peter_b
07.08.02, 18:49
Bylo juz troche rozmow tu na ten temat... Ja moze dodam tylko tyle... Ostatnio ogladalem program Na
Kazdy Temat w Polsat. Rozmawiano tam o ludziach ktorzy zostali zamknieci a byli niewinni (co w
kazdym z tech przypadku zostalo na koncu ustalone). Pierwszy byl starszy facet ktorego prokuratura
posadzila o zabojstwo i gwalt. Facetowi dopiero po szesciu miesiacach pozwolono sie spotkac z
zona. Cala rodzina przeszla b.wiele z tego powodu. Zrobione byly dwa testy - jeden zapachowy przez
psa winil staruszka, drugi DNA wykluczal go w 100%, majac wyniki DNA i po juz
znalezieniu sprawcy prokuratura trzymala tego faceta jeszcze przez nastepne 6 miesiecy (bo pies go
wywachal) - komentarz reportera tu byl aby nie obcierac sie o ludzi a najlepiej to trzymac wszystkich
w
obrembie min. 500m. Drugi przypadek to zatrzymanie na podstawie rysunku pamieciowego,
oszusta
finansowego (jeden byl lysy i drugi), ten zatrzymany nie mial nawet konta w zadnym Banku, mial
wlasnie wyjechac do Niemiec na stale i ozenic sie tam ze swoja dziewczyna, zaczac nowe zycie,
czekala praca. Tez po 8 miesiacach znaleziono winnego, jego wypuszczono po roku czasu... Ale nik
juz na niego nie czekal.
Inny cytat:
Super Express 6/11/2002
Amerykanin chce do domu Grozi mu tylko grzywna. Jednak polskie władze, które dwa lata prowadzą
sprawę przeciwko niemu, zabrały mu paszport. W ten sposób został uwięziony w kraju, gdzie nie
może pracować. Nie może też wrócić do rodziny w Teksasie, gdzie już stracił pracę...
- Nazywam się Kazimierz Bil - przedstawia się Wiesław Dudziński. - Prokuratura już 2 lata
zastanawia
się, co ze mną zrobić, bo wyszło na jaw, że ja to nie ja. Przetrzymują mnie 2 lata w Polsce i nic w
mojej
sprawie nie robią. Niech mnie już ukarzą i pozwolą wreszcie wyjechać...
Dudziński jesienią 1969 roku odbywał służbę wojskową w Gliwicach i uciekł z jednostki.
- Pokłóciłem się z oficerem. On się zamachnął, a ja mu oddałem. Groziło mi więzienie, więc
zwiałem
- mówi Dudziński.
Uciekł do Szwecji, potem do Austrii. W 1973 r. zmienił imię i nazwisko na Kazimierz Bil i wyjechał do
Stanów Zjednoczonych. W 1997 r. wyjechał do Teksasu i ożenił się z Wendy.
- Od 1997 r. mam obywatelstwo amerykańskie - mówi.
- To moja wina, mogłam go nie prosić, żeby tu przyjechał - płacze 82-letnia Helena Dudzińska,
matka
Bila-Dudzińskiego. - Po 31 latach chciałam go zobaczyć, może ostatni raz
Przyjechał do Chorzowa w maju 2000 r. Poszedł z siostrzenicą i jej znajomymi na piwo. W drodze
powrotnej jeden ze znajomych wpadł pod samochód.
Przyjechała policja. W akcie oskarżenia napisano potem, że wyzywał policjantów, wyrywał się,
szarpał.
Zarzuty o zniewagę funkcjonariusza dostała też siostrzenica i znajomy. Oni dostali już wyroki w
zawieszeniu.
- W sądzie wyszło na jaw, że nazywam się Dudziński. Wyłączono mnie więc ze sprawy i oskarżono o
posługiwanie się fałszywymi danymi osobowymi - mówi Bil-Dudziński.
Zabrano mu amerykański paszport. Mijają od tego czasu 2 lata. Grzegorz Raczak, prokurator
rejonowy w Chorzowie przyznaje, że nigdy jeszcze takiej sprawy w Chorzowie nie prowadzono.
Dlaczego sprawa Dusińskiego trwa tak długo?
- Od 8 miesięcy czekamy na odpowiedź z USA, czy możliwe było uzyskanie przez niego obywatelstwa
amerykańskiego - mówi prokurator Raczak.
Nie wiadomo, co będzie dalej. Bilowi za zniewagę policjanta grozi co najwyżej kara grzywny. Jeśli się
okaże, że będzie odpowiadał za podszywanie się pod czyjeś dane, też raczej grzywna.
- Nie byłoby sprawy, gdyby od razu powiedział, że nazywa się Dudziński - mówi prokurator.
- Nie mogłem. Od 1974 r. jestem Bilem - mówi Amerykanin z Chorzowa.
- Nie mogę w Polsce podjąć żadnej pracy, w Teksasie już dawno mnie zwolnili z pracy w markecie. Z
czego mam żyć? -
pyta. Aleksandra Ratajczak-Mańka
Jadac do Polski na paszporcie Polskim albo wedle dzisiejszych przepisow Polskich byc uwazany za
Obywatela Polskiego na terenie Polski, musimy wiedziec ze jestesmy zdani tylko na Prawo/Ustawy
Polskie, i ze nawet moga nas nie skontaktowac z Ambasada naszego kraju zamieszkania (ktoremu
minimum mosieli by przedstawic normalne i mocne oskarzenia), ktora wiadomi rodzine i pomaga w
szukaniu odpowiedniego adwokata.
Wiele juz zostalo powiedzane na temat patriota, przestrzegani i nie przepisow itp... Ja natomiast
zawsze bylem zdania takiego ze znajac wszystkie fakty - swiadomie decydujemy sie jak gleboko w to
wejsc! Jestem tez bardzo za tym aby Polska szla w dobrym kierunku, aby jutro bylo lepsze dla tych w
Polsce i ich odwiedzajacych.
Pozdrawiam wszystkich...