23.08.02, 03:57
Sluchajcie ,bylam na forum URODA,i dziewczyny dyskutowaly nad tematem czy
dawac napiwek czy nie.W wiekszosci sa to dziewczyny piszace z Polski i pisza
w zdecydowanej wiekszosci ,aby napiwkow nie dawac!Dla mnie wrecz jest to
niezrozumiale,aby nie dac napiwku np.fryzjerce,w restauracji itd.
Kilka dziewczyn nawet napisalo ,ze w USA daja napiwki tak jak u Arabow.
Co Wy o tym sadzicie?Powinnismy dawac napiwki czy tez nie?Dlaczego nie ma w
Polsce zwyczaju ,aby dawac?Skoro stac kogos na zaplacenie duzej kwoty za
usluge to co w tym takiego zlego nie zostawic pare groszy extra?
Pozdr.
Obserwuj wątek
    • ozpol Re: NAPIWEK - nie dawac 23.08.02, 04:15
      Ja nie popieram napiwkow, bo place za usluge czy serwis to dlaczego jeszcze
      dodatkowo.
      W Europie napiwek jest wliczony w cene i jest dobrze nie ma watpliwosci
      Ja np w US dostawalem "nerwow", bo np. w hotelowym barze poprosilem o kawe 1.50
      US to ile dac napiwku jesli 10% to 20 centow?? Nie dalem to kelner pozniej mnie
      olewal. A kawa i serwis byl nedza.
      Ja daje napiwek bo Au jest to przyjete jesli naprawde jest to dobry serwis.
      Odwroce pytanie - jesli kelner jest nachalny i nie zbyt dobry to czy nie
      powinien odpisac od rachunku 10% za nasza meke. Moj kolega to zaproponowal raz
      kelnerowi i to byla zabawa
      • mikus4 Re: NAPIWEK - nie dawac 23.08.02, 04:22
        ozpol napisał:

        > Ja nie popieram napiwkow, bo place za usluge czy serwis to dlaczego jeszcze
        > dodatkowo.
        > W Europie napiwek jest wliczony w cene i jest dobrze nie ma watpliwosci
        > Ja np w US dostawalem "nerwow", bo np. w hotelowym barze poprosilem o kawe
        1.50
        >
        > US to ile dac napiwku jesli 10% to 20 centow?? Nie dalem to kelner pozniej
        mnie
        >
        > olewal. A kawa i serwis byl nedza.
        > Ja daje napiwek bo Au jest to przyjete jesli naprawde jest to dobry serwis.
        > Odwroce pytanie - jesli kelner jest nachalny i nie zbyt dobry to czy nie
        > powinien odpisac od rachunku 10% za nasza meke. Moj kolega to zaproponowal
        raz
        > kelnerowi i to byla zabawa
        >
        • Gość: aniutek Re: NAPIWEK - dawac IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 23.08.02, 04:42
          dawac - kelner, fryzjer, masazysta etc ma bardzo niska pensje podstawowa bo napiwki sa
          90% ich zarobkow. taki tutaj zwyczaj a im lepsza jakosc uslugi tym wyzszy napiwek i tak sie
          kolo nakreca.
          • ozpol Re: NAPIWEK - nie dawac 23.08.02, 05:29
            Wlasnie to jest glowny argument w US - zarobki male to napiwki musza byc
            doplata.
            A czy to nie jest falszywka - dlaczego ludzia tym sie nie placi godnie?
            A co Europy - to nie bylem w Rosji i innych dzikich krajach tak wiec nie bede
            polemizowal a i w McDonaldzie moze napiwkow nie ma w rachunku
            • Gość: burak Re: NAPIWEK - nie dawac IP: *.proxy.aol.com 23.08.02, 05:38
              i tu oz ma racje
              dlaczego ludzia tym sie nie placi godnie?????????
              sam daje napiwki i czesto duzo wieksze niz 10%
              lecz zgodze sie z powyzszym.
              wolalbym miec swiadomosc ze poziom zycia pracownika danej instytucji nie zalezy
              od napiwkow
              • Gość: Renka Re: NAPIWEK , zawsze DAJE ! IP: 5.3R* / *.home.cgocable.net 23.08.02, 06:11
                U fryzjera daje napiwek, mycie wlosow i tzw pielegnowanie 5 $, fryzjerka 7, 8
                $. W restauracji przewaznie 3, 4 dolary, a jak dobre jedzenie naprawde to 5 $.
                W restauracji zostawienie 20 % wartosci rachunku uwaza sie za Excellent
                Service. I ja tylko takich OCZEKUJE, kochani w mojej Polish Restaurant
                Piast smile))
                Po prostu w Kanadzie, w Ontario, napiwek, rzecz swieta i niezmiernie popularna.
                • Gość: Pola Re: NAPIWEK , zawsze DAJE ! IP: *.extern.kun.nl 23.08.02, 08:06
                  W restauracji ZAWSZE daje napiwek, na kawie i ciastku czy
                  piwie niekoniecznie, choc to zalezy od obslugi.
                  • karelia Re: NAPIWEK , zawsze DAJE ! 23.08.02, 09:21
                    wydaje mi sie , ze napiwki to takie troche wymuszanie na kliencie dodatkowej
                    oplaty za usluge. Jak chcesz dac , to daj, a nie tak , ze to jest swietym
                    obowiazkiem klienta, bo inaczej , na drugi raz bedziesz zle obsluzony.
                    Pracownik powinien byc godnie oplacony, zeby nie bylo zawoalowanej, pardon,
                    zebraniny. Oczywiscie , jak ktos ma ochote niech da , ale jak nie da tez
                    powinien byc traktowany przyzwoicie .
                    Czasami daje , czasami nie daje.
                    • Gość: zybi Re: NAPIWEK , zawsze DAJE ! IP: 130.68.2.* 24.08.02, 00:24
                      Nie chodzi o wymuszanie od klienta napiwkow ???

                      w jaki sposob zachecic kelnerke zeby sie usmiechala
                      w jaki sposob zachecic kelnera ze by byl mily, chociaz zeby go bola.
                      jak podniesc zyski firmy:
                      - nie placic kelnerowi wiecej niz ustawa przewiduje $5/h
                      jezeli kelner zarabia psie grosze to bedzie robil wszystko jak najlepiej to
                      dostanie napiwek

                      Pracodawca zadowolony bo obsluga jest mila
                      klient zadowolony bo kelnerka sie usmicha
                      kelner zadowolony bo dostal napiwek za dobrze wykonana prace
                      • ro-bert Re: NAPIWEK , zawsze DAJE ! 24.08.02, 00:28
                        Leosia, Ty nie opowiadaj pierdol tylko napisz czy chociaz raz w zyciu dales
                        komus napiwek; i co na ten temat mowi "PORADNIK"?
                      • canadian Re: NAPIWEK , zawsze DAJE ! 24.08.02, 00:31
                        i racja.
                        A restauracja ma nizsze ceny na zarcie bo nie musi placic kelnerom.
                        Ozpol nagadales glupot tym razem: Ameryka bee a AU jest wspaniale.
                        Moze nie krytykuj tak bez sensu. Zwykle masz roazsadne posty ale tym razem nie
                        popisales sie.

                        Zwykle sie placi 15% i jak ktos tego nie robi to jest po prostu skapcem i tyle.
                        Sam koszt uslugi jest duzo nizszy wlasnie o te napiwki wiec jak by ich nie bylo
                        to i tak byscie musieli zaplacic wiecej. Nie badzcie wiec skapcami!

                        Polaczki psiakrew na napiwkach chca zaoszczedzic. To kurwa jest niezrozumiale.
                        Jak tak mozna? Ludzie! Opanujcie sie.
                        • Gość: jot-23 Re: NAPIWEK , zawsze DAJE ! IP: *.dyn.optonline.net 24.08.02, 00:36
                          canadian napisał:

                          > i racja.
                          > A restauracja ma nizsze ceny na zarcie bo nie musi placic kelnerom.
                          > Ozpol nagadales glupot tym razem: Ameryka bee a AU jest wspaniale.
                          > Moze nie krytykuj tak bez sensu. Zwykle masz roazsadne posty ale tym razem
                          nie
                          > popisales sie.
                          >
                          > Zwykle sie placi 15% i jak ktos tego nie robi to jest po prostu skapcem i
                          tyle.
                          > Sam koszt uslugi jest duzo nizszy wlasnie o te napiwki wiec jak by ich nie
                          bylo
                          >
                          > to i tak byscie musieli zaplacic wiecej. Nie badzcie wiec skapcami!
                          >
                          > Polaczki psiakrew na napiwkach chca zaoszczedzic. To kurwa jest
                          niezrozumiale.
                          > Jak tak mozna? Ludzie! Opanujcie sie.


                          ten ozpol to taka sama swolocz jak troy...troche lepiej sie trzyma ale go
                          nienawisc zzera od srodka jak syfilis tak samo.
                          • ro-bert Re: NAPIWEK , zawsze DAJE ! 24.08.02, 00:46
                            Gość portalu: jot-23 napisał(a):

                            > ten ozpol to taka sama swolocz jak troy...troche lepiej sie trzyma ale go
                            > nienawisc zzera od srodka jak syfilis tak samo.

                            No, Hans, taka radykalna opinia w Twoim wydaniu?! Swoloczy to tutaj
                            wystarczajaco duzo, na tym forumwink
                            • Gość: jot-23 Re: NAPIWEK , zawsze DAJE ! IP: *.dyn.optonline.net 24.08.02, 00:52
                              ro-bert napisał:

                              > Gość portalu: jot-23 napisał(a):
                              >
                              > > ten ozpol to taka sama swolocz jak troy...troche lepiej sie trzyma ale go
                              > > nienawisc zzera od srodka jak syfilis tak samo.
                              >
                              > No, Hans, taka radykalna opinia w Twoim wydaniu?! Swoloczy to tutaj
                              > wystarczajaco duzo, na tym forumwink

                              przepraszam "swolocz" jest tak ze srodka drabiny...niewatpliwie do tuzow sie
                              nie zalicza... ja bym chetnie posluchal dona, jak wroci z kraju, co ma do
                              powiedzenia o "godnych" zarobkach kelnerow, jak myslisz ile "aktor pomiedzy
                              rolami" powinien dostawac za swoj trud? tyle ile kominiaz? a moze marynaz? a
                              moze wszyscy po rowno? zeby nie tylko bylo godnie ale i sprawiedliwie
                              • ro-bert Re: NAPIWEK , zawsze DAJE ! 24.08.02, 01:07
                                Myslisz, ze sie doczekamy?
                                • Gość: MalMal Re: NAPIWEK , zawsze DAJE ! IP: *.nyc.rr.com 24.08.02, 01:12
                                  ... o Dona sie mozze odpowiedzi doczekacie, ale co kraj to napiwkowy
                                  obyczaj ... 'propina' w Hiszpani to jedynie odrzuty zaokraglajace reszte z
                                  rachunku ... w Stanach 15%-20% w zaleznosci od standartu restauracji ...
                                  inne uslugi maja inne % ... chyba kazdy z was czyta przewodniki o
                                  obyczajach w danym kraju, zzanim walizke spakuje ... ? ...
    • ozpol Re: NAPIWEK nie dawac 24.08.02, 07:29
      Dlaczego kelnerzy maja byc uprzywilijowani? Dlaczego nie dac napiwku szewcowi,
      kasjerce w banku, sklepowej bo sie usmiechnela.
      Napiwek do nagroda za "specjalny" servis a nie dodatek do placy no ale w US
      zrobil sie "mus" nie zaleznie od obsugi.
    • _szwedka Re: NAPIWEK 24.08.02, 09:40
      Daje w zaleznosci od kraju i obyczaju lecz...Jestem przeciwko. Uwazam ze kazdy
      powinien wykonywac swoja prace sumiennie bez ogladania sie na napiwek.
      A wysokosc zarobkow powinna byc uzalezniona od tej sumiennosci a nie od
      skapstwa czy hojnosci klienta. Tak samo mamy prawo byc milo obsluzeni czy to
      urzednik czy fryzjer bez dodatkowych oplat.
      W Szwecji zanika nawyk dawania napiwkow. Uslugi sa bardzo drogie, zarobki
      regulowane odgornie i obsluga jest super (na ogol).
      • karelia Re: NAPIWEK 24.08.02, 10:45
        no wlasnie, odbiegajac juz od zaroblow na godzine, dniowki.., to w dalszym
        ciagu mi sie wydaje , ze napiwki to taki wielkopanski gest w stosunku do
        obslugujacego nas kelnera, sluzby hotelowej....typ, Jestem paniski, stac mnie
        i dam, a jak mi sie nie spodoba , to nie dam.
        Chociaz bedac kelnerka chyba bym oczekiwala na jakies extra pieniadze
        splywajace do kieszeni. Rozmawialam z ludzmi , ktorzy czasami pracuja w
        knajpie u nas. Niezaleznie od tego, czy siektos usmiecha czy nie , po pracy
        wszystkie napiwki sa zbierane i dzielone rowno miedzy kelnerow. Oczywiscie ,
        mozna ukrecic cos dla siebie, ale nie o to chodzi. Zreszta ta sprawa zalezy od
        tego , jak sie obsluga dogada. Czasami dziela czasami nie.
        • Gość: Renka Re:jak bierzesz napiwek .. IP: 5.3R* / *.home.cgocable.net 24.08.02, 14:47
          Pamietam, jak dostalam pierwsze napiwki, czulam sie nieciekawie. W koncu nigdy
          nie pracowalam w restauracji. A jak przekroczyl wartosc rachunku, to sie
          poczulam jeszcze gorzej.Zamiast sie cieszyc, kurde. Po prostu, trzeba byc po
          tej stronie baru, stolika, czy lady, aby to zrozumiec.
          Dlatego zawsze DAJE DOBRE NAPIWKI.
          Traktujcie to naprawde jako ekstra mala nagrode za serwis.I rzeczywiscie jest
          on, ten napiwek wyznacznikiem naszej pozycji w spoleczenstwie.
          Fakt, ze wole je dawac, niz dostawac, ale jak to mowia, raz na wozie, raz pod
          wozem smile))
          • don2 Re:jak bierzesz napiwek .. 24.08.02, 16:27
            pamietam jako mlody kelner obserwowalem moich starszych kolegow gdy rozliczali
            kase po pracy.komentarze byly godne zapisania-niestety nie przyszlo mi to do
            glowy.zarabialismy dobrze,ale liczyly sie tzw.boki,w ktorych duza czesc
            stanowily napiwki.kazdy pamietal dobrze od kogo i ile dostal.nikt nie czul sie
            ponizony jezeli dostal dobry napiwek.Ponizony czul sie czlowiek gdy ktos dal
            zlotowke a zachowywal sie przy tym jak lord.juz tak jest na tym swiecie:placisz
            dobrze masz dobry servis ,nie placisz masz tez dobry w ramach wykonywanego
            zawodu.jak cie to zadawala ,Bog z toba.Prawda jest :im wyzsza klasa miejsca w
            ktorym korzystasz z uslug ,tym wiekszy napiwek. Jak wykazuje moje skromne
            doswiadczenie ,klient zwany tez gosciem itp odczuwa nie mniejsze zadowolenie z
            dania dobrego napiwku jak ten kto go dostal.zachecam wszystkich do niedawania
            napiwkow lub dawania mizernych.Sluchanie komentarzy o takich klientach wzbogaca
            slownik iwprowadza element filozoficznej zadumy nad ludzka
            malostkowoscia.pozwole sobie przytoczyc moje osobiste wspomnienie:mialem
            takiego klienta w zamierzchlych czasach PRL-u.Nigdy nie dawal ani grosza
            napiwku,jako adwokat mogl sobie na to pozwolic by cos dac.zawsze siadywal
            zaraza na moim rewirze.On mi nic nie dawal ale i nigdy nie zjadl pelnej porcji
            pieczarek ,zanim do niego dotarlem z talerzem wyjadlem prawie polowe.wyobrazam
            sobie jego mine gdy dostal pieczarki w innym lokalu.U nas wszyscy uwazali by
            nie utyl!z tego nawet nie mam zamiaru sie wyspowiadac i prosic o rozgrzeszenie
            .Nie dawajcie napiwkow i opowiadajcie jakie chcecie pierdoly.Od tego jest
            kelner itp.by brac a klient od tego by dawac.reszta to sknerstwo i dorabianie
            bzdurnej teorii.A jak kogos zazdrosc zzera o zarobki kelnerow to zapraszam do
            gastronomii !!jak wam nogi w dupe wejda i pluca sciemnieja od tytoniowego
            dymuoraz nerwy trzasna od idiotycznych komentarzy to pogadamy o
            napiwkach.sorry za dlugi elaborat,ale zycie takie jest.jak kogos nie stac na
            napiwek to pozostac w domu lub do MD albo do kiosku z korvami
            zapraszam.szczegolnie skandynawow znanych na calym swiecie ze szczodrosci.Z
            ponizonym kelnerskim(bylym)uklonem pozdrawiam.
            .
            • karelia Re:jak bierzesz napiwek .. 24.08.02, 18:48
              cos sie tak Don rozsierdzil ? Dbaj o nerwy , bo jeszcze masz wiele lat przed
              sobasmile Tacy Skandynawowie zli? Take skapusy? A jakie mamy plany na
              przyszlosc, co? Oj, bo nie damy napowkowwink))
              Don, nie obrazaj skandynawskich klientow/gosci , bo sie obraza na amen i
              bedzie plajta wink Masz byc grzeczny , mily, serwowac kulturalnie , dawac duze
              porcje iiiiii do diaska, nie wyzeraj pieczarek z mojego talerza paluchami !!!!!
            • aniutek brawo Don 24.08.02, 19:04
              DON :smile))))))
              swietny tekscior heheheheheh
              a teraz niech sobie wszyscy nie dajacy napiwkow, marudzacy, nazekajacy goscie
              uzmyslowia, ze pewnie nie raz / i nie dwa smile/ zjedli w zyciu zupe z wkladka / a jaka hehehehe
              nie wiem czy chcecie wiedziec/, zraza z extra sosem, kawe z dna etc
              Na zdrowie rodacy, na zdrowie smile))))))))
              • karelia Re: hmhm , aniutek 24.08.02, 19:34
                jakos mi odeszla ochota na odwiedzenie restauracji w ciagu najblizszych
                tygodni. A mialam plany, zeby zorganizowac z pewnymi ludzmi wyjscie . Ale tak
                jakos po tym Twoim tekscie stracilam apetytsad((((((((
                Nie moze byc tak, zeby kelner plul nam w talerz i wyjadal kaski , bo dam mu za
                malo pieniedzy.
                Ludzie, to jak ja nie dam chirurgowi napiwku przy operacji slepej kiszki , to
                on mi utnie noge, zeby sobie zrownowazyc brak napiwka ?
                • aniutek Re: hmhm , aniutek 24.08.02, 19:38
                  karelia napisała:

                  > jakos mi odeszla ochota na odwiedzenie restauracji w ciagu najblizszych
                  > tygodni. A mialam plany, zeby zorganizowac z pewnymi ludzmi wyjscie . Ale tak
                  > jakos po tym Twoim tekscie stracilam apetytsad((((((((
                  > Nie moze byc tak, zeby kelner plul nam w talerz i wyjadal kaski , bo dam mu za
                  > malo pieniedzy.
                  > Ludzie, to jak ja nie dam chirurgowi napiwku przy operacji slepej kiszki , to
                  > on mi utnie noge, zeby sobie zrownowazyc brak napiwka ?
                  Karelia spoko :smile)))
                  idz koniecznie do tej knajpy ze znajomymi, jak znam zycie jestes klient do rany przyloz smile
                  To sa tzw przypadki extremalne.
                  A sama przyznasz ,ze kelner a chirurg to troche co innego, tutaj obyczaje takie,ze napiwek
                  sie zostawia, kelner czesto gesto zarabia 2-3$ na godzine /czasem wcale/ i napiwek to po
                  prostu czesc jego pensji.
                • _szwedka Re: hmhm , aniutek 24.08.02, 19:42
                  Wyprzedzilas mnie Karelia. Cos podobnego chcialam napisac. Smieciarz wyrzuci
                  smieci pod drzwi, kierowca autobusu zachamuje tak ze nosem uderzymy w siedzenie
                  itp. Czyzby restauracji celem bylo dostawanie napiwkow a nie zaplate za
                  jedzenie? Ten kto ewentualnie w knajpie zasluguje (lub nie) to kucharz nie
                  kelner.
                  Jezeli jestem przeciwna dawaniu napiwkow to nie ze skapstwa ale pryncypialnie.
                  A ze kasa kelnerow uzalezniona jest od klientow wyplywa raczej ze skapstwa
                  wlascicieli resauracji.
                  • aniutek Re: hmhm , aniutek 24.08.02, 19:46
                    Tutaj taki jest zwyczaj po prostu. Czy sluszny czy nie to juz inna para kaloszy.
                    • karelia Re: hmhm , aniutek 24.08.02, 19:54
                      no, Ok , aniutek, od dzisiaj ( hahahahah) zaczynam zbierac na napiwek, bo
                      wiesz, ze nas nie stac ( mnie i szwedke ) na pewna droga pizzerie, chociaz tam
                      takie pyszne placki zwane pizza daja. Okodoki, zaplacimy za jedna , damy
                      uciulany napiwek i usmiejemy sie zdrowo smile))))))))))))))
                      • _szwedka Re: hmhm , aniutek 24.08.02, 20:01
                        Kupimy tylko jednego takiego placka na spole i popijemy woda. Ale nie ze
                        skapstwa albo z oszczednosci ale dlatego ze dbamy o linie wink)))
                  • don2 Re: hmhm , aniutek 24.08.02, 20:09
                    szwedka cos sie tak rozsierdzila.Dawaj albo nie to twoj biznes.nie wyglupiaj
                    sie ze smieciarzami ani kierowcami autobusow.co wylazi z ciebie szwedzka
                    podwojna moralnosc? a taksiarzowi dajesz? nie wal glupot o skapych
                    restauratorach.sama wiesz ,ze np w twojej kochanej svenssonii obowiazuje umowa
                    i tak musza placic legalnie.Nie mieszaj i nie badz taka
                    zbulwersowana.odwiedzanie restauracji nie jest ani koniecznoscia ani
                    obowiazkowe.Tak przy okazji dodam,ze najmniej chodza do restauracji wlasnie
                    Polacy ( za granicami)kazdy z tej branzy to powie. A najwiecej do powiedzenia o
                    gastronomii maja tez Polacy. Na eorum juz czytalem takie bzdury,ze na
                    kilometr mozna bylo zauwazyc,ze jedyna i najwyzsza kategoria jaka piszacy
                    odwiedzil byla gospoda wiejska ( typu sp.GS ) i to w swojej rodzinnej
                    wiosce.Wchodzac do kosciola zdejmujesz czapke i kladziesz na tace albo nie,to
                    samo w restauracj.Albo ksiadz o tobie sobie cos pochlebnego pomysli ,albo
                    kelner tak jakos na pozegnanie sie popatrzy na ciebie.ale obowiazku nie
                    ma.najlepiej to pol litra na stol w domu i samemu zapychac po zagryche do
                    lodowki.potem pozmywac i policzyc ile sie zaoszczedzilo.I przyznaje
                    racje ,restauracja kosztuje.I wot takie zycie.
                    • Gość: aniutek Re: hmhm , aniutek IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 24.08.02, 20:17
                      ach Wy czarownice jedne heheheheh
                      jak mi w drzwiach staniecie / nawet bez kolejki wpuszcze smile))))/ to pizze czerwonym popijemy
                      a o linie dbac bedziemy pozniej : )))))
                      Zapraszam smile)) anytime
                      to tania knajpa jak barszcz ino dobra i strasznie modna ostatnio.
                      • karelia Re: hmhm , aniutek 24.08.02, 20:28
                        hahaha a co zrobimy z Donem, moze on bedzie nam kelnerowac, o kurka wodna ,
                        musze scisnac pasa i naprawde sie przylozyc do oszczedzania, aloo HOMBREwinkAle
                        uwazaj, pieczarki na pizzy policze i porownam z sasiadem hahaha
                        No to moze jednak pojde do tej knajpy jak juz tak mowicie , ze zycie kelnerow
                        od nas zalezy, niech i oni zyja. Obiecuje dac napiwek hahahaha na wasza czesc
                        i zadowolenie hahahaha
                    • _szwedka Re: hmhm , aniutek 24.08.02, 20:36
                      Don! Odwiedzam kosciol w celach turystycznych a do restauracji chodze w celu
                      spozycia posilku. Jestem na urlopie to jem w restauracjach bo to moj komfort
                      urlopowy. A czy restauracja droga czy tania to nie zalezy tyle od obslugi ale
                      od wnetrza i jakosci zarcia.
                      Tu nie chodzi o to czy to kelner, fryzjer czy taksiarz. Pryncypialnie jestem
                      przeciwko a dlaczego to napisalam wyzej.
                      Jak Aniutek napisala takie sa zwyczaje i trudno jest zmienic. Sadze ze wiele
                      kelnerek wolaloby porzadna pensje zamiast napiwkow. Przynajmniej mialyby
                      wieksze chorobowe i emerytury.
                      • don2 Re: hmhm , aniutek 24.08.02, 20:44
                        scenka : witam panie,stolik? tak jest nas 4.Co podac ? poprosimy pizze ,
                        jaka? o moe byc capricciosa (najtansza ) czy salata do pizzy wlicza sie w
                        cene ? tak oczywiscie,tp poprosimy duza miske (usmieszki )znaczy sie 4 X pizza?
                        Alez skad starczy jedna i 4 talerze....hmmm tak jest rozumie panie nie sa
                        glodne (usmiech) cos do picia ? jakies wino ,piwo? Och nie ,wie pan moze 4
                        szklanki wody z lodem.tak slucham.panie placa 5 euro ,oczywiscie woda na koszt
                        firmy....dziekujemy bardzo(4 slodkie usmiechy) dowidzenia paniom.Na talerzyku
                        zostaje 5 euro . 1 stolik na 4 osoby +4 nakrycia+obrus +4 szklanki i tylko
                        jedna pizza = interes do dupy.I pryncypialnie 0 napiwku.Napis na
                        drzwiach.uprzejmie zawiadamiamy,ze od dzis lokal zamkniety z powodu choroby
                        personelu. smile
                        • karelia Re: hmhm , aniutek 24.08.02, 21:12
                          auuuuu, no Don nie przesadzaj, jak juz pizza to porzadna jakas ,
                          Moze z filetem wolowym, ale prosimy 5 porcji, mimo , ze jest nas 4. Pan
                          rozumie, jestesmy bardzo glodne. Tak a do tego jakies dobre wino, moze z
                          winnicy barona Rotschilda, czy panswo maja jakis dobry rocznik. Co pan poleca?
                          A wlasciwie jaka pizze pan poleca? Tak? To prosimy te , ktora pan poleca i
                          wino oczywiscie.
                          dziekujemy , bardzo nam smakowalo , nie omieszkamy odwiedzic panstwa i polecic
                          znajomym wink)))))

                          Odchodzimy , przyzwoity napiwek na stol,
                          ponownie odwiedzamy pizzerie/ restauracje kelner usmiechniety, my tez.....
                      • don2 Re: hmhm , aniutek 24.08.02, 20:46

                        szwedzka maniera mierzenia wszystko "jak u nas" nie wiem czy by chcieli miec
                        stala pensje-a ubezpieczenia to roznie w roznych krajach,czasami lepiej samemu
                        decydowac o wlasnej emeryturze itp.
                        • _szwedka Re: hehehe Don 24.08.02, 20:52
                          To nie szwedzka maniera to czerwone prazki ktore nigdy wyjsc nie chca hehehe
    • Gość: theend Re: NAPIWEK IP: 213.78.122.* 24.08.02, 19:01
      znalem dziewczyne..
      pracowala w centrum londynu..jako kelnerka..
      zarabiala £0,00 na godzine..
      szef stwierdzil, ze nie ma co sie wyglupiac z wyplatami..
      zarabiala calkiem dobrze..
      napiwki trzeba dawac..
      lepiej isc do taniej knajpy i zostawic duzy napiwek..
      niz zaplacic jak frajer w drogiej..gdzie kelner ma minimum..
      a szef dupek jeszcz na karcie napisze..ze serwis wlaczony..
      potem zaplaci minimum..biorac na remont..

      ale fakt..za duzo tu fachowcow..
      • Gość: burak Re: NAPIWEK IP: *.proxy.aol.com 24.08.02, 21:26
        Don you are the man
        • ozpol Re: NAPIWEK do Dona 25.08.02, 10:29
          Don a jak by ten gosc nagle dal Tobie napiwek to bys mu grzybki zwrocil czy
          dodal nastepnym razem?
          • karelia Re: NAPIWEK do Dona 25.08.02, 10:44
            hahah ozpol, a tos powiedzial. Don, czekamy na odpowiedz , hahahaha

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka