Dodaj do ulubionych

32,000GBP pca...na 3 osoby - Londyn...?

29.10.05, 21:05
Witajcie,
Potrzebuję wsparcia w podjęciu decyzji o przeniesieniu z W-wy do Londynu.
Tu mam dobrą pracę, mąż ma dobrą pracę - synek ma 2 lata, rośnie zdrowo -
mamy własne mieszkanie. Spłacamy kredyty ale generalnie nie możemy narzekać.

Mam możliwość transferu do Londynu w ramach firmy - nie na krócej niż 3 lata.
Proponowana pensja jak wyżej (jest jeszcze system bonusowy ale go nie liczę,
opieka med, ubezpieczenie, car, itp. To samo co mam w Polsce.

I właśnie...czy warto? Nie mam orientacji jak wyglądają koszty utrzymania
rodziny w Londynie ale tak orientacyjnie to z tego 12,000 odpadnie na
przedszkole, 12,000 odpadnie na mieszkanie (i tu chyba liczę optymistycznie
za 2 bedrooms wink, jak będę dłużej niż 2 lata to nie będę miała zwrotu z
podatku, itp) A z reszty trzeba utrzymać męża i dziecko (zakładam
pesymistyczny wariant, że będzie miał tam problem ze znalezieniem pracy choć
zna jężyk i ma dobre kwalifikacje) i spłacać kredyt w Polsce....

I szczerze mówiąc nie widzę "wartości dodanej" tej całej transakcji. Dla
jednej osoby ok ale dla całej rodziny...my wszyscy i maluszek mamy gorszy
standard życia, mąż się "degraduje" w pracy bo nie wiadomo jak będzie,
dziecko ma kilkuletni stres związany ze zmianą środowiska (wiem, że można to
liczyć in plus)...a wpisanie w cv, że się było managerem w Anglii przez 3
lata chyba już nie robi na nikim aż takiego wrażenia...

No i plany drugiego dzieciątka idą sobie w las...

Co Wy byście zrobiły?
Obserwuj wątek
    • ewunia_uk Re: 32,000GBP pca...na 3 osoby - Londyn...? 29.10.05, 21:26
      Wszystko zalezy, jaki standard zycia macie w Polsce. £32,000 na trzy-osobowa
      rodzine w Londynie to nie jest duzo.
      • diana_76 Re: 32,000GBP pca...na 3 osoby - Londyn...? 29.10.05, 22:19
        Ewuniu,
        No właśnie bardzo dobry - dlatego się zastanawiam czy warto. Zmiana dla mnie
        samej byłaby korzystna ale biorąc pod uwagę realokację rodziny to już wszystko
        zależy. Zapewne, gdyby mąż również znalazł tam dobrą pracę w swoim zawodzie to
        pewnie byłoby warto ale ja zakładam najgorszy wariant - czyli brak tej pracy.
        Mój mąż pracuje w branży w IT, w znanej firmie, która też funkcjonuje i jest
        dość "prestiżowa" w UK. Ale raczej na secondment nie ma szans w UK odpowiednik
        jego stanowiska funkcjonuje na zasadzie outsourcingu. A w branży IT chyba nie
        jest dziś łatwo o pracę. A dla mnie ważne jest, że to nie była tylko korzyść
        dla mnie - kosztem innych. Bo w końcu rozwój zawodowy jest ważny dla każdego -
        wypaść z rytmu tylko po to, żeby druga połowa miała trochę lepiej niż teraz to
        nie sztuka.
        Ile musiałby dostać rocznie mój mąż, żebyśmy mogli w trójkę żyć na przyzwoitym
        poziomie - liczę, że też około 30,000GBP pca.
        Ile mniej więcej wynoszą średnie wydatki na zycie w Londynie tzn.:
        - przeciętny wynajem powiedzmy 50-60m2 (2 bedrooms i living room) dla
        landlorda (praca byłaby w centrum ale mogę dojeżdżać ok 30min pociągiem/metrem)
        600?
        - le średnio miesiecznie wydam na council tax czy jak to się tam nazywa,
        energię, prąd, tv, internet - 300?
        Czyli minimum 12,000 rocznie na mieszkanie,
        - 12,000 rocznie przedszkole
        - ja mam opiekę medyczną ale nie wiem czy pracodawca rozszerzy ją na rodzinę -
        jeśli nie to nie wiem ile średnio kosztuje wizyta u pediatry w Londynie a ile u
        internisty.
        - nie wiem ile miesięcznie na wyżywienie na głowę
        - nie wiem ile na ubrania
        Te 2 rzeczy to chyba generalnie porównywalnie jak w Polsce...?
        Możecie pomóc mi oszacować te koszty?
        • jagienkaa Re: 32,000GBP pca...na 3 osoby - Londyn...? 29.10.05, 23:03
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=591&w=12520704&a=12538092
          na forum z rok temu było kilka wątków na temat cen w ANglii.
          Ja zawsze mówię: jeśli masz jechać za granicę, to tylko po to żeby sobie
          POPRAWIĆ sytuację życiową (no chyba że jesteś zmuszona sytuacją materialną).
          Myślę, że ta pensja pewnie zapewniłaby Ci życie podobne do tego w Polsce, ale z
          dala od rodziny, w obcym kraju, do tego dochodzą koszta przeprowadzki itp (ale
          to chyba zwraca Ci firma). Przeprowadzka to stres dla wszystkich...
    • ewunia_uk Re: 32,000GBP pca...na 3 osoby - Londyn...? 29.10.05, 22:43
      Wszystko jest wzgledne. Ja np. jesli mialabym wynajmowac 2-sypialniane lokum w
      Londynie, to pewnie ponizej 1000/miesiac nie znalazlabym niczego, do czego
      moglabym z czystym sumieniem wprowadzic rodzine. Owszem, mozna pewnie znalezc
      wiele mieszkan tanszych, ale jesli masz dobry standard zycia w Polsce, to
      przeciez nie ma sensu tego zamieniac na jakas malutka klitke, w kiepskiej
      dzielnicy, albo gdzie sama po zmroku sie nie wypuscisz.

      Dziwne, ze firma Ci nie zorganizowala "look & see trip", czyli wyjazdu na
      rekonesans. Nie rozumiem, oni oczekuja od Ciebie decyzji o wyjezdzie, do tego
      z malym dzieckiem, i kompletnym wykorzenieniem meza z jego kariery, bez
      uprzedniego zapoznania sie z terenem? Z mojego doswiadczenia, firmy oferuja w
      takim wypadku co najmniej jedna wizyte "look & see". W ramach wizyty -
      rekonesans po agencjach mieszkaniowych ze specjalista od relokacji, polaczone z
      ogladaniem potencjalnych mieszkan, zeby sobie wyrobic swiadomosc, co za jaka
      cene, spotkanie z doradca w sprawie zatrudnienia dla meza, i jesli sa dzieci w
      wieku szkolnym, spotkanie z doradca od edukacji. Takiej decyzji po prostu nie
      da sie podjac bez rekonesansu.
      • diana_76 Re: 32,000GBP pca...na 3 osoby - Londyn...? 29.10.05, 23:11
        Ja na razie jeszcze im nie powiedziałam, że się decyduję. Jadę właśnie do
        Londynu i zapytuję tu wszystkich co i jak, żeby negocjować i dowiedzieć się co
        dokładnie oferują. Wiem, że płąca na to stanowisko jest między 35-40k pa i że
        do tego dają car, ubezpieczenie, telefon, bonus roczny, itp (tak dokładnie
        płacą anglikom za to stanowisko). Nie wiem jeszcze dokładnie jakie mi
        zaproponują ostateczne warunki ale wolę mniej więcej wiedzieć przy jakich
        stawkach co mi się opłaca. Czy tam zapytanie o jakieś pośrednictwo przy
        realokacji męża (chodzi nawet o zwykłe polecenie jakiejś agencji
        headhunterskiej) to faux-pas czy nie....oni mnie dotąd nie pytali czy mam męża
        i dzieci bo to chyba nie bardzo wypada (podobnie jak w Polsce) ale już na
        etapie konkretnych decyzji na pewno zechcą wiedzieć.
    • basiak6 Re: 32,000GBP pca...na 3 osoby - Londyn...? 29.10.05, 23:33
      Zalezy co chcecie zyskac, i na jakim poziomie chcece zyc. 32,000 rocznie to
      raczej srednio, tyle np zarabia moj znajomy policjant w drogowce. Zalezy od
      wydatkow, ja np wydaje 800-900 na miesiac na przedszkole (4 dni w tyg) a 1200 na
      mortgage a do tego dochodzi cala reszta wydatkow. Mozna tez zyc skromniej,
      wynajmowac tanio, etc.
      Zalezy od tego co chcecie zyskac z tego, jako jakies doswiadczenie zyciowe, to
      czemu nie? Z tym ze dochodza do tego tez utrudnienia emigracyjne, pobyt w obcym
      kraju, etc.
      • diana_76 Re: 32,000GBP pca...na 3 osoby - Londyn...? 29.10.05, 23:39
        No właśnie - policzyłam sobie, że w przeliczeniu na "siłę nabywczą", czyli
        biorąc pod uwagę koszty utrzymania, jakie mieszkanie mogłabym wynająć, itp to
        ja w tej chwili zarabiam na tym samym stanowisku i w tej samej firmie tylko w
        Polsce - ekwiwalent ok 40-45tys GBP rocznie. No i mąż pracuje i pewnie
        przelicznik też coś na poziomie 30k GBP...nie wspominając o tym, że tu mamy
        własne, duże mieszkanie i spłacamy kredyt a nie nabijamy komuś kieszeń - choć
        ja się liczyłam, że jadę tam na max 3 lata i nie myślę o kupowaniu tam niczego.


        Z tym policjantem to mnie rozwaliłaś....bo to firma, która płaci w UK bardzo
        dobrze i jest to stanowisko Managerskie - a pensję wygrzebałam z ich ogłoszenia
        na normalnej stronie firmy (ja wpadła w rekrutację z poziomu grupy i nic nie
        było napisane o kasie). Dziś znalazłam to ogłoszenie i te stawki i trochę się
        podłamałam - znaczy w Polsce nie jest źle wink
        • diana_76 Re: 32,000GBP pca...na 3 osoby - Londyn...? 29.10.05, 23:41
          Czy oni mają zwyczaj pisać o pensjach "net" czy "gross" bo jak to jest na
          dodatek "gross" to już w ogóle odpada wink
          • basiak6 Re: 32,000GBP pca...na 3 osoby - Londyn...? 30.10.05, 00:17
            Pisza o pensjach 'gross'.
            Dodam ze policjant taki juz z wieloletnim doswiadczeniem.
            To zalezy tez od zawodu, np moja kolezanka jako senior nurse zarabia okolo
            33,000, mlodsza zarobi jakies 24,000.
            W moim zawodzie dobra pensja to tak okolo 50,000-60,000, stanowisko kierownicze
            od 70,000 wzwyz.
            • mrufkaa Re: 32,000GBP pca...na 3 osoby - Londyn...? 30.10.05, 01:07
              My na Fulham 1 bedroom wynajmowalismy za £866 miesiecznie.... Tanio nie bedzie.
              Jesli uda ci sie na starcie znalezc prace dla meza, to mysle, ze standard Wam
              sie nie pogorszy.
              tylko nadal co ze stresem, dzieckiem, etc.
              Do takich przdesiewziec trzeba byc bardzo gleboko przekonanym, moim zdaniem...
        • ewunia_uk Re: 32,000GBP pca...na 3 osoby - Londyn...? 30.10.05, 07:30
          diana_76 napisała:

          > Z tym policjantem to mnie rozwaliłaś....

          Osoby oplacane "z budzetu" maja tzw. London weighting. Ten sam policjant poza
          Londynem zarobilby mniej, moze jakies 26-27K. Poza tym, policjanci maja
          dodatki za prace w niesocjalnych godzinach itp.


          > bo to firma, która płaci w UK bardzo
          > dobrze i jest to stanowisko Managerskie - a pensję wygrzebałam z ich
          ogłoszenia

          Jak na stanowisko managerskie w Londynie, to jest srednio na jeza. Ale wszytko
          zalezy, iloletnie masz doswiadczenie, jaka branza, ile ludzi pod soba itp. Dla
          samotnej osoby to jest OK pensja, ale jesli maja sie z tego utrzymac 3 osoby,
          to bedziecie sie musieli uwaznie liczyc z groszem.
          • ewunia_uk Policjanci :-) 30.10.05, 07:39
            Pensje policjantow w Londynie (Metropolitan Police) - zebys sobie mogla
            porownac - ze strony MET wink

            On commencing service – £26,730
            On completion of 18 weeks training – £29,103
            After two years' probationer training -£30,423

            To jest z uwzglednieniem London weighting, ktore wynosi ok. £6,000 - as zama
            sie zdziwilam, ze tak duzo, ale to daje Ci jakies pojecie, o ile drozsze jest
            mieszkanie w Londynie od innych miast w UK.

            Mnie to w sumie nie dziwi i nie bulwersuje, ze Policjanci maja taka sama
            pensje, jak nizszego stopnia management, powinni miec nawet wieksza, w koncu
            siedzenie za biurkiem a narazanie zycia na ulicach to nie to samo.
            • diana_76 Pensje, itp... 30.10.05, 09:24
              Chodzi o stanowisko Finance Manager w bardzo dużej firmie ale tam manager goni
              managerem smile Z opisu stanowiska wynika, że to jest praca specjalisty ds
              raportowania, który w Polsce zarobiłby ok 8,000PLN - tylko, że w Polsce za rę
              tobotę nikt by go nie nazwał managerem smile)))))))))) Co więcej tamten manager w
              uk to pracuje sam. Ja w tej samej firmie nie jestem managerem a mam lepsze
              warunku, robię dużo poważniejszą pracę i za lepsze pieniądze.

              Mam ponad 6 lat doświadczenia, ACCA membership od kilku lat - w zasadzie ludzie
              z moim doświadczeniem zarabiają w Polsce od 9-16tys złotych "lekką ręką".
              Ale np UK chyba genralnie gorzej płaci w tych zawodach - np w firmach wielkiej
              czwórki (E&Y, KPMG, PWC,,,) - audytorzy po ACCA albo PCA na poziomie managera)
              zarabiają w uk generalnie mniej niż w Polsce na tym samym stanowisku. Z drugiej
              strony oferują Polakom secondmenty bo tam podowno nie jest dużo ludzi z ACCA i
              często "graduate with ACA" to u nas odpowiednik licencjata z kursem na
              samodzielnego księgowego smile))))

              Generalnie z opisu stanowiska wynika, że tam ten Finance Manager robi dokładnie
              to co u nas starszy analityk finansowy bez szerszego pojęcia o działaniu
              firmy smile))))))))) - widocznie w UK lepiej się "wartościuje" stanowiska i ta
              płaca jest adekwatna do wykonywanej roboty - po prostu manager w Polscfe musi
              wiedzieć 10 x więcej i być 5 rzy lepiej wykształcony niż manager w uk.

              Z drugiej strony zawsze to jest jakaś możliwość rozwoju bo robi się pracę
              prostszą niż tu wink, można się wykazać....poznać inną kulturę pracy, wymienić
              się doświadczeniami pewnych rozwiązań w różnych krajach tej samej firmy, itp.
              Jakbym była bez męża i dziecka to uznałabym to za dobry deal a tak, to wydaje
              mi się, że jeżeli w ogóle miałabym wyjechać to stanowisko w UK odpowiadające w
              tej chwili mojemu doświadczeniu, uprawnieniom i bieżącej pracy to takie, za
              które dostaje się min 55k GBP i wzwyż....


              A co do policjantów to mieszane zdanie ale nie wiem ile się tam wymaga od
              ludzi - skończenia ACCA a szkoła wymagana w Polsce do pracy policjanta to nie
              to samo wink Choć z kolei praca dużo bardziej niebezpieczna. Inna rzecz, że
              mieszkając w Walii miałam przyjemność przygotowywać się pewnemu panu do
              egzaminów do Gwardii...miał testy z dodawania i odejmowania liczb prostych -
              działania na ułamkach to już był szczyt marzeń - czyli zadania z naszej
              podstawówki...na takie stanowisko....nie mogłam wtedy przez kilka mieisęcy
              wyjść z szoku, nie mówiąc o tym, że on tego njie umiał zrobić a pani u której
              mieszkałam, że nie mogła również otrząsnąć się z szoku, że polska studencina
              posiada taką wiedzę i śmnieje się z takich zadań smile)))))))))))))))

              Co mi da wyjazd do UK jeśli mi nie da tej samej stopy życia co w Polsce - czy
              da mi większy autorytet po powrocie, czy naprawdę tak wiele się tam nauczę, czy
              będę zasuwac mniej w nadgodzinach niż w Polsce, czy parę lat w UK w dobrej
              firmie to jest jakaś szansa na zasadniczy awans w Polsce....parę lat temu
              pewnie tak a teraz to raczej wątpię - zresztą u moich dwóch ostanich
              pracodawców to expaci uczyli się biznesu od Polakó, nie na odwrót wink

              A jak Wasze doświadczenia - chodzi mi o mamy na wyśzych stanowiskach w UK - jak
              Was postrzegają pracodawcy i współpracownicy i jak obecne stanowisko w uk
              wpływa na wsze "szanse rynkowe" w Polsce?
              • ewunia_uk Re: Pensje, itp... 30.10.05, 10:03
                Ja jestem co prawda nie po ACCA, tylko po CIMA, ktore jest troche inaczej
                postrzegane przez pracodawcow - tzn. bardziej cenione w biznesie, a mniej w
                uslugach finansowych.

                Jesli, jak piszesz, masz kilka lat post-qual experience, to wydaje mi sie, ze
                pensja, na ktora startujesz, jest bardzo skromna, zwlaszcza w Londynie. Nawet
                tu, w Newcastle, gdzie ja pracuje, to jest dosc skromnie, jak na
                kwalifikowanego ksiegowego z kilkuletnim doswiadczeniem. Ja co prawda juz od
                wielu lat jestem w jednej firmie, i z wielu powodow nie rozgladam sie za inna
                praca, wiec troche "wypadlam z obiegu" jesli chodzi o rynek pracy, ale tak dla
                orientacji, poza Londynem qualified z 4 - 5 lat PQE moze liczyc na od 38K w
                gore (i to wysoko w gore), w zaleznosci od jakosci doswiadczenia managerskiego
                i ambicji (bo nie kazdy chce sie wspinac po szczeblach do Fin Dir i pracowac 12
                godzin dziennie). W Londynie, dodaj sobie do tego 15% a nawet 20%.

                Jesli w pakiecie jest bonus, to byc moze dlatego podstawowa pensja jest
                skromna. W niektorych instytucjach bonus moze byc nawet 50% pensji. Jesli Ci
                akurat nie przeszkadza taki ryzyk-fizyk (bo mnie np. by to nie interesowalo,
                ale ja mam pewne priorytety i przyzwyczajenia), to pensja + bonus moze byc
                bardzo atrakcyjna.

                Co do Big 4, to tu w UK jest tak: pensja oferowana przy rekrutacji (tzn. dla
                grads, bez kwalifikacji) jest niska, i przez pierwszych kilka lat pozostaje
                niska, co niestety laczy sie tez z harowaniem jak przyslowiowy wol. W tych
                poczatkowych latach nastepuje tez odsiew ok. 40 % ludzi. Natomiast tak mniej
                wiecej po drugim awansie zaczyna sie robic ciekawiej finansowo. Ludzie tutaj
                ida do Big 4 przede wszystkim po to, zeby sobie wystawic CV i sie kwalifikowac
                w ACCA, tylko nieliczni ida tam z zamiarem "pracy na cale zycie".

                A w ogole to temat rzeka.
                • basiak6 Re: Pensje, itp... 30.10.05, 10:23
                  Zgadzam sie z Ewunia, ze oferuja ci niska dosyc pensje jak na twoje kwalifikacje.
                  W City pensja 30,000 to poczatkujaca, po 5-6 latach pracy zarabia sie wiecej niz
                  50,000. Ja pracuje jako analityk finansowy od ladnych paru lat (w tej chwili
                  robie CFA ale na razie konca nie widac wink) i uwazam ze to co ci oferuja to taka
                  bardzo poczatkujaca pensja.
                  • ewunia_uk Re: Pensje, itp... 30.10.05, 10:37
                    Poza tym, na stanowisku, jakie opisujesz, czyli analityk/starszy analityk,
                    pracuja zwykle part-qualified. I to nie dlatego, ze to jest samodzielne
                    stanowisko bez podwladnych, tylko chodzi o zakres odpowiedzialnosci i
                    podejmowanych decyzji.
                    • diana_76 Re: Pensje, itp... 30.10.05, 11:04
                      Dziękuję Wam bardzo dziewczyny.
                      Bardzo mi pomogłyście. Ja właśnie trochę się zdziwiłam, jak zobaczyłam na
                      stronie proponowaną pensję - zwłaszcza, że stanowisko nazywa się "Manager".
                      Zwłaszcza, że firma uchodzi za jedną z najlepiej płacących w UK.
                      Dlatego zobaczymy...ja myślę, że oni po prostu dużo szybciej nazywają
                      kogoś "managerem" niż w Polsce i dużo mniej oczekują. Mają moje dane, cv, staż
                      pracy, doświadczenie, między innymi poprzednio w Big4. Zobaczymy co zaproponują.

                      Tak, faktycznie "bonus" ma byc "substantial" ale ja właśnie tego typu rzeczy
                      nie liczę, że "mam" póki "nie mam".

                      Powiedzcie mi jeszcze jak wyglądają assessment centre w uk - pewnie jak to jest
                      transfer w ramach grupy to troszkę inaczej, bo odpada przyuczanie kogos do
                      specyfiki firmy ale jednak....
                      I co to dla nich jest np. "advanced excel"? Bo ostanio byłam na szkoleniu
                      z "advanced excela" z nadzieją, że się wreszcie poduczę Analysis Tool Pack i
                      VBA a pani wystartowała z pivotami, zmianami formatu dat i
                      funkcją "if..." smile))))) I to był kurs wg standardów Microsoftwink Może więc
                      wiecie czego mogę się spodziewać, gdyby chcieli mnie odpytać z Excela na
                      poziomie Advanced i czy u nich też się pisze testy typu ADL i AIS?
                      • basiak6 Re: Pensje, itp... 30.10.05, 11:08
                        U nas Advanced to np robienie vlookups, etc czyli standard.
                      • ewunia_uk Re: Pensje, itp... 30.10.05, 12:49
                        diana_76 napisała:

                        > Dziękuję Wam bardzo dziewczyny.
                        > Bardzo mi pomogłyście. Ja właśnie trochę się zdziwiłam, jak zobaczyłam na
                        > stronie proponowaną pensję - zwłaszcza, że stanowisko nazywa się "Manager".

                        "Manager" to nic nie znaczy. Recepcjonistka moze byc "reception manager".

                        > > I co to dla nich jest np. "advanced excel"? Bo ostanio byłam na szkoleniu
                        > z "advanced excela" z nadzieją, że się wreszcie poduczę Analysis Tool Pack i
                        > VBA a pani wystartowała z pivotami, zmianami formatu dat i
                        > funkcją "if..." smile))))) I to był kurs wg standardów Microsoftwink

                        W mojej firmie jest szkolenie Excel Basic, Advanced, na ktorym sie uczy makros,
                        pivots etc., oraz VBA Programming, na ktorym sie uczy VBA. Czyli podobnie, jak
                        u Ciebie. Pamietaj, ze "stopnie wtajemniczenia" Microsoftu nie sa dla
                        finansistow, tylko dla wszystkich, wiec to, co dla finansisty jest podstawowa
                        umiejetnoscia, dla przecietnego uzytkownika Excela jest juz wyzsza szkola jazdy.
                        • eballieu Re: Pensje, itp... 31.10.05, 15:17
                          JA w kwesti pracy Twojej itp. to pomoc nie mgoe.
                          Ale powiem ci jedno - za te peinaidze w Londynie dobrego zycia miec nei
                          bedziesz. Bo jesli chcesz utrzymac swoj poziom zycia z Warszawy - to bedzie ci
                          ciezko.
                          Raz w zyciu jestescie mlodzi, jesli macie dobre prace to i w Polsce mozna
                          osiagac kariere, zdobywac nowe doswiadczenia i za te pieniadze mozecie smalo
                          osbie pdorozowac i uczestniczyc w zyciu kulturalno - rozrywkowym Warszawy.
                          Ja powiem ci jeszcze jedno - to juz z doswiadczenia "relokacji" i zycia
                          ekspackiego. Jesli firmie zelezy na TWoich umiejetnosciach, to oferuja ci malo
                          sad
                          Przede wszystkim malo pomocy. Bo nie oferuja nic dla Waszego dziecka i Twojego
                          meza. Jesli to jest rzeczywiscie znana firma, to dlaczego nie oferuje zaplaty
                          za przedszkole dla dziecka? Dlaczego nie ma w Twojej pensji rekompensaty za
                          starty jakie w zwazku z wyjazdem ponosi Twoj maz? I dlaczego nikt Wam nei
                          pomoze zorganizowac zycia w Londynie lub peryferiach?
                          PAmietaj o jednym w takich kontraktach za granica. Jesli od samego poczatku
                          zadasz malo, to poniej ciezko ebdzie ci wyegzekwowac wiecej. Jesli wiedza, ze z
                          dzieckiem moze ot tak po prostu przyjechac i zorganizowac sobie sama zycie, to
                          niestety ale beda to wykorzystywac zawsze.
                          Powodzenia i zycze udanego zycia, gdziekolwiek by to nie bylo!

    • aniaheasley Re: 32,000GBP pca...na 3 osoby - Londyn...? 31.10.05, 15:54
      Sadzac ze wszystkiego co tu napisalas, jestes przyzwyczajona do raczej
      luksusowego zycia, a przynajmniej zycia ktore wielu z nas nazywa po
      prostu 'normalnym'. Za 32k rocznie na cala rodzine to niestety ale przezyjecie
      Londyn jak kubel zimnej wody. Nie pamietam dokladnie, ale kiedy moja pensja
      byla podobna to dostawalam na reke cos pomiedzy 2100 i 2200 miesiecznie. Nie
      jest to duzo w Londynie, kiedy dwa drinki w pubie kosztuja (w zaleznosci od
      tego gdzie) od £5 do £15, a przyzwoite bilety do teatru ok. £35 na osobe.
      Ale z drugiej strony jezeli jestescie mlodzi i otwarci na zmiany to paruletnia
      przygoda w Londynie moze byc jednym z najprzyjemniejszych wspomnien na stare
      lata.....Tylko cos mi sie wydaje, ze Wy juz sie przyzwyczailiscie do jakiejs
      tam stabilizacji i jakiegos tam standardu i nie wiem jak byscie zareagowali na
      slumming it a bit smile
      • basiak6 Re: 32,000GBP pca...na 3 osoby - Londyn...? 31.10.05, 17:56
        Skoro mowa o teatrze i cenach, bilet na Traviate w terazniejszym sezonie w Royal
        Opera House w Covent Garden kosztuje w lepszych miejscach miedzy 100 a 150
        funtow i takie ceny sa od ladnych paru lat...
        • malwes Re: 32,000GBP pca...na 3 osoby - Londyn...? 01.11.05, 16:35
          Dzięki Dziewczyny za rady - lecę w przyszłym tygodniu na rozmowę to powiem Wam
          co konkretnie zaproponowali - mam tylko taką prośbę...
          Znajdźcie mi "brytyjski ekwiwalent" na zarobki np. 10.000PLN miesięcznie
          brutto czyli 120,000PLN rocznie brutto - na podstawie tzw siły nabywczej tej
          kwoty. Czy dobrze myślę, że jest to około 45tys GBP rocznie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka