w Vero Moda. W zaleznosci co potrzebuje, no i oczywiscie co mi sie podoba. Sa jeszcze dwa sklepy, których teraz nazwy za chiny nie moge sobie przypomniec, ale napewno obydwa sa w Pavilions w Swords, na drugim pietrze i to zaraz obok siebie, napewno je widzialas. 2.co do kosmetyków to trudno powiedziec tez nie mam jednej marki której uzywam caly czas, oprócz perfum (te sa tylko jedne), ale napewno to bedzie nivea, loreal, garnieer - ja bardzo szybko nudze sie kosmetykami i zazwyczaj jak skoncze jedno to zaczynam juz cos innego 3.wiekszosc butów kupuje jednak w polsce u rylki, 5.co do jedzenia - w dalszym ciagu polskie, najbardziej mi tu jednak brakuje polskiej kielbasy, wedlin. Czasami zaopatrujemy sie w polsko-ruskim sklepie ale niezbyt czesto. To sa moje "tajemnice" mam nadzieje ze Cie nie zanudzilam. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Tajemnice zakupow i nie tylko cd 29.08.05, 20:50 Dzieki Monika!! Wielkie dzieki! Ja w sumie do tej pory jestem glownie fanka Pavillions, ale tez musze sie przyznac, ze zbyt wiele innych miejsc nie widzialam. Zdaje sie, ostatnio tesciowa zabrala mnie do Liffey Valley (to sie chyba tak pisze?) ale troche nas Tomasz popedzal wiec nie zdazylam sie dobrze rozejrzec. Zreszta do tej pory zakupy w Irlandii byly bardziej z doskoku wiec nie mam narazie sprawdzonych, ulubionych miejsc. To jest cos takiego jak rusko-polski sklep?? A gdzie? I co tam maja? No, wedlinek tez mi bedzie polskich brakowac, szczegolnie tych "dzikich" (o, taka kielbaska z dzika i jelenia na przyklad, mniam, mniam). Ale na przyklad, czy jest jakas dobra firma robiaca gotowe sosy, fixy itd, no, taki odpowiednik polskich Winiar? (co to nie smakuje az za bardzo chemia?) A miesko gdzie warto kupowac? Bo tu w supermarketach lepiej nie ruszac bo "odswiezaja", mam wiec sprawdzone "miesne"... Alez jestem "praktyczna" kura domowa, co? Hehehe. Upaly nadal w Poznaniu straszne, dzisiaj bylo 30 w cieniu, a mnie potwornie bola nogi, zdaje sie, ze przypadlosc rodzinna (zylaki!!) zaczyna mi sie dawac we znaki... Pozdrowienia bolesne - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Tajemnice zakupow i nie tylko cd 29.08.05, 21:13 Co do rusko - polskiego sklepu to jest jeden w Swords, maja tam np. pierogi mrozone, sledzie w róznych sosach, polskie herbaty itp. Jest tez czeski ser bialy, no i kielbasa ale taka najprostsza. Co do wedlin i mieska to ja kupuje wszystko w Superqinn albo Dunnes Stores i w zasadzie róznicy nie widze i tak wszystko smakuje tak samo)) A jak sosy w torebkach to tylko Knorr - dla mnie najlepsze. Dzisiaj przypomnialam sobie nazwe jednego z tych sklepów w Pavillions, które maja fajne ciuchy to jest Sasha, ale drugiego dalej nie pamietam. Bylam raz w Liffey Valley i dla mnie to jest za duze, to juz bardziej wole Blanchardstown - tez jest troche sklepów ale jest zdecydowanie mniejsze. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Mamy z Dublina? 30.08.05, 17:33 Juz jestem, Nie mialam sily wczoraj nic napisac, bylam padnieta. Dzisiaj wizyta co tygodniowa u tesciow, wiec tez rano nie bylo kiedy. Wyjazd sie udal, bardzo milo bylo. Strasznie duzo ludzi okolo 40 w tym sporo dzieci. W wieku Maji byly 2 dziewczynki, troche starsze bo juz roczek mialy. Najadlam sie, napilam, pogadalam. Potem pojechalismy do miasta do hotelu, mielismy elektroniczna nianie, wiec moglismy sobie wyjsc, wprawdzie do pubu nie strarczylo zasiegu, ale w takim przyjemnym holu, ze swiecami tez bylo fajnie. Nocka niestety byla z glowy, Majka obudzila sie 2 razy w nocy plus od 4 rano wogole nie spala. Nie mialam zbyt duzo sily, zeby zwiedzac Wexford.. Uliczki sa super w tym miescie takie waskie, niestety miasto pagorkowate, wiec dla zmeczonej osoby takiej jak ja nie za dobrze. Generalnie dobrze jest wyjechac gdzies poza dom, ale dobrze jest tez wrocic. Czy ja sie starzeje? Pewnie tez, ale chyba kazda mama chce zeby dziecko dobrze spalo (i ona tez hehehehe). pozdrawiam wszystkie kobietki ps; A tak by the way jestesmy w ciazy!!! Nie wiedzialam, czy pisac czy nie, bo to bardzo wczesnie jeszcze, ale co tam. Jestem w 7 tygodniu, due date - okolo 20 kwietnia. Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Mamy z Dublina? 30.08.05, 20:28 no to skoro Gosia sie pochwalila to ja tez Wam napisze ze to 9 tydzien u mnie i pierwsze dzieciatko. Gosia musze Ci sie przyznac ze czekalam na Ciebie az powiesz) Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Mamy z Dublina? 30.08.05, 22:42 aleeeeeeeeee!!! W zasadzie powinnas pierwsza, bo jestes o 2 tygodnie przede mna! Uwierzycie? Dokladnie 2 tygodnie, bo w piatek nam sie zmieniaja tygodnie. Do tego bedziemy w tym samym szpitalu. Monika mi 'wygrzeje' lozko). Ale sie zle czuje niestety i to nie tylko rano, czasem wieczorem tez. Zupelnie inaczej niz z Majka, nie czulam ze jestem w ciazy. Jeszcze do tego chyba jakies przeziebienie. Pierwszy scan mam dopiero 14 pazdziernika, ale jak bede w Polsce juz za 3 tygodnie !!! HURA !!! bede miala wizyte + usg. Dopijam sekretny drink mojej tesciowej i ide spac. dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 31.08.05, 21:05 WOW!!!!!!!!!!!!! Najserdeczniejsze gratulacje Mamuski!! Monika witaj w klubie nareszcie Ale Wam zazdroszcze, ostatnio sie taka broody zrobilam: siostra Chrisa w ciazy, moja kuzynka termin na styczen (ma coreczke o 6 tygodni starsza od Tomka - partnerka z basenu)... Ach, gdyby nie ta przeprowadzka... lata leca (wczoraj mi wiek Chrystusowy stuknal!!) ale jednak chyba lepiej sie przeprowadzac do innego kraju w ciazy niz z malenka dzidzia. No, chyba, ze sie "sama" znajdzie jak Tomek Super, ze takie "blizniaki" bedziecie mialy! Gosia, super, ze sie wybawilas, potem moze byc trudniej... Az nie wiem co napisac - Wasze "niusy" sa nie do przebicia Upaly potworne, wiec zmeczona jestem jak nie wiem... chyba pojde spac z kurami... Papatki - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Dziekuje i Wszystkiego Naj 31.08.05, 21:46 Wszystkiego Naj z okazji urodzin! Spokojnie jeszcze zdazysz. Masz duzooo czasu. To prawda, chyba lepiej poczekac troche i nie przeprowadzac sie z malenka dzidzia. Z drugiej strony na pewno byscie sobie poradzili tzn Chris ). Bys miala mniej na glowie. Z wybawieniem, to jeszcze sie nie wybawilam hehehe. Teraz mam przerwe poltoraroczna co najmniej, a potem.... A miedzy czasie czekamy na czwartego czlonka rodziny... pa Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Wszystkiego Najlepszego 01.09.05, 18:16 Najlepsze życzonka, dużo zdrówka i słonka, humoru dobrego, życia kolorowego i wielkich wrażeń przy spełnianiu marzeń! Dzieki za powitanie w klubie, ale ja mam stracha)) Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: Wszystkiego Najlepszego 02.09.05, 12:20 Ja tez gratuluje wszystkiego naj Monika.Za radami Marzeny poszlam do apteki i faktycznie mleka pelno,zakupilam Nutramigen mam nadzieje ze polubi(niby paskudztwo)ale hipoallergiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Nutramigen 02.09.05, 20:33 Xenia, moj Tomek przez jakis czas mial podejrzenie o alergie, wiec tez mu dawalam to paskudztwo (probowalas tego? Smakuje potwornie - tak jak pachnie!!) ale on wtedy jeszcze niewiele jadl poza mlekiem, ale i tak marudzil, wiec przestawilam sie na Bebilon pepti, z tego co wiem to jest produkowane przez Nutricia w Irlandii wiec moze w razie czego to jest ta druga alternatywa? Bo Bebilon Tomkowi smakowal (zreszta nadal go chetnie pije, tyle ze ten "normalny" bo alergii jednak nie ma). Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: Nutramigen 04.09.05, 13:12 Dalam mu z dwie lyzeczki i troche poslodzilam,nie robil glupich min,ale chyba poszukam tego o czym piszesz bo jakos nie moge sie przekonac.Co do ziol to szalwi nie dostalam przywoze z polski,tak samo szukam anyzu ale nie moge znalezc koperkowa herbatka jest.anyz jest super na laktacje,bo po koperku maly mial wzdecia.co do usg tutaj to naprawde jest tylko z 3razy w czasie ciazy,zadnych wynikow na cukier(z krwi)dziwne maja sposoby,ale podoba mi sie ze nie ingeruja za bardzo w ciazy(chyba ze trzeba). Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Wszystkiego Najlepszego 03.09.05, 10:51 To super ze znalazlas cos dla malucha, mama nadzieje, ze polubi. A ta Marzene Ci wybaczam. Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Ziola 02.09.05, 20:41 Dzieki wielkie za zyczenia!!! Taka sie teraz stara czuje.... Ale co tam, lepsze 33 niz 34 wiec zaczne sie martwic za rok (a potem tez za rok i tak dalej, do 60..??) Jak tam, grzeje czy pada jak zwykle? Bo u nas wciaz niemilosierne upaly. Lato pozno przyszlo, ale teraz sobie odbija, biedne te dzieci w szkolach, we wtorek ma byc ponad 30 stopni!! Ciesze sie, ze ja robote zaczynam dopiero od pazdziernika, wtedy juz raczej az tak cieplo nie bedzie. Zreszta nasza szkola jest w starym budynku, ktory troche przypomina kosciol, wiec jest tam zawsze zimno. Kolejne pytanie z rzedu ciekawostek o Irlandii: jak tam jest z kupowaniem ziolek i produktow ziolopochodnych? Podejrzewam, ze lepiej sobie cos takiego przywiezc z Polski, co? Mam na mysli na przyklad o: herbatki z szalwii czy kore debowa, czy zwykly rumianek. Nie, zebym je z zapalem uzywala, ale czasem sie przydaja. Jak samopoczucie, mamuski-przy-nadziei?? Monika, Ty sie nie boj, nie stresuj, tylko KORZYSTAJ!!! Nigdy juz nie bedziesz na takiej taryfie ulgowej jak teraz. Ja uwazam, ze oczekiwanie pierwszego dziecka dla kobiety to najlepszy okres w zyciu (no, o ile samopoczucie dopisuje), zgadzacie sie ze mna?? Papa - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Ziola 02.09.05, 20:58 Czesc, jasne latwo Wam mówic juz jestescie po)) a ja sie bardziej stresuje opieka medyczna tutaj niz sama ciaza. Jestem juz w 10 tygodniu a nie widzialam jeszcze zadnego lekaza oprócz GP oczywiscie. W Polsce to juz pewnie mialabym dwa usg a tutaj dopiero za 3 tygodnie pierwsze. Co do ziólek to niby sa tutaj te Health Store ale szczerze mówiac nie wiem czy maja tego typu herbatki, ja zawsze przywoze wszystko z Polski, Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Re: Ziola 02.09.05, 21:28 A po co Ci USG??? Jesli dobrze sie czujesz i wyniki w normie, to po co dzidzie podgladac? Ja mysle, ze w Polsce przesadzaja - narod ogrodnikow, kurka wodna. Ja mialam w ciazy usg prawie co 2 tygodnie (mialam problemy z szyjka...) i mysle, ze to o duzo za duzo. Czytalam gdzies o ADHD i dyslektyzmie zwiazanym z nadmiarem usg i juz sie o Tomka boje.... Wykorzystuj otoczenie, a szczegolnie meza, niech Cie na rekach nosi!! Hania Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Ziola 02.09.05, 22:24 Hey dziewczyny, Jestem bardzo zmeczona tym przeziebieniem.. Zlapalo mnie jakies chorobsko i nie chce poscic. Mimo wszystko bylam na zajeciach tych sillybilly z Majka i bylo superowo, opowiem pozniej. Sorki, ale padam.. Co do ziol, to generlanie jest wszystko oprocz melisy. Robia dziwna mine jak pytasz o to. Podstawowe ziola typu rumianki, miety to dostaniesz bez problemu, natomiast bardziej wymyslne musisz sobie kupic w Polsce. Zreszta chyba bedziecie jezdzic do Polski, wiec jakiegos zapasu strasznego nie musisz sobie robic. paaaaaaaa Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Gosia 02.09.05, 23:19 kuruj sie i wracaj do zdrowia, jak bedziesz cos potrzebowac to daj znac. Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Ziola 02.09.05, 23:17 Hania jakie wyniki? ja nie mialam robionych jeszcze zadnych badan a GP dal tylko skierowanie do szpitala i nic wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Wyniki 03.09.05, 12:11 Monika, to juz 10 tydzien, wiec badanie ogolne krwi i moczu by sie przydalo. To sie robi, zeby wyeliminowac anemie, cukrzyce, ew. bakterie w pecherzu itp. Zapytaj tego swojego GP, powinni to za darmo zrobic! W Polsce co jakis czas to standard: ja mialam na poczatku, w srodku i na koncu, czyli w sumie 3 razy. Hania Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Wow chyba zaczne trzecia strone;-) 03.09.05, 11:17 Jesli ktos teraz nie pisze. Czuje sie troszeczke lepiej, chociaz glowa peka w szwach. Nie wiem tych objawow wogole nie mialam z Majka. Nie wiem czy to od przeziebienia czy od ciazy. Na dwoje babka wrozyla heheheh. Haniu z tymi ogrodnikami to chyba troche 'przesadzilas')) o a ja tez o ogrodnictwie. Ja jestem zadowolona ze sluzby zdrowia tutejszej, chociaz moim zdaniem powinno byc usg pierwsze duzo wczesniej niz w 12 tygodniu, juz nie mowiac o badaniu wew. Tutaj odkad przyjechalam czyli od dobrze ponad roku nikt nie zbadal mnie wew, nie mowie juz nawet o cytologi. Moj ginekolog w Polsce zawsze przy kazdej wizycie chociaz zajzal jak bylam w ciazy. Nie slyszalam nic o ADHD i czestotliwosci robienia usg, natomiast slyszalam, ze wczesne usg tzn przez 12 tygodniem zwieksza ryzyko poronienia. No ale tak czy inaczej Monika, jestesmy tu i chcesz czy nie bedziesz prowadzona w/g tutejszych regul. Ja wychodze z zalozenia ze nie mozna mniec wszystkiego. Ja mam milosc, rodzine tutaj, ale nie mam takiej jakbym chciala opieki ginekologicznej. Wiadomo co jest wazniejsze! Dobra, ja tu gadu gadu a mialam pisac o sillybilly. Zajecie bylo super. Maja od razu poszla na rozeznanie terenu, nawet nie obejrzala sie za mama, taka wedrowniczk z niej. Duza sala, powykladana materacami, duzo roznych zabawek, trampolina, mini zjezdzalnia, tunel, wielkie kolce z materacow, pilki, kule itd itd. Zajecia zaczynaja sie lekkimi cwiczeniami rozciagajacymi i masazykiem. Maja niezbyt byla zainteresowana ta czescia, patrzyla kiedy moglaby mi uciec w te materace. W grupie jest 5 cioro dzieci, Maja jako jedyna dziewczynka, wiec mogla sobie wybierac i przebierac. Jednemu nawet zdjela spodnie. Potem byly zabawy w kolku; piosenki, wierszyki, bebny, takie grzechotki specjalne - nie wiem jak one sie nazywaja. Zajecia trwaja godzine, cena to 5 euro. No i to wszystko chyba. Ja zamierzam z Majka chodzic na te zajecia, dopoty dopoki bede miala sily. Ach co za cisza w domu, Majka z Colmem spia. Wstali rano po 6 a ja zostalam w lozku. Ja wstalam o 9 to oni poszli spac. Co za zycie!! To jest duzooo bardziej cenne niz jakas tam wizyta u ginekologa hehehe ciao & milego weekendowania Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Cenne rzeczy 03.09.05, 12:17 Zgadzam sie! Moi wlasnie rozrabiaja i az sie slodko robi jak sie na nich patrzy. Fakt, wazniejsze to i cenniejsze niz najlepsza nawet opieka gin-med. Ale, szkoda, ze nie mozna miec wszystkiego, nie? No dobrze, moze i to bzdury byly, ktore wyczytalam na temat czestego usg, jednak mimo wszystko mysle, ze co 2-3 tygodnie to troche przyczesto, nie? Moj gieniu (do ktorego powinnam byla sie wybrac juz wieki temu) tez zawsze zaglada, cytologie robi, a nawet zakupil sobie teraz takie 3D-usg w kolorze, drogie jak cholera, ale mozna baby jak na zywo zobaczyc! Wiec, jesli uda nam sie na poczatku przyszlego roku zaciazyc, to "podgladniemy" malucha "na filmie" (a, bo on jeszcze zawsze na video nagrywa). No nic, spadam bo pogoda przecudna, goraca wiec idziemy nad Malte (sztuczne jezioro w Poznaniu, rzut beretem od nas). Buziaki i milego dnia - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: Cenne rzeczy 04.09.05, 13:16 Ja mialam robiona cytologie bo poprosilam i to robila mi pielegniarka(bolalo jak diabli0Teraz tez ide bo chce zalozyc mirene.Dziwne jest to ze po ciazy nie badala na 6 weeks check up. Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Pytania niedyskretne 04.09.05, 16:32 Jak sie macie mamuski? Gosia, jak przeziebienie? Poszlo sobie? Mam nadzieje, ze czujesz sie lepiej? A Ty, Monika? Zadnych porannych sensacji? U mnie bylo pieknie: czulam sie lepiej niz zwykle, tylko troche mnie zmeczenie przesladowalo na poczatku (ale na szczescie to wtedy akurat ferie zimowe byly). Mam pytanie niedyskretne, jesli nie chcecie to zignorujcie, a jak macie ochote to napiszcie, bo jestem ciekawska: jak sie znalazlyscie w Irlandii i jak poznalyscie swoich mezow? Ja juz tu chyba te niedyskrecje popelnilam i o mnie wszystko wiadomo A tak poza tym, to u nas nadal grzeje i to ostro, lato nie daje za wygrana. Tesciowa ma niedlugo przyjechac (kochana kobieta, przyjezdza po to, zebym ja mogla sobie pojechac do kolezanki na dwa dni i odpoczac od facetow i domu - to zreszta jej pomysl!) to pewnie sie ucieszy, bo lubi jak jest goraco. Upalne pozdrowienia - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Pytania niedyskretne 05.09.05, 08:26 Haniu, Pierwsza ciaza tez byla bez zadnych sensacji. Czulam sie swietnie! No ale zeby sie wyrownalo to teraz troche pocierpie. Przeziebienie juz puszcza, wiec dobra wiadomosc. Colm bardzo kaszle nie moge go wypchnac do lekarza.. Co do nudnosci to nie tylko poranne ale przede wszystkim wieczorne. Ojej wczoraj czulam sie strasznie. Majka do tego jeszcze sie obudzila dzisiaj o 6 rano, nie mowic juz o tych dwoch pobudkach w srodku nocy. Chyba nastepne zabki wychodza. Jesli chodzi o niedyskretne pytanie to napisze bardzo ogolnie, bo mysle sobie, ze to nie jest temat na forum. Raczej temat przy kawce. Poznalismy sie we Wloszech nad jeziorem Como, bylismy na weselu irlandzko-szwedzkim. To na tyle wiecej szczegolow tak jak juz wspomnialam. Musze zmienic Majce pieluszke, chyba cos zorganizuje tutaj na dole, bo ona taka ciezka.. milego dnia zycze dziewczyny! Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Re: Pytania niedyskretne 05.09.05, 10:29 Tyle wystarczy Ani miejsce ani czas na dlugie opowiesci Tomek dzisiaj jakis marudny - prawdopodobnie to tez wina wychodzacych zebiskow a gryzie co popadnie jak taki maly piesek. Wczoraj bylismy na zakupach "z misja" i kupilismy malemu pierwsze prawdziwe buty, firmy Bartek (najbardziej ich cenie jesli chodzi o buty dla maluchow). Ale tani nie sa: 120 zl za takie drobiazgi. Ale warto, maly juz drepcze teraz za raczki i chce to robic wszedzie wiec buty sa mu potrzebne. Ale piszczy, ide z nim jakies ksiazeczki poczytac bo cos mu samodzielna zabawa dzisiaj nie idzie. Papatki - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Pytania niedyskretne 05.09.05, 20:45 Meza poznalam na studiach, natomiast prace dostalam wysylajac cv juz po skonczeniu studiów do firmy w krórej mielismy praktyke. Odpowiedz Link Zgłoś