Dodaj do ulubionych

Neurologopeda UK

31.08.05, 17:14
Dziewczyny czy jest taki lekarz w UK jak przyjmuje ja sie dostac do niego. Moj
syn nie wiele mowi ma prawie 2 lata dowiedzialam sie ze w polsce wykonuje sie
u takich dzieci badanie wlasnie prze w/w lekarza a jak to wyglada w UK. Moze
ktos wie dziekuje za dopowiedz .
Obserwuj wątek
    • martanowa22 Re: Neurologopeda UK 31.08.05, 18:43
      Przepraszam,ze sie wtraca,bo moze malo na temat,ale nie masz powodu do
      zmartwien.
      Moi rodzice oboje sa neurologami dzieciecymi i mam pewne rozeznanie w temacie.
      Dwuletni,a nawet trzyletni chlopiec wcale nie musi jeszcze mowic.Wielu chlopcow
      zaczyna mowic w wieku wlasnie 3 lat.Teraz nawet w Polsce,gdzie ludzie sa raczej
      przewrazliwieni na punkcie zdrowia,przygotowuje sie rodzicow do tego,by nie
      panikowali,by poczekali i dali swemu dziecku naturalne warunki do rozwoju
      czynnosci neurologicznych;co oczywiscie nie znaczy,ze pewne rzeczy wolno
      bagatelizowac.Jako matka wiesz i znasz najlepiej swoje dziecko,a ja jako corka
      neurologow podpowiadam Ci tylko to,z czym spotykam sie prawie na co dzien we
      wlasnym domu,bo ten temat nie opuszcza mnie nawet gdy jestem z dala od
      rodzicow;oni tym zyja!
      Pozdrawiam i zycze powodzenia.
      • reed28 Re: Neurologopeda UK 31.08.05, 21:18
        Dziekuje uspokoilas mnie bardzo
        • kingaolsz Re: Neurologopeda UK 31.08.05, 23:36
          Ja sie nie zgodze z poprzedniczka.
          Moj synek ma 2 lata i 4 miesiace i juz jest pod opieka specjalistow angielskich
          ( tzn. jestesmy na liscie oczekujacych na terapie) , jak i polskich. Sam fakt
          niemowienia moze i nie jest strasznie martwiacy, ale z roznymi
          innymi "objawyami" dodatkowymi moze juz swiadczyc o czyms powazniejszym, a
          bardzo czesto mamy tych innych rzeczy nie zauwazaja, dlatego dobrze jest
          skonsultowac sie ze specjalista.
          Moja mama z kolei jest logopeda i tez mam dzieki temu informacje z dobrego
          zrodla.

          Do Reed28 - idz do GP, pogadaj o swoich niepokojach , ona moze wyslac Was dalej
          do neurologa specjalizujacego sie w dzieciach, albo pogadaj z HV ( mnie wlsnie
          HV duuuuzo pomogla).
          Wiele problemow u dzieci, jesli wykryje sie je wystarczajaco szybko, mozna
          odpowiednia terapia poprawic czy w ogole wyeliminowac.
          Pogadaj ze specjalistami, ktorzy rzetelnie sprawdza Ci dziecko.

          Pozdr
          Kinga
          • reed28 Re: Neurologopeda UK 01.09.05, 10:21
            Dziekuje juz mam wode z mozgu. Jezeli mozesz powiedz mi o tych innych objawach o
            ktorych powinnam wiedziec moze jest cos co przeoczylam itp. Dzieki.
            • kingaolsz Re: Neurologopeda UK 01.09.05, 12:26
              Nie wymienie Ci konkretnie. Kazda "przypadlosc" ma inne objawy. Chodzilo mi o
              to, ze jesli dziecko dlugo nie mowi, to powinno sie to sprawdzic. A tylko
              lekarz badz z wywiadu i obserwacji dziecka moze cos konkretniejszego odczytac.
              Lepiej sie skonsultowac i byc spokojnym jesli wyjdzie, ze rzeczywiscie to tylko
              i wylacznie opozniona mowa, niz sluchac historii jak to u kogos w rodzinie
              ciotka/kuzyn/brat/siostrzeniec itp nie mowili do 4 rz. a potem trajkotali jak
              najeci i w takim razie na pewno Twoje dziecko jest tez zdrowe. Bzdura totalna,
              bo ile dzieci tyle roznych sytuacji i przypadkow.

              Moge Ci jedynie napisac, ze u nas poza brakiem mowy dla specjalistow bardzo
              istotnym okazaly sie takie rzeczy jak to, ze Mlody nie znosi miec brudnych rak,
              ze lubi bawic sie powtarzajac w kolko taka sama czynnosc, ze w wieku dwuch lat
              nie uklada wiezy z klockow, nie reaguje tak jak powinien w okreslonych
              sytuacjach.... sporo z tych rzeczy wydawalo mi sie kompletnie bez znaczenia a
              jednak.

              No i przede wszystkim nie wpadac w panike, z reszta w Anglii to wszystko raczej
              sie slimaczy i mozna by dostac wylewu, jakby sie czlowiek denerwowal wink z
              wszystkim mozna sobie poradzic, tylko najwyzej bedziesz musiala poswiecic
              dziecku wiecej czasu, zadbac o odpowiednia stymulacje czy terapie. Zmienic
              kilka rzeczy.

              Nie chcialabym dokladnie pisac o Robercie i jego "przypadlosciach", bo juz nie
              raz na forum pozalowalam, ze cos bardziej ujawnilam.

              Takze podsumowujac, dla wlasnego chociazby spokoju skonsultuj sie ze
              specjalista i sprawdz czy wszystko jest OK, czego Wam bardzo zycze.

              Pozdr
              Kinga
              • mgna Do Kingalosz 02.09.05, 21:19
                Kinga czy moge zadac pytanie na priva?
                • kingaolsz Re: Do Kingalosz 02.09.05, 21:19
                  Oczywiscie, pisz smile

                  Kinga
                  • mgna Re: Do Kingalosz 02.09.05, 23:07
                    Wlasnie wyslalam smile
            • mgna Re: Neurologopeda UK 02.09.05, 21:16
              reed28 napisała:

              > Dziekuje juz mam wode z mozgu. Jezeli mozesz powiedz mi o tych innych
              objawach
              > o
              > ktorych powinnam wiedziec moze jest cos co przeoczylam itp. Dzieki.

              Tutaj naprawde nie zaptrzataj sobie zawczasu glowy bo niepotrzebnie bedziesz
              sie martwic. To pediatra stwierdzi. Napisz znow jesli dowiesz sie ze sa inne
              zaburzenia rozwojowe lub "innosc" pociechy oprocz mowy.
      • mgna Cierpliowsc i poparcie sa najwazniejsze 02.09.05, 21:08
        Maratonowa22 dobrze radzi. Nie powinno sie byc przewrazliwionym jesli dziecko
        pozniej niz wiekszosc zaczyna mowic. Nie powinno sie tym zamartwiac, a bron nie
        dawac dziecku do zrozumienia ze w jakis sposob zamartwia swioch rodzicow
        swoja "nie-mowa."

        Moj synek ma prawie 3 i 1/2 latka i nadal bardzo malo mowi, choc rozumie w
        dwoch jezykach. My sie tym nie zamartwiamy. Testy ktore pediatra tutaj
        przeprowadzila wykazaly ze w wiekszosci kierunkach jest na poziome o rok
        starszych dzieci, jedynie z mowa jest do tylu jak na swoj wiek, ale to nadrobi
        z czasem (coraz to czesciej slyszymy postepy). Chodzi do super przedszkola
        gdzie wychowawczynie nie gania jego za "nie-mowe" (tak jak w poprzednim
        przedszkolu robili) i nie zniechecjaja dzieci do zabawy z synkiem (tak jak w
        poprzendim przedszkolu robili). W domu tez zachecamy synka do mowienia, ale nie
        zmuszamy, i kazda jego proba (ta udana i nie) jest chwalona.

        Moja droga polowka zaczela mowic pomiedzy 3-cim a 4-tym rokiem zycia, ale
        pelnymi poprawnymi zdaniami. Wlascicielka przedszkola do ktorego synek chodzi
        pocieszyla mnie opowiescia o jej bracie: mial przeszlo 4 latka i nadal nic nie
        mowil. Mama zaprowadzila synka do specialisty i podczas kiedy ona rozmawiala z
        doktorem, inna doktorka zajela sie zabawa z synkiem "nie-mowa." Kiedy mama
        wrocila doktorka ze zdziwieniem zapytala sie "co pani opowiada ze on nic nie
        umie mowic!? Pani synek wyraznie mi wytlumaczyl iz powodem jego nie-mowy sa
        cztery starsze siostry ktore wszystko za niego mowia." smile hee, hee, hee...te
        baby gaduly. W kazdym badz razie slysze duzo podobnych opowiadan. Ja
        martwilabym sie jesli poza nie mowa dziecko mialo inne zaburzenia rozwojowe.
        Jesli tak nie jest (tutaj mozesz poprosic o spotkanie z health visitor, ona
        skieruje cie na spotkanie ze speech therapist, a oni z kolei do pediatry ktorzy
        porpzez obserwacje, zabawe i testy stwiedza jaka droga pomoc twojemu dziecku w
        rozwoju) to mowe nadrobi jesli nie juz zaraz za kilka tygodni to za kilka lat.

        W Angli na ogol nie zwraca sie na to uwage az po 2 i 1/2 roku. Wtedy jesli
        rodzice i/lub lekarz i/lub health visitor sie martwia nie mowa dziecka to je
        wysyla do speech therapist i do pediatry. Tam naogol powiedza (jesli tylko z
        mowa dziecko jest do tylu) ze dla dzieci ktore maja trudnosci z mowa :

        1.) role play jest bardzo wazna. Podobno dizeci duzo ucza sie poprzez bawienie
        sie misiami, zabawkami i np mowienie do nich o wykonywanej akcji np "a teraz
        misiu myje zabki, z teraz - imie dziecka - myje zabkie" mozna ta gre stosowac
        przy jedzeniu, myciu i zabawie. Jesli dziecko nie jest zainteresowane role play
        (co podobno jest czestym zjawiskiem u dzieci ktore nie chca mowic) to warto
        jest blisko dziecka usiasc i samemu w ten sposob sie bawic, tak zeby dziecko
        widzialo twoje akcje i slyszalo twoje slowa
        2.) nastepna wsakzowke jaka rodzice dostana to to zeby dziecka nie mylic zaduza
        iloscia slow w danym zdaniu. Wiec np jesli dziecko bawi sie czerwonym autobusem
        z kierowca i pasazerami w srodku: lepiej jest na poczatku po prostu okreslic ta
        akcje jako "autobus" lub prosciej jako "auto" tutaj radzi sie policzyc powoli
        do pieciu (w duchu, oczywiscie) i dac dziecku okazje sprobowac ten wyraz
        powtorzyc, jesli dziecko nie powtorzy to jeszzcze raz mozna ten wyraz
        powtorzyc, jesli dziecko probuje wymowic ten wyraz - nawet jesli zle jego
        wymawia - to nie nalezy negowac lub powiedziec "zle" lub "nie" tylko pochwalic
        i jeszcze raz ten wyraz powtorzyc do dziecka poprawnie. Kiedy dziecko nauczy
        sie wyrazu "auto"/"autobus" wtedy mozna dodac nastepny wyraz (przy nastepnej
        okazji kiedy dziecko sie ta zabawka bawi) "czerwone auto" lub "auto stoi"
        lubi "auto jedzie." I tak dodawac zabawki do tej zabawy nazywajac je,
        okreslajac ich akcje, ich wyglad.

        Podam jeszcze jeden przyklad: jesli na kolanach mialabym misia i powiedzial
        zdanie w nie zrozumialym dla ciebie jezyku np typu "wawa bamba dulu" czy
        zrozumiesz co powiedzialam? Ktory z tych wyrazow reprezentuje misia? A co inne
        wyrazy znacza? Tak samo jest z dzieckiem, skad ono ma wiedziec ze np dulu
        znaczy misiu, a bamba pluszowy, a wawa siedzi ??? Rowniez dla dziecka latwiej
        bedzie sie nauczyc wyrazow ktore moga byc polaczone z obiektem jak np misiu
        tutaj mozna pokazac rozne misie maskotki i narysowane, tak samo latwiej jest
        nauczyc dziecka terminu "siedzi" ale jak wytlumaczyc "pluszowy"? Tego typu
        okreslenia najlepiej zostawic na pozniej.

        To samo powinno sie stosowac do codziennego zycia. Najwarzniejszym jest zasob
        slow i na poczatku nie powinno sie koncentrowac nad gramatyka czy odpowiednia
        terminologia czy dany automobil jest autobusem, czy autem, czy ciezarowka, tego
        dziecko nauczy sie pozniej. Proste laczenie obiektu ze slowem jest
        najwazniejsze. Nastepnie ich grupowanie, a na koncu detale tego obiektu lub
        bardziej skomplikowane akcje przy zabawie.

        Glowa do gory, dziecko nauczy sie jezyka moze pozniej, alez czy to tak szkodzi?
        Jesli jednak sie tym martwisz to porozmawiaj z GP lub zadzwon do health
        visitor. smile
    • princesska77 Re: Neurologopeda UK 01.09.05, 12:23
      Neurologopeda nie jest lekarzem.Sama jestem w trakcie studiów
      neurologopedycznych i po ich ukończeniu wybieram się do pracy w UK.
      reed28 gdybyś była zainteresowana to proszę o kontakt.
      • reed28 Re: Neurologopeda UK 01.09.05, 13:01
        Princesska napisalam meila.
        Kinga nie chcialam byc nie taktowna przepraszam jezeli masz ochote napisz do mnie.
        • kingaolsz Re: Neurologopeda UK 01.09.05, 17:00
          Nie bylas nietaktowna smile))
          Poprostu uprzedzilam, ze wiecej bym nie chciala pisac smile

          Pozdr
          Kinga
          • jaquelline Re: Neurologopeda UK 02.09.05, 19:11
            Kingo,Marta w swoim poscie napisala dosc wyraznie,ze,, pewnych rzeczy nie wolno
            bagatelizowac,, i ze matka wie i czuje najlepiej,co jej dziecku dolega,bo
            przebywa z nim na co dzien.Nie ma wiec podstawy,by nie zgadzac sie z z jej
            opinia.Ona chyba nie chce straszyc,bo to i tak niczego nie naprawi.
            Ja z zupelnie innych wzgledow,mam codzienny kontakt z pewnym rodzajem
            dysfunkcji,nawet bardziej zaawansowanej w rozwoju niz te,ktore wy tu opisujecie
            i powiem tak:
            2 czy 3 letni chlopiec nie musi mowic i wielu z nich jeszcze w tym wieku nie
            potrafi mowic;jesli rzeczywiscie brakowi mowy towarzysza inne,niepokjace
            zachowania typu:obojetnosc na otoczenie,zbytnia
            nerwowosc,przewrazliwienie,leki,a nawet kilkukrotne oddawanie moczu w ciagu
            nocy-to moze swiadczyc o jakichs zaburzeniach.
            Tak czy inaczej,jesli uznasz,ze Twoje dziecko zachowuje sie nieco inaczej niz
            rowiesnicy,umie zdecydowanie mniej,rozumie mniej,unika kontaktu to zawsze warto
            zasiegnac porady specjalisty i tu powiedzialabym wiecej:ze nie sugerowac sie
            opinia tylko jednego specjalisty,a zasiegnac porady kilku i skonfrontowac ich
            opinie.
            Zawsze lepiej wczesniej niz za pozno,ale z drugiej strony nie ma co panikowac i
            denerwowac sie.Nawet jesli okaze sie,ze Twoj synek ma jakies dysfunkcje,to
            przeciez w dzsiejszych czasach ,na tej szerokosci geograficznej jest na to
            rada.Jesli bedziesz sie denerwowac to na pewno nie pomozesz tym swojemu
            dziecku.Dlatego w pelni popieram stanowisko Marty,by podchodzic do rzeczy
            spokojnie,bo to wcale nie musi byc problem,a nawet jesli jest,to trzeba
            rozwiazac go z rozwaga i spokojem,a nie panikowac.
            I tu pisze jako ktos kto ma w temacie 15 letnie doswiadczenie i tez ciagle
            slucham rad innych i naprawde wiele z nich korzystam.
            Pozdrawiam i zycze powodzenia.
            • kingaolsz Re: Neurologopeda UK 02.09.05, 20:55
              Ale ja przeciez nie pisalam zeby straszyc. Sama mam taki problem z dzieckiem i
              konsultowalam sie z wieloma roznymi specjalistami. Chcialam Reed zwrocic tylko
              uwage na to, zeby nie bagatelizowala problemu tylko dlatego, ze ludzie zawsze
              znaja iles historii jak to dzieci nie mowily do 4 r.z. Sama przez jakis czas
              sluchalam tych historii i stracilam sporo cennego czasu, ktory mogl byc juz
              poswiecony terapii.
              Uwazam, ze autorka watku powinna zasygnalizowac swojemu lekarzowi jakie ma
              obawy i to on powinien dalej okreslic co zrobic ( badz nie). Nie mowie o
              panice , a o normalnym sprawdzeniu czy wszystko jest w porzadku.

              > 2 czy 3 letni chlopiec nie musi mowic i wielu z nich jeszcze w tym wieku nie
              > potrafi mowic;jesli rzeczywiscie brakowi mowy towarzysza inne,niepokjace
              > zachowania typu:obojetnosc na otoczenie,zbytnia
              > nerwowosc,przewrazliwienie,leki,a nawet kilkukrotne oddawanie moczu w ciagu
              > nocy-to moze swiadczyc o jakichs zaburzeniach.

              ale wiekszosc "zwyklych" matek nie wie na co zwracac uwage i czy to jest
              naprawde istotne, obawiaja sie, ze jesli przyznaja sie do swoich watpliwosci to
              wyjda na panikary itp ( bo znow tyyyyle dzieci na swiecie mialo jakies tam
              objawy i byly OK).

              Rowniez napisalam, ze na wiekszosc zaburzen czy przypadlosci jest odpowiednia
              terapia.

              > Tak czy inaczej,jesli uznasz,ze Twoje dziecko zachowuje sie nieco inaczej niz
              > rowiesnicy,umie zdecydowanie mniej,rozumie mniej,unika kontaktu to zawsze
              warto
              >
              > zasiegnac porady specjalisty i tu powiedzialabym wiecej:ze nie sugerowac sie
              > opinia tylko jednego specjalisty,a zasiegnac porady kilku i skonfrontowac ich
              > opinie.
              > Zawsze lepiej wczesniej niz za pozno,ale z drugiej strony nie ma co panikowac
              i
              >
              > denerwowac sie.Nawet jesli okaze sie,ze Twoj synek ma jakies dysfunkcje,to
              > przeciez w dzsiejszych czasach ,na tej szerokosci geograficznej jest na to
              > rada.Jesli bedziesz sie denerwowac to na pewno nie pomozesz tym swojemu
              > dziecku.Dlatego w pelni popieram stanowisko Marty,by podchodzic do rzeczy
              > spokojnie,bo to wcale nie musi byc problem,a nawet jesli jest,to trzeba
              > rozwiazac go z rozwaga i spokojem,a nie panikowac.

              w zasadzie to samo napisalam w poprzednich postach... moze w troche innych
              slowach... napewno nie pisalam, ze ma panikowac.

              No coz, wiedzialam, ze nie powinnam sie wypowiadac za duzo... mam kolejna
              nauczke, zeby nie pisac na pewne tematy.

              Kinga
              • izabelski Re: Neurologopeda UK 03.09.05, 00:30
                jesli chodzi o budowanie wiezy z klockow to byl o ile pamietam jeden z
                podstawowych testow w bilansie 2 latka
                • martanowa22 Re: Neurologopeda UK 03.09.05, 11:05
                  izabelski napisała:

                  > jesli chodzi o budowanie wiezy z klockow to byl o ile pamietam jeden z
                  > podstawowych testow w bilansie 2 latka
                  Wlasnie rozmawialam z rodzicami i oczywiscie,ze kazdy ma tu troche racji.Ja
                  nigdzie nie napisalam,ze trzeba kierowac sie moja opinia;wrecz przeciwnie,ze to
                  matka powinna wiedziec i czuc najlepiej potrzeby i niedomogi swego dziecka,a
                  poza tym zawsze nie zaszkodzi podzielic sie obawami ze specjalista i najlepiej
                  z dwoma czy nawet trzema,zeby miec pewnosc.
                  A co do tej wiezy z klockow,to jest ona chyba rutynowa czescia badania
                  bilansowego dzieci i tez nie nalezy tej umiejetnosci brac za wyznacznik poziomu
                  prawidlowego rozwoju.
                  Specjalnie przytoczylam a wstepie slowa poprzedniczki,poniewaz mama opowiadala
                  mi ,ze miala ostatnio chlopca ,ktory w wieku 4 lat nie buduje wiezy z klockow
                  (mama przypuszcza,ze on nie chce,ze to go nie interesuje;ma silny charakter i
                  nie ulega wplywom),ale...potrafi pisac i czytac na poziomie 7-8 latka.
                  Nie mozna wiec uogolniac.
                  Nasz sasiad z Polski mial 4 dzieci,ktore chodzily przed ukonczeniem roku,mowily
                  o wiele szybciej niz my,ponoc duzo wczesniej niz my(ja i moje rodzenstwo)
                  zalatwialy samodzielnie potrzeby fizjologiczne,a jednak skonczyly edukacje na
                  podstawowce(jeden ma wykszt.zawodowe),bo wiecej nie mogli.
                  Tak wiec spraw nie nalezy bagatelizowac,ale nie trzeba tez przesadzac i
                  denerwowac sie(nikogo Kingo o to nie posadzilam).
                  Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka