monika_irl Re: Mamy z Dublina? 05.09.05, 20:42 Witam Was Wszystkie, u mnie jest na przemian jak jeden dzien jest bez jakichkolwiek problemów to na drugi czuje sie okropnie i na odwrót, w zasadzie nie jest najgorzej, juz sie przyzwyczailam do nudnosci, ale nie moge sie przyzwyczaic do zgagi, strasznie mnie jedza meczy, praktycznie przez caly dzien. No ale cóz ciesze sie ze malenstwo sobie rosnie. Natomiast co do sluzby zdrowia to i tak uwazam ze az tak wymagajaca nie jestem, i pisalam tylko o podstawowych rzeczach jak badaniu krwi, moczu itp. które powinny byc robione na poczatku ciazy a nie pod koniec 3-go miesiaca. Dobrze ze jest jeszcze Polska i zawsze mozna poleciec do "prawdziwego" lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Mamy z Dublina? 06.09.05, 21:29 hey Monika, Dobrze, ze u Ciebie jest jako tako. Najgorsza jest ta zgaga, biedna jestes. Pamietam z tamtej ciazy. Ale tak poza tym mam nadzieje, ze jest ok. U mnie jest ok. Chyba najbardziej wieczorem mam mdlosci i jest mi niedobrze, ale bez zadnych sensacji. Wczoraj po aquareobiku tak mnie mdlilo, myslalam, ze nie wyrobie. Bolalo mnie tez podbrzusze, nie wiem moze za intensywnie cwicze;- ). Jutro lunch w centrum z kolezanka. Super kupie sobie serek bialy w polskim sklepie i moze jakies inne smakolyki polskie. Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Mamy z Dublina? 06.09.05, 21:31 o i mam druga sygnaturke dzidzi nr 2. Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Mamy z Dublina? 07.09.05, 20:18 Gosia i Ty masz jeszcze sile na aerobik? Szczerze podziwiam )) Ja jak wracam z pracy to juz mi sie totalnie nic nie chce. A wracajac do tej opieki medycznej to chyba mialam zly dzien jak to pisalam, faktycznie macie racje, jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma. Jak sie tylko dowiem ze wszystko jest na swoim miejscu (a napewno jest) to po prostu bede spokojniejsza i inaczej bede do tego podchodzic. Narazie czekam na te moje wakacje jak na zbawienie juz nie moge wysiedziec w pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Mamy z Irlandii 12.09.05, 22:45 Po malu bo po malu ale rozwija sie Twój watek Haniu) Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Ojej... 06.09.05, 21:42 Monika, prosze Cie nie strasz mnie! To znaczy, ze jak juz wtopie w Irlandie to bede skazana na "nieprawdziwych" lekarzy? Swoja droga ciekawa jestem, czy dobrego lekarza ma siostra Chrisa. Ma 40 lat i termin na marzec (zdaje sie wtedy juz bedzie miala 41). To jej drugie dziecko (corka ma 11 lat) ale zawsze to wiek, nie? Wiec ciekawe jaka opieke ma ona. Musze podpytac. No z tym ze ona sama w sluzbie zdrowia pracuje, bo jest fizjoterapeutka, brat (mlodszy od Chrisa) jest komputerowcem w sluzbie zdrowia a jego zona pracuje w firmie farmaceutycznej. Podejrzewam, ze oni cos tam wiedza na temat lekarzy, ale z drugiej strony to oni sie w Irlandii wychowali... Przyzwyczajeni. Jak dziecko tej wlasnie szwagierki mialo suchotniczy iscie kaszel, to ona twierdzila, ze to "tylko kaszel" (to juz szczegol, ze potem sie okazalo, ze mala dostala astmy... hmmmm...). Ale jestem plotkara, nie? Dzisiaj bylismy z Tomkiem na basenie po letniej przerwie i maly zachowywal sie tak, jakby w ogole zadnej przerwy nie bylo. Nie mial czasu na oswajanie sie z woda tylko natychmiast chcial plywac. Na dodatek cos czego nigdy nie robil (to jest zaawansowana grupa dla dzieci ktore chodza od conajmniej roku i maja ponad 12 m-cy a maly chodzil pol roku i jest najmlodszy) czyli skok do wody (no, slizg, takie zsuniecie sie z pozycji siedzacej na brzegu basenu) robil najlepiej. Praktycznie juz prawie skakal do tej wody tak, ze ledwo nadazalam go lapac! Rosnie nam mala foka chyba Zona kuzyna wyglada olsniewajaco w ciazy (chodzimy razem na basen z maluchami), jest cos takiego co sprawia, ze nawet jesli nienajlepiej sie czuja to kobietki w ciazy wygladaja przepieknie - i tym optymistycznym akcentem zakoncze, zyczac Wam pieknoty dobrej nocy! Pa - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Ojej... 06.09.05, 21:58 a dziekujemy za zyczenia! Musze powiedziec, ze wszyscy tu dookola mowia, ze wygladam super, no ale to irlandczycy. Oni zawsze tacy mili. Jak pojade do Polski to sie prawdy dowiem od rodzinki. Siostra Colma, miala pierwsze tuz przez 40-tka i miala tylko jeden scan, niezle, co? Drugie za raz potem, juz 3 scany. Dzisiaj sie dowiedzialam, ze jak idziesz public to tylko masz jeden scan. Mialam isc semi-private, ale okazalo sie, ze nie ma w tym szpitalu semi, tylko private albo public. Nie bede placic 2tysiaczy euro za ciaze. Troche ciut przy duzo. Dobra ide prasowac, ktora tylko rosnie a nie maleje. Brrrr oj jak ja tego nie lubie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
saburzyca Re: WoooooooooooooooooW!!! 07.09.05, 11:18 Babeczki co ja tu czytam-!-!-brzuszki Wam rosną, stan błogosławiony-- BARDZOOOOOO się cieszę! Nie wiele dziś napisze, ale wpadne niebawem i poużalam się nad swoim losem.. Okrągłości Symaptyczne dajcie trochę fluidów, bo ja tez chce znowu powymiatać raz za czas papu z organizmu, czuc i widziec, że mam duże- większe piersi , no i poczuc to szczęście na nowo....... Dziś powiem chyba mojemu Tomkowi-plemnik, albo życie! -------------------- Zmykam Rybeńki! I TAK--zgdzam się--KAZDA BABECZKA W CIŻAY JEST PO PROSTU PIEKNA! Pozdrawiam cieplo! Saba-Żaba! Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Lato w pelni 08.09.05, 09:52 Uwierzycie? Za oknem 30 w cieniu!! Co za wrzesien! Tomek wlasnie slodko sobie spi po sniadanku, jak tylko sie obudzi pojdziemy sobie nad jezioro, nie ma to jak upal nad woda. Choc maly chyba geny irlandzkie ma po pradziadach bo jak jest tak goraco to najchetnie siedzialby w domu, albo ewentualnie w cieniu. Cos sie nie moge dobudzic dzisiaj, chyba sobie strzele druga kawke. Wczoraj mielismy 3 rocznice slubu. Kuzynka posiedziala z malym a my poszlismy w miasto - doslownie. Od 20 do 1 (z przerwa na kolacje a potem deserek) chodzilismy po miescie, wspominalismy stare dzieje i tak nam sie jakos ckliwie zrobilo jak pomyslelismy, ze za rok juz nas tutaj nie bedzie... No to milego dnia Mamuski, mam nadzieje, ze dobrze sie czujecie obie? Hania Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Zabezpieczanie mieszkania 09.09.05, 11:04 Jak tam dziewczyny? Jak samopoczucie? Cieszcie sie, ze jestescie w Irlandii, bo tutaj moja kuzynka w ciazy przeklina pogode na czym swiat stoi: puchnie jak szalona a termometr niezmiennie pokazuje 30 w cieniu. Jedziemy dzisiaj z Tomkiem do niej na wies (bliziutko pod Poznaniem) to sobie poszalejemy nad jeziorem i w trawie (maja najpiekniejszy trawnik jaki w zyciu widzialam i taaaaki wielki!). Gosia, co robilas w ramach zabezpieczen przed odkrywczoscia Majki w mieszkaniu? Ja na poczatku staralam sie cos robic: no, kontakty pozabezpieczalam, pozdejmowalam duperele z nizszych polek itp, ale teraz to wszystko za malo po prostu chodze za nim krok w krok, a odkrywca z niego wielki! (jak jeszcze dodam, ze mamy 200 metrowe mieszkanie - sluzbowe, nie nasze - to mozesz sobie wyobrazic ile sie za nim nabiegam dobrze chociaz, ze pokoje mozna pozamykac, ale jest tu ok 100 metrow otwartej przestrzeni...) No to zbieramy sie na wies - hehehe, ale to zabrzmialo, co? Buziaki - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Zabezpieczanie mieszkania 09.09.05, 20:14 Samopoczucie jako tako. Mecza mnie te mdlosci musze przyznac. Troche sie boje tez wyjazdu do Polski, samolot - ja z tymi mdlosciami + Maja ktora nie usiedzi na sekunde. Wyjazd juz tuz tuz, za poltora tygodnia. Brzuch moj rosnie baaaaaaaardzo szybko. Albo to pozostalosci po Majce albo ... o nie to by bylo dopiero! Nawet nie chce tego pisac, zeby nie przywolywac. Sa zle i dobre strony bycia w ciazy, ja osobiscie mysle, ze wiecej jest tych zlych. Ja bym chciala zeby ciaza trwala miesiac, rachu ciachu i juz masz maluszka. Jedna z tych czarnych stron, to ze nie bardzo mozesz sie ruszyc nigdzie tuz przed i po porodzie. Ja mam komunie mojego chrzesniaka i chyba raczej nie pojade, wesele we Wloszech tez mnie ominie. Za to mama i siostra do mnie przyjada zeby pomagac. Always look at the bright side Haniu co do zabezpieczen o ktore pytalas, to ja kupilam taki kit gdzie bylo wszystko; zatyczki do kontaktow, zabezpieczenie drzwi, rogow u stolika, szuflad, szafek w kuchni. To by bylo na tyle, acha nie mowie juz o trzech bramkach zabezpieczajacych schody, jedna na parterze, dwie na pierwszym plus taka siatka, zeby sie przypadkiem nie przecisnela przez szczebelki na pietrze. Nie zeby byla taka chudzinka, ale dla chcacego nic trudnego. Fajnie, ze macie tyle przestrzeni otwartej! Ja uwielbiam takie mieszkania. Niestety tu w Iralndii nie ma tego. Nawet nowe domy maja klitki, a nie duze pokoje. Powoli przekonuje Colma zebysmy wyburzyli wszystkie sciany na dole.. Zobaczymy jaki bedzie efekt Nie mowilam, ze mam duzy brzuch. Bardzo dziwne, trzeci miesiac a brzuch jak balon, jak bym byla conajmniej w piatym. No nic, moze to tluszcze jeszcze po Majce. trzymajcie sie dziewczyny! Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Ja chce domek z ogrodkiem!!! 10.09.05, 12:01 Wczoraj caly dzien siedzialam u kuzynki na wsi, ale bylo super! Dzieciaczki chlapaly sie w baseniku, lataly na naguska po trawie, a my siedzialysmy sobie pod parasolem i saczylysmy soczek... Ach, co za raj! Moj balkon to calkowita porazka, bo Tomkowi zabawki wypadaja przez balustrade, a poza tym wcale tam znowu nie jest ani tak przyjemnie ani bezpiecznie... A niestety okolica jest raczej "domkowa", nasz blok-nie-blok jest jedynym takim domem w okolicy, reszta to prywatne domki nie ma wiec zadnych placow zabaw, nie liczac naszego trawnika, po ktorym lataja sobie pieski. Mam co prawda jezioro sztuczne z placami zabaw niedaleko ale jednak jest to maly spacer a nie zawsze mam na niego ochote, szczegolnie w taki upal - dzis znow ponad 30 w cieniu! Nadal poszukujemy jakiegos milego domku w Skerries (bo to dublinskie mieszkanie nie dosc, ze nieduze - w porownaniu do tego tutaj wszystkie sa nieduze - to i w centrum miasta, wiec zadna rewelka). Fakt, w Irlandii raczej 30-stopniowych upalow przez ponad 2 tygodnie nie bedzie, ale mimo wszystko fajnie moc sobie wyjsc na wlasny, chocby maly ogrodek... Narazie jednak brak jakichs ciekawych ofert. A co tam w irlandowie? Jaka pogoda? Gosia, nie boj sie lotu, powinno byc OK, w koncu woreczki na wszelki wypadek sa Lecisz sama czy z Colmem? Dlugo posiedzisz w Polsce? Zalapiesz sie na wybory? Milego dnia - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Ja chce domek z ogrodkiem!!! 10.09.05, 14:57 hey, Pogoga tutaj do kitu, wczoraj caly dzien padalo, dzisiaj nie pada ale slonca nie ma, niestety do tego jeszcze spory wiatr. Majka probuje mi wyrwac laptopa, ciezko sie pisze... Co do wyjazdu to zalapie sie na wybory, bo posiedzimy do pon 26 wrzesnia. Niestey jade sama z Majka wiec tym bardziej sie boje. Colm dolatuje do nas na weekend. Spedzamy go sami!! Majka zostaje u babci. Urodziny w niedziele wyprawiamy i w pon do domu. Haniu, z tym domem z ogrodkiem to moze i fajnie, ale ile razy skorzystasz z tego podworka tutaj? Pogoda jak pod psem. My mamy ogrodek, musze przyznac, ze czesto nie mamy okazji korzystac. Majke puszczalam czasami, fakt, ze masz pewnosc, ze nie wejdzie w zadne 'klejnoty' i wiesz, ze to Twoja trawe bedzie jadla, albo ziemie. Maja uwielbia kamyczki, wiec sie stresuje troche, bo jeszcze jej stanie w gardle jeden. Dobra ide na zakupy, bo Maja juz nie ma jedzonka, moze jakas fajna torbe sobie kupie. Juz mi sie znudzila ta wielka od wozka. Milego dnia rowniez zycze Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Spontan 10.09.05, 20:12 Wlasnie podjelam spontaniczna decyzje i jutro rano jedziemy z Tomkiem do dziadkow do Walcza (120 km od Poznania). Pogoda ma byc juz troche mniej upalna a poza tym klima w samochodzie wiec nie powinno byc zle. Chris wyjezdza na szkolenie do W-wy na 6 dni a mnie nie chce sie byc samej. W poniedzialek przywioze sobie stamtad kolezanke, ktora zostanie ze mna az do przyjazdu tesciowej w czwartek. A w piatek... jade do kumpeli do Bydgoszczy na dwa dni!! Zostawiam facetow z tesciowa! Pierwszy raz puszczam sie bez Tomka! Dzisiaj obeszlismy nasze jezioro dookola (ok 5 km) co w tym upale (znow 30 w cieniu) bylo nie lada wyczynem! Tomek juz padl, ja tez prawie padam. Musze sie jeszcze tylko spakowac na jutro i ide spac. Gosia, bedzie nam Ciebie tutaj bardzo brakowalo!! No, chyba ze czasami bedac w Polsce do nas zajrzysz? Cos malo mam tutaj ostatnio sie udziela... Chyba zrobilo sie zbyt prywatnie?... Pomyslalam wiec, ze lista mam z Irlandii moze byc pomocna dla tych, ktorych tutaj zanudzam - zalozylam, ale nie bede sie tam szarogesic, w koncu jeszcze w Irlandii mnie nie ma... I co kupilas sobie cos ciekawego? I jeszcze raz: kiedy dokladnie wyjezdzasz? Buziaki na dobranoc - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Spontan 10.09.05, 22:45 No nareszcie! Najwyzszy czas wypuscic sie bez Tomka! Niestety nic nie znalazlam dla siebie. Za malo czasu troche mialam, ale w warszawce pojde sobie z mama to mam nadzieje, ze cos wybiore. Jak ja nie moge patrzec na moje ciazowe ciuchy!!! Mowie Wam!!! Nie wiem jak to przezyje... Bardzo bylo mi milo, ze komus bedzie mnie brakowac no oprocz mojego meza. Niestety do Polski nie zabieram lapotopa i tak mam duzo rzeczy do zabrania. Chce sie wylaczyc zuplenie i cieszyc sie rodzinka, znajomymi, jedzonkiem itd. Acha wyjezdzam 19 w pon ranitko a wracamy 26 wieczorem. No wlasnie, rozpoczelas watek mam w irlandii a Ty jeszcze nie tutaj. Skoro jednak bedziesz wkrotce tu to jakos Ci wybaczymy hehehe. Tak czy inaczej ja juz wpisana jestem. Nie rozpisywalam sie, bo ja i tak spro pisze na tym forum... ok ide spac, ciezarne tak maja ze chodza z kurami. Jeszcze tylko pytanko; Haniu jestem ciekawa jakie jest oficialne imie Tomka? Czy jak przyjedzie do Irlandii to nadal bedzie Tomkiem? dobranoc wszystkim mama przyszlym i terazniejszym Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Spontan 11.09.05, 17:37 Czesc Dziewczyny, ale dzisiaj u nas ladna pogoda i cieplutko)) az zyc sie chce. Gosia co do rosnacego brzucha to u mnie jest to samo, nie wiem dlaczego tak szybko on rosnie juz niedlugo to bede musiala ubrania ciazowe nosic, az sama sie dziwie. To samo z biustem, tak mi urósl ze juz stóp nie widze. Mam nadzieje ze juz lepiej sie czujesz, mnie ostatnio strasznie zaczely plecy i krzyz bolec. Juz niedlugo sobie odpoczniesz i mama Ci napewno pomoze przy Maji. Haniu ja tez chce dom z ogródkiem!!! My tez caly czas szukamy ale jak na zlosc nic nie ma na rynku. Odpowiedz Link Zgłoś
rhynox PEDIATRA 12.09.05, 09:35 Witam wszystkie mamy dublinskie jestem tu dopiero 3 tydzien. mieszkamy z mezem i synkiem (niedlugo skonczy roczek) kolo Phoenix parku. Mam takie pytanie: Czy macie moze mamy namiary na jakiegos pediatre? A moze nie pediatre, w sumie chodzi o szczepienie dziecka. Moze znacie jakiegos fajnego polskiego lekarza. Szczepienia musze zrobic niedulgo, tj na gruzlice - jakos teraz, a na odre/rozyczke/swinke zaraz po tym jak Franio skonczy roczek. Czy macie jakies dowiadzczenia w kwestii szczepien? tj koszt, tlumaczenie lekarzowi o co chodzi itd. Bo jak usilowalam mojej ksiegowej w pracy wytlumaczyc o co chodzi to ona wielkie oczy zrobila, ze ona szczepila dzieci 3 razy tylko i nic mnie nie oswiecila. Slyszalam, ze tu sie w ogole nie szczepi przeciwko gruzlicy. A co z ta druga szczepionka? Buuu Pomozcie, prosze. Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Szczepienia 12.09.05, 12:32 Hey Rhynox, Jak tam zycie? Jak sie mieszka w Dublinie so far? Slysze, ze juz pracujesz, dzielna dziewczynka z Ciebie! Zadowolona z pracy? A maly z kim zostaje? Maja tez niedlugo bedzie miala rok, bedziemy najpierw swietowac w Polsce a pozniej tu. Tak sie ciesze! No dobra teraz o szczepionkach. Pewnie, ze jest szepionka na gruzlice i to jako pierwsza. Trzeba ja zrobic do 3 m-cy (no ale chyba jeszcze malemu dadza), nazywa sie BCG, czasami nawet daja ja w szpitalu jak sie zalapiesz. Jesli nie to w Twojej najblizeszj klinice. Chyba GP nie daje. On juz podaje reszte szczepionek. Moim zdaniem, najlepiej idz do GP lokalnego. Spytaj sasiadow gdzie oni chodza i tam idz, on juz powinien Cie pokierowac. Zajrzyj na stronke: www.irishhealth.com/?level=4&con=24 , musisz wiedziec jakie szczepionki, jak sie nazywaja i umiec to wytlumaczyc GP. On powinien dac Ci taka ksiazeczke dla dziecka, gdzie wszystkie szczepionki bedziesz miala zanznaczone. Zakladam, ze umiesz angielski, wiec powinnas sobie poradzic z tlumczeniem o co Ci chodzi. Co do kosztow, to juz Ci pisalam, ze sa za friko, zadnych oplat. Mysle, ze za pierwsza wizyte u GP zaplacisz okolo 50 Euro, ale to normalne. Nastepne wizyty tylko na szczepionki sa za darmo. powodzenia i daj znac jak Ci poszlo. Odpowiedz Link Zgłoś
rhynox Re: Szczepienia 12.09.05, 13:11 hej milo, ze mnie pamietasz. maly ma sie dobrze, zostaje poki co z tatusiem, ktory szuka pracy. ja pracuej w sumie od samego przyjazdu (nastepnego dnia ) z pracy jestem zadowolona - zobaczymy czy moj pracodawca tez .pracuejw spedycji. fajna rzecz w sumie. kiedys to robilamw polsce ale mialam przerwe w tym temacie i troche mam braki | a TWOJA MAJKA kiedy ma roczek? franio 30.09. z ta gruzlica to juz sama nie wiem. maly mial robiona w szpitalu (po urodzeniu) ale na takiej ulotcez polski widze, ze trzeba w 12 miesiacu zycia znow zaszczepic. nie wiem czy tak ma byc czy nie. na kartce od mojej pediatry z polski dostalam info, ze mamy szczepic malego w 13/14 miesiacu na swinke/odre/rozyczke. no i o to sie w sumie rozchodzi zapytam sasiadow dokad chodza, masz racje. ufff a ty gdzie mieszkasz? ja na Blackhorse avenue. przy skrzyzowaniu z NCR | dzieki za odpowiedz Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Szczepienia 12.09.05, 20:48 a prosze bardzo, pytaj jesli cos nie bedziesz wiedziec. Maja 27 wrzesnia, takze tylko 3 dni roznicy. My mieszkamy w Swords, takze poza miastem generlanie. Jak juz pojdziesz do GP to najlepiej jakbys miala lacinskie nazwy wszystkich szczepionek, ktore dostal w Polsce, wtedy bedzie mu latwiej cokolwiek powiedziec. Ja sie nie znam, Maja urodzona tutaj, wiec od poczatku na tutejszych zasadach. pozdr i trzymaj sie Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Tomasz Jerzy 12.09.05, 20:59 To oficjalne imiona mojego malego, po dziadku Tomie i po dziadku Jerzym. U rodziny w Irlandii przez czas jakis w pisowni byl to "Tomec", ale teraz juz wiedza co i jak. Mysle, ze tak, bedzie Tomek bo tak nam sie podoba, ale nie zdziwie sie, jesli potem juz w szkole bedzie Tom. To Wy macie dosc ciuchow ciazowych, a ja z takim pewnym rozrzewnieniem patrze na te ciuszki, moze dlatego, ze jak bylam w ciazy to w Poznaniu jeszcze malo bylo dobrych sklepow tego typu, a teraz... piekne sa rzeczy i wcale nie takie drogie. No, ale wkrotce pewnie znow sie bede w nie zaopatrywac Witaj rhynox! Fajnie, ze dolaczylas do nas! Ja tez dolacze fizycznie wkrotce. Wiesz, nie trzeba szczepic drugi raz na gruzlice CHYBA ze blizna jest zbyt mala, lub jej w ogole nie ma, lub cos z nia jest nie tak. Jesli Franio ma normalna mala, okragla blizne na raczce, to mozesz zapomniec o gruzlicy narazie. Wiem to NA PEWNO od bardzo dobrego pediatry tutaj w Polsce. Ale tak jak radza dziewczyny faktycznie znajdz sobie GP a juz on Cie pokieruje co i jak dalej. Fajnie, wszystkie 3 mamy dzieci w podobnym wieku: moj Tomek bedzie mial roczek 4 pazdziernika - szykuja sie imprezki Usciski - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
rhynox Re: Tomasz Jerzy 13.09.05, 15:31 To Tomasz Jerzy ma urodziny dzien przed moimi . Niezla paczka Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Imprezki dla roczniakow 14.09.05, 09:35 No to jestes rhynox astrologiczna siostra mojego Tomka! A tak z ciekawosci, czy bylyscie juz na jakims roczku w Irlandii? Wiecie jakie sa ewentualne tradycje? Czy tak jak u nas roczniak "wybiera" sobie cos typu: ksiazka, rozaniec, kieliszek? No, tort to wszedzie jest, ale moze jeszcze cos innego? Moj Chris to taki bardziej angielski w tradycjach, wiec czasami wzrusza tylko ramionami jak go o cos takiego pytam (chociaz po 25 latach mieszkania w danym kraju czlek cos na temat tradycji chyba wie, nawet jesli ich w domu nie ma...?). Ale mam dobrze: wlasnie jest u mnie kumpelka, bawi sie z malym, zmywa itp a ja moge sobie nadrobic zaleglosci w innych sprawach. A jutro przylatuje tesciowa cobym mogla sie wyrwac na weekend do kolezanki. Pierwszy raz z dala od Tomka i to na cale dwie noce, ciekawe kto bedzie bardziej tesknil? Milego dnia - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Imprezki dla roczniakow 14.09.05, 10:00 Czesc dziewczyny, O tradycji typu; kieliszek, rozaniec ... pierwszy raz slysze o-:! Moze to jakies pyrowskie tradycje, he? Ja bylam na pierwszych urodzinach corki siostry Colma i wygladaja norlamnie, czyli dla doroslych cos na zab plus dla duszy, dla dzieci jakies slodkosci no i oczywiscie tort. Spiewanie Happy Birthday i juz. Ja jak sobie pomysle o urodzinach Majki tu w irlandii to az mnie ciarki przechodza. Bedzie sporo ludzi plus prawie tyle samo dzieciakow w roznym wieku. Nie musze oczywiscie mowic, ze rodzice sobie tutaj nic nie robia z tego ze ich pociechy robia to czy tamto... Trzeba jednak myslec pozytywnie i modlic sie o dobra pogode; wtedy zrobie na ogrodku i z glowy. Urodziny w Polsce beda bezstresowe dla mnie zupelnie, wszystko siostra i mama zrobia za mnie. Mam dobrze nie? Moj siostrzeniec tego samego dnia urodzony co Majka, szok nie?! Tylko siedem lat wczesniej. A Ty Haniu jedz i nawet nie waz sie myslec o Tomku!! Ewentualnie raz. Korzystaj z wolnosci! Ja ide wreszcie do teatru z przyjaciolka w wawie. Jak ja dawno nie bylam w teatrze!!! Az wstyd! Do kwadratu na komedie z Kobuszewskim, wiec troche pocwicze miesnie brzucha. A juz mam wszystkie dni w Polsce zaplanowane w szczegolach, jak zwykle wypelnione po brzegi. A zaczelam czytac jedna z ksiazek, ktora Haniu polecilas o multilanguage children. Fajna i ciekawa. ide dac Majce platki owsiane, na razie trzymajcie sie dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
rhynox A MOZE TAK FORUM OSOBNE??? 14.09.05, 12:23 bo przyznam szczerze, ze sledzenie watku ejst trudne jesli sie nie ma duzo czasu. Forum byloby 'poreczniejsze' Duzo z tym roboty? ktos wie? Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Re: A MOZE TAK FORUM OSOBNE??? 14.09.05, 22:29 Uhm, pojecia nie mam co to za zwierz...? A juz jak sie za niego zabrac w ogole... No i mamy po pieknej pogodzie. Wg Chrisa to wszystko przez jego mame - biedaczka, zawsze zanim przyjedzie opowiadamy jej przez telefon jaka to piekna pogoda u nas, a jak juz tu w koncu laduje, to robi sie gorzej niz w Dublinie! Tak wiec, prognoza na weekend: silny wiatr, deszcz i 15 stopni, brrrr. Mnie jednak pogoda nie przeszkadza w wyjezdzie i tak naprawde to i tak juz troche mialam dosyc tych 30-stopniowych upalow, wiec nie narzekam. Cos mi sie wydaje, ze ten watek listy mam z Irlandii to niewypal. Trudno, ale naprawde wydawalo mi sie, ze jest tutaj takich "Irlandek" sporo - jak powiadala moja kolezanka ze studiow: "najgorzej to jak cos sie komus wydaje". No nic, ide jeszcze troche kurze poprzeganiac, coby sie tesciowa nie zakurzyla u nas Papatki - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: A MOZE TAK FORUM OSOBNE??? 15.09.05, 10:04 Jest sporo 'Irlandek' to jest niezapszeczalne. Tylko pewnie nie chca albo raczej nie maja czasu sie udzielac na tym forum. To chyba pewnego rodzaju luksus, ze ma sie czas na internet i taki tam. Co do forum oddzielnego to istnieje Polonia w Irlandii czy cos ale jest tam bardzo malo osob i wszystko sie dzieje w zwolnionym tempie. Wiec chyba nie ma sensu tworzyc kolejnego nowego, takie jest moje skromne zdanie. Wlasnie dzisiaj dostalismy kolejne zaproszenie na wesele w lisopadzie. No to ja sobie nie poszaleje, ale przynajmniej sobie pojem. Co do pogody to dzisiaj bedzie lalo caly dzien tutaj. Mialam jechac do centrum ale mi sie nie chce w taka pogode wiec sie wyrwe tylko do Pavilions i juz. W Polsce pogoda ma sie poprawic juz w niedziele i w poniedzialek na nasz przyjazd ma byc podobno juz calkiem ladnie. Oby oby. Wcale nie chce takich upalow 30 stopniowych ale tak 20 pare mogloby byc jeszcze i chyba tak bedzie wlasnie tfu tfu zeby nie zapeszyc. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Pogoda w Polsce 15.09.05, 16:44 Jakos jeszcze jest wzgledna, od samego rana swieci slonce i jest ok 20 stopni, no ale tesciowa jeszcze nie wyladowala (jade po nia za pol godziny). Taka jakas rozwalona jestem przed wyjazdem: nie moge jeszcze uwierzyc, ze nie bede miala Tomka przy sobie przez dwie noce. No nic, mam nadzieje, ze sie znow tutaj spotkamy za pare dni. Obawiam sie, ze do wtorku bede miala troche mniej czasu na internet, ze wzgledu na goscia, wiec w razie gdybym juz tu nie zajrzala to: Gosia! BAW SIE DOBRZE!! Odpoczywaj, jedz i "odchamiaj" sie w teatrach za wszystkie czasy! Monika, trzymaj sie cieplo i zdrowo! Pozostale nasze wierne badz niewierne czytelniczki - papatki narazie. Hania Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Pogoda w Polsce 15.09.05, 18:38 Haniu, dzieki, Ty tez sie DOBRZE BAW! Korzystaj z takich samotnych wypadow poki mozesz, bo jak bedziesz tu w Irlandii to moze juz tak nie byc... Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Komu w droge temu.. 18.09.05, 08:10 Hey dziewczyny, Cos cichutko bardzo na tym forum. Ja juz dzisiaj sie pakuje!! Jutro juz bedziemy wcinali kielbaski, polski chlebek, moje ulubione serki danon waniliowe.. itd. Monika koniecznie daj znac jak tam bylo w Drogeheda. Trzymam kciuki. Ja tez dam znac po wtorku. Sprawdzalam pogode i ma byc ladnie (tru tru) i ma nie padac przez caly tydzien! Najwazniejsze, ze w niedziele nie bedzie padalo, bo robimy dla Majki urodziny na dzialce. A! Bylabym zapomniala, Maja zrobila nieswiadomie pierwszy krok do taty wczoraj! W zasadzie byly to dwa. ide robic pranie, prasowanie i pakowanie, pa i 'do zobaczenia' za tydzien Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Komu w droge temu.. 18.09.05, 11:31 Ale Ci dobrze, ja dokładnie za tydzien o tej porze bede juz w domu. Napewno dam znac jak poszło w szpitalu i co tam lekarze wypatrzyli. Najgorsze jest to ze teraz mnie dopadło przeziebienie, mam nadzieje ze sie wykuryje do wyjazdu. Zyczymy miłego pobytu i trzymamy kciuki za pogode. Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: ps 18.09.05, 11:33 Za szybko nacisnełam enter)) cos mi sie wydaje ze jednak babcia nauczy Majke chodzic)) I to na urodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: ps 18.09.05, 15:39 Ojej Monika! Mam nadzieje, ze chorobsko szybko minie. Szczerze wspoczuje. Jak bedziesz sie zle czula to koniecznie wez zwolnienie z pracy i posiedz sobie w domu. do zobaczenia po naszych wakacjach Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Wyjazdy i powroty 18.09.05, 20:41 Czesc! Ja juz w domu. Ach, odpoczelam sobie, bo moglam pospac bez zadnych przerw do 8 rano a to juz naprawde wypas! Tomek bardzo sie ucieszyl jak mnie zobaczyl i od razu popisal sie nowa umiejetnoscia: dreptanie (bardzo szybkie) za raczki. Wlasciwie drepcze juz tak stanowczo i stoi tak mocno, ze lada dzien pewnie pojdzie sam do przodu, a wtedy.... RATUNKU!! Gratulacje dla Majki z okazji pierwszych kroczkow (choc Gosia juz pewnie nie ma czasu dzisiaj na internet i dopycha walizki?) Monika, zycze zdrowia!! Obys sie jak najszybciej pozbyla chorobska. Coz, czlowiek jak za dwoch/dwoje zyje to taki troche bardziej podatny sie robi. Gosia ma racje, w razie czego sie nie przemeczaj, posiedz w domu to szybciej wydobrzejesz. No i oby wszystkie badania w porzadku byly - trzymam kciuki. Tesciowa jeszcze jest u nas do wtorku. A my z Tomkiem we wtorek znow na basen - wlasnie zalal swoim cowieczornym zwyczajem cala lazienke baraszkujac w wannie... Ide bo nie moge byc taka nietowarzyska - buziaki - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Jesienne poranki 19.09.05, 21:30 No to co tam u Was Panie w Dublinie? Bo tutaj jesien wielkimi krokami sie zbliza i chociaz dni sloneczne i cieple to ranki i wieczory juz chlodne. A jeszcze tydzien temu narzekalismy tutaj na 30-stopniowe upaly!! Jak tam Monika sie czujesz? Przeziebienie mija, mam nadzieje? Dzisiaj rozmawialam z tesciowa na temat opieki nad ciezarnymi w Irlandii. Najpierw stwierdzila, ze jest fantastyczna i zadna z jej corek nie narzekala, ale jak jej opisalam dokladnie jak to jest u nas to stwierdzila tylko: "kobiety w Irlandii akceptuja to, do czego sa przyzwyczajone" i "wobec tego Chris musi zrobic wszystko, zebys miala opieke prywatna, a wtedy bedziesz sie czula jak w domu". Taaak, ona jest wspaniala dyplomatka! OK, ale przeciez z drugiej strony tyle dzieci sie w Irlandii rodzi i zyje i rosnie, ze chyba nie mozna wciaz na te ich sluzbe zdrowia az tak narzekac, nie? Koncze tym optymistycznym akcentem i ide jeszcze potowarzyszyc tesciowej w ostatnim wieczorze u nas (jutro wylatuje). Papa - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Jesienne poranki 20.09.05, 11:23 Czesc Hania, u nas poranki i wieczory tez chłodne, niestety czyc juz jesien i od czasu do czasu jeszcze popada. Niestety grypka nadal trzyma i do tego kaszel doszedł. Wzięłam sobie wolne z pracy takze do czwartku siedze w domu. Jutro idziemy na pierwsze usg i musze sie przyznac ze strasznie sie denerwuje, ale tak chyba ma kazda przyszła mama. Co do opieki medycznej to i ja sobie zdałam sprawe ze przeciez kobiety tutaj tez rodza dzieci i jest wszystko ok i zajmuja sie nimi ci sami lekarze wiec powtórze sie jeszcze raz jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma. Gosia od wczoraj odpoczywa u mamy, pewnie szczesliwa, oby jej sie pogoda udała a od soboty i mnie. pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
7malina Mamy z Dublina 20.09.05, 14:36 Czesc dziewczyny! Pisałam juz wczesniej o swojej sytuacji,moj Radziu tak niebardzo w tym przedszkolu,duzo płacze-chyba jest jeszcze za mały (rok i 9m-cy)...Tak sobie pomyslałam...bo chyba nie bede miala wyjscia i bede musiała zostac z nim w domu,a wtedy bedzie ciezko finansowo - moze sie orientujecie czy byłoby zainteresowanie wsrod polskich rodzin zeby zaopiekowac sie ich dziecmi, niewazne jaki wiek...mąż moj ma napisac ogłoszenie zeby zobaczyc jakie jest zainteresowanie,plusy to na pewno byłoby konkurencyjne porównujac do przedszkola, dziecko w mniejszej "grupie" mniej choruje...co wy o tym sadzicie?? Pozdrawiam Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Mamy z Dublina 20.09.05, 14:42 szczerze mówiac ja bym wolała zostawic swoje dziecko z inna matką polką niz w przedszkolu. tylko wszystko jest zalezne od miejsca zamieszkania, od warunków, od ceny. Sama rozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
7malina Re: Mamy z Dublina 20.09.05, 14:59 My z mezem i synkiem bedziemy mieli do dyspozycji dwa pokoje+living room, na pewno opieka bedzie obejmowała wyzywienie przeze mnie ugotowane (chyba ze ktos woli kupne). Najprawdopodobniej bedziemy mieszkac na Tallaght (Dublin24).Jedziemy za okolo m-c.Co do ceny to wszystko jest do dogadania,szczerze mowiac nie znam cen przedszkoli (wiem tylko z opowiadan ze w granicach 150euro/tygodniowo).Pozdr Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Mamy z Dublina 20.09.05, 15:24 7malina napisała: > Najprawdopodobniej bedziemy mieszkac na Tallaght > (Dublin24). no widzisz czyli co do mnie to juz odpada bo ja mieszkam w Swords (Dublin 1) z drugiej strony od Dublina i to jest kawałek drogi. ale Twój pomysł jest jak najbardziej na czasie bo teraz w IRL jest baaaaaardzo duzo polskich rodzin. Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Mamy z Dublina 21.09.05, 12:30 jestem właśnie po pierwszym usg, niesamowite uczucie. Maluszek ma 44,3mm serduszko wali jak oszalałe (tylko go nie było słychac), widzielismy główke, nózki i rączke zacisnieta w pięść. Strasznie sie cieszę ze wszystko jest ok, juz sie przynajmniej nie denerwuje. A co do lekarza to go nie widziałam, cały wywiad przeprowadzała ze mna położna, a do lekarza jestem umówiona dopiero za 4 tygodnie czyli jak będę zaczynać 5 miesiąc. Troche to dla mnie chore ale od czego sa lekarze w Polsce. pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
angel74 Re: A MOZE TAK FORUM OSOBNE??? 21.09.05, 21:44 rhynox napisała: > bo przyznam szczerze, ze sledzenie watku ejst trudne jesli sie nie ma duzo > czasu. Forum byloby 'poreczniejsze' > Duzo z tym roboty? ktos wie? > No mogę zrobić Ale najpierw się przedstawię: Mam na imię Maja. Mieszkamy w Droghedzie. Kawałek od Dublina. Mamy 19 miesięcznie - obecnie - chłopczyka o imieniu Wolfgang. Polonii może wiele ale niewiele korzysta z internetu Jeśli chodzi o stworzenie odrębnego forum to mogę się podjąć Tylko jakie ma być i co byście oczekiwały Odpowiedz Link Zgłoś
angel74 Re: A MOZE TAK FORUM OSOBNE??? 22.09.05, 20:53 banda.pl/dzieci to tymczasowy adres forum które mogę zaproponować. Odpowiedz Link Zgłoś
angel74 Re: Ja chce domek z ogrodkiem!!! 22.09.05, 12:40 Mam dom z ogródkiem i Wolf często na nim spędza czas. Nic nam nie narobi na tymże bo ogrodzone i tylko nasze. Polecam jednak pod rozważenie Droghedę. Domy od 600eu. Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Ja chce domek z ogrodkiem!!! 22.09.05, 12:44 Jesteśmy właśnie na czasie szukania domu do kupienia i mój mąż ciągle mnie namawia na Drogheda, bo domy tam są bardzo tanie i duże, tylko że wtedy byłby nam potrzebny drugi samochód, bo obydwoje pracujemy w Swords. Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Mamy z Dublina? 21.09.05, 18:21 Witajcie Mamy! Jestem tu nowa ale mamą jestem od (trudno mi uwierzyć) prawie 9 miesięcy. Agatka urodziła się w Sylwestra w Dublinie. Wszyscy nasi przyjaciele mają dzieci, są w ciąży albo zaraz będą, tylko że wszyscy oni są w Polsce a mi brakuje czasem spaceru i plotek z inną mamą Mieszkam na Drumcondrze (D9) Przy okazji muszę zapytać o coś co mnie dręczy od jakiegoś czasu. Czy w Polsce (albo tutaj) też Wam wszyscy zaglądają do wózka. Pół biedy jeśli tylko zaglądają, gorzej jak wsadzają tam swoje łapska. Skąd ja mam wiedzieć gdzie je wczesniej trzymali? Czy ja przypadkiem nie przesadzam? Wiem, że nie mogę dziecka izolować i wcale tego nie robię ale tykanie mojej córeczki przez obce osoby działa mi na nerwy. Nie chce być niegrzeczna ale ostatnio poprosiłam starszą panią, żeby tego nie robiła, chyba pomyślała, że jestem stuknięta. Z góry dziekuje za odpowiedz. Pozdrawiam. Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Mamy z Dublina? 21.09.05, 20:12 hej imszulc no niestety ja Ci jeszcze nie moge pomóc, odpowiem na Twoje pytanie za parę miesięcy Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom USG, lekarze i tykanie dzieciatek 21.09.05, 20:42 Czesc! No to Monika, czujesz sie jeszcze bardziej mamusia, co? Fajne to uczucie, pamietam jak dzis. Takie malenstwo, pomachalo nawet raczka do taty z tego usg. Wiesz, polozna tez wie co robi w sumie, a jesli wszystko jest OK, to nie ma co sie przejmowac. Z drugiej strony juz zaraz bedziesz w Polsce, tak? (a kiedy wracasz? boje sie, ze zostane tu zupelnie sama, buuuuu!) No to mozesz sie do jakiegos dobrego gienia wybrac, coby sie uspokoic i dopiescic. Jak tam grypsko? Puscilo troche? Uwazaj na lotniskach tez, teraz masa zasmarkanych, zachrypianych ludzi, taka aura. Lecisz LOTem czy innym badziewiem? Tyle mielismy ostatnio problemow z Lotem, ze znajomy ukul nawet skrot dla nich: LaterOrNever. Bardzo adekwatne. A co do tykania maluszkow: taaaaak, niektorym lapska rwa sie wrecz do tego i pozostaje albo lykac zlosc bezsilnie albo byc grzecznie-niegrzecznym. Ja wybieralam zaleznie od sytuacji. Ale w sumie nie moge powiedziec, zeby zdarzalo mi sie to az tak czesto. Jak byl malenki to zakladalam mu takie lapeczki bawelniane, a pozniej po prostu staralam sie wyluzowac, bo dzidzia musi sie nauczyc zyc z bakteriami tez... taka prawidlowosc. Teraz Tomek ma juz prawie roczek i jesli ktos chce go zlapac za raczke on sam decyduje czy ma na to ochote (niestety jest BARDZO towarzyski i czesto wlasnie sam raczki wyciaga, a co wtedy?... "przepraszam, dziecko wyciaga do Pani raczki ale prosze nie dotykac...?"). Pozostaje nosic ze soba mokre chusteczki i po kazdym takim nieprzewidzianym spotkaniu przetrzec dzidzi raczki... Ale jestem dzisiaj zmeczona, mam nadzieje, ze nic mnie nie lapie ale spalabym i spala... przesilenie jesienne? Dobranocka - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: USG, lekarze i tykanie dzieciatek 21.09.05, 21:14 no teraz to przynajmniej widziałam i wyprzeć sie nie mogę))) w sobotę wylatujemy do polski na dwa tygodnie, ale jak ja polecę to Gosia wraca także sama napewno nie będziesz. Co do wizyty u gina to juz mam zaklepaną, włącznie z badaniami także się nie denerwuje. Choróbsko juz puszcza, pozostał mi "tylko" zatkany nos i kaszel, ale mam jeszcze jutro wolne takze nie jest źle. Lecimy Skyeurope bo mają lot bezpośredni do Krakowa, także nie muszę sie marwić o żadne przesiadki. Na LOT my już też się nacieliśmy i nie jest to linia warta ceny biletów jaką proponują, od listopada zaczyna jeszcze latać AirLingus bezpośrednio DUB-KRK wiec dodatkowa linia do wyboru. Odpowiedz Link Zgłoś
rhynox opieka 22.09.05, 09:49 czy jest jakas mama z polnocnego Dublina (D7, D9) ktora chcialaby sobie dorobic opiekujac sie swoim dzieckiem na opiece nad moim (rocznym). Pieniazki moze niewielkie, ale moze ktos by chcial? Moj maz od przyszlego tygodnia bedzie pracowal na zmiany i bedzie potrzebna nam osoba do opieki na okolo 2 miesiace. Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: USG, lekarze i tykanie dzieciatek 22.09.05, 10:15 Stokrotne dzięki! Fajowo, że to forum żyje. Postaram się zaglądać częściej, oczywiście jeśli dzidzia mi na to pozwoli. Mam nadzieję, że będę mogła się do Was zwrócić w razie jakiś problemów rodzicielskich i wątpliwości mnie nachodzących. Oby nie trzeba było Ja również z przyjemnością podzielę się swoją wiedzą i doświadczeniem. Miłego dnia życzę i pozdrawiam serdecznie. Iwona Aha, ja też się rozchorowałam jak się tylko trochę chłodniej zrobiło a wczoraj mojej córeczce z nosa lecieć zaczęło. Ciągle karmię piersią i dlatego głównie leczę się czosnkiem, miodem i cytryną (jak nie karmiłam to jeszcze grzane piwo do tego zestawu). Pomogło! Dzisiaj obie mamy się znacznie lepiej. Stokrotne dzięki! Fajowo, że to forum żyje. Postaram się zaglądać częściej, oczywiście jeśli dzidzia mi na to pozwoli. Mam nadzieję, że będę mogła się do Was zwrócić w razie jakiś problemów rodzicielskich i wątpliwości mnie nachodzących. Oby nie trzeba było Ja również z przyjemnością podzielę się swoją wiedzą i doświadczeniem. Miłego dnia życzę i pozdrawiam serdecznie. Iwona Aha, ja też się rozchorowałam jak się tylko trochę chłodniej zrobiło a wczoraj mojej córeczce z nosa lecieć zaczęło. Ciągle karmię piersią i dlatego głównie leczę się czosnkiem, miodem i cytryną (jak nie karmiłam to jeszcze grzane piwo do tego zestawu). Pomogło! Dzisiaj obie mamy się znacznie lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Mamy z Dublina? 22.09.05, 12:12 Witam wszystkie Mamy z Irlandii. co do osobnego forum to nie jestem przekonana bo jest juz jedno "Polonia w Irlandii" i kompletnie nikt tam nie zagląda, a tak to mamy swój wątek i codziennie któraś tu jest. rhynox niestety ja Ci pomoc nie mogę bo sama pracuje całymi dniami, ale sprawdz Gazetę Polską (można ją kupić w każdym polsko-rosyjskim sklepie) tam jest pełno ogłoszeń kobiet, które chętnie zajmą sie dzieckiem, napewno kogoś znajdziesz. Cześć Maja fajnie że dołączyłaś do naszego grona. Mieszkasz tam gdzie ja będę rodziła, w szpitalu OLOL, właśnie wczoraj tam byłam. Jeśli dysponujesz środkiem transportu to masz nie tak daleko do mnie i do Gosi bo my mieszkamy w Swords czyli jakieś 20-30 min jazdy autem, albo zawsze my możemy podskoczyć)) Iwona Ty zresztą masz też taki sam kawałek drogi z Drumcondra jak Maja, a do tego masz jeszcze bezpośredni autobus. Wygląda na to że nam z Gosią się udało i mieszkamy pośrodku)) Hania a pisałaś że będziesz sama jak wyjadę i co? Tego się nie spodziewałaś że tyle mam się naglę ujawni. Tylko Ciebie tu jeszcze brakuje) Odpowiedz Link Zgłoś
angel74 Re: Mamy z Dublina? 22.09.05, 12:37 mieszkałam w Swords. Całkiem ładnie tylko żadnego placu zabaw nie znalazłam bo taki jeden nad rzeką to był zamknięty z powodu groźby spalenia. Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Do Angel 27.09.05, 22:19 No wlasnie, ja problem z tym tez mam. Jezdzimy czasem do Malahaide Park albo do Castel Park. Nic blizej niestety nie ma. A z tym co zamkniety to mieszkam po tej stronie Swords, ze z wozkiem to nie ma szans zejsc, za stromo. Zejsc to jeszcze moze i bym zeszla, ale wejsc to juz nie ma szans. A Ty po ktorej stronie Swords mieszkasz? Odpowiedz Link Zgłoś
angel74 Re: Do Angel 29.09.05, 18:29 Już nie mieszkamy w Swordsach. Mieszkaliśmy za ostatnim przystankiem (w zimę zeszłą to był ostatni). Mieliśmy w sumie niedlaeko do tego zamkniętego placu. Teraz mamy plac otwarty w Droghedzie. Zapraszam do nas Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Do Angel 29.09.05, 20:16 oj to szkoda.. a ja bede rodzic w Drogheda, zaraz po Monice. No jak na wypad na plac zabaw to troche przy daleko ale dzieki za zaproszenie. Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Coraz wiecej nas!!! 22.09.05, 21:01 I ja sie BARDZO ciesze!! Witam goraco wszystkie nowe mamy, a te ktore tylko nas czytaja a nie pisuja goraco pozdrawiam! Fajnie, ze ten watek sie rozwija, dzieki niemu mam nadzieje, ze jak juz mnie na te banicje skaza, to jakos sobie poradze i nie umre z frustracji i samotnosci... Jakby nie bylo wiosna wielkimi krokami sie zbliza... juz sie nam dzisiaj lato skonczylo. A umowa Chrisa wazna tylko do 30go kwietnia. Tyle dziewczyn z radoscia, tudziez nadzieja wyjezdza do Irlandii, a ja to traktuje jak kare za grzechy... ale OK juz nie marudze. Ciesze sie, ze jest tyle fajnych dziewczyn w okolicach. Monika, to rozumiem, ze jak juz obie z Gosia wrocicie z PL to bedziecie dopieszczone medycznie, rodzinnie i gastronomicznie, hehehe. Ja wlasnie dzisiaj pierogi lepilam - Tomek ze mna, ale byl balagan!!! Przez pol dnia potem omijalam kuchnie bo nie chcialo mi sie nawet na to wszystko patrzec. Dopiero poznym popoludniem sie zabralam, a moje malenstwo odmowilo popoludniowej drzemki wiec sprzatanie bylo prawdziwym wyzwaniem. Ale przezylismy. Kucharza z niego chyba jednak nie bedzie ale jak wrocil Chris to rozegrali mecz pilki reczno-noznej i juz wiadomo jaka kariera przed malym Tomkiem stoi otworem. A, wiadomosc dnia: pierwszy kroczek!! Bardzo samodzielny! Tylko patrzec a Tomasz pomknie do przodu w pozycji homo sapiens! No nic, spadam, musze jeszcze przygotowac pare programow zajec (rada pedagogiczna juz w poniedzialek a 5.10 zaczynam robote!). Monika, ciesze sie, ze grypsko odpuscilo, glupio byloby podrozowac w takim towarzystwie. Trzymaj sie cieplo. Papatki - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Coraz wiecej nas!!! 22.09.05, 21:05 Gratulacje dla Tomka! to już niedługo będzie śmigał) Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Coraz wiecej nas!!! 22.09.05, 22:23 Myślałam, że tylko ja czuje się tutaj jak na wygnaniu. Narzekać nie będę, bo dzięki temu, że tu jesteśmy mogę być w domu z dzidzią i patrzeć jak stawia pierwsze samodzielne kroczki (myślę, że lada dzień to nastąpi, bo już od jakiegoś czasu maszeruje po mieszkaniu trzymając się mebli). Jest światełko nadziei, że na przyszłe wakacje będziemy już w Polsce, tylko najpierw Marcin musi dostać się na aplikacje notarialną. Trzymajcie kciuki 10 grudnia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc nikogo tu dzisiaj nie było?? 23.09.05, 22:48 Ja też miałam cięzki dzień i dopiero teraz mogę odetchnąć chwile. Ostatnia noc też była ciężka. Sąsiad z góry wrócił z imprezy o 3.45 i przyprowadził kilku kolegów, uciszyło się dopiero koło 5. Mam nadzieję, że miał takiego kaca, że dzisiaj nigdzie nie wychodzi pozdrawiam wszystkie mamy i miłej nocki życzę Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Re: nikogo tu dzisiaj nie było?? 24.09.05, 10:49 No czasem sie robia takie male przestoje, ale zaloze sie, ze mimo, ze nikt nie pisze, to zawsze ktos tam nas czyta Co tam w Irlandii? Huraganow mam nadzieje, nie ma zadnych. Straszne rzeczy sie dzieja w Teksasie wlasnie. Bogu dzieki wydalam sie za Irlandczyka a nie za Teksanczyka U nas tutaj w Pyrlandii sloneczko sobie swieci od samego rana a Tomek od wczesnych godzin rannych trenuje chodzenie. Az sie wierzyc nie chce ile to czlowiek musi sie nameczyc zeby opanowac tak podstawowa rzecz! Pytanko: tak sobie ogladam te reklamy (Chris ma tutaj "na czarno" irlandzka sky... mnie sie marzy tez miec tam jakas cyfre czy inna wizje ale czy to wyjdzie...) i ostatnio bardzo reklamuja cos co sie nazywa Abrakebabra. Nie chodze za bardzo po fast-foodach, ale ciekawi mnie to zjawisko. Bylyscie tam moze? Czy to cos takiego jak McDonald's czy bardziej irlandzka wersja? W Polsce mamy Sphinx, ale to bardziej fast-food restaurant, niz fast-food bar, bo takiego typowego chaina chyba jeszcze nie mamy polskiego, chyba ze cos przeoczylam. W ogole zdaje sie, ze Irlandczycy troche w tym aspekcie jak Amerykanie (duzo bardzo tlustych tylkow na ulicach, co swiadczy chyba o popularnosci fast foodow, ale moze sie myle?) Ot i tyle moich przemyslen na dzisiaj. Ide ugotowac jakis zdrowy obiadek, hehehe. Buziaki - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: nikogo tu dzisiaj nie było?? 24.09.05, 14:34 Witam po raz ostetni przed moim urlopem. Dzisiaj o 21-ej mam samolot a jeszcze nie zaczęłam nawet myśleć o pakowaniu. Mam nadzieję że to słoneczko się utrzyma jeszcze tak przez 2 tygodnie. Co do Abrakebabra to byłam tam tylko raz i mi wystarczyło, strasznie się źle czułam po tym ich jedzonku, a mają głównie kebaby, jakieś hamburgery też się znajdą. A chińców tu jest pod dostatkiem tylko nie takie jak polskie tylko wszystko Take Away. Owszem są restauracje chińskie ale w nich jest dokładnie to samo co w tych pierwszych z tą różnicą że jesz na miejscu i drożej płacisz. Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: nikogo tu dzisiaj nie było?? 24.09.05, 15:19 Witaj! Jesteś z Poznania? My też!!! Właściwie to ja jestem z Nowej Soli a mąż z Olsztyna ale studiowaliśmy w Poznaniu a później już nam się tam zostało i jak wrócimy do Polski to też do Poznania. Oj, zjadło by się Sphinxa... mniam... A Abrakebabra to paskudztwo straszne. Jak byłam w ciąży to mnie coś podkusiło, żeby tam wejść. Byłam tylko raz i więcej się nie wybieram. To jest cos jak McDonald ale można tam zjeść też kebab. Marny kebab. Nie polecam. Oj, jak jab tesknie za Poznaniem... Masz kontakt z TPI? oj, dzidzia sie budzi, musze uciekać. Pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom TPI?? 24.09.05, 20:25 A co to jest?? Chyba jakas ignorantka jestem? Mnie z Poznaniem lacza wiezy krwi: mama Poznanianka i rodzice sie tu na studiach poznali. Urodzilam sie w Walczu (tam nadal rodzice mieszkaja) ale juz do liceum chodzilam w Poznaniu. Potem troche mnie po Polsce rzucalo, choc mgr tez w Poznaniu robilam a potem wrocilam do Walcza zeby po roku zakochac sie w poznanskim-Irlandczyku i wrocic, hehehe. Fakt, ze jest to moje ukochane miasto i jakos nie wyobrazam sobie takiej na stale z niego wyprowadzki... A takie maja apetyczne reklamy te Abrakebabry!!! Dzieki, nie bede wobec tego przekonywac sie na wlasnej skorze, ze to swinstwo. A skoro juz o tym mowa, to jesli juz faktycznie macie ochote na jakis take-away albo szybkie zarcie to co zamawiacie? Szkoda, ze nie zdazylam pozyczyc Monice szczesliwej podrozy, ale mam nadzieje, ze bedzie jej sie dobrze lecialo. Ojej, cos moj maly nie moze zasnac przy tacie (moze mu nudna bajke opowiedzial? hehehe) pojde zobaczyc co sie dzieje. Papa - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: TPI?? 24.09.05, 22:15 TPI to Towarzstwo Polsko Irlandzkie, działa w Poznaniu od jakiś 15 lat. Pomyślałam, że skoro Twój mąz jest Irlandczykiem, to może coś Wam się o uszy obiło. Tym bardziej, że TPI jest dokładnie w tym samym miejscu co Konsulat Irlandii: www.tpi.poznan.pl - zobacz, fajne rzeczy robią. My z mężem założyliśmy i krótko prowadziliśmy oddział w Olsztynie a później przyjechaliśmy tutaj Oddział w Olsztynie został w bardzo dobrych rękach i też fajne imprezy organizują. Jeśli chodzi o jedzenie, to tutaj jest TRAGEDIA. Ani to smaku nie ma ani wartości żadnej oprócz kalorii! Wybierać za mocno też nie ma w czym. Na szczęście pojawia sie coraz więcej sklepów gdzie można kupić polskie produkty. My przyjechaliśmy tutaj rok przed wejściem Polski do UE i o np. kiełbasce moglismy wtedy tylko pomarzyć. Lubimy kuchnie indyjską i jeśli coś kupujemy na wynos to właśnie u Indyjczyków (albo pizza, ale nie pamiętam kiedy ostatnio jadłam). Daleko jej do prawdziwej indyjskiej kuchni ale za to dobrze baranine robią, którą uwielbiam (pod warunkiem, że nie śmmierdzi). Całą ciążę miałam mięsowstręt oprócz baraniny. Już dzisiaj rano zapowiedziałam mężowi, że jutro po głosowaniu idziemy na baraninę Jeszcze nie miałąm czasu prześledzić całego forum, dlatego napisz mi proszę jak duży jest Twój dzidziuś, domyślam się, że ma na imię Tomek czy Thomas. A Monika to poleciała do Polski na Wakacje? (muszę przeczytać wszystkie wątki, tylko kiedy?!) Na pewno doleci szczesliwie i pewnie też się odezwie. Pozdrawiam serdecznie Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: TPI?? 24.09.05, 22:18 a to nasza Agatka forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=29484932 Odpowiedz Link Zgłoś
angel74 Pobyt w Polsce 25.09.05, 13:54 Byliśmy w Polsce tydzień czasu. Już wróciliśmy. Powitanie średnie bo pan kierowca autobusu zapomniał jadąc do Dublina wjechać do naszej mieściny. Trochę sie zezłościłam bo już na pysk padałam a i Wolf był zmęczony. Ehhh Irlandczycy czasem nie myślą Ale nic to. Teraz odpoczywamy i szybciutko zabieramy sie za porządki w i koło domu. Ogródek lekko zarósł więc trzebaby skosić trawiszcze i wyrwać chwasty. A poza tym to chyba trzebaby w końcu jakoś okna pomyć PS: jeszcze raz zapraszam na forum może jednak jakoś się tam zgramy? dzieci.banda.pl lub banda.pl/dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Mamy z Dublina? 26.09.05, 20:11 Hej Dziewczyny! witam Was z Polski. Nareszcie dobre jedzenie, nareszcie zakupy. Kupiłam już nawet spodnie ciażowe, tylko muszę je skrócić. Pogoda cudna i mam nadzieję że jeszcze tak zostanie przez 2 tyg. Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Tomasza pobyt u babci 26.09.05, 20:43 Czesc dziewczyny! Monika!!! Milo zobaczyc, ze z Polski tez nas tu odwiedzasz! Brzmisz juz o wiele zdrowiej wiec mam nadzieje, ze czujesz sie dobrze i porzadnie wypoczywasz. Tylko szkoda, ze pogoda ma sie popsuc, na szczescie ponoc na krotko. Iwona, moj maly to Tomasz, bo Polak, a ma juz prawie rok (4 pazdziernika). Bardzo usilnie probuje chodzic ostatnimi czasy co niekorzystnie wplywa na stan mojego kregoslupa... Wlasnie wrocilismy od babci, ktora ma - jak to babcia - niezmierzone poklady milosci i cierpliwosci do wnuka wiec sie wyszalal za wszystkie czasy a teraz kapie sie z tata. Ach, oczywiscie, ze slyszalam o TPI tylko jakos nigdy w skrocie, hehehe. Poza tym, hmmm, wiesz ja mowie na mojego Chrisa Irlandczyk, on tez sie tak przedstawia, Ambasada Irlandii ma go na liscie Irlandczykow pracujacych w Polsce ALE: on nie ma obywatelstwa irlandzkiego, choc od 2 do 28 roku zycia mieszkal w Irlandii, urodzil sie w Kanadzie, mama Angielka, ojciec Szkot (obecnie oboje maja paszporty irlandzkie i brytyjskie) wiec niezla z niego mieszanka. Ma paszport brytyjski (ale ze jest second-generation Brit to tego obywatelstwa nie moze przekazac dziecku) oraz kanadyjski (wiec nasz maly jest w tej chwili Polako-Kanadyjczykiem). Takie to wszystko ciekawe. Wobec tego natomiast, ze Chris jakos specjalnie nie czuje sie zwiazany z Irlandia a ja patrze na nia jak na kraj mojego wygnania, to i tez niespecjalnie nas ciagnie w te klimaty (otoz dlaczego nigdy jeszcze nie bylam sprawdzic jak wyglada dzialalnosc poznanskiego TPI a gdzie jest konsulat wiem, bo wisi tam nad oknem taka brudna, obszarpana irlandzka flaga). Ojej, wyszlam na jakas anty- republikanska mieszkanke Ulsteru conajmniej. Ja naprawde nic do Irlandii nie mam, ale tez nic mnie tam nie ciagnie. Moze jak ja troche lepiej poznam to polubie... No i zapadla cisza, maly chyba juz spi. A ja musze jeszcze spakowac sie na jutrzejszy basen. Bylam dzisiaj na spotkaniu nauczycieli college'u w ktorym pracuje i powiem Wam, ze jakos dziwnie sie czulam po tym roku przerwy. Niby wszystko tak samo ale jednak... jakos dziwnie. Jeszcze to poczucie ze to ostatni rok (o ile nie pol roku...) Dobranoc - Hania PS> Monika faktycznie jest na urlopie w Polsce, ale jak widac nas czytuje. Natomiast juz dzisiaj zdaje sie powinna wrocic Gosia - czekamy!! Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick jestem jestem 26.09.05, 22:08 Witaaaaaaaammmm goraco!!! Uff przeczytalam wszystkie zalegle. Sporo mam sie pojawilo, super! W Polsce bylo smacznie, cieplo, smiesznie, uroczyscie (swietowanie 1 roku - to juz JUTRO!!!), bardzo slonecznie - ani kropli deszczu, intensywnie. No wlasnie zawsze sobie marze, ze tym razem to bede miala tyle czasu, ze hey! Nie odwiedzilam wszystkich co chcialam, z dzieckiem niestety jest sie toche ograniczonym czasowo, nie mozna sobie pojsc na caly dzien i wrocic nad ranem. Jestem wykonczona, lot byl w sumie ok, ale koncowka okropna, wytrzeslo nas strasznie. Trzymalam torebke i tylko sie zastanawilam, ktora pierwsza ja czy Maja bedzie ja uzywac. Na szczescie torebka zostala nie naruszona, ale juz bylo bardzo blisko. Jeszcze mnie mdlosci mecza troche. Tyle chcialabym napisac, ale nie mam sily dziewczyny, wybaczycie. Innym razem. Jutor jeszcze gosc z Polski zona brata ciotecznego... dobranoc acha i due date mam 24 kwiecie a nie 20 Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: jestem jestem 27.09.05, 13:07 witaj, Czy dobrze zrozumiałam, że masz rocznego dzidziusia i jesteś w ciąży? Dzisiaj roczek!!! Wszystkiego najlepszego dla Maleństwa!!! Nasza córeczka ma teraz 9 miesięcy i też myślimy o rodzeństwie dla niej, tylko nie wiem kiedy jest najlepszy moment. Im szybciej tym lepiej, tak sobie myslę, ale jak sobie przypomnę jak źle zniosłam początek ciąży, to nie mogę wyobrazić sobie kolejnej i zajmowania się Agatką. Z drugiej strony nie chcę, żeby była duża różnica wieku między dziećmi no i nie wiem jak to wszystko pogodzić. Jak sobie radzisz? Musisz być bardzo dzielna! Pozdrawiam. Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: jestem jestem 27.09.05, 13:37 Hey Iwona, Wszystko sie zgadza co napisalas. Ciaze znosze tak sobie. Jak bylam z Maja to czulam sie swietnie, a teraz niestety mam mdlosci, powoli mijaja. Na razie to poczatek wiec nic sie nie zmienilo, duzo sie zmieni od konca kwietnia. Wtedy bede mogla cos powiedziec. Dziekujemy za zyczenia! Ja nie wiem w co mam rece wlozyc. Mowi sie, ze imprezka w niedziele a oni i tak dzisiaj przychodza, co za narod!! i jeszcze do tego gosc z Polski...... ide bo jeszcze jestem w pizamie ciao babeczki Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: jestem jestem 27.09.05, 16:23 Gosia mam nadzieję, że odpoczęłaś w PL i przywiozłaś dużo zdjęć. Przekaż Maji wielkiego buziaka od nas i Wszystkiego Najlepszego!!! My dzisiaj wieczorem jedziemy na 5 dni na Mazury, z Krakowa to będzie jakieś 8 godzin jazdy samochodem, mam nadzieję że wytrzymam. pozdrawiam i odezwę się po Mazurach P.S. moja due date wg usg to 8.04 Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick dziekujemy Monika! 27.09.05, 22:15 Bardzo za zyczenia i PIEKNA KARTKE!! Baw sie dobrze na Mazurach, mam nadzieje, ze pogode bedziecie miec dobra. I do zobaczenia! Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Tomasza pobyt u babci 27.09.05, 12:58 Witaj, naprawdę niezła mieszanka z Twojego męża Nie wiem czy Irlandia Ci się spodoba, ja jestem tutaj ponad 2 lata i od samego początku chcę wracać do domu! Jak już się z Dublina wyjedzie to jest trochę ładniej ale też nie na tyle, żebym chciała tu zostać. Dlaczego nie wyjedziecie do Kanady? Tam jest prześlicznie no i są 4 pory roku (przynajmniej na południu, w Irlandi jest wiosna i jesień tylko). Moja siostra mieszka w London (Ontario) od ponad 15 lat. Byłam tam 2 razy i jestem w Kanadzie zakochana. Mam nadzieję, że w przyszłym roku tez uda nam się tam pojechać. Za kilka dni roczek!!! Czy roczne maluchy zdaja sobie sprawe, ze to ich dzień? Potrafią zdmuchnąć świeczke? My roczek będziemy w Sylwestra obchodzić, jak ten czas szybko leci. Muszę powiedzieć w TPI, żeby flagę wyprali Pozdrawiam. Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Mamy z Dublina? 27.09.05, 12:31 ale Ci zazdroszcze, że jesteś w Polsce. My byliśmy w lipcu ale już tęsknie. W Dublinie dzisiaj pogoda trochę sie poprawiła ale wczoraj wiało okropnie w dodatku przemokłam do suchej nitki jak tylko wyszłyśmy po zakupy. Agatka była pod folią ale i tak katar jej wrócił. Udanych wakacji. Pozdrawiam. Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
suesslein Re: Mamy z Dublina?-niezupelnie 27.09.05, 14:05 Hi Haniu, jestem mama 9 miesiecznego chlopca- Jasia. Mieszkam na stale w Irl od ponad 3 lat, w Dundalk, jakies 80 km na polnoc od Dublina i chetnie nawiaze kontaktz Toba i innymi polskimi mamami. pozdrawiam renata Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom STO LAT!!! STO LAT!!! 27.09.05, 22:20 Niech zyje, zyje nam!! A kto?? Maja oczywiscie! WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO naszej rocznej juz damie!! Witaj Gosiu, ciesze sie, ze znow jestes z nami! To rozumiem, ze ten roczek to sie ciagnie i ciagnie? Najpierw swietowanie w PL, dzisiaj i jeszcze w niedziele poprawiny? no, no, niektorzy nawet wesel tak nie obchodza, no ale przeciez roczek ma sie tylko raz!! U nas bedzie slabiutko, bo tata w Warszawie bedzie na szkoleniu i wroci wieczorem. Jedne dziadki w Irlandii, drugie zapracowane... coz, wieczorkiem jak tata wroci to postaramy sie zdmuchnac jakas swieczke a nastepnego dnia (jade do pracy wiec bedziemy u moich w Walczu) poswietuje z dziadkami. Witaj Renata!! A coz to jest 80 km w dobie globalizacji!!?? hehehe. Dolacz do nas, bedzie milo. Poopowiadaj co tam "na wsi" slychac (moj maz, niby-Dublinczyk twierdzi, ze wszystko co poza Dublinem to wies i tam tylko culchies mieszkaja). No to Jas ma tutaj rowiesniczke wsrod nas! U nas troche smutno bo Tomek ma katarek... pewnie nie powinnam byla zabierac go dzisiaj na basen, ale zabralam (pomimo ze intuicja kobieca wrzeszczala, zeby tego nie robic...) no i sie dorobilam cieknacego noska... Teraz biedaczek spi na swoim foteliku bo w lozeczku nie da rady bo sie nosek zatyka i nie ma jak oddychac, a smoka w reku trzyma - no bo w buzi nie mozna - taaaaki jest slodki i taaaaki biedny. Mam nadzieje, ze to bedzie tylko 3 dniowy katarek. Jutro siedzimy murem w domu. Pozdrowka dla wszystkich nowych mam i caluski dla Jubilatki szanownej - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: STO LAT!!! STO LAT!!! 27.09.05, 22:57 Dziekuje za zyczonka i piosenke, tzn w imieniu Majki dziekuje. No ciagnie sie ten ten roczek. Najgorsze przede mna. Modlcie sie za mnie dziewczyny! Tyle gosciow bedzie, ze hey! Mam cicha nadzieje, ze moze polowa nie dopisze. A tu jeszcze sciany byly malowane w salonie, wiec dodatkowe sprzatanko bylo i jeszcze troche zostalo.. A Tomas swietowac moze w inny dzien, w jakis weekedzik albo cos. Wtedy moze tata i dziadkowie polsce przyjda. A to kiedy dokladnie konczy rok? Z tym katarem to wspoczuje, mam nadzieje, ze przejdzie szybko. Ja sie ciesze, ze ucieklismy z Polski (z jednej strony) bo jakies chorobsko krazy, duzo znajomych i dzieci pochorowalo sie na koniec naszego wyjazdu. Mam nadzieje, ze nic w nas nie siedzi. Majce na wszelki wypadek dalam wczoraj kropeli vit.C. To Haniu zaczynasz pracowac. A co z Tomasem? Gdzie go bedziesz zostawiac? Tak sobie teraz pomyslalam, ze Ty jak przyjedziesz tu do Irlandii to ja juz pewnie bede mama dwojki! Szok nie? Tzn dla mnie szok Moj plan przyrostu wagi chyba spali na panewce bo to i w Polsce sobie pozwolilam i tu bedzie mnostwo slodkosci i slonosci. No ale po niedzieli nie ma przebacz, zadnych junkow! Chcialabym teraz w tej ciazy przytyc ksiazkowo czyli okolo 12-15kg, a nie 25kg (wow!) ... Majce wyzyna sie 4 zab wlasnie, nocki sa srednie. Dalam calpol wiec moze sobie pospie pare godzin. Pozdr G Odpowiedz Link Zgłoś
rhynox Re: STO LAT!!! STO LAT!!! 28.09.05, 09:03 i ja sie dolaczam Wszystkiego najlepszego dla malej Majeczki Odpowiedz Link Zgłoś
saburzyca Re: Przybywam powinszować i pogadać... 28.09.05, 12:14 NOOO WITAM WAS PONOWNIE MAMUSIE!! Te NEW na forum i te Weteranki--na forum Grono się powiększa! Majeczko --dla Ciebie-- www.saburzyca.iap.pl/img/users/8000080/saburzyca/images/urod0001.gif---------------------------- Dla wszytskich zakatarzonych Mamusiów i dzieciaczków cierpliwosci przede wszytskim My z Wikulą ciągniemy już przeziębienie 8 dzień i jakoś się trzymamy! Te wirusy to jakies podejrzane typy--Ciagnie sie to po kościach wyjatkowo długo, pomimo tych samych leków co zwykle. Wielu ludzi, zanjomych tak własnie ma! Straszne! Oby komplikacji nie było. A tak swoją droga--bede juz w Dublinie 17 pazdziernika. Tak jak pisałam, wyjezdzamy z kolezanką, bez mojej Rybki i bez dużej Ryby! Poradza sobie--a ja na obczyżnie wyrwe z tesknoty wszytskie chyba włosy! Poswiecam się i jadę przetrzeć szlak! Hurra! Moja Wikulka ciągle tylko mówi--Mamusiu idz juz na komputer i powtarzaj słówka-- he, he! Wyczuwa instynktownie obcy kraj, widzi, ze się czasem obawiam, i coraz bliżej do tego faktu, że mamusi nie bedzie na jakis czas. ----------- Na święta chcialabym byc w Polsce...poradzcie jak najlepiej w ten okres przedswiateczny dostac sie do Polski--i oczywiscie tanio? ----------- Dobra Ciocie--zmykam, bo obiadek trza skończyc! Pozdrawiam cieplutko! sabka --------------------------------------------- To wspomnienie...Wikulka lat 3,5 www.saburzyca.iap.pl/img/users/8000080/saburzyca/images/wikulka_strona_nalesniki_3latka.jpg i juz teraz...wikulka lat 5 www.saburzyca.iap.pl/img/users/8000080/saburzyca/images/mar_2.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
saburzyca Re: Przybywam powinszować i pogadać... 28.09.05, 12:17 Majeczko--no przepraszam--może teraz się uda! www.saburzyca.iap.pl/img/users/8000080/saburzyca/images/urod0001.gif Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Slodkie maluchy 28.09.05, 14:38 Czwarty zabek, no no no! U nas wprawdzie juz 7 jak dotad bezbolowo wlasciwie, ale jak to zwykle bywa najgorsze pewnie przed nami. Tomek wlasnie zasnal na chwilke wiec wpadlam, bo potem moze byc roznie. Katarek ma straszny, noc na raczkach i na foteliku bo nie bylo jak sie polozyc. Koszmar. Teraz niby ciut lepiej, ale uziemieni bedziemy na pewno przez weekend bo i pogoda sie zepsula. A niech, to. Po co ja na ten basen go ciagnelam... Sabka, slodka ta Twoja mala jak nie wiem. Eeee, Irlandia nie koniec swiata a i telefony sa i webcamy... Latwo mi mowic a sama wole nie myslec o przeprowadzce. Gosia, to Ty sie jeszcze za sprzatanie po malowaniu lapiesz??? Jeju, nie przemeczaj sie i uwazaj na siebie. A gosci najlepiej zagon do pomocy, a co!! Ja do pracy wracam do Walcza, gdzie juz od '99 pracuje w kolegium jezykowym. Gdyby nie fakt, ze tam wlasnie dziadkowie mieszkaja, i moge malego z nimi na te 6 godzin dziennie w srode i czwartek zostawic (nie ma jak 12-godzinny etat wykladowcy hehehe) to pewnie bym nie myslala o powrocie do pracy. No, OK, jeszcze chcialabym choc raz skorzystac i uslyszec dr ze swoim nazwiskiem zanim wsadze dyplom gleboko do szuflady i zaczne bawic sie w irlandzka kure domowa. ;- ) Ale fatalna pogoda, irlandzka zupelnie - deszcz poziomo pada! Milego dnia - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Slodkie maluchy 28.09.05, 21:33 Oj cos chyba mnie lapie teraz, ale postram sie nie dac. Majce juz zapodalam vitC tak na wszelki. Dzisiaj dostala prawdziwe sniadanie czyli weetabix z mlekiem normalnym i odrobina cukru brazowego i bylo mniam mniam. Zadnej reakcji jak dotad, tru tru. Jutro dostanie mleko na dziendobry pol na pol z normalnym krowim. Jak dobrze pojdzie to juz bedzie niedlugo calkowicie na krowim. Zobaczymy. Milam zapytac, jak tam z myciem zebow jest u Waszych maluchow? Czy myjecie zabki/dziasla przed spaniem? Chyba jeszcze nie pytalam o to. Jest taka pasta w Polsce z taka gumowa nakladka, ale na smierc zapomnialam kupic. Moze poprosze Monike to mi kupi jak bedzie miala czas. Pozdr i dobranoc mile Panie... Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc wstrętny katar 28.09.05, 23:21 Katarzysko panoszy się i w Polsce i w Irlandii. My już tydzień walczymy, ale jak tu się wyleczyć jak na dworze paskudnie, brrr Witaj Renato, ja też mam 9-cio miesięcznego szkraba, tyle że córeczkę. Agatka ma na imię i urodziła się w Sylwestra. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=29484932 Co do mycia ząbków to przed spaniem za bardzo mi się nie udaje, bo Agata ciągle przy cycu zasypia. Mycie zębów traktuje na razie jako forme zabawy i chciałabym, wykształcić w córeczce nawyk mycia ząbków. Zabieram ją do łazienki wtedy kiedy ja myję zęby i daję jej silikonową szczoteczkę. Nie używamy pasty, tylko wodę. Obawiam sie, że to trochę za mało Muszę wprowadzić jakąś reformę. Chętnie skorzystam z Waszych doświadczeń. Agatce pierwszy ząbek pojawił się jakieś 2 tyg. temu a wczoraj już trzeci wyszedł. Pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
suesslein Re: wstrętny katar-trzymajcie sie dzielnie 29.09.05, 12:30 wszyscy zakichani i zasmarkanie- trzymajcie sie dzielnie!!!! do nas katar na szczescie jeszcze nie dotarl, ale zeeeebiska ida i to blesnie)) biedulek, nie moze spac! pozdrawiam cieplo renia Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Przybywam powinszować i pogadać... 28.09.05, 21:27 dziekujemy za sliczne zyczonka! Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Mycie zabkow 29.09.05, 12:49 Czesc wszystkim! Pisze z kaszlacym Tomkiem na kolanach wiec nie bedzie duzo bo pewnie zaraz sie znudzi, o juz ma dosc... My zabki myjemy w kapieli, przed spaniem. Mamy ich juz 7, ale narazie wciaz myjemy je woda i taka szczoteczka silikonowa, ktora naklada sie na palec (do kupienia w Polsce w Smyku). Tomek od poczatku bardzo ja polubil bo to takie codzienne masowanie obolalych dziaselek. Myslalam juz o jakiejs pascie ale boje sie czy to jeszcze nie za wczesnie - musze pogadac na ten temat z pediatra. Oooops, no i po pisaniu. Odezwe sie jeszcze, Tomek permitting. Hania Odpowiedz Link Zgłoś
saburzyca Re: Mycie zabkow z mojego doświadczenia:) 29.09.05, 14:42 --- Witam, witam z pochmurnego Slaska! A ząbki u mojej pieciolatki są na całe szczescie w dobrym stanie! Jest teraz dużo mozliwosci i zdrowsze Mamy mamy podejście. Ja mojej Kulce od kilku m-cy przemywałam dziąsła na noc gazikiem z woda, albo rumiankiem. Pozniej, kmiedy w nocy piła--tylko wodę Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Mycie zabkow z mojego doświadczenia:) 29.09.05, 17:28 niestety tutaj elmexu nie ma, juz nie mowie o wersji dla dzieci. Sama sobie przywoze z Polski dla siebie. Ja uzywam na przemian z paradontax - bardzo blee ale tez dobra pasta. Roznica jest spora w kosztach leczenia zebow odkad uzywam tych dwoch past. Podpisuje sie dwiema recami A z tym wacikiem to jestem pod wrazeniem, wiem ze tak powinno sie robic... Mi jakos na to nie starczalo czasu.. hm.. glupie wytlumaczenie.. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Mycie zabkow 29.09.05, 17:20 No wlasnie, o taka nakladke mi chodzi, niestety tu nie slyszeli o niej i jak zwykle robia glupie miny. Dzisiaj bylas w Bootsie i zdecydowalam sie na taka zwykla szczoteczke od 6 m-cy jest napisane, wiec powinna byc dobra. Kupilam tez zwykla paste tzn dla dzieci, zobaczymy co z tego bedzie. Dzisiaj pierwsza proba. Biedny ten Tomek i jeszcze kaszel ma...Mam nadzieje, ze szybko mu minie. A Ty Haniu to czyscisz te zabki przed mlekiem, tak? Bo chyba nie dajesz mleka przed kapiela? Odpowiedz Link Zgłoś
g.marczuk Re: Mamy z Dublina? 29.09.05, 16:06 cześć, ja wylatuję do dublina pod koniec października i zostawiam moje ukochane dziecko i męża. Jadę za pracą, więc jak tylko ją znajdę, mąż się zwalnia ze swojej pracy w Polsce i przyjeżdża do mnie z synkiem. Chcemy osiąść w Dublinie na stałe, więc jak najbardziej oczekuję wsparcia moralnego od innych matek. Teraz serce mi sie kraje, ale mam nadzieję, że wkrótce wszystko się ułoży i będziemy mogli z mężem myśleć o drugim dziecku, które urodzi się w Irlandii. Będę zaglądała na forum w Irlandii i czekam na wasze rady, jak zacząć wszystko od nowa. A na miejscu chyba się spotkamy, polskie mamy, co? oczywiście z dziećmi gosia Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Mamy z Dublina? 29.09.05, 17:25 Witam nowa mame! Oj to jakos tak nie standardowo, tata i dziecko w Polsce a mama wyjezdza pierwsza. Albo ja jakas zacofana tradycjonalistka jestem. Juz masz prace? Czy dopiero bedziesz szukac? Gdzie bedziesz mieszkac? Oczywiscie powodzenia i moze do zobaczenia Tez Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Mycie zabkow cd 29.09.05, 22:04 Witam nowa mame tez!! No nie dziwie sie, mnie tez by sie serce krajalo. Bardzo odwazna decyzja. Zazdroszcze troche takiego zdecydowanego podejscia, mnie dzis wlasnie maz poinformowal, ze napozniej wyladujemy w Dublinie w marcu i... serce mi stanelo na moment... wciaz mialam nadzieje, ze pozniej niz wczesniej... Nic to. Powodzenia i oby rodzinka sie szybko polaczyla. Tak Gosiu, niestety to mycie to przed mlekiem nocnym... Zastanawiam sie jak to obejsc ale narazie zbyt trudno, bo mleko MUSI byc, a zaraz po maly pada. Rzadko sie zdaza, ze jest szansa na jakies mycie zabkow potem... No a w sumie to troche defeats the purpose, nie? Przyrzekam sobie juz od jakiegos czasu, ze jak skonczy roczek to kupie jakas paste i smieszna szczoteczke i wtedy po mleku bedzie mala zabawa. Zobaczymy jak sie nam to uda... A swoja droga to mycie zebow razem z rodzicem to dobry pomysl. Co do katarku to najgorsze mamy juz za soba. Mam nadzieje. Stosowalam syropek Medised (z Anglii) i mysle, ze to najlepsze lekarstwo na tego typu sprawy dotad juz mnie dwa razy uratowalo. Ale musze jeszcze go pilnie obserwowac, zeby sie cos innego nie przyplatalo nie daj Bog. OK, oczy mi sie same zamykaja, a musze jeszcze troche popracowac (pierwszy raz bede prowadzic prace dyplomowe wiec musze opracowac jakies standardy). Pozdrowka - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc jesień, brrr (i jeszcze o ząbkach) 01.10.05, 00:16 źle działa na mnie jesień Dzisiaj uszykowałyśmy się na spacerek, dzidziuś przewinięty, nakarmiony i ubrany, a tu się ulewa zrobiła! Tak mnie to jakoś wkurzyło i zdołowało, jakby to pierwszy raz się stało, a to przecież norma tutaj. To jescze nie wszystko. Za chwilkę położyłam małą spać a na dworze wyszło słoneczko Wróce jeszcze do mycia ząbków: Czytałam gdzieś, że pasty nie powinno się używać do czasu aż dziecko nauczy się płukać buzie i wypluwać pastę, do tego czasu woda powinna wystarczyć. Do gazików też, muszę się przyznać, nie przywykłam a i przed spaniem dzidzia ząbków nie myje bo przy cycu zasypia. Będąc w Polce kupiłam zestaw 3 szczoteczek (canpol babies): 1) do masażu, 2) silikonowa do pierwszych ząbków i 3) standardowa dla maluszków. Podobny zestaw widziałam tutaj w Tesco w Dundrum. Tej do masażu używałyśmy jeszcze zanim ząbki się pojawiły, widać było, że przynosi ulgę. Dalej jej używamy zamiennie z gryzakiem. Ząbki myjemy silikonową. Tzn. ja zwykłą a dzidzia silikonową Tej ostatniej jeszcze nie używamy, czeka na więcej ząbków. Agata świetnie się bawi przy myciu ząbków, próbuje mnie naśladować a jak się rozpędzi to nie chce przestać. Rzeczywiście nie widziałam tutaj tych nakładek na palec ale szczoteczka silikonowa też jest ok. Jak tylko Agata dorośnie do pasty to też będziemy używać elmexu. Od kiedy zaczełam jej używać, znacznie poprawił się stan mojego uzębienia Nam też katar chyba przeszedł. Ciekawe na jak długo. Aby do wiosny. Chociaż Hani to pewnie się nie spieszy Witaj Gosiu. Jak duże jest Twoje dziecko? Ja sobie nawet nie moge wyobrazić takiego rozstania. Oby trwało jak najkrócej. Powodzenia Pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick JA CHCE DO POLSKI 01.10.05, 12:45 Czesc dziewczyny!! Jakies dzisiaj mam zalamanie i plakac mi sie chce....... Moze to ta ciaza a moze jeszcze cos innego... Dziewczyny, nigdzie nie wyjezdzajcie! Mowie Wam! Nie ma jak u siebie! A ja nawet nie mam przed kim sie wyplakac........ buuuuuu Chyba zaraz sprawdze biltey do Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Re: JA CHCE DO POLSKI 01.10.05, 12:58 A to juz mnie w ogole zalamalo dzisiaj.... Ja tam pewnie bede wyc do ksiezyca w tej Irlandii... Albo wtedy powyjemy razem? Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: JA CHCE DO POLSKI 01.10.05, 13:04 do ksiezyca? jesli go zobaczysz przez te chmurzyska! oj ja juz chyba dzisiaj sie nie odzywam, jedna grobowa atmosfere juz mam, wiec drugiej juz nie bede stwarzac.. (Sernik mi opadl....) na pytanka Haniu odpisze pozniej, ok? Odpowiedz Link Zgłoś
angel74 Re: JA CHCE DO POLSKI 01.10.05, 19:06 e tam. Księżyc widać czasem w dzień Wyć nie ma po co Lepiej iść pod tesco i posłuchać jak polacy klną Poza tym jest fajnie i nie ma co narzekać. Czemu chcesz rodzić w Droghedzie a nie gdzieś bliżej Swordsów? Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc JA CHCE DO POLSKI 02.10.05, 00:31 Ja też chce do Polski! Błagam, trzymajcie kciuki za mojego męża 10 grudnia. Będzie zdawał na aplikacje notarialną i jak sie dostanie to na przyszłe wakacje będziemy już w domku! Jak sie dostanie... Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc trochę się pogubiłam 02.10.05, 00:42 jestem tu od niedawna i dzisiaj się trochę pogubiłam,ale widzę że nie tylko ja fajnie, że jest nas coraz więcej to chyba najbardziej aktywne forum na gazecie oj, bigosik, mmmniam a kiedy Wy macie czas na gotowanie? bo ja się nie wyrabiam pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
angel74 Re: trochę się pogubiłam 02.10.05, 09:34 ej wstawać!!! Dzień Dziecka a Wy śpicie!!?? Odpowiedz Link Zgłoś
saburzyca Re: jesień, brrr (i jeszcze o ząbkach) 01.10.05, 12:50 No tak --jesień przyjemna nie jest i nie bedzie- kiedy trzeba się rozstać. Głowa do góry Gosiu! Ja tez, jak juz pisałam, wyjezdzam sama-bez małej na początek. No takie czasy mamy-Mamy. Nie wiem ile Twój synek ma lat?m-cy--moja ma 5 latek i zdaje sobie sprawę, ze Mamuni nie bedzie. Mamunia jedzie na wakacje-mówi, i niech tak, póki co zostanie. Trzeba wierzyć, ze się uda!!! -===-- Iwonko! Pogoda jescze nie raz zaskoczy- siła wyższa Idziemy na spacerek jesienny! Oto moja Kulka jesienna.... www.saburzyca.iap.pl/img/users/8000080/saburzyca/images/WICIA_JESIEN.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: jesień, brrr (i jeszcze o ząbkach) 01.10.05, 12:54 Sabka, troche pomylilas osoby, ale spoko. ja mam corke roczna i mieszkam z mezem w irlandii juz od dobrze ponad roku. Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom g.marczuk - Malgosia? 01.10.05, 12:57 OK, jako, ze mamy tu dwie Gosie, proponuje, zeby k'woli rozroznienia jedna z nich byla Malgosia? Zgadzasz sie, g.marczuk? Odpowiedz Link Zgłoś
saburzyca Re: jesień, brrr (i jeszcze o ząbkach) 01.10.05, 12:57 Goisu z roczą Majeczka Ciebie juz znam--ale jest nowa Gosia--która chce wyjechac-- Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: jesień, brrr (i jeszcze o ząbkach) 01.10.05, 13:00 ok, to ja troche zamieszkania zrobilam... sorki Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Katary - koszmary 01.10.05, 12:54 Czesc Mamuski! Jak zdrowko? Gosia, Ty zdaje sie przygotowujesz sie do wielkiej, rodzinnej imprezki? A jak sie czujesz? Mnie rozlozylo na dobre... Maly jakby w lepszej formie, choc spi troche wiecej w ciagu dnia teraz a wieczorem robi cyrki przy zasypianiu (nie mam pojecia co z tym fantem zrobic? nie pozwolic mu spac po poludniu mimo, ze pada z nog?), a mnie leje sie z nosa, gardlo mnie boli itd. Wszystkie typowe objawy paskudnego przeziebienia. A niech to, mam nadzieje, ze uda mi sie wygrzebac do srody, nie chcialabym zaczynac pracy od zwolnienia... Wczoraj mialam taka depreche, ze az przykro: uziemiona z malym i z katarem w domu, pogoda placzliwa (masz racje Iwona, nie ma to jak deszcz i w ogole jesien... dzisiaj to choc slonce wyszlo, moze powiem Chrisowi zeby wzial malego na maly spacer...), znajomi telefonow nie odbierali (ciekawe jak ja przezyje w Irlandii? Tu moge gadac ile dusza zapragnie - firma Chrisowi za telefony placi, nawet te na koniec swiata - a w Irlandii to bedzie kosztowac...) i tak sobie wyobrazilam moje zycie tam: sama w domu w obcym kraju, telefon drogi, na internet to o ile dzidzia pozwoli... Wyryczalam wszystko Chrisowi i chyba mu sie przykro zrobilo, ze taka nieszczesliwa jestem. W ogole boi sie, tego, ze ja chcialabym do konca roku akademickiego tutaj zostac (on w najlepszym razie musi jechac w marcu)... Ach, mowie Wam, zazdroszcze tym dziewczynom co to z takim entuzjazmem do Irlandii jada... OK, koniec marudzenia. Te smutki pewnie przez moje fatalne samopoczucie. Jutro bedzie lepiej - mam nadzieje Milego dnia. Hania PS> Gosia, zapomnialam zapytac - jak tam po usg w PL? Wiesz kogo pod sercem nosisz? Chcesz wiedziec? A o imionach jakichs juz myslicie? Odpowiedz Link Zgłoś
saburzyca Re: ---optymizmu--- 01.10.05, 13:06 Tym samym mamy więcej postcików Ale mów tu szybko czy wiesz z kim płaczesz dziś? I jak tam badania--przyłaczam się do Hani zapytania. Trzymajcie się cieplutko Mamunie! Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: ---optymizmu--- 01.10.05, 13:14 ok, jest duzy czlowiek szt 1, ufff. Nie wiadomo kto, bo jeszcze za wczesnie na okreslenie plci. Pewnie, ze chce wiedziec. Bede w Polsce na swieta to odrazu na usg pojde. Imiona sa; John - czyli Jas, Awa - mowi sie Ewa. Generalnie wszystko ok tak w srodku. 14paz ide tutaj do szpitala na badania. Przyjecie robie, ale bez entuzjazmu. Zrobilam taki pyszny bigos ze sliwkami suszonym, z prawdziwymi grzybkami no palce lizac, a wczoraj Colm nawet nie chcial sprobowac. To chyba byl poczatek tej gory zalu i zlosci co mam dzisiaj. Jak nie to nie! Jak nikt nie zje mojego bigosu tylko bede jesc te swoje tluste kielbaski to ja juz wiecej zadnych urodzin nie robie! O! Bede jedzic do Polski na urodziny moich dzieci!!! dobra spadam, wejde pod prysznic moze mi troche minie Odpowiedz Link Zgłoś
saburzyca Re: ---optymizmu--- 01.10.05, 13:41 No wiecie co! Ja bym tam bigosiku zjadła pełna michę i pewnie nie jedna z nas! Także Gosiu niech jedza kiełbaski! I Majeczce daj łyzie polizać Wbrew opiniom, ze brzuch bedzie bwrdzo bolał. Ja wczoraj robiłam pączki i udały się bardzo! Az sama się zdziwiłam-dostałam 10 pkt na 10 możliwych. Mój chłop mnie tak ocenia--Dzis fasolka i wiecej nic nie robię! Kiedy ja nosiłam Kulke w brzuszku miałam komplikacje i prawdopodobnie nie była jedna-- W drugim m-cu wyladowałam w szpitalu i lekarze powiedzieli, ze raczej poroniłam, zdziwili się, jak zobaczyli życie. czasem wydaje mi się, że mojej małej jest smutno...i kogos jej brakuje.... Cholera, ale mnie wzięło--lepiej ide sobie.... nadal OPTYMIZMU! Mi jest tak zimno, że tez uciekam pod prysznic! Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Katary - koszmary 01.10.05, 23:58 Kurcze, czuje się winna. To ja chyba wywołałam ten jesienno - depresyjny nastrój. Zakupy czasem pomagają, ja już czuję się trochę lepiej Jeśli chodzi o telefony, to nie jest tak źle. Mając Internet można korzystać ze Skype. Rozmowa z telefonem stacjonarnym w Polsce kosztuje chyba 3 centy za minute. A jeśli osoba, z którą chcesz rozmawiać też ma Internet i Skype to rozmawiacie za darmo. Powrotu do zdrowia życzę. Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Opadajace serniki i rece... 01.10.05, 19:32 Jeju, Gosia, z tym bigosem to tak jak u mnie!! Chris wprawdzie zostal tak wychowany, ze zje wszystko co mu na talerz poloza, ale jak widze to nieszczescie w oczach to mi sie odechciewa (bigos, barszcz, fasolka, groszek, biszkopt jako spod do ciasta... ze juz o miesie w galarecie nie wspomne bo wszyscy "zachodni", poza Niemcami, uwazaja to za najwieksze swinstwo). A ja jak bym blizej mieszkala to bym sie do Ciebie na ten bigos chetnie wybrala dawno juz nie jadlam i smaczku mi narobilas!!! Mam nadzieje, ze tak poza tym jutro, po nocy wstanie nowy dzien i doly przemina... bo u mnie tez cienko. No nic, spadam bo mi sie tylko na narzekanie zbiera. Nic tu po mnie. Pa - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
angel74 Re: Opadajace serniki i rece... 01.10.05, 20:53 laski laski nie narzekajta tak wejdzcie w końcu na to forum com uczyniła bo jakoś tam pusto) poza tym: jak coś to mogę którąś w tych swordsach nawiedzić ale z dzieckiem...i ostrzegam: Wolfgang nie jest spokojny ani ułożony. To istny diaboł Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Juz jest lepiej 01.10.05, 21:09 Wlasnie z urodzinek wrocilismy malej ksiezniczki co dzisiaj skonczyla 4 latka. Oprocz truskawek nic nie zjadlam i jakos glodna jestem hehehehe. Chyba sobie bigos odgrzeje, a co!)))))))) Sama do siebie sie smieje. A Colm powiedzial, ze tak sie nawciska bigosu jutro, ze hey. No! Trzymam go za slowo. Tort tez sama zrobilam, pierwszy raz. A galaretki z miesem tez nie ruszy, juz nie wspomne o rybie w galarecie. Do dzis wspomina talerze na naszym weselu. Jak przyjedziesz Haniu to zrobie bigos i zaprosze Was! I jeszcze moze cos z galaretka zaserwuje hehehehehe humorek juz wrocil pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Bigos!!!! 02.10.05, 12:10 No, Gosia, trzymam Cie za slowo! Bigosik, galaretka a ja przyniose jakis barszczyk i nasi faceci padna z wrazenia na miejscu, hehehe. Daj koniecznie znac jak sie udala Wasza imprezka. A dlaczego tylko truskawkami sie raczylas? Takie "pysznosci" tam serwowali, czy nie mialas czasu zjesc? A jak Ci sie spalo po bigosiku? Bo wiesz, pyszne toto jest, ale na noc troche ciezkostrawne... Mnie tez juz humorek wrocil, choc katarek nie odpuszcza. Tomek wciaz "ciaga" a mi sie smarkate lata tez nieustannie przypominaja... Ale tak poza tym jest OK. Zreszta usmialismy sie wczoraj z Chrisem do nieprzytomnosci: zebralo mu sie wieczorem na amory i jak tylko mial sie "do dziela" zabierac Tomek stanal w lozeczku, spojrzal na nas i rzekl: "Eeee???". Przytulilismy, wycalowalismy, no, spi. Moze teraz sie uda... "Eeeee???" Facet wie czego chce: nie ma to jak byc jedynakiem, nie? hehehehe No to spadam. Zaraz sie maly obudzi i zazyczy sobie obiadku. Papa - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Bigos!!!! 02.10.05, 21:10 No i juz po.. Wszystko sie udalo, nawet bigos zjedzony w 3/4, wiec chyba niezle. Tort tez robilam sama, wyszedl tez mniam mniam. Kawalek jeszcze zostal. Maja byla jak zaczarowana, w siodmym niebie, tyle dzieci i zainteresowania. Bardzo sie ciesze, ze jest taka towarzyska. Zreszta chyba byloby dziwne gdbyby nie byla, ma po kim dziedziczyc )). Pogoda tez dopisala, znaczy sie bez deszczu, ale dosc zimno, wiec cala impreza byla w srodku. Zadnych zniszczen oprocz zalanej ciut sofy przez piwo, ale z tylu wiec jakby co to i tak nie widac. Haniu, z bigosem nie ma sprawy, gorzej bedzie z galarentka, nigdy w zyciu nie robialm, ale czego sie nie robi dla ukochanego hehehe. Ja ze spaniem nie mam zadnych problemow, jak dziecko. Nawet bigos nie jest wstanie mi zepsuc nocy. Od bigosu gorsza jest Majka, no ale wybaczam jej, zabkuje chyba nadal. Angel, pytalas jak znajduje czas na zrobienie tych rzeczy? Coz, dla chcacego nic trudnego. Zreszta musze sie przyzwyczajac powoli dzielic czas miedzy Majka a dzidziusiem nr2. Haniu, dobrze ze powoli dochodzisz do siebie, zycze zdrowka!! Ide zjadac resztki Od jutra bede bardzo rosadana, jogurciki, serki, owocki, warzywka. Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Bigos!!!! i Mieszko 02.10.05, 23:56 ja jakoś jeszcze nie moge znaleźć czasu na porządne gotowanie, przyrządzam obiadki z półproduktów, ale mamy Przyjaciela który, od czasu do czasu, cos dla nas gotuje: gołąbki, zraziki, bigosik, żurek itp. Dzisiaj byliśmy na galaretce, była pyyysznaaa!!! Taka z mięskiem, jajeczkiem i warzywkami, skropiona cytrynką, mmmniam wybrałam się też do nowego polskiego sklepu "Mieszko", nie dość że daleko, to jeszcze nic innego niż w każdym "ruskim" nie było oprócz kilku gazet, które można sobie samemu zaprenumerować przez Internet (co z resztą robię) Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Bigos!!!! i Mieszko 03.10.05, 00:02 nie skończyłam i mi się "wysłało" w dodatku "Mieszko" jest droższy od "ruskich" w centrum No i zapomniałam co chciałam jeszcze napisać, zmęczenie daje znać o sobie. Idę się walnąć koło córy Pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Bigos!!!! i Mieszko 03.10.05, 09:38 Hey Iwona, Czyli jest polski sklep. No to super. Kiedys sie chyba pytalam gdzie dokladnie ale nie dostalam odpowiedzi. Ale jesli piszesz, ze tak to samo co w ruskich a nawet drozsze, to moze nie warto. Czyli polskiego chleba nie ma w polskim sklepie? Ciekawa jestem kiedy sie pojawi taki dobry polski chleb, najlepiej razowy. Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Chleb polski 03.10.05, 12:07 Pewnie wtedy jak jakis madry piekarz wyemigruje do Irlandii... Co zreszta moze sie stac dosc szybko sadzac po wzrastajacej stale emigracji polskiej, nie? Maly wlasnie zasnal, wciaz z pelnym noskiem, chyba musze jutro zaliczyc lekarza. I tak pewnie pojade do pracy w srode, ale wolalabym miec pewnosc, ze to tylko resztki przeziebienia... Ja juz na finiszu. Troche mnie jeszcze w kosciach lamie, ale to pewnie ze starosci, hehehe. Galaretke jest tak prosto zrobic, ze az strach!! Gotujesz rosolek, do jakichs pucharkow wkladasz co chcesz miec, a do czystego rosolku dodajesz zelatyne (w ilosci podanej na opakowaniu). Zalewasz chlodnym, lekko tezejacym i wstawiasz do lodowki, podajesz z cytrynka... mmmmm... ale sobie smaka narobilam. A'propos jedzenia: czy w Irlandii mozna dostac takie rzeczy jak wlasnie zelatyna, drozdze czy ziele angielskie (ostatnio jak go uzywalam do rosolu do tesciowa patrzyla na to jak na jeza)??? Iwona, zrezygnuj z polproduktow, bo to badziewie szkodliwe!! Ja uzywam tylko w sytuacjach awaryjnych. Naucz sie robic sosy na zasmazce z maki (max 10 minut i masz super-sosik), i kup sobie dobre naczynie zaroodporne o ile nie masz, a w takim cudzie wszystko zrobisz, nawet jak nie masz czasu, po prostu obiadek sam sie robi!! Ja do tego doszlam po urodzeniu Tomka jak naogladalam sie programow o zdrowym zywieniu i tego co w tych polproduktach siedzi... mmmm.... Nie lubie w sumie dlugo siedziec w kuchni, no chyba ze mnie cos natchnie, ale generalnie gotuje "from scratch" ale nigdy nie zajmuje mi to wiecej niz pol godziny! A skoro o jedzeniu mowa to ide cos skasic... Wczoraj jak Chris pojechal do Warszawy (robi kurs ACCA i siedzi tam do jutra...) to pozarlam dwie czekolady!! Juz dawno az tak nie zgrzeszylam!! I, wiecie co, ja nawet az tak bardzo za czekolada nie przepadam, nie wiem co mnie napadlo! No to ide jesc to sniadanie bo niedlugo pora na obiad Pa - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Chleb polski 03.10.05, 20:11 ja to wszystko wiem, naczynie żaroodporne też mam i nawet nieźle mi gotowanie wychodziło zanim się Agatka urodziła ale oprócz tego, że czasu mi brakuje to mamy tak maleńkie mieszkanie, że odpalenie piekarnika jest niebezpieczne dla wszędzie włazącej już córy w łóżeczku też jej nie mogę zostawić, bo jest krzyk z mężem jej nie zostawie, bo on cały dzień pracuje ale nie jest tak źle, nie jemy "słoików" tylko np. mrożone warzywa, do tego kroje mięsko i pomidorki i z ryżem jest pycha dzidzia się obudziła... pozdrowienia Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Przepis na chlebek 03.10.05, 19:56 witaj, jakis chleb tam był ale była to niedziela po południu to pewnie resztki zostały jeszcze zanim Agatka sie urodziła, sama piekłam chleb i wychodził całkiem niezły zaraz znajdę przepis... CHLEB OD MAGDY WOLSKIEJ (SLOWACKI PRZEPIS) Skladniki: 1kg maki drozdze na 1kg maki (ile wypada bedzie napisane na opakowaniu, ale ok. 1 i ¼ 7-gramowej paczki) 2 ziemniaki obrane, ugotowane i zgniecione 750ml cieplej wody (1:1 wrzatek i zimna woda) 1 lyzka stolowa soli Sposob przyrzadzenia: Suche skladniki wymieszac w duzej misce (maka, sol, drozdze), dodac ziemniaki i wlac wode. Ciasto wyrabiac 10min dosypujac w miare potrzeby maki, zeby sie nie kleilo do rak. Uformowac ksztalt chlebka, polozyc na wysmarowanej margaryna blasze i zostawic pod przykryciem na 15min w cieplym miejscu. Piekarnik nagrzac do 225 C i wstawic wyrosniety chleb. Piec 40min. Zostawic w piekarniku do ostygniecia. Pozdrawiam i smacznego Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Mamy z Dublina 03.10.05, 18:36 Cześć Mamusie, dzisiaj nad ranem wróciliśmy z Mazur, ale było super tylko ta 7-mio godzinna jazda w dwie strony mnie wykończyła. Wreszcie zobaczyłam moją rodzinkę po 6 latach. No i oczywiście rybek się najadłam, nie przepraszam nie najadłam - nażarłam!! Okonie, sandacze, uklejki tylko palce lizać. Co niektóre nawet wujek specjalnie łowił. Jeszcze mi ślinka leci. I leci też mój urlop, nieuchronnie zbliża się do końca, w sobotę będziemy już w "domu". Gosia napisałam na Twojego emaila, nie ma najmniejszego problemu z tą nakładką na palec. Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Mamy z Dublina 03.10.05, 20:59 Witaj Monika, Wielkie dzieki za kupienie tego cuda. Niestety nie wiem co za firma. Jak zapytasz w aptece to powinni Ci dac. Hania mowila, ze kupila w smyku, ale wydaje mi sie, ze powinno byc w kazdej lepszej aptece. Super, ze wyjazd sie udal. Ciesz sie ostatnimi dniami. Jeszcze kupa czasu przed Toba! Rybki... hm... pychotka. Moze sie wybiore pod koniec tygodnia do Howth. Tak maja swieze plus duzo taniej. Haniu, Ty moze tez idz do lekarza i sie zbadaj. Te kosci to bez przesady, jestes w kwiecie wieku! Dzieki za przepis na galaretke. W ten weekend ja zostaje sama z Maja, Colm jedzie na kawalerski wieczor. W niedziele jak znalazl galaretka dla mezusia hahaha na kac. Zartuje. Iwona, Super, ze napislas przepis na chleb, wyprobuje go. Ja juz pieklam swoj, ale wychodzil mi taki sobie. Zobaczymy jak bedzie z tym. Tutaj jest maka z sodium, wiec tych drozdzy pewnie troche mniej dac. Probowals piec tutaj chleb? Apropo idziecie glosowac w ta niedziele? Az wstyd sie przyznac ale ja nie mam pojecia gdzie ta nasza ambasada jest. Jeszcze ani razu tam nie bylam. W niedziele bedzie pierwszy raz. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Przepis na chleb 03.10.05, 22:16 Dzieki wielkie za niego!! Tez postaram sie sprobowac, bedzie jak znalazl w Irlandii, choc tu na pewno przyda sie wiedziec jak z ta maka... A jak z tymi przyprawami i innymi, o ktore Was pytalam? Zelatyna, drozdze swieze, ziele angielskie, czy to jest? Pewnie jest w tych rusko-polskich sklepach? A ja sie chyba zbadam, masz Gosia racje tylko ze dopiero pod koniec tygodnia (no chyba, ze wtedy juz przejdzie). Jutro jednak bedzie malenka imprezka dla Tomka (kuzynka juz ma torcik i jutro przyjdzie z corka). Monika!! Fajnie, ze sie odezwalas i fajnie, ze tak odpoczelas i pozarlas, rybki sa bardzo wazne dla kobiet w ciazy, Ty Gosia tez je sobie zaserwuj, a jak! Spadam bo Tomkowi nie chcialo sie gryzc mieska dzisiaj wiec na dobranoc zrobil rzyg-fontanne... szkoda gadac. Wlasnie zmylam podlogi w calym mieszkaniu a teraz ide zmyc ten zapaszek z siebie (wlosy mam wciaz posklejane, bleeee)... przyjemnosci bycia matka, co? hehehe Pa - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Przepis na chleb 03.10.05, 22:46 ojej biedulka!! Sorki, ale bardzo mnie rozsmieszylas Haniu ta fontanna. Ja juz mialam ta przyjemnosc miec zygowinki na sobie, ale to byla piers wtedy wiec zapach nie byl straszny. No u Ciebie to sobie wyobrazam... Wspolczucie. Zapomnialam o tych przyprawach. Jesli chodzi o mnie to ja przywoze sobie z Polski ziele angielskie (tutaj jest ale zmielone) i liscie laurowe. Takie 3-4 paczuszki stacza Ci na dluuugo. A pewnie bedziesz odwiedzac Polske przynajmniej raz w roku. W tych polsko-ryskich sklepach pewnie sa, ale reki sobie nie dam uciac. Chyba widzialam w health shop-ie. Tak czy inaczej zapasik sobie zrob. A Ty cwaniara jestes. My tu wyprobujemy przepisy a Ty przyjedziesz na gotowe, tak? Mam na mysli chleb. No ladnie ladnie . Acha, zelatyna jest, ale ostatnio tez przywiozlam z Polski, drozdze tylko sypkie w torebkach. Swieze mialas na mysli takie w kostce, tak? Takich tutaj nie ma. no ja tez uciekam czytac ksiazke o wielojezycznosci dzieciakow, polecona zreszta przez Ciebie Haniu. papa Odpowiedz Link Zgłoś
angel74 Re: Przepis na chleb 04.10.05, 00:08 W ruskich sklepach jest wszystko co wymieniałyście... drożdże w kostkach - nie suszone, ziele i liście. Nie ma maggi. Faktycznie póki co nie znalazłam. Co do głosowania. Jak będzie na kogo głosować to pójdę do ambasady. Póki co szkoda mi tracić niedzieli na takie coś. A z innej beczki to jak obchodziłyście irlandzki dzień dziecka? Bo myśmy wybrali się do naszego klubu dla dzieci z basenami piłeczkowymi i było świetnie. Wolf dostał nawet torebeczkę z prezencikami na odchodne Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc przyprawy 04.10.05, 11:35 zapomniałam o tych przyprawach, przepraszam tak są, ostatnio nawet duży wybór drożdże widziałam tylko suche, ale wypróbowałam i są ok jak już pisałam, w każdym sklepie jest też mąka bez dodatków, tak że nie ma problemu mniam, chlebek... Pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Mamy z Dublina 04.10.05, 11:31 Ja ten chleb tutaj piekłam, w Polsce nie ma takiej potrzeby Można tu kupic też mąkę bez dodatków i z takiej właśnie piekłam ten chlebek. Był pycha! Lepiej chyba formować małe bochenki, ja robiłam większe i czasem na dole wychodził lekki zakalec ale nam to nie przeszkadzało Pewnie, ze idziemy głosować! Chcemy wrócić do Polski i chcemy mieć swój mały udział w tym co tam się dzieje. Mam nadzieję, będzie się dziło troche lepiej Pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Agatka z tatą myją ząbki ;-) 04.10.05, 11:40 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=29484932&a=29917199 Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Maka 04.10.05, 12:17 Czesc dziewczyny, Mozecie mi w takim razie powiedziec jak ta maka sie nazywa? Nie pytam gdzie mozna ja kupic, bo podobno w kazdym sklepie mozna dostac. pozdr ps; co za noc! cala spedzilismy z Majka na zmiane, chyba to te jagody co jej dalam wczoraj plus nosek troche zatkany... Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Przyprawy i zatkane noski 04.10.05, 22:28 Dzieki za wiadomosci na temat przypraw. Pewnie jakis tam zapasik roznych rzeczy sobie zrobie i tak... ale w razie czego dobrze wiedziec, ze cos tam tez jest do kupienia. Jesli faktycznie drozdze swieze gdzies mozna dostac to super, jakos tak do suchych podchodze jak pies do jeza, choc to ponoc niewielka roznica. Ach te zatkane noski!! Tomek tez dzisiaj dwie godziny sie wiercil zanim zasnal. No, wielki dzien, prezenty, goscie (byla w koncu kuzynka z corka) i torty (bo i ja zrobilam i kuzynka) i swieczka i nawet wybieranie... Nie wiem, czy to znacie, Ty Gosiu, mowilas, ze nie. Tu u nas na roczek sadza sie dziecko przy stole na ktorym ma rozlozone: rozaniec, pieniadze, ksiazke, niektorzy dodaja kieliszek (ja dalam kufelek na piwo - w koncu pol-Brytol jest). No i zgadnijcie co maly wybral? Najpierw zlapal za pieniadze, potem za rozaniec, a potem wrocil do pieniedzy - reszta go w ogole nie interesowala. Ot, takie tam smiesznostki. Chris wrocil wieczorem i wtedy pomoglismy malemu rozpakowac prezenty. Najlepszy okazal sie woz strazacki Fisher-Price od irlandzkiej babci... Ojej, jak pozno, spadam bo jutro musze wstac przed 6... I do roboty! Najpierw ok 3 godzin jazdy, potem sniadanko u rodzicow a potem 6 godzin przyjemnosci ze studentami. Ktos kiedys powiedzial, ze praca nauczyciela jest jak prostytucja: za zamknietymi drzwiami i nie wiadomo co sie dzieje... Hmmm... Zawsze znalam studentow zanim zaczynalam ich uczyc, chocby z egzaminow wstepnych, teraz przez ten rok przerwy znam i to tylko troszke rok 3 ktory wtedy byl pierwszym... Ciekawe jakie okaza sie 1 i 2... No nic, uciekam. Odezwe sie znow w czwartek wieczorem. Papa - Hania PS. Zdrowka Majusi zycze!! Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Niech zyje nam, niech zyje nam TOMAS!!!! 04.10.05, 22:43 Jeszcze zdazylam, ufff!!! Wszystkiego naj, naj dla Tomusia! Niech zdrowy bedzie i dobry dla rodzicow (sypia snem glebokim). Duzo calusow dla pieknego mezczyzny! Czyli pieniazki kochane, ale z rozsadkiem i pokora - to dobra kombinacje. Da sobie rade w zyciu chlopak. A to wazne w zyciu. Haniu powdzenia w pracy! O qrcze 6 rano pobudka, wspolczuje.. Ale chyba w duchu cieszysz sie na ten powrot do pracy, wiec pewnie nie masz nic przeciwko. Baw sie dobrze. Ja mam nadzieje, ze sie wyspie dzisiaj.. Po co ja jej dalam te jagody wczoraj.. dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Niech zyje nam, niech zyje nam TOMAS!!!! 05.10.05, 12:32 a ja się spoźniłam, a tak chciałam pamiętać mam małe usprawiedliwienie, bo wczoraj mieliśmy gości z Kilkenny i nie wypadało przy kompie siedzieć ale i tak życzymy Tomasowi wszystkiego co najlepsze, cudownego dzieciństwa do którego chętnie będzie wracał wspomnieniami jak będze już "duży" i żeby udało mu się wszystko co sobie w życiu zaplanuje Iwona, Marcin i Agatka Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Niech zyje nam, niech zyje nam TOMAS!!!! 07.10.05, 10:07 Niestety spóźnione ale jak najbardziej szczere życzenia, wszystkiego naj, naj, naj i samych słonecznych dni w życiu. Przekaż Haniu Tomkowi duuuuuużego buziaka od nas. Niestety czas powrotu się zbliża nieubłagalnie, jutro już będziemy w Swords. Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Maka 05.10.05, 12:23 plain flour, sprzedaja zazwyczaj w papierowych torebkach po 2kg albo 1,5kg nawet w moim malutkim Tesco jest, w innych też widziałam pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Maka 05.10.05, 23:12 hey Iwona, Tak jak myslalam. Niestety tez ta make mam i ma rasing agents ;-(. Wiec nie jest plain zupelnie. Bez sodium maki tu nie widzialam, oprocz healf shop gdzie trzeba zaplacic za make jak za zboze. Ale i tak sprobuje z tej zrobic chleb... zobaczymy. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Powrot do pracy 06.10.05, 20:35 Czesc czolem!! Najpierw dzieki wielkie za zyczenia w imieniu Tomka. Jeszcze jeden tort mu sie upiekl - babcia oczywiscie nie mogla sobie podarowac. Biszkopcik tak malemu smakowal ze zjadl chyba tyle ile my!!! Milo bylo wrocic do pracy... Z ta pobudka to wlasciwie mi nie robi: Chris i tak codziennie o 6 wstaje, wiec i maly sie budzi na mleko - dosypiamy potem oboje jak juz tata wyjdzie lub nie... A w pracy, bardzo milo mnie przyjeto. Okazalo sie, ze znam wiecej studentow niz przypuszczalam (zle to swiadczy o moich kolegach i kolezankach: jest masa "spadowiczow") i w ogole jest milo. Malutki barek zamienil sie w wypasiona kawiarnie, w ktorej nawet latte robia, qrcze (Gosia! kradne, bo mi sie spodobalo! czasami tez mowie: oh chicken, bo moi Amerykanscy koledzy takie sobie jaja robili i mi tak zostalo), fajnie jest i tyle. Tomek jeszcze troche katarkowy, ale dzisiaj juz o niebo lepiej, no i babcia szczesliwa, ze go ma. Choc troche tam smutno u mnie w domu bo siostrze wykryto guzki w piersi... dreszcze po mnie chodza jak o tym mysle... Mam nadzieje, ze to nic powaznego... Ojej, taka jestem padnieta. 3 godziny jazdy nawet Tomkowi sie znudzilo pod koniec. Ide wyprostowac kregoslup (maly cos cicho, czyzby tak sie za tata stesknil, ze pozwoli mu sie uspic?) A jak sie ma Maja? Mam nadzieje, ze przespala jednak te noc po jagodach? Katar jej mam nadzieje, nie dopadl? A Agatka juz sie wylizala z tego dlugiego kataru czy cokolwiek to bylo? Mam nadzieje, ze wszystkie tutejsze nasze dzieci dobrze sie maja. Buziaki - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Katar, Mąka, Chodzik i Tusk :-) 06.10.05, 22:05 Witam drogie Panie Z katarem już mamy spokój, ząbki też na chwilę przystopowały i od kilku dni możemy sobie pospać w miarę spokojnie, w miarę bo i tak wstajemy o 6 ale przynajmniej bez przerw w nocy. Fajnie Haniu, że jesteś zadowolona z powrotu do pracy. Ja sobie czasem też myślę, że kiedyś trzeba będzie wrócić „między ludzi” ale jeszcze mnie do tego nie ciągnie. Dzisiaj Agata po raz pierwszy była na placu zabaw i na huśtawce chyba jej się podobało. Koło domku mamy bardzo ładny park i świeżo postawiony plac zabaw, szkoda tylko że się chłodniej robi. Mam jedno pytanko. Myślę czy nie kupić Agatce takiego chodzika – samochodziku do pchania i podpierania się przy chodzeniu. Mają coś takiego Wasze maluszki? Jak to się sprawdza i czy jest bezpieczne? Może są jakieś, które mogłybyście polecić? Będę wdzięczna za odpowiedź. Ale numer z tą mąką, nie zwróciłam uwagi, że do plan też coś dodają. Tego sodium jest tam jednak mniej niż 0,1 g w 100 gramach (tak napisali na opakowaniu). Ja jej używam do wszystkiego, chleb też piekłam z takiej mąki i jest ok. Ale numer! Po co oni to dodają? Czemu to ma służyć? Co to za problem sprzedać mąkę bez dodatków? Jeszcze pewnie nie jedno mnie w tym kraju zdziwi. Ja chce do domu! Aha, widziałam dzisiaj koło LIDLa plakat wyborczy Donalda Tuska. Jeszcze trochę to już nie będę pewna gdzie jestem: w Irlandii czy w Polsce. Pozdrawiam serdecznie Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Donald Duck 07.10.05, 11:15 Ooooops... Tusk, oczywiscie! A co, facet ma leb nie od parady, w koncu skoro tyle juz Polakow do Irlandii wyemigrowalo, to tam tez trzeba sie reklamowac. Wlasnie jak bylam u rodzicow (jakos nam w tej kampanii nikt tak naprawde nie odpowiada wiec sobie zarty stroimy) smialismy sie, ze: 1. jesli Tusk, to niejeden raz jakis zagraniczny reporter sie zajaknie: duck, ooops... tusk 2. jesli Kaczynski, to moze jednak drugi braciszek na premiera, a wtedy zagraniczni reporterzy juz w ogole beda mieli nie lada orzech do zgryzienia: and from Poland, eeehm, Mr Kaczynski (na stronie: is it the president or prime minister????) No tak czy siak beda w Polsce szopki swietne, skoro rzadzic bedzie koalicja pt. POPiS!!! Zobaczymy czym sie popisze. To tyle przedwyborczych rozwazan. Idziecie na wybory? Ja tak, ale bede musiala sie wybrac dosc daleko, bo jak sie rok temu przeprowadzalismy z zachodu Poznania na wschod, to nie chcialo mi sie wymeldowywac (oba mieszkania nadal naleza do firmy Chrisa) i tak, jestem przypisana do komisji wyborczej na drugim koncu miasta. A do tego jutro jade na zjazd mojego college'u (szkola obchodzi 15-lecie) do Leszna i wracam dopiero rano w niedziele (ach ten kac... moze nareszcie sie upije? hehehe). Ciekawa jestem ilu ludzi z mojego roku sie zjawi. Chodziki, o ile sa do pchania a nie do sadzania w nich dziecka sa OK. Najlepsze oczywiscie ma Fisher Price. Ale... jak bylam z malym u ortopedy (usg bioderek krotko po urodzeniu - nie wiem jak w Irlandii, ale w Polsce to standard) to rozmawialam wlasnie na temat chodzikow i innych takich pomocy do chodzenia i ten lekarz (zreszta ponoc swietny fachowiec) powiedzial, ze nie ma jak absolutnie naturalna nauka chodzenia. Nie ma wtedy problemu z: - zlym stawianiem stopek tj. na palcach - wykrzywianiem nozek - zbyt wygietym kregoslupem Dziecko nawet jesli o wiele pozniej niz inne (np Tomek wlasciwie wciaz jeszcze nie chodzi sam, za to swietnie raczkuje) to jednak uczy sie prawidlowo chodzic we wlasnym tempie. Wtedy tez jest do tego odpowiednio przygotowane. Wszelkie proby doroslych podnoszenia, lapania za raczki (zbyt wczesnie zanim dzidzia sama o to nie poprosi) lub uczenia wlasnie poprzez popychanie przedmiotow, moga wywolac jakies tam ewentualne (bo niekoniecznie oczywiscie) problemy z postawa. Tyle ten lekarz. A ja swoim skromnym zdaniem mysle sobie, ze kiedys ludzie nie mieli w ogole zadnych takich super-pomocy a uczyli sie chodzic tez albo szybko albo pozno wiec to i tak zalezy od osobowosci. Natomiast zdecydowanie mniej bylo wtedy problemow z kregoslupami i postawa. Dlatego sama malemu czegos takiego nie kupilam. Choc na pewno sa to bardzo fajne, i stymulujace zabawki. Tomek ma maly, plastikowy samochodzik (od znajomych, ktorych corki tez maja takie cos zamiast chodzika), na ktorym sobie siada i sie nozkami odpycha, oraz motor drewniany na biegunach, to tyle jesli chodzi o takie duze gabaryty. Alez mamy piekna pogode! Moj Tomek tez uwielbia hustawki!!! Dobry pomysl, ide zaraz jakiejs poszukac (tu u nas glownie domki i kazdy cos tam ma na ogrodzie, wiec musze sie wybierac az na sztuczne jezioro, ale co tam, pogoda ladna). No to milego dnia! Hania Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc usg bioderek 07.10.05, 12:04 Witaj Haniu, przypomniałaś mi o usg bioderek i aż mnie zatrzęsło jak sobie przypomniałam jakie mieliśmy przejścia tu w Irlandii. Czesem ich służba zdrowia wygląda jakby z XIX wieku w nasze czasy się przeniosła! Podobno ja jak byłam niemowlęciem miałam jakiś problem z bioderkami dlatego stwierdzono, że Agata jest podwyższonego ryzyka i moje 4-ro miesięczne dziecko skierowano na rentgena (tak się pisze?)!!! Szukaliśmy jakiejś prywatnej przychodni gdzie robią usg biodereki nic! Robili weeelkie oczy ze zdziwienia! W całym Dublinie nie znaleźliśmy miejsca gdzie robią coś takiego. Spakowaliśmy więc walizki i pojechaliśmy do Polski gdzie bez problemu sprawdzili bioderka mojej córeczki i okazało się, że wszystko jest ok. To oczywiście w wielkim skrócie. Naprawde, sporo nerwów nas to kosztowało. Jeśli chodzi o usg to mam jeszcze jedną ciekawostkę. W szpitalu usg obsługują piguły a nie lekarze. W 36 tyg skierowali mnie na badanie, żeby wykluczyć jakąś chorobę genetyczną, która kiedyś wystąpiła w rodzinie mojego męża. Trzeba było obejrzeć główkę maleństwa. Pani stwierdziła, że główka jest bardzo nisko i nic nie widzi. Skoro główka jest nisko to ją zapytałam czy to oznacza, że poród się zbliża? Pani powiedziała, że nie jest w stanie mi tego powiedzieć. Urodziłam za dwa dni!!! Jak k.... nie wie? Lekarz w Polsce tydzień przed porodem potrafi stwierdzić, że poród wkrótce się rozpocznie! Mam jeszcze pare innych historii ale juz nie związanych z usg, może kiedyś przy okazji napiszę, bo teraz już się wystarczająco zdenerwowałam. Jeśli chodzi o ten chodzik - samochodzik to właśniema byc taki do siadania i odpychania się a także do pchania. Agata juz łazi przy meblach i ciągle domaga się prowadzenia za rączkę a mi garb rośnie. Ten samochodzik ma chyba bardziej mi ułatwić życie niż jej i dlatego się zastanawiam. Może przejdę się do sklepu i na miejscu sprawdzimu czy jej to odpowiada. Pozdrawiam serdecznie.Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Katar, Mąka, Chodzik i Tusk :-) 07.10.05, 11:46 Hey dziewczyny! No niestety u nas katar sie zaczal dwa dni temu i nadal trzyma. Noc po jagodach byla straszna! Co godzina Majka sie budzila, nigdy wiecej jagod!!! Dzisiaj idziem na zajecia silly billy, bardzo lubie tam chodzic. Spotkalam jedna dziewczyne z Polski tam, tylko w innej grupie. Chlopczyk troche starszy. Powiedzialam jej o tym forum, bo tez siedzi w domu z dzieckiem. To Ty Iwona wierzysz na slowo tym irlandczukom, tak? No niestety nie wiem czemu wszystkie maki to maja. Tak juz tu jest. Iwona, jak Ci sie mieszka w tej Drumcondra -dzie? Masz chyba dosc blisko centrum. Patrzylam na ceny domow tam, oj jojo!!! Co do wyborow to oczywiscie ide. Nie wiem jeszcze o ktorej, bo maz sie wypuszacza na kawalerski a ja zostaje sama z Majka. Pewnie jak wroci to pojedziemy razem. Maja ma taki samochodzik. Popycha sobie go na kolanach, na trawie na nozkach. Prezent od polskiej babci. Co do chodzikow jako takich to zgadzam sie z Hania, nie sa najlepszym rozwiazaniem, ale taki samochodzik mysle, ze to dobry pomysl. Oj musze konczyc bo Majka mi krzyczy bardzo, chce jej sie spac a nie poloze jej bo jedziemy zaraz. na razie kobitki Milego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Katar, Mąka, Chodzik i Tusk :-) 07.10.05, 12:20 Witaj Gosiu, Co to są te zajęcia silly billy? Zaintrygowały mnie a pierwsze słysze. Dokładnie mieszkam na Hollybank Road. Drumcondra rzeczywiście jest droga ale jest blisko centrum, pół godziny spacerkiem. Wynajmujemy tu małe mieszkanko od ponad 2 lat, właściciel jest ok, cena też atrakcyjna i nie chce nam sie przeprowadzać, mimo że trochę nam ciasno. W Irlandii jesteśmy tymczasowo (mam nadzieję) dlatego stwierdziliśmy, że jakiś czas w takich warunkach wytrzymamy. Moja mała też się domaga, żeby się nią zająć. Pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Katar, Mąka, Chodzik i Tusk :-) 07.10.05, 12:44 Witaj Gosiu, Co to są te zajęcia silly billy? Zaintrygowały mnie a pierwsze słysze. Dokładnie mieszkam na Hollybank Road. Drumcondra rzeczywiście jest droga ale jest blisko centrum, pół godziny spacerkiem. Wynajmujemy tu małe mieszkanko od ponad 2 lat, właściciel jest ok, cena też atrakcyjna i nie chce nam sie przeprowadzać, mimo że trochę nam ciasno. W Irlandii jesteśmy tymczasowo (mam nadzieję) dlatego stwierdziliśmy, że jakiś czas w takich warunkach wytrzymamy. Moja mała też się domaga, żeby się nią zająć. Do tego forum działa jakby chciało a nie mogło albo to mój komputer... To nie mój komputer. Serwer forum teraz wogóle nie odpowiada Pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Katar, Mąka, Chodzik i Tusk :-) 07.10.05, 21:08 Hey Iwona, Tutaj juz pisalam o tych zajeciach: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=591&w=24805609&a=28560502 polecam jednym slowem. Dzisiaj byl dmuchany zamek! Dzisiaj bylam po rybki i dzisiaj byl losos z pesto a jutro dorsz w porach, miam miam. Nie ma jak swieze rybki. Pozazdroscilam Monice tych rybek. Jakos dzisiaj nie idzie mi pisanie. Laptop mi padl i Colm go reperuje wlasnie a ja pisze na jego. Moze dlatego... do jutro Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Katar, Mąka, Chodzik i Tusk :-) 07.10.05, 22:52 Wielkie dzięki Gosiu za informację. Brzmi interesująco. Napisz mi jeszcze proszę gdzie znajdę takie zajęcia albo stronkę z informacjami. Spróbuje sama też poszperać w Internecie ale nie ma to jak sprawdzone źródło. Pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Sillybilly learning 08.10.05, 11:42 a oczywiscie prosze bardzo: www.sillybillylearning.com/ zapomnialam podac stronke. Tak jest wszystko opisne, co i jak. Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Sillybilly learning 08.10.05, 12:42 dzięki, chyba się wybierzemy w przyszłym tygodniu, muszę tylko sprawdzić gdzie będzie mi najłatwiej się dostać kupiłam Agacie chodzik samochodzik w ELC, bardzo lubię ich zabawki. Chyba jest zadowolona ale jeszcze nie potrafi go pchać. Na razie bawi się klockami, które są na wyposarzeniu chodzika, i grająca kierownicą pozdrawiam, udanego weekendu Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Sillybilly learning 08.10.05, 14:41 oj to moze sie zobaczymy, Maja jest jeszcze w pierwszej grupie. My chodzimy w piatek na Howth Road. Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom College reunion 09.10.05, 20:31 Czesc Dziewczyny!! Zazdroszcze Wam tych sillybilly... Ja tu tylko mam basen na pocieszenie. A, i jest grupa fajna, nawet blisko, ale dla dwulatkow... Bylam na zjezdzie i jestem taaaaaaka zmeczona! Pilismy do 2:30 a rano wracalam bo mielismy zaproszenie na lunch, ale o tym pozniej. Super bylo, nawet przyjechali nasi wykladowcy: jedna z Londynu tylko na weekend, drugi z US ale on tu narazie znowu chce pomieszkac. Inni jeszcze pracuja na miejscu wiec tez byli i z nami pili. Z mojej grupy niestety tylko 3 osoby, ale z sasiedniej (brytyjskiej, bo my sie amerykanskiego akcentu uczylismy) bylo wiecej i z nimi siedzielismy. Zatesknilam za tymi dawnymi czasami... A co sie w pilkarzyki nagralam: okazalo sie, ze nadal jestem najlepsza w obornie, ha! No a dzisiaj po wyborach (wlasnie zaraz wlacze telewizje, ciekawe czy Tusk wygra) bylismy na lunchu u pary Irlandczykow, ktorzy przyjechali pracowac w zeszlym roku. Wlasnie firma wynajela im dom (dotad mieszkali w "ciasnym" 150 metrowym mieszkaniu na osiedlu strzezonym, z basenem, no ale maja 3 dzieci i chcieli miec dom)... sluchajcie, palac!!! Dawno juz czegos takiego nie widzialam!! Maly swietnie sie bawil z ich 2-letnia coreczka, a Emma przekonywala mnie, ze skoro ona tak sie tu swietnie zaaklimatyzowala (taaaak, mnie takiego domu w Irlandii nikt nie da...) to i mnie sie w Irlandii spodoba. Hmmm. No ale milo bylo. Obiadek tez smaczny, zreszta rybka-losos, to tak a'propos poczynan kulinarnych Gosi. I co Iwona, zdecydowalas sie na sillybilly? Fajnie byloby jakbyscie sie tam z Gosia spotkaly, nie? Moze i ja wkrotce dolacze?.... No to ide odpoczac, bo wiecie co, chyba jeszcze mam kaca. Buzka - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: College reunion 10.10.05, 11:59 a ja Ci zazdroszcze tego basenu, ja nie mam w okolicy takiego gdzie są zajęcia dla maluchów a obydwie uwielbiamy się taplać w wodzie na zajęcia sillybilly się zdecydowałam, tylko jeszcze muszę sprawdzić, gdzie najłatwiej będzie mi się dostać tam gdzie Gosia chodzi muszę jechać dwoma autobusami, mimo że byłoby chyba najbliżej chyba właśnie tam się wybiorę, też po to żeby poznać Gosię i jej maleństwo, jeśli nie ma nic przeciwko musimy nabyć samochód dla mnie, mąż sobie ostatnio motor kupił, żeby w korkach nie stać, ale troche boję się jazdy pod prąd bedę musiała sie przełamać i nauczyć, bo kiepsko widzę zimę bez samochodu do tego te koszmarne ubezpieczenia, brrr pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: College reunion 10.10.05, 13:07 Czesc dziewczyny! Ach ten kac, tzn wieczor przed kacem... ja bede musiala sobie poczkeac przynajmniej z rok na taka przyjemnosc;-(. No ale przynajmniej rodzial rodzenia, chodzenia w ciazy bedzie zamkniety w moim zyciu. No chyba, ze za jakies 10 lat. 'Nigdy nie mow nigdy'. Haniu, nie wiem czy zauwazylas, ale w Twoim ostatnim poscie nie ma wzmianki o Tomku! I dobrze, trzeba czasami sobie zapomniec na jakis czas i wyluzowac. Iwona, wlasnie patrzylam na mape i w zasadzie to bede mogla Cie zabierac i przywozic, duzo nie bede musiala nadrabiac. Ja jade z M1, wiec zamiast skrecic w West Collins Avenue to pojade prosto i pozniej skrecimy w ktoras z tym ulic. Nie znam tych bocznych ulic za bardzo, ale mysle, ze sie nie pogubimy. W ten piatek wyjatkowo nie jade, Colm jedzie z Maja, bo mam PIERWSZA WIZYTE w szpitalu. W nastepny piatek mozesz juz sie zapisac na probne zajecia, za ktore nic nie placisz. Po nich mozesz zdecydowac czy chcesz byc na tych zajeciach czy nie. Jazda po lewej stronie to pryszcz, nauczysz sie bardzo szybko zobaczysz. Ubezpieczenia niestety sa drogie, ale za to samochod mozna kupic za przyzwoite pieniadze. Acha, zeby nie bylo, teraz nadmienie o Majce. Wychodzi jej druga jedynka wlasnie, ale nie jest tragedia, da sie wytrzymac. Chodzi juz za jedna raczke, umie juz przejsc spory kawalek, od drzwi domu do samochodu. Uwielbia spiewac ze mna i tanczyc. Bedzie mala artystka kiedys! Ha! Moj talent wokalny zostal zaprzepaszczony, jezdzilo sie kiedys na konkursy woklane i nawet cos sie tam udalo uzyskac, no ale pare lat nikotyny zrobilo swoje.. Straszny nalog, do ktorego mam nadzieje, ze nie wroce. teraz moge pozdrowic i zyczyc milym Paniom milego dnia! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: College reunion 10.10.05, 15:25 Witaj Gosiu, bardzo to miło z Twojej strony, nie chciałabym robić Ci jednak kłopotu i tak mamy w planie kupić ten samochód, tylko zebrać się nie mozemy zobaczymy się na zajęciach za dwa tygodnie to pogadamy jak nie wytrzymam to wybiorę się już w ten piątek, bo muszę wyjść trochę miedzy ludzi jak tak piszesz, to strasznie mnie kusi, żeby zafundowac sobie szybko drugiego dzidziusia i mieć to już za sobą, ale się kurcze boje, że nie dam rady a ta nikotyna to nie tylko na głos szkodzi, oprócz głosu kondycja też mi strasznie podupadła, kiedyś świetnie pływałam a teraz - lepiej nie mówić ja jednak obawiam się, że jak przestanę karmić, to nie wytrzymam i zapalę, chociaz teraz dym tytoniowy raczej mnie denerwuje ...ale jak sobie pomyślę o schłodzonym Tyskim i papierosku... jeszcze raz dzięki wielkie, pakuje małą do wózka i idziemy na zakupki pozdrawiam serdecznie Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: College reunion 10.10.05, 20:03 To zaden klopot dla mnie Iwona! Naprawde. Jak chcesz to przynajmniej Cie odwioze. Od Ciebie, to bede miala caly czas prosto do domu. Aaaaaaaa czyli nie tylko ja palilam przed)). Mi dym nie przeszkadza w zasadzie (dobre marki!), chociaz czesto nie mam okazji, zeby go czuc, tym bardziej teraz. Na Twoim miejscu chyba bym troche odczekala, my nie palnowalismy w zasadzie. Plany byly za jakies pol roku. Teraz to tylko moge powiedziec, pol roku w te czy w tamte, to nie ma znaczenia. Ale z planow nici, ktore mielismy... Najgorzej to mnie przerazaja te 'pociagi' - jak ja je nazywam, czyli wozki z dwoma siedziskami. Moga byc jeszcze tzw 'lawy' - ale te to juz wogole beznadzieja, nigdzie sie nie zmiescisz z nim. Ludze sie jeszcze, ze moze uda mi sie obyc bez niego, skoro moja mama sie obyla. Tez miala dziewczynki z poltoraroku roznica. Tzn ja nie wiem czy dziewczynki, ale tak mi sie jakos wydaje. Mysle sobie, ze moze taka doczepiona kladka na kolkach wystarczy.. No zobaczymy jak to bedzie. Nastepny dylemat to z lozeczkiem itd itd... Tak naprawde przy kazdej roznicy wieku miedzy rodzenstwem sa za i przeciw. dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: College reunion 10.10.05, 22:39 Dobry wieczor Paniom! Ja się zabrałam za czytanie książki (Zwodniczy punkt Dana Browna) ale znajduję 5 minutek na forum a Hania to pewnie odpoczywa jeszcze po imprezie Gosiu, na 99% będę na tych zajęciach za 2 tyg. ten 1% to jakby się np. oberwanie chmury zdarzyło Z tym czekaniem na drugie dziecko to się trochę boję, żeby nie było jak u mojej siostry. Czekali, czekali, a teraz ich jedynaczka ma 15 lat a oni są za leniwi, za "starzy" i za bardzo zapracowani. Tak właściwie to nigdy nie ma dobrego momentu na dziecko, bo zawsze jest pełno innych spraw do zrobienia. Plan mamy taki, że jak Agatka będzie miała 2 latka to się weźmiemy "do roboty". Zobaczymy co z tego wyjdzie. Ja miałam brata młodszego o 20 miesięcy i moja mama jakoś też dawała sobie radę. Pamiętam jak przez mgłę, że jak już był trochę większy to była walka o to kto siedzi a kto stoi na kładce Jeśli chodzi o wózki z dwoma siedziskami to "pociągi" chyba rzeczywiście są lepsze. A jaki macie dylemat z łóżeczkiem? Paliłam to mało powiedziane. Były momenty że kopciłam jednego za drugim, szczególnie w pracy. Jak dzidziuś był w planie to mąż rzucił palenie a mi się nie udało ale jak tylko zaszłam w ciążę to samo mnie odrzuciło tak, że wymiotowałam jak poczułam dym z daleka. Teraz dym mi przeszkadza bardziej jak ktoś pali blisko mojego dziecka, niezależnie od marki. Tak się człowiekowi pozmienia, aż się wierzyć nie chce Dzidzia śpi sobie smacznie a ja wracam do książki, jeszcze dam radę przeczytać kilka rozdziałów zanim padnę. Dobrej nocki Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Mamy z Dublina 10.10.05, 22:52 Witam Mamusie, no i dla mnie zaczęło się na dobre pracowanie. No i niestety nie udało mi się przywieść pogody z PL, a jak najbardziej by się tutaj przydała. Pozdrawiam Wszystkie Dobranoc. tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;21;19/st/20060406/dt/5/k/ae7f/preg.png" Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Czesc Monika!!!! 11.10.05, 10:30 No praca, praca, ale odpoczelas sobie w koncu troche, nie? Poza tym, i tak za jakis czas prace znow na troche zostawisz, wiec korzystaj Fajnie, ze znowu z nami jestes! I jak tam wizyta u polskiego gienia? Czy wypatrzyl na usg kogo tam nosisz? No fakt, udalo mi sie raz o Tomku nie napisac, chyba za bardzo skacowana bylam I albo mnie cos bierze, albo jeszcze tego kaca nie udalo mi sie odespac (co zreszta jest najbardziej prawdopodobne: Tomek upodobal sobie spanie w ciagu dnia, a w nocy "niby" spi, ale co chwile marudzi, i to z zamknietymi oczami!!!). Czy Wasze dzieci mialy smoczki? Ja dalam sie namowic poloznej na ten zakup i teraz chyba zaluje... Tzn wtedy BARDZO pomoglo, maly sie uspokoil, lepiej spal itd, ale teraz w nocy jak mu gdzies smoczek wypadnie (a jak juz na dobre zasnie to go wypluwa) to ryczy jakby go kto ze skory obdzieral (i cos takiego ze 4 razy w nocy i noc z glowy). Juz mu chowam to badziewie w ciagu dnia i nie ma sprawy, ale jak jest czas na drzemke czy spanie nocne to nie ma szans... jeju... Wiecie co? Wlasnie sprawdzilam 30 testow z gramatyki (taka zolza jestem: juz na pierwszych zajeciach biedne zuczki zestresowalam!!) i... juz mam dosc! Jak sobie pomysle ze bede miala 15 licencjatow do czytania to mi skora cierpnie... Bo samo czytanie to jeszcze nic, ale te kwiatki co to te moje gwiazdy sadza, to sie do jakiejs ksiazki nadaja... Czasami to sama glupieje... I to nie tylko gramatycznie, sluchajcie: wczoraj obliczalam z tych testow procenty, mozna bylo miec max 46 punktow. No i ja na kalkulatorze sobie przeliczalam ile to np bedzie 19 punktow. Ktos tam mial 23, no to ja na kalkulatorek - i dopiero sie za glowe zlapalam jak zobaczylam na wyswietlaczu 50!! Najgorzej to jak czlowiek sam z siebie idiote robi... A druga dzidzie tez juz chyba chcialabym zaczac planowac na serio (my chcielibysmy miec 2 lata roznicy czyli do roboty po Nowym Roku, a moze ciut wczesniej coby wszyscy nie byli z pazdziernika?). Sporo moich znajomych ma mniej roznicy niz 2 lata i powiem Wam, ze gdyby nie to, ze wlasciwie sama tutaj jestem a Chris caly dzien poza domem, to moze nawet tez bym tak chciala. Ale tak zupelnie bez niczyjej pomocy to trudno, choc jak pomysle o mojej tesciowej: rok 1968, dwie coreczki - 4 i 3 i dzidzius! Maz wraca tylko na noc, jak do hotelu a za oknem 3 metry sniegu i -30 stopni (bo to prawie pod kolem podbiegunowym w Kanadzie bylo wiec pazdziernik tam to juz zima na dobre). Ale ja taka silna nie jestem i koniec. No nic, nie truje juz wiecej. Gosia, a moze tak po mnie bys tez podskoczyla, co? Bo ja bardzo chetnie bym na te zajecia poszla! Milego dnia, moje panie, Hania Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick MMR, przeziebienie 11.10.05, 13:02 Hey, Ale dzisiaj pogoda pod psem. Nawet na spacer nie da sie wyjsc! Majka ma jeszcze troche zatkany nosek i czekam az wszystko bedzie super chruper, wtedy pojdziemy sie zaszczepic. Staram sie nie myslec co bedzie po szczepionce. Bedzie dobrze! Oj tyle juz bylo na ten temat, ze sie mozg lasuje. Suma sumarum, zdecydowalismy sie podac ta szczepionke. Takze moze nawet w tym tygodniu. Monike oczywiscie witam na forum. Bo my juz sie 'widzielismy' na mailu. Mam nadzieje, ze sie spotkamy w tym tygodniu jakos, zeby sobie pokazac usg i wogole, zeby troche pogadac, jak ciezarna z ciezarna. Iwona, super, ze sie zdecydowalas na te zajecia. Mam nadzieje, ze sie spodobaja. Dzisiaj robie ten chleb, do ktorego podalas przepis, zobaczymy co mi z tego wyjdzie. Ziemniaki juz ugotowane. Haniu, nie ma sprawy podaje, ale moze w przyszlym roku . Do Skierries jest mi blizej niz do Pyrlandii. Oj ale bym zjadla dobrych pyz... Raz robilam i wyszly straszne. Juz moze poczekam do swiat. Juz teraz sobie mysle, jak sie najem na swieta. A ja dzisiaj sie zwazylam i od wczoraj schudlam ponad 0,5kg. Jak tak dalej pojdzie, to niedlugo wroce do mojej wagi sprzed pierwsza ciaza! Ide prasowac, czeka ta sterta na mnie juz od niedzieli i mnie tylko straszy! ciao Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Aż mi lepiej:)) 11.10.05, 20:20 Po takim powitaniu, dziekuję. Faktycznie dzisiaj pogoda typowo Irlandzka, cały dzień pada. Haniu, ale Ci zazdroszczę tego zjazdu, też strasznie chciałabym zobaczyć ludzi ze swojej grupy i porozmawiać bo jak do tej pory to tylko z trzema koleżankami utrzymujemy kontakt. Po dzisiejszej prezentacji Gosi to chyba sama sie zdecyduje upiec chlebek z Twojego przepisu Iwonko. Wyglądał super. A co do ciąży to strasznie rośnie mi brzuch, dzisiaj Gosia widziała jaki jest duży, a w zasadzie po usg dziecko małe. Jak moderator zamieści moje zdjęcia to Wam pokaże jak wygląda nasza Przyszłość)) Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Chleb ladny i pyszny 11.10.05, 21:37 Tak tylko wpadlam, zeby sie pochwalic. Chlebek wyszedl mniam i jeszcze do tego ma wyglad; Monika potwierdzila juz, wiec nie jest to tylko moja skromna opinia. Wielkie dzieki Iwon!!! Jak ja uwielbiam te dlugie samotne, deszczowe wieczory... Maz ciezko pracuje;- ((. Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Re: Chleb ladny i pyszny 11.10.05, 21:57 Zazdroszcze tego chlebka... No niby tu mamy dobry bo polski ale co wlasny to wlasny. No nic, pakuje sie i zmykam, jutro skoro swit do pracy. Do milego, odezwe sie w czwartek jak wroce. Hania Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Chleb ladny i pyszny 12.10.05, 19:05 bardzo się cieszę, że chlebek wyszedł i Wam smakował kurcze, sama muszę go znowu upiec, tylko to ugniatanie mi się nie podoba wczoraj było tak paskudnie, że robiłam sobie drzemki razem z Agatką, bo nic mi się nie chciało, na szczęście dzisiaj jest lepiej i pół dnia spędziłyśmy na dworze i humorki od razu lepsze tym bardziej, że zbliżam się powoli do wagi z przed ciąży (szybciej by poszło jakbym sobie potrafiła słodyczy odmówić), zostało jakieś 5 kg (przytyłam 23kg!) Monika czekamy na te zdjęcia Pozdrawiam serdecznie Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Chleb ladny i pyszny 12.10.05, 19:09 Jak tylko będę miała wolne to się skuszę i też upiekę ten chlebek. A to zdjęcia do rodzinnego albumu)))) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=28219346&a=30275278 Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Chleb ladny i pyszny 12.10.05, 19:24 śliczne maleństwo szkoda, że nie wiem do kogo bardziej podobne pogłaszcz maluszka ode mnie pozdrawiam I Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Chleb ladny i pyszny 12.10.05, 22:30 Hey dziewczyny, No dziecinka do Moniki podobna oczywiscie! Cala mama. Ja widzialam zdjecia na zywo, wiec przyjzalam sie blizej. Eee tam zagniatanie nie jest takie straszne. Ja juz jestem po roznych przepisach na chleb i bywaly jeszcze bardziej pracochlonne. Ten proscizna a jaka pycha!! Juz kupilam dzisiaj 2kg maki. Moze zrobie tez pierogi ruskie, Monika zrobila mi smaka. Na ulicy sie spotkalysmy i podala mi przepis. Boze! ja w zyciu nie robilam pierogow! No kiedys musi byc ten pierwszy raz. Co do przytycia, to ja jestem lepsza od Ciebie Iwona. Ja przytylam 25 kilosow. Zostalo mi 7 niestety. Takze w tej ciazy bede sie pilnowac! Codziennie mam zamiar chodzic na dlugie spacery i nie objadac sie wieczorami. No zobaczymy jak to bedzie z tym postanowieniem. Ja te dodatkowe kilogramy to po rzuceniu fajek. Jak na razie tylko 1kg do przodu a juz zaczynam II trymest, wiec jest niezle. Przy tamtej ciazy juz mialam 6. Ale dzisiaj byl u nas placz!! Monika pewnie slyszala. Staramy sie nauczyc Majke zasypiac sama. Zajelo jej to 1,5 godz. Myslalam, ze oszaleje. To byly straszne tortury dla niej i dla nas. Co 10 minut sprawdzanie i wydluzane co wizyta o 5 min. W sumie to dla jej dobra, bo jak bedzie dzidzius to niestety nie bedzie przytulania do spania. Zasnela na siedziaco. Tak mi jej bylo szkoda. Ale nie dam sie zlamac, raz postanowione musi byc wykonane. Zreszta ostatnio noce staly sie co tu mowic lekko meczace. Zrobila sobie z nas misie przytulanki a swoje misie wyrzuca na podloge ze zlosci jak ja sie nie wezmie na raczki i nie przytuli. Taka jest. Ostatnia noc Colm spal tylko 2 godz. Ja troche wiecej pospalam, bo rano ksiezniczka obudzila sie o 9. Ogladamy na zmiane mecze. Polska przegrywa, buuu 1:2. pozdr i zycze spokojnej(ych) nocy Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Chleb ladny i pyszny 13.10.05, 23:40 dałam d..., tak szybko zleciał mi tydzień, że nie zadzwoniłam żeby umówic się na zajecia silly billy, zobacze czy się uda jak zadzwonie jutro rano (jak nie zapomne) Mnie trochę to zagniatanie zmęczyło jak robiłam ostatnio ten chlebek, bo robiłam kilka bochenków, dla siebie i dla znajomych i chyba na jakiś czas mi się odechciało, ale już zaczynam nabierać apetytu Uwielbiam ruskie pierogi, najlepsze na świecie robi moja ciocia ale jest w Polsce Znowu to zagniatanie, brrr i wałkowanie. Na szczęscie Irlandia ma też swoje dobre strony: są tu chińskie sklepy, gdzie można kupić pyszne, gotowe, zamrożone krążki ciasta na pierogi. Wypróbowałam, rewelacja! Pakowane są po 40 szt, jak się rozmrożą to łatwo je rozdzielić i są mięciutkie po ugotowaniu. Pycha! Tylko nadzienie trzeba zrobić, ale to juz zawsze mniej roboty. Ja też tłumaczę sobie, że przytyłam tyle, bo przestałam palić, ale gdybym nie jadła tyle słodyczy to chyba przytyłabym trochę mniej Nawet na basen chodziłam prawie całą ciąże i nie pomogło w zachowaniu sylwetki. Słodycze dalej wcinam, ale staram się nie przekroczyć wyznaczonego sobie limitu Ostatnio trochę sobie pozwoliłam na za dużo i przestałam chudnąć Biedna Maja! My też robimy za przytulanki, czasem do tego stopnia, że nie wystarczy, że jedno z nas usypia Agatę. Musimy być oboje i dopiero przestaje się awanturować i zasypia. Na szczęście to się nie zdarza często. Rozumiem Twoja sytuację, chyba jeszcze poczekamy z drugim dzidziusiem, bo ja jeszcze nie jestem gotowa na odstawienie jej od cyca a co dopiero na naukę samodzielnego zasypiania. Czytałam gdzies na forum, ze niektóre maleństwa już trzecia noc zasypiaja bez problemu, ale trzeba być stanowczym. Powodzenia. Marcin padł na kanapie, nawet mu się nie chce lekcji na jutro przygotowac, będzie improwizował Zawleke go do łóżka i też się położe, bo znowu pobudka o 6 nas czeka. Dobrej nocki dziewczyny! Odpowiedz Link Zgłoś
antylopa1 porod i ciaza 14.10.05, 09:52 nie gniewajcie sie jesli juz o tym bylo. czy wiecie jak wyglada sytuacja jesli dziewczyna w ciazy przyjedzie do Irlandii i chce tu urodzic i zostac. Jej maz jest tutaj i pracuje. Ona jest swiezo po studiach. Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc czy to ząbki? 14.10.05, 15:33 jak mi się to wysłało? dziewczyny powiedzcie mi przy jakiej temperaturze powinnam isc z mała do lekarza nie ma objawow przeziebienia, jest ok, tylko od wczoraj troche bardziej marudna nie chce zwalac wszystkiego na zabki ale na chora nie wyglada, martwi mnie jednak ta temperatura dzieki za odpowiedz pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Re: czy to ząbki? 14.10.05, 18:47 Czesc, Iwona, a jaka to temperatura? Jesli powyzej 38 i utrzymuje sie juz jakis czas, to raczej trzeba byloby isc... Jesli ponizej, to obserwuj, bo to jak najbardziej moga byc zabki, ale moze tez byc 3-dniowka, albo np zapalenie gardla (to mial moj maly jak mial jakies 9 miesiecy, niby nic mu nie bylo, ale migdalki jak bomby). A moze juz jest troszke lepiej? Monika, sliczne to Twoje malenstwo i podobne do Ciebie jak dwie krople (zebym jeszcze wiedziala jak Ty wygladasz, hehehe!). Ale fajnie, ze teraz mozna takie miec zdjecia, nie? To wiecie co? Ja Wam zazdroszcze, ze mozecie swoje ewentualne nad-kilogramy na ciaze zrzucic... Bo ja w ciazy przytylam 10 kilo (zrac jak dzik), potem karmiac jeszcze sobie schudlam... a teraz... hmmmm... mam taki apetyt, ze sie zblizam do wagi ciazowej pomalu!!! Musze cos ze soba zrobic, siostra mi mowi, ze skoro tak zre czekolade jak nieprzytomna to znaczy, ze mi magnezu brakuje, moze kupie sobie jakis specyfik z magnezem bo jak tak dalej pojdzie, to w szkole zaczna mnie pytac kiedy porod! A moze powinnam zaczac palic? Eeeee, nigdy mi to nie wychodzilo, pierwszy raz sprobowalam majac 27 zdaje sie lat i nawet zaciagnac sie nie umialam, wiec po 3 nieudanych probach dalam sobie spokoj... Szczescie ze nie odziedziczylam sklonnosci po mamie, ktora 20 lat walczyla z nalogiem (udalo jej sie w koncu). Jak tam spanie Majeczki? U nas tez MUSI byc przytulanie KONIECZNIE, no ewentualnie moze byc raczka przez szczebelki Ale pocieszam sie, ze moja dzidzia to taka postepowa jest: jak karmilam to zastanawialam sie jak go odstawie jak bedzie mial roczek - sam sie odstawil jak mial 7 miesiecy, jak mial faze na spanie z nami to martwilam sie, ze nigdy go tego nie oduczymy - sam sie oduczyl z dnia na dzien i teraz domaga sie swojego lozeczka, wiec moze tak tez bedzie z tym tuleniem? Zobaczymy... Ale mnie te dojazdy wykanczaja. W pracy fajnie, u rodzicow w ogole super (ach to jedzenie mamine!) ale jak wracam to klade sie spac razem z Tomkiem... to juz naprawde chyba wiek, kiedys pracowalam jako przedstawicielka firmy wydawniczej i moglam tak do oporu po 500 km dziennie robic, a teraz 3 godziny za kierownica i jestem jak detka... OK, spadam bo dzisiaj mam wychodne: ide sie spotkac z kumpelami. Musze kultywowac to swoje zycie towarzyskie tutaj dopoki je mam... Buzka na dobranoc - Hania Acha, wkleilam nowe zdjecia Tomka. Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Po wizycie w szpitalu 14.10.05, 21:39 Witam, No juz jestem po wizycie w szpitalu. Bylo ok, a nawet sympatycznie. Wszystko jest na swoim miescu, mam zdjecie dzidziusia tez. Machal do mnie raczka. Nastepna wizyta uwaga !! w styczniu. Szok, ale podobno teraz tak jest, ze bede chodzic do GP w miesiace kiedy nie bede w szpitalu. Czyli dopiero za 3 miesiace dowiem sie o wynikach krwi. Termin mi wyliczyli na 20 kwietnia. Czyli wracam do terminu, ktory podal mi tutejszy GP. Z zasypianiem Majki juz sie zdecydowanie lepiej. Dzisiaj juz bylo tylko 20 min placzu. Dzisiaj jakos brakowalo mi jej. Dzisiaj prawie caly dzien z tata byla. Rano (ja sie wyspalam), przed poludniem na spacerze (ja robilam chlebek), pozniej juz zajecia (a ja w szpitalu i wrocialm do domu dobrze po 5, bo to zakupy, zatankowac itd..). Troche dzisiaj bylo mi ciezko ja tak zostawic w lozku sama, bo nie miala mnie dzisiaj prawie. Za to miala tate. Co Iwona, nie bylas na zajeciach dzisiaj. Zadzwonilas do nich chociaz i umowilas sie na za tydzien? Colmowi podobaly sie zajecia dzisiaj, byl z Majka pierwszy raz. Temperatura mam nadzieje, ze szybko spadnie i moze to tylko zabki. Duzo zdrowka zycze! Haniu!!! Jaka to sprawiedliwosc! 10kg tylko przytyla i jeszcze mowi, ze sie obzerala! NO NIE!!!! No to tylko w ciazy chodzic dla Ciebie Haniu! Raj na ziemi. Ja niestety nadal sie musze pilnowac, ale wychodzi mi niezle jak na razie. Caly czas tylko ten kilogram do przodu. Acha i jeszcze o karmieniu; to Ty Iwona jeszcze karmisz??!! Jestem pelna podziwu. Naprawde. To nawet sie nie napijesz winka z mezem. Nie wiem czy jesz wszystko, bo ja niestety nie moglam jesc wszystkiego. Maja miala kolke wiec musialam uwazac co jem. Jakas zmeczona jestem dzisiaj, po tym dniu w szpitalu. Tyle krwi mi zabrali, moze dlatego. Haniu baw sie dobrze! pozdr G Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Po wizycie w szpitalu 15.10.05, 14:15 Gosia a widziałaś się z lekarzem czy tylko z położną? Bardzo się cieszę, że wszystko jest w porządku. A co do Majki to strasznie mi jej szkoda i dla pocieszenia dodam, że nie było jej słychać u mnie. Dziękuje za słowa uznania naszego dzidziusia też myśle że jest do mnie podobne jak dwie krople wody)) i mam nadzieję, że pod względem budowy coniektórych narządów też)) Ja jestem troche przerażona tym tyciem w ciąży. A, że nie należę do najmniejszych to aż się boje jak bedę wyglądać później. Moja mama przytyła 25kg mam nadzieję że to nie jest dziedziczne. Iwona mam nadzieję,że z Agatką już lepiej i to nic poważnego. Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Re: Po wizycie w szpitalu 15.10.05, 15:56 Biedna Majeczka!!!! No ale dorastanie boli Jestem pewna, ze juz za dzien, czy dwa bedzie Wam zasypiala jak ta lala! No, z tym chodzeniem w ciazy to i ginekolog mi powiedzial, ze jestem do tego stworzona, ale moja mama sie smieje, ze ona w pierwszej tez tak dobrze miala, a jak byla ze mna, to nie dosc, ze przytyla duzo wiecej (i juz NIGDY nie schudla) to jeszcze i wcale tak super nie bylo bo ja jako 7-miesieczny wczesniak sie urodzilam... A'propos wczesniakow: slyszalyscie o tym skandalu w Katowicach? Dwie pielegniarki w lecie wyjmowaly malenkiego, kilogramowego wczesniaka z inkubatora i robily sobie z nim zdjecia, np. wkladaly go do kieszeni fartucha (a on wyl z bolu i strachu). Afera sie zrobila jak fotograf, ktory zdjecia wywolywal udostepnil je mediom, no straszne, tymbardziej, ze w tym czasie byly na tym oddziale 3 takie wczesniaki i jeden z nich zmarl!! Wyobrazacie sobie?? Tym idiotkom grozi tylko 5 lat wiezienia! A ja na dokladke pozbawilabym je dozywotnio prawa wykonywania zawodu! Iwona - JAK TAM AGATKA?? Cos sie nie odzywasz? Mam nadzieje, ze wszystko w porzadku? No milo bylo wczoraj, a dzisiaj od rana swieci piekne slonce, wiec wszyscy wlacznie z Tomkiem jestesmy w dobrej formie: maly juz wypuszcza sie sam i chodzi od sciany do sciany. Chris smieje sie, ze wyglada troche jak Frankensztajn bo chodzi z raczkami do przodu i wezykiem, no ale chodzi!! Milego popoludnia! Hania Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Agatka ciągle ma gorączkę, buuu 15.10.05, 20:19 przepraszam ale nie mam jakoś głowy do pisania byłyśmy wczoraj u lekarza bo temperatura była 38,5, podobno to nic poważnego, może być że od gardła, bo lekko zaczerwienione wczoraj wieczorem było lepiej ale dzisiaj rano i popołudniu nieźle dała mi wycisk: dwie rzadkie kupki (musiałam ją całą przebierać) później zwymiotowała na nasze łóżko (musiałam zmienic pościel) no i gorączka, przez co jest marudna i muszę ją nosic na rękach albo leżeć z nią w łóżku to chyba rzeczywiście nic strasznego ale jest taka biedna, tuli się i kładzie cały czas i nosi pieluchę za sobą i paluszek w buzi ciągle trzyma i bawić się nie chce to jej pierwsza gorączka i nie bardzo wiem co robić, poza tym boje się, żeby się w coś poważnego nie przerodziło podaje jej calpol i to wszystko, chciałabym jej jakoś pomóc, ale nawet nie wiem co jej jest, buuu teraz znowu jest lepiej i śpi sobie pozdrawiam Was wszystkie bardzo serdecznie i dużo zdrówka życzę Maluszkom i ich Mamom (Tatusiom też ) Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Agatka ciągle ma gorączkę, buuu 15.10.05, 21:53 ojej biedactwo! Ja mysle sobie, ze to trzydniowka. Bedziesz widziala, jak po trzech, czterech dniach pojawi sie wysypka. Maja miala tak juz. My jeszcze do tego w Austrii na nartach. Ale byla jazda (bynajmniej nie na nartach!). Tez miala wymioty plus rzadkie kupki. Bylo juz jej lepiej po 3-4 dniach, ale kupki jeszcze takie robila przez jakis czas, bo mama sie rozchorowala po niej i tez wymiotowala, wiec pokarm byl bardzo rozwodniony, bo jesc nie moglam. Boze jaka ja chuda bylam wtedy przez te pare dni.... No ale ja tu sobie zartuje a tam malutka Agatka cierpi. Niech jak najwiecej spi. Maja spala cale dnie i noce, szybko przeszlo. Dostawala tez w pupke czopki na zbicie temp, sa zdecydowanie lepsze. Mam nadzieje, ze szybko minie i znow bedzie sie bawic wesolo! No i musi byc zdrowa na piatek! Monika, widzialam sie z polozna i lekarzem po usg i pobraniu krwi, ktorego angielski byl straszny, polowe rozumialam co do mnie mowi. Generalnie bylam bardzo wyluzowana, odpuscilam sobie co on tam do mnie mowi. Piate przed dziesiate rozumialam. Mojej dokor nie widzialam jeszcze. Chociaz wiem jak wyglada z poprzedniego razu. Weszlam do szpitala i poczulam sie tak jakbym wczoraj wyszla z Majka stad. Ten zapach, wszystkie wspomnienia wrocily. Czlowiek pamieta te dobre chwile, stara sie zapomniec podswiadomie te zle, ale to chyba dobrze. Ja sobie pomyslalam, ze fajnie byloby tak troche polezec na oddziale i poleniuchowac. GRATULACJE dla piechura! Well done Tomas! No to teraz moze troche zrzucisz Haniu. Maja chodzi juz salonu do kuchni sama. Jest taka zadowolona z siebie. Juz jest bardziej stabilna. Jak nie patrzymy na nia to wiecej chodzi. Ostatnio wogole zauwazylam, ze wiecej zaczyna sie wstydzic. Taka dziewuszka sie z niej robi, takie to slodkie. Bylysmy na urodzinkach dzisiaj i troche maruda byla, bo za pozno dla niej. Urodziny 8-latki, a my przyszlysmy dopiero przed 5. Tata gral w hokej. trzymajcie sie mamuski G Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick acha no i 15.10.05, 22:37 zrobilam dzisiaj 86 pierogow ruskich!! mniam mniam! zapraszam Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc już jest lepiej 16.10.05, 11:31 rzeczywiście spała wczoraj dosyć dużo a dzisiaj gorączka spadła, właściwie to zachowuje się prawie normalnie, prawie bo jest troszeczkę bardziej marudna niż zwykle, ale poza tym jest ok nie ma jednak żadnej wysypki, ale poczekamy jeszcze może się pojawi (właśnie, jak taka wysypka wygląda?) i ja się lepiej czuje, już się trochę mniej martwie, że zrobi się z tego coś poważnego Mama mojego męża, zamiast mnie uspokoić to trochę paniki wprowadziła i postawiła diagnozę na odległość Stwierdziła, że to angina i że trzeba iść jeszcze raz do lekarza i ma przepisać antybiotyk. Nieważne... Nie drażnij Gosiu tymi pierogami, bo będę musiała też zrobić a mi się nie chce Ja też czekam aż Agata zacznie chodzić sama. Za rękę i przy meblach chodzi już od dłuższego czasu ale bez trzymanki jakoś jej jeszcze nie wychodzi. Na razie potrafi tylko stać przez chwile bez podpierania. Już sobie zrobiłam przypominacz w telefonie na poniedziałek, żeby zadzwonić i umówić się na zajęcia w piątek. Tak, że zobaczymy się na pewno, chociaż Maja pewnie zaraz zmieni grupę. Mogę zadać durne pytanie? Ile macie lat dziewczyny? Gdzieś tam Hania napisała, że zapaliła papierosa jak miała 27, to ile masz teraz? Na zdjęciu z synkiem nie wyglądasz na więcej. Moniki i Gosi nie znalazłam na żadnym zdjeciu.Ja mam 28 Pozdrawiam serdecznie Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: porod i ciaza 14.10.05, 21:42 hey Antylopa, my sie nie gniewamy, proponuje jednak, zebys wrzucila w wyszukiwarke ciaza w irlandii albo cos podobnego i poczytala troche. Jak nie znajdziesz jakiejs informacji to wtedy pytaj. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom ach chcialabym miec 28!! 16.10.05, 13:42 Niby roznica nie az taka wielka, bo mnie w tym roku Chrystusowy wiek stuknal, ale zawsze to 5 lat... tyle sie w tym czasie wydarzylo! A, dzieki za komplement, studenci tez twierdza, ze nie wygladam na 30-stke, ale zawsze tak sobie mysle, ze sie podlizuja No to jak sie ma nasza rekonwalescentka? Na antybiotyki to zawsze jest czas, przy takich niegroznych infekcjach lepiej dac organizmowi powalczyc, bo co potem dac jak jest cos powazniejszego? A gdyby to byla angina to gardlo nie byloby lekko zaczerwienione ale spuchniete, obolale itp, lepiej zreszta sie w diagnozy na odleglosc nie bawic bo one moga wiecej szkody przyniesc niz pozytku - z calym szacunkiem dla Twojej tesciowej Iwonko. Czasami przy tych 3- dniowkach nawet wysypki nie ma, wiec jesli jej nie bedzie to tez nie panikuj, grunt, zeby malutka sie lepiej poczula, no i scisla obserwacja, dawaj jej tez duzo pic. Gratulacje dla Mai - Tomasz tez juz z pokoju do pokoju drepcze, ale na wszelki wypadek w poblizu sciany. I w ogole zatacza sie jak pijany. Wciaz walczymy ze smokiem... Ale mnie ochota na pierogi naszla.... ale robic dzisiaj nie bede... mamy cielecinke w sosie chrzanowym, o. Ide pobawic sie z malym, pa - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: ach chcialabym miec 28!! 16.10.05, 14:41 To super, ze Agatka jest juz w lepszej formie. Juz pewnie jutro sladu nie bedzie. Oj Iwonko, o wiek kobiet sie nie pyta. Ja jestem pomiedzy Wami dziewczetami hahaha. Jestem szczesliwa i spelniona 30- tka. Za pare miesiacy tzn za 5 juz 31! ;-O. Jakos te moje urodzinki okragle zlecialy i nie wiem kiedy. Karmilam piersia wtedy, wiec o szalenstwach nie bylo mowy. A tak apropo szalenstw, to troche sie nazbieralo, Colmowi mowilam, ze jak tylko bedzie okazja to bede musiala sobie to wszystko odbic. Nie mialam tak naprawde wieczoru panienskiego, bo bylam w ciazy z Majka, nie swietowalam jak nalezy 30. Takze za jakies 1,5 roku zostawiam dwojke z tata i wyruszam na szalenstwa). Ja w sumie tez myslalam, ze Maja odmienia sie 'Mai', ale tak niestety nie jest i powinno byc 'Maji'. Nie pisze tego ze zlosci, bron boze, tak zeby Was dziewczyny (Haniu)) podluczyc. Niby nauczyciel, a czlowiek sie cale zycie czegos uczy. Mam nadzieje, ze sie nie obrazicie, szczegolnie Ty Haniu. Na tym zdjeciu to Ty Haniu? No szok, myslalam, ze to Twoja mlodsza siostra, albo jakas znajoma duzoooooo mlodsza. No prosze jak mozna wygladac w wieku Chrystusowym. Bravo! Mam zamrozone pierogi, wiec jakby co to zapraszam dziewczyny o kazdej porze. Jeszcze z wczoraj zostaly. Monika tez miala lepic, ciekawe czy kupila czy lepila. Ja na pierwszy raz to jestem pod wrazeniem, ciasto wyszlo bardzo delikatne, farsz troche malo pikantny, no ale chcialam, zeby Majka troche pojadla, zawsze moze sobie na wierzch popieprzyc. Maja spi cala noc, troche pomarudzi wieczorem. Wczoraj nawet nie zaplakala jak wyszlam z pokoju. Super. W ciagu dnia tez chodzi spac sama i nie marudzi wogole. Dziewczyny raj na ziemi. Wysypiamy sie wszyscy, cala trojka, plus mam godz do przodu w ciagu dnia. Przytulamy i sie scisamy w ciagu dnia. Jestem bardzo zadowolona. I co wazne, bedzie mozna zostawic ja wieczorem z kims obcym, po polozeniu ja do lozka. Zbliza sie wesele i koncert Sinead O'Conor - ja ja uwielbiam, zawsze chcialam ja na zywo zobaczyc, wiec jak znalazl. hmm... w sosie chrzanowym, mniam. A my dzisiaj do knajpy idziemy, takze mam wolne po tych pierogach. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Dzieki za lekcje 16.10.05, 18:21 Bron Boze sie nie obrazam!! Ja nauczycielem z powolania zostalam, naprawde, wiec cale zycie sie bede uczyc (a i tak glupia umre, hehehe, jak to moj dziadzio mawial). No, kto by pomyslal, o Maji bede teraz pamietac (ok, teraz moge sie przyznac, ze troche sie zastanawialam jaka to powinna byc forma no i... zla wybralam!) A, to wobec tego chetnie sie dolacze do tego swietowania: ja nie mialam kiedy oblac doktoratu, bo w ciazy bylam, a odgrazalam sie przez lata, ze jak skoncze to badziewie to sie upije... no i jak dotad na te okolicznosc tego nie zrobilam. A powiedzcie mi moje drogie, czy Wasze maluchy pija juz z kubeczka? Moj uparciuch bawi sie namietnie i kubeczkiem i nocniczkiem, ale poza zabawa nic z tego nie wynika... No ale kto to widzial, zeby taki wielki chlop z butelki ciagnal??!! Cos musze zadzialac, tylko co...? Aaaa, zapomnialabym, gratulacje dla Maji!!!! Swietnie ze sie tak szybko samodzielnosci nauczyla!!! Pozazdroscic... No i mamy jesien... Dzisiaj zimno bylo, w Tatrach snieg, a nam dzis przez caly dzien ludzie pod oknami biegali (przez nasza ulice biegnie trasa poznanskiego maratonu), albo tez jechali: na wrotkach, rolkach lub wozkach inwalidzkich. Cale 6 godzin bylismy odcieci od swiata a swiat od nas Sosik chrzanowy wyszedl palce lizac, a jak tam obiadek w restauracji? Zmykam kolacje malemu szykowac. Pa - Hania PS> A, Gosia, dzieki za komplement, ale "na zywca" to chyba tez inaczej sie wyglada... i zmary lepiej widac! Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Dzieki za lekcje 16.10.05, 20:27 To super, to cos juz wymyslimy na to swietowanie zaleglosci jeszcze! Uff ulzylo mi, ze sie pani nauczyciel nie obrazila. Mnie Colm caly czas poprawia, jak bledy robie. Czasami nie robi tego, bo mowi, ze to takie slodkie jak je robie. No i jak tu nauczyc poprawnego angielskiego! Moj hit to thankS God, nie wiem dlaczego ja dodaje to przeklete S. Maja pije wode z kubka, a mleko jeszcze z butelki. Jakos nie mam serca odebrac jej tej przyjemnosci. Moze jak juz na dobre bedzie sama spac z tydzien, wtedy zabiore sie za ta butle. Smoczek tez jest grany do snu, no ale nie moge jej zabrac wszystkiego na raz. Wow! Nocniczek juz jest grany? Bardzo wczesnie. Z tego co czytalam to dzieciaki sa gotowe do nocnika nie wczesniej jak 18 m-cy. Z tym tez bede miala dylemat bo nie wiem czy zaczac przed dzidziusiem czy po. Bylismy w lokalnej kanjpie i mile zaskoczeni jestemy, bardzo fajne miejsce plus dobre jedzonko. Jestem jak bak najedzona. Ja wzielam rybe w sosie z czrnej fasoli, a Colm schab, dobrze, ze deser wzielismy na spolke, bo chyba bysmy sie nie wyturlali. Byl oczywiscie tez starter. Od poniedzialku same salatki hehehe. Majka chodzila jak szalona w tej restauracji, nie moglismy za nia nadazyc. Generalnie bardzo fajnie. Zmarszczki Haniu, moim skromnym zdaniem dodaja uroku. Naprawde tak mysle. ide dac butle. pa G Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick nowe zdjecia 16.10.05, 22:41 tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21925949&a=30516612 Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: 17.10.05, 19:58 Witam Mamusie, czytam Wasze wątki o dzieciach i cały czas się czegoś uczę, napewno się przyda na niedaleką przyszłość )) Co do wieku to Iwona jesteśmy rówieśniczki, ja też 28 (i 7 miesięcy). Fajnie by było gdzieś wyjść razem na babską imprezkę. Myślę, że spokojnie możemy się umówić na przyszły rok)) Jutro idę do na wizytę do szpitala, zobaczymy co mi powiedzą. Odpowiedz Link Zgłoś
angel74 Re: 17.10.05, 20:27 tomsmom: źle się zrozumiałyśmy, Wolf obecnie ma20 miesięcy. Nie mówi i to pomysł logopedy by od drugiego roku życia zacząć z nim pracę. Ja też czytałam mając 4 lata, bajki w przedszkolu swojej grupie...ale mnie nikt jak geniusza nie traktował... Wolfa też nikt nie traktuje jak geniusza mimo że ładnie się rozwija. I tak całość przesłania nam epilepsja. Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Oooops 17.10.05, 21:06 To przepraszam i wspolczuje serdecznie... Pociesz sie, ze Einstein zaczal mowic w wieku bodajze 7 lat i wtedy tez nikt go za geniusza nie mial! No i nie gniewaj sie, nikt tu Cie nie chcial obrazic, tylko my tu gadu, gadu o tym jak tu dzieci z kubeczka nauczyc pic, a Ty nam wystrzelilas jak z kalasznikowa wszystkie umiejetnosci Twojego maluszka - i oby jak najwiecej umial! A gadac to pewnie jak zacznie to sie nie opedzisz. A tak, a'propos, wychowujesz go jako dziecko dwujezyczne? Bo ta "przypadlosc" tez opoznia nieco werbalizacje dzieciaczkow. Pozdrowienia - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Oooops 17.10.05, 22:04 ja w pisaniu zrobiłam sobie przerwę na kąpiel Agaty i nie przeczytałam wszystkiego a później wysłałam babola z brzydkim komentarzem, a później się jeszcze serwer zawiesił... przepraszam Angel, trochę po Tobie pojechałyśmy i to ja wszystko zaczełam nie gniewaj się proszę i bardzo mi przykro z powodu choroby Twojego maleństwa nie wiedziałysmy o wszystkim i odebrałam to podobnie jak Hania jeszcze raz przepraszam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Nic to 18.10.05, 14:53 dzięki, naprawdę bardzo mi przykro z powodu choroby Twojego synka ja się mocno denerwowałam jak Agata dostała ostatnio lekkiej gorączki musisz być bardzo dzielna pozdrawiam Iwona znowu pada i nici ze spaceru Odpowiedz Link Zgłoś
angel74 Re: Nic to 18.10.05, 23:15 A my na złość całemu światu ubraliśmy kurtki i poszliśmy zwiedzać świat. I było super patrzeć na spadające krople i lejącą się wodę z rynien. Weszliśmy w milion kałuż i nawet pod rynnę żeby sprawdzić co tak napradę siedzi w środku Pogoda fajna i nie narzekajcie A po powrocie shrek dwie części i palenie w kominku Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Nic to 18.10.05, 23:30 może i bym wylazła w tą chlapę bo siedzenie w domu jest jeszcze gorsze ale Gagulec jest po trzydniówce i wyczytałam, że organizm jest osłabiony i żeby uważać na inne infekcje pewnie jutro też czeka mnie siedzenie w domku, buuu dobrej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: 17.10.05, 21:20 angel ja pamietam moja siostre, która baaaardzo dlugo nie mówiła a później jak zaczęła to tak jak Hania napisała nie można jej było ani zamknąć ani przegadać. Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: 17.10.05, 21:47 Ja też umiałam czytac i pisac jak miałam 4 latka, mam nawet na to dowód. Pod dyktando babci napisałam list do wujka. Ale sie zdziwiłam jak dostałam ten list na 18-te urodziny. Fajowa pamiątka a ile byków! Boki zrywalismy Każda mama jest dumna ze swojego maleństwa i jej dziecko jest dla niej najsłodsze, najśliczniejsze, najzdolniejsze i najmądrzejsze na świecie, ale realizowanie swoich ambicji kosztem beztroskiego dzieciństwa chyba trochę jest niesprawiedliwe. Nawet nie mówcie mi o angielskim, bo aż się boje przyznać. Tyle lat sie uczyłam. Jeszcze jak pracowałam to nie było najgorzej a teraz czasem wstydzę się gębę otworzyć, bo wstyd. Tym bardziej, że Marcin uczy angielskiego. Jestem wyjątkowo odporna na naukę języka a jak juz się czegos nauczę, to bardzo szybko wylatuje jak nie używam. Monika, ja się na to pisze. Mam jeszcze inną propozycję. Jak juz wszystkie będziemy mogły imprezowac to zrobimy sobie wielka wspólną balangę, widzę że każdej brakuje. A wszystko przez Hanie, bo nam przypomniała, że kiedyś bywałyśmy na imprezach i mogłysmy poszalec ale jeszcze nie wszystko stracone. Gosiu, na zajęcia to ja sobie dojadę, nie ma problemu. Ale może poprosze Cię, żebyś zabrała mnie po zajęciach jeśli to nie będzie dla Ciebie duży kłopot, bo mała pewnie bedzie zmeczona i zrobi mi awanture w autobusie. Z góry dziękuję. Ponownie pozdrawiam i miłej nocki życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
angel74 Re: Dzieki za lekcje 17.10.05, 11:27 Mój syn od 6 miesiąca życia był uczony nocnika. Od 14 miesiąca życia sam woła i siada. Nie nosi pieluch. W nocy jeszcze ma pampersa ale rzadko coś w niego zrobi. Chyba jak zmarznie mu pupa bo się strasznie rozkopuje. Pije z kubka niekapka ale też z normalnego z naszą pomocą - trzeba mu trzymać. Sam potrafi (co nie znaczy że to lubi) używać widelca i łyżki. Nawet nożem się posługuje w miarę ale tego to ja się boję Niestety nie mówi wiele. Potrafi 10 słów po polsku i poza tym mówi tylko w swoim własnym języku. Jeśli się to nie poprawi do lutego to idziemy na zajęcia do logopedy. Co do zajęć dla dzieci to zazdroszczę mamom z Dublina - u nas nie ma nic dla maluszków poniżej 2 lat. Jesteśmy "skazani" na siebie i włąsną pomysłowość. Ale pochwalę się, że mamy za sobą farby, masę solną, kredę, kredki, mazaki. Aktualnie uczy się literek. Kupiłam mu książkę z literkami i on pokazuje na literki i karze je nazywać. Potrafi pokazać o,e,i,a. A móić z uporem nie chce... Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc przeszło ale dalej nie wiem co to było?! 17.10.05, 12:41 Miałyście rację, dzisiaj sladu nie ma po gorączce, dała nam za to czadu w nocy, dlatego podejrzewam, że to może jednak ząbki, bo jak wczesniej wychodziły było podobnie, przez ponad tydzień nie spaliśmy, tylko temperatura była w miarę w normie. Miała też wczoraj wieczorem i dzisiaj rano lekką wysypkę na brzuszku, już kiedyś miała podobną jak było gorąco, ale może tym razem to po trzydniówce? Nie wiem dalej co to było, dobrze że się skończyło Oj, i ja bym sobie poszalała (chociaż przed ciążą sobie nie żałowałam ). Już Marcinowi powiedziałam, że jak przestane karmić to on będzie żył w trzeźwości przez jakiś czas. Ostatnio przeszło mi przez myśl, żeby ją odstawić, bo mnie pogryzła jak miała gorączkę, ale już jej przeszło to jeszcze trochę pokarmie. Bardzo wygodnie jest karmić piersią, jedzonko zawsze gotowe, poza tym nie za bardzo umie pić z butelki, troche lepiej idzie jej z kubeczkiem ale nawet niekapkiem się oblewa Kaszkę, obiadek czy deserek zajada łyżeczką, ale mam wrażenie że w porównaniu do innych maluszków to zjada tego bardzo malutko. Próbowałam jej też dawać smoczka, bo podobno lepsze to niż ssanie palca i łatwiej jest smoka odstawić, ale stanowczo odmawia. Czasem tylko bawi się smoczkiem, za to nie wiem jak ją oduczyć od ssania paluszka, ostatnio wkładam jej w łapki pluszaki, ale średnio działa. Kupiłam też nocnik, stoi sobie w kącie i miś czasem na nim siedzi. Na razie jej tym nie męcze, ma dopiero 9,5 miesiąca. Słyszałam o "geniuszach" które robią do nocniczka mając pół roku ale nie skomentuje Słoneczko się przez chmury przebija, wyjdziemy w końcu na spacer, bo przez tą gorączkę w domu siedziałyśmy cały weekend. Pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
angel74 Re: przeszło ale dalej nie wiem co to było?! 17.10.05, 13:24 O sadzaniu na nocnik półrocznych słyszałam przed ciążą. Nie skomentuję A że działa to sama widzę po swoim Miś do dziś siada na kibelku gdy nie jest zajmowany przez szanowną pupę Wolfa. Jakoś nasze matki nie mając pampersów sadzały nas na kibelki od kiedy tylko mogliśmt siedzieć. I nikt wtedy geniuszem nie był... Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc trzydniówka! 17.10.05, 14:23 pojawiła się wysypka na czole i pleckach, niewielka ząbki swoją droga kolejny termometr elektryczny nam się skopał, tym razem po 3 dniach od zakupu, chyba kupię rtęciowy aha, zapisałyśmy się na zajęcia sillybilly, do zobaczenia w piątek Gosiu i przepraszam, nie chciałam nikogo obrazić Pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: trzydniówka! 17.10.05, 16:52 No to super, ze juz malutka sie lepiej czuje i ze sie zobaczymy w piatek. To co przyjechac po Ciebie? Dzisiaj bylysmy w centrum i przyjechalam taka padnieta, ze hey! Maja mi dzisiaj spala tylko 0,5 godzi i chcialabym zeby teraz zasnela, ale cos protestuje bardzo. Jak nie zasnie przez 10 min to ja juz nie bede zmuszac, bo to juz bedzie za pozno na drzemki. To ja sie zasanawiam, czy zaczac z Maja zabawe z nocnikiem przed nowa dzidzia, a tu prasze 6 miesiecy dziecko juz siada na sedes. To naprawde musi byc jakis geniusz! pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Geniusz!!!! 17.10.05, 19:53 Angel! Gratuluje, szczerze!! Ja nauczylam sie czytac majac niecale 4 lata i wtedy mnie geniuszem okrzyknieto!! Ale z tym logopeda nie przesadzaj, prosze! Maluszek ma 14 miesiecy, prawda? Kobieto! Co poniektore dzieci jeszcze wtedy ani slowa nie mowia, a Twoj zna ich juz dziesiec!! Wedle tego co piszesz, prosze nie bierz tego za jakas kasliwosc, ja powinnam siedziec murem u lekarzy, bo moj maly ma skonczony rok, nie pije z kubka, ciagnie smoka, pojecia nie ma o literkach (i prawdopodobnie dlugo nie bedzie mial, bo sa inne jeszcze rzeczy ktore najpierw musi opanowac, jak na przyklad pokazywanie zwierzatek itp) a slow nie wymawia zadnych oprocz papa, baba, am-am i mama... Iwonka, ciesze sie, ze Agatce juz lepiej! Trzydniowka to nie tragedia choc serce boli jak malenstwo cierpi. Zgadzam sie, ze nie ma to jak piers, gdyby Tomek tylko chcial to pewnie dopiero teraz zastanawialabym sie nad odstawianiem. Gosia, ja tez wciaz robie byki, a doktorat mam! Hehehe, coz, geniuszem to ja nie jestem... Za to Chris robi ich wiecej i smieszniejsze sa, o! Ojej, ja tez od wczoraj ucze malego zasypiania i wlasnie sie drze... Teraz moja kolej, lece... Hania Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Geniusz!!!! 17.10.05, 21:23 Haniu, To powodzenia i wytrwalosci. Wiesz teraz, ze nie ma odwrotu. Raz sie zdecydowaliscie to musicie wytrzymac, bo bedzie maly Tomcio mial metlik w glowie. A najgorsze, ze nauczy sie, ze jak bedzie dlugo plakal i glosno to przyjdziecie do niego i 'wygra'. Angel, Wspolczuje choroby. A z mowieniem to jak Hania pisala, jesli jest wychowywany jako dwujezyczne dziecko, to pozniej zacznie mowic. Monika, Powodzenia jutro w szpitalu. Mam nadzieje, ze trafisz na lepszego lekarza, tzn z lepszym angielskim. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
angel74 Bilingual 17.10.05, 21:45 Bilingual to ja się męczyłam na studiach z tym problemem więc wiem ze to opóźnia. Nie zmienia to faktu że Wolf ma centrum epi w ośrodku mowy. Ale nie o tym chciałam. Ja znów o tych pieluchach i kubkach oraz sztućcach: no bo to tylko moja teoria i broń Panie Boże żeby któraś to do siebie wzięła: bo jak się mama zaprze to nauczy dzidziola. Ja się zaparłam z nocnikiem. Tyle mu tłumaczyłam i pokazywałam jak strasznie się cieszę że robi na kibelek, tyle razy sadzałam w dzień że w końcu zaczął sam. Miał 6 miesięcy i wstawał i lazł przy mebalach wprost do nocnika. A i tak pierwsze dni to tylko miś tam coś robił Kibelek obowiązkowo grający i owacje za uczynienie choćby kilku kropli. Oczywiście długo zdarzały się wpadki typu kilka kropli w nocnik a reszta na podłogę Ale w lato postanowiłam zamknąć sprawę pieluch i już na wiosnę zakupiliśmy gustowne zbyt wielkie majtule takie jak ma TATO. To mu pojechało po ambicji. Tao ma to i ja będę. Kazał nakładać i sam pilnował zeby nie zmoczyć. Tak się nauczył. Z kubkiem i sztućcami to samo: rodzice mogą to ja też.. Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Mamy z Dublina 18.10.05, 18:39 No pogoda to u nas dzisiaj typowo irlandzka, ale czemu tu się dziwić w końcu miałam wolne. Byłam dzisiaj w szpitalu w Drogheda i wreszcie po raz pierwszy słyszałam bijące serduszko maleństwa. Wizyta trwała może 5 min, a nastepna dopiero 17 stycznia. Gosia ja miałam szczęście bo lekarka, z którą rozmawiałam mówiła dość dobrze po angielsku, a pochodzenia była chyba hinduskiego, indyjskiego albo coś w tych kierunkach. Miła babka. Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Ja tez 17 stycznia! 18.10.05, 19:10 To super, ze trafila Ci sie dobra lekarz. A o ktorej masz wizyte? Ja mam na 8:30. Fajnie jest uslyszec bicie serca, nie?! Iwonka, nie ma probelmu odwioze Was po zajeciach. Super, ze sie spotkamy. Mam nadzieje, ze poznam Ciebie po dziecku. Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Ja tez 17 stycznia! 18.10.05, 19:32 ja dopiero na 14-ą, szkoda bo mogłyśmy jechać razem. zapomniałam zapytać czy będę jeszcze mieć robione usg Aha no i zostawiłam położnej zgłoszenie antenatal classes. zapomniałam Wam wcześniej napisać jakiego wstydu narobił mi dzisiaj Artek: był ze mną w szpitalu, siedzimy w poczekalni, dookoła pełno kobiet w ciąży i tatusiów, mój małżonek ściągną bluzę bo mu było gorąco a pod spodem koszulka z takim wielkim napisem: WHO IS THE DADDY! i trzy plemniki obok. Myślałam, że wejdę pod krzesło. Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Ja tez 17 stycznia! 18.10.05, 19:48 oj to szkoda....... Ja zapytalam i powiedzieli mi, ze generalnie jest tylko jedno usg na cala ciaze, chyba, ze cos nie tak to wtedy robia extra. Ma poczucie humorku ta Twoja polowa!. Eeee tam jakis wstyd, taki maly zarcik. Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Mamy z Dublina 18.10.05, 20:11 Witam w ten ponury dzień Monika bije w tobie serduszko nowej istotki! Niesamowite uczucie prawda? My się poryczeliśmy jak usłyszeliśmy serduszko Agatki po raz pierwszy. A później to już było coraz więcej powodów do łez ze szczęścia Ciągle łazi mi po głowie drugi dzidziuś... Gosiu, ja też będę wypatrywać Maji, tak że na pewno się poznamy Ta trzydniówka trochę się przeciąga. Gorączki już wprawdzie nie ma. Wczoraj była lekka wysypka i myślałam, że na tym sie skończy ale wysypka dzisiaj jest zdecydowanie bardziej widoczna. Szukam właśnie na "Niemowlę" ile trwa taka wysypka ale na razie dowiedziałam się tylko, że po trzydniówce mogą być powikłania (bo organizm osłabiony) np. zapalenie ucha. Oczywiście Agata łapie się co chwile za jedno uszko i znowu zaczełam się martwić. Do tego cały czas rzadka kupka i nie chce jeść nic innego oprócz cyca. Jak jutro nie będzie lepiej to chyba znowu do lekarza pójdziemy Trzymajcie się ciepło Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Już wszystko wiem! 18.10.05, 20:28 Trzydniówka to choroba wirusowa. Jest to ten sam wirus, który wywołuje opryszczkę. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=23925571&a=25742048 Tak podejrzewałam, że to ma cos wspólnego, bo najpierw Marcinowi pojawiło się to świństwo na wardze a teraz mi. W mojej mądrej książce "Pierwszy rok życia dziecka" opisali objawy ale nie nazwali tego trzydniówką i nie byłam pewna czy to jest to samo. Trochę mi się samopoczucie poprawiło Mam nadzieję, że do piątku juz jej przejdzie, bo nie chcemy zarażać innych maluszków. Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Już wszystko wiem! 18.10.05, 23:34 Oj to dobrze, ze juz troche wiecej wiesz i jestes spokojniejsza. Wszystko bedzie dobrze, zobaczysz. A przypadkiem mala nie zabkuje? To pociaganie za uszko to tez moga byc zabki. Ja tez mam ta ksiazke, bardzo fajna. My dzisiaj bylysmy u dziadkow, wiec lunch zostal mi podany pod nos i jeszcze Majka byla nakarmiona (oczywiscie jedzonkiem, ktore ja przynioslam). Nie bardzo mi sie podoba co tutejsze dzieci jedza. No ale to temat na oddzielny post. ide spac. kolorowych dziewczyny i chlopaki. ps; co do 'latania' za Majka to musze Cie ostrzec, bo tata juz zapowiedzial, ze polamie nogi wszyskim amantom coreczki). Swoja droga, chcialabym to zobaczyc hehehe (Pssst). Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Już wszystko wiem! 18.10.05, 23:40 ząbki swoją drogą, wszystko na raz Marcin też chce bić wszystkich zalotników Agaty, kiepsko widzę przyszłość naszej planety śpijcie słodko Odpowiedz Link Zgłoś
saburzyca Juz niebawem... 22.10.05, 11:34 !!---no WTAJCIE MAMUŚIE--!! To ino jo--Sabka! Już 2 listopada lecę do Dublina-- Na Świeta wracam....i znowu jadę, aż satnie sie tak, że bedziemy RAZEM. Cholernie się obawiam--łza ciśnie się do oka na samą myśl. ------- I wiecie co? Moja Mała miła tzw trzydniówke Choc wtedy podżylismy troszkę, to doceniam ją do dzis Pani Profesor powiedziała, ze Wiktoria dzięki tej przebytej chorobie wirusowej będzie uodporniona na całe życie. Fakt jest taki, że nie choruje. Opryszczka to raczej nie to samo. Jest wysypka na twarzy i na szyi, około 2 dni, goraczka i żadnych leków specyficznych, tylko przeciwgoraczkowe. Tyle wiem ja - z naszego doswiadczenia. Wiem, że nie łapie sie do waszego grona, chocby dlatego, że wiekowo nasze dzieci nie pasuja, ale....jestem i bardzo WAM DZIEKUJĘ ZA WSZYSTKIE MIŁe CHWILE NA TYM FORUM. Pozdrawiam! Sabcia --------a oto Kulka Wikulka jak miała latek 3------ www.saburzyca.iap.pl/img/users/8000080/saburzyca/images/wikuilciz_strona.jpg www.saburzyca.iap.pl/img/users/8000080/saburzyca/images/wikuilciz_strona.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Mamy z Dublina? 20.10.05, 19:32 piękna pogoda dzisiaj była w końcu poszłyśmy na dłuuugi spacerek a Wy gdzie sie podziewacie? Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Mamy z Dublina? 20.10.05, 20:38 ja niestety w pracy, ale jeszcze tylko jutro i weekend ) Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Mamy z Dublina? 20.10.05, 21:27 A ja nie mam wylumaczenia. Oprocz robienia chleba tym razem z siemieniem lnianym i razowa maka. Mniam. To chyba Iwonko do jutra, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Mamy z Dublina? 20.10.05, 22:24 jasne, będę jutro, do zobaczenia miłej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Jak tam sillybilly? 21.10.05, 08:29 Bardzo jestem ciekawa Twoich wrazen Iwona, Gosia bardzo zachwalala! Pewnie niedlugo postaram sie do Was dolaczyc... okazuje sie, ze Chris ma zaczzac prace w Dublinie juz pod koniec lutego no to pewnie w marcu juz u Was bedziemy... ale mam cykora! Juz wspolczuje moim dyplomantom, ktorzy beda sobie jakos sami musieli poradzic ze swoimi pracami, no ale od czego jest e-mail, nie? Monika, ja tez pamietam jak pierwszy raz uslyszalam serduszko Tomka - niezle wrazenie! A czujesz juz jak sie rusza? Ja poczulam bardzo pozno wiec kazalam Chrisowi nasluchiwac czy maly w ogole tam zyje i to on zdawal mi relacje z postepow "gulgotania" w moim brzuchu Nie wiedzialam, ze trzydniowka to to samo co opryszczka! A czy dziala to tez na tej samej zasadzie, ze wirusik juz sie w organizmie zadomawia na dobre? (no bo w przypadku opryszczki jak juz raz zlapie, to tak bedzie od czasu do czasu o sobie przypominac, nie?) Ojej, musze spadac, bo pisze z Tomkiem na kolanach wiec mozecie sobie to wyobrazic - meka! Papatki - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
maja9991 Mamy nie z Dublina? 21.10.05, 13:36 A czy są jakieś mamy nie z Dublina? Ja jestem z Mullingar. Odpowiedz Link Zgłoś
maja9991 Child benefit i rent relief 21.10.05, 13:39 Tydień temu wysłałam wniosek o child benefit i ciekawa jestem kiedy otrzymam odpowiedz. Słyszałam że nie tak latwo go dostać i mogą być problemy. Macie jakieś doświadczenia w tym temacie? Jestem też w trakcie wypełniania wnisków o rent relief? Gdzie je potem wysłać. Czy któraś mama starała się o ten dodatek? Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Child benefit i rent relief 21.10.05, 19:56 na child benefit możesz czekać nawet pół roku, długo to trwa ale raczej nie robią problemów wniosek o ulgę za wynajem mieszkania składasz w tax office i też nie ma problemów Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Jak tam sillybilly? 21.10.05, 19:50 Zajęcia były super! Bardzo nam się podobało a Agatka nie chciała iść do domu Postanowiłyśmy chodzić co tydzień. Cieszę się też, że poznałam Gosię i Maję w realu, fajne babeczki a Maja ma śliczne ciemne oczka i dłuuugie rzęsy i wogole jest śliczna i bardzo grzeczna. Agata może się od niej uczyć. Czekamy Haniu na Ciebie. Dla mnie to też było odkrycie, że trzydniówka to ten sam wirus co opryszczka, ale miałam podejrzenia bo i Marcinowi i mi wyskoczyło to świństwo na wardze. Szukałam, szukałam i znalazłam potwierdzenie. W mojej mądrej książce "pierwotne zakażenie opryszczką" miało dokładnie takie same objawy jak trzydniówka tylko, że tam tego tak nie nazwali. Na trzydniówkę choruje się tylko raz w życiu, później siedzi już w organizmie i objawia się właśnie pęcherzykami na wardze. Pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Jak tam sillybilly? 21.10.05, 20:07 Nam sie tez podobaly drogie Panie. Dobra kawka i ciasteczka. No i wielkie dzieki za cenny sloiczek! Cenny bo jeszcze z Polski. Agatka bardzo fajnie sie bawila, tak jakby byla stala bywalczynia Sillybilly. Super, ze bedziemy sie spotykac co tydzien, przynajmniej do czasu az zmienimy grupe. No wlasnie teraz juz tylko Ciebie tam brakuje Haniu. Z tego co piszesz to sie stanie juz niedlugo. No to super. Ty pewnie sie srednio cieszysz. Z ta opryszczka to ciekawe. Tez mam ta sama ksiazek ale nie doczytalam pewnie tego. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Jak tam sillybilly? 21.10.05, 23:54 Marcin cały czas się dopytuje jak było na zajęciach i strasznie chce pójść zobaczyć. Za dwa tygodnie ma wolny piątek i już zapowiedział, że idzie z nami Trochę jest mu przykro, że ostatnio prawie nie widuje Agatki. Dzisiaj zdążył wrócic do domku i załapać się na kąpiel córy z czego oboje byli bardzo zadowoleni. Ostatnio jest tak, że jesli mała nie zaśnie zanim Marcin wróci (a zazwyczaj dawno już śpi) to potem nici ze spania, bo chce jak najdłużej się tatą nacieszyć. Wcale się jej nie dziwie Teraz jedno i drugie juz śpi ja też się zbieram. Dobrej nocki. Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Sloneczna jesien 22.10.05, 12:22 Znowu sie nam pieknie na dworze zrobilo!! Zaraz jak sie tylko maly obudzi zbieramy sie na spacer. Ach, takiej aury pewnie nie uda nam sie czesto zlapac w Irlandii... No masz racje, Iwona, srednio sie bardzo ciesze, ale o tyle jest mi lzej, ze wiem, ze w razie czego bede miala do kogo w normalnym jezyku pysk otworzyc. Chocby tylko raz w tygodniu Postanowilismy, ze chyba czas na drugiego malego czlonka rodziny, wiec zaleznie od tego co na ten temat sadzi Opatrznosc, moze wkrotce beda jakies dobre wiesci! Moze przestane wreszcie tyc (bez powodu, nie ma to jak tyc w zboznym celu, hehehe). Idziecie na wybory? Wyglada na to, ze "panowie kaczorowie" ida leb w leb. Zapowiada sie bardzo emocjonujaca walka. No nic, musze jeszcze popoprawiac testy z gramatyki - "pasjami" to lubie... Milego dnia - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Sloneczna jesien 23.10.05, 12:03 jakoś nie mam czasu, żeby do kompa zasiąść dzisiaj w Irlandii też słoneczko świeci, i dobrze, bo do ambasady mam kawał drogi ja też chce drugiego dzidziusia! buuu, ale Gosia widziała ostatnio, że nie mamy za bardzo na to warunków, buuu spadam, dzidziusia nakarmie i idziemy głosować pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Polska grupa wsparcia;-) 23.10.05, 12:40 No to super Haniu!!! Trzymamy kciuki. To moze przywitasz Irlandie w stanie blogoslawionym tak jak ja. Ja bylam w 6-tym miesiacu. Jak bedziesz miala 2 szkraby to nawet nie bedziesz miala czasu, zeby do kogo innego buzie otowrzyc. Zalezy gdzie bedziesz mieszkac, ale dlaczego tylko raz w tygodniu? Mozemy sie umowic przeciez oprocz zajec sillybilly na spotkanie przy kawie, herbacie. Sa takie grupy tutaj, spotykaja sie mamy co tydzien w domu jedej z mam; siedza, gadaja, pija herbate i wymieniaja sie doswiadczeniami. My tez mozemy sobie ustalic jakies poludnie w ciagu dnia. Ustalic dzien, grafik i juz. Takie polskie spotkanie bede super i dla nas i dla dzieci (pod warunkiem, ze sie polubia My tez idziemy dzisiaj glosowac oczywiscie. Potem moze wpadniemy na mecz hokeja, do starego klubu Colma. I tak zleci ten piekny dzien, ktory zaczelam tak pieknie; spalam dzisiaj do 10:15! pozdrawiam serdecznie Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Lucky you!! 23.10.05, 21:08 Nas Tomek zerwal juz o 8.... Chociaz wczoraj dal nam pospac do 9:30 - sam tak dlugo garowal, ale przy niedzieli jakos mu sie nie chcialo... A'propos snu nie powiedzialam Wam, ze nici wyszly z zasypiania bez przytulania: po dwoch dniach (5 min placzu i odlot) nastapil przelom - maly najpierw ryczal jak zarzynane ciele a potem zarzygal cale lozeczko - i odechcialo mi sie eksperymentow... Nie wiem, czy ten cyrk byl wynikiem zlego trawienia czy tez nadmiaru ryku, jakos narazie nie chce mi sie sprawdzac... Nadal wiec trace godzine na trzymanie za raczke (no, czasem jest laskawy i zasypia szybciej) a moja mama smieje sie i mowi, ze musze "odrobic" to co sama dostalam, bo ponoc ze mna byla identyczna historia, zdaje sie, ze nawet spora bylam bo ponoc mowilam: "mamusiu daj mi roncke"... No coz... Grupa wsparcia!! JAK NAJBARDZIEJ!! Tylko jak to wychodzi w praktyce z maluchami?? Ja na ten przyklad spotykam sie co tydzien z kuzynka na basenie i nasze bobasy za nic nie daja nam pogadac juz po calej imprezie w kawiarni! Gdyby nie to, ze Patrycja przychodzi z mama to w ogole nie wiedzialybysmy co sie u drugiej dzieje! Z drugiej strony w domu to zawsze inaczej... Byloby super, ja tylko musze sie nauczyc jezdzic po tej cholernej lewej stronie! Ale mam doly od piatku... Niby wszystko dobrze, ale ta nieuchronnosc wyjazdu jakos mnie doluje zamiast mobilizowac. A, nie bede truc... Sama jestem, bo Chris wlasnie pojechal do Warszawy na kolejne szkolenie, maly w koncu zasnal i powinnam zabrac sie za sprawdzanie kolejnych testow ale jakos nie mam sily ani ochoty.... ale sie rozwalilam... Nic, spadam. Buziaki i dobrej nocy - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Lucky you!! 23.10.05, 21:40 Ej Hanka! Jaki dolek, zamiast cieszyc sie, ze nas poznasz, to dolek? Pieknie, pieknie! Moze tak wszystko sie nalozylo, ten wyjazd, meza nieobecnosc w domu. Spoko przejdzie jutro. Zjedz sobie czekoladki i juz. Bedziesz i tak w ciazy to w ramach przyszlym planow hehehe. Oj z Tomkiem to wspoczuje. Nie wiem jakbym sie zachowala jak Maja by wymiotowala. W zasadzie tesciowej robi to reguralnie, no ale czego oczy nie widza.. Monika sie zdeklarowala zostac z Maja jak pojdziemy na kocert, zobaczymy jak jej sie bedzie zachowywala. W sumie musi nabrac wprawy)). Jeszcze sie mozesz Monika wycofac. W sumie dobrze, ze dlugo Wam spi Tomek. Moze nie mozna miec wszystkiego.. Maja dzisiaj zasnela i nawet raz nie pisnela, jak ja zostawilismy sama. Jak weszlam po pol godzinie to lezala grzecznie na poduszce, tylko ja przykrylam i juz. Normalnie to byla w roznych ciekawych pozycjach. Co do tych tych grup, to nie wiem jak to dziala w praktyce, bo nie bylam sama. Bedziemy musialy sprobowac i juz. Nam sie udalo troche pogadac z Iwonka. Pozdr Jutro bedzie lepiej! forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21925949&a=30516612 tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20721;80/st/20060420/dt/5/k/1745/preg.png Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Lucky you!! 23.10.05, 22:54 Udało nam się pogadać? ja się bałam, że Cię Gosiu na śmierć zagadałam tylko nie zróbcie grupy dla mam z dwójką dzieci, bo ja jeszcze trochę muszę poczekać a ja dzisiaj spałam do 10.30 i dopiero telefon nas obudził, pierwszy raz od dawna mogłam sobie tek pospać, nie wiem co się Agacie stało? do tego ładna pogoda była udany dzień, tylko te wyniki wyborów... Haniu, uszki do góry, ta Irlandia to aż taka zła nie jest i tylko 3 godziny lotu do kraju, zawsze można skoczyć na weekend Moja siostra mieszka w Kanadzie i do Polski przylatuje raz na 10 lat! Widzisz, może być gorzej. spadam bo NIP/TUCK za 6 minut się zaczyna pozdrawiam serdecznie Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Dzieki... 23.10.05, 23:00 Milo, ze moge liczyc, na Wasze wsparcie duchowe Masz racje Gosia: opchalam sie czekolada, ciezka jestem i cala slodka ide spac (mmmm... szkoda, ze Chrisa nie ma taka slodycz ze mnie plynie, hehehe). Maly spi jak aniolek: ostatnio przestalam go przykrywac tylko ubieram go w taki sleeper-suit cieplutki bo tak sie rozkopuje, ze nie ma szans, a w tym cieplo mu to i chyba dluzej dlatego spi. Monika, zycze udanego wieczoru w towarzystwie Majeczki, a na jaki koncert sie Gosia wybiera???? Teraz to juz naprawde dobranoc - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Dzieki... 24.10.05, 11:41 Dzien dobry! To prawda, ze ze mnie nie jest straszna gadula. Nie mowie duzo generlanie, tak juz mam po mamie. Mowie tylko wtedy kiedy mam cos do powiedzenia )hehehehe. Ale czy mnie zagadalas Iwonko, no nie wiem nie wiem.. Mam nadzieje, ze juz humorek lepszy dzisiaj Haniu. A o koncercie to juz pisalam, nie czytasz uwaznie moich postow ;-o Sinead O'Conor - promocja jej nowej plyty. Ja ja uwielbiam i jeszcze do tego nowa plyta w rytmach rege, no superowo. Nie moge sie doczekac. Wczoraj ogladalismy 'Hide and seek' z Robertem de Niro, ale ja sie balam. Dawno juz takiego filmu nie ogladalam. Unikam generlanie strasznych filmow. Dzisiaj mam zamiar upiec kolejny juz chleb. Juz wogole nie kupuje chleb tylko sama pieke. pozdr Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Dzieki... 24.10.05, 22:03 Dobry wieczór Paniom Ja za to jestem straszna papla, dobrze że nie pije, bo po piwku to się mocniej nakręcam ale moja siostra jest dużo, dużo lepsza. Jej się wogóle buzia nie zamyka w dodatku nie potrafi usiedzieć na miejscu dłużej niz 3 min. My z Marcinem mamy troche świrka kinowego, zanim się dzidzia urodziła mieliśmy "bilet miesięczny" do UCG i często chodzilismy na 2 filmy dziennie, raz nam się udało zobaczyć 3 jednego dnia ale to była męczarnia. Tworzymy też kolekcję DVD, już trochę uzbieraliśmy Teraz mamy straszne zaleglości, buuu. Już chyba nigdy tego nie nadrobie. Nawet nie wiem co teraz leci w kinach. Haniu jak samopoczucie? Jak nastroje w Polsce po wyborach? Wczoraj nie mogłam Trojki odpalić przez Internet bo trójkowy serwer był zapchany a dzisiaj nie miałam czasu posłuchać. Pozdrawiam i dobrej nocki życzę Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Czytam, czytam!!! 24.10.05, 22:06 Tylko amnezje mam galopujaca!! Pamietam teraz, faktycznie pisalas. Zazdroszcze, ja wprawdzie jej nie slucham, ale ten koncert zapewne bedzie swietny. Ach, kiedyz to ja ostatnio sie "odchamialam"?... Juz nie pamietam. Zdaje sie, ze jeszcze w ciazy bylam ostatni raz w teatrze... w kinie udalo mi sie byc nie tak znowu dawno, ale koncert?... Pomarzyc. Chyba musze tez sprobowac upiec ten chleb, bo tak go tutaj wychwalasz, a jak tam sie znajde to tez pewnie bede wolala upiec... Cos niewiele mam do powiedzenia... lalo dzisiaj caly dzien, chmury nisko... pewnie dlatego Tomek spal do 10, ledwosmy sie dzisiaj oboje dobudzili. Tata w W- wie baluje wiec nawet nie mial nam kto rano pohalasowac... smutno tu jakos, a jak maly spi to juz w ogole. Zameczylam rodzine telefonami... chyba wroce do sprawdzania gramatyki. Buziaki - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
aniaoskar szukam Monike (kuzynka) 04.11.05, 00:06 Czesc. Mam na imie Ania,obecnie mieszkam w Londynie.A przyjechalam z Jastrzebia Zdoju. Wiem od mojej mamy ze kuzynka Monika z Belchatowa jest w Irlandii.Ma coreczke i meza. Odezwij sie jesli jestes to Ty.Moj adres e-mail wilczekSz@interia.pl Pozdrawiam. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc w Irlandii wygrał Tusk 24.10.05, 22:27 Są wyniki na stronie ambasady www.polishembassy.ie/index2.htm na Tuska głosowało prawie 83% Polaków, których przywiało do Irlandii Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Re: w Irlandii wygrał Tusk 24.10.05, 23:40 A w Polsce wszyscy ktorych znam maja nosy spuszczone na kwinte, w internecie nie brakuje niewybrednych komentarzy na temat nowego elekta, i tak sie zastanawiam: skad sie wziela ta porazajaca przewaga, skoro wszyscy byli za Tuskiem? Czasami trudno jest sie w tym wszystkim polapac, nie? Hania Odpowiedz Link Zgłoś
angel74 Re: w Irlandii wygrał Tusk 25.10.05, 14:47 przeciętny wyborca głosujący na Kaczuche to osoba ze wsi z średnim lub niższym wykształceniem. Słuchająca Radia Ma Ryja i Ojca Rydzyka. Ksiundz z ambony rzekł a naród wykonał. A że światłość narodu wywiało z kraju bo żyć nie ma za co to część z tych światłych nie poszła. Efekt widać. Trzeba się z nim pogodzić i cóż...żyć dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: w Irlandii wygrał Tusk 25.10.05, 20:20 taka jest prawda niestety, też się zastanawiałam jak to możliwe... wieś i radio maryja górą, nie zdawałam sobie sprawy, że są tak silni, aż się boję Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Szkoda slow 25.10.05, 20:40 Ja bylam zalamana prawie caly poniedzialek. Nie moglam uwierzyc w ten wynik. No ale cuda sie zdarzaja. Kto teraz bedzie nas bral za powazne panstwo, jak nie mozna nawet odroznic premiera od prezydenta. Szok ze stresem! Polityka polityka, a tu zwykle zycie sie toczy. Ja teraz mysle nad strojami dla mnie i dla Majki na piatkowa halloween imprezke. Iwonka jeszcze sie nie chwalila, ale bedziemy mieli teatrzyk i maja sie wszyscy przebrac. Bedzie chyba fajnie! pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Szkoda slow 25.10.05, 20:54 rzeczywiście się nie pochwaliłam, dla Agatki juz mam ubranko ale nie mam pomysłu co mam zrobić ze sobą, może jutro znajde jakąś miotłę albo widły ja też w szoku byłam, ale już mi trochę przechodzi, zobaczymy co sie będzie działo... pozdrawiam serdecznie Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl w Irlandii wygrał Tusk 26.10.05, 19:45 Cześć Dziewczyny, muszę przyznać, że i mnie opadła szczęka jak przeczytałam wyniki na internecie. W pierwszym momencie myślałam, że robią sobie chece, dopóki nie przeczytałam artykułu. A jak się ogólnie czujecie? Mam nadzieję, że pogoda nie wpływa na Was negatywnie ) Hania nie martw się tak wyjazdem, zobaczysz, że tutaj wcale nie jest tak źle. Gosiu i Iwonko życzę udanej zabawy w piątek, tylko nie jestem pewna czy powinnam życzyć jej Wam czy Majce i Agatce? )) Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Polski sklep na Dorset 26.10.05, 20:48 Otworzyli go jakiś tydzień temu, jak do tej pory to jest najlepiej zaopatrzony sklep s Polskimi produktami. Maja majonez Winiary! Mają też jedzonko i kaszki dla maluchów. Od piątku mają być: chleb, gazety i wypieki. Rewelacja! Do tego mam blisko do tego sklepu Monika, pewnie i my i maluchy będą się świetnie bawić. Jeszcze nie mam przebrania Pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Wow super 26.10.05, 22:16 Hey dziewczyny, Oj Iwonka musisz koniecznie mnie zabrac tam w piatek po zajeciach! Moze sie przejdziemy jak nie bedzie padalo, to wezme wozek ze soba. Przebrania jeszcze nie mamy, nawet Maja nie ma. Jutro idziemy cos poszukac. U Was Agatka przynajmniej ma. Ja przymierzylam kapelusz wiedzmy, niestety nie moge go kupic, bo Maja zrobila mine do placzu jak mnie zobaczyla;-(. Moze Aniolek hehehehe. Nie przebieram sie tak zupelnie, cos na glowe i to wszystko, a Maja jeszcze nie wiem........ No a gdzie jest nasza Hania?! Nowe dwa dodalam na 'zobaczcie'. Odpowiedz Link Zgłoś
angel74 Re: Wow super 26.10.05, 22:47 1. gdzie jest Dorset? 2. Mają tam mleko mlekovity? 3. Czemu się martwicie wygraną Kaczorka? 4. Przeiceż i tak w Irlandii nam nie przeszkodzi Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Wow super 26.10.05, 22:55 1. Na Drumcondrze, D9 2. Nie wiem, nie szukałam 3. Bo chcę wrócić do normalnego kraju 4. j.w. Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Wow super 27.10.05, 19:56 Iwona ale ładna blondyneczka z Twojej Agatki, podoba mi się to zdjęcie, które masz umieszczone przy nicku. Gosia spróbuj zapamiętać jak najwiecej co jest w tym polskim sklepie, a później mi powiesz. Gdybyśmy już nie rozmawiały przed Waszą imprezą to życzę udanej zabawy, a co do Majki i koncertu to u mnie nic się nie zmieniło, jak tylko się nie boisz )) A Hania chyba baluje ze studentami )) Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Wow super 27.10.05, 21:58 Dzięki Monia, nawet nie brzydkie nam to dziecko wyszło i dlatego nie wiemy do kogo podobne W tym polskim sklepie mają tez grzybki suszone, właśnie mi się przypomniało, a dzisiaj na wystawie widziałam "misia na miarę naszych możliwości" tylko taki malutki Mnie też zakupy męczą, niestety za blisko mam do centrum. W sobotę wybieram się do Dundrum z kumpelą, bo ślub bierze w listopadzie i nie ma się w co ubrać (też jest w ciąży), ja też muszę coś na siebie włożyć bo świadkiem będę. Znowu żurek zrobiłam, bo Marcin sobie powtórkę zażyczył, tak mu smakował Gosiu, do zobaczenia jutro. Miłej nocki życzę wszystkim. Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Wow super 26.10.05, 22:54 też myślałam, że Cie tam zabiorę, tym bardziej, że w piątek mają dostawę weź wózek koniecznie (jak nie będzie padać ) i duże siaty ja przymierzałam kapelusz wiedźmy w sobotę i Agata mało nie pękła ze śmiechu, pewnie dlatego, że już od dawna powinnam go nosić i miotłę nie kupiłam go bo była kolejka straszna, myślałam że jutro kupie ale chyba poszukam czegoś innego, bo nie chcę, żeby Maja płakała na mój widok Śliczne zdjęcia, śliczna dzidzia Agata ma chyba jakiś skok wzrostowy albo nie wiem co jej się dzieje, bo od kilku dni ciągnie w nocy cyca chyba co godzinę, ale rano za to daje pospać trochę dłużej mam nadzieję, że dzisiaj w nocy będzie lepiej bo zjadła wieczorem "jarzynową z cielęcinką" z Gerbera (z polskiego sklepu) aż jej się uszy trzęsły i jeszcze danonkiem zagryzła właśnie, gdzie jest Hania? Haniu! Gdzie jesteś? miłej nocki Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Zakupy moga wykonczyc czlowieka 27.10.05, 18:40 Juz jestem po zakupach. Maja padla jak pies pluto i spi, nie wiem co bedzie robic w nocy, no ale to szczegol. Zakupy dla mnie sie udaly, natomiast dla Maji nie zabardzo. Bedzie zajaczkiem, ma taka opaske na glowe, ktora jej spada niestety (zreszta mi tez spada), ale jest jeszcze ogonek i mucha wiec moze nie bedzie tak zle. Juz nie mam sily szukac czegos innego. Moze cos tam doczepie zeby nie spadala. Ja tez mam opaske na glowe,ktora bardzo dobrze sie trzyma i na mojej i na Maji glowie )). Takie rozki i na koncu sa nietoperze. Kupilam sobie tez dwie bluzki na wesele na sobote i mala torebke plus naszyjnik. Butow niestety nie moglam dostac. Nie kupie takich co mi zaraz nogi odpadna, wkoncu w ciazy jestem hehehe. Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Jestem, jestem!!! 27.10.05, 21:55 Czesc, dobry wieczor! Ach jak milo, ze mnie jeszcze pamietacie!!!! Padam na pysk, jak zwykle zreszta po 3-godzinnej jezdzie. Do tego Tomek urzadzil maly koncert podczas ostatnich 10 km jazdy przez miasto, gdy nijak sie bylo zatrzymac - sama rozkosz!! Fajnie byloby na jakas imprezke skoczyc... Tymczasem to Chris sobie poszedl (powiedzialam mu, ze i tak zaraz pojde spac... a w koncu juz niewiele tych polskich towarzyskich spotkan mu tutaj zostalo), maly zasnal w koncu slodko a ja nie mam nawet sily isc spac! Ale, nie o tym chcialam: ostatnio jak bylismy na basenie to panowie zalozyli maski duchow, zgasili swiatla glowne a na lawkach pod scianami postawili dynie ze swieczkami w srodku, zdaje sie jack-o- lanterns sie na to mowi, nie? No i smiesznie bylo bo maluchy caly czas im te maski zdejmowaly. Nie odzywalam sie dlugo, bo mialam fure badziewia do sprawdzania (znow sobie tego nawiozlam, straszna jestem bo wejsciowki robie i dusze te bidoki)i jak sie zabralam to juz nie mialam czasu na nic innego, a u rodzicow internet kiepsko chodzi, poza tym glupio tak przyjechac i siedziec przed komputerem... wiec bede z Wami duchem w srody, byc moze i czwartki ale od piatku juz sie bede meldowac! Ale to tylko do lutego, potem juz zamelduje sie osobiscie... Fajnie, ze jest polski sklep... a to daleko jest od Connely station? (bo ja gdzies tam bede mieszkac w okolicy na poczatek). Moze bedzie tez i dobry chleb? A moze jacys normalni polscy lekarze tez przyjada...? Ojej, oczy chyba musze na zapalki podeprzec, bo zasypiam. Uciekam, buziaki - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Jestem, jestem!!! 27.10.05, 22:10 No witaj, Haniu stęskniłyśmy się za Tobą Duś, duś tych bidaków, bo później takie matołki jak ja wyrosną co się 15 lat uczą języka a i tak nic nie umieją W okolicy Conolly station, jak dobrze kojarze, jest inny, litewski sklep, całkiem nieźle zaopatrzony również w polskie produkty. Dużo się tego ostatnio narobiło. Gorzej było jak przyjechaliśmy tutaj 2,5 roku temu. Jeden "ruski" sklep i to marny, ale było strasznie! A teraz już się prawie zaczynam czuć jak w kraju Tak mi się chyba w ciągu ostatniego tygodnia poprawiło a wyniki wyborów jeszcze mnie w tym utwierdziły. Też jestem jakaś zmęczona. Dobrej nocki Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Re: Jestem, jestem!!! 28.10.05, 02:06 witam wszystkie mamy z dublina i nie tylko.jestem nowa na tym forum,a w dublinie mieszkam od czerwca.swiezo zalozyli nam internet,wiec zaluje,ze dopiero teraz moge skontaktowac sie z dziewczynami w podobnej sytuacji.mam 29lat i dwoch synkow 7 i 4lata.starszy poszedl do irlandzkiej szkoly,a mlodszy narazie jest w domu ze mna.stopniowo irlandia zaczyna mi sie podobac,choc daje znac o sobie osamotnienie.przyjemnie byloby pogadac z kims o wspolnych problemach.mam nadzieje,ze bede czestym gosciem na tym forum.a propos,czy ktos cos wie o polskiej szkole?podobno otworzyli na blackcork? Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Re: Jestem, jestem!!! 28.10.05, 02:40 musze cos jeszcze dopisac.siedze teraz jak maniaczka i wyczytuje wszystkie posty.nie pojde dzis spac czy co?czuje sie jakbym was wszystkie poznawala dziewczyny!to nisamowite poczytc chocby o pieczeniu chleba!w polsce nie przyszloby mi to do glowy,a tu dzieci sie domagaja po pierwszej probie.moj chlebek odbiega od idealu,bo nie mam przepisu tylko tak na oko,ale dla nas skazanych na irlandzka gabke jest pyszny!mam tylko klopot z maka.ta irlandzka jest do kitu.dzis pieklam na litewskiej i bylo lepiej.no coz w koncu musz isc spac.bo jutro rano chlopaki nie odpuszcza,a jeszcze oba chore i nie wiadomo jak minie noc.ale ide spac happy ze znalazlam to forum.pa Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Jestem, jestem!!! 28.10.05, 19:09 Cześć Dzoaann, fajnie, że do nas dołączyłaś, im nas więcej tym weselej )) mieszkasz w dublinie? Znalazłam trochę informacji o tej polskiej szkole w Blackrock.Nabór był do końca października, lekcje odbywają się w siedmiu klasach; są pełne oddziały I, II, III, IV i V w szkole podstawowej oraz I i II gimnazjum.Zajęcia w klasach I- III odbywają się raz w tygodniu przez 3 godziny lekcyjne, natomiast reszta klas spotyka się w soboty i niedziele. Szkoła znajduje sie w budynku New Town Comprehensive School w Blackrock przy ul. New Town Park Avenue. Na miejsce można dojechać autobusami 45E i 114. Nauka w placówce jest bezpłatna. Zapisy były przyjmowane pod numerami tel.: 0876190004 oraz 0876906098 także jak Cię to interesuje to może powinnaś zadzwonić. A jakie plany na weekend mają inne mamusie? Bo ja zamierzam spac i wreszcie odespać ten tydzień, Artek miał w tym tyg na popołudniu i musiałam jechać po niego na 23:30 a rano wstawać o 6:00 trochę mnie to wykończyło. Jak tam zabawa w Silibilli? I "Polskie" zakupy? ) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Re: Jestem, jestem!!! 28.10.05, 21:00 Czesc Mamuski! Witam serdecznie nowa Mame!!! Super, ze sie nam watek rozrasta! O pieczeniu chleba mozesz sobie pogadac z Iwona i Gosia bo obie sa juz w tym specjalistkami. Ja zamierzam dopiero probowac... Jak tam pogoda w Irlandowie? U nas tutaj w Pyrlandii byl piekny dzien, cieply, choc z irlandzkim, zimnym wiatrem. Bylismy z Tomkiem w Smiglu (jakas godzina od Poznania) u rodzicow mojej kolezanki z liceum. Byla i ona... Nie widzialysmy sie 2 lata (wyszla za Niemca i mieszka w Berlinie). Ach, milo bylo sobie tak pogadac. Ja tam w ogole czuje sie jak w domu, bo przez rok u nich mieszkalam jak studiowalam w Lesznie (nie placac ani grosza!). Wyobrazie sobie, do tej pory na jeden z pokojow (w ktorym mieszkalam a teraz jest w nim "bawialnia" dla dziecka) mowia: pokoj Hani. Czad, nie? Po 11 latach! Ojciec rodziny, przywital mnie: "No nareszcie ta czwarta corka do nas przyjechala!" Z nimi ostatni raz widzialam sie na swoim weselu 3 lata temu... Dobrze jest wiedziec, ze jeszcze sa tak cudowni i bezinteresowni ludzie na tym swiecie. A tak poza tym, smutno mi sie znowu zrobilo, ze tak wielu osob juz nie bede mogla odwiedzic... Fakt, czlowiek jak moze to i tak rzadko to robi, ale sama swiadomosc daje jakis taki komfort psychiczny... Czy Wy jak przyjezdzacie do Polski to macie czas na jakichs znajomych, czy wlasciwie pozostaje go tylko tyle by pobyc z rodzina? Ja tak bardzo sie boje, ze pourywaja mi sie wszystkie kontakty... No, moze nie pourywaja, ale ze z dalsza rodzina i znajmymi bede sie tylko spotykac przy okazji pogrzebow.... Ale mnie znow naszlo! Ja chyba powinnam jakis Deprim wziac czy cos, bo ciagle tylko marudze. Wspolczuje Chrisowi! Monia, ja codziennie praktycznie o 6 wstaje bo moj szanowny tak sie zrywa do pracy i coby troche pobyc razem (wieczory takie sa krotkie) to tez sie zwlekam. W lecie to jakos tak bezproblemowo jest ale teraz coraz ciezej... No nic, musze popracowac, ale pracus ze mnie, no, no. Buziaki - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
suesslein Re: Jestem, jestem!!!- nie martw sie Haniu 29.10.05, 21:53 Witam Cie, zatroskana Haniu. Nie martw sie na zapas, to moja rada. Mieszkam od ponad 13 lat za granica i mam nadal bardzo intensywny kontakt do wiekszosci moich przyjaciol, a nawet dobrych znajomych. Uwierz, jest to mozliwe, gdy obie strony tego chca. W dzisiejszych czasach: telefonow, emaili , sms'ow, wszystko jest latwiejsze i szybsze , niz bylo dla mnie te parenascie lat temu. J anadal znajduje czas na zobaczenie sie z kolezankami/kolegami, gdy jestem w Pl. To tylko kwestia organizacji. Tesknota moze byc naprawde budujaca)) pozdrawiam cieplo z wietrznego Dundalk Renata Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Re: Jestem, jestem!!!- nie martw sie Haniu 29.10.05, 23:14 ja jestem dopiero parę miesięcy poza krajem i chyba przeżywam okres nostalgii.Wydaje mi się,że migdy nie zobacze Polski,mojej rodziny,przyjaciół...tatalny dół...Najgorsze,że bilety do Polski takie drogie,że przyjdzie mi spędzić święta w Polsce...no dobra...koniec smucenia!!! Uszy do góry!Zielona wyspa jest piękna... Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Jestem, jestem!!!- nie martw sie Haniu 30.10.05, 11:40 W końcu dorwałam się do kompa! Ostatnio albo byłam zmęczona, albo Agatka była o kompa zazdrosna albo Marcin go okupował. Witam nową mamę na forum. Nie wiem co Ci pisać o silly billy, ja tam byłam dopiero dwa razy, zerknij sobie na stronkę www.sillybillylearning.com/ Haniu, jak wiesz, mnie też czasem dopada tęsknota za krajem, za rodziną i przyjaciołmi. Cały czas mam jednak kontakt ze wszystkimi. Większość sobie stałki pozakładała, żebyśmy bylil w kontakcie. Jak jedziemy do Polski to również odwiedzamy przyjaciół. Zazwyczaj wyglada to tak: Olsztyn (Marcina rodzina), Poznań (znajomi, dużo znajomych), Nowa Sól (moja rodzina) i wracamy do Olsztyna. To wszystko przez 2 tygodnie. Jesteśmy zmęczeni po takich wakacjach ale wszyscy zaliczeni Trochę przystopowaliśmy jak nam się Agatka urodziła. Polska naprawdę nie jest daleko a bilety tanie. Nie będzie tak źle. Uszki do góry Gosiu jak wesele? Miłej niedzieli wszystkim zycze. Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Re: Jestem, jestem!!! 29.10.05, 01:16 Dzięki za informacje.Pogoda na Zielonej Wyspie w kratkę:słońce,chmury,trochę deszczu i niby ni tak zimno,ale ja miałam dzis doła i z domu nie wylazłam.Mieszkam w Dublinie.NA Citywest,to za Tallaghtem,a nawet jeszcze za zakazaną dzielnicą spalonych aut-Jobstown.Fajnie tu bo dużo przestrzeni i w miarę spokój,ale do centrum godzina autobusem.Czy można spytać co to Sillybilly? bo wszystkich postów chyba nie dam rady przeczytać.Pozdrawiam wszystkie mamy! Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Ale leje! 31.10.05, 10:00 Hey dziewczeta! Co za pogoda ostatnio. W sobote lalo, no przynajmniej na polnocy. Bylismy kolo Belfastu az. Dzisiaj leje. Zyc nie umierac. Ja sie ostatnio cos zle czuje, nie wiem co mi jest, brzuch twardy, troche nudnosci, tak mi niedobrze prawie caly czas. Wesele jak wesele, przyznam, ze nie bylam nastawiona na dobra zabawe i to chyba dlatego tak wyszlo. Jedzenie - hm... bez chwalenia, sama bym zrobila lepsze. Na deser byl tort, w ktorym bylo pelno rodzynek, a ja ich niecierpie, wiec zero deseru dla mnie. Poprzednie wesela duzo duzo lepsze zarcie. Pomyslalam, ze moze muzyke bedzie lepsza, ale niestety nie. Bylo za to 4 ciezarne, wiec pogadalo sie trcohe. Potem mnie brzuch zaczal bolec i byl twardy jak glaz. Cala noc srednio spalalm. No i tyle z naszego wypadu. Maja podobno aniolek. Spala tesciom od 7pm do 7am. Caly czas usmiech na twarzy. cdn ps:Maja na wolnosci Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Pierwsze kroczki Agatki! 29.10.05, 20:40 miałam tu wejść jak mała zaśnie ale nie mogę wytrzymać i muszę się pochwalić! Kilka minut po 19 Agata postawiła swoje pierwsze dwa samodzielne kroczki i bach na tyłek Przed chwila wyczyn powtorzyła Wroce pozniej. Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Re: Pierwsze kroczki Agatki! 30.10.05, 14:16 GRATULACJE DLA AGATKI-WEDROWNICZKA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Tomek zasuwa juz jak sie patrzy. Wlasnie kupilam mu superanckie buciki-kapcie, wloskie ale na przecenie za jedyne 90 zl (no, matka w polskiej produkcji a syn we wloskim obuwiu, no, no). Zaraz wracam Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Pierwsze kroczki Agatki! 30.10.05, 14:45 Dzisiaj znowu próbowała i wyszedł jej tylko jeden kroczek, ale chyba się nie podda tak łatwo i dalej trenuje Tak to jest z nami mamami, ja też chodzę w tanich ciuchach a dziecku markowe kupuje. Jeśli chodzi o buty, to chyba nie ma co narzekać na polskie marki, ostatnio bardzo dobrze piszą w Angorze o firmie "Bartek", która robi obuwie dla dzieci. To jest następny problem z Irlandią, nie dość że buty są drogie to kiepskiej jakości. Ja zazwyczaj dla siebie i męża kupuje buty w Polsce, ale w najbliższym czasie się nie wybieramy do kraju to dla Agatki będę musiała czegoś tutaj poszukać. Mam nadzieję, że dla dzieci robią lepsze butki niż dla dorosłych. Agata właśnie śpi, boje się tej zmiany czasu, bo mi się jutro małpa o 5 rano obudzi i będę cały dzień zmęczona. Przetrzymałam ją jak najdłużej się dało z drzemką i wieczoram chyba też tak zrobie. Nie chce wstawać o 5! Pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Pierwsze kroczki Agatki! 30.10.05, 16:22 Gratulacje dla Agatki!!! Bravo! Jestem zmeczona bardzo, nie mam nawet sily nic napisac, sorki. Witamy nowe mamy!! Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Butki 30.10.05, 18:15 Bartek to rewelka, Tomek ma bartusie na wyjscia, ale potrzebowalam czegos po domu, bo podloga troche chlodna juz teraz, mimo ze grzejniki wlaczone. No i tutaj jest problem, bo Bartek nie ma wyboru butkow "domowych" tzn ma ale sa fatalne, nozka wcale nie jest odpowiednio zabezpieczona. Tak wiec w koncu kupilam w Bartkowym sklepie ale wloskie, letnie, bo z bardzo delikatnej skorki i akurat po domu sie nadaja. Myslalam, ze bedzie "zaraz" ale bylo dluzej. Tomek ostatnio ma problem z jedzeniem - az mi sie wierzyc nie chce, tak pieknie jadl... (dlaczego w polskim nie ma Past Perfectu? brakuje mi czasu zaprzeszlego, najlepiej zabrzmialoby tutaj wlasnie "jadl byl" = "used to eat") No a teraz walka o kazdy kes, nie wiem skad mu sie to wzielo, juz probuje cudowac, ale on w kolko tylko jadlby banany i herbatniczki... A'propos bananow, jak to jest z tymi koncowkami? Mnie uczono coby je odrywac i nie jesc, a juz na pewno nie dawac dziecku a Chris jak zwykle uwaza, ze to moja polska hipohondria... Gosia, czy Colm tez sie smieje z Polakow pod tym wzgledem, ze sa hipohondrycy? Tak, mamo-Iwonko, jak juz raz dzidzia na nozki stanela to juz nie popusci! Spodziewaj sie pogromu w domu ja juz czasami nawet nie sprzatam tych garow... i tak wywala je wszystkie z samego rana. Uciekam, musze jakas kolacje zgotowac - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Butki 30.10.05, 22:14 Gosiu, ale Ci dali wycisk na tym weselu a może to ta pogoda, no i mały człowieczek w brzuszku? Ja ostatnio też jakaś zmęczona byłam. Dzisiaj jest trochę lepiej, może dlatego, że Marcin większość dnia był w domku, ale i tak najchętniej to bym spała i spała i ... i spała Haniu, pogrom w domu to ja już mam od dawna, bo mała na czworaka wszędzie łazi, później wstaje i ściąga sobie co jej się podoba. Mamy maleńkie mieszkanko, trochę nam ciasno, ale ma to też swoje plusy, mogę ją mieć na oku cały czas. Graty wieczorem wrzucam do pudła, bo inaczej byśmy się na nich pozabijali ale rano znowu wszystko jest na podłodze. Ja jem całe banany i jeszcze żyje, ale dziecku tak na wszelki wypadek nie daje. Agata też jest wybredna jeśli chodzi o jedzenie, najchętniej wisiałaby na cycu non stop a ja już powoli chce jej uświadomić, że to się kiedyś skończy Banany też jej smakują, i te wstrętne tosty z tego gąbczastego chleba, fuj. Chyba dlatego, że ją w dziąsełka drapią, bo inaczej nie umiem sobie tego wytłumaczyć. Od kilku dni jednak udaje mi się wcisnąć jej zupkę. Z kaszką czy owocami był mniejszy problem. Do zupki czy innego dania obiadowego czasem dodaje jej mleko i jakoś zjada. Nie wiem co to będzie jak będę chciała ją odstawić od piersi. Kiepsko to widzę. Będę sie martwić później, bo do końca pierwszego roczku jakoś jeszcze dam radę Długi weekend macie w Polsce. Udanego odpoczynku w takim razie. Pozdrawiam serdecznie. Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
angel74 Weekend 30.10.05, 23:59 Byliśmy na paradzie duchów. Planujemy wypad na Festiwal Dzieci na dwie imprezy. Poza tym pogoda super. Pochwalę się: Wolf nie śpi już w pampersach. Możemy oddać kilkanaście pampersów potrzebującym)) My juz pożegnaliśmy pieluchy na zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Re: Weekend 31.10.05, 10:36 No to gratulacje! Tomek wciaz chetniej sie bawi nocnikiem niz na nim siedzi, choc i ja nie jestem bez winy: brak mi systematycznosci. Tak naprawde to te pieluchy czasami okazuja sie bardziej wygodne dla rodzicow niz dzieci... Pogoda w Pyrlandii cudna, Tomek wlasnie spi, ale jak tylko sie obudzi idziemy lapac te piekne promienie jesiennego slonca. Drzewa wygladaja tak, ze az sie chce robic im zdjecia: prawdziwa zlota polska jesien! Gosia, zyjesz Ty po tym weselu?? Iwona, ja narazie mam firmowe 200 metrow, ale w Irlandii to bedzie mniej niz 70 i wtedy dopiero zobaczymy jak sie bede umiala zorganizowac z dzieciecym balaganem.... Wlasnie, podloga czeka na mycie, kurcze, w takich momentach zaluje, ze to mieszkanie nie jest mniejsze!!! Zdaje sie, ze powoli zaczynam rozumiec problemy jedzeniowe mojego dziecka: on nie jest niejadkiem, on jest smakoszem!!!! A to chyba nawet gorsze... Smakuja mu kotleciki z dzika i jelenia i tego moglby jesc az nie peknie. Uwielbia pyry (no w koncu poznaniak!), pomidory i marchewke, ale niestety nie przepada za drobiem (wolalby kielbase z dzika, ale przeciez nie bede dziecka kielbasa pasc!) a owoce moglyby dla niego nie istniec (niestety ma to po mnie) no, chyba ze w musach i deserach. Kurcze, ale sobie zafundowalam problem teraz musze uczyc sie gotowac pomidorowa jak babcia (moja mu nie podchodzi) a juz skad ja wezme dziczyzne w Irlandii to nie wiem Chris oczywiscie dzisiaj siedzi w pracy, ale obiecal, ze krotko. Za to jutro sobie odbije: maly bedzie siedzial w domu (ostatnio ma taki przerosniety syndrom ojca, ze ryczy wnieboglosy za kazdym razem jak Chris wychodzi)z tata a ja pojade do rodziny za Poznan i z nimi na cmentarz. Dobrze, ze mam autostrade pod nosem, bo przejazd przez Poznan bylby masakra! OK, spadam, zrobie sobie jakas kawe coby sie dobudzic i do poprawiania gramatyki (ostatnio pokazalam test dla II roku Chrisowi a on na to, ze cieszy sie, ze nie musi tego robic, bo wiekszosci zadan nie jest pewien i nie ma pojecia co to Past Perfect Continuous, no coz... ) Papa - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick cd Ale leje 31.10.05, 12:38 Jak ja sie dzisiaj czuje fatalnie! Zrobilam sobie kapiel i wzielam nospe moze mi przejdzie. Co za dzidzius tam siedzi, ze tak mi dokucza! O pogodzie juz pisalam o weselu tez.. Co do koncowek bananow i innych takich tam, Haniu, to mi Colm wierzy na slowo i nie dyskutuje hehehehe. Tym bardziej teraz kiedy ciezarna mowi. Zreszta co do jedzeniowych zasad raczej ze mna sie nie spiera. Jakby gotowal to moze i by mial jakis glos, ale skoro nie gotuje to ja rzadze ))! Ostatnio po zakupach w polskim sklepie w lodowce powialo polska. Jesli chodzi natomiast o te nieszczesne koncowki banana to chyba Colm slyszal o tym od swoich siostr. Nie lubi bananow wiec nie jest expertem. Zreszta Maja chyba ma to po nim, za bananami nie przepada, chyba ze jest bardzo glodna. Czyli Tomek przejal smaki raczej po mamie. No to masz babo placek - zartuje. Z jednej strony to chyba dobrze, bo bedzie jadl to co Ty Haniu, nie bedziesz musiala przygotowywac innych rzeczy, tylko razem bedziecie jedli. Cos Monika ostatnio bardzo slabo sie udziela na tym forum? Tylko gratulacje dla Agatki i to wszystko. Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: cd Ale leje 31.10.05, 13:13 Witam Mamusie, Coś chyba nie tak z tą pogodą bo cały czas też bym spała. Dobrze, że jest ten Bank Holiday weekend bo przynajmniej trochę się odrobię np z prasowaniem tych nieszczęsnych koszul Artka, no i oczywiście ze spaniem ) Byliśmy w sobotę na małych zakupach i znalazłam trochę ubranek dla dzidzi. W końcu to już 18 tydzień i po mału trzeba zacząć coś kupować. Kupiłam parę bodziaków i pajacyków, czapeczkę i te wieeeeeelkie skarpetki. Natomiast nie mogłam znaleść żadnych śpiochów, byliśmy w 4 sklepach i żaden nie miał, a w polsce to przecież podstawa. Co do bananów to my też w domu obcinamy końcówki. A w sprawach gotowania to ja mam mniejszy głos. Mój Artek bardzo lubi gotować i to zazwyczaj on robi obiadki, to muszę przyznać, że mi się udało. Chociaż jak przychodzą święta i trzeba ugotować typowe świąteczne dania to mój małżonek nawet się nie zbliża do kuchni ) Gosia widziałam w TV kawałek tego koncertu na który idziecie w czwartek. Muszę przyznać,że podobał mi się i jeśli cały koncert jest taki to bedziesz się dobrze bawiła. Mam nadzieję, że Ci przejdzie do czwartku. Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Re: cd Ale leje 31.10.05, 13:48 Ta pogoda rzeczywiście jest dobijająca.Dzieci przeziębione,więc nawet spacer w kaloszach odpada.Jak dzwonię do Polski wszyscy opowiadają jak pięknie,złoto wyglądają drzewa.Tego też mi brakuje:iść do parku zbierać kasztany i liście.Musiałabym do tego parku jechać autobusem,co teraz odpada.Mam nadzieję,że jutro,w Święto też będzie pogoda.Już nawet nie będe się żalić,że nie mogę iść na groby.Trudno,taki był mój wybór.Pocieszam się,że nareszcie udało się zgrać urlopy z tanimi biletami i 22stycznia lecimy na 2tyg do Polski.Mam nadzieję,że pogoda się poprawi i nasze mamusiowe nastroje też,tego życzę wszystkim.Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc gdzie leje? 31.10.05, 14:41 Rano padało ale od kilku godzin świeci śliczne słoneczko. Wypadałoby na jakiś spacerek się wybrać, i chyba zaraz to zrobie. Gosia i Monia to przynajmniej mają dobry powód, żeby źle się czuć i spać im się chciało. A ja? Ooops! Żartuje sobie, mam nadzieję Gosiu, mam nadzieje, ze masz sie lepiej. Agata coś dzisiaj nie trenuje samodzielnego chodzenia Chyba się nie poddała po kilku upadkach? Aha, doszły mnie słuchy, że rusza polska piekarnia. Właściwie to nie tylko słuchy, to już fakt. Dzisiaj ma ruszyc probna produkcja. Mamy dzisiaj dostać chlebek z tej pierwszej partii Wróce tu pewnie wieczorem a teraz wjdziemy na spacerrek bo szkoda słoneczka. Pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Ratunku! Petardy! 31.10.05, 20:42 Chyba stara jestem i marudna! Cieszę się, że ludzie się bawią, ale od kiedy sie zrobiło ciemno to za oknem cały czas coś wybucha. Już mnie głowa od tego boli a dzidzia co chwilę się przebudza. Nawet w Nowy Rok tyle petard nie puszczali! Czy tam gdzie mieszkacie też macie wojnę za oknami? Jak nie to się chyba przeprowadzę przed następnym Halloween. A właśnie, Happy Halloween Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Ratunku! Petardy! 31.10.05, 20:50 Iwonko u nas to samo. Cały czas sztuczne ognie i petardy Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Ratunku! Petardy! 31.10.05, 21:21 przed chwilą Agata znowu się obudziła bo coś pod oknem wysadzili ja też chciałam się wcześniej położyć ale chyba nie zasnę w takich warunkach Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Nienawidze Halloween! 31.10.05, 22:02 Oni juz przesadzaja! Pod oknem wysadzaja petardy, juz dwa w dwoch domach alarmy wyja jak oszalale! Zwariowac mozna! Co za kraj! Maja wybudzona na dobre! Oj nie chce sie wyrazac........ juz sobie ide Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Nienawidze Halloween! 31.10.05, 22:11 uff, dobrze że Tobie też to przeszkadza myślałam, że jestem jakas szurnięta, bo ludzie dobrze się bawią a ja się czepiam kilka minut temu był chyba jakich moment kulminacyjny i miałam wrażenie, że okna zaraz wylecą ale teraz jakby trochę się uspokoiło, jakoś dziwnie cicho się robi, mam nadzieję, że im się te petardy skończyły spokojnej i cichej nocki życzę Odpowiedz Link Zgłoś
angel74 Re: Nienawidze Halloween! 31.10.05, 22:47 A my poszliśmy wieczorkiem na najwyższy punkt obserwacyjny i Wolfek podziwiał sztuczne ognie. Strasznie mu sie podobało. Dzieciaczki poprzebierane póki co wzbudzają u niego mieszane uczucia. Ale same sztuczne ognie - ani strach ani obawa, piszczy z radości za każdym wybuchem Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Cichy poranek 01.11.05, 12:28 Dziś dzień powitał nas słońcem,CISZĄ i wielką wypaloną na środku trawnika dziurą.Tu,na przedmieściu, oprócz petard rządziły jeszcze wielkie,kilkumetrowe ogniska.Nie wiem jaki to ma mieć sens.Trawnik,na którym moi chłopcy grali w piłę przypomina pogorzelisko i mimo południa jeszcze dymi.Ale nic to.Mój Kubuś dziś jeszcze ma wolne od szkoły,więc idziemy na spacer,wykorzystać wyjątkową pogodę.Następne petardy może dopiero w Sylwestra.MIŁEGO DNIA!Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Cichy poranek 01.11.05, 12:50 Podobno w sylwestra jest zdecydowanie ciszej, wiec chyba mamy to za soba, az do nastepnego roku. A juz na bank bez ognisk. Te ogniska to moim zdaniem bardzo niebezpieczna rzecz. Okazuje sie tez, ze niszczaca, prawda dzoaann. Dzisiaj rzeczywiscie pieknie, szkoda, ze to dzien pracy a nie wolne. Tak bysmy sie wybrali razem na spacer. Juz slysza Majke, wybudza sie, wiec zupka, ubranko i na dworek! Milego dnia tez zycze! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
angel74 Hej:) 02.11.05, 14:10 A więc: byliśmy na teatrze lalek w naszym Droichaed Art Center. Wolfek okazał się najodważniejszym małym potworkiem. Wlazł na scenę, popukał w drzewo, pogłaskał lale i ganiał jak szalony. Po występie dostał w nagrode lizaka za współpracę z organizatorami przedstawienia. A pan prowadzący przedstawienie oświadczył że takiego 21miesięcznego obywatela jeszcze nie widział bo 4 latatki boją sie często wejść i pomagać nie mówiąc o mniejszych - czego mieliśmy pokaz dziś. Teatr był o słońcu i księżycu i ich dzieciach - 4 siostrach i 3 braciach. Dzieci poszukiwały swoich talentów. Na koniec poznały co umieją i zrobiły tęczę. Muzyka i gestykulacja wystarczały Wolfkowi - nie przeszkadzało mu że mówią po angielsku i że inne dzieci siedzą równo w rządku Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Hej:) 02.11.05, 20:36 bez obrazy angel ale piszesz ze inne dzieci siedziały równo w rządku a Twoja pociecha ganiała po scenie, a nie powinien przypadkiem siedzieć razem z innymi dziećmi i ogladac przedstawienia? bo jeśli tak to ja bym się wkurzyła na miejscu aktorów )) a jak tam samopoczucie innych mam? dostałam wreszcie dzisiaj potwierdzenie ze szkoły rodzenia, strasznie się ciesze. Zaczynamy od 16-go stycznia, przez 5 tygodni. pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Hej:) 02.11.05, 20:58 Witajcie fajnie Monika, że będziesz chodzić do szkoły rodzenia. Mi bardzo pomogły te zajęcia. Byłam trochę wystraszona ale jak zobaczyłam, że inne przyszłe mamy też będą musiały przejść przez to wszystko: poród, połóg, karmienie itp itd, to mi jakos lzej sie zrobiło Ide kapac mała, wroce pozniej. Pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Hej:) 02.11.05, 21:46 Wróciłam dzidzia wykąpana i nakarmiona słodko sobie śpi. Przez zmianę czasu trochę jej się poprzestawiało ale chyba dla nas na korzyść, bo dłużej śpi w nocy ale w dzień zamiast trzech drzemek ma dwie albo jedną. Wywlokłam dzisiaj męża do miasta i poszliśmy na naszą ulubioną baraninę do hindusów ale była tak paskudna, że chyba będę miała przez jakiś czas wstręt do tego. Jeszcze mnie zęby bolą od gryzienia, taka była twarda, chyba tydzień ją tam trzymali. Ble. Chcieliśmy kupić RAM do naszego laptopa. Przeszliśmy wszystkie sklepy komputerowe i elektroniczne w centrum i nigdzie nie mieli!!! Trzeci świat czy co? Dopiero zamówią i będą mieli w przyszłym tygodniu. Tak to ja sobie szybciej w Internecie znajdę. Mam nadzieję, że z Polski nie będziemy musieli sprowadzać hihi. Pozdrawiam i dobrej nocki życzę. Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
angel74 Re: Hej:) 03.11.05, 10:14 Moniko właśnie nie, bo Pan zapraszał dzieci a żadno się nie ruszało bo chyba im jakoś niewyraźnie było... A mój bez żadnych skrupułów poleciał pukać w drzewka i machać kukiełkami. "Kamień" mi przynióśł na widownię ku radośi pozostałych a aktorzy się śmiali że cfany jest choć najmniejszy w grupie. Ale ja myślę, że mu to minie bo to taki wiek że jeszcze nie wyczówa zagrożenia żadnego i jak dorośnie do momentu że będzie wiedział co to OBCY to już nie będzie taki odważny. Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Cichy poranek 01.11.05, 12:50 cudowna cisza i słoneczko jak tylko Agatka obudzi sie ze swojej drzemki też idziemy na spacerek a tymczasem chyba się walne koło córki Pozdrawiam serdecznie Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc ale mnie zostawiłyście 03.11.05, 21:38 nikt tu nie zagląda, czuje się opuszczona wiem, wiem Hania ciężko pracuje, Gosia na koncercie a Monika "walczy" z Mają Koncert pewnie się uda ale ciekawa jestem jak Monia sobie z dzidzią poradzi? Trzymam kciuki Monika! Gosia mi jutro na sillybilly opowie. Dobrej nocki wszystkim życzę Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Znow cisza i w ogole cicho sie zrobilo tutaj, nie? 04.11.05, 07:58 No coz, swoja droga i tak dlugo ten link przetrwal: na tym forum ponad 500 wpisow to rzadkosc... Wiecie co? To ja juz sie boje tego Halloween w Irlandii!! Dzien Wszystkich Swietych pasjami uwielbiam bo jest taki cieply i tradycyjny (a ja stara tradycjonalistka jestem) ale tego paskudztwa z duchami i innymi dziwolagami nie lubie i nie rozumiem... Szkoda, ze - tak jak mowi Chris i pewnie ma racje - moje dziecko bedzie uwielbialo sie przebierac i w ogole... W college'u studenci tez maja odbite na tym punkcie, wiec bylo pelno dyn na korytarzach i kukiel-duchow lub wampirow. Niektorym sie podobalo, do mnie nie dociera, lepiej by zrobili jakby sie nauczyli gramatyki a nie glupotami zajmowali (szlag mnie trafia jak widze kwiatki typu: he catched a ball). Wiem, wiem, brzmie jak ta stara ciotka! Ale tak a'propos: jak tam polska piekarnia? Czy ktoras z Was juz ja wyprobowala?? Mam taka cicha nadzieje, ze jak juz przyjade to bede sobie mogla nromalny chleb tam gdzies kupic! Monika, to faktycznie fajnie, ze bedziesz chodzic na zajecia w szkole rodzenia. Ja bardzo chcialam, ale jak juz sie zdecydowalam to okazalo sie, ze mam siedziec murem w domu (przedwczesne skurcze itd). Tak wiec znam to tylko z opowiadan, ale tez troche zaluje... No nic, ide pobawic sie troche z tym moim lobuzem, ktory dzisiaj 13 miesiecy konczy... Hania Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Znow cisza i w ogole cicho sie zrobilo tutaj, 04.11.05, 08:29 ciągle tu jesteśmy, nie spisuj nas na straty a niech się przebieraja na to durne halloween i się bawią ale niech demolki nie robią w około chyba w nastepnej Polskiej Gazecie ukaże się artykół na ten temat, Marcin ma go napisać, jego uczniowie w Swords mieli niezłe jazdy - jakieś 30 sztuk irlandzkiego gó..arstwa zaatakowała ich dom, policja nie pomogła... Obiecanego nam chleba z piekarni nie dostaliśmy i nie wiem czy już ruszyła, dzisiaj wybiorę się do polskiego sklepu to czegoś się dowiem idę budzić Marcina i teraz moja kolej na spanie jeszcze godzinkę Pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Polski chlebek 04.11.05, 13:24 Czytam i czytam o polskiej piekarni i aż ze szczęścia wierzyć mi się nie chce! Jeśli będzie już coś wiadomo czy na pewno działa i gdzie można kupić pieczywko to proszę o informacje.Polską gazetę zawsze udaje się nam kupić w kratkę,więc nie chciałabym tego przegapić.A co do forum to uważam,że jest wyjątkowe(ilość postów i nie tylko)i mam szczerą nadzieję,że przetrwa.Dużo frajdy sprawia mi choć taki kontakt z Polkami na irlandzkiej ziemi.Pozdrawiam wszystkich. Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Polski chlebek 04.11.05, 22:51 Witajcie do sklepu polskiego nie dotarłam, bo utknełam w centrum z koleżanką może jutro mi się uda a artykuł się nie ukaże, bo poszkodowani się boją!!! aha, nie wiem czy już pisałam, że cała historia miała miejsce w Swords... wpadnę tu jutro, mam nadzieje, że będzie Was więcej pozdrawiam i snów kolorowych życzę Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom 13 miesiecy 05.11.05, 08:47 Alez ten czas zlecial!! Wlasnie wczoraj Tomek hucznie obchodzil swoje "urodzinki", zreszta ostatnio wszystko wokol niego dzieje sie "hucznie"... To byl powod dla ktorego postanowilam zostac na uczelni: nie nadaje sie do szkol podstawowych bo mnie halas obezwladnia - teraz bede to miala we wlasnym domu, no moze nie az w takim natezeniu ale zawsze. Asia, a te Twoje dwa chlopaki to pewnie jak zaczna wrzeszczec to uszy opadaja, co? Czy tez moze grzeczniutkie, kochane? Coz w dzieciach jest takiego (no, dokladnie nadmiar energii) ze kaze im sie drzec wnieboglosy. No, w kazdym razie oficjalnie ma Tomek dziewczyne: wprawdzie starsza od siebie o 32 lata, ale niewiele wieksza (hehehe, moja malutka kolezanka-Amerykanka), ktora postawila sobie za punkt honoru, ze pierwsze angielskie slowa Tomka beda z amerykanskim akcentem - no, nie wiem czy do marca sie jej to uda, watpie! Ojej, lece bo buleczki w piekarniku! Pa - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Dzień Dobry :) 05.11.05, 11:14 Zarówno Maja jak i ja przeżyłyśmy spotkanie sam na sam Wszystko było w porządku, fakt że Majeczka obudziła się w nocy i zaczęła płakać, ale potem już cichutko ze mną siedziała i czekała na rodziców. Także zostałam "ochrzczona" )) Wczoraj byliśmy jeszcze z Artkiem na koncercie Tracy Chapman i było fajnie tylko troche zmarzłam bo nas przetrzymali przed wejsciem jakieś 40 minut a wiało jak w kieleckiem ) Iwonka a nie wiesz dokładnie na jakim osiedlu w Swords? Bo nasi znajomi też mieli nieprzyjemną przygodę z irlandzkimi dziećmi dłuższy czas temu. Jak wracali ze sklepu to ich gó..arze kamieniami obrzucali. Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Dzień Dobry :) 05.11.05, 12:21 tutaj tez były kamienie ale duuuzo wieksze, jak drzwi od kopniaków nie pusciły to wybili szybe w oknie wielkim głazem i wleźli przez to okno do domu. Jakieś 30 szt. "irlandzkiej młodziezy". Nie obyło się oczywiście bez wyzwisk typu ......, ......, ..... emigranci. Nie wiem ile było ofiar i jakie obrażenia mieli. Jak Marcin wróci to wieczorem napisze gdzie to dokładnie było, ale czy to ważne, takie rzeczy wogóle nie powinny mieć miejsca. Do tego przyjechała policja i nic nie byli w stanie zrobić. Kogoś tam zamkneli ale następnego dnia był już na wolności. Agatka się denerwuje, zazdrosna o komputer Miłego dnia Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Re: Dzień Dobry :) 05.11.05, 15:45 Monika!! Gratulacje! No to oficjalnie zdalas egzamin na mame, hehehe! Moj Tomek tez jak z kims zostaje to sie przebudza a potem czeka sobie spokojnie na nas - szosty zmysl, czy co? Tracy Chapman wciaz gra koncerty? Tak o niej dawno nie slyszalam! Na pewno bylo fajnie, a koncentruje sie bardziej na starych, czy tych nowszych nagraniach? Ma wciaz dlugie, proste wlosy? Brakuje mi tu Gosi.... A dzieci to juz tak maja: Tomek tez o komputer zazdrosny, choc teraz siedzi i czyta ksiazeczki, ale to pewnie dlugo nie potrwa - o juz koniec! Te szczeniackie wybryki sa denerwujace - mialam nadzieje, ze Irlandia jest bardziej tolerancyjna... Hania Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Dzień Dobry :) 05.11.05, 18:25 Zdecydownie lepsze są te stare nagrania Tracy, nowe są nieco przynudnawe, a włosy ma dalej długie ale kręcone. Iwona pytałam na którym osiedlu bo szukamy z Artkiem domu do kupienia i dobrze by było wiedzieć gdzie tak "kochają" emigracje. Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Dzień Dobry :) 05.11.05, 21:04 Hey dziewczeta! Monika, spisalas sie na medal! Bardzo zrelaksowana, takze super material na mame. Nie ma jak wyluzowana mama dla dziecka, bo zdenerwowanie i spiecie dziecko odrazu wyczuwa. Hmmm... gdzie tutaj jeszcze pojsc... )). Super, ze koncert sie udal. Nasz tez byl bardzo fajny. Troche mnie rozczarowala wizualna strona Sinead, pomijam, ze wystapiala w t-shirtcie i w dzinsach. Moim skromnym zdaniem ma zero kobiecosci w sobie. Ruchy takie troche ciosane. Taki grubianski sposob bycia jak dla mnie. Mi sie wydawalo, ze jest taka krucha kobietka.. Ale za to glos reeeeweelka! Podobno byla w sillybilly w poniedzialek. Jestem w szoku co tutaj czytam o tych irlandzkich nastolatkach! Jacys nazisci czy jak. Monika kupujcie dom gdzies blisko nas! Iwonka, jak tam piatkowy wieczor, byliscie na polskim piwku? Haniu, milo, ze Tobie brakuje mojej osoby. Nie bylo mnie na forum przez chwile, bo jakos bylo brak 'weny' hehehe (czy tworczej czy innej to juz nie wazne). Gratulacje dla Tomasa i witamy w klubie 13 miesieczniakow. Teraz wiem co maja na mysli rodzice mowiac aby pierwszy rok przezyc, potem to juz dziecko odchowane praktycznie. Maja jest coraz fajniejsza, wiekszy kontak ma sie z nia. Robi rozne smieszne rzeczy. Daje buziaki, mowi 'kto to', 'dac', 'am' i rozne takie tam. Ostatnio przygotowywalam jej jedzonko i sama sprobowalam. Wzielam Majke na rece zeby posadzic ja w krzeselku a ona mi jezyk wsadzila do buzi, taka wyglodzona biedaczka (Monika widziala te faldki na nozkach), ze nie mogla sie doczekac, smialam sie strasznie. Dzisiaj musialysmy wyemigrowac z domu, bo Colm wykanczal malowanie w duzym pokoju. Poszlysmy na zakupy. Bylo bardzo milo, bo spotkalam kobietke (z Danii), z ktora sie pozanalm na brestfeeding support groups. Poszlysmy na kawe po zakupach i jeszcze taka jedna kobietke poznalysmy. Siedzialy takie trzy sobie i gadaly o kupach, pieluszkach itp. Fajnie. Czyli jak by sie kto pytal to ja dzisiaj juz bylam out, wieczorem Colma kolej - idzie na imprezke urodzinowa. Ja kupilam sobie paczke Doritos i mam nadzieje, ze cos dobrego obejrze w tv. Mialam wywrac Monie na dzisiejsze zakupy, ale nie chcialam byc natretna. Spotykamy sie jutro na ciazowej herbatce. A i o najwazniejszym nie powiedzialam, dziewczyny juz wiedza, ale Ty Haniu jeszcze nie. Siostre bede miala na weekend z rodzinka. Tak sie ciesze!!! Tym bardziej, ze z pierogami i pasztetem mojej mamy przyjada hehehehe. milego wieczorku zycze, Gosia ps; a brzuch rosnie, rosnie... Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Dobry wieczór!!! 05.11.05, 21:40 No,poczytałam sobie trochę i dziwnie się czuję.Wy o ciążach i dzidziusiach(aż mi coś pika!!!),a ja mam w domu 2 mężczyzn.Czasem rozbrykanych,krzyczących,ale jak trzeba to potrafią się zachować.Dziś odwiedziła mnie po raz pierwszy znajoma z 2,5 rocznym maluchem i bałam się,że moje dadzą czadu.Ale...pokazali klasę!Grzeczni,ustępowali małemu,zabawiali.Aż dziw.Dobre wrażenie zrobili,bo świeża kumpela zapowiedziała się na poniedziałek.Bardzo się cieszę,bo brakowało mi takich babskich pogaduszek przy kawie.a propos komputera,ja też za długo nie mogę posiedzieć,bo też zazdrośni.O to,że im komputer zajmuję!!!Wyobrażcie sobie,że jakby im pozwolić to graliby bez końca!Koszmar,muszę ich ostro pilnować.Nie chcę sobie wychodować uzależninych maniaków,którzy nie wiedzą nic o książkach na przykład.Ciężkie życie mamy w tych czasach... POZDRAWIAM Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Dobry wieczór :) 06.11.05, 18:30 nie wiem czy dacie otworzyć tą stronkę ale znalazłam dom który koniecznie chcemy obejrzeć: www.shaneredmondgroup.com/srr-sales-property-search-fulldetails.asp?prp_code=298&backurl=srr%2Dsales%2Dproperty%2Dsearch%2Dresults%2Easppage%3D2% 26category%3DrSale%26price%3D250000%2D350000%26type%3D Wreszcie zabieramy sie porządnie za szukanie własnego gniazdka ) Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Re: Dobry wieczór :) 06.11.05, 19:54 Moniko! Dom jest świetny!Bardzo mi się spodobał,jeśli okolica jest w miarę to jest warty zastanowienia. Powodzenia Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Dobry wieczór :) 06.11.05, 23:02 Dobry wieczór Szanownym Paniom, Już wiem dokładnie gdzie się tak „ładnie” w Halloween bawili, było to na Cherry Avenue, River Valley, Swords. Monika, jak będziesz miała pecha to w każdym innym miejscu może Cię spotkać dokładnie to samo, takie jest niestety moja opinia o irlandzkiej młodzieży. Ja się na własnej ulicy też nie czuje bezpiecznie od czasu jak dostałam w twarz parasolem od jakiejś idiotki ubranej na różowo, wcześniej nawet na nią nie spojrzałam, nie wiem dlaczego mi przywaliła. Monika a Wy to już tak na stałe i na serio chcecie tutaj osiąść? W piątek w końcu nie wybrałam się na tą polską imprezę i polskie piwko, bo trochę długo w mieście utknęłam z koleżanką i Agatka już i tak miała dosyć, ja też Za to piwko przyszło do nas, kolega Żywca przytargał i wzięłam sobie kilka łyków od Marcina. Podobno ta impreza i tak się jakoś późno rozkręciła, innym razem się wybierzemy, chyba jest co piątek. Ja Wam zazdroszczę takich dużych dzieci Już się nie mogę doczekać jak Agata zacznie łazić, bo mi ręce odpadają i garba zaraz dostanę (jak już nie mam). Dzisiaj wybrałam się do Clarksa i kupiłam jej pierwsze „poważne” butki. Jeszcze nie do chodzenia ale do cruising (nie wiem jak to na polski przetłumaczyć a nie chce mi się sprawdzać). Zmierzyli Gargulcowi stópkę i okazało się, że ma 4,5, obok siedział chłopczyk, który miał 14 miesięcy i taki sam rozmiar! Ale mi się wielka stopa urodziła Po tatusiu. Asiu, a może chłopaki będą i przy książkach i przy kompie siedzieć. Byle tylko durnot w Internecie nie szukali to chyba nie ma powodów, żeby im zabraniać (w granicach rozsądku oczywiście Kończę, bo NIP/TUCK się zaczyna. Pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Re: Dobry wieczór :) 06.11.05, 23:04 Monika! Dom brzmi super! Gdyby cos podobnego bylo w Skerries i mialo 4 bedrooms to chcialabym to zobaczyc! Daj znac jak ogledziny. A daleko toto od Gosi? Gosia, do mnie tez siostra przyjezdza: wlasnie na nia czekam. Udalo mi sie ja namowic bo ostatnio jest w kiepskiej formie. No i pewnie tez mi cos pysznego przywiezie, zreszta i tak wystarczy jak przywiezie siebie bo ona doskonale gotuje i piecze...mmmmm... Ciesze sie, bo Chris znowu jest w Warszawie do srody i bylabym tu znowu sama... Ale jestem zmeczona: caly dzien walczylam z Tomkiem o jedzenie... Zjadl: 2 lyzeczki jajka na miekko, dwa gryzy banana, pol bulki, 4 biszkopty, dwie lyzeczki zupki, pol miseczki marchewki gotowanej, 4 kesy pyzy z sosem. Tyle. I on ma z tego urosnac?? A do tego wypil dwie butle mleka (rano i wieczorem), butle herbatki i butle soku marchewkowo-bananowego. Chris jak zwykle uwaza, ze wydziwiam i panikuje, ale same powiedzcie - to troche malo jak na rosnacego babla, nie? Pogoda piekna dzisiaj byla, spacer milutki, maly spal jak zaczarowany. Ale pomimo, ze byl zawiniety w kocyk, jak go potem rozbieralam mial troche chlodne stopki: chyba czas na zakup zimowych bucikow... 8 stopni to juz chlod, no i zimny wiatr (oczywiscie, wg Chrisa to GORACO i co za wiatr to ledwie delicate breeze, eeee tam). Asia, moja kumpela ma 4-latka, ktory w obsludze komputera nie jest wiele gorszy od ojca-komputerowca. Coz, dzieci juz takie sa jak z czyms wzrastaja, do dzis pamietam jak moja mama podchodzila do video jak do jeza, podczas gdy ja 11- latka znalam jego wszystkie opcje No to buziaki i dobrej nocki... jeju, moze jutro Tomasz bedzie mial lepszy apetyt... Maja, rozumiem, na jego brak nie narzeka? Papa - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Dzień dobry :-) 07.11.05, 14:18 Jak pracowałam to bardzo nie lubiłam poniedziałków ale teraz to nie są takie złe i Marcin ma wolne. Ten domek Monika jest naprawdę fajniusi. Napisz koniecznie jakie wrazenia po oglądaniu. Jak ja bym już chciała mieć swoje miejsce na ziemi, tzn. mam ale w Polsce a na razie jesteśmy tutaj i jeszcze ciągle mamy nadzieję, że wrócimy do kraju. Haniu, nie wiem ile powinny jeść 13 miesięczne maluchy, pewnie Gosia Ci powie Chyba nie ma jednak czym się martwić, jak naprawdę zgłodnieje to będzie jadł. Gagulec też jest strasznie wybredny, ale od jakiś 2 tyg. jest zdecydowanie lepiej. Za nic jednak nie chce wypić mleka z kubka ani nawet z butelki (chociaz bez sensu uczyć ją teraz pić z butli) tylko cyc i koniec. Powoli myślę jak ją odstawić ale do końca roku jakoś jeszcze pociągnę Marcin ma jutro urodzinki i zmusił mnie, żebym ciasto upiekła. Niech mu będzie, raz w roku niech ma radoche Jeszcze leży w piekarniku, ciekawe co mi wyszło, bo ostatnio piekłam na wigilię. Pogoda w Irlandii też nie jest najgorsza, świeci słoneczko ale od kilku dni jest znacznie zimniej. No i tak szybko się ciemno robi, buuu. Jak się mały stworek obudzi to na spacerek idziemy, we trojkę Pozdrawiam i miłedo dnia życzę Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Dzień dobry :-) 07.11.05, 16:02 NO NIE! Ja juz caly list napislam do Was dziewczyny a Maja podeszla nacisnela guziczek i wszystko wylecialo w powietrze.....!!!!!!!!! Musze ochlonac Napisze poniej. Odpowiedz Link Zgłoś
rhynox Co na przeziebienie i kaszel 07.11.05, 14:42 Co dajecie dzieciom na kaszel? Moj maly po ostatnim zabkowaniu zaczal kaszlec i w aptece powiedzieli mi, zebym dala jakis syrop homeopatyczny (teraz niepamietam nazwy). Uprcie dawalam go tydzien oszukujac sie, ze pomaga, ale nie pomoglo, jakos samo przeszlo. teraz, po dwoch tygodniach nowe zabki i znow ten kaszel. Tym razem nie popuszcze jednak. Mary, ktora ze mna pracuje polecila mi Benylin - cought and cold, ale w aptece powiedzieli mi, ze daje sie go dzieciom powyzej 2 lat. Jestem wpieniona. Nie chce dawac znow tego syropu. poleccie mi cos, dziewczyny... Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Co na przeziebienie i kaszel 07.11.05, 15:37 hey, No powiem szczerze, za Maja nie miala jeszcze kaszlu (odpukac), wiec nie mam doswiadczenia. Ale z tego co mowisz to ma zwiazek z zabkowaniem, wiec moze to jakas reakcja na zabkowanie, a nie przeziebienie. A nie chcesz isc do GP? Wiem, ze to koszty, no ale chyba lepiej zasiegnac porady lekarza. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Re: Co na przeziebienie i kaszel 07.11.05, 23:13 No ja bym tutaj poparla Gosie, bo syropy to raczej na kaszel taki przeziebieniowy a tu alergia czy czyms takim zalatuje... Moze wiec jednak GP. A jesli nie, to tesciowa przywiozla mi cos co sie zwie Tixylix cough and cold. Ja jeszcze nie uzywalam, ale ona twierdzi, ze wnuki na tym wychowala, wiec moze to sprobuj? Ale wydalam dzisiaj pieniedzy!!! Morze cale! Zaszalalysmy z siostra w centrach handlowych, ale fajnie bylo. Dawno nie mialysmy we dwie takiego fajnego wypadu po sklepach. A do tego Iwa ma zbawienny wplyw na Tomka: jadl dzisiaj jak maly wilczek wgapiony w ciocie jak w obrazek! Coz za ulga! Dostal tez szczepionke rano (odra, swinka, rozyczka) i spal po niej jak zaczarowany. Dobry dzien i tylko pogoda do d... bo mgla jak nie wiem, wiec pewnie pojedziemy do Walcza jutro po basenie... pewnie odezwe sie wiec dopiero w piatek. Buziaki dla maluchow, papa mamy - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Co na przeziebienie i kaszel 07.11.05, 23:28 Agata trochę kaszle jak ząbkuje i się mocno ślini bo jej ta ślina spływa i najwyraźniej przeszkadza. Na taki kaszel nic nie trzeba dawać bo i tak nic nie pomoże. Łatwo go rozpoznać i wiadomo, że to nie jest przeziębienie ani nic poważnego. Jeśli to jest inny kaszel to ja bym się wybrała do lekarza. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
rhynox Re: Co na przeziebienie i kaszel 08.11.05, 09:53 No wlasnie on zawsze na te zeby. Ale ja myslalam, ze przy zabkowaniu spada odpornosc i sie zaziebia. Goraczki nie ma. Ale kaszle w nocy. Kupilam wczoraj ten Benylin i dalam pol dawki, bo to niby od 2 lat a on dopiero rok skonczyl. Jak mu nie przejdzie to pojde do tego lekarza. W ogole to siedze w robocie w spodniach mokrych do kolan. Zapasowe skarpetki mam zawsze w szufladzie, ale tu by sei przydasly buty na zmiane i spodnie. Cholerna pogoda. Zaraz ja sie rozchoruje. www.rhynox.neostrada.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Tomek w czekoladzie 07.11.05, 23:16 A, wkleilam nowe zdjecie Tomka, na ktorym pokazuje wszystkie swoje zebiska! Hania Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Tomek w czekoladzie 07.11.05, 23:53 Piękne zębiska i śliczny chłopczyk, taki czekoladowy My dzisiaj tak delikatnie obchodziliśmy Marcina urodziny. Upiekłam ciasto, kupiłam sernik w polskim sklepie a znajomi przytargali murzynka. Zaraz pęknę od tego jedzenia i słodkości. Agatce też chciałam dać malutki kawałeczek ciasta, który upiekłam. No i dałam. Nie wiem czy się zakrztusiła czy jej nie smakowało ale zwymiotowała na swoje miśiaczki w łóżeczku. Tak to jest Gosiu, teraz Ci przez przypadek skasowała tekst a jutro będziesz musiała walczyć o miejsce przy komputerze Pamiętam jak moja siostrzenica, jak miała 5 lat świetnie sobie z kompem radziła, zdecydowanie lepiej niż jej mama. Ciekawe kiedy nadejdzie taki czas, że nas będą przerastać nowinki techniczne? I ciekawe co takiego jeszcze wymyślą? Ale mnie przemyślenia nachodzą, chyba ze zmęczenia. Zbieram męża z kanapy i spać idziemy. Dobrej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Horror:((( 08.11.05, 00:40 Piszę,bo muszę się wyżalić.Mój poniedziałek należał do takich bardziej koszmarnych.Zaczęło się od tego,że obudziłam się rano z okropnym bólem gardła.Bardzo się boję każdego przeziębienia ,bo mam fatalną skłonność do zapaleń płuc.Dalej musiałam walczyć o wstanie do szkoły z 7-latkiem rozbestwionym po 2 tygodniach siedzenia w domu(najpierw choroba,potem ferie w szkole).Następnie czekał mnie maraton po urzędach z mężem(niewyspanym po nocce) i 4-latkiem miauczącym"że już nie może wytrzymać...".Jeszcze do tego giga- zakupy w Tesco,bo lodówka pusta.Powrót zapchanym autobusem.POtem szybko po małego do szkoły i obiad.Ale to wszystko to normalne życie kobiety!Horror zaczął się od tego,że miałam wizytę u dentysty!Ludzie,u takiego dentysty nie byłam i nikomu nie życzę!Wracałam z potwornym bólem zęba,pooranymi dziąsłami i twarzą znieczuloną nie tam gdzie trzeba!!!Pan doktor chyba sobie na mnie ćwiczył!Normalnie boję się dentysty,ale po takim plombowniu to chyba dostanę fobii!!! A potem autobus utknął w korku i ludziska mogli se długo pooglądać moją wykrzywioną gębę.Na koniec po drodze z przystanku do domu(10min)przemokłam do bielizny w długim do kolan puchowym płaszszu!!!!!!!Wyobrażacie sobie jak lało i wiało?To było jak sztorm,ludzie się płotów łapali momentami!!!Jeszcze w życiu tak nie zmokłam.No i po powrocie do domu oczywiście gorączka,kaszel i katar! Jestem tak nieszczęśliwa,że nie mogę spać.Siedzę zawinięta w koc przed kompem i zastanawiam się co mnie jutro czeka za horror-wizyta u GP??? Sorry za takie przydługie smęcenie,ale musiałam odreagować. POZDRAWIAM i życzę spokojnych dni Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Horror:((( 08.11.05, 12:27 bidulka, naprawdę współczuje a jak długo tu jesteś? bo ja po 2,5 roku zaczynam się przyzwyczajać czasem też tak cierpnie i dolina mnie dopada straszna trzymaj się cieplutko i wracaj do zdrowia (jak tu przyjechałam to pierwsze pół roku byłam chora non stop) pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Re: Horror:((( 08.11.05, 14:59 HEJ! Dzięki za słowa współczucia!Jestem tu od końca czerwca,więc stosunkowo krótko.Dotąd pogoda nie przeszkadzała mi tak bardzo.Sam deszcz to jeszcze,da się polubić.Ale wczorajsze połączenie ulewy z wichrem to mi dokopało.Nic to.Dziś jeszcze kuruję się domowymi sposobami,ale jak mi nie przejdzie to lekarz się kłania.Byle tylko dzieci nie zarazić.Słyszałyście o tym,że w piątkowym HERALDZIE ma być polski dodatek?Dla mnie super!Im więcej prasy polskiej i po polsku tym fajniej. Pozdrawiam Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick O jedzonku 07.11.05, 23:18 Witam, Haniu, z tym jedzeniem to nie jest chyba najgorzej. Moze ma jakis przestoj. Swoja droga, ale roznorodnosc, chyba caly dzien stoisz w kuchni i przygotowujesz jedzonko dla Tomka. Moze zamiast biszkoptow daj cos konkretnego. Niech moze zglodnieje pozadnie. Wiem, ze latwo powiedziec. U mnie jest odwrotnie, czasami sie zastanawiam czy moze zredukowac ilosci jedzenia. Ale jak tu nie dac jak otwiera buzie szeroko.. Moze daj jakis sloiczek, albo Haniu wroc do tego co jadl z checia wczesniej. Nie wiem moze podaj papki. Ale mi zrobilas chetke na pyzy! Ja probowalam je zrobic raz, porazka straszna. Niepotrzebnie wszystko miksowalam i wyszla taka ciapa, ktora zapieklam. Mielismy ubaw straszny z tej leguminy. Moja siostra niestety dwie lewe rece do gotowania. Ja troche ratuje honor rodzinny. Swoja droga to sporo zjadl dzisiaj. Pije mleko wiec nie jest tak zle. Ja jeszcze daje Majce sniadanie z platkami tzn z Weetabix i odrobina brazowego cukru, uwielbia. Moze narazie podaj mu jakies witaminki, tak zeby byc pewna, ze dostaje wszystko. Ja ostatnio kupilam Majce takie witaminki w syropie, bardzo polecali w aptece. Teraz w okresie zimy jak znalazl. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Re: O jedzonku 08.11.05, 15:14 Dzieki Gosiu, bardzo mnie podtrzymalas na duchu! Asiu, zdrowia zycze! Trzymaj sie !!!!!!!! Uciekam bo zaraz jedziemy, buziaki Hania Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Mamy z Dublina 08.11.05, 19:33 Cześć Dziewczyny, oglądaliśmy dzisiaj dwa domy, na tym samym osiedlu. Jeden był bardzo zimny i surowy moze dlatego że był wynajmowany, a drugi taki cieplutki rodzinny i z pokoikiem dla dziecka zrobionym. Bardzo nam się podobał. Problem w tym, że ceny podane w agencji to 310 000 euro, natomiast jak oglądaliśmy to facet który nam go pokazywał powiedział że ten pierwszy dom już kosztuje 319000, natomiast ten przytulny 331000. Także nie wiem czy kupimy coś w tym roku. Asia kuruj się i nie daj choróbsku. Hania więcej zdjęć prosimy) Odpowiedz Link Zgłoś
suesslein Re: Mamy z Dublina- jak dlugo jeszcze? 08.11.05, 21:16 Wspolczuje szukania domu w Dub, jak slysze te ceny, to mi sie slabo robi. Jak dlugo beda one tak bezkarnie rosnac? Bo sama muszisz przyznac, ze ponad 300k za dom to nie bagatela? Zycze Wam powodzenia w szukaniu!) Renata Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Mamy z Dublina- jak dlugo jeszcze? 08.11.05, 21:28 W Dublinie są dużo droższe, 300 tys to "taniocha" w porównaniu do cen np. na ulicy na której mieszkam. Kiedyś zadzwoniliśmy z ciekawości jak dom po drugiej stronie ulicy był do sprzedania. Kosztował ok 700 tys euro! a do najdrozszych nie nalezał. Odpowiedz Link Zgłoś
suesslein Re: Mamy z Dublina- jak dlugo jeszcze? 09.11.05, 21:56 Wiem, wiem, ten problem jest mi dobrze znany, jako ze mam sporo znajomych w Dub, szukajacych domow aktualnie. Jestem zdruzgotana tymi cenami. Tu w Dundalk domy tez nie sa tanie, ale srednio 100 tansze niz w niektorych dzielnicach Dublina. Nasz znajomy ostatnio kupil 3 sypialniowy domek w Lucan za 320 k, to podobny w fajnej okolicy kosztuje jakies 230 zycze powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Mamy z Dublina 08.11.05, 22:12 Hey, Swoja droga glupi ten system kupowania domu tutaj. Przez ten system ceny ida szybciej w gore moim zdaniem. Asiu, wspoczuje, ale nie daj sie. Jestem pewna, ze po wylaniu swoich smutkow na forum jest Ci lepiej. Naszprycuj sie vit C na noc i takie tam inne domowe sposoby powinno byc lepiej jutro. A najwazniejsze to pozytywne nastawienie. Haniu, anytime, anytime) Dobra ide prasowac. Jutro gosci bede miec; Iwonka z Agatka i Monika wpadnie tez. Pozdrawiam i milej nocki Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Mamy z Dublina 08.11.05, 22:31 Fajowo, że Monika też będzie. Mam tylko nadzieję, że w tym samym czasie co ja bo bardzo chciałabym ją poznać. Ja też jutro gościa będę miała ale wieczorem, kolega z ogólniaka, który w Kilkenny mieszka, ale ten świat mały. Spać mi się chce. Jeszcze posiedzę chwilę ale chyba długo nie wytrzymam. Dobrej nocki. Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Re: Mamy z Dublina 08.11.05, 23:06 O rany)naprawdę mi lepiej.Dzięki temu co czytam czuję się hmmm...wsparta w chorobie(ale głupio brzmi).Chodzi mi o to,że jak jestem chora to chciałabym,żeby ktoś mnie przytulił,zrobił herbatę itp.Normalnie mogę liczyć w takiej sytuacji na męża,ale dziś odsypiał nockę jak zabity,a jak wstał to musiał jeszcze posiedzieć nad papierami,Więc jakby go nie było.O rany ja naprawdę wpadłam w głęboki dół...tęsknota za rodziną i znajomymi w Polsce,a teraz ta choroba...dół się pogłębia jakby go kopara kopała.Ale w niedzielę wraca z urlopu w Polsce mój braciszek.Przywiezie listy,jakieś pyszności,suszone grzyby na Wigilię.I już człowiekowi zrobi się lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
suesslein dzieki ze o grzybach przypomnialas:) 09.11.05, 21:29 Dzoaann, dzieki, ze o grzybach mi przypomnialas, musze zaraz zamowiec z Pl!!! Zycze powrotu do swietnosci na ciele i duszy)) renata Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Mamy z Dublina 10.11.05, 00:30 Ja tu tylko na chwilkę, miłej nocki chciałam wszystkim życzyć. Asiu, mam nadzieję, że masz się lepiej. Grzyby suszone są w Supersamie na Dorset. Jak już mowa o Świętach to widziałam też tam masę makową Pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Re: Mamy z Dublina 10.11.05, 13:09 WITAM! faktycznie już czuję się lepiej.Sama nie wiem co pomogło bardziej:pożerany przeze mnie czosnek,czy wyżalenie na forum?Ale najważniejsze, że jakoś się kulam.W sobotę mamy mały spęd towarzyski,tzn.koledzy męża,więc trzeba przyszykować coś dobrego do jedzenia.Bo ten mój matołek naopowiadał jak to mu żonka gotuje polskie specjały,a oni wszyscy na kawalerskiej kuchni.Jak usłyszeli o bigosie to im ślinka pociekła.No więc muszę się sprężyć i tradycyjne żarełko upichcić. Dzięki za informacje o sklepie na Dorset.Będę musiała się wybrać. Albo męża zagnam,niech przytarga zakupy skoro ja mam gotować. No dobra,czas wstać od kompa Pozdrawiam wszystkich Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Mamy z Dublina 10.11.05, 16:38 Witanko! Oj ale ja jestem zmeczona, nie dosc, ze nocka taka sobie, to jeszcze do tego sprzatanko plus pranko plus pieczenie chleba. Jutro juz goscie przylatuja!!! HURAA!! Super Asiu, ze juz sie dobrze czujesz, oby tak dalej. Pewnie, ze lepiej Ci sie zrobilo po forum a nie po czosnku. Pewnie juz jutro nie bede miala czasu zeby zajrzec, bo jeszcze Sillybyilly rano. Milego weekendowania drogie Panie zycze! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Mamy z Dublina 10.11.05, 21:01 Witajcie Też się cieszę Asiu, że masz się lepiej i tak jak Gosia mówi to na pewno dzięki forum, chociaż w czosnek też wierzę. Do polskiego sklepu towar przywieźli, ale się obłowiłam Biorąc dobry przykład z Gosi, postanowiłam własnoręcznie przygotować zupkę dla Córaka. Wybrałam się więc najpierw po zakup organicznej żywności do mojego pobliskiego tesco. Szukam, szukam, szukam... znalazłam tylko marchewkę i ziemniaki. Nic więcej, ani warzyw, ani mięska, nic! Dzisiaj Córak znowu jadł słoiczek a jutro wybiorę się do większego sklepu, może coś znajde, mam nadzieję. Gosiu, udanego weekendu z rodzinką życzę i dobrej zabawy na silly billy, napisz jak było u starszaków. Monika, jak poszukiwanie domku. Dalej nic? Weekend się zbliża, to pewnie Hania się pojawi po ciężkim tygodniu pracy Miłej nocki życzę i pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Tylko na chwilke... 11.11.05, 16:40 ...bo siostrzenica, Agnieszka (10 lat), krzywo patrzy na mnie, ze ja na kompie podsiadlam - przygotowanie do tego co bede miala za pare lat, hehehe! Asia, glowa do gory i ciesze sie, ze juz Ci lepiej!! I tak nie dosiegniesz dna mojego "dola"... ja juz nawet od spodu pukam, cholera, co chwila wylazi cos na wierzch w stylu fantastycznej opieki medycznej w Irlandii i mojej galopujacej polskiej hipohondrii (a to tylko szczyt gory lodowej), jeju jak ja nie chce do tej cholernej Irlandii jechac!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Z calym szacunkiem dla wszystkich, ktore juz tam sa (mimo wszystko milo bedzie moc tam sie do kogos odezwac, ale przeciez w rekawy Wam plakac nie bede.....) Gosia, jak tam goscie?? Mam nadzieje, ze milutko bylo i dziewuszki sie troche pobawily razem? Choc one teraz to juz stare kumpelki z sillybilly, nie? Siostre mam u siebie, wlasnie robi pyszny obiadek i ciasto mamy super i w ogole od razu mi lepiej, choc Agnieszka (siostrzenica ta o ktorej wyzej mowilam) jest zdruzgotana tym, ze jej ulubiona ciocia ma wyjechac (teraz dopiero jej o tym powiedzielismy)... No nic, spadam bo ona juz tu przytupuje, zeby sobie jakas Barbie wlaczyc czy cos.. Pozdrowka - Hania PS. A ceny domow i sposob ich sprzedazy w Irlandii to temat na odrebne forum chyba! Ja do tej pory nie moge przezyc tego pieknego 4-bedroom bungalow w Skerries, ktory osiagnal 620k po czym jak juz pogodzilismy sie z kredytem do konca zycia to go wlasciciele wycofali ze sprzedazy "bo nie wiedza co to za ludzie z tej Polski maja przyjechac a oni przeciez mieszkaja tuz obok" (wybudowali sobie obok nowy domek). Niech to szlag! Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Mamy z Dublina 13.11.05, 14:51 ale tu cisza od jakiegoś czasu )) wszystkie Mamy zajęte rodzinami. Życzę udanej niedzieli)) Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Jak tam poszukiwania domu? 13.11.05, 18:10 Monika, cos ciekawego widzieliscie? No, cicho, bo zdaje sie, Gosia ma gosci, u mnie tez siostra z mala byly caly czas, teraz siostra zawiozla mala do internatu a sama wroci wieczorem, wiec jeszcze ja bede miala przez pare dni. Jakos mnie przydepnelo ostatnio zupelnie: brak inicjatywy, az strach, ale za cokolwiek sie biore to okazuje sie, ze nie ma sensu tego robic bo zaraz bedziemy sie przerzucac za morze. Zaczynam zyc tak, jak kiedys gdy mialam 20 lat i jakies 15 kilo nadwagi i mowilam sobie, ze jak tylko schudne... a teraz mowie sobie: "jak tylko uda mi sie tu wrocic..." no tak, bzdura zupelna, ale jakos inaczej nie wychodzi. O, Chris wlasnie tanczy rock'n rolla z malym, chyba dolacze, moze mi smuty przejda! Pa - Hania Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Słodka niedziela 13.11.05, 19:04 No,faktycznie cisza była ostatnio.Chyba się wszyscy "łikendowali".Ja mam za sobą bardzo miły weekend,a jeszcze teraz braciszek przyleciał z Polski....szał ciał i uprzęży! Życzę spokojnej nocki. Jutro startuje nowy tydzień Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Re: Mamy z Dublina 13.11.05, 21:41 Co do domu to cały czas szukamy ale niestety idzie nieco opornie, jutro poniedziałek to może jakieś nowe oferty się pokażą. Ja próbuję cały czas namówić moją mamę żeby przyleciała do nas na tydzień na początku grudnia, jutro ma mi dać odpowiedz. Haniu tutaj naprawdę nie jest tak źle. Przynajmniej będziesz miała do kogo buzię otworzyć i na kawę przyjść. Odpowiedz Link Zgłoś
xsenna Re: Mamy z Dublina 14.11.05, 11:28 Dziewczyny czy wiecie moze czy maja w irlandii Lacid,albo cos podobnego przy kuracji antybiotykowej,i jaka nazwa.aha a Smecta jest?dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Re: Mamy z Dublina 14.11.05, 11:49 Hey Xsenna, Kupe lat! Jak Maja brala antybiotyk tuz po urodzeniu (niestety), to ja sie pytalam o to w aptece i powiedzieli ze nic takiego nie maja. Moze mieli na mysli tylko takie niemowlaki. Aaaa! Wiem! Jest cos. Ja bralam raz, jak mialam zapalenie ucha tutaj, jeszcze w ciazy. Qrcze ale nie pamietam nazwy. Idz do apteki i zapytaj. Mi nic nie zostalo, bo wzielam wszystkie tak na wszelki wypadek. A kto chory? Ty czy ktores z maluchow? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zapytajnick Goscie goscie i po gosciach 14.11.05, 11:42 Witam! Znow jestesmy same Maja i ja. Wlasnie poszla spac, wiec mam troche luzu. Weekend byl bardzo, bardzo aktywny. Dobrze, ze goscie przyjezdzaja bo inaczej czlowiek by nie zobaczyl tylu rzeczy. Szkoda, ze juz sobie pojechali... Maja uwielbia gosci, zreszta tacy goscie to sama przyjemnosc. Najadlam sie strasznie, pierogi jeszcze zamrozone, ale pasztet z cwikla pycha. Chlebek razowy, taki mokry w srodku, mniam. Chociaz bardzo smakowal im moj chleb tez. Teraz troche musze przystopowac, bo jakies pol kilograma nadprogramowo na bank mam. Czyli teraz juz czekamy na 22 grudnia... Haniu, nie przejmuj sie. Bedzie Ci bardzo zle to zapakujesz sie do samolotu i na weekend skoczysz i juz, albo ktos do Ciebie przyleci. Nie bedzie zle. Zteszta chyba nie 'wygladasz' na osobe, ktora siedzi z zalozonymi rekoma, wiec zorganizujesz sie tutaj tez dobrze, zobaczysz. Kwestia czasu. Poza tym masz nas! Glowa do gory. Ciesz sie tymi ostatnimi chwilami w Polsce, zamiast sie zamartwiac. Monika, szukaj szukaj. Moze jednak cos tam sie znajdzie dla Was. Byloby super jakby mama przyleciala do Was. Trzymam kciuki! Cos Iwonka sie nie odzywa. Asia widze tez sie zachwycala polskimi specjalami. No nie dziwie sie, ze bylo cicho tutaj na forum. Chyba poloze sie na chwilke. Jestem troche zmeczona mimo wszystko... ciao dziewczynki Odpowiedz Link Zgłoś
imszulc Re: Mamy z Dublina? 15.11.05, 12:40 Witajcie, Nie pisałam, bo wiedziałam, że jesteście zajęte. Poza tym jakoś mi czasu ostatnio brakuje a sama nie wiem z jakiego powodu. Chyba po prostu śpię za dużo Wczoraj wybrałam się w końcu do fryzjera, chciałam tylko trochę podciąć włosy, żeby nadać im kształt a później zapuścić. Pani fryzjerka jednak stwierdziła, że lepiej będzie jak je zetnę na krótko, to się może wzmocnią, bo marnie wyglądają. Chyba naprawdę czas skończyć karmienie, bo łysa zostanę, buuu. Gosiu, krótko miałaś siostrę u siebie. Chciało im się lecieć do Irlandii na weekend? Właściwie to dlaczego nie? To tylko 3 godziny lotu, to krócej niż samochodem z Poznania do Olsztyna Zazwyczaj zajmowało nam to 4 godziny. Gosiu a co jest 22 grudnia? My też będziemy mieli gości ale pod koniec grudnia. Teściowie przylecą na Roczek Agatki, bo Mama stwierdziła, że wnuczkę ma tylko wirtualną Haniu, dołączam się z pocieszaniem Ciebie do Moniki i Gosi. Tutaj naprawdę nie jest tak źle. Mnie czasem nachodzi straszna tęsknota za krajem ale ostatnio, po tym jak czytam wiadomości z Polski, to jakoś coraz rzadziej. Tylko zła jestem strasznie, że ciemnogród w Ojczyźnie taki. Poza tym zima tutaj jest łagodniejsza Pozdrawiam serdecznie. Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
tomsmom Dzieki pocieszycielki!! ;-) 15.11.05, 19:45 Juz znow mi lepiej (na czas jakis) bo mnie moja kochana siostrzyczka "dopiescila". Ale mi tu z nia dobrze bylo!!! Mi i Tomkowi, bo ten to zapatrzony w ciocie jak nie przymierzajac w obrazek swiety. No i takie pszynosci nam gotowala, ze az ten moj niejadek zaczal sie oblizywac... Choc z tym niewesolo: Iwa, sama kiedys niejadek, stwierdzila, ze problem mam nielada, bo maly ciagnie w gore, zeby go mecza a jesc nie chce, tzn zarlby glownie ciasta lub pil soczek z marchewki, na miesko z rzadka ma ochote. Ach, jaka szkoda, ze Iwa juz wyjezdza! Moze znow wpadna z Agnieszka kiedys ale mala w internacie wiec tez chce troche z dziadkami w domu pobyc... A co bedzie jak tam polecimy? Juz mi powiedziala, ze ona do samolotu to nie chce, niech mama sama do mnie jedzie a ona to poczeka jak ja przyjade, sprytny szkrab, nie? No coz, jutro znow do pracy... Robi sie ciekawie: kiedys, jeszcze panna bedac udalo mi sie znalezc instytucje, ktora obdarowala college ksiazkami (kilka ton tego bylo!) i tak nawiazal sie kontakt, ktory teraz procentuje: zwiazany z ta instytucja profesor college'u w USA wysyla w styczniu do nas swoich 4 studentow na praktyke. W zamian maja przyjac naszych, rowniez nauczycieli. Fajnie, szkoda, ze nie bedzie mnie przy tym, nie zebym sie pchala tam (bylam i wystarczy narazie) ale milo byloby widziec jak sie ta wspolpraca rozwija. Ech, musze te swoje ambicje zawodowe w kieszen schowac, bo nic mi po tym w Irlandii. No to spadam. Jeszcze znow testy do poprawienia... Buziaki i do czwartku (wtedy przyjedzie do mnie kumpela wiec moze odezwe sie w piatek, wlasnie znow beda dobrze gotujacy goscie, hehehe) Hania Odpowiedz Link Zgłoś
monika_irl Mamy z Dublina 15.11.05, 20:28 chyba musimy pomyśleć o drugim aucie Artek znowu ma wieczorne dyżury i muszę go o 23:30 odbierać z pracy. Nie wyobrażam sobie jeździć po niego o tej godzinie tak tuż przed kwietniem np., a już napewno nie z małym dzieckiem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś