Gość: jurek K
IP: 207.236.126.*
04.12.02, 02:51
w Dziennik - Toronto, dnia 2 grudnia 2002 na pierwszej stronie ukazal sie
ponizszy artykul:
-----------------
J.Z. Belz skazany
Po 11 dniach procesu lawa przysieglych wydala wyrok w sprawie
wydawcy "Gazety" Jozefa Z. Belza (na zdjeciu). Wydawca zostal uznany winnym i
skazany. Lawa przysieglych nakazala, by J.Z. Belz wyplacil pani prezes E.
Rogackiej odszkodowanie w wysokosci 250 tys. dolarow. W srode, sedzia
prowadzacy rozprawe zadecyduje o tym, kto pokryje koszta procesu oraz wydatki
na prawnikow strony, ktora wygrala, czyli pani prezes Rogackiej i Kongresu
Polonii Kanadyjskiej. Z reguly koszty takie placi strona, ktora przegrala, w
tym wypadku wydawca "Gazety" Jozef Z. Belz. Szczegoly wyroku ogloszone
zostana w najblizsza srode.
W ten sposob zakonczyl sie proces, ktory wzbudzil bardzo duze
zainteresowanie Polonii.
6-osobowa lawa przysieglych uznala, iz wydawca J.Z. Belz poprzez
publikacje faszywych informacji i manipulacje faktami naruszyl dobre imie
prezes KPK pani E. Rogackiej. Lawa uznala, iz wydawca "Gazety" oczernil pania
prezes Rogacka, ze w publikowanych na lamach "Gazety" artykulach uzywal metod
niedopuszczalnych w cywilizowanym kraju, sprzecznych z elementarnymi zasadzmi
etyki dziennikarskiej.
Co dalej ?
Najprawdopodobniej wydawca "Gazety" zlozy odwolanie od wyroku, bedzie sie
staral przeciagac egzekucje wyroku.
Ale skazanie za oszczerstwo jest i bedzie faktem.
W procesie przed kanadyjskim sadem, niezalezna lawa przysieglych
wypowiedziala sie na temat granic, ktorych nikomu nie wolno przekraczac.
Wypowiedziala sie na temat metod stosowanych przez wydawce "Gazety" i ocenila
szkody, jakie spowodowala nagonka prasowa - na cwierc miliona dolarow. I to
jest fakt.
Przez wiele lat Polonia nie mogla (lub nie chciala) przeciwstawic sie
szkodliwej dzialalnosci wydawcy J.Z. Belza. Lista osob poszkodowanych przez
niego wydluzala sie, roslo poczucie bezkarnosci wlasciciela "Gazety", ataki
zaostrzaly sie, ofiary byly bezbronne.
Dopiero Zarzad Glowny Kongresu Poloniii Kanadyjskiej zdecydowal sie na
obrone dobrego imienia Kongresu i dzialaczy spolecznych dzialajacych w KPK.
Po dlugim i kosztownym procesie doczekalismy sie sprawiedliwego wyroku.
Spraca poniosl zasluzona kare.
Teraz Polonia powinna domagac sie, by skazany Jozef Z. Belz jak
najszybciej oddal do Kongresu Polonii Kanadyjskiej wszystkie pieniadze, jakie
KPK zmuszona byla wydac na obrone swojego dobrego imienia.
W czasie procesu wydawca "Gazety" glosil, iz "spoleczne pieniadze sa dla
niego swiete". Byla wiceprzewodniczaca Komisji Charytatywnej, pani Wojtczak z
placzem zeznawala, ile dzieci nie moglo byc leczonych, gdyz KPK zamiast na
leczenie tych dzieci wydawal na proces. Teraz pani Wojtczak z rowna
zajadloscia powinna walczyc, by wydawca "Gazety" jak najszybciej wykonal
postanowienia wyroku i natychmiast pokryl straty, jakie jego dzialalnosc
spowodowala w funduszach procesu. Tak bowiem zadecydowal sad, wydajac wyrok w
tej sprawie.
Dar z Credit Union
Jak informowalismy, wladze Credit Union sw. Stanislawa i sw. Kazimierza
tez byly celem oszczerczej kampanii "Gazety". Credi Union pozwala J.Z. Belza
do sadu i - jak widac - miala ogromne szanse na wygranie tego procesu.
Kampania "Gazety" skierowana przeciw Credit Union byla rownie oszczercza, jak
ta przedciwko KPK i prezes Rogackiej.
Jak wiemy, dyrektorzy CU wybrani przy poparciu J.Z. Belza zdecydowali
kilka miesiecy temu o wycofaniu Credit Union z tego procesu, pomimo ze nasz
polonijny bank poniosl w zwiazku z ta sprawa koszty w wysokosci ponad 100
tys. dolarow. Dyrektorzy Romanowski, Betowska, Mahut i Sulimierski wycofujac
sie z tej sprawy darowali 100 tys dolarow wydawcy. Dzialali na szkode
czlonkow-wlascicieli Credit Union. Popierali kosztem Credit Union prywatne
interesy wydawcy J.Z. Belza.
O tym musimy pamietac, szczegolnie podczas zblizajacego sie Zebrania
Specjalnego, na ktorym dyrektorzy Romanowski, Betowska, Mahut i Sulimierski
beda usuwani z Rady Dyrektorow CU.
Lawa przysieglych powiedziala wydawcy "Gazety" - DOSYC.
Teraz nadszedl czas, zeby ontaryjska Polonia powiedziala DOSYC osobom,
ktore do Rady Dyrektorow Credit Union dostaly sie dzieki poparciu wydawcy
J.Z. Belza i ktore - dokladnie tak jak wydawca - nie licza sie z glosem
opinii publicznej.
Redaktor.
Komunikat STOP
UWAGA !!!
Wszystkich zainteresowanych petycja w sprawie usuniecia czterech dyrektorow z
Rady Credi Union sw. Stanislawa i sw. Kazimierza informujemy, iz komunikaty
Stowarzyszenia Troski o Polonie podawane sa pod numerem telefonu 416-966-7446
lub www.stop-info.com