Dodaj do ulubionych

Czterej Pancerni i inne sentymenty

IP: *.shprd1.on.wave.home.com 20.10.01, 21:37
Ciekawi mnie bardzo na ile opowiadacie swoim dzieciakom, zwlaszcza tym nastoletnim o naszym
dziecinstwie i mlodosci w Polsce. Czy wypozyczacie im jakies filmy typu "Czterej Pancerni", "Janosik",
"Lalka"? Czy sluchacie z nimi np. Perfectu albo Krystyny Pronko? Czy tlumaczycie im jakies takie sprawy
jak "... ojciec bog wie gdzie martenowski stawial piec..."
My przeciez sluchalismy partyzanckich albo powstaniowych opowiesci naszych rodzicow czy dziadkow,
prawda? Czy Wasze nastolatki wykazuja jakies zainteresowanie np. tym dlaczego rodzice wyemigrowali
albo jak to sie zylo w kraju nad Wisla gdy mama i tata byli mali?
Wychowujemy tych naszych obywateli swiata ale cos tam Im pewnie chcemy zaszczepic z naszych
wspomnien. Czy myslicie, ze to mozliwe i sensowne?
Obserwuj wątek
    • Gość: Biala Re: Czterej Pancerni i inne sentymenty IP: *.sympatico.ca 20.10.01, 21:57
      Gość portalu: ESL napisał(a):

      > Ciekawi mnie bardzo na ile opowiadacie swoim dzieciakom, zwlaszcza tym nastolet
      > nim o naszym
      > dziecinstwie i mlodosci w Polsce. Czy wypozyczacie im jakies filmy typu "Cztere
      > j Pancerni", "Janosik",
      > "Lalka"? Czy sluchacie z nimi np. Perfectu albo Krystyny Pronko? Czy tlumaczyci
      > e im jakies takie sprawy
      > jak "... ojciec bog wie gdzie martenowski stawial piec..."
      > My przeciez sluchalismy partyzanckich albo powstaniowych opowiesci naszych rodz
      > icow czy dziadkow,
      > prawda? Czy Wasze nastolatki wykazuja jakies zainteresowanie np. tym dlaczego r
      > odzice wyemigrowali
      > albo jak to sie zylo w kraju nad Wisla gdy mama i tata byli mali?
      > Wychowujemy tych naszych obywateli swiata ale cos tam Im pewnie chcemy zaszczep
      > ic z naszych
      > wspomnien. Czy myslicie, ze to mozliwe i sensowne?

      Nie mam dzieci ale chetnie odpowiem Ci na podstawie obserwacji mojej rodziny i
      znajomych.
      Rodziny sa rozne, i wszystko zalezy od modelu wychowania. Znam dzieci urodzone w
      Polsce (2 lata w momencie wyjazdu), urodzone w "kraju przejsciowym" np. Austria,
      Wlochy i urodzone tutaj czyli Canada, U.S.
      Niczym sie od siebie nie roznia sa juz zamerykanizowane. Jedni rodzice mowia o
      korzeniach, puszczaja filmy, nakazuja w domu mowic po polsku inni podchodza do
      tego z wieksza rezerwa. Wystarczy jednak jeden wyjazd do Polski takiego dziecka
      aby zaczely sie pytania:
      -dlaczego tutaj przyjechaliscie?
      -dlaczego nie wrociliscie?,
      zarzuty:
      -przeciez tam jest rodzina (tu ogromna role odgrywa cioteczne rodzenstwo, z
      ktorym dzieci w czasie pobytu w Polsxce sie zaprzyjazniaja)
      -tam nie trzeba sie dorabiac,
      -tam byles lekarzem a tu jezdzisz na truckach,
      bywa i tak, ze dziecko mowi:
      -jak skoncze tutaj studia to wracam do Polski.
      Jak wyjasnic dzieciakowi, ze zostalismy dla nich (tak przynajmniej wiekszosc
      rodzicow sobie tlumaczy). Nie ma znaczenia czy mowimy o przeszlosci, rodzinie,
      ksztaltujemy ich wrazliwosc czy pokazujemy filmy. Same wybiora droge.
      Co do "Czterech pancernych i psa", po obejrzeniu ich 8 letni Canadyjczyk
      polskiego pochodzenia stwierdzil, ze nigdy wiecej nie pojedzie do babci Zosi
      (babcia Zosia mieszka w Niemczech). Bohaterow filmu po prostu obdarzyl
      bezgraniczna miloscia

      • Gość: El Viejo Re: Czterej Pancerni i inne sentymenty IP: *.syd.iprimus.net.au 21.10.01, 01:15

        > Co do "Czterech pancernych i psa", po obejrzeniu ich 8 letni Canadyjczyk
        > polskiego pochodzenia stwierdzil, ze nigdy wiecej nie pojedzie do babci Zosi
        > (babcia Zosia mieszka w Niemczech). Bohaterow filmu po prostu obdarzyl
        > bezgraniczna miloscia
        >


        Fajny jest taki pozagrobowy triumf propagandy PRL, nieprawdaz?
        • Gość: Kliken Re: Czterej Pancerni i inne sentymenty IP: *.ym1.on.wave.home.com 21.10.01, 01:59
          hahaahahahahaha
          • Gość: (...) Re: Czterej Pancerni i inne sentymenty IP: *.wlfdle1.on.wave.home.com 21.10.01, 03:09
            Kolejny interesujacy temat dostal sie pod obstrzal dwoch
            malonormalnych,malointeligentnych i maloamerykanskich "polaczkow" na
            obczyznie.Siedzi toto gdzies w zawszonym basement,zre na codzien zupe z
            puszki,myje sie raz na dwa tygodnie,blaka po internecie i wysila resztki
            przezartego sadystyczna nienawiscia mozgowia.Hej,Kliken to do ciebie "you f..
            polish jerk and pass my wishes ...your damn red comrade el viejo.Damn you both
            and f/u from the bottom of my soul.
            • Gość: Kliken Re: Czterej Pancerni i inne sentymenty IP: *.ym1.on.wave.home.com 21.10.01, 03:58
              Hej, nie wiedzialem ze cie juz wypuscili ze szpitala psychiatrycznego ! Kiedy
              wyszedles?Koles wez PROZAK.Dobrze ci radze.
            • Gość: Kliken Re: Czterej Pancerni i inne sentymenty IP: *.ym1.on.wave.home.com 21.10.01, 04:00
              A moze ci sie znow malzonka puscila z cieciem? Podobno to nie pierwszy raz?
        • Gość: ESL Re: Czterej Pancerni i inne sentymenty IP: *.shprd1.on.wave.home.com 21.10.01, 14:26
          No pewnie jest w tym cos z pozagrobowego triumfu propagandy PRL ale mnie bardziej interesuja te
          nasze nastolatki, ktore z PRLem na pewno nie moga sie utozszamiac. Biala pisze o mlodych ludziach,
          ktorzy chcieliby wrocic do kraju rodzicow. Z racji posiadania w domu wlasnego nastolatka, znam sporo
          innych teens polskiego pochodzenia i tylko jeden mlody czlowiek wyrazil kiedys zainteresowanie idea
          zamieszkania w Polsce, bo ma tam teraz dziewczyne, z ktora koresponduje przez Interenet. Reszta
          najczesciej przyznaje uprzejmie, ze wizyty w Polsce sa mile, Polska to taki piekny kraj itd. To sie nijak nie
          ma do checi zamieszkania tam.
          Mnie interesuje co i jak Im opowiadacie - czy mowicie Im o beznadziei kartek na mieso, cukier, buty,
          mydlo i co tam jeszcze... Czy opowiadacie o koloniach na Mazurach albo nad morzem? O Jarocinie,
          koncertach Republiki czy Manaam? Czy udaje sie Wam zachecic Ich do czytania jakichs ksiazek z naszej
          mlodosci, chocby "Tomkow" czy "Pana Samochodzika"? Czy zabraliscie Ich na ostatnie produkcje typu
          "Ogniem i mieczem", "Pan Tadeusz", "Quo Vadis"? I co te Wasze nastolatki na to powiedzialy?
          Moje pytania wynikaja z potrzeby kreowania jakiejs tam "wiezi pokoloniowej", ktora jest na pewno
          mocno poszarpana przez roznice doswiadczen w roznych krajach reprezentowanych przez rodzicow i
          dzieci. Ciekawi mnie jak inni sobie z tym radza.
          Kilken - masz dzieci? Be nice i napisz cos uprzejmego, w koncu jest niedziela!
          • Gość: bee Re: Czterej Pancerni i inne sentymenty IP: *.tor.pathcom.com 21.10.01, 18:29
            zerwalas sie z drzewa?
            ogladaja cnn --wojna z afganistanu
            • Gość: ESL Re: Czterej Pancerni i inne sentymenty IP: *.shprd1.on.wave.home.com 21.10.01, 19:00
              Gość portalu: bee napisał(a):

              > zerwales sie z drzewa?
              > ogladaja cnn --wojna z afganistanu

              That too shall pass... a zyc bedziemy niezaleznie od doniesien CNN, trudno przestac rozmawiac z dziecmi i
              skupic sie wylacznie na news
              • Gość: (...) Re: Czterej Pancerni i inne sentymenty IP: *.wlfdle1.on.wave.home.com 21.10.01, 19:39
                Nie bardzo rozumie dlaczego jesli dotyka sie jakiegokolwiek tematu zwiazanego z
                okresem PRL natychmiast pojawiaja sie przeciwnicy z wrzaskiem ze chwali sie
                tamten okres itd itd i na ta sama nute.Powiem wprost.Urodzilem sie
                wyksztalcilem pracowalem i zylem w tamtych czasach i zyczylbym sobie ich
                powrotu mimo wszelkich brakow i niedogodnosci.Wiem,wiem zaraz jakis
                polskojezyczny oszolom wysylal mnie bedzie na Bialorus.
                ESL rozpoczal interesujacy temat.Dzis po latach konfrontujac to co byla z tym
                co jest ogromna wiekszosc teskni za tamtymi czasami czego dowodem sa wyniki
                wyborow.Za kilka lat ludzie beda tesknic za dniem dzisiejszym bo Polska na
                dobrobyt nie ma szans.A teraz wracam ogladac Alternatywy 4.
                • Gość: Stary Re: Czterej Pancerni i inne sentymenty IP: *.clover.com.au 22.10.01, 12:59
                  Gość portalu: (...) napisał(a):

                  > Nie bardzo rozumie dlaczego jesli dotyka sie jakiegokolwiek tematu zwiazanego z
                  >
                  > okresem PRL natychmiast pojawiaja sie przeciwnicy z wrzaskiem ze chwali sie
                  > tamten okres itd itd i na ta sama nute.Powiem wprost.Urodzilem sie
                  > wyksztalcilem pracowalem i zylem w tamtych czasach i zyczylbym sobie ich
                  > powrotu mimo wszelkich brakow i niedogodnosci.Wiem,wiem zaraz jakis
                  > polskojezyczny oszolom wysylal mnie bedzie na Bialorus.
                  > ESL rozpoczal interesujacy temat.Dzis po latach konfrontujac to co byla z tym
                  > co jest ogromna wiekszosc teskni za tamtymi czasami czego dowodem sa wyniki
                  > wyborow.Za kilka lat ludzie beda tesknic za dniem dzisiejszym bo Polska na
                  > dobrobyt nie ma szans.A teraz wracam ogladac Alternatywy 4.

                  ======================

                  No tak, bo po cholere ci jakas tam wolnosc, rodaku. Obejrzalbys sobie jak Janek
                  Kos mietosi sanitariuszke Marusie, walnal setke zytniej z musztardowki i wczesnie
                  spac, bo rano do kolejki po maslo albo po buty wstac trzeba. Wszystko przez ten
                  psiakrew, Internet i nadmierny wybor gazet i programow w telewizji - wtedy miales
                  Trybune Ludu i Dziennik Telewizyjny o 18.30 na wszystkich (dwoch) programach.

                  W tym Dzienniku ci wtedy powiedzieli, w krotkich zolnierskich slowach, co masz
                  myslec i kogo nienawidziec. Ty musiales tylko sprezyscie wykonac polecenia, i juz
                  mogles wracac do pol litra przed telewizorem.

                  Teraz musisz myslec sam, i glowa cie od tego boli, i juz nie wiesz, kogo masz
                  nienawidziec, wiec na wszelki wypadek nienawidzisz wszystkich. Zwlaszcza za to,
                  ze "oni" mieli ci zapewnic dobrobyt, a nie zapewnili. Jacy "oni", tego nie wiesz,
                  zapomniales juz dawno. Pamietasz tylko, ze mialo byc dobrze a nie jest, a glowa
                  boli coraz bardziej. Kazdy ma taka nostalgie, na jaka zasluguje.

                  "Kto zapomina swej historii, jest skazany na przezycie jej ponownie" (George Ruiz
                  Santayana, 1905)
                • Gość: MaciekS Re: Czterej Pancerni i inne sentymenty IP: *.amdahl.com 23.10.01, 22:15
                  Gość portalu: (...) napisał(a):

                  > Nie bardzo rozumie dlaczego jesli dotyka sie jakiegokolwiek tematu zwiazanego z
                  >
                  > okresem PRL natychmiast pojawiaja sie przeciwnicy z wrzaskiem ze chwali sie
                  > tamten okres itd itd i na ta sama nute.Powiem wprost.Urodzilem sie
                  > wyksztalcilem pracowalem i zylem w tamtych czasach i zyczylbym sobie ich
                  > powrotu mimo wszelkich brakow i niedogodnosci.Wiem,wiem zaraz jakis
                  > polskojezyczny oszolom wysylal mnie bedzie na Bialorus.
                  > ESL rozpoczal interesujacy temat.Dzis po latach konfrontujac to co byla z tym
                  > co jest ogromna wiekszosc teskni za tamtymi czasami czego dowodem sa wyniki
                  > wyborow.Za kilka lat ludzie beda tesknic za dniem dzisiejszym bo Polska na
                  > dobrobyt nie ma szans.A teraz wracam ogladac Alternatywy 4.

                  Ja tam Alternatywy4 tez ostatnio ogladalem. Zlamalem prawo! Zona przywiozala je kupila w MPiK'u w
                  Polsce i przywiozla do USA a napisane bylo przeciez ze "licencja wylacznie do ogladania na terenie
                  kraju". Ale coz... smieszne to prawo... kupic sobie nawet pamiatki starym kraju rodzinnym nie za bardzo
                  mozna. Jakos sie nie przejmuje i na zlosc temu prawu obejrze sobie te Alternatywy4 za jakis czas.

                  Ale, ale! Wydawalo mi sie - przynajmniej tak to odbieram - ze Alternatywy4 raczej przesmiewaja tamte
                  czasy PRL'u a nie pokazuja jakie one byly wspaniale. Bareja az przesadnie pokazal jak to bylo i warto by o
                  tym pamietac a nie zachwycac sie PRL'em.


                  Pozdrawiam
    • Gość: Doki Re: Czterej Pancerni i inne sentymenty IP: *.turboline.skynet.be 21.10.01, 20:54
      Tyle w tym sensu, co w opowiesciach swietej pamieci mojego dziadka, jak to
      Budionny uciekal przed Polakami w 1920.
      Muzyka to co innego. Niewiele wartosciowego wydarzylo sie w muzyce tzw popowej
      od lat mojej mlodosci. O tym dzieciom opowiem, zeby nie popadly w sluchanie
      Britney Spears. Tylko ze to nie ma nic wspolnego z polityka i historia.
      • Gość: Kliken Re: Ogniem i Mieczem vs Brave Heart IP: *.ym1.on.wave.home.com 23.10.01, 02:23
        Ogniem i Mieczem - najwieksze dziadostwo ostatniego dziesieciolecia
        Braveheart - cudowna prostota (film universalny), wspaniala muzyka.Dzieciaki po
        15 minutach Ogniem i Mieczem wyszly.Braveheart ogladaja po raz 1000...Aktorow
        ani rezyserow w Polsce nie ma ..niestety
        • Gość: Walek Re: 4 pancerni ? Kogo to obchodzi ? IP: 213.98.114.* 23.10.01, 13:08
          szanowni forumowicze !Jak nam sie dobrze rozmawia ! Kazdy temat ,jest rozwijany
          z pasja i znawstwem .Zwykle zaczyna to sie tak: osobiscie samochodu audi nie
          mam ale moj kolega...itd itp.W tym przypadku jeden z postow zaczyna sie w tym
          samym stylu: Osobiscie dzieci nie mam ale....Aby nie rozmieniac sie na drobne:
          Osobiscie mam corke urodzona za granica . Ma dzis 24 lata.Po polsku nie mowi
          prawie.Juz w wieku przedszkolnym nie wykazala entuzjazmu "koziolkiem
          matolkiem" W wieku szkolnym usilowalem zapoznac ja z polska sztuka
          filmowa,poslala mnie do d..Zycie rodzicow w Polsce obchodzi ja mniej niz ,zycie
          eskimosow.Zaznaczam,ze jest normalna mloda kobieta -wlasnie zdobyla dyplom
          lekarza i wyjezdza na praktyke do jednego z krajow EU.Oczywiscie to sa moje
          doswiadczenia,jest "dziesiatki rodzin,w ktorych dzieci chodza w strojach
          krakowskich lub goralskich i zarzucaja rodzicow cytatami z Pana Tadeusza lub
          znaja na pamiec dane techniczne czolgu "RUDY" Oasobiscie nie znam ani jedna
          taka rodzine.Chce zaznaczyc,ze najwieksza radoscia dla rodzicow,jest otrzymanie
          spisu prezentow pod choinke,jakie sobie zyczy 11-letnia latorosl w jezyku np
          niemieckim.Potem mozna im opowiadac o Mazurach,obozach wedrownych w
          Bieszczadach w ,ktorych uczestniczyli rodzice.Kochani nie mydlcie oczu ! Nasze
          dzieci maja w d..nasze wspomnienia i sentymenty.To jest normalne i nie ma co
          oczekiwac cudow.Kwestia czy nam wspomnienia sa przyjemne lub nie -to inna para
          kaloszy.Pamiec ma to do siebie,ze wygladza zmarszczki i odswieza kolory.PS.Po
          wielu latach,bedac w Polsce z wizyta spotkale swoja milosc lat mlodosci.
          Myslalem,ze cos mam z wzrokiem nie tak! To ja szalalem za taka stara baba ?To
          byl przyczynek do postu tego ,ktoremu sie podobalo w PRL-u. Czlowieku majaczysz!
          • Gość: Biala Re: 4 pancerni ? Kogo to obchodzi ? Do Walusia IP: *.sympatico.ca 23.10.01, 18:55
            Gość portalu: Walek napisał(a):

            > Osobiscie mam corke urodzona za granica . Ma dzis 24 lata.Po polsku nie mowi
            > prawie.Juz w wieku przedszkolnym nie wykazala entuzjazmu "koziolkiem
            > matolkiem" W wieku szkolnym usilowalem zapoznac ja z polska sztuka
            > filmowa,poslala mnie do d..Zycie rodzicow w Polsce obchodzi ja mniej niz ,zycie
            > eskimosow.Zaznaczam,ze jest normalna mloda kobieta -wlasnie zdobyla dyplom
            > lekarza i wyjezdza na praktyke do jednego z krajow EU.
            *******************
            Pogratulowac takiej coreczki. Tatus zrobil swoje, na stare lata niech sie martwi
            o siebie sam. Jak ja wychowales tak masz.
            *******************
            > Oczywiscie to sa moje doswiadczenia,jest "dziesiatki rodzin,w ktorych dzieci
            chodza w strojach
            > krakowskich lub goralskich i zarzucaja rodzicow cytatami z Pana Tadeusza lub
            > znaja na pamiec dane techniczne czolgu "RUDY" Oasobiscie nie znam ani jedna
            > taka rodzine.Chce zaznaczyc,ze najwieksza radoscia dla rodzicow,jest otrzymanie
            >
            > spisu prezentow pod choinke,jakie sobie zyczy 11-letnia latorosl w jezyku np
            > niemieckim.Potem mozna im opowiadac o Mazurach,obozach wedrownych w
            > Bieszczadach w ,ktorych uczestniczyli rodzice.Kochani nie mydlcie oczu ! Nasze
            > dzieci maja w d..nasze wspomnienia i sentymenty.To jest normalne i nie ma co
            > oczekiwac cudow.Kwestia czy nam wspomnienia sa przyjemne lub nie -to inna para
            > kaloszy.Pamiec ma to do siebie,ze wygladza zmarszczki i odswieza kolory.PS.Po
            > wielu latach,bedac w Polsce z wizyta spotkale swoja milosc lat mlodosci.
            > Myslalem,ze cos mam z wzrokiem nie tak! To ja szalalem za taka stara baba ?To
            > byl przyczynek do postu tego ,ktoremu sie podobalo w PRL-u. Czlowieku majaczysz
            > !

            A jak Ty wygladasz Adonisie? Myslisz, ze twoja milosc z lat mlodosci nie
            pomyslala tego samego o Tobie burasie. A co teraz za zone pewnie masz lalke
            barbi, ha, ha.
            • Gość: Marius Re: 4 pancerni ? IP: *.warburg.com 23.10.01, 19:39
              Nie nalezy nikogo osadzac dopoki sie nie okaze co sie stanie z twoim dzieckiem
              na imigracji. Mam coreczke kilkuletnia. Uwielbia 'Koziolka matolka', 'Lolka i
              Bolka', 'Pszczolke Maje', ale tez oglada 'Kippera', 'Myszke Micki', i 'Elmo'. W
              do mu mowi po polsku, ale w przedszkolu po angielsku, i nikt nie moze zmusic
              dziecka zeby bawilo sie po polsku z amerykanskimi rowiesnikami. Mam nadzieje,
              ze bedzie mowic po polsku w pzryszlosci, i pamietac o rodzinie w Polsce, ale
              jej zycie najprawdopodobniej bedzie sie krecic w Ameryce. Trudno mi sobie wiec
              wyobrazic, zeby na kazde kichniecie kogos w Polsce, rzucala wszystko i leciala
              zobaczyc co tam sie dzieje z ojczyzna rodzicow. To sa tylko realia zycia na
              imigracji i trzeba miec wiecej tolerancji dla tych spraw.
              • Gość: walek Re: 4 pancerni i Biala IP: 213.98.114.* 23.10.01, 21:11
                Durna cipo ty tekstu nie rozumiesz jak go lopata w te durna glowe nie wloza?
                Okazalas sie prawdziwa debilka.Naucz sie tekst czytac tak jak go pisano ,a nie
                tak jak sobie zyczysz.faktycznie jestes prymitywna.Bardzo podoba mi sie miec
                okazje nabluzgac na takie cos jak ty!Dla takiego chama jak ja to jestes
                smacznym kaskiem!
                • Gość: Biala Re: 4 pancerni i Wolek IP: *.sympatico.ca 23.10.01, 23:59
                  Twoje slowa swiadcza tylko o Tobie.
                  • Gość: Bronek Troche inaczej.. IP: *.shprd1.on.wave.home.com 24.10.01, 00:30
                    To jest wszystko bardzo ciekawe ale niech mi ktos wytlumaczy co powoduje ze rodowici Amerykanie i
                    Kanadyjczycy rzadko bo rzadko ale przenosza sie do Polski ?
                    Np. dawno temu w telewizji wystepowala babka ktora robila takie gotowanie na ekranie. Urodzona w
                    Montrealu, wyszla za Polaka i przeprowadzila sie do Polski za Gomulki bodajze, no i co, nie
                    mistrzostwo swiata ?
                    • Gość: ESL Do Walka IP: *.org 24.10.01, 03:19
                      Zastanawiajace jest to, ze jestes taki dumny z faktu, ze Twoja corka nie
                      wykazuje zadnego zainteresowania Twoimi (!) korzeniami - to zaprzecza calej
                      idei posiadania dzieci, rozmnazania sie, przekazywania kodu genetycznego itd.
                      Szczerze zycze Twojej corce by znalazla w sobie zainteresowanie przeszloscia
                      Jej rodzicow i dziadkow - to Jej pomoze nawet i w pracy w jakimkolwiek szpitalu
                      na swiecie, wiem cos o tym z wlasnego doswiadczenia.
                      Czy po tylu latach poza Polska wciaz odczuwasz takie kompleksy z powodu bycia
                      Polakiem, ze nie dostrzegasz potrzeby wyposazenia Twojego dziecka w wiedze o
                      tym skad przybyles?
                      Daj Jej szanse - Ona bedzie miec problemy sama ze soba jezeli uswiadomi sobie
                      ktoregos dnia jak bardzo Jej rodzice wstydzili sie miejsca swojego pochodzenia
                      - to nie jest zdrowe.
                      • Gość: Kliken Re: Do Walka IP: *.ym1.on.wave.home.com 24.10.01, 05:01
                        ESL, tobie zdaje sie rodzice przekazali USZKODZONY kod genetyczny...
                      • Gość: Doki Re: Do Walka IP: *.unknown.uunet.be 24.10.01, 08:30
                        Ja tez wiele sie zastanawialem jak moje dzieci beda
                        odbieraly swoje polskie korzenie, w koncu zanim dojda
                        do pelnoletniosci, kazdego dnia bedzie im o tym
                        przypominac nazwisko, ktore nosza. Jestem w tej
                        szczesliwej sytuacji, ze oboje z zona jestesmy
                        Polakami, wiec przekazanie czesci tzw kodu kulturowego
                        nie stanowi problemu, no i mieszkamy naprawde niedaleko
                        starego kraju (1.5 godz. samolotem). Dochodze do
                        wniosku, ze po prostu nic na sile. Chca sie interesowac
                        Polska- fajnie, pomoge, na ile bede mogl. Nie chca- w
                        leb sobie nie strzele z rozpaczy.
                        Aha, przekazywanie genow nie ma nic wspolnego z
                        narodowoscia. Geny to biologia, i to imperatyw.
                        Narodowosc nalezy raczej do socjologii i jest czysto
                        ludzka nakladka na biologie. Narodowosci modyfikuja
                        proces przekazywania genow, ale to biologia jest sila
                        sprawcza.
                        • Gość: Walek Re: Do Walka IP: 213.98.114.* 24.10.01, 15:07
                          Gość portalu: Doki napisał(a):

                          > Ja tez wiele sie zastanawialem jak moje dzieci beda
                          > odbieraly swoje polskie korzenie, w koncu zanim dojda
                          > do pelnoletniosci, kazdego dnia bedzie im o tym
                          > przypominac nazwisko, ktore nosza. Jestem w tej
                          > szczesliwej sytuacji, ze oboje z zona jestesmy
                          > Polakami, wiec przekazanie czesci tzw kodu kulturowego
                          > nie stanowi problemu, no i mieszkamy naprawde niedaleko
                          > starego kraju (1.5 godz. samolotem). Dochodze do
                          > wniosku, ze po prostu nic na sile. Chca sie interesowac
                          > Polska- fajnie, pomoge, na ile bede mogl. Nie chca- w
                          > leb sobie nie strzele z rozpaczy.
                          > Aha, przekazywanie genow nie ma nic wspolnego z
                          > narodowoscia. Geny to biologia, i to imperatyw.
                          > Narodowosc nalezy raczej do socjologii i jest czysto
                          > ludzka nakladka na biologie. Narodowosci modyfikuja
                          > proces przekazywania genow, ale to biologia jest sila
                          > sprawcza.

                          Oczywiscie zgoda i na takie wywody.Biedny ESL ,zyje w swiecie zyczen.Ale trafiaja
                          sie i takie rodziny jak juz pisalem? Smieszne jest te oburzenie.O ile ja wiem to
                          glowna troska rodzicow obecnie jest nie czy dziecko dogada sie z ciotka Magda z
                          Lomzy,a czy nie zostaje narkomanem lub tp.I nie piszcie ,ze to nie dotyczy
                          polskich dzieci na tzw zachodzie.Kochani mniej klamst ,mniej mitomanii a wiecej
                          konkretow.Jak nie macie pojecia o realiach to nie zabierajcie glosu.Pisac tylko
                          dla tego by oswiadczyc kim jestem ,mija sie z celem.To nie o mnie tu chodzi.
                          • Gość: ESL O tym kodzie IP: 209.226.65.* 24.10.01, 15:45
                            Duzo sie trzeba naszukac korzeni wlasnie gdy komus zagraza niebezpieczenstwo
                            (rak badz inne choroby, ktorych leczenie jest wciaz trudne, czesto niemozliwe) -
                            wtedy nagle okazuje sie dla wielu ludzi jak istotne jest to skad pochodza, jak
                            wazne jest odwolanie sie do community, ktorego kod DNA moze uratowac zycie. To
                            tak na marginesie odnosnikow do biologii, ktore ktos tu zakwestionowal. Nie
                            zycze nikomu by kiedykolwiek musial znalezc sie w sytuacji odgrzebywania
                            korzeni (biologicznych) by ratowac zycie wnuka czy dziecka.
                            Wracajac do sentymentow, wciaz nie rozumiem dlaczego z zainteresowania swiatem
                            jakie chcemy zaszczepiac naszym nastolatkom mamy wykluczyc zainteresowanie
                            nasza wlasna historia (historyjka?) - prawde mowiac, dla mnie i"Braveheart",
                            i "Ogniem i mieczem" byly jednakowo nudne i prymitywne. To wcale nie znaczy, ze
                            mam kompletnie w nosie to skad przyszlismy.
                            Zasmucacie mnie swoja agresywnoscia - wcale nie trzeba komus udowowdnic, ze
                            jest idiota wylacznie dlatego, ze ma jakies tam watpliwosci, pytania i odmienne
                            obserwacje. Zyjemy wszyscy w krajach wysokiej tolerancji dla innosci a zostala
                            w nas taka beznadziejna drapiezosc w kontaktach ze "swoimi" - tego na pewno nie
                            warto przekazywac swoim dzieciom choc moga byc kiedys ciekawe skad tyle w nas
                            tej niecheci i goryczy.
                            • Gość: Marius Re: Mamy za duze oczekiwania ... IP: *.warburg.com 24.10.01, 16:19
                              Ogolnie mowiac, wydaje mi sie, ze mamy za duze oczekiwania od naszych dzieci. I
                              choc sam staram sie i bede sie staral by moja corka mowila po polsku i
                              wiedziala kto to byl Mieszko, Pilsudski, Paderewski i Mickiewicz, dam jej duzo
                              wolno reki. Nie mozemy stawiac strasznie wygorowanych oczekiwan przed nimi.
                              Wychowanie nie tylko polega na tym, zeby Polacy pierwszego pokolenia za granica
                              wiedzieli jak rozpoznac jakas tam ciotke w Polsce, ale zeby reprezentowali
                              siebie i emigracje godnie na obczyznie.

                              No bo co mi z tego, ze corka bedzie mowila po polsku, a wszkole badz pozniej w
                              pracy zapierala sie polskosci, zeby jej bylo latwiej w zyciu. Trzeba pogodzic
                              wszystkie sprawy, tak zeby dzieci dorastaly w duchu i kulturze dziadkow ze
                              spojrzeniem na nowy dla nich swiat. Te dzieci to juz nie imigranci jak my. Nie
                              powinny wiec byc skazane na takie same warunki zycia, nauki i pracy jak my.
                              • Gość: syn Taka sobie historia z zycia IP: 216.94.245.* 24.10.01, 19:34

                                Poznalem w Europie Amerykanina (nazwijmy go Jerry)ktory jest polskiego pochodzenia.
                                Jest 3 pokoleniem. W domu dziadkow jezyk angielski byl zabroniony pod grozba kary cielesnej.
                                Jego matka tak naprawde nigdy dobrze po angielsku nie mowila. Jerry nie nauczyl sie polskiego w domu.
                                Nauczyl sie go dopiero w Europie (nie w Polsce!). Jego polski byl doskonaly. Dopiero wtedy rozmawaijac
                                z matka po polsku zorientowal sie ze ona takze nie mowi dobrze po polsku.
                              • Gość: Bronek Re: Mamy za duze oczekiwania ... IP: *.shprd1.on.wave.home.com 25.10.01, 05:08
                                Gość portalu: Marius napisał(a):

                                > No bo co mi z tego, ze corka bedzie mowila po polsku, a wszkole badz pozniej w
                                > pracy zapierala sie polskosci, zeby jej bylo latwiej w zyciu.

                                O ja nie moge! Czlowieku w jakim kraju ta corka mieszka, RPA za Frederika DeKlerka ?
                                Zebym ja sie mial z powodu innych wstydzic pochodzenia jakie ono by nie bylo i to by mi mialo ulatwic
                                zycie to bym naprawde mocno chory musial byc. Co to za radosc zycia obracac sie wsrod szowinistow ?
                                Oczywiscie mozna byc konformista jezeli ktos ma taka nature i mu z tym dobrze, ale ja nawet zebym
                                chcial to nigdy nie odczulem potrzeby zapierania sie polskosci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka