Dodaj do ulubionych

Londyn- 01-05 listopada.

23.09.02, 17:06
Witam
Bede w Londynie w tym czasie, czy mozecie polecic cos atrakcyjnego do
obejrzenia/ zwiedzenia ( zadnych muzeow !) w Londynie ?
Mam na mysli atrakcje inne od turystycznie "oklepanych"....
Miejsce gdzie mozna godziwie zjesc? Wypic?
Zatrzymuje sie w rejonie Oxford Street.
Obserwuj wątek
    • Gość: izabelski Re: Londyn- 01-05 listopada. IP: *.uk.fid-intl.com 23.09.02, 17:56
      Imax kino trojwymiarowe.

      Pomysle wiecej i ci podam jutro

      izabelski
      • munde Re: Londyn- 01-05 listopada. 23.09.02, 18:45
        Dzieki !
        Jakis odlotowy pub? ( Tylko zebym zywy stamtad wyszedlwink))
        Miejsca charakterystyczne i jedyne w L.?
        Sporo fotografuje... miejsca do "obfotografowania"?

        • Gość: izabelski Re: Londyn- 01-05 listopada. IP: 5.1R2D* / *.webport.bt.net 24.09.02, 00:40
          Jak zdjecia - to zalezy czego - sprecyzuj czy interesuja cie ludzie, natura czy
          architektura.
          Co do pubow - sprecyzuj rodzaj muzyki.
          Popatrz na www.timeout.com/london/ - mnostwo czytania.
          Tygodnik ten jest prawdziwym przewodnikiem po Londynie.
          Nie zglebialam sie w ich website, nie wiem co tak na prawde maja.
          Napisz jak najwiecej szczegolow co cie interesuje to ci pomozemy cos
          odpowiedniego znalezc.

          izabelski
          • munde Re: Londyn- 01-05 listopada. 24.09.02, 14:22
            Gość portalu: izabelski napisał(a):

            > Jak zdjecia - to zalezy czego - sprecyzuj czy interesuja cie ludzie, natura
            czy
            >
            > architektura.

            Wszystko, z naciskiem na architekrture i rzeczy charakterystyczne dla danego
            miejsca- miasta. W trakcie wyjazdu robie srednio 100-200 zdjec, potem polowe
            tych najbanalniejszych eliminuje a z lepszej reszty robie maly album z danego
            miejsca wink))
            To daje niezle efekty.

            > Co do pubow - sprecyzuj rodzaj muzyki.

            Raczej chcialbym skoncentrowac sie na piwie wink)Podobno w pubach podaja dobre
            piwko z lokalnych, malych browarow? Czy we wszystkich? Chwalili je nawet
            ludzie, ktorzy na ogol piwa nie pijaja...

            > Popatrz na <a
            href="http://www.timeout.com/london/"target="_blank">www.timeout.
            > com/london/</a> - mnostwo czytania.
            > Tygodnik ten jest prawdziwym przewodnikiem po Londynie.

            Dzis przejrze i podziele sie spostrzezeniami lub zapytam, dziekuje !!!!

            > Nie zglebialam sie w ich website, nie wiem co tak na prawde maja.
            > Napisz jak najwiecej szczegolow co cie interesuje to ci pomozemy cos
            > odpowiedniego znalezc.
            >
            > izabelski
            • Gość: ds Re: Londyn- 01-05 listopada. IP: GBLOND* / 194.203.201.* 24.09.02, 15:06
              > Raczej chcialbym skoncentrowac sie na piwie wink)Podobno w pubach podaja dobre
              > piwko z lokalnych, malych browarow? Czy we wszystkich? Chwalili je nawet
              > ludzie, ktorzy na ogol piwa nie pijaja...

              Sprobuj Waxy O'Connors - kolo leicester Sq. Dosc fajnie ale zwykle tloczno.
              Co do piwa - rozne sa gusty, ja tam uwazam, ze piwo w UK jest do d...
              Ale na pewno warto sprobowac roznych bitters/draughts.
              • munde Do Izabelskiego i DS 24.09.02, 15:34

                > Sprobuj Waxy O'Connors - kolo leicester Sq. Dosc fajnie ale zwykle tloczno.
                > Co do piwa - rozne sa gusty, ja tam uwazam, ze piwo w UK jest do d...
                > Ale na pewno warto sprobowac roznych bitters/draughts.

                To dobrze ze tloczno wink)
                Czy nie orientujecie sie moze, jak wyglada polaczenie z Londynu do Paryza?
                Pociag? Autobus?
                Skad odchodzi w Londynie? Ile kosztuje?
                Dzieki !

                • Gość: Ania Re: Do Izabelskiego i DS IP: KWDPRX* / 194.63.116.* 24.09.02, 15:55
                  Pociag to Eurostar z Waterloo, 4 godziny do Paryza. Ceny i rozklad jazdy
                  mozesz sprawdzic www.eurostar.co.uk


                • Gość: ds Re: Do Izabelskiego i DS IP: GBLOND* / 194.203.201.* 24.09.02, 15:56
                  > To dobrze ze tloczno wink)
                  > Czy nie orientujecie sie moze, jak wyglada polaczenie z Londynu do Paryza?
                  > Pociag? Autobus?
                  > Skad odchodzi w Londynie? Ile kosztuje?
                  > Dzieki !

                  Podam Ci orientacyjnie bo niestety nie mam czasu szukac.
                  autobus - pewnie gdzies ok £50-70, z Victoria Coach Station
                  (www.eurolines.co.uk)
                  pociag - pewnie £80-120, z Waterloo Train Station (www.eurotunnel.co.uk)
                  samolot - zalezy jak masz szczescie. Zakladajac, ze kupujesz wczesniej, jestes
                  elastyczny, mozesz jechac z najtanszego lotniska to moze byc taniej niz autobus
                  (www.ebookers.com, www.easyjet.com, www.britishairways.com, www.go.co.uk).
                  Tylko dolicz koszty dojazdu do i z lotniska!
                  • munde Paryz 24.09.02, 16:10
                    Dzieki,

                    jesli to 4 godziny w jedna strone, to sobie odpuszcze wink)
                    Wybiore sie niezaleznie innym razem po prostu...
                    Jest mozliwosc, ze wybierze sie za mna kolezanka i kolega , oni maja zielone
                    karty wiec beda poslugiwac sie polskimi paszportami. Podobno Anglicy robia
                    Polakom jakies jaja z wjazdem? Czy ich mogloby to rowniez dotyczyc?
                    Pozdro.
    • Gość: Xiv Re: Londyn- 01-05 listopada. IP: 62.189.123.* 24.09.02, 16:51

      foto:

      spacer nad tamiza wieczorem to mus
      doki sw. Katarzyny - teren prywatny - przeganiaja
      st. James park o swicie
      wielka tama ma Tamizie - widzialem zdjeci switowe - bajka
      przejadzka wielkim kolem BA - fajne widoczki, polecane przy zachodzie
      richmond, greenwich, hampstead, alexandra palace - parki na gorkach - widok na
      Londyn
      Lecester sq, piccadily - nocą, bo rankiem to raczej nie
      rejony Covent Garden - wymarzone na snap shots
      kopula katedry sw Pawla - super panoramka, przy dobrej widocznosci

      tyle na zrazie
      Xiv
      • munde Pogoda... 25.09.02, 15:17
        Co to wielkie kolo BA?
        Straszamnie tu, ze pogoda w tym czasie moze byc wujowa, tzn deszcz caly
        czas...czy to prawdopodobne wink)
        • Gość: Xiv Re: Pogoda... IP: 62.189.123.* 25.09.02, 16:03

          wielkie kolo BA to wielka karuzela gondolowa, jak juz bedziesz w Londynie i
          staniesz kolo BigBena to bedziesz wiedzial o co chodzi

          pogoda - moze padac, moze siapic calymi dniami; z drugiej strony Wyspy sa
          niezastapionym miejscem jesli chodzi o swiatlo - czeste zmiany pogody powoduja,
          ze latwo jest o swiatlo miekkie, twarde, ostre, cieple, chlodne - nawet jesli
          bedzie padac - czarno-biale nocne zdjecia w deszczu moga byc calkiem
          interesujace...

          Xiv
          • munde Re: Pogoda... 25.09.02, 17:07
            Domyslam sie , ze tez fotografujesz....wink)
            Fakt, najlepsze chyba zdjec akie w zyciu zrobilem, byly wlasnie robione we
            mgle, na szczycie gory w zimie ( narty, narty !)
            Niestety, nie mam dobrych rezultatow jesli idzie o czarno biale zdjecia, no ale
            bede probowal dalej...
            Jakiego sprzetu uzywasz?
            Pozdro
            M.
            • munde Marcee 27.09.02, 15:55
              Czekam na Twe wskazowki wink)
            • xiv Re: Pogoda... 27.09.02, 17:53

              odpowiedziałem na priva
              • Gość: marcee Re: LOndyn-dla munde IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.02, 21:26

                sorry ze tak dlugo ale musialam sie zebrac i poogladac fotki (a na to trzeba
                miec czas i nastroj) zeby soebie poprzypominac, ale dzisiaj panuje w Krakowie
                londynska aura wiec mi to pomoglo
                w Londynie jest cale mnostwo tajemnych i cudownych miejsc, malo komu znanych,
                chociaz nie wiem, moze i sa znane?

                1. ogrod na dachu domu towarowego Derry&Toms przy Kensington High Street,
                poniewaz dom ten zamknieto przed 20 laty malo kto wie o ogrodzie, ktory jest
                najwiekszym takim ogrodem w europie
                to jest cos wspanialego i zcarownego
                sklada sie z 3 czesci
                jedna ma char lesny i nawet strumyk i staw z flemingami i kaczkami
                za stawem jest czesc ogrodu w stylu Tudorow , pelno roz w donicach i
                mozaikowych sciezek

                i jest czesc udajaca ogrod hiszpanski z palmami i zielonym laweczkami i
                imitacjami budowli mauretanskich

                cos niezwyklego
                bylam tam latem, ty mozesz sie tym nie zachwycic gdyz w listopadzie jest jak
                jest w Londynie ale gdybys tam byl, bardzo chcialabym zobaczyc jak wyglada ten
                ogrod w aurze jesiennej


                2. nie wiem czy to by ci sie podobalo (ale ja przebywalam w londynie w
                towarzystwie tez bankowca wiec byl to zabawny akcent dla nas) a mianowicie:
                prywatne banki !!! wywodzace sie ze sklepow jubilerskich z 17wieku, teraz
                obsluguja bardzo bogatych klientow i anleza do innych bankow juz

                a wiec Child&Co przy Fleet street 1 ( w londynskim city) z 1559 r
                Gosling barclays bank przy Fleet Street 19
                Hoare s Bank przy Fleet Street 37 (ten nadal jest prowadzony przez rodzine)
                mozna uprosic portierow aby pozwolono wam tam wejsc ( ja pokazalam
                identyfikator sluzbowy z banku polskiego!!! ha ah ha )
                no i Coutts & Co przy Strand 440 (obsluguje tylko jeden rachunek bo
                krolewski ) w srodku bardzo piekny , dzial archiwalny organizuje tam wycieczki
                wiec jest to znane chyba miejsce ...hmmmm ...nie wiem...ale z moich znajomych
                nikt tam nie byl

                zreszta na Fleet street mnostwo jest pubow i barow kanapkowych

                3 na wschodnim koncu City (akurat po drodze wam bedzie) jest pub The Hoop and
                Grapes przy Aldgate High Street i ma 400 lat juz, wyglada to neiziemsko gdyz
                budynek drewniany stoi wsrod nowozcesnej architektury
                warto tam wstapic

                4. pub Old Mitre przy Ely Court ( to jest w okolicy St.James a wiec mozecie
                zobaczyc te pzrewodnikowe okolice a pzry okazji i to)
                w tym pubie znajduje sie pien starej wisni przy ktorym tanczyla krolowa
                Elzbieta I -podobno))))
                idac do konca Ely Court jest hatton garden -ulica diamentow !!!1 ach , ach ach

                poza tym w tej okolicy jest Ely Place a przy nim kosciol St. Etheldreda's i w
                Spizarni tego kosciola w tygodniu miedzy godz 11-14 mozna zjesc pyszny lunch

                5. City londynskie to mozna by pisac tomy ale jak bedziesz przy Fleet Street to
                przy nr 65 mieszcza sie biura Freshfields (najlepsza firma prawnicza w City)
                niby nic ale przez ogrodzenie mozna zajrzec do przeszklonej sutereny a tam w
                srodku sredniowieczna budowla we wnetrzu nowoczesnego budynku- to krypta
                klasztoru Whitetriars liczaca sobie 700 lat

                niedaleko pub Harrow przy Primrose Hill a stad juz tylko kawalek do pieknej
                Salisbury Square

                6. jak juz jestesmy w City to w podziemiach nowoczesnego biurowca przy Lower
                Thames Street 100 jest laznia rzymska , nie zwiedza sie jej ale mozan zobaczyc
                dosyc wyraznie rozne sale tej lazni

                7. w Hyde Park miesci sie uroczy ogrod wodny Dell , jest tam tez kawiarnia
                (skojarzylo mi sie to gdyz widzialam tu kiedys nick dell i pewnie ten ogrod byl
                inspiracja nicka)

                och munde, Londyn jest taki piekny
                a kiedy sie wybierasz do paryza?

                • munde Paryz dla Marcee 28.09.02, 23:45
                  Bardzo Ci dziekuje za wskazowki, wlasnie o cos podobnego mi chodzilo. Pozostaje
                  mi zdobyc zgrabna mapke City....
                  Z tego co napisalas, odpuszcze sobie tylko banki- po prostu pracowalem kiedys w
                  Nowym Jorku w prywatnym banku US Trust- i mniej wiecej wiem jak to wyglada. No,
                  chyba zebym sie po prostu natknal "odruchowo"...
                  Paryz- ciagle czekam na to, ze podasz ten Twoj e-mail, nawiazemy romansik i
                  pojedziemy razem wink)))Moze latem?
                  • Gość: marcee Re: munde a co robisz w sylwestra? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.02, 08:34
                    moze nicea?
                  • Gość: marcee Re: Paryz -Londyn dla Munde- cd IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.02, 10:46
                    Boze ale mnie rozmarzyles Munde

                    do City dostaniesz sie metrem (stacja metra St.paul's -linia Central) nie jest
                    to daleko od Oxford Street , zreszta ja najlepiej lubie sie powloczyc i byle
                    gdzie wstapic cos zjesc
                    ale jak bedziesz mial mape, moze w sieci znajdziesz to Fleet Street od razu
                    zobaczysz, Ely Place i hatton Garden jest w okolicy Holborn Street

                    warto zobaczyc tez dzielnice St.James ktora ma charakter ekskluzywnej enklawy
                    zamknietej dla reszty swiata, pelno klubow (tam sie nie da wejsc chyba ze na
                    zaproszenie czlonka klubu, tzn podobno ale ja tam nie bylam tylko Travellers
                    Club przy Pall Mall 106 wpuszcza turystow ale musicie byc wzcesniej umowieni i
                    to nie zawsze ponoc, moze warto zjesc obiad w autentycznym klubie
                    angielskim? ) , palace krolewskie-dostaniesz sie metrem stacja Piccadilly
                    Circus (linia piccadilly)
                    w tej okolicy mozna zjesc w podziemiach Hotelu Stafford przy Blue Ball Yard,
                    tam jest wspaniala jadalnia w piwnicach , w zasadzie jest to 1 ogromny stol, z
                    elegancka zastawa i swiecami, wspaniale sie tam je w otoczeniu innych przy
                    wspolnym stole, ma sie wrazenie ze jest sie na jakims pzryjeciu wytwornym,
                    wokol pelno dyskretnych kelnerow, naprawde warto, ty jestes bogaty amerykanin
                    to cie stac))))

                    kawiarnia Dell i Hyde Park to tez znajdziecie bez trudu, chociaz sam Hyde Park
                    mnie sie nie podobal, okropnie krzykliwy i ruchliwy-w zasadzie ja bym sobie to
                    odpusciala

                    ale ten ogrod na dachu to Kensington Roof Gardens przy Kensington High street
                    nr 99, wejscie od Derry Street, wstep wolny jest tam chociaz to wlasnosc
                    prywatna w godz 9-17.00 (stacja matra kensington High Street-linia District lub
                    Circle), nieraz moze byc zamkniety dla ogolu ale zwykle jest codziennie otwarty
                    i malo kto wie o nim zdaje sie a jest to niezwykla osobliwosc Londynu ktora
                    mnie doslownie urzekla , takie moje miejsce w Londynie a drugie to wlasnie
                    jadalnia w Stafford Hotel bo mi ciut przypomniala Krakow, ze wzgledu na
                    usytuowanie w piwnicach ale poza tym jest wytworna i angielska wlasnie

                    kup jakis Plan Londynu , wszystko znajdziesz bez problemu
                    ja bym tym razem zwiedzila sobie z pzrewodnikiem jak bym byla Westminster , bo
                    nie znam tego wcale, coz moze kiedys to zalizce jeszzce?

                    Co do Paryza nigdy tam nie bylam ale mam swoja prywatna liste osobliwosci ktora
                    chcialabym obejrzec, tez nic z pzrewodnikow, zreszta wiesz byc moze byloby
                    fajnie sie powloczyc beztrosko nad piekna sekwana bez celu
                    tylko ja jestem dosyc rozczarowana juz do romansow internetowych zwlaszzca w
                    wykonaniu panow z Ameryki wiec bez entuzjazmu jestem wielkiego
                    na pewno po twoim powrocie z Londynu zapytam sie na priv o wrazenia, gdybys
                    mial fotki z Kensington Roof Gardens to chetnie bym je obejzrala i inne tez
                    zreszta , wiec sama ci sie przypomne i chetnie poczytam o wrazeniach
                    d
                    • munde Paryz? Sylwester? 29.09.02, 16:19
                      Marcee dzeki jeszcze raz, nie wiem czy pamietasz, ze jade na 4 dni?smile
                      Nawet niecale...tak to jest z ta Ameryka, zap..alac trzeba.
                      Ja i bogaty Amerykaninwink) ??
                      Duchowo chyba, cha, cha !!!
                      W koncu jade sam, bo z "naszymi" to tak jest, duzo gadania a jak przyjdzie do
                      konkretow, to sie rakiem, raczkiem wycofuja...
                      No, ale nie stereotypuje, tak samo jak ty nie powinnac zakladac, ze wszystkie
                      internetowe romanse z "panami z Ameryki" beda nieudane, cha, cha poczekaj az my
                      zaczniemy romansowacwink)
                      Na Sylwestra nie mam planow jeszcze, mialem jechac na narty do Austrii ze
                      znajomkami z Polski ale...patrz powyzej- planowanie czegos z rodakami. A nie
                      chcialbym ostatecznie bawic sie gdzies na prywatce w mieszkanku we Wroclawiu.
                      lub Gdansku....
                      Moze wybierzesz sie do NY?

                • Gość: izabelski Re: LOndyn-dla munde IP: 5.1R2D* / *.webport.bt.net 29.09.02, 21:31
                  wydaje mi sie, ze Coutts & Co obsluguje tez i innych smiertelnikow, ktorych
                  jest stac na bodajze 10000 funtow/rok oplate - chodzi tu zwlaszcza o aktorow
                  etc.

                  izabelski
                  • Gość: marcee Re: izabelski IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.02, 23:00
                    Hej

                    ty jako Londynczyk wiesz lepiej. Mysmy nie zwiedzali tego banku , tylko bylismy
                    wewnatrz chwilke,w tamtych pozostalych podobnie. Mnie sie tak obilo o ucho,
                    moge sie mylic. Pozastale banki obsluguja swoich klientow jakich mialy zanim
                    zostaly pzrejete, podobno pozwolono im zachowac swoja odrebnosc powiedzmy
                    kulturowa. Nas to bawilo obejrzec je.
                    • Gość: izabelski Re: izabelski IP: *.uk.fid-intl.com 30.09.02, 13:43
                      Pewnie, jet to interesujace.
                      Z innych ciekawostek "bankowych" - wujek mojego kolegi z pracy pracuje dla
                      jakiegos szwajcarskiego banku i jego czeste misje to przywoz gotowki do Londynu
                      dla ksiezniczek arabskich, jaki im sie drobne skoncza smile
                      Bank ow obsluguje tylko kilkunastu arabskich bogaczy, i czesto maja prosbe:
                      prosze dostarczyc £50000 gotowka na poniedzialek bo moja corkajedzie sobie na
                      zakupy.
                      A o tym ogrodzie na dachu nie wiedzialam a pracowalam w tamtych okolicach przez
                      4 lata.
                      Na mnie duze wrazenie (pewnie ze wzgledu na lekture "Pana Samochodzika" wywarla
                      swiatynia Temple kolo stacji Temple - gdzie sa "grobowce " templariuszy.

                      izabelski
                      • Gość: marcee Re: izabelski))))))))))) IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.02, 17:25
                        ha ha dobre
                        jak tam bedziesz to prosze pamietac ze to MOJ ogrod, mam nadzieje ze kiedys tam
                        jeszcze bede, ciekawe czy dalej tam zyje sobie jeszzce para flemingow ...

                        tylko nie rozpowiadaj o tym ogrodzie, lepiej zeby takie miejsca byly nieznane...
                        • Gość: marcee Re: izabelski))))))))))) IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.02, 18:03
                          tzn smialam sie z tej opowiesci o ksiezniczkach arabskich...szzcesciary...one
                          maja zycie...pieniadze na zbytki i mezczyzna do rozkoszy...albo w odwrotnej
                          kolejnosci

                          coz banki maja swe tajemnice , ja np pracowalam wiele lat w jednym takim i nie
                          wiedzialam o istnieniu tajnego drugiego skarbca, dopiero kiedy pewnego razu
                          zaistniala grozba wylania sie wisly i zalania archiwum w podziemiach okazalo
                          sie podzcas akcji przenoszenia dokumentow ze istnieja pomieszczenia w budynku o
                          ktorych wie kilka osob tylko , w tym tajny skarbiec , ozcywiscie nie bylam tam
                          nigdy, w koncu tajny, dowiedzialm sie tylko o jego istnieniu i mniej wiecej
                          gdzie moze sie znajdowac (domysly)

                          w ogole wiele bankowych historyjek mi sie cisnie teraz do glowy...ale musze
                          isc juz )))
                      • Gość: marcee Re: mundeeeeeeeeee IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.02, 17:41
                        alez ja pamietam ze jedziesz na 3 dni

                        1 dzien- moj ogrod na dachu
                        2 dzien -city
                        3 dzien -st james i okolice w tym Ely, old mitre i ulica diamentow

                        ja to pisalam chaotycznie, raz bylam w Londynie, ale to jest program na 2 i pol
                        dnia

                        a najlepiej znajdz inne miejsca fajne, wtedy chetnie poczytam cos nowego
                        i prossze duzo fotek robic bo chce sobie poogladac piekny Londyn, zostaw mi te
                        skrzynke , napisze na nia jak wrocisz.....tylko uprzedzam, zadnych romansow!!!!
                        to strata zcasu z wami facetami z ameryki

                        do NY nie wybieram sie w najblizszej pieciolatce )))))) ale jest tyle innych
                        wspanialych miast np Budapeszt. Chcialabym sie tez wybrac na Krym. Myslalam o
                        sylwestzre w nicei ale nie wiem jeszcze...

                        • munde Lalalalalalalalalalalalal Marce 30.09.02, 19:30
                          Dziekuje bardzo, tez nie chce z Toba romansowac. Przynajmniej na razie.
                          Jeszcze moze na drugiego to bym sie jakos zdecydowal, ale na trzeciego to nawet
                          na trasie Warszawa -Gdansk wyprzedzac nie mozna. Podobno.
                          Postaram sie cos odkrys w Londynku, juz sie zastanawiam nad nastepnym
                          wypadem...co z ta Nicea?
                          Fajnie jest?
                          Dziekuje za rady londynskie, na pewno skorzystam.
                          W US takze mam swe ulubione ogrody, ale nie powiem gdzie, zeby mi sie ...nie
                          zwalili.
                          Zaden Polak nie zna tego miejsca, ( mam taka nadzieje...) przynajmniej na razie.

                          • Gość: marcee Re: Lalalalalalalalalalalalal Munde IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.02, 20:06
                            tak, straszny tlok u mnie , doslownie kotluje sie w wyrze a ja puszzcam sie jak
                            wsciekla, no ale kiedys napisales ze ci to nie przeszkadza, bo gdyby nie takie
                            jak ja to z kim zdradzaliby mezowie swoje zony? prawda?

                            zdradzilam ci swoj ogrod w londynie ale nie idz tam , Tobie sie na pewno nie
                            spodoba tam
                            ogrod ten jest wlasnoscia prywatna i wlasciciele udostepniaja go za darmo do
                            ogladania, moze to swiadczyc o ich intencji upublicznienia go, choc jako
                            swiadomi swej wielkosci nie staraja sie reklamowac tego zjawiska
                            Izabelska jako mieszkanka Londynu wie najlepiej iz sa tam prywatne ogrody i nie
                            sa to bynajmniej miejsca do ogladania dla kogokolwiek z zewnatrz

                            ten jest do ogladania, wiec podzielilam sie z Toba tym, jak tu jakis
                            internetowy oszolom kiedys napisal mam wielkie serce...to jedyna prawdziwa
                            opinia o mnie tutaj jak dotychczas

                            nicea jak to nicea...chcialabym sobie obejzrec kilka miejsc, znanych z
                            pamietnikow roznych osob...nic co mogloby ciebie interesowac, ogrodow tam nie
                            ma, albo publiczne ukwiecone skwery albo prywatne przydomowe ogrodki


                            • munde Re: Lalalalalalalalalalalalal Munde 30.09.02, 20:17
                              Gość portalu: marcee napisał(a):

                              > tak, straszny tlok u mnie , doslownie kotluje sie w wyrze a ja puszzcam sie
                              jak
                              >
                              > wsciekla, no ale kiedys napisales ze ci to nie przeszkadza, bo gdyby nie
                              takie
                              > jak ja to z kim zdradzaliby mezowie swoje zony? prawda?


                              Prawda, prawda, masz dobra pamiec, cha, cha ! Jestes jedyna kobieta jak
                              spotkalem w swym zyciu, kora przyznaje sie do tego, ze sie puszcza. No, chyba
                              ze to nieprawda...i podpuszczasz...
                              >
                              > zdradzilam ci swoj ogrod w londynie ale nie idz tam , Tobie sie na pewno nie
                              > spodoba tam

                              A niedawno chcialas, bym poszedl i jescze Ci zdjecie wyslal... PMS masz czy
                              co ??!!!

                              > ogrod ten jest wlasnoscia prywatna i wlasciciele udostepniaja go za darmo do
                              > ogladania, moze to swiadczyc o ich intencji upublicznienia go, choc jako
                              > swiadomi swej wielkosci nie staraja sie reklamowac tego zjawiska
                              > Izabelska jako mieszkanka Londynu wie najlepiej iz sa tam prywatne ogrody i
                              nie
                              >
                              > sa to bynajmniej miejsca do ogladania dla kogokolwiek z zewnatrz
                              >
                              > ten jest do ogladania, wiec podzielilam sie z Toba tym, jak tu jakis
                              > internetowy oszolom kiedys napisal mam wielkie serce...to jedyna prawdziwa
                              > opinia o mnie tutaj jak dotychczas
                              >
                              > nicea jak to nicea...chcialabym sobie obejzrec kilka miejsc, znanych z
                              > pamietnikow roznych osob...nic co mogloby ciebie interesowac, ogrodow tam nie
                              > ma, albo publiczne ukwiecone skwery albo prywatne przydomowe ogrodki

                              A skad madralo wiesz, co moze mnie interesowac, cha???
                              wink)))
                              Och ta Marcee.
                              >
                              >
                        • munde Re: mundeeeeeeeeeeiiiiiiiiiiiiiiioooooooooooo 30.09.02, 19:48
                          ".....tylko uprzedzam, zadnych romansow!!!!
                          to strata zcasu z wami facetami z ameryki"

                          bo krecisz z czeresniakami, wiecej selektywnosci w doborze, cha, cha !!!
                          • Gość: marcee Re: mundeeeeeeeeeeiiiiiiiiiiiiiiioooooooooooo IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.02, 20:16
                            wyselekcjonowalam co trzeba, z nikim nie krece, mam inne problemy na glowie niz
                            krecenie z panami pzrez internet
                            od jutra juz mnie tutaj nie bedzie, tylko sie bawilam tutaj



                            • munde Re: mundeeeeeeeeeeiiiiiiiiiiiiiiioooooooooooo 30.09.02, 20:57
                              Gość portalu: marcee napisał(a):

                              > wyselekcjonowalam co trzeba, z nikim nie krece, mam inne problemy na glowie
                              niz
                              >
                              > krecenie z panami pzrez internet
                              > od jutra juz mnie tutaj nie bedzie, tylko sie bawilam tutaj

                              Moja diagnoza : to jednak PMS...
                              >
                              >
                              >
    • Gość: marcee Re: mialo byc fajnie i lekko IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.02, 22:20
      ech munde

      a co to psm?
      • munde Premenstrual Syndrome 30.09.02, 22:40
        PMS to wtedy, gdy normalna kobieta zmienia sie w potwora przed okresem.
        Moja kolezanka z pracy zawsze mnie ostrzega: "I am PMS-ing really bad today" i
        po prostu nawet nie probuje z nia zbyt wiele rozmawiac, bo zwykle pytanie o
        byle co ,moze zakonczyc sie karczemna awantura wink)
        • Gość: marcee Re: Premenstrual Syndrome IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.02, 23:02
          wy mezczyzni macie bledne wyobrazenie o okresie u kobiet...slowo daje, nie bede
          sie tutaj rozwodzic , pan Doki jako lekarz powinien zabrac glos w kwestiach
          akceptowania i nie tegoiz stanu u kobiet i wplywu na ich psychike czy tez
          okreslony model zachowan

          panie sa chimeryczne i niestabilne i kaprysne ale okres to moze 1% udzialu w
          tych stanach
          jednym slowem okres u kobiet i ten caly syndrom napiecia to mitologia (syndrom
          napiecia to u mlodych dziewzcat wystepuje nie u dojrzalych kobiet w pelni
          akceptujacych taki stan, wez sobie do reki podrecznik z dziedziny ginekologii i
          poczytaj o psychice kobiet kiedy nie maja z roznych wzgledow okresu to dopiero
          zobaczysz horror)

          21 wiek a panowie i panie dalej w ciemnogrodzie...
          • Gość: marcee Re: Premenstrual Syndrome IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.02, 23:04
            ona jest wsciekla z innych powodow a mysli ze z powodu PMS
            wy tam macie niezly ciemnogrod w tej ameryuce slowo daje
            • munde Czym mysli kobieta ? 30.09.02, 23:17
              "wez sobie do reki podrecznik z dziedziny ginekologii i
              poczytaj o psychice kobiet "

              I tu widzimy, gdzie miesci sie centrum psychiki kobiety. Co nalezalo dowiesc.
              Dziekuje,
              • munde Re: Czym mysli kobieta -cz 2? 30.09.02, 23:21

                You are in Condition Centers. Choose a Topic All Conditions ADD/ADHD
                Allergies Arthritis Asthma Back Pain Cancer Depression Diabetes 1 & 2
                Heartburn/GERD Heart Disease Infertility Men's Conditions Migraines/Headaches
                Pain Management Sexual Health Weight Management Women's Conditions

                Health Topics | Symptoms | Medical Tests | Wellness | Support
                Organizations



                Premenstrual Syndrome (PMS)

                Premenstrual syndrome (PMS) consists of symptoms that appear shortly before a
                woman's menstrual period starts and disappear soon after bleeding begins.

                By definition, PMS occurs only in women who have monthly ovulation (the time in
                the menstrual cycle when an egg is released from an ovary). In general, women
                who are not ovulating (such as pregnant women, women who have gone through
                menopause, or women taking birth control pills) do not have PMS.

                PMS has a wide variety of physical, emotional, and behavioral symptoms.
                Symptoms vary greatly from woman to woman, and they may range from mild to
                severe.

                The more common physical changes are water retention, breast tenderness, and
                weight gain.
                Common emotional and behavioral symptoms include depression, irritability, and
                food cravings.

                Niestety Marcee, skazany jestem na ciemmnogrod, czyli to co wciskaja spece
                amerykanscy.
                • Gość: marcee Re: Czym mysli kobieta -cz 2? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.02, 23:35
                  no bardzo ladnie ale to jest jakis przezytek
                  wyszukaj moze stany jakim podlegaja kobiety kiedy z roznych przyczyn
                  chorobowych nie maja okresu

                  najpierw nic potem dlugo nic a na koniec depresja, nastapila utrata atrybutu
                  plci ...to tak samo jakby jej odcieto piers , takie same stany depresyjne, one
                  mysla ze nie sa juz kobietami !!!!
                  to wcale nie jest smieszne
                  uzywacie przeciwko nam oreza ktorego mechanizmow nie rozumiecie w zab

                  twoja kolezanka podswaidomie bardziej lub nie daje sygnal mowiac o PMS : jestem
                  kobieta! jestem samica!

                  gdyby zachorowala i utracila ten stan (z wyjatkiem ciazy bo to nie jest
                  pzreciez patologia) polecialaby z plazcem do lekarza: panie doktorze ja juz nie
                  jestem kobieta!! co sie stalo? niech pan cos zrobi!!!

                  oczywiscie wiele pan nie zdaje sobie z tego w ogole sprawy dopoki nagle sie nie
                  pochoruje, niektore sa tylko tak swiadome jak ja , no i odwazne aby mowic o tym
              • Gość: marcee Re: Czym mysli kobieta ?prosze bardzo IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.02, 23:28
                jasno z tego widac ze GLOWĄ

                skoro jestes taki swietny w stukaniau w klawisze to moze wyszukaj ze nadrzednym
                organem we wszystkich procesach fizjologicznych jest MOZG
                sygnal z mozgu idzie do tego narzadu o ktorym myslisz
                najpierw MOZG
    • munde Re: Londyn- 01-05 listopada. 09.10.02, 16:09
      Mialo byc o Londynie a nie PMS..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka