flipflap
13.06.05, 16:44
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=436&w=24267064&v=2&s=0
Na forum "Praca w Ameryce" w jednym wątku, wypowiadają się osoby, które po
paru latach pobytu i pracy (w większości nielegalnie) w USA, wróciło do
Polski.
Co jest bardzo charakterystyczne, większość wypowiedzi nacechowane jest
potrzebą kilku prostych zalet życia:
-wolność
-swoboda
-życie bez stresu
-spokojna praca
Jednocześnie wypowiadające się osoby nie mogą sobie znaleźć miejsca w Polsce.
Niektóre dłużej, niektóre krócej.
Wszystkim czegoś brakuje po powrocie do Polski.
"bo szkoda mi bylo samotnej Mamy, przyjaciolek ktore mi zadroscily mojej
pracy, A teraz mam nic; ani pracy ani faceta, utylam 20 kilo, jestem
niesczesliwa i nie moge sie w Polsce odnalezc, czy sa jeszcze gdzies osoby w
podobnej sytuacji??"
"ja bylam prawie 2 lata, bylo mi tam dobrze, a tu mi nic nie pasuje"
"a w PL od czasu powrotu nie potrafię się odnależć, brakuje mi wolności,
swobody, wszyscy patrzą Tobie na ręce i ciągła bieganina, szamotanina...
Nigdy nie myślałam, że będę aż tak tęskniła za czymś....nieuchwytnym co tam
dawała mi wolność myślenia,,,,,,"
"ja tez myslam ze powrot bedzie inny, bo tez sie czulam ze jak tam wyjezdzam
to
jak na zeslanie, teraz po paru latach (sic), wiem ze powinnam tam zostac, bo
tutaj nie potrafie juz noramlnie zyc, i nie mam nic, oprocz nadwagi, dolka, i
tego ze tam mialam normalne zycie, a tu poprostu wegetuje, i niedlugo
zwariuje,
a nie mam dokad jechac, bo nie mam juz tam ani wizy, ani pracy ani faceta, a
kilogramy przybywaja mi teraz bardzo szybko, takze totalna zalamka."