zalamana1
01.10.02, 20:51
Obojetnie, czy to w pracy, na ulicy, sklepie, czy innym urzedzie; jezeli
mijam "przystojniaka",i gdybym nie zobaczyla w jego oczach tego
blysku zainteresowania, to........bylabym chora.
Jestem 100% kobieta, i swoja atrakcyjnosc dostrzegam wlasnie w oczach
mezczyzn.
Smiesza mnie te "babo-chlopy" krzyczace o rownouprawnieniu, wsciekle,
bo kazdy facet je omija, i ktorym zawisc twarz znieksztalca, ktore nawet
w gwalt nie wierza, bo kto tam je sie czepi.
Ja uwielbiam poranne wejscia do biura, spotkania z kolegami( mlodszymi,
starszymi), ktorych komplementy, czasami z tekstem erotycznym, sprawiaja,
ze mam mily, udany dzien. Tez lubie pokokietowac, jak kobieta z krwi
i kosci. Och, gdyby jakis facet obmiotl mnie obojetnym wzrokiem bylabym
przekonana, ze to.... kochajacy inaczej.
Jasne, ze nie chodze wydekoltowana jak Pamelcia Anderson, jasne, ze nie
nosze mini oraz nie zakladam nog, jak Sharon Stone, lecz lubie czuc,
ze mezczyzna chetnie spedzilby ze mna wieczor.
Pozdrawiam wszystkie prawdziwe kobietki.