21.11.02, 15:43
Czy jest tu ktoś z Quebecu?
zastanawiam sie nad emigracja w tym kierunku- mieszkałam parę lat i
studiowałam we Francji i chyba niepotrzebnie wróciłam do Polski, bo dzieje
się u nas coraz gorzej, coraz trudniej jest stworzyć tu sobie Amerykę,
a poza tym ciężko się tu żyje feministkom-ateistkom

Wiem, że po 3 latach można dostać obywatelstwo, ale czy będąc imigrantem nie
jest się dyskryminowanym? Czy francuski dyplom (ekonomia) coś tam znaczy?

Jak wygląda tam np. emerytura i opieka medyczna
Obserwuj wątek
    • Gość: QC Re: Quebec IP: *.sympatico.ca 21.11.02, 15:46
      ewry napisała:


      > Wiem, że po 3 latach można dostać obywatelstwo, ale czy będąc imigrantem nie
      > jest się dyskryminowanym? Czy francuski dyplom (ekonomia) coś tam znaczy?

      Z jakiego uniwersytetu i jaki poziom tego dyplomu ?
      • ewry Re: Quebec 21.11.02, 15:55
        Gość portalu: QC napisał(a):

        > ewry napisała:
        >
        >
        > > Wiem, że po 3 latach można dostać obywatelstwo, ale czy będąc imigrantem n
        > ie
        > > jest się dyskryminowanym? Czy francuski dyplom (ekonomia) coś tam znaczy?
        >
        > Z jakiego uniwersytetu i jaki poziom tego dyplomu ?
        Na Univ. w Lyonie -publicznym zrobiłam: licence Sciences Eco. i maitrise
        Econonie Internationale, na IAE (Institut d'Administration des Entreprises)
        DESS Commerce Exterieur (czyli mam tzw. bac+5, co we Francji juz cos znaczy)
        no i mam doswiadczenie w imporcie z Dalekiego Wschodu- moze w Quebecu tez cos
        stamtad importujecie- to co masz dla mnie robote? hehe
        • ewry Re: Quebec 21.11.02, 16:12

          > no i mam doswiadczenie w imporcie z Dalekiego Wschodu- moze w Quebecu tez cos
          > stamtad importujecie- to co masz dla mnie robote? hehe


          OK, z ta robota to zartowalam, sama sobie wszystko zawsze zalatwiam i na nikogo
          innego nie licze

          A tak ogolnie to jakie tam sa perspektywy np. znalezienia ciekawej pracy?
          dorobienia sie?
        • Gość: QC Re: Quebec IP: *.sympatico.ca 21.11.02, 19:07
          ewry napisała:

          > Na Univ. w Lyonie -publicznym zrobiłam: licence Sciences Eco. i maitrise
          > Econonie Internationale, na IAE (Institut d'Administration des Entreprises)
          > DESS Commerce Exterieur (czyli mam tzw. bac+5, co we Francji juz cos znaczy)
          > no i mam doswiadczenie w imporcie z Dalekiego Wschodu- moze w Quebecu tez cos
          > stamtad importujecie- to co masz dla mnie robote? hehe

          W Kanadzie kilka uniwersytetow jest uprawnionych do equivalence i w zaleznosci
          od uniwersytetu gdzie to bedziesz robic mozesz miec inny poziom zatwierdzony.
          Tylko niektore uniwersytety francuskie jak sorbona czy HEC paryska maja 100 %
          equivalence na ten sam poziom, reszta najczesciej oceniana jest nizej czyli

          maitrise sorbony = maitrise kanadyjska
          maitrise innego uniw. = baccalaureat quebecki (cos jak licence francuskie) -
          musisz zrobic jeden rok aby miec maitrise kanadyjska

          z DESS zrobia ci equivalence jak maitrise kanadyska

          Wazne jest tez czy chcesz robic cos dalej w tym kierunku czy nie na tym
          uniwersystecie w kanadzie co ci zatwierdzi bo jak tak bo mozna sie dogadac

          Studia sa platne i prawie wszyscy pracuja aby je oplacic
        • Gość: QC Praca IP: *.sympatico.ca 21.11.02, 19:12
          ewry napisała:

          > Na Univ. w Lyonie -publicznym zrobiłam: licence Sciences Eco. i maitrise
          > Econonie Internationale, na IAE (Institut d'Administration des Entreprises)
          > DESS Commerce Exterieur (czyli mam tzw. bac+5, co we Francji juz cos znaczy)
          > no i mam doswiadczenie w imporcie z Dalekiego Wschodu- moze w Quebecu tez cos
          > stamtad importujecie- to co masz dla mnie robote? hehe

          Aby pracowac musisz znac angielski przynajmniej tak aby sie dogadac bez
          problemow i napisac co nie co

          Zreszta na studia tez bo we quebeckich uniwersytetach francuskojezycznych
          ksiazki sa po angielsku (tylko przez 2 pierwsze poziomy jest troche rzeczy po
          francusku - do matrise prawie wszyskie materialy sa po angielsku)

          a propos - na angielskojezycznych uniwersytetach w montrealu mozesz oddac prace
          po francusku albo po angielsku

          Poza tym musisz miec jakies experience du travail - canadienne de
          preference ... wiec po przyjezdzie trudno ci bedzie znalezc prace w tym co
          chcesz
          • Gość: bolek Re bylem tam pare razy piekne miasto IP: *.kat.forthnet.gr 21.11.02, 22:11
            bylem tam jest jedno z nielicznych miejsc
            co mi sie bardzo podobalo i zazdroszcze tym co tam mieszkaja.
            • jajecznica1 Re: Re bylem tam pare razy piekne miasto 22.11.02, 02:13
              Montreal to canadyjski Paryz,piekne miasto,wspaniali ludzie ,wspaniala opieka
              socjalna,tanie mieszkania !! - tylko papierosy i gorzala super drogie,pozatym
              jedyne miejsce gdzie naprawde warto emigrowac.
              • Gość: Wanka Masz 100% racji IP: *.msns.str.ptd.net 22.11.02, 02:28
                Masz 100% racji myslac o tym miescie jestem 2 razy do roku w Kanadzie i
                koniecznie w tym miescie pakuj waliski i jak znasz francuski Swiat stoi przed
                Toba otworem.Piekny kraj i wspaniali ludzie i wielka szansa na innne lepsze
                duzo lepsze zycie.!!!i obijetnie czy zaczniesz jako sprzedawczynii w sklepie
                czy jako pomywaczka w restouracji to jest poczatek po roku bedziesz Pania
                wlasnego LOSU.Tego Ci Zycze
                • ewry ale jest tam zimno, co? 22.11.02, 09:28
                  Wiem, ze tak naprawde to Quebec jest billingue, trzeba znac francuski i
                  angielski, ale kto dzis nie zna angielskiego?
                  ja juz bylam emigrantka we Francji (imigranci nie sa tam mile widziani) i
                  przeszlam przez etapy prac fizycznych, teraz w Polsce mam ciekawa prace, sama o
                  wszystkim decyduje, raczej nie wyobrazam sobie siebie jako kelnerki, nie te lata
                  trzeba sie nastawic, ze nie bedzie sie tam kierownikiem, ale raczej asystentka
                  na poczatek, ale chyba imigranci sa tam traktowani jak normalni ludzie
                  Caly czas mam na mysli legalna imigracje, poprzez konsulat Quebecki
                  Z mieszkaniami to slyszalam, ze sa problemy w Montrealu, czy po np.5-10 latach
                  mozna juz tam sie czuc jak u siebie?
                  ile lat trzeba przepracowac tam na emeryture?

                  A swoja droga, to ta opinia o Sorbonie jest strasznie w swiecie przesadzona
                  • Gość: QC Zimno nie jest IP: *.sympatico.ca 22.11.02, 15:25
                    Zimno nie jest - zreszta popatrz strone cbc.ca/servlet/Weather?
                    query=Montreal,QC dzisiaj jest plus 5 C w Montrealu


                  • Gość: QC imigracja IP: *.sympatico.ca 22.11.02, 15:28
                    Sproboj konsulat Quebecu w Paryzu (rue de la Boetie) moze tam beda jakies dane
                    albo idz na strone rzadowa imigracji

                    www.cic.gc.ca/francais/immigrer/index.html
                    Tu masz wszystko wyjasnione po francusku

                    Poza tym jest tez strona rzadu Quebeckiego o imigracji i tam jest full info o
                    Montrealu itp. Sprobuje ja znalesc na necie
                    • ewry Re: imigracja 22.11.02, 15:50
                      OK, dziekuje Ci bardzo za informacje, kiedys juz skladalam formularz do
                      wydzialu immigracyjnego poprzez Francje, zostal zaakceptowany i dostalam sie do
                      nastepnego etapu, tzn. mialam sie umowic na spotkanie w konsulacie quebeckim w
                      Wiedniu (bo w Polsce 3 lata temu nie bylo i chyba nadal nie ma)- jest najblizej
                      niestety procedure musze zaczynac od poczatku, bo akceptacja formularza jest
                      wazna rok.

                      Nie jestem do konca zdecydowana, bo jednak mam co nieco do stracenia, np. moja
                      obecna posadke, ale w Polsce jest jednak coraz gorzej i jako kobieta boje sie,
                      ze w wieku 45-50lat moge zostac bez pracy, z nedzna emeryturka

                      mam tez ukochanego psa, ktorego musialabym zabrac - czy ktos z Was przyjechal z
                      psem? do ilu kg moze byc na pokladzie?
                      • Gość: QC Re: imigracja IP: *.sympatico.ca 22.11.02, 16:06
                        TU masz wszystko co trzeba

                        www.immq.gouv.qc.ca/francais/index.html
    • maly.ksiaze Re: Quebec 22.11.02, 16:19
      Montreal to wspaniale miasto - tez zastanawiam(y) sie nad przeprowadzka (choc
      nie z Polski). Wybij sobie natomiast z glowy Quebec (miasto). Trudno znalezc
      prace, trudno sie (to wiadomosc z drugiej reki) potem w tej pracy z kimkolwiek
      dogadac (nie w sensie jezykowym).

      Pozdrawiam,

      mk.
    • Gość: mc Re: Quebec IP: 216.126.91.* 22.11.02, 16:21
      Every,
      Nie po 5-10 latach bedziesz czula sie jak u siebie ale po 2 latach.
      Miszkalem we Francji i w Quebec. To dwa rozne swiaty. Quebec jest dla
      emigrantow i to oni sa tam u "siebie". We Francji...... sama wiesz.
      Zdziwilabys sie ilu nowych emigrantow doszlo do wysokich stanowisk i ciekawej
      pracy. Ale poczatki sa trudne, i frycowe trzeba zaplacic. Zycze powodzenia i
      upartosci.
      mc
    • Gość: Kalika Re: Quebec zdjecia IP: 216.191.187.* 22.11.02, 20:04

      search.gallery.yahoo.com/search/corbis?p=quebec+city
    • Gość: Marzena Re: Quebec IP: *.qc.sympatico.ca 22.11.02, 20:23
      Mieszkam pod Montrealem od wielu lat, przed tym bylismy dlugo w Quebecu. Quebec
      miasto piekne, bardzo " europejskie", ale takie prowincjonalne, male, spiace.
      Jesli chcesz pracowac w restauracji, hotelu lub w jakims tam Ministerstwie
      (Gouvernement), nota bene b.b. trudno dostac sie, to jest to miasto dla Ciebie.
      W Twoim przypadku widze Montreal. Miasto wspaniale, duze, nowoczesne.Oczywiscie
      jak wszedzie sa dzielnice biedoty i te bogate, ale to chyba jest oczywiste.
      Mieszkania sa, mozna znalezc, cena zalezy od dzielnicy. W gorszej dzielnicy
      4 1/2 (tzn salon, 2 sypialnie, kuchnia i lazienka - ta polowka to liczy sie
      zawsze lazienke)) kosztuja okolo 400$-500$, w lepszej to trudno powiedziec.
      Znajomy w dobrej dzielnicy placi za 3 1/2 ( jedna sypialnia)- 650$, a inny w
      samym centrum za luksusowe condo ( blok zamkniety, oddzielny sklep,stroz przy
      wejsciu, basen dla mieszkancow itp.)placi 1600$. Praca jest dla ludzi
      wyksztalconych. Wszedzie widze ogloszenia. Podczas calego mojego pobytu w tym
      kraju nigdy nikt nie dal mi odczuc, ze jestem imigrant. We Francji nie
      mieszkalam, ale wiem od innych, ze obcokrajowiec nie cieszy sie u nich zbytnia
      sympatia a jesli jeszcze do tego nie zna doskonale jezyka to juz klapa. Tutaj
      jesli slysza obcy akcent, to zaraz przechodza na angielski lub po prostu nie
      dziwia sie i juz napewno nie wyszydzaja lub wysmiewaja z tego powodu , ze
      mowisz gorzej niz oni. Ogolnie Europa jest trudna do porownania z Kanada. Tutaj
      zachwycaja wielkie przestrzenie, odleglosci, oddech, brak tej ciasnoty
      europejskiej. Odwiedzajac Europe po wielu latach nasze dzieci nie mogly wyjsc
      z podziwu, ze we Francji wlasnie, nie moglismy zjesc o kazdej porze dnia i nocy.
      Bylo to faktycznie trudne do pojecia. Na kolacje czekalismy do 6 wieczorem( a
      to i tak podobno mielismy szczescie, bo normalnie je sie o 7-ej)a w miedzy
      czasie nic od rana.
      Uwazam, ze z dyplomem francuskim napewno nie bedziesz miala klopotu ze
      znalezieniem pracy w Quebec.
      Co do obywatelstwa to po 3 latach legalnego pobytu mozna miec obywatalstwo.
      Mozna o nie juz wystapic po 2,5 latach. Legalny pobyt, tzn przyjechac z wiza
      imigracyjna i jest sie wtedy tzw résident permanent. Po przyjezdzie wystapic
      nalezy o karte zdrowia nazywana tutaj potocznie "sloneczko" i karte assurance
      social.
      Pierwsza daje prawo do bezplatnej pomocy medycznej, druga do pracy. Dentysta
      jest platny (drogo - 1 zwykla plomba min. 60$). Ale to tez zalezy gdzie
      pracujesz, bo jesli w duzej firmie, to wtedy masz swiadczenia socjalne i firma
      pokrywa 80% kosztow wszystkiego. Emerytura zalezy gdzie i ile lat pracowalas.
      Jest wiele zrodel przyszlej emerytury. Ta panstwowa jest mala, bo uzalezniona
      od lat pracy, jesli wiec pozno sie zaczelo to niewiele sie nazbiera.Poza tym
      odklada sie wlasne fundusze, ktore w pewnym sensie dofinansowuje rzad, ale to
      skomplikowane aby tutaj wszystko wytlumaczyc. Ale tak na marginesie to mam
      znajomych (Polacy), ktorzy pracuja w Polsce z zagranicznymi dyplomami i sa
      zadowoleni, zarabiaja doskonale. Pozdrawiam, zycze sukcesu gdziekolwiek
      zdecydujesz sie zostac.
    • Gość: Kalika Re: Quebec zdjecia IP: 216.191.187.* 22.11.02, 20:30

      community.webshots.com/photo/3051186/20274978rsIxvTvTFU
      • znikad Re: Quebec zdjecia 22.11.02, 23:25
        To wszystko, co powyzej napisano to troche prawda i troche nieprawda, bo
        zawsze przeciez to tylko czyjes prywatne zdanie. My wszyscy mamy swoje
        obserwacje i doswiadczenia wiec dorzucam ci jeszcze moje.
        Quebec City jest prowincjonalny straszliwie - ludzie sa typowo malo-
        miasteczkowi i to bywa meczace. No i wszystko jest takie zasciankowe,
        zapyziale zwlaszcza gdy juz sobie pojada amerykanscy turysci. Z powodu pracy
        mojej ex zony bylismy tam "zeslani" na prawie 1,5 roku i jedyne, co mile
        wspominam to brak trafficu. No i 2 dzieci mi sie tam urodzilo na koniec pobytu.
        Montreal to umierajace miasto - umiera zreszta rownie pieknie jak Wenecja ale
        umiera. Ilosc opuszczajacych Montreal jest prawie dwa razy taka jak
        osiedlajacych sie a dotyczy to przede wszystkim imigrantow i tych, ktorzy maja
        small buisneses. Dzieki temu wlasnie ceny mieszkan sa takie niskie jak
        opisywala ktoras z pan powyzej. Montreal jest swietnie polozony - gory, Stany,
        wszystko blisko ale klimat bywa przykry - sporo deszczu, spore opady sniegu,
        relatywnie dluga zima. Co zas do francuskiego to akurat ani w Mointrealu ani w
        Quebec City nie mialem zadnego problemu w znalezieniu pracy z minimalnym
        francuskim (ou-est la salle de bain? - to mniej wiecej poziom konwersacji jaki
        moglem zaproponowac na poczatku mojego pobytu). Liczyl sie tylko moj angielski
        i dzieki niemu chyba nawet latwiej mi bylo znalezc zatrudnienie niz w Ontario
        czy Albercie gdzie tez mieszkalem.
        Juz bym nie chcial mieszkac w Montrealu chociaz czasem zal mi Laurentians i
        Adirondac do ktorych bylo tak blisko na narty.
    • Gość: hankaanka@hotmaill Re: Quebec IP: *.22-202-24.mtl.mc.videotron.ca 23.11.02, 17:38
      mieszkam w quebec od kilku lat,dyskryminacji tu nie ma mozesz sie tu czuc jak u
      siebie w domu,montreal to chyba jedyne miejsce na swiecie gdzie mieszkaja
      ludzie z kazdego kata swiata i kazdy jest u siebie
      • Gość: jot-23 Re: Quebec IP: *.dyn.optonline.net 23.11.02, 17:45
        Gość portalu: hankaanka@hotmaill napisał:

        > mieszkam w quebec od kilku lat,dyskryminacji tu nie ma mozesz sie tu czuc
        jak u
        >
        > siebie w domu,montreal to chyba jedyne miejsce na swiecie gdzie mieszkaja
        > ludzie z kazdego kata swiata i kazdy jest u siebie

        tak! wlasnie montreal to takie miasto! a jakie tam zarcie!!!! mmmua! a co ty
        jadasz najczesciej na "kolacje"?
        • Gość: madula Re: Quebec IP: *.sympatico.ca 23.11.02, 18:32
          Kluski slonskie! Problem w tym, ze Szlonzacy nie maja swojej organizacji
    • Gość: hankaanka@hotmail. Re: Quebec IP: *.22-202-24.mtl.mc.videotron.ca 23.11.02, 18:21
      kolacja to kazdy wieczor inny kraj-resto
      • Gość: jot-23 Re: Quebec IP: *.dyn.optonline.net 23.11.02, 18:31
        Gość portalu: hankaanka@hotmail. napisał:

        > kolacja to kazdy wieczor inny kraj-resto

        no chyba inaczej nikt nie jada no nie?!

        na marginesie... ludzie to fascynujace istoty! wiesz , ze na ten przyklad ,
        jakby psu tak dawac inne jedzenie co wieczor, to sral by dalej niz widzial! a
        czlowiek? wyciaga stowke i prosi o wiecej!
        • tadeusz18 Re: Quebec 23.11.02, 19:01
          Montreal to wspaniale miasto jedyna oaza europejskosci w morzu amerykanizacjii
          wcale nie jest miastem wymierajacym jak ktos tu wyzej napisal. Jedyne co
          niepokoi na dzis - to ogromny zalew dziadowstwa ktory naplywa w ostatnich
          latach z Haiti [czarnuchy !!!!] z Indii ,dziadowstwo w turbanach na
          glowie !!! i cala kupa arabstwa z Palestyny ci to dokladnie pieprza widok tego
          europejskiego bastionu w Ameryce !! ,flejtuchy,brudasy, i halasliwi !!, dostac
          sie na mieszkanie ktore wczesniej wynajmowali Araby to mogila !!! i nedza !! i
          rozpacz !1 sa dokladnie zgnojone !!! ,a tych ludzi z roku na rok przybywa
          wiecej !!!!,koniec z europejskoscia tego pieknego miasta !!! Dawni emigranci
          tacy jak Polacy,Grecy [bylo ich bardzo duzo] Italianie powoli odchodza w
          zapomnienie. Poza tym Qubec ma wspaniale swiadczenia socjalne !! - z ktorych
          wlasnie te nieroby [Araby,Hindusy] potrafia pompowac niezle pieniadze siedzac
          w domu nigdzie nie pracujac i produkujac masowo duza liczbe dzieci, stad w tej
          Prowincji sa ogromne podatki naliczane od wszystkiego , wieksze niz w innych
          czesciach Canady. Podatek goni podatek !!!! pozatym to dobre miejsce na
          osiedlenie sie!!
          • ewry Re: Quebec 25.11.02, 14:53
            tadeusz18 napisał:

            > Montreal to wspaniale miasto jedyna oaza europejskosci w morzu
            amerykanizacjii
            > wcale nie jest miastem wymierajacym jak ktos tu wyzej napisal. Jedyne co
            > niepokoi na dzis - to ogromny zalew dziadowstwa ktory naplywa w ostatnich
            > latach z Haiti [czarnuchy !!!!] z Indii ,dziadowstwo w turbanach na
            > glowie !!! i cala kupa arabstwa z Palestyny ci to dokladnie pieprza widok
            tego
            > europejskiego bastionu w Ameryce !! ,flejtuchy,brudasy, i halasliwi !!,
            dostac
            > sie na mieszkanie ktore wczesniej wynajmowali Araby to mogila !!! i nedza !!
            i
            > rozpacz !1 sa dokladnie zgnojone !!! ,a tych ludzi z roku na rok przybywa
            > wiecej !!!!,koniec z europejskoscia tego pieknego miasta !!! Dawni emigranci
            > tacy jak Polacy,Grecy [bylo ich bardzo duzo] Italianie powoli odchodza w
            > zapomnienie.


            TO PODOBIEŃSTWO DO GRECKICH BOGÓW MI UMYKA, W HELLADZIE BYWAŁAM, W ITALII
            BYWAŁAM, ALE ŻEBY ONI DO POLAKÓW W CZYMŚ PODOBNI BYLI, TO MI SIĘ W OCZY NIE
            RZUCIŁO.
            TO MOŻE W TEJ KANADZIE MY TACY PODOBNI, JEDYNI PRAWDZIWI EUROPEJCZYCY, JAK MY
            TACY PIĘKNI JAK CI GRECCY BOGOWIE, TO FAKTYCZNIE TRZEBA DBAĆ O CZYSTOŚĆ KRWI.

            JUŻ CHCE TAM JECHAĆ OBEJRZEĆ TE EUROPEJSKIE GĘBY POLAKÓW, CZYSTE, TRZEŹWE,
            INTELIGENTNE.

            JAKBY NIE BYŁO MY POLACY JESTEŚMY NARODEM WYBRANYM, JUZ SIĘ CIESZĘ NA SPOTKANIE
            Z TAMTEJSZYM KÓŁKIEM PARAFIALNYM RYDZYKA.
    • Gość: hankaanka@hotmail. Re: Quebec IP: *.22-202-24.mtl.mc.videotron.ca 23.11.02, 18:51
      a chamstwo to niestety wszedzie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka