Dodaj do ulubionych

Czas wracac do Polski

14.10.05, 17:37
Obserwuj wątek
    • polonus5 Re: Czas wracac do Polski 14.10.05, 17:56
      Nie - dziekuje !!!
      • xxxenofob Re: Czas wracac do Polski 14.10.05, 17:58
        polonus5 napisała:

        > Nie - dziekuje !!!

        Jak nie masz za co to nic ci nie zostaje jak tylko podziekowac.
        W koncu przezwyczailes sie do wegetacji.
        • polonus5 Re: Czas wracac do Polski 14.10.05, 18:25
          Nie lubie "Nowej Biedy"
        • soup.nazi Nostalgia 14.10.05, 18:35
          www70.homepage.villanova.edu/matthew.liberatore/dilbert/elbonia.htm
          www.tonyrogers.com/humor/wally_elbonia.htm
          imgs.pravda.sk/sk_dilbert/A050318_P12_D050319_V.GIF
          www.laputan.org/images/pictures/elbonia-900406.gif
        • polonus5 Re: Czas wracac do Polski 14.10.05, 18:49
          xxxenofob napisał:

          Jak nie masz za co to nic ci nie zostaje jak tylko podziekowac.
          W koncu przezwyczailes sie do wegetacji.
          ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
          Wyslij mi zaproszenie jak sie zmieni na lepsze !!!!

          Polskie płace będą rosły wolniej
          W 2006 roku zarobki w skali światowej wzrosną o 2,4 proc. ponad inflację, a w
          Polsce zaledwie o 0,5 proc. – wynika z badań firmy konsultingowej Mercer Human.
          Mniejsze podwyżki w Polsce to efekt wolniej rozwijającej się gospodarki i
          bardzo dużego bezrobocia – czytamy w „Życiu Warszawy".


          • soup.nazi Re: Czas wracac do Polski 14.10.05, 18:52
            polonus5 napisała:

            > xxxenofob napisał:
            >
            > Jak nie masz za co to nic ci nie zostaje jak tylko podziekowac.
            > W koncu przezwyczailes sie do wegetacji.
            > ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
            > Wyslij mi zaproszenie jak sie zmieni na lepsze !!!!

            A, to juz niedlugo - when hell freezes over, hehehe
    • ratpole Re: Czas wracac do Polski 14.10.05, 20:36
      Mi no go bak tu Krakozja
      • flipflap Nieszczęśliwy Bruniak 14.10.05, 22:38
        Bruniak,
        Przyznaje tobie że musisz być bardzo nieszczęśliwym człowiekiem skoro po tylu
        latach w CA dalej smęty czujesz do kołchozu. Śmiechu to wszystko warte.
        Dziadujesz na papierosach i gorzale od Indian, wspominając stare czasy.
        Taki przyrodni brat kagana. Zastanawiałem się nad tym przez chwilę i doszedłem
        do poniższych konkluzji. (ps. jak czegoś nie łapiesz to daj znać)

        Proponuje tobie trochę inne podejście do swojego życia.

        Jak sam miałeś okazje zaobserwować dziadowanie wychodzi ci dobrze. To ciesz się
        z tego że w CA przynajmniej doprowadziłeś to do perfekcji. W Polsce byłbyś
        OSTATNIM dziadem, na którego pies kulawej nogi by nie podniósł. Kolesie by
        ciebie dawno zostawili a gorzała byłaby drogowskazem w rynsztok.
        Natomiast tu w CA otacza ciebie respekt innych dziadów, którzy może by chcieliby
        tak dziadować jak ty, tyle że ty jesteś tu dłużej. Wszystkie zęby zjadłeś na
        dziadowaniu (dosłownie i w przenośni).
        Sam widzisz że nawet być dziadem jest lepiej w CA niż w Polsce.

        Nie miej żadnych złudzeń, że osiągnąbyś w Polsce więcej. Charakter człowieka
        się liczy a ty ze swoimi dziadowskimi ambicjami i potrzebami, żadnym dyrektorem,
        lub politykiem byś nie został. Nie wspominając o twoim "zamiłowaniu" do pracy.
        Śmierdzi od ciebie leniem i nie tylko. Dlatego też zapomnij o stałym
        zatrudnieniu.
        Bedąc w CA raz na jakiś czas możesz swoją dziadowizną w kołchozie zabłysnąć,
        stawiając kolesiom z lumperni pifko za 2 zeciaki, lub jakie inne winko "Siaracz
        Teściowej"


        Jak sam widzisz uwidoczniłem tobie same plusy twojego pobytu. Przynosi mi to
        wiele satysfakcji. Taka bezinteresowna pomoc drugiemu człowiekowi w chwilach
        jego depresji.

        • lulu13 Re: Nieszczęśliwy Bruniak 14.10.05, 22:56
          powyzszy post bardzo dobrze ujal sytuacje Bruniaka w Canadzie ,napisalem sam o
          tym wuecej w innych postach ale te zlosliwe ORMOwcy co sa na dyzurze na
          forum ,wyciely moj post. Niemniej Bruno jest dziad kompletny po 20 latach w
          Kanadzie nawet nie ma auta , jezdzi starym rowerem !! a w Polsce udaje bogatego
          iwazniaka wsrod innych lumpow !
          • kuszacy.witas fliplulu czy luliflap? 15.10.05, 00:55
            jestescie obaj zalosni w swoim wymyslaniu.
            • lulu13 Re: fliplulu czy luliflap? 15.10.05, 01:58
              bo ty jestes taki sam jak bruniak !1,tylko z australii i po 22 latach jak
              siedziales na zydowskich rentach tak siedzisz i placisz komus a sam g....no
              masz po 22 latach siedzenia w australii
              • kuszacy.witas Re: fliplulu czy luliflap? 15.10.05, 20:20
                a co masz przecikow siedzenie w australii przez 22 lata? Mialem moze stac, ty
                praciu nieklepany?
              • tato1 Re: fliplulu czy luliflap? 15.10.05, 20:23
                lulu13 napisał:

                > bo ty jestes taki sam jak bruniak !1,tylko z australii i po 22 latach jak
                > siedziales na zydowskich rentach tak siedzisz i placisz komus a sam g....no
                >
                > masz po 22 latach siedzenia w australii

                .......te 22 to jakas magiczna liczba?
                • kuszacy.witas Re: fliplulu czy luliflap? 15.10.05, 23:50
                  tak. lulu gra w oczko ale ze nie umie liczyc, to...
        • soup.nazi Re: Nieszczęśliwy Bruniak 16.10.05, 03:46
          flipflap napisał:


          > Proponuje tobie trochę inne podejście do swojego życia.

          Ja tez. Niech sie targnie na sznur, hehehe
          • kuszacy.witas a ty co sie czepiasz czlowieka? 16.10.05, 05:06
            zajmij sie soba...rva kulszowa...
    • tato1 Re: Czas wracac do Polski 15.10.05, 19:48
      ......masz racje bruno...........

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka